Zejście49

Okładka książki Zejście49
Paweł Matuszek Wydawnictwo: Wydawnictwo IX Seria: Światy wizjonerów fantasy, science fiction
256 str. 4 godz. 16 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Światy wizjonerów
Data wydania:
2023-07-31
Data 1. wyd. pol.:
2023-07-31
Liczba stron:
256
Czas czytania
4 godz. 16 min.
Język:
polski
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zejście49 w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zejście49

Średnia ocen
7,0 / 10
54 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1113
183

Na półkach: , ,

Mocny towar. Nie czytałem wcześniej Matuszka, więc był to skok na głęboką wodę bez rękawków, ale na pewno jeszcze sięgnę po coś jego pióra. Akcja tej krótkiej książki nie jest porywająca ale wydaje mi się (choć mogę się mylić) że jej celem była pewna zabawa z czytelnikiem, zabranie go w labirynt wyobraźni autora, który ma jakąś swoją koncepcję jak działa świat przedstawiony ale nie zamierza niczego mówić wprost, żeby czytelnik sam główkował, albo i wracał do książki po raz 5 i 10, rozpracowując kolejne ukryte wskazówki. I mega mi się to podoba. Wszystkie te bardziej zagmatwane wątki faktycznie wyglądają jak gra z czytelnikiem. Gra którą czytelnik *może* wygrać, jeśli poświęci lekturze dość czasu i uwagi. Trochę jak u Dukaja, może nawet trochę jak u Dicka.

Naprawdę polecam. Ale tylko dla wytrwałych. Cała powieść jest jak wielka łamigłówka. Raczej nie jest to SF które nas czegoś nauczy.

A przynajmniej tak ja to odebrałem.

Mocny towar. Nie czytałem wcześniej Matuszka, więc był to skok na głęboką wodę bez rękawków, ale na pewno jeszcze sięgnę po coś jego pióra. Akcja tej krótkiej książki nie jest porywająca ale wydaje mi się (choć mogę się mylić) że jej celem była pewna zabawa z czytelnikiem, zabranie go w labirynt wyobraźni autora, który ma jakąś swoją koncepcję jak działa świat przedstawiony...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

