Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej

Okładka książki Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej autora Linda Polman, 9788380493087
Okładka książki Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej
Linda Polman Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Reportaż
Tytuł oryginału:
De Crisiskaravaan: Achter de Schermen van de Noodhulpindustrie
Data wydania:
2016-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2011-09-01
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380493087
Tłumacz:
Ewa Jusewicz-Kalter
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej



książek na półce przeczytane 517 napisanych opinii 321

Oceny książki Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej

Średnia ocen
7,4 / 10
1042 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej

avatar
9
8

Na półkach:

Top moich ulubionych reportaży.
Świetnie się czytało, mimo rozrywających serce historii. Bardzo polecam.

Top moich ulubionych reportaży.
Świetnie się czytało, mimo rozrywających serce historii. Bardzo polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
9
3

Na półkach:

Otwiera oczy na problem pomocy/biznesu humanitarnego.

Otwiera oczy na problem pomocy/biznesu humanitarnego.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
105
33

Na półkach:

Jedna z tych książek, która pokazuje, że świat nie jest czarno-biały. Autorka odsłania kulisy przemysłu (słowo użyte nieprzypadkowo) pomocy humanitarnej, obnaża ułomność tego systemu i próbuje dać odpowiedź na to, jak ten system naprawić. Zdecydowanie polecam.

Jedna z tych książek, która pokazuje, że świat nie jest czarno-biały. Autorka odsłania kulisy przemysłu (słowo użyte nieprzypadkowo) pomocy humanitarnej, obnaża ułomność tego systemu i próbuje dać odpowiedź na to, jak ten system naprawić. Zdecydowanie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3499 użytkowników ma tytuł Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej na półkach głównych
  • 2 044
  • 1 421
  • 34
370 użytkowników ma tytuł Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej na półkach dodatkowych
  • 225
  • 54
  • 22
  • 19
  • 17
  • 17
  • 16

