rozwiń zwiń

Kuba. Syndrom wyspy

Okładka książki Kuba. Syndrom wyspy
Krzysztof Jacek Hinz Wydawnictwo: Dowody Seria: Seria Reporterska reportaż
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Seria Reporterska
Data wydania:
2016-04-25
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-25
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788394311872
Średnia ocen

                6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kuba. Syndrom wyspy w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kuba. Syndrom wyspy

Średnia ocen
6,7 / 10
271 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1033
761

Na półkach: , , ,

Dość długo nie mogłam w tę książkę wsiąknąć i rozpoznać o czym ona właściwie jest, czy o tej wyjątkowej wyspie, czy bardziej o autorze. Ostatecznie uznałam, że książka Kuba: syndrom wyspy jest w równym stopniu o najnowszej historii komunizmu w tym (k)raju oraz o obsesji autora, żeby trafić w moment kiedy ten ustrój upadnie.

Spodziewałam się, że będzie mocno odautorsko ale jakoś tak bardziej smaczkowo kubańsko, regionalnie i lokalnie. Jednak na początku prywatne historie autora tak nie wybrzmiewają. Sporo tu ogólnej historii Kuby, opowieści o Castro, komunizmie w wydaniu kubańskim – plany na rekordowe wydobycie cukru, czy historie stachanowców. Ciekawie, ale jakoś tak bez celu. Pewnie dlatego trudno mi było wejść w rytm tej historii.

🌅 Obsesja

Później historia się klaruje. Jakby wraz z doświadczeniami wyostrzało się też spojrzenie autora i jego pragnienia. A miał jedno – żeby ogłosić światu, że reżim Castro upadł. Wraz z książką jest ono coraz wyraźniejsze i jakby coraz silniejsze. Hinz był na wyspie najpierw nielubianym dziennikarzem, później pracował jako doradca przy ambasadzie RP w Hawanie. I był jeszcze bardziej nielubiany, nawet osobiście nielubiany przez samego Castro. Co wydaje się być pewnym zaszczytem, mimo że jeśli w każdej chwili groziło mu wydalenie, oczernianie w prasie, a nawet pobicie. Chociaż spomiędzy wierszy wynika, że to wydalenia z Kuby bał się wtedy najbardziej.

Niestety kubański komunizm przetrwał i Hinz nie miał okazji zrealizować swojego największego pragnienia. Za to udało mu się opisać historię pewnych zmian socjologicznych na tej wyspie. Np. kwestie relacji Kubańczyków (w szczególności Kubanek) z obcokrajowcami. W latach ‘70 bardzo nie było to dobrze widziane, później już się poluzowało.

Albo to, że kiedyś Kubańczyk mógł dostać mandat za chodzenie w koszulce z krótkim rękawkiem, czy spodenkach. Obcokrajowiec mógł się ubierać jak chciał. To surowe podejście do ubrania także się z biegiem czasu zmieniło. Oczywiście wszystkim towarzyszyła bieda, braki wszystkiego, głód, czy uprzywilejowanie rządzących, co znamy także z własnego podwórka.

🌅 Zmiany w niezmiennym

Mimo pozornego trwania w tym samym, relacja Hinza pokazuje, że Kuba zmieniała się na przestrzeni dziesięcioleci. Rewolucja nie upadła, pożarła swoje dzieci, ale też wyewoluowała. Co ciekawe trwa nadal, mimo że Kubańczycy mówili, że Fidel Castro jest szalony.

Na Kubie byłam w 2017 roku. To było bardzo specyficzne i ubogacające doświadczenie, bo podróżowaliśmy na własną rękę, bez opieki biura turystycznego. Gdy mówiłam znajomym, że “tam nic nie ma” to nie rozumieli. Zrozumieli tylko ci, którzy Kubą później odwiedzili. Zresztą decyzję o podróży podjęłam spontanicznie i w pośpiechu. Ja także sądziłam, że to już ostatnie podgrygi specyfiki tego zamkniętego, wręcz zapuszkowanego kraju. A jednak mamy 2025 (na moment wpisu na blogu), a wciąż niewiele się tam zmieniło. Wciąż pokutuje klimat, który Hinz opisuje w swoich wspomnieniach. Warto było sięgnąć po tę książkę, żeby dowiedzieć się skąd to się wzięło i dlaczego życie tak tam wygląda.

Dość długo nie mogłam w tę książkę wsiąknąć i rozpoznać o czym ona właściwie jest, czy o tej wyjątkowej wyspie, czy bardziej o autorze. Ostatecznie uznałam, że książka Kuba: syndrom wyspy jest w równym stopniu o najnowszej historii komunizmu w tym (k)raju oraz o obsesji autora, żeby trafić w moment kiedy ten ustrój upadnie.

Spodziewałam się, że będzie mocno odautorsko ale...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

680 użytkowników ma tytuł Kuba. Syndrom wyspy na półkach głównych
  • 336
  • 336
  • 8
126 użytkowników ma tytuł Kuba. Syndrom wyspy na półkach dodatkowych
  • 86
  • 12
  • 8
  • 5
  • 5
  • 5
  • 5

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kuba. Syndrom wyspy

Więcej
Krzysztof Jacek Hinz Kuba. Syndrom wyspy Zobacz więcej
Krzysztof Jacek Hinz Kuba. Syndrom wyspy Zobacz więcej
Krzysztof Jacek Hinz Kuba. Syndrom wyspy Zobacz więcej
Więcej