153 użytkowników ma tytuł Zejście49 na półkach głównych
  • 92
  • 61
38 użytkowników ma tytuł Zejście49 na półkach dodatkowych
  • 26
  • 4
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Insekcje: antologia Aleksandra Bednarska, Agnieszka Fulińska, Wojciech Gunia, Agnieszka Hałas, Dawid Kain, Marek Kolenda, Karol Ligecki, Szymon Majcherowicz, Paweł Matuszek, Magdalena Anna Sakowska, Marta Sobiecka, Wojciech Szyda, Mateusz Wyszyński
Ocena 7,7
Insekcje: antologia Aleksandra Bednarska, Agnieszka Fulińska, Wojciech Gunia, Agnieszka Hałas, Dawid Kain, Marek Kolenda, Karol Ligecki, Szymon Majcherowicz, Paweł Matuszek, Magdalena Anna Sakowska, Marta Sobiecka, Wojciech Szyda, Mateusz Wyszyński
Okładka książki Dziwne opowieści. Antologia weird fiction Dagmara Adwentowska, Brian Evenson, Bartłomiej Fitas, Zbigniew Golemienko, Wojciech Gunia, Dawid Kain, Łukasz Krukowski, Thomas Ligotti, Marcin Majchrzak, Paweł Mateja, Paweł Matuszek, Jon Padgett, Magdalena Świerczek-Gryboś, Anna Maria Wybraniec
Ocena 6,7
Dziwne opowieści. Antologia weird fiction Dagmara Adwentowska, Brian Evenson, Bartłomiej Fitas, Zbigniew Golemienko, Wojciech Gunia, Dawid Kain, Łukasz Krukowski, Thomas Ligotti, Marcin Majchrzak, Paweł Mateja, Paweł Matuszek, Jon Padgett, Magdalena Świerczek-Gryboś, Anna Maria Wybraniec
Okładka książki Tarnowskie Góry Fantastycznie 2 Jakub Bielawski, Michał Cetnarowski, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Grzegorz Janusz, Marta Kładź-Kocot, Paweł Matuszek, Marcin Melon, Sławomir Nieściur, Tadeusz Oszubski, Romuald Pawlak, Bernadeta Prandzioch, Michał Studniarek, Aleksandra Zielińska
Ocena 7,0
Tarnowskie Góry Fantastycznie 2 Jakub Bielawski, Michał Cetnarowski, Agnieszka Hałas, Anna Hrycyszyn, Grzegorz Janusz, Marta Kładź-Kocot, Paweł Matuszek, Marcin Melon, Sławomir Nieściur, Tadeusz Oszubski, Romuald Pawlak, Bernadeta Prandzioch, Michał Studniarek, Aleksandra Zielińska
Okładka książki Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2018 Dagmara Adwentowska, Piotr Borowiec, Mort Castle, Rafał Chojnacki, Daniel Gapiński, Norbert Góra, Tomasz Jacek Graczykowski, Krzysztof Grudnik, Wojciech Gunia, David Harrington, Radosław Jarosiński, Maciej Kaźmierczak, Konrad Knapek, Agnieszka Kwiatkowska, Thomas Ligotti, Krzysztof Maciejewski, Paweł Mateja, Krzysztof Matkowski, Paweł Matuszek, Bartosz Orlewski, Olaf Pajączkowski, Przemysław Pilarek, Tomasz Połoński, Kamil Subzda, Istvan Vizvary, Adrianna Wiśniewska, Anna Maria Wybraniec
Ocena 7,4
Sny umarłych. Polski rocznik weird fiction 2018 Dagmara Adwentowska, Piotr Borowiec, Mort Castle, Rafał Chojnacki, Daniel Gapiński, Norbert Góra, Tomasz Jacek Graczykowski, Krzysztof Grudnik, Wojciech Gunia, David Harrington, Radosław Jarosiński, Maciej Kaźmierczak, Konrad Knapek, Agnieszka Kwiatkowska, Thomas Ligotti, Krzysztof Maciejewski, Paweł Mateja, Krzysztof Matkowski, Paweł Matuszek, Bartosz Orlewski, Olaf Pajączkowski, Przemysław Pilarek, Tomasz Połoński, Kamil Subzda, Istvan Vizvary, Adrianna Wiśniewska, Anna Maria Wybraniec
Okładka książki Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2012 Anna Brzezińska, Jakub Ćwiek, Stefan Darda, Jacek Dukaj, Maja Lidia Kossakowska, Magdalena Kozak, Jakub Małecki, Paweł Matuszek, Krzysztof Piskorski, Wit Szostak, Marceli Szpak
Ocena 4,8
Nagroda im. Janusza A. Zajdla 2012 Anna Brzezińska, Jakub Ćwiek, Stefan Darda, Jacek Dukaj, Maja Lidia Kossakowska, Magdalena Kozak, Jakub Małecki, Paweł Matuszek, Krzysztof Piskorski, Wit Szostak, Marceli Szpak

