Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami

Okładka książki Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami
Olivia MeikleKatie Nelson Wydawnictwo: ToTamto literatura dziecięca
48 str. 48 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Stinky History of Toilets
Data wydania:
2025-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-26
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383821054
Tłumacz:
Adam Pluszka
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami

Średnia ocen
7,5 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
3069
3063

Na półkach:

"Bakterie pierdzące! To maleńkie organizmy w twoich jelitach ucztują na zjedzonym pokarmie i wydzielają gazy.”

Czy warto wprowadzać do literatury dziecięcej tematykę toalet? Jak najbardziej tak. Czy zasadne jest na jej bazie stworzyć całą książkę o charakterze wyjaśniającym? Ponownie tak. A czy można to zrobić z przymrużeniem oka trafiającym do młodych czytelników? Kolejny raz, tak! W końcu osiem miliardów ludzi robi kupę i coś z nią trzeba począć. A zatem, dowiedzmy się, na jakie sprytne rozwiązania trafiono od epoki kamienia łupanego do współczesności, i co odkryli naukowcy. Przyjrzyjmy się odchodom od strony badawczej, z czego się składają i dlaczego brzydko pachną? Zerknijmy w fakty, kiedy przekonaliśmy się, że sprawne kanalizacje to warunek konieczny zachowania zdrowia? Jak dawno temu zorientowaliśmy się o istnieniu maluteńkich złych bakterii, które posiadają ogromną siłę wywołania zakaźnych chorób?

Czy kupa może być skarbem? Na to pytanie dużo nam powiedzą powody zainteresowania się archeologów dołkami, wychodkami i gnojowiskami sprzed wieków. Wciąż odnajdują cenne od strony wiedzy zmumifikowane przedmioty. Wiesz, kiedy i w jakich warunkach kupa była używana jako narzędzie broni biologicznej? Trzeba przyznać, że armia mongolska wpadła na ciekawy pomysł, mieszania prochu strzelniczego z.. no właśnie, odchodami chorych żołnierzy. Jakim powodzeniem cieszyły się w starożytnym Rzymie publiczne toalety? Jak sprzątają po sobie syberyjscy mieszkańcy tundry, albo Indii? A co bardziej frapujące, jak uzyskać barwnik z sików, nawóz i paliwo z kupy? Autorki przytaczają japońską legendę o stolcu szoguna, wyjaśniają czym była piernikowa toaleta Majów, co należało do obowiązków królewskiej spłuczki, a nawet przywołują historię papieru toaletowego.

Czym groziły konstrukcje pierwszych systemów kanalizacyjnych? Jakie mniej lub bardziej szalone pomysły powstały na zbudowanie toalet, sposoby korzystania z nich i spłukiwania odchodów? A na koniec, jak będą wyglądać toalety przyszłości? W książce znajdziecie wiele innych smrodliwych historii, ciekawostek o ściekach i wysypiskach, żołnierskich perypetiach z kibelkami. Autorki dopełniają książkę krótkim słowniczkiem i przydatnym indeksem. Nie tylko tekstowi warto poświęcić uwagę. Sporo atrakcyjnej wiedzy w tylko pozornie niewygodnym temacie dostarczy przyciągająca oko oprawa graficzna. Ella Kasperowicz świetnie poradziła sobie ze śmierdząca tematyką, tak aby nie tylko ją zobrazować, ale też wesprzeć różnorodnością formy i żartobliwym ujęciem. Fantastycznie, że powstają takie tematyczne publikacje, zaciekawiają, uświadamiają, uczą, bez wstydu, ale za to z humorem. Czy „Smrodliwa historia toalet” sprawdzi się jako prezent dla młodych odbiorców? Jestem przekonana, że tak!
bookendorfina.pl

"Bakterie pierdzące! To maleńkie organizmy w twoich jelitach ucztują na zjedzonym pokarmie i wydzielają gazy.”

