101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć

Okładka książki 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć
Ruby Van der Bogen Wydawnictwo: Znak emotikon Seria: 101… literatura dziecięca
32 str. 32 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
101…
Tytuł oryginału:
101 Meerjungfrauen und alles, was du über sie wissen musst!
Data wydania:
2025-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2025-01-01
Liczba stron:
32
Czas czytania
32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383671383
Tłumacz:
Magdalena Kaczmarek
Średnia ocen

                8,9 8,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć

Średnia ocen
8,9 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
332
332

Na półkach:

Czy o syrenkach wiecie już wszystko?
Założę się, że nie! No chyba, że macie w domu tę książkę ;)

„101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć” to podróż przez podwodny świat, pełen magii i kolorów.

Poznacie bogate życie syrenek! Dowiecie się w jaki sposób przygotowują pizzę pod wodą, jak leczą ból gardła a nawet zobaczycie jak tatuś rodzi dzieci! Bo w świecie syren, tak jak u koników morskich, ten temat zarezerwowany jest dla trytonów.
Zajrzycie do ich domów, poznacie codzienne zwyczaje oraz upodobania.

Ta książka pozwoli Wam puścić wodze fantazji i popłynąć!

Bogato ilustrowane strony pozwolą na długie wypatrywanie szczegółów i zachęcą do tworzenia własnych opowieści.

Jestem pewna, że dzieci pokochają syrenki i ich barwny podwodny świat!

Czy o syrenkach wiecie już wszystko?
Założę się, że nie! No chyba, że macie w domu tę książkę ;)

„101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć” to podróż przez podwodny świat, pełen magii i kolorów.

Poznacie bogate życie syrenek! Dowiecie się w jaki sposób przygotowują pizzę pod wodą, jak leczą ból gardła a nawet zobaczycie jak tatuś rodzi dzieci! Bo w świecie syren,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

