Lecznictwo ludu polskiego
- Kategoria:
- zdrowie, medycyna
- Format:
- papier
- Seria:
- Wierzenia i zwyczaje
- Tytuł oryginału:
- Lecznictwo ludu polskiego
- Data wydania:
- 2024-10-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 1986-01-01
- Liczba stron:
- 600
- Czas czytania
- 10 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368135602
(Wydanie II, Wydawnictwo Replika, Poznań, 2024)
"Lecznictwo ludu polskiego" - Niezwykła książka o leczeniu w czasach, gdy nauki medyczne były jeszcze w powijakach
Zanim pojawiły się tradycyjne lekarstwa wierzono, że za choroby, wszelkie dolegliwości czy urazy odpowiadają demony, a także sam diabeł. Daną przypadłość mogła też zesłać wiedźma poprzez rzucenie na kogoś uroku. W ten sposób powstały zabobony, rytuały, modlitwy czy egzorcyzmy, mające na celu odstraszyć złą siłę.
Henryk Biegeleisen, przeplatając słowiańską demonologię z wiarą chrześcijańską, mitologią, a także przekazywanymi z pokolenia na pokolenie wierzeniami starodawnych ludów, ukazuje praktyki, jakimi posługiwano się w lecznictwie. Tłumaczy zaklęcia, modlitwy czy też zażegnania, podkreślając przy tym, że najbardziej wierzono w moc słowa – nawet z pozoru nic nie znaczącego, ale mającego ogromną moc, jak choćby „Abrakadabra”.
Dlaczego żółtaczkę leczono przedmiotami koloru żółtego, a do rany po ugryzieniu psa przykładano psią sierść? Skąd pomysł, aby choroby płuc miało uleczyć jedzenie cielęcych płuc? Czy picie najobrzydliwszych mikstur faktycznie obrzydzało chorobę, powodując, że ta uciekała z ciała chorego? Lecznictwo ludu polskiego to próba odpowiedzi na niejedno tego typu pytanie.
Kup Lecznictwo ludu polskiego w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Lecznictwo ludu polskiego
Poznaj innych czytelników
220 użytkowników ma tytuł Lecznictwo ludu polskiego na półkach głównych- Chcę przeczytać 183
- Przeczytane 32
- Teraz czytam 5
- Posiadam 21
- Chcę w prezencie 9
- Do kupienia 2
- Ulubione 2
- Słowiańskie 2
- 9 - Biblioteczka E-booków 1
- Medyczne 1
Opinia
Lecznictwo ludu lisiołowego
.
Lisioł pewnego dnia obudził się z pewną palącą potrzebą, a mianowicie bólem łebka. Ból na pewno nie był spowodowany przez liczne opróżnione butelki sake, jednakże futrzak wiedział, że namierzenie podejrzanych w tej jakże podejrzanej sprawie musi poczekać do czasu ustania bólu łebka. Aby coś zaradzić na nieznośny ciężar bytu, Lisioł sięgnął po książkę „Lecznictwo Ludu Polskiego” autorstwa Henryka Biegeleisen.
.
Słowem wstępu Lisioł musi powiedzieć, czym jest ta książka, a czym nie jest. To liczące ponad 500 stron kompendium wiedzy na temat medycyny oraz wierzeń związanych z tym, co ludziom szkodzi, a co pomaga. Co za tym idzie Lisioł nie sugeruje bezkrytycznego podążania za takimi rozdziałami, jak „dobijanie starców”. Sama książka została opublikowana po raz pierwszy w roku 1929, zatem Lisioł przestrzega przed trzema rzeczami. Po pierwsze, jest to książka pisana z perspektywy obyczajów wciąż obecnych w ówczesnych czasach. Po drugie, język Biegeleisena do najnowszych nie należy. I – wreszcie – trzecie, w książce znajdziecie obok siebie zarówno fragmenty poświęcone roślinom, jak i demonom oraz bóstwom. Lisioł może zaświadczyć, że tutaj znajdziecie tyleż informacji na temat dawnej medycyny, jak i opisów zmór lub innych szkodliwych istot, które – wedle ówczesnych – pewne przypadłości wywoływały.
.
Co znajdziecie? Lisioł już w te pędy wyjaśnia, tylko znajdzie belemnit na swoje przypadłości. Czymże jest belemnit? To skamieniałe pozostałości dawnych głowonogów, które określano mianem strzałki piorunowej! Ale futrzak już wraca do tematu. W „Lecznictwie...” są po równo wymieszane uroki, ziołolecznictwo, dawne wierzenia, egzorcyzmy… czego tu nie ma! To świetne źródło wiedzy dla kogoś, kto poszukuje informacji na temat dawnych wierzeń oraz podejścia do medycyny, chociaż – o czym trzeba pamiętać – autor także przedstawia wiele swoich domysłów, które zestarzały się w sposób różny. Więc Lisioł proponuje podejść do tekstu ze szczyptą soli, żeby rzucić ją w oko dezinformacji siedzącej na ramieniu.
Lecznictwo ludu lisiołowego
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to.
Lisioł pewnego dnia obudził się z pewną palącą potrzebą, a mianowicie bólem łebka. Ból na pewno nie był spowodowany przez liczne opróżnione butelki sake, jednakże futrzak wiedział, że namierzenie podejrzanych w tej jakże podejrzanej sprawie musi poczekać do czasu ustania bólu łebka. Aby coś zaradzić na nieznośny ciężar bytu, Lisioł sięgnął po...