Czy warto wprowadzać do literatury dziecięcej tematykę toalet? Jak najbardziej tak. Czy zasadne jest na jej bazie stworzyć całą książkę o charakterze wyjaśniającym? Ponownie tak. A czy można to zrobić z przymrużeniem oka trafiającym do młodych czytelników? Kolejny...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

32 użytkowników ma tytuł Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami na półkach głównych
  • 19
  • 13
9 użytkowników ma tytuł Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sprawa pociętych kapeluszy Brian Freschi
Sprawa pociętych kapeluszy
Brian Freschi Elena Triolo
Wasze dzieci lubią zabawić się w detektywów? Jeżeli tak to każda książka opisująca jakieś śledztwo wciągnie ich w całości i sprawi, że sami poczują się jak pracownicy agencji, która potrafi rozwiązać każdą tajemnicę. Lady Berta to dziewczynka pochodząca z arystokratycznej rodziny, ale kompletnie do niej nie pasująca, nie lubi udawanych bali i tych wszystkich zajęć, które powinna wykonywać dobrze wychowana dziewczynka. Berta uwielbia za to wraz z przyjaciółmi rozwiązywać trudne zagadki i tym razem muszą odszukać osobę, która napada na ludzi i tnie ich kapelusze na drobne kawałeczki. Uwielbiam książki dla dzieci z motywem detektywistycznym, mają one delikatny dreszczyk emocji jednak zdecydowanie dostosowany do wieku odbiorcy i nie ma tam jakiś drastycznych scen. Zagadka, którą mają rozwiązać bohaterowie, jest dość trudna, nie mając prawie żadnych tropów, muszą zaufać swojej intuicji i małymi krokami dążyć do celu. Lady Berta to osoba, z którą spokojnie mogłaby zaprzyjaźnić się nie jedna dziewczynka, która myśli podobnie, jak ona, czyli nie do końca lubi być pouczana, co powinna robić mała dama, a czego nie. Berta jest zadziorna i lubi tupnąć nogą, absurdalne są dla niej zaloty chłopców w tak młodym wieku i kilkugodzinne lekcje etyki ze znienawidzona nauczycielką i często daje to wszystkim do zrozumienia swoim ciętym językiem. Książka napisana jest bardzo ciekawie, jest tekst, ale również dużo grafiki, czasami bardzo zabawnej, do tego niektóre teksty zamieszczone są w dymkach, jak w komiksach. Bardzo lubię takie zabiegi, ponieważ aktualnie dzieci nie sięgają tak chętnie po książki, a takie coś sprawia, że historia bardziej ich zaciekawia, pewnie bardziej niż mieliby czytać sam tekst. Ta historia to przygoda, którą można przeżywać wraz z bohaterami i samemu spróbować rozwiązać zagadkę, mnie się to nie udało, ale większość dzieci jest tak bystra, że im pójdzie na pewno lepiej. Mam nadzieję, że ta seria rozwinie się w bardzo wiele nowych tajemnic, które będą równie wciągające i każda dziewczynka zobaczy, że można mieć różne pasje i świetnie się w nich realizować.
