Normalni ludzie
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Normal People
- Data wydania:
- 2025-03-03
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-04-22
- Data 1. wydania:
- 2018-08-28
- Liczba stron:
- 304
- Czas czytania
- 5 godz. 4 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383875781
- Tłumacz:
- Jerzy Kozłowski
- Inne
Światowy fenomen literacki i jedna z najgłośniejszych powieści XXI wieku.
Sally Rooney, nazywana Salingerem doby snapchata, w „Normalnych ludziach” opowiada o trudnej miłości wplątanej w skomplikowane, zhierarchizowane relacje organizujące świat, w którym nastoletni bohaterowie muszą się odnaleźć. Rooney udowadnia, że o miłości nie napisano jeszcze ostatniego słowa.
Marianne i Connell żyją tuż obok siebie, choć pochodzą z dwóch różnych światów. Mieszkają w niewielkim mieście, jednym z tych, z których chce się jak najszybciej uciec. Chodzą do tej samej szkoły, ale na korytarzu mijają się bez słowa, unikają swoich spojrzeń, chociaż łączy ich więcej niż wspólne lekcje. Ukrywanie tej znajomości nie jest trudne, komplikacje zaczynają się wtedy, gdy między dwojgiem nastolatków budzi się uczucie.
Powieść "Normalni ludzie" nominowana była do Nagrody Bookera oraz otrzymała Costa Book Award w 2019 r.
Na podstawie książki powstał uwielbiany na całym świecie serial z Paulem Mescalem i Daisy Edgar-Jones w roli głównej.
Kup Normalni ludzie w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Normalni ludzie
Ona i on: dwoje nastolatków, reprezentujących przeciwległe bieguny szkolnego życia. Sportowiec i outsiderka, gwiazdor i dziwaczka, dziewczyna z bogatej rodziny i chłopak, który nigdy nie znał swojego ojca. Dzieli ich wszystko, a jednak w wyniku mieszaniny rozmaitych zdarzeń i emocji, ich drogi łączą się po raz pierwszy, by krzyżować się nieustannie na przestrzeni kolejnych lat. O Normalnych ludziach napisano już wiele. A dziś ja postanowiłam dołożyć swoje trzy grosze. Przede wszystkim książka Sally Rooney nie jest typową młodzieżówką, której fabuła poprowadzi nas przez szkolne korytarze i boiska sportowe, która z wyczuciem opowie zarówno o zabawie na imprezie, jak i sprzeczkach z rodzicami czy rodzeństwem. Normalni ludzie to teatr dwojga aktorów i opowieść wyłącznie o nich. Gdy inne tematy się pojawiają, stanowią tło lub służą do zobrazowania konkretnych emocji; nie angażują czytelnika i nie odwracają uwagi od sedna sprawy. Niezależnie w jakiej scenerii się znajdujemy, reflektory pozostają nieruchome: jasnym światłem wskazują, że chodzi o Connella i Marianne. I choć tak zaprezentowana książka może wydawać się nudna, absolutnie tak nie jest, a przynajmniej ja tego nie odczułam. Normalnych ludzi przeczytałam na raz – zaczęłam rano, skończyłam po południu i nie zrobiłam właściwie żadnej dłuższej przerwy. Kiedy weszłam w świat bohaterów, nie chciałam go opuszczać nawet na chwilę; być może jakoś podświadomie bojąc się, że zburzę atmosferę intymności, jaka stała się moim udziałem. Nie wiem, czy znacie takie uczucie, gdy ktoś, kto nie jest Wam jakoś bardzo bliski, nagle zaczyna opowiadać o czymś ważnym i macie wrażenie, że łączy Was cienka nić, której nie chcecie przedwcześnie zerwać. Zdarzyło mi się doświadczać tego w prawdziwym życiu i coś podobnego czułam podczas czytania książki Sally Rooney. Kolejnym ciekawym zabiegiem zastosowanym przez autorkę są przeskoki czasowe. Generalnie opowieść toczy się linearnie, kolejne rozdziały przedstawiają następujące po sobie wydarzenia, ale czasem zdarza się, że bohaterowie we wspomnieniach wracają do pewnych scen, które wcześniej nie zostały do końca nakreślone. Mamy wtedy długie, retrospektywne akapity, które nakreślają nam sytuację między postaciami i pozwalają lepiej zrozumieć moment, w którym się znaleźli. I tak jak zwykle nie lubię podobnych zabiegów, tym razem pasowały one do narracji, idealnie wpasowywały się w jej rytm. Normalni ludzie są powieścią nietypową również ze względu na zapis dialogów, a konkretnie brak ich wyodrębnienia. Jeśli