59 użytkowników ma tytuł 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć na półkach głównych
  • 42
  • 17
10 użytkowników ma tytuł 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć na półkach dodatkowych
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzień, w którym kredki miały dość Oliver Jeffers
Dzień, w którym kredki miały dość
Oliver Jeffers Drew Daywalt
Długo znosiły ucisk i pracę ponad siły, ale dosyć tego! Przyszła pora, aby zabrały głos i powiedziały swojemu właścicielowi, co im leży na sercu. Z tego powodu kredki napisały przejmujące listy do małego Dominika, które znajdziecie w książce autorstwa Drew Daywalta pt. „Dzień, w którym kredki miały dość”, z oferty Wydawnictwa Kropka, w przekładzie Adama Pluszki. Dwanaście listów - po jednym na każdą kredkę - znalezionych przez Dominika w miejscu, gdzie zwykle trzyma pudełko z kredkami - to w zasadzie osobiste wyznania każdej z kolorowych przyjaciółek chłopca, które czują się przez niego nadmiernie używane, zaniedbane, przemęczone i wykorzystywane do niewłaściwych rysunków. Jedne uważają się za małe, inne za zapomniane, a jeszcze inne pragną przeżyć nowe przygody. Każda z nich chce być ważna i traktowana z miłością. Dominik ma pomysł, jak spełnić marzenia wszystkich kredek. Czy mu się uda? Sprawdźcie sami! „Dzień, w którym kredki miały dość” to książka, która uczy dzieci poszanowania własności i podchodzenia z empatią do wszystkiego, co Nas otacza. Losy małych kolorowych kredek Dominika pobudzają wrażliwość czytelników. Są wzruszające, zabawne i dają do myślenia, również dorosłym odbiorcom tej ważnej historii. Warto przeczytać o ich losach ze skupieniem i uwagą, a potem, jak my, sięgnąć po kolejną część przygód Naszych kredek pt. „Dzień, w którym kredki wróciły do domu”. Kolorowe ilustracje autorstwa Olivera Jeffersa i pismo stylizowane na zapiski dziecka to dodatkowe zalety tej książki, która zasłużenie stała się bestsellerem New York Timesa. Serdecznie polecamy! Wiek: 3+
z_kultury_ - awatar z_kultury_
ocenił na 10 8 miesięcy temu
Ojej, pudełko! Anna Jankowska
Ojej, pudełko!
Anna Jankowska
Poznajcie Czarusia! To żółty kot gałgankowy, którego tata Loli znalazł na strychu! Zamieszkuje więc teraz dom Loli wspólnie z miśkiem Ryśkien i lalką Zosią 💚 Czaruś jest uroczym stworzeniem, ciekawym świata, lecz tego jednego, konkretnego dnia obudził się z poczuciem, że to właśnie dziś będzie NUUUUUDNY dzień 😯 I choć on sam był przerażony tym, że nuda i jego dopadnie, Lola była przeszczęśliwa. Hmmm, ale cóż ta radość mogła oznaczać? Po śniadaniu Czaruś wybrał się na spacer. Gdy tak szedł i szedł i się nudził, jego wzrok przykuło coś niezwykłego. PUDEŁKO! To niewielkie, brązowe pudełko sprawiło, że w bohaterze obudziła się chęć poznania bliżej tej zwykłej niezwykłej rzeczy, poczuł, że to czas na prawdziwą przygodę. Do pudełka była przyczepiona kartka z napisem, problem był tylko jeden... Czaruś nie umiał czytać 📖 Znał jednak kogoś, kto tę umiejętność znakomicie przyswoił i postanowił udać się do domu po pomoc do swoich przyjaciół 💚 Czy Czarusiowi uda się rozwiązać tajemnicę pudełka? Czy znajdzie swój sposób na nudę? Przekonajcie się sami, czytając książkę "OJEJ, pudełko!" autorstwa @ksiazki_aktywneczytanie 📖 Przyznam się szczerze, że książkę kupiłam zaraz po premierze, ale brakowało mi czasu na jej dokładne przestudiowanie. Wczoraj przeczytałam i stwierdziłam, że muszę Wam ją bliżej pokazać! Jest naprawdę warta uwagi! Skierowana do przedszkolaków opowieść jest prosta, a fabuła bardzo ciekawa i wciągająca. Mimo dużej ilości stron, nie sposób się przy niej nudzić 💚 Pozycja ta nie jest klasyczną książka do nauki czytania, zawiera także szereg pytań i zadań dla dzieci, co sprawia, że aktywne czytanie staje się przyjemnością! Podobają mi się także ilustracje, nieco komiksowe, przyciąga wzrok! 🎨 Wczoraj czytałam to opowiadanie z moją trzylatką i powiem Wam, że i ona wciągnęła się i nie chciała kończyć wspólnego czytania zbyt szybko (a dodam, że była to już 22:00) 💚 Dziś czeka na kolejne przygody kota Czarusia, a ja z nią!