ZaczytaneStrony - awatar ZaczytaneStrony
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Dzień, w którym kredki miały dość Oliver Jeffers
Dzień, w którym kredki miały dość
Oliver Jeffers Drew Daywalt
Długo znosiły ucisk i pracę ponad siły, ale dosyć tego! Przyszła pora, aby zabrały głos i powiedziały swojemu właścicielowi, co im leży na sercu. Z tego powodu kredki napisały przejmujące listy do małego Dominika, które znajdziecie w książce autorstwa Drew Daywalta pt. „Dzień, w którym kredki miały dość”, z oferty Wydawnictwa Kropka, w przekładzie Adama Pluszki. Dwanaście listów - po jednym na każdą kredkę - znalezionych przez Dominika w miejscu, gdzie zwykle trzyma pudełko z kredkami - to w zasadzie osobiste wyznania każdej z kolorowych przyjaciółek chłopca, które czują się przez niego nadmiernie używane, zaniedbane, przemęczone i wykorzystywane do niewłaściwych rysunków. Jedne uważają się za małe, inne za zapomniane, a jeszcze inne pragną przeżyć nowe przygody. Każda z nich chce być ważna i traktowana z miłością. Dominik ma pomysł, jak spełnić marzenia wszystkich kredek. Czy mu się uda? Sprawdźcie sami! „Dzień, w którym kredki miały dość” to książka, która uczy dzieci poszanowania własności i podchodzenia z empatią do wszystkiego, co Nas otacza. Losy małych kolorowych kredek Dominika pobudzają wrażliwość czytelników. Są wzruszające, zabawne i dają do myślenia, również dorosłym odbiorcom tej ważnej historii. Warto przeczytać o ich losach ze skupieniem i uwagą, a potem, jak my, sięgnąć po kolejną część przygód Naszych kredek pt. „Dzień, w którym kredki wróciły do domu”. Kolorowe ilustracje autorstwa Olivera Jeffersa i pismo stylizowane na zapiski dziecka to dodatkowe zalety tej książki, która zasłużenie stała się bestsellerem New York Timesa. Serdecznie polecamy! Wiek: 3+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 8 miesięcy temu
Supertechnologia Jacoby Jenny
Supertechnologia
Jacoby Jenny
Świat myślą technologiczną stoi! I to od zarania dziejów. Niemożliwe, pomyślicie! Ale taka prawda 😉. Choć technologia jako taka, może nam się kojarzyć z różnego rodzaju innowacyjnymi urządzeniami, to coś tak prostego, jak wynalazek koła, użycie krzemienia do rozpalenia ogniska i igły do szycia, również mieści się w tym pojęciu. Bo wystarczy na technologię spojrzeć szerzej, jak na wszystko to, co człowiek wymyślił i stworzył, by ułatwić sobie życie i poprawić jego jakość. Proste! Od wynalezienia pisma, zegara i guzików do ubrań, po pierwszy telefon, rewolucję przemysłową, a kończąc na GPSie, nanotechnologii i jedzeniu przyszłości. A jeśli Was to zagadnienie zainteresowało (a nie biorę pod uwagę innej możliwości) to całą historię rozwoju myśli technologicznej znajdziecie w oto tej książce ☺️. Ciekawy format, chronologiczne ujęcie tematu, które pokazuje jak stopniowo przechodziliśmy od prostych do coraz bardziej zaawansowanych pomysłów, dostosowane do młodych czytelników opisy pełne faktów i ciekawostek oraz sporo ilustracji. Wszystko to z dziećmi oceniam bardzo na plus. Książkę można czytać od okładki do okładki, ale my polecamy zacząć od najbardziej intrygujących Was zagadnień. W środku znajdziecie też kilka propozycji zabaw, np. jak zrobić czcionki z ziemniaka, czy statek z papieru. 😁 Fajnie jest też zobaczyć, kto za tymi zmianami stoi. Bill Gates, Nolan Bushnell, Johannes Gutenberg i nazwiska innych twórców poznacie dzięki tej książce.
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na 8 2 miesiące temu
Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości? Marta Guzowska
Tajemnice szkieletów. O czym klekoczą kości?