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Chindōgu Marta Sobiecka
Chindōgu
Marta Sobiecka
„Chindōgu” Marty Sobieckiej to książka, która zyskuje wraz z upływem czasu. Im dłużej o niej myślę, tym bardziej ją doceniam. Moja przygoda z tym światem potoczyła się jednak nietypowo, bo zaczęłam od „Kaori”, a dopiero później sięgnęłam po wcześniejsze tomy. I wbrew pozorom wcale nie uważam tego za błąd. Czytając „Chindōgu”, wróciłam do świata, który był mi już znany, ale tym razem wydał się głębszy i bardziej niepokojący. To nie jest książka nastawiona na szybkie tempo czy nagłe zwroty akcji. Zamiast tego stawia na refleksję (nad technologią, wolną wolą i nad tym, jak często moralność ustępuje miejsca interesom bogatych i wpływowych). Ten spokojniejszy rytm narracji bywał dla mnie momentami wymagający, ale ostatecznie uważam go za dużą zaletę (bo pozwala skupić się na tym, co w tej historii najistotniejsze!). Kaori Nakamura to bohaterka, którą śledzę z zainteresowaniem, nawet jeśli nie zawsze udaje mi się nawiązać z nią emocjonalną więź. Jej zdystansowanie, zmęczenie i chłód wydają się naturalną reakcją na świat, w którym funkcjonuje - balansujący na granicy tego, co ludzkie i cyfrowe. To postać daleka od heroizmu, momentami niewygodna, ale właśnie dzięki temu autentyczna. Bardzo przemawia do mnie metafora ukryta w tytule. Chindōgu - przedmioty, które mają sprawiać wrażenie użytecznych, a w rzeczywistości okazują się zbędne - trafnie oddają sposób, w jaki w tej powieści przedstawiona jest technologia. Hologramy zmarłych, cyberterapie, VR czy bioboty jednocześnie zachwycają i niepokoją. Pozostaje pytanie, czy rzeczywiście pomagają żyć, czy raczej pozwalają uciec od bólu, odpowiedzialności i prawdziwych relacji? Wspaniały jest też japoński klimat powieści, obecny nie tylko w estetyce, ale przede wszystkim w mentalności postaci i społecznych zależnościach. Tradycyjne schematy, patriarchat, podwójne standardy i ostracyzm wobec ofiar funkcjonują tu ramię w ramię z nowoczesną technologią. Dzięki temu świat przedstawiony wypada niezwykle wiarygodnie i zaskakująco blisko rzeczywistości. „Chindōgu” to cyberpunk stonowany i pełen refleksji, skupiony na człowieku. Nie epatuje wizją przyszłości, lecz zadaje ciche pytania o to, czy w świecie naszpikowanym udogodnieniami sami nie stajemy się czymś zbędnym (kolejnym chindōgu, które łatwo wymienić). Bardzo liczę na to, że jeszcze spotkam się z Kaori Nakamurą. Jej historia i świat, w którym przyszło jej żyć, zostawiły u mnie ogromny niedosyt (taki, który zdecydowanie zachęca do dalszego czytania) :D
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na 8 3 miesiące temu
Objawicielka Daryl Gregory
Objawicielka
Daryl Gregory
"Objawicielka" sprawia, że na pewno przyjrzę się innym książkom z oferty wydawnictwa MAG. To niepokojąca opowieść, która przenosi nas do czasów przed- i powojennej Ameryki. Do Tennessee. Mamy tu dwie osie czasowe. Jedna zahacza o lata 30., druga o końcówkę lat 40 XX wieku, prezentując losy Stelli, która w miarę szybko zyskała moją sympatię. Jako młódka zostaje oddana pod opiekę babci, Motty. Jak się szybko okazuje, będzie pełniła ważną rolę w swojej małej społeczności, która wyznaje nieznaną innym religię. W jaskini nieopodal bowiem znajduje się pewna istota, którą nazywają Duchoojcem. Byt powiązany jest w jakiś sposób z rodziną Stelli, a ona będzie łącznikiem pomiędzy 'wyznawcami', a ich bogiem... Już samo to, że młode dziewczyny jako jedyne mogą się porozumiewać z kreaturą, nasuwa pewne pytania. Oczywiście zagadkowych kwestii pojawi się więcej. Skąd to się wzięło? Czym jest? I co ma wspólnego z dziwną przepowiednią, która obiecuje odrodzenie? Co stoi za takim, a nie innym zachowaniem stwora? Pytań jest wiele, a Gregory dawkuje odpowiedzi w dobrym tempie, trzymając mocno uwagę czytelnika. Nie jest to długa opowieść, ale nie ma tu też zbędnych dłużyzn. Mamy za to ładnie zarysowane kwestie religijne małej społeczności, której wiara jest dosyć młoda/zapalczywa, momentami nieco zahaczając o fanatyzm. Jednocześnie widzimy aktualne wydarzenia, kiedy dorosła Stella wraca w rodzinne strony, zaalarmowana śmiercią Motty. Jej babcia miała przecież kolejną wychowankę przy spódnicy, jeszcze nie na tyle dojrzałą, aby mieć kontakt z bóstwem. Szkopuł w tym, że nieprzychylni członkowie rodzinki mają inne plany. Dla nich kontakt ze swoim bogiem jest ponad wszystko, bez względu na to ile będzie to kosztowało Objawicielkę... Cała intryga ma odczuwalne napięcie, a im bliżej finału, tym robi się upiorniej. Moim jedynym zarzutem jest fakt, że Gregory nieco zawiódł mnie w finale. Końcówka jest przewidywalna, a i 'największy' twist jest na tyle mocno zasygnalizowany, że czułem mocne rozczarowanie na ostatniej stronie. Niemniej losy Stelli to kawał dobrej historii.