Iza Winiecka - awatar Iza Winiecka
oceniła na 10 8 miesięcy temu
101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz Mikkel Niva
101 rzeczy, które musisz zrobić, zanim dorośniesz
Mikkel Niva Nils Petter Mørland Fredrik Edén
Każdy z nas będąc dzieckiem robił różne rzeczy - czasem dziwne, czasem straszne, a czasem strasznie śmieszne. Naginaliśmy wszystkie możliwe zasady, testowaliśmy cierpliwość rodziców na maksa. Dziś uśmiecham się na wszystkie te wspomnienia, co do jednego! Kochałam budowanie szałasów koło domu, zabawę resorakami w największych kałużach lub robienie prawdziwych samochodowych crash testów, dzikie tańce wygłupiańce, malowanie się mamy kosmetykami, pisanie pamiętnika, złotych myśli... Uwielbiałam też oglądać gwiazdy (love aż do dziś ❤️), pisać wiersze, rozmawiać z Babcią o jej dzieciństwie, patrzeć jak robiła na drutach... Oj było tego spoooro 🥰. Każda z tych rzeczy była mi bardzo potrzebna! Uczyła mnie czegoś nowego, pozwalała sprawdzić siebie, swoją bezkresną krearywność i bawić na całego zanim na dobre stałam się osobą dorosłą, której życie zmieniło się o 180°. Ale wbrew pozorom jest we mnie jeszcze mnóstwo z dziecka i kocham to! Zawsze mam w głowie małą listę marzeń do spełnienia, choć dziś jest nieco trudniej je odhaczyć. "101 rzeczy, które musisz zrobić zanim dorośniesz" to zbiór zwariowanych i szalenie zabawnych zabaw, które na zawsze pozostaną w pamięci Waszych Pociech gdy już (niestety) dorosną na amen. Ale zanim to sie stanie - życzę Wam wspólnej, niezapomnianej zabawy! Powiększcie te listę o swoje własne pomysły! Róbcie zdjęcia, cieszcie się wspólnymi chwilami i śmiejcie się do rozpuku! Jestem pewna, że nie będziecie się nudzić! 🥰 Możecie na przykład przeżyć dzień "od końca", albo ubrać ubrania tyłem do przodu, albo grajcie w planszówki i cieszcie się z przegranej, albo napisz list do siebie w przyszłości...pomysłów jest wiele 🥰 Pięknie zilustrowany poradnik, w twardej okładce to idealny pomysł dla małych czytelników i ich rodziców ❤️❤️❤️. Polecamy z Antosiem!
Karolina Hajdysz - awatar Karolina Hajdysz
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Nie musisz być grzeczny. Potrzeby Aleksandra Srokowska-Ziółkowska
Nie musisz być grzeczny. Potrzeby
Aleksandra Srokowska-Ziółkowska
Przez leśne zakątki historii, z którymi tu się spotkacie, jak echo niosą się słowa, które z przyjemnością rozgoszczą się w sercu Waszego dziecka. Proste, a czasami nam dorosłym więzną w gardle, no bo jak to tak, czy nasze dzieci na prawdę "nie muszą być grzeczne"? Ano nie muszą. Mają absolutne prawo do tego, aby być sobą, eksplorować świat na własnych zasadach, popełnić błędy i uczyć się brać za nie odpowiedzialność, a przede wszystkim znać i podążać za swoimi potrzebami. To już drugi tytuł z serii "Nie musisz być grzeczny", który skupia się właśnie wokół zagadnienia potrzeb, w szerokim i uniwersalnym tego słowa znaczeniu. A jakie one są? Dobrze jest sobie na to pytanie odpowiedzieć, bo dzieci często nie wprost o nich nam mówią. Czasami same nie wiedzą o co im tak na prawdę chodzi. Dlatego drodzy rodzice zaproście do wspólnej lektury Wasze dzieci i wysłuchacie się w te historie, bo to ważna lekcja dla Was obojga. Za sprawą leśnych bohaterów - małej wilczycy, niedźwiadka, jeżynki, bobra i rysia - dowiecie się, jak dużą rolę w życiu Waszych dzieci może odgrywać potrzeba bycia wysłuchanym i zrozumianym, samoakceptacji, zaufania i szczerości, poczucia sprawczości i budowania poczucia własnej wartości. Na prostych i życiowych przykładach dzieci zobaczą, jak zwierzęta sprawiły, że ich potrzeby zostały dostrzeżone przez ich bliskich i jak to wpłynęło na poprawę ich samopoczucia. Bo te historie są pełne różnorodnych emocji. Nie ma studiów, które by uczyły jak być świadomym i dobrym rodzicem, ale i dzieckiem. Tą lukę wypełnia literatura, która jest niezastąpioną skarbnicą wiedzy, daje impuls do refleksji i zaczytywanie się w niej przynosi ulgę oraz sprawią dużo frajdy. Taka jest ta książka. Must have domowej biblioteczki. Idealna do wieczornego czytania i ważnych rozmów z dziećmi 💛.