Marta Guzowska Joanna Czaplewska Wiesław Więcławski
🦴To jedna z tych książek, które zaskakują. Na pierwszy rzut oka wygląda jak pozycja typowo dla dzieci – kolorowa, z ilustracjami, napisana lekkim językiem. Ale po przeczytaniu muszę powiedzieć: to książka dla każdego, kto jest choć trochę ciekawy świata. Autorzy w przystępny sposób opowiadają o tym, co można wyczytać z ludzkich kości. A okazuje się, że naprawdę dużo! 📖 W pierwszej części cofamy się w czasie i poznajemy wcześniejsze gatunki człowieka – sprzed Homo sapiens. Dowiadujemy się, jak wyglądali, gdzie żyli, jakie mieli zwyczaje i czym różnili się od nas. To ciekawie opowiedziana historia człowieka, oparta na znaleziskach i odkryciach z różnych stron świata. 📖 Druga część skupia się już na nas – współczesnych ludziach. Z kości można odczytać nie tylko wiek czy płeć, ale też sposób życia, dietę, stres, a nawet choroby. Nasze ciała są jak archiwa – trzeba tylko umieć je czytać. 💀To naprawdę bardzo ciekawa książka. Fajne jest to, że można ją czytać po kawałku – każdy rozdział to osobna ciekawostka. Styl jest lekki – idealny również dla dorosłych. Ilustracje dobrze tłumaczą trudniejsze kwestie i dodają książce charakteru. Niektóre fragmenty naprawdę mnie zaskoczyły – np. jak bardzo kości mogą „pamiętać” to, jak żyliśmy. 🍖 Jeśli lubicie książki, które uczą czegoś nowego, a jednocześnie są przyjemne w czytaniu – „Tajemnice szkieletów” naprawdę warto poznać. Dobra dla dzieci, świetna dla dorosłych. I kto wie, może po niej spojrzycie na własne kości trochę inaczej. 😉 [Współpraca barterowa]
Gunioteka - awatar Gunioteka
oceniła na 10 8 miesięcy temu
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba Justyna Bednarek
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba
Justyna Bednarek Anna Salamon
Na rynku można znaleźć książki w konwencji „Biblia dla najmłodszych”, w których opowieści biblijne zostały napisane na nowo, językiem zrozumiałym dla dzieci. Justyna Bednarek w publikacji „Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba” idzie o krok dalej. Rezygnuje z „suchej” narracji mającej na celu jedynie opowiedzenie historii. Śmiało zmienia perspektywę – osobową, a czasami też czasową – aby pokazać cuda Jezusa inaczej. Może lepiej, a na pewno ciekawie. Przyznam, że zaskoczyło mnie podejście Justyny Bednarek. Decydując się na przeczytanie tej książki byłam gotowa na opowieści o cudach jakich dokonał Jezus, ale nie w aż tak zmienionej konwencji. Otwieram książkę, i na dzień doby „wita” mnie opowieść o pasterce Racheli, która długo czekała na dziecko, w której to ona sama jest narratorką. Następnie autorka przytacza dość znaną przypowieść, o weselu w Kanie Galilejskiej, gdzie zabrakło wina. Tym razem przedstawionej z perspektywy panny młodej. Cud rozmnożenia pokarmu na pustyni relacjonuje – po wielu latach – sierota, który był świadkiem tych wydarzeń. Itd., itp. Zapoznajemy się z kolejnymi cudami i oglądamy je z innej płaszczyzny. Ba nawet współczesnej np. opowieść o monecie znalezionej w rybie wysłuchuje mały chłopiec pozostawiony pod opieką sąsiada, a historię figowca przytacza biolog podczas wykładu, a w jednym opowiadaniu narratorką jest.. świnia. Jak widzicie Justyna Bednarek śmiało wachluje się narratorami, aby uwypuklić walor cudu. Małymi cudami są tez ilustracje w książce. Postacie (i inne detale) dziergane przez Annę Salomon zachwycają precyzją wykonania. Ktoś wpadł na niebanalny pomysł, jak zilustrować opowiadania Justyny Bednarek. Nadają one książce przytulnego, domowego charakteru. Dzięki nim przyznajemy, że cuda to coś wyjątkowego, ale też coś bliskiego, co może przytrafić się każdemu. Pewnie część z was zastanawia się, czy taka książka to dobry pomysł na prezent na komunię albo święta. Myślę, że tak. Publikacje tego typu pozwalają dzieciom lepiej, w bardziej zaangażowany sposób przeżywać takie wydarzenia. Do tego Justyna Bednarek w ciekawym stylu uchwyciła i same cuda przypisywane Jezusowi, jak i ich mistyczny wymiar.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Apsik! Simon Philip
Apsik!
