Którędy na Różaną?

Okładka książki Którędy na Różaną?
Magdalena Kiełbowicz Wydawnictwo: Kropka literatura dziecięca
80 str. 1 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2025-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-26
Liczba stron:
80
Czas czytania
1 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368121391
Średnia ocen

                8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Którędy na Różaną? w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Którędy na Różaną?

Średnia ocen
8,0 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
297
297

Na półkach: ,

Różana to specjalne miejsce, nikt przypadkowy tu nie trafi, bo to ulica gdzie mieszkają czarodzieje. A wśród nich Marceli.

Marcelego poznajemy w ważnym momencie - oczekuje on na rozstrzygnięcie konkursu na najlepszego hodowcę dyń. To wielkie marzenie bezbrodego czarodzieja, który włożył mnóstwo wysiłku w hodowlę (tu warto zwrócić uwagę na to, że nie korzysta on z "magicznych sztuczek" - wszystko osiąga swoją wytężoną pracą).
Zanim jednak wyniki dotrą do zainteresowanego, w ciągu dnia dzieją się różne intrygujące rzeczy. Przede wszystkim Marceli pomaga swojemu przyjacielowi Baltazarowi, którego prześladuje Pech, czyli firma specjalizująca się w niepowodzeniach. Rozprawa z Pechem, jak można się domyślić, nie jest prostą sprawą. Ale to nie wszystko.

Okazuje się bowiem, że Marceli pełni też ważną funkcję. Jego zadaniem jest wyławianie marzeń z fontanny i dbanie o to, aby trafiły do specjalnej maszyny spełniające. Przy okazji dba też o samopoczucie Siewcy Marzeń - pomnika, który nadmiernie dba o swoje zdrowie.

📔Różana i jej mieszkańcy tworzą niezwykłe miejsce, w którym każdy chciałby się znaleźć. Pod płaszczykiem przyjemnej, wartko płynącej historyjki, napisanej świetnym językiem, możemy "wyłowić" mnóstwo wartościowych treści:

✔️ ciężką pracą i wytrwałością można osiągnąć wszystko, czego się pragnie

✔️ prawdziwi przyjaciele są wsparciem w każdej sytuacji, zwłaszcza tej trudnej

✔️ samoakceptacja jest podstawą każdego sukcesu

Przyznam, że Marceli podbił serce Oli, ale też moje💗 Opowieść jest przemyślana, dopracowana, jeśli chodzi o przedstawiony w niej świat, gdzie każdy ma swoje miejsce i znaczenie. My z pewnością do niej nie raz wrócimy.

Różana to specjalne miejsce, nikt przypadkowy tu nie trafi, bo to ulica gdzie mieszkają czarodzieje. A wśród nich Marceli.

Marcelego poznajemy w ważnym momencie - oczekuje on na rozstrzygnięcie konkursu na najlepszego hodowcę dyń. To wielkie marzenie bezbrodego czarodzieja, który włożył mnóstwo wysiłku w hodowlę (tu warto zwrócić uwagę na to, że nie korzysta on z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