Inne książki autora

Linda Polman
Linda Polman
Linda Polman jest niezależną holenderską dziennikarką, autorką wielu reportaży, tekstów publicystycznych i analiz poświęconych międzynarodowym interwencjom wojskowym oraz pomocy humanitarnej. Pracuje dla holenderskiej telewizji, wielu rozgłośni europejskich, współpracuje z prasą w Holandii i Belgii. Była korespondentką w Afganistanie, na Haiti, w zachodniej i wschodniej Afryce. Wykłada dziennikarstwo na Uniwersytecie w Utrechcie. Autorka czterech książek: De varende stad (1991) poświęconej Zairowi, Kenii i Malawi, Bot pippel (1993) opowiadającej o uchodźcach z Haiti, ’k Zag twee beren (1997) relacjonującej niepowodzenia działań misji ONZ w Rwandzie, Somalii i na Haiti, oraz Karawany kryzysu (2008). Była nominowana do nagrody Lettre Ulysses za najlepszy reportaż literacki oraz nagrody "Freedom of Expression" przyznawanej przez brytyjską organizację Index on Censorship działającą na rzecz wolności słowa.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym Maciej Czarnecki
Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym
Maciej Czarnecki
Dzieci Norwegii. O państwie (nad)opiekuńczym Autor: Maciej Czarnecki Moja ocena: ★★★★★★★★☆☆ (8/10) Bardzo interesujący i potrzebny reportaż podejmujący temat, który rzadko bywa analizowany w sposób pogłębiony i wyważony — funkcjonowanie norweskiego systemu opieki społecznej, w szczególności instytucji odpowiedzialnych za ochronę praw dziecka. Autor mierzy się z zagadnieniem trudnym, wielowątkowym i obciążonym silnymi emocjami, zarówno po stronie rodzin, jak i instytucji państwowych. Publikacja została starannie wydana, a jej język jest klarowny i rzeczowy. Czarnecki prowadzi narrację w sposób uporządkowany, opierając ją na licznych historiach konkretnych osób. To właśnie ten ludzki wymiar reportażu stanowi jego największą siłę — czytelnik poznaje dramaty rodzin, doświadczenia rodziców i dzieci, a także konsekwencje decyzji podejmowanych przez instytucje państwowe. Niektóre z opisanych historii są poruszające, a momentami wręcz wstrząsające. Autor konsekwentnie koncentruje się na osobach, które czują się pokrzywdzone przez system. Nawet jeśli bohaterowie reportażu mieli w przeszłości problemy społeczne czy prawne, nie jest to przemilczane — przeciwnie, informacje te są przedstawiane wprost, co wzmacnia wiarygodność narracji. Jednocześnie jednak odczuwa się wyraźny brak próby szerszego ukazania perspektywy instytucjonalnej. O ile reportaż bardzo dobrze oddaje punkt widzenia rodzin dotkniętych decyzjami systemu, o tyle zabrakło pogłębionej analizy argumentów i mechanizmów działania samej norweskiej opieki społecznej. Nie chodzi tu o prostą symetrię czy relatywizowanie opisywanych dramatów, lecz o pełniejsze przedstawienie złożoności problemu. System opieki społecznej — nawet jeśli w konkretnych przypadkach działa wadliwie — funkcjonuje w określonym kontekście prawnym i społecznym, który również zasługiwałby na bardziej rozbudowaną analizę. Brak tej drugiej perspektywy sprawia, że książka momentami zbliża się do narracji jednostronnej, co może ograniczać jej interpretacyjną głębię. Mimo tej istotnej uwagi, uważam reportaż za wartościowy i potrzebny. Skłania do refleksji nad granicami ingerencji państwa w życie rodzinne, nad rolą instytucji oraz nad napięciem między ochroną dobra dziecka a prawami rodziców. To lektura, która prowokuje do myślenia i nie pozostawia obojętnym. Książkę serdecznie polecam, jednocześnie zachęcając do krytycznego i wieloaspektowego spojrzenia na opisywany problem. 📖 14:38 · 14.02.2026 · 18/2026 · (P)
Paweł - awatar Paweł
ocenił na81 miesiąc temu
Indonezja itd. Studium nieprawdopodobnego narodu Elizabeth Pisani
Indonezja itd. Studium nieprawdopodobnego narodu
Elizabeth Pisani