Simon Philip
Dziś zapraszam Was do świata bajki, gdzie jedno kichnięcie wywołuje salwy śmiechu, przenosi do odległych krain i stawia małego bohatera przed wyzwaniami, którym niełatwo sprostać. Oto „Apsik!” autorstwa Simona Philipa, czyli zabawna historia o tym, że kiedy kichamy, warto zakryć nos. 👃 Ta urocza, barwna książeczka ukazała się nakładem Wydawnictwa Kropka, w przekładzie niezawodnej Magdaleny Jakuszew. Staś to sympatyczny i odważny chłopiec, który jednak często kicha. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby tylko zasłaniał nos. Każdy kolejny Apsik!, który z siebie wydobywa, sprawia, że przeżywa coraz to nowe, niekoniecznie bezpieczne przygody. Ta seria niefortunnych zdarzeń wydaje się nie mieć końca. Czy znajdzie się sposób na to, by powstrzymać bajkowy chaos? O to trzeba już spytać Stasia, a najlepiej sięgnąć do treści fenomenalnej opowieści pt. „Apsik!”. Jak to dobrze, że Nasze maluchy mają dostęp do takich wspaniałych, pouczających książek. Nic tak nie zapadnie małemu czytelnikowi w pamięć jak przygody Stasia, który przy kichaniu wypuszczał z nosa bajkowe postacie, puchate zwierzątka czy groźnych piratów. Jego nieprawdopodobne przygody uczą dzieci tego, jak na co dzień postępować kulturalnie i w jaki sposób szybko zareagować, kiedy zbliża się kichnięcie. 🤧 Zachwycona sposobem opowiadania najmłodszym o podstawowych zasadach kultury oraz cudownymi ilustracjami, które wyszły spod ręki Nathana Reeda, gorąco polecam Wam „Apsik!”, niezależnie od tego, czy naukę zasłaniania noska w trakcie kichania macie jeszcze przed, czy już za sobą. To po prostu godna uwagi pozycja, którą warto mieć w dziecięcej biblioteczce. Lektura tej książki wyjdzie Wam na zdrowie! Wiek: 3+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 11 miesięcy temu
Ojej, pudełko! Anna Jankowska
Ojej, pudełko!
Anna Jankowska
Poznajcie Czarusia! To żółty kot gałgankowy, którego tata Loli znalazł na strychu! Zamieszkuje więc teraz dom Loli wspólnie z miśkiem Ryśkien i lalką Zosią 💚 Czaruś jest uroczym stworzeniem, ciekawym świata, lecz tego jednego, konkretnego dnia obudził się z poczuciem, że to właśnie dziś będzie NUUUUUDNY dzień 😯 I choć on sam był przerażony tym, że nuda i jego dopadnie, Lola była przeszczęśliwa. Hmmm, ale cóż ta radość mogła oznaczać? Po śniadaniu Czaruś wybrał się na spacer. Gdy tak szedł i szedł i się nudził, jego wzrok przykuło coś niezwykłego. PUDEŁKO! To niewielkie, brązowe pudełko sprawiło, że w bohaterze obudziła się chęć poznania bliżej tej zwykłej niezwykłej rzeczy, poczuł, że to czas na prawdziwą przygodę. Do pudełka była przyczepiona kartka z napisem, problem był tylko jeden... Czaruś nie umiał czytać 📖 Znał jednak kogoś, kto tę umiejętność znakomicie przyswoił i postanowił udać się do domu po pomoc do swoich przyjaciół 💚 Czy Czarusiowi uda się rozwiązać tajemnicę pudełka? Czy znajdzie swój sposób na nudę? Przekonajcie się sami, czytając książkę "OJEJ, pudełko!" autorstwa @ksiazki_aktywneczytanie 📖 Przyznam się szczerze, że książkę kupiłam zaraz po premierze, ale brakowało mi czasu na jej dokładne przestudiowanie. Wczoraj przeczytałam i stwierdziłam, że muszę Wam ją bliżej pokazać! Jest naprawdę warta uwagi! Skierowana do przedszkolaków opowieść jest prosta, a fabuła bardzo ciekawa i wciągająca. Mimo dużej ilości stron, nie sposób się przy niej nudzić 💚 Pozycja ta nie jest klasyczną książka do nauki czytania, zawiera także szereg pytań i zadań dla dzieci, co sprawia, że aktywne czytanie staje się przyjemnością! Podobają mi się także ilustracje, nieco komiksowe, przyciąga wzrok! 🎨 Wczoraj czytałam to opowiadanie z moją trzylatką i powiem Wam, że i ona wciągnęła się i nie chciała kończyć wspólnego czytania zbyt szybko (a dodam, że była to już 22:00) 💚 Dziś czeka na kolejne przygody kota Czarusia, a ja z nią!