mama_czyta_tuwima - awatar mama_czyta_tuwima
oceniła na 8 2 miesiące temu
Żółty Groszek. Nieśmiały przyjaciel Agnieszka Matz
Żółty Groszek. Nieśmiały przyjaciel
Agnieszka Matz
𝗖𝘇𝘆 𝗻𝗶𝗲𝘀́𝗺𝗶𝗮ł𝗼𝘀́𝗰́ 𝗺𝗼𝘇̇𝗲 𝗯𝘆𝗰́ 𝘀𝘂𝗽𝗲𝗿𝗺𝗼𝗰𝗮̨? Ostatnio w moje ręce trafiła wyjątkowa książka pt. „Żółty Groszek. Nieśmiały przyjaciel” autorstwa Agnieszki Matz i… przepadłam 💛 Kupiłam ją z myślą o mojej sześcioletniej córeczce, ale okazało się, że to lektura równie ważna dla mnie. Ciepła, mądra i bardzo potrzebna historia, która w prosty sposób pokazuje, czym jest nieśmiałość – bez oceniania, bez etykietowania. Zamiast tego dostajemy uważność, zrozumienie i ogrom empatii. Ta książka: ✔️ rozwija empatię u dzieci, ✔️ uczy, jak wspierać osoby nieśmiałe, ✔️ pomaga zrozumieć emocje – zarówno swoje, jak i innych, ✔️ buduje poczucie akceptacji i bezpieczeństwa, ✔️ pokazuje, że każdy z nas przeżywa świat na swój sposób i to jest okej. To doskonały materiał bajkoterapeutyczny, ponieważ delikatnie otwiera ważne tematy i daje przestrzeń do rozmowy. Jak można wykorzystać tę książkę w przedszkolu i szkole? Do głowy przychodzi mi kilka pomysłów: 📌 Zajęcia o emocjach – jako punkt wyjścia do rozmowy o nieśmiałości, lęku, odwadze i akceptacji siebie i innych. 📌 Dyskusja, np. w kręgu – dzieci mogą dzielić się swoimi doświadczeniami i sposobami radzenia sobie w trudnych sytuacjach. 📌 Zajęcia integracyjne – budowanie atmosfery zrozumienia i wsparcia w grupie. 📌 Godziny wychowawcze – rozmowy o relacjach, empatii i byciu uważnym na innych. 📌 Terapia pedagogiczna i zajęcia wspierające – pomoc dzieciom, które mają trudności w nawiązywaniu relacji. 📌 Scenki – odgrywanie sytuacji z książki, szukanie różnych sposobów reagowania na nie. 📌 Prace plastyczne i twórcze – „Jak może wyglądać nieśmiałość?” lub „Co dodaje mi odwagi?” Warto też sięgnąć po pierwszą część pt. „Żółty Groszek. Równie wyjątkowy”, ponieważ obie książki pięknie się uzupełniają i mogą stać się bazą do cyklu zajęć. Jeśli jesteś nauczycielem lub rodzicem i szukasz książek, które nie tylko bawią, ale przede wszystkim wspierają rozwój emocjonalny dziecka, to będzie strzał w dziesiątkę 💛
Justyna Gajdziszewska - awatar Justyna Gajdziszewska
oceniła na 9 18 dni temu
Matylda i mroczna pieczęć Magdalena Babińska
Matylda i mroczna pieczęć
Magdalena Babińska Anna Włodarkiewicz
To właśnie klimat sprawił że dobrze bawiłam się z tą historią. I moim zdaniem jest on, największym atutem tej oto książki. Autorka się postarała o to, już od samego początku czuć w niej delikatne napięcie, które narasta wraz z przewracanymi stronami, aura tajemnicy też będzie stąpać czytelnikowi po piętach, zagęszczają się z każdym rozdziałem coraz gęściej i mroczniej. Pełzający po kościach niepokój będzie bardzo dobrze działał na wyobraźnię odbiorcy, ale spokojnie to młodzieżowa książka, więc ten mrok nie będzie, aż tak brutalny, moim zdaniem jest idealnie wyważony podtrzymując napięcie i ciekawość więc młodsi czytelnicy nie muszą się bać że coś ich przerazi. Ciekawym ruchem autorki było też budowanie napięcia poprzez tajemnice, jej stopniowe odkrywanie spowoduje że książkę czyta się z ciekawością. Kolejnym plusem będzie też lekkie i swobodnie poruszające się po historii, pióro autorki, wiedziała ona bardzo dobrze za jakie trzeba sznurki pociągnąć i w jakim kierunku poprowadzić historię, by była chwytliwa. Dodatkowym atutem