Moje pierwsze spotkanie z tym krajem i od razu tak bardzo całościowe. Ale uwaga, ta książka nie jest przewodnikiem turystycznym. Nie znajdziemy tam opisu pięknych plaż, luksusowych hoteli, wspaniałych ośrodków wypoczynkowych, centrum handlowych pełnych drogich sklepów, czy obrazu życia klasy wyższej. To wręcz monumentalna praca ukazująca ten kraj oczami brytyjskiej reporterki Reutera, spisana w czasie kilku jej podróży po praktycznie całym kraju. A jest po czym jeździć. Obszarowo to dwunaste państwo świata, czwarte pod względem liczby mieszkańców (c.a. 250 mln),złożone z prawie 13.500 wysp, z czego połowa jest niezamieszkana, zlepek mnóstwa kultur i subkultur, prawdziwy tygiel językowy, religijny i obyczajowy, kraj przemocy i korupcji (często wręcz tak powszechnej, że prawie zalegalizowanej),ciągnący się na przestrzeni pięciu tysięcy kilometrów (obrazowo to odległość jak z Londynu do Teheranu). Nie da się w paru zdaniach opisać wielowątkowości tej pracy, bo powstała z kilkunastoletnich doświadczeń Autorki, jej spotkań, rozmów i praktycznych zdarzeń, często nieprzyjemnych czy odrażających. Mamy też tło historyczne, od czasów kolonialnych (Holenderskie Indie Wschodnie),poprze rządy Sukarno i potem Suharto, opis przemian i cywilizowania się kraju na różnych płaszczyznach, tak społecznych jak i gospodarczych, w wymiarze globalnym i tym całkiem przyziemnym, społeczności regionalnych miast i wsi. Jest jedno stwierdzenie zawarte przy końcu książki, które stanowi pewno podsumowanie drogi jaką ten kraj przeszedł, i chyba nadal przechodzi: " Żaden inny naród nie zjednoczył tak dużej odmienności w ogólnie pokojową całość w mniej niż siedemdziesiąt lat". Pozycję gorąco polecam, tym bardziej że to państwo chyba słabo znane w Polsce (no może poza wyspą Bali, ale to taki deser bez dań głównych). Może stanowić inspirację to osobistej eksploracji, choć to wymaga czasu i pieniędzy (nie wiem czego bardziej). Serdecznie pozdrawiam
Michał Kozaczewski - awatar Michał Kozaczewski
ocenił na616 dni temu
Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie Erika Fatland
Sowietstany. Podróż po Turkmenistanie, Kazachstanie, Tadżykistanie, Kirgistanie i Uzbekistanie
Erika Fatland
W zasadzie co my Europejczycy wiemy o Azji Środkowej? Kraje byłego Związku Radzieckiego takie jak Kazachstan, Uzbekistan i inne Stany kojarzą nam się głównie z przynależnością do tegoż Związku a o nich samych wiemy tak naprawdę niewiele. Dzięki tej książce poznajemy każdy z tych krajów, jego bogatą historię (która sięga czasów Aleksandra Macedońskiego) i niezwykłą kulturę. Kraje te wydają nam się egzotyczne. A jednocześnie, dzięki licznym podróżom autorki, mamy do czynienia z ludźmi, którzy bardzo często żyją w trudnych (i dla nas niewyobrażalnych) warunkach. Często na pustyniach. Często w ogromnym ubóstwie i naprawdę ciężko uwierzyć, że to jest XXI wiek, bowiem dla nich czas się zatrzymał (w wieku XIX). Rządzącym żyje się o niebo lepiej, są bogaci, budują pałace a tymczasem zwykli ludzie mieszkają w jurtach. I niektórzy tylko buntują się a reszta żyje jakby pod dyktando tych dyktatorów. To jest takie dziwne i jednocześnie smutne. Ci ludzie nie mają woli walki. Przeszli spod jednego panowania (Stalina) do kolejnych rządów autorytarnych (swoich prezydentów, którzy są nieusuwalni). Chętnie wybrałbym się w tamte rejony, ale nie wiem, czy zdołałabym znieść to, że obcokrajowców traktuje się podejrzliwie i każdemu turyście przyznaje się osobę, która "czuwa" nad tym aby nie zobaczył zbyt dużo, nie zrobił "podejrzanych'" zdjęć, nie porozmawiał otwarcie z mieszkańcami, nie skrytykował władzy itd. Książka warta aby ją przeczytać i zastanowić się, jak mamy dobrze w tej cywilizowanej Europie.
Agnieszka - awatar Agnieszka
oceniła na710 miesięcy temu
Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej Barbara Demick
Światu nie mamy czego zazdrościć. Zwyczajne losy mieszkańców Korei Północnej
Barbara Demick
Zdecydowanie jedna z lepszych książek o Korei. „Nothing to Envy” przeczytałam w wersji angielskiej, ale nie wydaje mi się, aby miało to wpływ na odbiór treści zawartych w tym reportażu. Książka jest zaskakująca. Otrzymujemy obszerny opis historii kilku osób, które uciekły z Korei Północnej na przełomie końca lat 90. i początku lat 2000. Historie są uporządkowane chronologicznie, co według mnie jest dużą zaletą – dzięki temu łatwo możemy porównywać życie poszczególnych bohaterów i dostrzec między nimi wiele podobieństw, mimo powierzchownych różnic w statusie społecznym. Reportaż zawiera także – może nie najbardziej szczegółowy, ale w zupełności wystarczający – zarys historyczny z wyjaśnieniem wybranych aspektów historii Korei. W tle życiorysów bohaterów pojawia się między innymi japońska okupacja rozpoczęta w 1910 roku czy wojna koreańska w latach 50. W Nothing to envy poznajemy różne aspekty życia mieszkańców Korei Północnej: ich relacje z innymi ludźmi, sposób przeżywania miłości, realia pracy, wygląd miast, codzienną rutynę oraz zmagania dnia codziennego. Nie jest to jednak najłatwiejsza lektura, szczególnie dlatego, że dużą część poświęcono okresowi wielkiego głodu z lat 90. Ktoś w komentarzach wspominał, że w książce powtarzają się opisy tych samych zjawisk – i rzeczywiście można się z tym zgodzić, zwłaszcza w kontekście głodu. Uważam jednak, że w tym reportażu ma to sens, ponieważ pokazuje uniwersalność tych doświadczeń. W tak „egalitarnym” kraju nawet wobec głodu wszyscy są równi. A nawet jeśli komuś udało się go bezpośrednio nie doświadczyć, mógł obserwować jego skutki na ulicach, w pracy i właściwie wszędzie wokół. To bardzo pozytywne zaskoczenie po dużym rozczarowaniu, jakie wywołała u mnie książka „Korea. Nowa historia południa i północy”. Jeśli ktoś po tamtej pozycji czuł niedosyt albo jeszcze nie czytał żadnej z tych książek, polecam sięgnąć właśnie po ten reportaż – żeby nie marnować czasu i się nie zniechęcić.
agla - awatar agla
oceniła na94 dni temu
Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew Paweł Smoleński
Wieje szarkijja. Beduini z pustyni Negew
Paweł Smoleński
Szarkija to jeden z tych mało przyjemnych wiatrów, które trafiają się na pustyni. Podnosi temperaturę i piasek do tego stopnia, że nie ma czym oddychać. Gdy długo trwa, mówi się, że przynosi szaleństwo. Takim wiatrem jest również chamsija. Potrafi wiać pięćdziesiąt dni i podnieść temperaturę do pięćdziesięciu stopni Celsjusza. Lecz nie o zjawiska pogodowe chodzi autorowi. One są tylko przyczynkiem do opowieści o Beduinach. O tych, którzy są obywatelami państwa Izrael, lecz tak nie do końca. Niby przysługują im takie same prawa, lecz muszą się o nie dopominać. Mieszkają teoretycznie na własnej ziemi, lecz ponieważ nie mają na to żadnych dokumentów (zasiedlili ją nim powstało państwo Izrael, sic!),to ich domostwa są regularnie burzone. Niby wielożeństwo jest zakazane, a w ich przypadku jest na nie zgoda. Bieda to towarzysz Beduina. Nierówność to jego siostra. Chcecie poznać smutną prawdę o tych, którzy mogą za Izrael walczyć, ale nie mogą w nim żyć? Reportaż dość skromnych rozmiarów, za to ciężar gatunkowy ma wielki. Autor postarał się porozmawiać z każdym zainteresowanym, z różnych środowisk, a także narodowości. Z tych dialogów wyłania się smutny obraz rzeczywistości, z którą Beduini sobie nie radzą. Pisarz daje czytelnikowi nadzieję, że może najmłodsze pokolenie wykształconych ludzi zmieni sposób w jaki postrzegani są członkowie ich społeczności. Zapraszam do lektury
ilo99 - awatar ilo99
ocenił na84 miesiące temu
Armenia. Karawany śmierci Andrzej Brzeziecki
Armenia. Karawany śmierci
Andrzej Brzeziecki Małgorzata Nocuń
Armenia to jeden z tych krajów, o których w Polsce mówi się niewiele – a jeśli już, to najczęściej w bardzo uproszczonych skojarzeniach: dawny Związek Radziecki, Kaukaz, może jeszcze diaspora rozsiana po świecie. Tymczasem książka „Armenia. Karawany śmierci” próbuje ten obraz poszerzyć i pokazać kraj znacznie bardziej złożony – pełen dramatycznej historii, napięć politycznych i trudnej codzienności. Jedno z określeń, które pojawia się w książce, to „dzieje Hiobowe” – i trudno o lepsze podsumowanie losów Armenii. W reportażu wracają kolejne tragedie: ludobójstwo Ormian dokonane przez Turków na początku XX wieku, katastrofalne trzęsienie ziemi z 1988 roku, które zniszczyło całe miasta i pochłonęło dziesiątki tysięcy ofiar, a także wieloletni konflikt o Górski Karabach z Azerbejdżanem. Do tego dochodzą napięcia polityczne, protesty uliczne, niewyjaśnione śmierci żołnierzy, wpływy Rosji, korupcja, układy partyjne i klanowe. Autorzy pokazują Armenię jako państwo znajdujące się w ciągłym napięciu między przeszłością a próbą budowania nowoczesnego, demokratycznego państwa. W tle niemal stale obecna jest Rosja – jako dawny hegemon, polityczny partner, ale też czynnik wpływający na wewnętrzne układy w kraju. W reportażu pojawia się też wiele wątków dotyczących polityki: walki o władzę, protestów społecznych, mechanizmów funkcjonowania państwa. Jednocześnie każdy rozdział opiera się na konkretnej historii – człowieka, rodziny, żołnierza czy mieszkańców jakiegoś miejsca. Dzięki temu książka nie jest wyłącznie analizą polityczną, ale próbą opowiedzenia Armenii poprzez losy ludzi. I właśnie tu pojawia się pewien paradoks tej książki. Z jednej strony reportaż bardzo dobrze przybliża współczesną Armenię i jej historię, pokazuje kontekst polityczny i geopolityczny, którego często w ogóle nie znamy. Z drugiej strony momentami dominuje właśnie ta perspektywa polityczna i geopolityczna, przez co opowieść bywa bardziej analityczna niż reportersko-ludzka. Mimo to jest to książka ważna. Przede wszystkim dlatego, że dotyczy kraju, o którym naprawdę wiemy niewiele. Armenia pojawia się w naszej świadomości raczej przypadkowo – czasem poprzez znane osoby z diaspory (jak Cher, Andre Agassi czy rodzina Kardashian),ale rzadko poprzez realną wiedzę o historii i współczesności tego państwa. „Armenia. Karawany śmierci” pozwala tę wiedzę uporządkować. Pokazuje kraj naznaczony traumą, ale jednocześnie próbujący znaleźć własną drogę między przeszłością, geopolityką i marzeniem o normalnym, stabilnym państwie. To reportaż solidny i potrzebny – nawet jeśli momentami bardziej polityczny niż osobisty. A może właśnie dlatego warto po niego sięgnąć.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na61 miesiąc temu
Ciemność Héctor Tobar
Ciemność
Héctor Tobar
Kiedy wydarzyła się katastrofa w kopalni San José i 33 górników zostało uwięzionych głęboko pod ziemią, byłam wtedy u progu wyjazdu na studia do Szwecji i tyle działo się w moim życiu, że wydarzeń w Chile nie śledziłam. Wiedziałam, że górnicy przeżyli i po kilku tygodniach udało się ich wydostać na powierzchnię, ale szczegóły wydarzeń były mi obce. Z ciekawością więc sięgnęłam po "Ciemność" Tobara - dziennikarza, któremu grupa ocalonych powierzyła całą swoją nieopowiedzianą wcześniej historię. Jak przebiegała akcja ratunkowa, to można było śledzić w mediach, ale jak wyglądało życie uwięzionych górników przez ponad 2 miesiące spędzone pod ziemią? Tu wiele informacji było jeszcze tajemnicą i Tobar powoli, rozmawiając z górnikami i ich bliskimi, wydobywał wszystko na światło dzienne. Akcja reportażu toczy się chronologicznie, zaczynając się w dzień katastrofy. Autor opowiada, jak górnicy żegnali się z rodzinami, wychodząc do pracy, jak wyglądał początek zmiany, a potem nagłe zawalenie się w kopalni. Powoli gasnące światła, stanowczo za mało jedzenia, brudna woda, gorąco i wilgoć, 33 mężczyzn i ta niepewność, czy ktoś w ogóle wie, że oni przeżyli, czy ktoś spróbuje ich uratować...? Równolegle Tobar opowiada o mobilizacji bliskich górników, zaangażowaniu się polityków, rozpoczęciu akcji poszukiwawczej. Jeśli nie zna się szczegółów katastrofy i późniejszej misji ratunkowej, to reportaż się naprawdę pochłania, a jego bohaterowie to postacie z krwi i kości, ze swoimi słabościami i mocnymi stronami. Miewałam czasem poczucie, że niektóre rozdziały są nieco przegadane, nie do końca też do mnie trafiło, jak autor opisywał późniejsze wydarzenia, życie ocalonych po wydostaniu ich na powierzchnię, choć rozumiem, że chciał w ten sposób zamknąć całą historię. "Ciemność" to bardzo szczegółowy reportaż, opisujący krok po kroku wydarzenia w kopalni San José i niektórych ta drobiazgowość Tobara może męczyć. Dla mnie była to dobra książka i wartościowa lektura, którą szczerze polecam :).
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej

Więcej
Linda Polman Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej Zobacz więcej
Linda Polman Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej Zobacz więcej
Linda Polman Karawana kryzysu. Za kulisami przemysłu pomocy humanitarnej Zobacz więcej
Więcej