Iza Winiecka - awatar Iza Winiecka
oceniła na 10 8 miesięcy temu
Lubię liczby! Książka do nauki liczb. Aktywne Czytanie Anna Jankowska
Lubię liczby! Książka do nauki liczb. Aktywne Czytanie
Anna Jankowska
Jeśli szukacie książki, która zachęci wasze dzieci do nauki liczb, ale też do ich aktywnego czytania oto jest! Pozycja ta uczy liczenia od 1 do 10. Można powiedzieć, że składa się z 10 części dotyczących każdej z liczb 🔢 Na pierwszej stronie znajdziecie cyfrę, jej wygląd oraz zadania do wykonania. Książka jest też świetną wyszukiwanką dla maluchów 🕵️‍♀️ Zadania typu "znajdź na obrazku" super sprawdzają się już od najmłodszych lat! Dodatkowo na dole strony znajdują się zadania do wykonania, które wspomagają koordynację ruchową, spostrzegawczość, rytm czy wyobraźnię ❤️ Jest to tak prosto wykonana książka, a jednocześnie tak pobudzająca umysł do działania 💚 Ja jestem nią zachwycona! Oprócz super przygotowanej treści, najpiękniejsze dla mnie są ilustracje 🎨 Każdy szczegół jest tak cudownie przedstawiony 💚 Przeglądając grafiki aż by się chciało samemu zanurzyć w tej piękny świat 💚 Ilustratorka przenosi nas na plac zabaw, łąkę, plac budowy, w kosmos, do miasta, przedszkola, na plażę, do lasu, do ogrodu, a także na jarmark dziecięcy 💚 I każda z tych ilustracji zapiera dech w piersi, jest tak wspaniale wykonana! Wielkie WOW 🥳 Najlepszą rekomendacją jest to, że kiedy pokazałam książkę mojemu dziecku, od razu ruszyła do przeglądania, pokazywania liczb, wykonywania zadań! ❤️ I nie chciała jej oddać mamie do obejrzenia 🤣 POLECAM 💚
Iza Winiecka - awatar Iza Winiecka
oceniła na 10 10 miesięcy temu
Dom dla trzmiela Dawn Casey
Dom dla trzmiela
Dawn Casey
Wczesnowiosenny ogród, w którym Ben spędza czas z dziadkiem, staje się tłem dla wyjątkowej lekcji przyrody. Chłopiec zauważa puszystego owada – królową trzmieli, która właśnie przebudziła się z zimowego snu i poszukuje miejsca na nowe gniazdo. Tak rozpoczyna się fascynująca opowieść o cyklu życia trzmieli i innych zapylaczy, tocząca się w rytmie zmieniających się pór roku. Ben odkrywa, jak wiele łączy nas z bzyczącymi towarzyszami ogrodu, uczy się, jak ogromne znaczenie mają dla nas owady zapylające oraz w jaki sposób możemy je chronić – zarówno w domowych ogródkach, jak i na miejskich terenach zielonych. "Dom dla trzmiela" to literacka mikrowyprawa w głąb ogrodu, relacji międzypokoleniowej i ekologicznej wrażliwości, podana z taktem, czułością i poetycką lekkością. Książka porusza, ukazując piękną więź między dziadkiem a wnuczkiem. Starszy pan, niczym doświadczony ogrodnik, pokazuje chłopcu, że nawet najmniejszy owad odgrywa istotną rolę w wielkiej symfonii życia. To idealna lektura dla najmłodszych, która rozwija empatię wobec najmniejszych stworzeń i uczy uważności na otaczający nas świat. Czytając ją z moim sześcioletnim synem, obserwowałam, jak z każdą stroną rośnie w nim czułość wobec przyrody. Zaczął uważniej przyglądać się trawnikom, z powagą wypatrywać trzmieli. Choć to on miał wynieść z tej książki naukę, miałam wrażenie, że to ja otrzymałam najważniejszą lekcję – uważności, łagodności i prostej, nieco już zapomnianej radości z bycia blisko natury. "Dom dla trzmiela" to książka, która przypomina, że warto się zatrzymać, wsłuchać w bzyczenie owadów i może zasadzić choć jedną kwitnącą roślinę więcej.