Chris Grabovsky - awatar Chris Grabovsky
ocenił na 8 7 miesięcy temu
Biada Babilonowi Pat Frank
Biada Babilonowi
Pat Frank
To powieść o świecie, który nie tyle zostaje zniszczony, co wyłączony. Wojna nuklearna trwa chwilę, ale jej prawdziwe skutki zaczynają się wtedy, gdy znika system: prąd, łączność, paliwo, transport, banki. W ciągu jednego dnia to, co wydawało się trwałe i oczywiste, przestaje działać. Najmocniejsza jest pierwsza część książki – moment narastającego napięcia i późniejsze zderzenie z rzeczywistością. Pieniądze tracą znaczenie, przestają działać instytucje, zawody oparte na systemie przestają mieć sens. Najważniejsze stają się woda, jedzenie, bezpieczeństwo i ludzie wokół. To bardzo trzeźwe przypomnienie, jak cienka jest warstwa cywilizacji. Druga połowa pokazuje adaptację. Społeczność organizuje się, dzieli obowiązki, wraca do prostszych form życia. To nie jest historia samotnego survivalu, lecz wspólnoty. Przetrwanie zależy nie od heroizmu jednostki, ale od współpracy i wzajemnej pomocy. Czytana dziś książka robi może nawet większe wrażenie niż w latach 50. W czasach, gdy powstawała, ludzie byli bardziej samowystarczalni, mniej zależni od elektroniki i cyfrowej infrastruktury. Dziś żyjemy w świecie usług, systemów informatycznych, finansów zapisanych w cyfrowych bazach danych. Coraz mniej osób ma realny „fach w ręku”, coraz więcej pracuje w zawodach, które istnieją tylko tak długo, jak długo działa prąd i sieć. Cofnięcie cywilizacyjne byłoby dziś znacznie boleśniejsze — nie tylko materialnie, ale strukturalnie. Jednocześnie świat przedstawiony przez Franka bywa zbyt łagodny. Problemy się pojawiają, lecz często udaje się je rozwiązać stosunkowo sprawnie. To bardziej ostrzeżenie i studium adaptacji niż mroczna wizja totalnego rozpadu. Solidna, dająca do myślenia klasyka postapo. Nie wstrząsa do granic, ale zostawia z refleksją o kruchości systemu i sile wspólnoty.
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Srebrny Kruk Michał J. Sobociński
Srebrny Kruk
Michał J. Sobociński
A kogo obchodzi spokój gdy polem bitwy jest krzyk? Srebrny kruk to otwarcie cyklu Wieszczby Końca Czasów. Jest to tak naprawdę zbiór niezależnych od siebie opowiadań, które można czytać oddzielnie i w różnej kolejności. Razem tworzą niesamowity obraz świata, w którym nie ma ani krztyny romantyczności. Jest brudny i brutalny. Wśród otchłani jam oczami. Jestem ostrzem wśród gawiedzi, Jestem cieniem wśród promieni. Przynoszę wieści których nie ma. W Srebrnym kruku znajdziemy morze intryg. Całość to wielowątkowa, wielowymiarowa powieść fantasy z gatunku tych ciężkich. Jest to lektura, która wymaga od czytelnika skupienia, która nie podaje odpowiedzi wprost, w której nie do końca mamy komu kibicować. Jeśli chcecie kogoś prawdziwie zabić, zabijcie o nim pamięć. Spiszcie i zaraportujcie wymagane minimum, nic ponadto. Zastosujcie damnatio memoriae. Resztę zostawcie historykom. Nikt nie dochodzi do prawdy gorzej niż oni. Możemy wyłonić jednego głównego bohatera, który jest osią. Postać profesora Vendoma Tasartira to jedna z ciekawszych, bardzo złożonych postaci. Jest postacią, która zdaje się poruszać sznurkami marionetek i po swojemu kształtować rzeczywistość. Oculum Mundi – świat stworzony przez autora przypominał mi nieco światy stworzone przez mistrzów gatunku. Kransoludy, elfy, magowie, kupcy, niemalże dworskie intrygi, polowania na czarownice. Świat, w którym nawet prawda jsst kłamstwem. Jestem pod wrażeniem, jestem bardzo zauroczona tym światem. Srebrny Kruk, jak i Purpurowy Byk magicznie przenoszą mnie w wyobraźni i zanurzam się w tym zakurzonym świecie, w którym wcale nie chciałabym żyć, a ciężko jednak z niego wyjść. Dobrze spędziłam kilka dobrych wieczorów z tą książką. Polecam wam, a niebawem… Purpurowy Byk!