23 użytkowników ma tytuł Którędy na Różaną? na półkach głównych
  • 12
  • 11
9 użytkowników ma tytuł Którędy na Różaną? na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Magdalena Kiełbowicz
Magdalena Kiełbowicz
Polska pisarka, która tworzy dla dzieci. Ukończyła filologię romańską, podjęła studia doktoranckie w Instytucie Językoznawstwa UAM. Bada język postaci literackich. Ciekawi ją, co i jak mówią oraz o czym milczą. Od 2012 roku współpracuje z czasopismem dla dzieci „Świerszczyk”, dla którego pisze opowiadania. Jest też autorką książki „Huczy jak w ulu” (2019). Jak sama mówi: Na pierwszy spacer rodzice zabrali mnie do biblioteki, która szybko stała się moim ulubionym miejscem. Do dzisiaj, kiedy gdzieś jadę, często sprawdzam, jaką mają bibliotekę i co stoi na półkach w dziale dla dzieci. Kiedyś zapisywałam pomysły na opowiadania w specjalnym notesie, ale szybko okazało się, że opowiadanie może zacząć się od wszystkiego i w każdej chwili. Najważniejsze, żeby nie było nudno!
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami Olivia Meikle
Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami
Olivia Meikle Katie Nelson
"Bakterie pierdzące! To maleńkie organizmy w twoich jelitach ucztują na zjedzonym pokarmie i wydzielają gazy.” Czy warto wprowadzać do literatury dziecięcej tematykę toalet? Jak najbardziej tak. Czy zasadne jest na jej bazie stworzyć całą książkę o charakterze wyjaśniającym? Ponownie tak. A czy można to zrobić z przymrużeniem oka trafiającym do młodych czytelników? Kolejny raz, tak! W końcu osiem miliardów ludzi robi kupę i coś z nią trzeba począć. A zatem, dowiedzmy się, na jakie sprytne rozwiązania trafiono od epoki kamienia łupanego do współczesności, i co odkryli naukowcy. Przyjrzyjmy się odchodom od strony badawczej, z czego się składają i dlaczego brzydko pachną? Zerknijmy w fakty, kiedy przekonaliśmy się, że sprawne kanalizacje to warunek konieczny zachowania zdrowia? Jak dawno temu zorientowaliśmy się o istnieniu maluteńkich złych bakterii, które posiadają ogromną siłę wywołania zakaźnych chorób? Czy kupa może być skarbem? Na to pytanie dużo nam powiedzą powody zainteresowania się archeologów dołkami, wychodkami i gnojowiskami sprzed wieków. Wciąż odnajdują cenne od strony wiedzy zmumifikowane przedmioty. Wiesz, kiedy i w jakich warunkach kupa była używana jako narzędzie broni biologicznej? Trzeba przyznać, że armia mongolska wpadła na ciekawy pomysł, mieszania prochu strzelniczego z.. no właśnie, odchodami chorych żołnierzy. Jakim powodzeniem cieszyły się w starożytnym Rzymie publiczne toalety? Jak sprzątają po sobie syberyjscy mieszkańcy tundry, albo Indii? A co bardziej frapujące, jak uzyskać barwnik z sików, nawóz i paliwo z kupy? Autorki przytaczają japońską legendę o stolcu szoguna, wyjaśniają czym była piernikowa toaleta Majów, co należało do obowiązków królewskiej spłuczki, a nawet przywołują historię papieru toaletowego. Czym groziły konstrukcje pierwszych systemów kanalizacyjnych? Jakie mniej lub bardziej szalone pomysły powstały na zbudowanie toalet, sposoby korzystania z nich i spłukiwania odchodów? A na koniec, jak będą wyglądać toalety przyszłości? W książce znajdziecie wiele innych smrodliwych historii, ciekawostek o ściekach i wysypiskach, żołnierskich perypetiach z kibelkami. Autorki dopełniają książkę krótkim słowniczkiem i przydatnym indeksem. Nie tylko tekstowi warto poświęcić uwagę. Sporo atrakcyjnej wiedzy w tylko pozornie niewygodnym temacie dostarczy przyciągająca oko oprawa graficzna. Ella Kasperowicz świetnie poradziła sobie ze śmierdząca tematyką, tak aby nie tylko ją zobrazować, ale też wesprzeć różnorodnością formy i żartobliwym ujęciem. Fantastycznie, że powstają takie tematyczne publikacje, zaciekawiają, uświadamiają, uczą, bez wstydu, ale za to z humorem. Czy „Smrodliwa historia toalet” sprawdzi się jako prezent dla młodych odbiorców? Jestem przekonana, że tak! bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Apsik! Simon Philip
Apsik!
Simon Philip