Czytajibaw - awatar Czytajibaw
ocenił na 9 10 miesięcy temu
Czy jest tam kto? Wszystko, co warto wiedzieć o religiach Pierdomenico Baccalario
Czy jest tam kto? Wszystko, co warto wiedzieć o religiach
Pierdomenico Baccalario Federico Taddia Vito Mancuso
Jestem osobą głęboko wierzącą w Boga, znam Biblię i wierzę w to co nam przekazuje, ale nie wierzę w instytucję kościoła katolickiego, który tak bardzo rozjeżdża się ze słowem Bożym. Często zastanawiałam się jak to jest w innych wiarach. Oni też wierzą w Boga, bożków a jednak mają inne księgi i inne zasady swej wiary. Ja jestem zdania, że jest jeden Bóg. Tak po prostu. Który stworzył świat. I to jaki świat ! Głęboko wierzę, że wystarczy dobrze przeżyć życie, być szczęśliwym i być wdzięcznym za to jaki mamy los, choć nierzadko jest on ciężki. Nie może być przecież tak, że te 80-90 lat żyje się w lęku, strachu, często w biedzie i zmagamy się z wieloma troskami po to żeby umrzeć. Najbardziej czuję obecność Boga w górach i tych pięknych krajobrazach oraz w upalne lato kiedy powieje delikatny i chłodniejszy wiatr, który ukoi. Wielu powie, że to normalne zjawiska pogodowe i geograficzne, ale ja naprawdę czuję tam JEGO obecność. Ta książka natomiast pozwoliła mi w zaskakujący sposób, poznać inne religie a nie musieć studiować ich biblii i ksiąg. Przystępna, napisana fajnym językiem zawiera mnóstwo ciekawostek i najważniejszych faktów religijnych. Najbardziej zafascynował mnie Chiński Taoizm o którym nie wiedziałam kompletnie nic. Książka rozwiewa wiele wątpliwości i na pewno przeczytacie ją jednym tchem! Obiecuję , że w kilku miejscach będziecie w szoku :D Ja to uwielbiam. Książka , która da do myślenia i która wejdzie z Wami w głąb Waszej duszy.