BiblioteczkaAgi - awatar BiblioteczkaAgi
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Omnifagus Rafał Nawrocki
Omnifagus
Rafał Nawrocki
Ten tytuł był dla mnie zaskoczeniem, bo nie dość, że pierwszy raz o nim słyszałam, to jeszcze okazało się, że były to opowiadania. Co więcej, to weird fiction, więc były one dziwne (jak nazwa wskazuje). Wolałabym, żeby była to jedna dłuższa historia, a nie kilka krótszych, ale oceniam, to, co mam. Choć czytam co jakiś czas bizarro i je lubię, to weird fiction chyba nie jest dla mnie. Porównując czytanie ,,Omnifagusa” do czytania ,,Zewu Cthulhu” (tu uratowało mnie audio), mogę powiedzieć, że obie czytało mi się strasznie ciężko. Za każdym razem, gdy brałam je do ręki, momentalnie chciałam spać. Zdania były ułożone tak, że miałam trudność w ich poprawnym przeczytaniu. I TO NIE WINA KSIĄŻEK! To po prostu nie jest gatunek dla mnie, ja wolę thrillery napisane na poziomie dziecka z podstawówki i jest to okej Mimo że czytanie tego było koszmarem, to opowiadania mi się podobały i mogę je polecić dla tych, którzy mają ochotę na coś nietypowego. Wiadomo, jak to w zbiorach, były lepsze i gorsze, ale każde było dziwne i na swój sposób intrygujące. Fajne było też to, że w pewnym sensie były ze sobą złączone, bo każde opowiadanie było historią, którą usłyszał przemierzający przez kanały Poznania Omnifagus (taki stwór żywiący się opowieściami). Opowiadania były raczej lżejsze pod względem scen, mocniejsze pod względem emocjonalnym, ale pojawiło się kilka mocniejszych scen (uwielbiam creepy dziadka z zamknięcia)
__booksayah__ - awatar __booksayah__
ocenił na 6 6 miesięcy temu
Zwyczajne potwory J. M. Miro
Zwyczajne potwory
J. M. Miro
Wiktoriańska Wielka Brytania. Mały Marlowe zostaje znaleziony na ulicy przed poszukiwaną przez policję Elizę. Kiedy chłopiec podrasta, okazuje się, że emanuje dziwnym niebieskim blaskiem i razem z innymi utalentowanymi dziećmi ma zostać dostarczony do posiadłości w Szkocji, gdzie pozna prawdę o swoich mocach. Przeczytałam tę książkę z polecenia i mimo jej objętości oraz ciemnej, mrocznej okładki, założyłam, że będzie to fantastyka dziecięco-młodzieżowa. Tymczasem dostałam powieść pełną klimatu grozy, niestroniącą od brutalności i zawiłości moralnych, zadającą pytania o to, co to znaczy być człowiekiem i do czego można się posunąć w imię swoich idei. System magiczny jest bogaty i rozbudowany, mocno trafiło do mnie połączenie magii ze śmiercią i żałobą, co zmusza do refleksji, czy naprawdę powinniśmy bać się końca życia. Połączenie fantastyki i wiktoriańskiej Anglii, ukazanie losu postaci ,,of color” czy niejako ,,szkoła” dla uzdolnionych magicznie kojarzyło mi się z ,,Babel”, ale moim zdaniem J.M. Miro ograł to wszystko zdecydowanie lepiej niż Rebecca Kuang. Zdecydowanie lepiej wyszło mu też tworzenie relacji przyjacielskich czy motyw rodziny z wyboru. Więź Charliego i Marlowe’a jest opisana naturalnie i uroczo, podobnie jest z relacją Marlowe’a z Alice, a przede wszystkim z Brynt i Elizą, gdzie pięknie widać, jak można poświęcić się dla kogoś, kto nie jest z naszej krwi. Jednak dla mnie największym plusem była kreacja czarnego charakteru, Jacoba Mabera. Uważam za kapitalny pomysł, że poznajemy go jednocześnie przez pryzmat głównych bohaterów, którzy się go obawiają, jak i retrospekcji z jego dzieciństwa, gdzie trudno mu nie współczuć. To działa, bo Jacob raz przeraża, a w innych momentach widać w nim tamtego samotnego chłopca i trudno nie spekulować, czy miał szansę na inną drogę. Zdecydowanie bardzo wielowymiarowa, ciekawa postać, kojarząca mi się nieco z Sebastianem z ,,Darów Anioła”. Nie miałam jakichś wysokich oczekiwań wobec tej książki i choć nie będzie to moja ulubiona powieść fantasy, to spędziłam przy niej bardzo dobry czas, zaangażowałam się, poczułam klimat i w przerwach myślałam nad różnymi wątkami przedstawionymi w tej historii. Polecam. ,, Czy ci, których kochałeś, nie są stale przy tobie?(…) Śmierć nie jest śmiercią.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na 8 5 miesięcy temu

Cytaty z książki Zejście49

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zejście49