Dziś zapraszam Was do świata bajki, gdzie jedno kichnięcie wywołuje salwy śmiechu, przenosi do odległych krain i stawia małego bohatera przed wyzwaniami, którym niełatwo sprostać. Oto „Apsik!” autorstwa Simona Philipa, czyli zabawna historia o tym, że kiedy kichamy, warto zakryć nos. 👃 Ta urocza, barwna książeczka ukazała się nakładem Wydawnictwa Kropka, w przekładzie niezawodnej Magdaleny Jakuszew. Staś to sympatyczny i odważny chłopiec, który jednak często kicha. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby tylko zasłaniał nos. Każdy kolejny Apsik!, który z siebie wydobywa, sprawia, że przeżywa coraz to nowe, niekoniecznie bezpieczne przygody. Ta seria niefortunnych zdarzeń wydaje się nie mieć końca. Czy znajdzie się sposób na to, by powstrzymać bajkowy chaos? O to trzeba już spytać Stasia, a najlepiej sięgnąć do treści fenomenalnej opowieści pt. „Apsik!”. Jak to dobrze, że Nasze maluchy mają dostęp do takich wspaniałych, pouczających książek. Nic tak nie zapadnie małemu czytelnikowi w pamięć jak przygody Stasia, który przy kichaniu wypuszczał z nosa bajkowe postacie, puchate zwierzątka czy groźnych piratów. Jego nieprawdopodobne przygody uczą dzieci tego, jak na co dzień postępować kulturalnie i w jaki sposób szybko zareagować, kiedy zbliża się kichnięcie. 🤧 Zachwycona sposobem opowiadania najmłodszym o podstawowych zasadach kultury oraz cudownymi ilustracjami, które wyszły spod ręki Nathana Reeda, gorąco polecam Wam „Apsik!”, niezależnie od tego, czy naukę zasłaniania noska w trakcie kichania macie jeszcze przed, czy już za sobą. To po prostu godna uwagi pozycja, którą warto mieć w dziecięcej biblioteczce. Lektura tej książki wyjdzie Wam na zdrowie! Wiek: 3+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Podróżuj w czasie Julien Hervieux
Podróżuj w czasie
Julien Hervieux
Wyobraź sobie że siedzisz sobie spokojnie, a tu nagle BUUUM! Na środku pokoju pojawia się przybysz z przyszłości, który prosi Cię o pomoc. Aby naprawić wehikuł czasu musisz pomóc i zebrać przedmioty z różnych epok. Ale to nie będzie zwykła wyprawa, bo żeby odkryć o jakie przedmioty chodzi, musisz rozwiązywać zagadki. Brzmi intrygująco? To zapraszam, zajrzymy wspólnie do "Podróżuj w czasie". To fantastyczna, pełna zagadek i łamigłówek podróż przez epoki gdzie wiedza historyczna chyba jeszcze nigdy nie była podana w tak zaskakujący i intrygujący sposób. Zaczynamy od spojrzenia na zegarek, to właśnie widoczne na nim minuty wskażą gdzie, w jakiej epoce, rozpoczynamy naszą podróż, a następnie udajemy się do kolejnej i jeszcze następnej, i następnej i tak aż odwiedzimy wszystkie 20 poznając niesamowite postaci i rozwiązując łamigłówki. Gdy uda nam się zebrać wszystkie, tajemniczy przybysz z przyszłości będzie mógł wrócić do domu. Odpowiedzi podane na końcu książki pozwolą sprawdzić czy na pewno dobrze poradziliśmy sobie z zagadkami. A uwierzcie mi, poziom ich trudności jest naprawdę zróżnicowany i przy niektórych sama musiałam porządnie zastanowić się nad odpowiedzią. Świetny trening dla umysłu i logicznego myślenia. Od rebusów, labiryntów, rozsypanek, po bardziej skomplikowane szyfry i zagadki. Weźmiemy udział w rewolucji francuskiej, wybierzemy się z Neilem Armstrongiem na Księżyc, sprawdzimy co kryje się w jaskini Lucy, przodkini człowieka. Zajrzymy do pracowni Leonardo da Vinci czy Jana Gutenberga. Ale nie brakuje tu także słynnych władców, artystów czy naukowców. Gotowi na podróże w czasie? I dawkę wiedzy. Wskakujcie do wehikułu czasu od Wydawnictwa Kropka.
Zaczytane_Skrzaty - awatar Zaczytane_Skrzaty
ocenił na 10 6 miesięcy temu
Dzień, w którym kredki miały dość Oliver Jeffers
Dzień, w którym kredki miały dość
Oliver Jeffers Drew Daywalt
Długo znosiły ucisk i pracę ponad siły, ale dosyć tego! Przyszła pora, aby zabrały głos i powiedziały swojemu właścicielowi, co im leży na sercu. Z tego powodu kredki napisały przejmujące listy do małego Dominika, które znajdziecie w książce autorstwa Drew Daywalta pt. „Dzień, w którym kredki miały dość”, z oferty Wydawnictwa Kropka, w przekładzie Adama Pluszki. Dwanaście listów - po jednym na każdą kredkę - znalezionych przez Dominika w miejscu, gdzie zwykle trzyma pudełko z kredkami - to w zasadzie osobiste wyznania każdej z kolorowych przyjaciółek chłopca, które czują się przez niego nadmiernie używane, zaniedbane, przemęczone i wykorzystywane do niewłaściwych rysunków. Jedne uważają się za małe, inne za zapomniane, a jeszcze inne pragną przeżyć nowe przygody. Każda z nich chce być ważna i traktowana z miłością. Dominik ma pomysł, jak spełnić marzenia wszystkich kredek. Czy mu się uda? Sprawdźcie sami! „Dzień, w którym kredki miały dość” to książka, która uczy dzieci poszanowania własności i podchodzenia z empatią do wszystkiego, co Nas otacza. Losy małych kolorowych kredek Dominika pobudzają wrażliwość czytelników. Są wzruszające, zabawne i dają do myślenia, również dorosłym odbiorcom tej ważnej historii. Warto przeczytać o ich losach ze skupieniem i uwagą, a potem, jak my, sięgnąć po kolejną część przygód Naszych kredek pt. „Dzień, w którym kredki wróciły do domu”. Kolorowe ilustracje autorstwa Olivera Jeffersa i pismo stylizowane na zapiski dziecka to dodatkowe zalety tej książki, która zasłużenie stała się bestsellerem New York Timesa. Serdecznie polecamy! Wiek: 3+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 8 miesięcy temu
Wilczynka. Córka Mikity Regina Golińska-Barancewicz
Wilczynka. Córka Mikity
Regina Golińska-Barancewicz
Czasem obserwuję czytelnicze wybory moich dzieci i zastanawiam się, jak bardzo zmienił się rynek wydawniczy od czasów, kiedy sama byłam dzieckiem i chodziłam wszędzie z książką pod pachą. Próbuję przewidzieć ich reakcje na pozycje, które podsuwam im w nadziei, że wybiorą te wartościowe. Pokazując im „Wilczynkę. Córkę Mikity” autorstwa Reginy Golińskiej-Barancewicz, nie wiedziałam, czego mam się po nich spodziewać. Przedstawiona tu historia wydała mi się interesująca, ale nie miałam pewności, czy opowieść ze Słonecznego Lasu zaciekawi ich na tyle, by do niej wracali. Okazało się jednak, że fascynacja wilkami nie jest u nich wspomnieniem z przeszłości, a opowieści o podejmowaniu słusznych decyzji wciąż mają się dobrze i chyba nic im nie grozi. Cieszę się, że w dobie wydawniczego prześcigania się nad formą książek, pozycja tych minimalistycznych jest wciąż niezachwiana. Historia zwierzęcej walki o terytorium i decyzji podjętej przez odważną Wilczynkę jest opatrzona ilustracjami Zuzanny Mukoid na wzór starych bajek dla dzieci. Wódz wilczego stada, dążący do poszerzenia swojego panowania, przedstawiony jest jako bezduszny i groźny tyran. Z kolei zwierzęta walczące o pokój budzą czytelniczą sympatię, mimo że ich wizerunek nie odbiega od realistycznych portretów. Potrzeba harmonii i dążenie do pokoju, które wypływają z każdej kartki tej książki, są dowodem na jej ponadczasową wartość, być może dlatego czyta się ją z przyjemnością, jest wręcz zaskakująco współczesna. Jestem szczerze zaskoczona tą książką i ogromnie się cieszę, że pojawiła się w naszym domu. Choć niepozorna, okazała się strzałem w dziesiątkę i nie mam wątpliwości, że będziemy wracać do niej jeszcze wiele razy. Ale w sumie, dlaczego mnie to dziwi? Skoro życie potrafi zaskakiwać mnie na każdym kroku, to książki tym bardziej!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Pola w górach Magdalena Kozieł-Nowak
Pola w górach
Magdalena Kozieł-Nowak Gabriela Rzepecka-Weiß
Aż trudno uwierzyć, ile może wydarzyć w trakcie krótkiego pobytu w górach! Optarte stopy, niefortunne zejście ze szlaku, załamanie pogody, wędrówki po zmroku i niebezpieczne osuwiska. Czy aby na pewno jesteście na to gotowi? Nie! Nic nie szkodzi 😁. Nie ma się co bać. Z Polą żadne wyprawy nie będą Wam straszne. A wiem co piszę, bo już nie jedną literacką przygodę z bohaterką odbyliśmy i głoszone przez nią zasady na blaszkę wykuliśmy. Poli marzyła się wspinaczka na Kilimandżaro, a nawet Mount Everest, ale rodzice wiedzieli, że jej małe stópki trzeba najpierw rozchodzić na mniejszych wzniesieniach. Wyruszyła więc z rodzicami w góry i podczas kilku dni pobytu odkryła osiem zasad prawidłowego zachowania się na górskich wycieczkach, takich jak: 🔸Idziesz w góry? Bez brawury! 🔸Tylko gapy chodzą bez mapy. 🔸Ruszasz w drogę? Sprawdź pogodę! To tylko mały ich przedsmak. Być może są one już Wam znane, a jeśli nie, to tym bardziej zachęcam do lektury. A kto wie, może opowieść zainspiruje Wasze dzieci do wymyślenia kolejnych ☺️. Zaproście ich do tej zabawy. Jeśli nie macie pomysłu, jak w ciekawy i angażujący sposób porozmawiać z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa, to oto on. To jedna z lepszych serii edukacyjnych, która pozwoli uniknąć różnych zdarzeń w określonych sytuacjach: pobyt zagranicą, nad morzem, a nawet w lesie, lub się na nie przygotować. Bardzo lubimy te opowiadania, które z taką fantazją i bawiąc się rymem, pisze autorka. Czas urlopów, wycieczek i dłuższych wyjazdów przed nami, więc warto zaopatrzyć się w ten zestaw pierwszej podróżniczej pomocy 💛. Serdecznie Wam polecam!
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na 8 2 miesiące temu
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba Justyna Bednarek
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba
Justyna Bednarek Anna Salamon
Na rynku można znaleźć książki w konwencji „Biblia dla najmłodszych”, w których opowieści biblijne zostały napisane na nowo, językiem zrozumiałym dla dzieci. Justyna Bednarek w publikacji „Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba” idzie o krok dalej. Rezygnuje z „suchej” narracji mającej na celu jedynie opowiedzenie historii. Śmiało zmienia perspektywę – osobową, a czasami też czasową – aby pokazać cuda Jezusa inaczej. Może lepiej, a na pewno ciekawie. Przyznam, że zaskoczyło mnie podejście Justyny Bednarek. Decydując się na przeczytanie tej książki byłam gotowa na opowieści o cudach jakich dokonał Jezus, ale nie w aż tak zmienionej konwencji. Otwieram książkę, i na dzień doby „wita” mnie opowieść o pasterce Racheli, która długo czekała na dziecko, w której to ona sama jest narratorką. Następnie autorka przytacza dość znaną przypowieść, o weselu w Kanie Galilejskiej, gdzie zabrakło wina. Tym razem przedstawionej z perspektywy panny młodej. Cud rozmnożenia pokarmu na pustyni relacjonuje – po wielu latach – sierota, który był świadkiem tych wydarzeń. Itd., itp. Zapoznajemy się z kolejnymi cudami i oglądamy je z innej płaszczyzny. Ba nawet współczesnej np. opowieść o monecie znalezionej w rybie wysłuchuje mały chłopiec pozostawiony pod opieką sąsiada, a historię figowca przytacza biolog podczas wykładu, a w jednym opowiadaniu narratorką jest.. świnia. Jak widzicie Justyna Bednarek śmiało wachluje się narratorami, aby uwypuklić walor cudu. Małymi cudami są tez ilustracje w książce. Postacie (i inne detale) dziergane przez Annę Salomon zachwycają precyzją wykonania. Ktoś wpadł na niebanalny pomysł, jak zilustrować opowiadania Justyny Bednarek. Nadają one książce przytulnego, domowego charakteru. Dzięki nim przyznajemy, że cuda to coś wyjątkowego, ale też coś bliskiego, co może przytrafić się każdemu. Pewnie część z was zastanawia się, czy taka książka to dobry pomysł na prezent na komunię albo święta. Myślę, że tak. Publikacje tego typu pozwalają dzieciom lepiej, w bardziej zaangażowany sposób przeżywać takie wydarzenia. Do tego Justyna Bednarek w ciekawym stylu uchwyciła i same cuda przypisywane Jezusowi, jak i ich mistyczny wymiar.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Wyprawa przez Atlantyk Nicki Greenberg
Wyprawa przez Atlantyk
Nicki Greenberg
Przez oceany słów, na wzburzonych falach ludzkich losów, przepłyniemy przez tą powieść zdecydowanie za szybko. Jej fabuła wciąga bowiem, jak Trójkąt Bermudzki w otchłań wyczekiwanej, ale z nieoczywistym rozwiązaniem zagadki. Nie wahaj się ani chwili i wsiądź na pokład przepięknego, urządzonego z rozmachem i przepychem transatlantyku RMS Aqutania, pod dowództwem legendarnego kapitana Starka i wyrusz w podróż u boku jego córki Pepper. Nastolatka marzyła o tej chwili przez długie lata. Trudne relacje z wiecznie nieobecnym ojcem i obawa o jedynaczkę trzymały dziewczynę na lądzie jak w pułapce, z której bardzo pragnęła się wyrwać ku światu, przygodzie i nowym doświadczeniom. Nie spodziewała się jak ta szansa, którą w końcu udało się uprosić u Kapitana, odmieni jej życie i wyzwoli żyłkę detektywistyczną. Podczas tej jednej podróży nawiąże przyjaźnie, uwolni się spod klosza nadopiekuńczej guwernantki, wykaże się odwagą, empatią i dobrym sercem. W świecie dorosłych spowitym tajemnicami, rządzami i konwenansami, utoruje sobie drogę ku prawdzie i miłość własnego ojca. I tak zupełnie przy okazji będzie podążać tropem pewnego Wielkiego Brylantu Szafranowego. Czy uda się jej go odnaleźć? Wykreowany przez autorkę świat, będący niejako wehikułem do lat 20-30 XX wieku, wciąga i hipnotyzuje. Dodatkowo lekkie pióro, barwne opisy i społeczna hierarchizacja z początków wieku, intrygują i nie pozwalają tak łatwo oderwać się od powieści. Mimo, że dedykowana dla młodzieży, sprawiła mi dużo przyjemności, a i starszy syn chętnie przysiadał ze mną do wspólnej lektury. ☺️ Nie wahajcie się ani chwili i sami wybierzcie się w tą literacką podróż 💛. Polecam!
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na 8 2 miesiące temu
Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę Barbara Kwinta
Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę
Barbara Kwinta
Książeczka dla dzieci, mniejszego formatu. Jest to trzeci tom. Okładka miękka z elementami lakierowanymi. Ilustracje w kolorach czerni i szarości, akcentowane zielenią wiosenną, co ma związek z tytułem. Malunki bardzo ładne. Humorystyczne, napawające optymizmem. Główną bohaterką jest siedmioletnia Wandzia Wilk, którą poznaliśmy w pierwszym i drugim tomie serii. Należy do dużej rodziny. Ma trzech braci: Filipa, Kubę i Mikołaja. Najstarszy Miki uczęszcza do liceum. Mieszkają wszyscy w Nowej Lipie. Prawdziwym przyjacielem domowym jest chomik imieniem Kotlet. Jak zwykle z Wandzią nie idzie się nudzić. Ma wiele przygód. Gubi się między innymi w planetarium. Urządza z mamą przyjęcie urodzinowe dla taty – koniecznie pierogi z truskawkami i ze śmietaną. Szkopuł w tym ,że brak jest chwilowy babci Mileny , która robi tę potrawę najlepiej. Razem z innymi dziećmi bierze udział w przygotowaniach do festynu. Przeżywa pierwszą nocowankę w szkole. Zawsze jest empatyczna, rezolutna i zaradna. Kocha rodzeństwo i wyciąga pomocną dłoń nawet wtedy gdy starszy braciszek nie jest w porządku wobec niej. Dobrze dogaduje się z dziećmi w klasie , ma świetny kontakt z osobami starszymi z sąsiedztwa. O szczegółach sami poczytacie. Oj! Dzieje się dużo. Książka napisana humorystycznie, choć ten tom aż taki śmieszny nie jest jak poprzednie dwa. Świetne dialogi, wypowiedzi małego dziecka czyli Wandzi. Doskonała lektura dla dzieci, które opanowała nuda codzienności. Książka uczy empatii , miłości rodzinnej, zaradności w życiu potocznym i bardziej skomplikowanych sytuacjach, rozmów i dogadywania się z otoczeniem. Bawiliśmy się dobrze w czasie czytania. Słuchały wszystkie moje dzieci – żłobkowe, przedszkolne, wczesnoszkolne. Polecam! Super! Najlepiej wszystkie trzy części przeczytajcie jedna po drugiej.
Anka - awatar Anka
oceniła na 9 9 miesięcy temu
Kiedy moja rodzina zniknęła Jo Simmons
Kiedy moja rodzina zniknęła
Jo Simmons Lee Cosgrove
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego tak wiele dzieci w wieku 6-12 lat twierdzi, że nie lubi czytać, traktując to jak karę? Już Wam mówię! Bo samodzielne czytanie sprawia im trudność. Może to być kwestia kłopotów z koncentracją albo dysleksji. Dzieci mogą mieć problem ze zbyt ściśniętym tekstem, albo rodzajem fontu, a może to być nawet zbyt biały papier (jeśli dziecko cierpi na nadwrażliwość wzrokową). Do tego często dochodzi fakt, że w książkach jest za mało ilustracji, rozdziały są za długie, a sama opowieść jest nudna lub zbyt moralizatorska. A przecież KAŻDE DZIECKO może być czytelnikiem! I na to zasługuje, szczególnie, że korzyści z czytania jest bez liku! Trzeba mu tylko to ułatwić! Dlatego, zachęcam Was gorąco po poznania książek z serii „To się czyta” Wydawnictwa Dwukropek. Seria ta zdejmuje z czytania etykietę nudnej, stresującej czynności i pozwala dzieciom odkryć, ile radości może ono sprawiać! Książki z tej serii mają krótkie akapity, szerokie marginesy, niejustowany tekst, dodatkowe interlinie, przyjazny krój pisma, nierozbudowane zdania, kremowy, grubszy papier o wyczuwalnej strukturze i sporo ilustracji. No i oczywiście, wciągające historie. Nic tylko czytać, prawda? Zwłaszcza jeśli bohater ma takie przygody, jak Kuba z najnowszej książki z serii! Wszystko zaczęło się pewnego, sobotniego poranka, gdy chłopak zorientował się, że pierwszy raz w życiu jest w domu zupełnie sam. Jego rodziny nie było! Początkowo bardzo się z tego faktu ucieszył, bo rodzice i czworo rodzeństwa bardzo go wkurzali. Wszyscy byli wybitnie uzdolnieni, tylko on był taki… normalny. Nawet myślał o tym, jak dobrze by było, gdyby wszyscy zniknęli! Ale czas mijał, a oni nie wracali. W dodatku miasteczko też wyglądało na wymarłe. Co się stało? Inwazja zombie? Kosmici? A może to on ma takie supermoce? Jazda na psie, atak owiec, paskudne gęsi, rodeo na ośle. Oj, będzie się działo! Gorąco polecam Wam tę książkę! Uśmiejecie się! Od 6 roku życia!
Bliskie Czytanie - awatar Bliskie Czytanie
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Unicornia. Magiczne urodziny Ana Punset
Unicornia. Magiczne urodziny
Ana Punset
Przepiękna seria "Unicornia" zabiera małego czytelnika w niezapomnianą podróż do magicznego świata, który wciąga już od pierwszych stron i skutecznie odrywa od szarej rzeczywistości. Czarodziejska, barwna kraina Jednorożców, do której Klaudia niedawno przeprowadziła się z rodzicami, zachwyca wyjątkowością na każdym kroku, a wszechobecna magia czynią ją niemal idealną. Urodziny w tak cudownym, radosnym miejscu powinny być doskonałe, a jednak, wszystko wskazuje na to, że to nie będzie udany dzień… Czy przyjaciółkom uda się poprawić nastrój solenizantki? Czy są jeszcze szanse, by te urodziny wciąż były wspaniałe? Pierwsze, co zachwyca, gdy sięga się po tę książeczkę, to tęczowa, brokatowa okładka oraz przepiękne, barwne i jakże klimatyczne ilustracje, które podbiją serca zarówno dzieci, jak i ich rodziców. Przyciągają uwagę, wspaniale obrazują opowieść i zachęcają do rozmowy, po prostu pomagają w pełni delektować się poznawaną fantastyczną, milusińską historią. Zatrzymywałyśmy się niemal przy każdym obrazku, bo naprawdę nie sposób przejść obok nich obojętnie. Język autorki jest niesłychanie lekki, przystępny i przyjemny, nie znajdziemy tu zbędnych opisów, czy trudnych słów. Tu przede wszystkim prym wiodą uczucia nie ilość tekstu oraz ten wyjątkowy, brokatowy, tęczowy klimat, dzięki któremu opowieść silnie angażuje, uwrażliwia młodego czytelnika, pozwala mu się poczuć radośnie. Ta wyjątkowa historia niesie za sobą również cenną lekcję, jaka przemycona w tak uroczej formie, trafia wprost do serduszka młodego czytelnika. „Unicornia. Magiczne urodziny” jest zachwycającą, czarodziejską, bajecznie zilustrowaną książeczką, która zafunduje dzieciom mnóstwo frajdy! Kojący i wprawiający w dobry nastrój brokatowo-tęczowy klimat, lawina pozytywnych emocji, cudowne bohaterki, których nie sposób nie pokochać oraz problemy, jakie silnie angażują młodego odbiorcę! Gwarantuję, iż ta czarodziejska seria zachwyci nie tylko dla najmłodszych fanów jednorożców, ale także wszystkich, którzy kochają świat magii i fascynujące przygody! Polecam gorąco!🦄💜
AnnaR - awatar AnnaR
ocenił na 10 1 rok temu
Sprawa pociętych kapeluszy Brian Freschi
Sprawa pociętych kapeluszy
Brian Freschi Elena Triolo
Wasze dzieci lubią zabawić się w detektywów? Jeżeli tak to każda książka opisująca jakieś śledztwo wciągnie ich w całości i sprawi, że sami poczują się jak pracownicy agencji, która potrafi rozwiązać każdą tajemnicę. Lady Berta to dziewczynka pochodząca z arystokratycznej rodziny, ale kompletnie do niej nie pasująca, nie lubi udawanych bali i tych wszystkich zajęć, które powinna wykonywać dobrze wychowana dziewczynka. Berta uwielbia za to wraz z przyjaciółmi rozwiązywać trudne zagadki i tym razem muszą odszukać osobę, która napada na ludzi i tnie ich kapelusze na drobne kawałeczki. Uwielbiam książki dla dzieci z motywem detektywistycznym, mają one delikatny dreszczyk emocji jednak zdecydowanie dostosowany do wieku odbiorcy i nie ma tam jakiś drastycznych scen. Zagadka, którą mają rozwiązać bohaterowie, jest dość trudna, nie mając prawie żadnych tropów, muszą zaufać swojej intuicji i małymi krokami dążyć do celu. Lady Berta to osoba, z którą spokojnie mogłaby zaprzyjaźnić się nie jedna dziewczynka, która myśli podobnie, jak ona, czyli nie do końca lubi być pouczana, co powinna robić mała dama, a czego nie. Berta jest zadziorna i lubi tupnąć nogą, absurdalne są dla niej zaloty chłopców w tak młodym wieku i kilkugodzinne lekcje etyki ze znienawidzona nauczycielką i często daje to wszystkim do zrozumienia swoim ciętym językiem. Książka napisana jest bardzo ciekawie, jest tekst, ale również dużo grafiki, czasami bardzo zabawnej, do tego niektóre teksty zamieszczone są w dymkach, jak w komiksach. Bardzo lubię takie zabiegi, ponieważ aktualnie dzieci nie sięgają tak chętnie po książki, a takie coś sprawia, że historia bardziej ich zaciekawia, pewnie bardziej niż mieliby czytać sam tekst. Ta historia to przygoda, którą można przeżywać wraz z bohaterami i samemu spróbować rozwiązać zagadkę, mnie się to nie udało, ale większość dzieci jest tak bystra, że im pójdzie na pewno lepiej. Mam nadzieję, że ta seria rozwinie się w bardzo wiele nowych tajemnic, które będą równie wciągające i każda dziewczynka zobaczy, że można mieć różne pasje i świetnie się w nich realizować.
ZaczytaneStrony - awatar ZaczytaneStrony
ocenił na 8 9 miesięcy temu
W cieniu królowej wilków Kiran Millwood Hargrave
W cieniu królowej wilków
Kiran Millwood Hargrave
Chciałabym zaprezentować wam powieść napisaną przez Kiran Millwood Hargrave pt. „W cieniu królowej wilków”. Otwiera ona nowy cykl fantasy „Księgi Geomanty”, a jej fabuła czaruje bardzo silną siostrzaną więzią i relacją z naturą. Głowna bohaterka ma na imię Ysolda. Zazdrości swojej siostrze Hari wyjątkowego daru, rozumienia języka drzew. Ysolda stara się słuchać ich głosu, ale nie może go usłyszeć. Czy to jej nieokrzesana natura jest przeszkodą? Jednak to właśnie przez ów dar Hari staje się celem Jeźdźców, którzy szukają wyjątkowych osób. Ysolda, nie zważając na ostrzeżenia, wyrusza na poszukiwania zaginionej siostry. Hargrave konsekwentnie i całościowo kreuje świat oparty o pierwotne więzi. W szerokim kontekście widoczne jest to poprzez silne relacje z naturą i tu na pierwszy plan wyłania się cała koncepcja języka drzew, ale też oparty na rytmie przyrody tryb życia ludu z jakiego pochodzą Ysolda i Hari. Ludu skromnego i pokornego. Mającego poczucie, że to dzięki Matce Ziemi w ogóle żyją. W mniejszej skali widać to w siostrzanej relacji. Bohaterki są jak woda i ogień. Mają różne temperamenty, ale są dla siebie najbliższe na świecie. Ta więź jest motorem do rozpoczęcia przygody. Chyba nawet lepiej było by użyć liczby mnogiej, bo przygód w tej książce nie brakuje. Autorka zachwyca pomysłowością w wymyślaniu wyzwań dla swojej bohaterki i nie boi się zwrotów akcji. To wszystko jest gwarancją dobrego tempa i angażującej fabuły. Do tego w jej trakcie możemy sukcesywnie uzupełniać mapę świata z powieści, dowiadywać się jakie prawa nim rządzą i jakie relacje w nim panują. To wszystko czyni „W cieniu królowej wilków” bardzo obiecującą przygodową powieść fantasy dla młodzieży.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 6 6 miesięcy temu
Lubię liczby! Książka do nauki liczb. Aktywne Czytanie Anna Jankowska
Lubię liczby! Książka do nauki liczb. Aktywne Czytanie
Anna Jankowska
Jeśli szukacie książki, która zachęci wasze dzieci do nauki liczb, ale też do ich aktywnego czytania oto jest! Pozycja ta uczy liczenia od 1 do 10. Można powiedzieć, że składa się z 10 części dotyczących każdej z liczb 🔢 Na pierwszej stronie znajdziecie cyfrę, jej wygląd oraz zadania do wykonania. Książka jest też świetną wyszukiwanką dla maluchów 🕵️‍♀️ Zadania typu "znajdź na obrazku" super sprawdzają się już od najmłodszych lat! Dodatkowo na dole strony znajdują się zadania do wykonania, które wspomagają koordynację ruchową, spostrzegawczość, rytm czy wyobraźnię ❤️ Jest to tak prosto wykonana książka, a jednocześnie tak pobudzająca umysł do działania 💚 Ja jestem nią zachwycona! Oprócz super przygotowanej treści, najpiękniejsze dla mnie są ilustracje 🎨 Każdy szczegół jest tak cudownie przedstawiony 💚 Przeglądając grafiki aż by się chciało samemu zanurzyć w tej piękny świat 💚 Ilustratorka przenosi nas na plac zabaw, łąkę, plac budowy, w kosmos, do miasta, przedszkola, na plażę, do lasu, do ogrodu, a także na jarmark dziecięcy 💚 I każda z tych ilustracji zapiera dech w piersi, jest tak wspaniale wykonana! Wielkie WOW 🥳 Najlepszą rekomendacją jest to, że kiedy pokazałam książkę mojemu dziecku, od razu ruszyła do przeglądania, pokazywania liczb, wykonywania zadań! ❤️ I nie chciała jej oddać mamie do obejrzenia 🤣 POLECAM 💚
Iza Winiecka - awatar Iza Winiecka
oceniła na 10 10 miesięcy temu

Cytaty z książki Którędy na Różaną?

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Którędy na Różaną?