czytacie angielskie książki, możecie być przyzwyczajeni do pomijania myślników na początku wypowiedzi bohaterów, jednak tutaj nie ma nic – ani kresek, ani cudzysłowów, ani ostrych nawiasów. Cytaty zapisywane są jeden pod drugim, mamy też narratora, więc wiemy doskonale, która z postaci jest aktualnie przy głosie. A przez pominięcie dodatkowych znaków, opowieść toczy się nad wyraz płynnie i rytmicznie, jak strumień świadomości. Osobiście miałam wrażenie, że to wszystko dzieje się po prostu w czyjejś głowie, zdanie po zdaniu, scena po scenie. I tak naprawdę mogłabym zakończyć swój tekst na wychwalaniu technicznej strony tej powieści. A jednak jest jeszcze jeden, najważniejszy moim zdaniem aspekt – emocjonalny. Pewne sceny Normalnych ludzi zrobiły na mnie ogromne wrażenie - jedne ze względu na wyjątkową bliskość do moich przeżyć, inne dlatego, że są po prostu mocne. I choć na samym początku, czytając dialogi bohaterów myślałam sobie: "Rany, jak oni świetnie się komunikują!", szybko wyszłam z tego błędu i zrozumiałam, jak wiele w ich relacji pozostaje niewypowiedziane. Im dalej podążamy za Marianne i Connellem, tym bardziej widzimy, jak się miotają, jak często godzą się na coś, czego nie chcą, pozwalają, by ktoś inny kierował ich losem, gdy oni sami są sparaliżowani strachem czy oczekiwaniami. Wchodzimy coraz głębiej w ich życie i zaglądamy w coraz ciemniejsze miejsca. To boli, a przynajmniej mnie bolało w niemal namacalny sposób. I właśnie dlatego uważam Normalnych ludzi za fenomenalną powieść. ------------------------------------------ http://czworgiem-oczu.blogspot.com/2020/04/o-co-tyle-haasu-sally-rooney-normalni.html
Oceny książki Normalni ludzie
Poznaj innych czytelników
15246 użytkowników ma tytuł Normalni ludzie na półkach głównych- Przeczytane 10 019
- Chcę przeczytać 5 048
- Teraz czytam 179
- Posiadam 1 121
- 2020 323
- 2021 280
- 2020 271
- Ulubione 168
- 2022 165
- Audiobook 147
Opinia
Jest to powieść w której akcja nie jest wartka, zapierająca dech w piersiach. Ta z pozoru spokojna powieść przez którą się płynie przytrzymała mnie jako czytelnika przy sobie tym jak silne uczucia we mnie wzbudzała. Connell to chłopak który nie potrafi się uzewnętrzniać, w liceum najważniejsze dla niego jest to co pomyślą inni i co na jego temat mogą powiedzieć. Marianne to dziewczyna wyalienowana przez społeczeństwo szkoły, pozbawiona przyjaciół, przeżywająca swój koszmar w domu i wdająca się w kłótnie z nauczycielami. Przez, nazwijmy to, zrządzenie losu zaczyna ich coś łączyć- coś co przez Connella zachowują w ścisłej tajemnicy i ta tajemnica jest początkiem ich wieloletniej mordęgi (i myślę że to bardzo trafne określenie) w relacji którą sami nie wiedzą jak nazwać ale myślę że współczesnym językiem idealna nazwa to situationship. Mówiąc szczerze zmęczyła mnie ta powieść psychicznie- te ich niedopowiedzenia, ta ewolucja seksualna która przechodzi Marianne, te ich wybory których chyba sami nie do końca rozumieją. Uważam że bardzo trafnie opisano tutaj (przykładem Connella) pokolenie młodych mężczyzn zamkniętych w sobie którzy przez swoje przekonania, nieumiejętność nazywania i uzewnętrzniania emocji i uczuć utrudniają sobie skutecznie życie i osiągnięcie szczęścia. To powieść o tym jak dwoje świetnie pasujących do siebie ludzi skrupulatnie przekonaniami i niedopowiedzeniami zgniatają potencjał swojej relacji od samego początku i zmieniają ją w toksyczną. Całość trochę kojarzyła mi się z “Jeden dzień” tylko w wersji dużo mocniejszej (seks, przemoc). Gdy dobrnęłam to końca to opadły mi dosłownie ręce.
Jest to powieść w której akcja nie jest wartka, zapierająca dech w piersiach. Ta z pozoru spokojna powieść przez którą się płynie przytrzymała mnie jako czytelnika przy sobie tym jak silne uczucia we mnie wzbudzała. Connell to chłopak który nie potrafi się uzewnętrzniać, w liceum najważniejsze dla niego jest to co pomyślą inni i co na jego temat mogą powiedzieć. Marianne to...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to