i taką wisienką na torcie jest taka ludzka bohaterka, która nie jest w żaden sposób wyidealizowana, taka typowa nastolatka, która popełnia błędy, mocno reaguje emocjonalnie na różne sytuacje, ma wątpliwości i to tworzy historię bardziej realną i namacalną, niektóre dzieci które czytają tą historię mogą się z nią utożsamiać. Jedynym minusem o którym muszę wspomnieć, jest nierówne tempo akcji, wszystko szło idealnie początek i środek był spójny, idealnie płynął i w pewnym momencie, nie wiem czy autorka chciała upchać wszystko na raz na siłę, bo tak to bynajmniej wyglądało, czy jak, ale nagle akcja tak przyspieszyła, jak dla mnie zbyt gwałtownie i nie pasowało do wcześniejszego bilansu, że nie mogłam załapać oddechu. To spowodowało że można się pogubić, niektóre wydarzenia są zbyt szybko urwane, bez takiej emocjonalnej głębi i chwilowego wytchnienia na przemyślenia, tak jak było do połowy książki. Jednak może to komuś pod pasować, a szczególnie czytelnikom którzy nie lubią czekać na powolny rozwój historii. Podsumowując powiem tak, to naprawdę przyjemna, klimatyczna lektura z którą spędzicie przyjemnie czas.
a_angelika31 - awatar a_angelika31
ocenił na 7 7 dni temu
Matylda i tajemnica Straży Anna Włodarkiewicz
Matylda i tajemnica Straży
Anna Włodarkiewicz
Księżniczka Matylda mieszka razem ze swoim rodzeństwem w najnudniejszym królestwie na świecie! Nie ma w nim smoków ani wróżek, a dzielni rycerze jej ojca najczęściej grają w kamyki-patyki albo plotkują z kucharką. Nuuudy! Na domiar złego tata Matyldy kazał jej się uczyć pod okiem panny Tabaty kompletnie nieprzydatnych rzeczy, takich jak łacina czy szycie. A przecież księżniczka Matylda wolałaby walczyć z potworami, bawić się z rodzeństwem, a najlepiej to… Zostać rycerką! Dziewczynka musi jednak zadowolić się odkrywaniem tajemnic swojej rodziny, które okazują się bardziej zagmatwane i dziwne, niż się Matyldzie wydawało. Co ukrywają przed dziećmi król i królowa? Dlaczego panna Tabata tak często patrzy w kierunku lasu? Jaką historię kryją zamkowe mury? Przeczytajcie, aby się dowiedzieć! Twórczość Anny Włodarkiewicz miałam okazję poznać już przy okazji serii o Gai z Gajówki, dlatego też praktycznie rzuciłam się na jej nową serię, gdy tylko ta zawitała do TakCzytam Katowice. Pierwszy tom przygód księżniczki Matyldy nie jest długi, dlatego też udało mi się go przeczytać w dwa dni. Musiałam jednak poukładać sobie wszystkie myśli, bo „Matylda i tajemnica Straży” to tytuł, który trudno mi ocenić. Nim jednak przejdę do fabuły, nie mogę pominąć elementów, które już na samym wstępie zachwycają i cieszą oko. Mowa tu oczywiście o ilustracjach autorstwa Magdaleny Babińskiej. Te idealnie współgrają z treścią, poruszając wyobraźnię i sprawiając, że łatwiej jest sobie zobrazować wygląd niektórych postaci. Mapa królestwa oraz drzewo rodowe królewny Matyldy także pomagają zorientować się w fabule, ale uwaga, bo mogą znaleźć się na nich fakty wyprzedzające fabułę… Nie bez przyczyny znajdują się one na końcu powieści. A jak już wspomniałam o fabule, to jest ona skierowana do młodszych dzieci. Sama historia jest prosta i przyjemna, ale… Mam z nią pewien problem. Nie jest on poważny; chodzi o to, że podczas czytania cały czas czułam, że to dopiero wstęp do jakiejś większej historii. Wątki były wprowadzane, a później nagle urywane – zapewne po to, aby zaciekawić młodego czytelnika i zachęcić go do dalszego czytania. Jednakże dla mnie takich nagłych „przeskoków” było trochę za dużo, ale – nie ma się co oszukiwać, to zapewne kwestia wieku odbiorcy 😉 Poza tym „Matylda i tajemnica Straży” to świetna, pełna ciepła historia o żywiołowej bohaterce, która podbije serce niejednej osobie. Dobrze się bawiłam, czytając o szalonych przygodach księżniczki, wybrykach jej rodzeństwa i ploteczkach wśród służby, które niekoniecznie powinny trafić do dziecięcych uszu. Z pewnością sięgnę po kolejną część tej historii, a Wam polecam się zapoznać z pierwszym tomem! 😊 Gwarantuję, że będzie to przyjemna, lekka i szybka lektura 😉 Współpraca z TAKCzytam Katowice
Ready_to_Reading - - awatar Ready_to_Reading -
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Staś Pętelka. Pierwsza przejażdżka Agata Łuksza
Staś Pętelka. Pierwsza przejażdżka
Agata Łuksza Barbara Supeł
Uwielbiamy całą rodzinę Pętelków! Seria z tymi bohaterami to książki, które rosną wraz z dzieckiem. Dla niemowląt - Szczepcio, dla początkujących przedszkolaków - Jadzia, a dla starszych - Staś. Tym razem przedstawiam Wam najnowszą część w serii o Stasiu. Nasz bohater pomaga tacie w wiosennych porządkach w piwnicy. Trafia na swój rower z bocznymi kółkami. Tata namawia go do ściągnięcia ich lecz Staś nie jest przekonany. W końcu zgadza się na pałąk i rusza z tatą na trening. Początki są trudne i Staś traci pewność siebie. Podejmuje jednak kolejne próby i w końcu śmiga sam, pełny dumy. Gdy nabiera wprawy rodzice zabierają go na rowerową wycieczkę pełną niespodzianek. Choć droga jest długa to Staś dzielnie pokonuje kolejne kilometry. A z czasem rower towarzyszy mu także w drodze do i z przedszkola. Chłopak przekonuje się, że warto być wytrwałym i pokonywać własne słabości. Przecież nawet wielcy mistrzowie świata zaczynali tak jak on! Jeśli nauka jazdy na rowerze wciąż przed Wami albo właśnie zmagacie się z trudnościami to ten sympatyczny chłopiec pomoże Waszym dzieciom oswoić się z tematem. Czasem dzieciom trudno jest pokonać jakąś barierę. Chociaż radzą sobie świetnie podczas ćwiczeń z rodzicem to brakuje im tego zdecydowania, tego „pchnięcia” do samodzielnego działania. I czasem właśnie książkowy ulubiony bohater może więcej niż rodzic. Uwierzcie, mam to sprawdzone :)
mrs_zolza - awatar mrs_zolza
oceniła na 8 8 miesięcy temu
Hachiko. O psie, który czekał Lluís Prats
Hachiko. O psie, który czekał
Lluís Prats
Ja i Hades byliśmy niczym Hachiko i profesor Eisaburo Ueno. Pupil, którzy pojawił się w jego uporządkowanym wręcz sztywnym życiu odmienił los profesora. Już od pierwszych psich dni relacja, która tworzy się pomiędzy tą dwójką jest wyjątkowa, silna, pełna uczuć i wzajemnego zrozumienia. Jedną z podstawowych czynności, którą wspólnie celebrują jest spacer na stacje Shibuga, z której mężczyzna odjeżdża na uniwersytet. Dla Hachiko oznacza to tylko jedno - czekać na swojego Pana, który jak co dzień o tej samej godzinie przejdzie przez drzwi stacji i wspólnie wrócą do domu. Jeden dzień jest inny od opracowanego scenariusza - Eisaburo nie pojawia się za drzwiami. Hachiko jako wierny przyjaciel wciąż czeka. Mijają kolejne dni, miesiące, lata, Hachiko nadal czeka. Nikt nie zastąpi jego Pana. Przecież wypowiedziane obietnice należy dotrzymywać, a profesor obiecał przyjacielowi, że wróci. Pies nie traci nadziei. Codzienna obecność na stacji powoduje, że grono przyjaciół Hachiko rośnie, jednakże żadne z nich nie zastąpi profesora. Ta relacja już nigdy się nie powtórzy. "Hachiko. O psie, który czekał" to książka, która obrazuje wspaniałą zażyłość pomiędzy człowiekiem, a czworonogiem. Więź, która ich łączyła zrozumieją tylko właściciele pupili. Pies, który pojawia się w życiu człowieka stanowi nowy rozdział, pewien początek. Już nic nie będzie takie jak dawniej. Ten merdający ogon totalnie odmienia dotychczasowe życie. Spojrzenie, które mówi wszystko. Książka o psiej wierności, która wywołała morze łez. Uczucia okazywane przez psa to coś najpiękniejszego.. Pamiętaj - "pies jest dla Ciebie tylko rozdziałem, ale Ty dla niego jesteś całą książką"...
z_ksiazki_w_ksiazke - awatar z_ksiazki_w_ksiazke
ocenił na 10 1 miesiąc temu

Cytaty z książki 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki 101 syrenek i wszystko, co musisz o nich wiedzieć