bajkowe_zacisze - awatar bajkowe_zacisze
ocenił na 9 10 miesięcy temu
Wilczynka. Córka Mikity Regina Golińska-Barancewicz
Wilczynka. Córka Mikity
Regina Golińska-Barancewicz
Czasem obserwuję czytelnicze wybory moich dzieci i zastanawiam się, jak bardzo zmienił się rynek wydawniczy od czasów, kiedy sama byłam dzieckiem i chodziłam wszędzie z książką pod pachą. Próbuję przewidzieć ich reakcje na pozycje, które podsuwam im w nadziei, że wybiorą te wartościowe. Pokazując im „Wilczynkę. Córkę Mikity” autorstwa Reginy Golińskiej-Barancewicz, nie wiedziałam, czego mam się po nich spodziewać. Przedstawiona tu historia wydała mi się interesująca, ale nie miałam pewności, czy opowieść ze Słonecznego Lasu zaciekawi ich na tyle, by do niej wracali. Okazało się jednak, że fascynacja wilkami nie jest u nich wspomnieniem z przeszłości, a opowieści o podejmowaniu słusznych decyzji wciąż mają się dobrze i chyba nic im nie grozi. Cieszę się, że w dobie wydawniczego prześcigania się nad formą książek, pozycja tych minimalistycznych jest wciąż niezachwiana. Historia zwierzęcej walki o terytorium i decyzji podjętej przez odważną Wilczynkę jest opatrzona ilustracjami Zuzanny Mukoid na wzór starych bajek dla dzieci. Wódz wilczego stada, dążący do poszerzenia swojego panowania, przedstawiony jest jako bezduszny i groźny tyran. Z kolei zwierzęta walczące o pokój budzą czytelniczą sympatię, mimo że ich wizerunek nie odbiega od realistycznych portretów. Potrzeba harmonii i dążenie do pokoju, które wypływają z każdej kartki tej książki, są dowodem na jej ponadczasową wartość, być może dlatego czyta się ją z przyjemnością, jest wręcz zaskakująco współczesna. Jestem szczerze zaskoczona tą książką i ogromnie się cieszę, że pojawiła się w naszym domu. Choć niepozorna, okazała się strzałem w dziesiątkę i nie mam wątpliwości, że będziemy wracać do niej jeszcze wiele razy. Ale w sumie, dlaczego mnie to dziwi? Skoro życie potrafi zaskakiwać mnie na każdym kroku, to książki tym bardziej!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Idealne jajko. Pingwinek i Szczeniak Hazel Gardner
Idealne jajko. Pingwinek i Szczeniak
Hazel Gardner
Pingwinek i Szczeniaczek są przyjaciółmi, chociaż znacznie różnią się temperamentem. Ten pierwszy jest skromny i spokojny, a drugi ma milion pomysłów na minutę. W książce „Idealne święta” stoczyli istny bój, o to jak spędzać Boże Narodzenie. Na horyzoncie Wielkanoc. Czy tym razem przyjaciołom uda się osiągnąć kompromis? Przeczytacie o tym w wierszowanej bajce autorstwa Hazel Gardner pt. „Idealne jajko”. Muszę przyznać, że wielkanocna odsłona „Pingwinka i Szczeniaczka” wypada znacznie lepiej niż bożonarodzeniowa. Na hasło święta Szczeniaczek zaczyna zarzucać Pingwinka zwariowanymi pomysłami na wielkanocne jajo. My wyjątkowo się uśmialiśmy słuchając, co on wymyślił. „Jajokopter? Przecież jajka nie latają.” - komentował mój synek z łobuzerskim uśmiechem. Pingwinek próbuje stopować przyjaciela, ale ciężko uspokoić lawinę pomysłów, jaka pojawia się w głowie pieska. W końcu autorka doprowadza do kulminacji, której efektem jest kompromisowe rozwiązanie. Coś czego brakowała mi w książce „Idealna święta”. Idealne jajko, które pojawia się w finale tej historii może zadowolić i kochającego przesadę Szczeniaczka i spokojnego Pingwinka. A zwieńczeniem tej bajki jest morał, o wspólnym przeżywaniu świąt. Bardzo udana książka dla dzieci. Hazal Gardner pokazuje, że każdy jest inny, ma inne potrzeby i ma prawo o nich mówić, a także oczekiwać ich poszanowania. Autorka dokłada do tej historii dużą łychę szaleństwa w postaci Szczeniaczka, co jest zabawne i wyjątkowo atrakcyjne dla młodego czytelnika, a kolorowe wydanie jeszcze ubarwia tę dynamiczną bajkę.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 7 miesięcy temu

Cytaty z książki Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami