Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę

Okładka książki Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę
Barbara Kwinta Wydawnictwo: Wilga Cykl: Jestem Wandzia (tom 3) literatura dziecięca
128 str. 2 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Jestem Wandzia (tom 3)
Data wydania:
2025-03-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-12
Liczba stron:
128
Czas czytania
2 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383199115
Średnia ocen

                9,4 9,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę

Średnia ocen
9,4 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1454
1428

Na półkach: , , ,

Książeczka dla dzieci, mniejszego formatu. Jest to trzeci tom. Okładka miękka z elementami lakierowanymi.
Ilustracje w kolorach czerni i szarości, akcentowane zielenią wiosenną, co ma związek z tytułem.
Malunki bardzo ładne. Humorystyczne, napawające optymizmem.

Główną bohaterką jest siedmioletnia Wandzia Wilk, którą poznaliśmy w pierwszym i drugim tomie serii. Należy do dużej rodziny. Ma trzech braci: Filipa, Kubę i Mikołaja. Najstarszy Miki uczęszcza do liceum. Mieszkają wszyscy w Nowej Lipie.
Prawdziwym przyjacielem domowym jest chomik imieniem Kotlet.

Jak zwykle z Wandzią nie idzie się nudzić. Ma wiele przygód. Gubi się między innymi w planetarium. Urządza z mamą przyjęcie urodzinowe dla taty – koniecznie pierogi z truskawkami i ze śmietaną. Szkopuł w tym ,że brak jest chwilowy babci Mileny , która robi tę potrawę najlepiej.
Razem z innymi dziećmi bierze udział w przygotowaniach do festynu. Przeżywa pierwszą nocowankę w szkole. Zawsze jest empatyczna, rezolutna i zaradna. Kocha rodzeństwo i wyciąga pomocną dłoń nawet wtedy gdy starszy braciszek nie jest w porządku wobec niej.
Dobrze dogaduje się z dziećmi w klasie , ma świetny kontakt z osobami starszymi z sąsiedztwa.

O szczegółach sami poczytacie. Oj! Dzieje się dużo. Książka napisana humorystycznie, choć ten tom aż taki śmieszny nie jest jak poprzednie dwa. Świetne dialogi, wypowiedzi małego dziecka czyli Wandzi. Doskonała lektura dla dzieci, które opanowała nuda codzienności.
Książka uczy empatii , miłości rodzinnej, zaradności w życiu potocznym i bardziej skomplikowanych sytuacjach, rozmów i dogadywania się z otoczeniem.

Bawiliśmy się dobrze w czasie czytania. Słuchały wszystkie moje dzieci – żłobkowe, przedszkolne, wczesnoszkolne.

Polecam! Super! Najlepiej wszystkie trzy części przeczytajcie jedna po drugiej.

Książeczka dla dzieci, mniejszego formatu. Jest to trzeci tom. Okładka miękka z elementami lakierowanymi.
Ilustracje w kolorach czerni i szarości, akcentowane zielenią wiosenną, co ma związek z tytułem.
Malunki bardzo ładne. Humorystyczne, napawające optymizmem.

Główną bohaterką jest siedmioletnia Wandzia Wilk, którą poznaliśmy w pierwszym i drugim tomie serii. Należy do...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

14 użytkowników ma tytuł Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę na półkach głównych
  • 10
  • 4
9 użytkowników ma tytuł Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Barbara Kwinta
Barbara Kwinta
Lingwistka i tłumaczka z języka angielskiego. Współpracuje z kwartalnikiem "WEDDING", tworząc artykuły eksperckie i teksty lifestylowe, które ukazują się również online na platformach takich jak onet.pl i styl.pl. Wychowana w tiulach i koronkach, przy dźwiękach maszyny do szycia i huku gorącej prasowalnicy. Nasiąknięta rozmowami z kobietami. Wsłuchana w panny młode, ich życiowe dylematy, problemy i marzenia. Współtwórczyni rodzinnej marki sukien ślubnych. Mama i żona. Beznadziejny kucharz. Wielbicielka yerba mate, kawy, no i żakietów.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cuda w morzu. Opowieści 5 minut przed snem Gabby Dawnay
Cuda w morzu. Opowieści 5 minut przed snem
Gabby Dawnay
Morze skrywa wiele tajemnic, żyje w nich wiele zwierzątek. Poznajmy bliżej podmorskie głębiny, dowiedzmy się więcej o ich mieszkańcach. Właśnie to skrywa książka – piękny świat morza i jego mieszkańców. Ta pozycja zdecydowanie jest skarbnicą wiedzy o morzu i jego mieszkańcach. Tekst rymowany, wpadający w ucho. To sprawia, że dziecko słucha z przyjemnością, a wszystko łatwiej będzie mu zapamiętać. Doskonale też nada się dla starszaka, zaczynającego przygodę z samodzielnym czytaniem. Opowieści w książce jest dużo, a każda tak samo ciekawa i wciągająca. Sporą zaletą jest fakt, że są one dość krótkie. Dlatego doskonale na czytanie przed snem. Na początku znajdziemy spis treści, dzięki któremu dowiemy się, co jest na jakiej stronie. To zdecydowanie ułatwia wybór opowieści do czytania. Wizualnie książka po prostu zachwyca. Ilustracje są piękne, ciężko od nich oderwać wzrok. Wszystkie są adekwatne do treści i zachęcają do jej poznania. Okładka twarda i solidna. Takie rozwiązanie sprawia, że nie zniszczy się szybko, nawet w rączkach tych młodszych czytelników. „Cuda w morzu. Opowieści 5 minut przed snem” to kolejna nowość z serii, którą uwielbiam, czyli Akademii mądrego dziecka i również tym razem się nie zawiodłam. Książka bawi i uczy, a do tego jest cudowanie wydana. Z wielką przyjemnością polecam. Recenzja pojawiła się również na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2025/06/Cuda%20w%20morzu.%20Opowiesci%205%20minut%20przed%20snemharperkids.html
Mamażona-KOBIETA - awatar Mamażona-KOBIETA
oceniła na 10 10 miesięcy temu
Sprawa pociętych kapeluszy Brian Freschi
Sprawa pociętych kapeluszy
Brian Freschi Elena Triolo
Wasze dzieci lubią zabawić się w detektywów? Jeżeli tak to każda książka opisująca jakieś śledztwo wciągnie ich w całości i sprawi, że sami poczują się jak pracownicy agencji, która potrafi rozwiązać każdą tajemnicę. Lady Berta to dziewczynka pochodząca z arystokratycznej rodziny, ale kompletnie do niej nie pasująca, nie lubi udawanych bali i tych wszystkich zajęć, które powinna wykonywać dobrze wychowana dziewczynka. Berta uwielbia za to wraz z przyjaciółmi rozwiązywać trudne zagadki i tym razem muszą odszukać osobę, która napada na ludzi i tnie ich kapelusze na drobne kawałeczki. Uwielbiam książki dla dzieci z motywem detektywistycznym, mają one delikatny dreszczyk emocji jednak zdecydowanie dostosowany do wieku odbiorcy i nie ma tam jakiś drastycznych scen. Zagadka, którą mają rozwiązać bohaterowie, jest dość trudna, nie mając prawie żadnych tropów, muszą zaufać swojej intuicji i małymi krokami dążyć do celu. Lady Berta to osoba, z którą spokojnie mogłaby zaprzyjaźnić się nie jedna dziewczynka, która myśli podobnie, jak ona, czyli nie do końca lubi być pouczana, co powinna robić mała dama, a czego nie. Berta jest zadziorna i lubi tupnąć nogą, absurdalne są dla niej zaloty chłopców w tak młodym wieku i kilkugodzinne lekcje etyki ze znienawidzona nauczycielką i często daje to wszystkim do zrozumienia swoim ciętym językiem. Książka napisana jest bardzo ciekawie, jest tekst, ale również dużo grafiki, czasami bardzo zabawnej, do tego niektóre teksty zamieszczone są w dymkach, jak w komiksach. Bardzo lubię takie zabiegi, ponieważ aktualnie dzieci nie sięgają tak chętnie po książki, a takie coś sprawia, że historia bardziej ich zaciekawia, pewnie bardziej niż mieliby czytać sam tekst. Ta historia to przygoda, którą można przeżywać wraz z bohaterami i samemu spróbować rozwiązać zagadkę, mnie się to nie udało, ale większość dzieci jest tak bystra, że im pójdzie na pewno lepiej. Mam nadzieję, że ta seria rozwinie się w bardzo wiele nowych tajemnic, które będą równie wciągające i każda dziewczynka zobaczy, że można mieć różne pasje i świetnie się w nich realizować.
ZaczytaneStrony - awatar ZaczytaneStrony
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Którędy na Różaną? Magdalena Kiełbowicz
Którędy na Różaną?
Magdalena Kiełbowicz
Różana to specjalne miejsce, nikt przypadkowy tu nie trafi, bo to ulica gdzie mieszkają czarodzieje. A wśród nich Marceli. Marcelego poznajemy w ważnym momencie - oczekuje on na rozstrzygnięcie konkursu na najlepszego hodowcę dyń. To wielkie marzenie bezbrodego czarodzieja, który włożył mnóstwo wysiłku w hodowlę (tu warto zwrócić uwagę na to, że nie korzysta on z "magicznych sztuczek" - wszystko osiąga swoją wytężoną pracą). Zanim jednak wyniki dotrą do zainteresowanego, w ciągu dnia dzieją się różne intrygujące rzeczy. Przede wszystkim Marceli pomaga swojemu przyjacielowi Baltazarowi, którego prześladuje Pech, czyli firma specjalizująca się w niepowodzeniach. Rozprawa z Pechem, jak można się domyślić, nie jest prostą sprawą. Ale to nie wszystko. Okazuje się bowiem, że Marceli pełni też ważną funkcję. Jego zadaniem jest wyławianie marzeń z fontanny i dbanie o to, aby trafiły do specjalnej maszyny spełniające. Przy okazji dba też o samopoczucie Siewcy Marzeń - pomnika, który nadmiernie dba o swoje zdrowie. 📔Różana i jej mieszkańcy tworzą niezwykłe miejsce, w którym każdy chciałby się znaleźć. Pod płaszczykiem przyjemnej, wartko płynącej historyjki, napisanej świetnym językiem, możemy "wyłowić" mnóstwo wartościowych treści: ✔️ ciężką pracą i wytrwałością można osiągnąć wszystko, czego się pragnie ✔️ prawdziwi przyjaciele są wsparciem w każdej sytuacji, zwłaszcza tej trudnej ✔️ samoakceptacja jest podstawą każdego sukcesu Przyznam, że Marceli podbił serce Oli, ale też moje💗 Opowieść jest przemyślana, dopracowana, jeśli chodzi o przedstawiony w niej świat, gdzie każdy ma swoje miejsce i znaczenie. My z pewnością do niej nie raz wrócimy.
codzisczytamy - awatar codzisczytamy
ocenił na 9 10 miesięcy temu
Szczekowo Katherine Applegate
Szczekowo
Katherine Applegate Wallace West Gennifer Choldenko
🐶"Szczekowo" to nie tylko schronisko dla bezdomnych psów. To także dom dla… robopsów. Naszą główną bohaterką jest Szansa — urocza suczka z trzema łapkami. Poznajemy jej historię — dowiadujemy się, jak trafiła do schroniska, co się wydarzyło, że straciła łapkę, i jak bardzo tęskni za swoją rodziną: Profesor Bisior i jej córką Julką. Szansa wciąż wierzy, że któregoś dnia wróci do domu. Tymczasem spędza czas w schronisku, choć los nie był dla niej łaskawy — trafiła nawet na listę… tak, właśnie tę listę, na którą żaden pies nie chce trafić. W Szczekowie zaprzyjaźnia się z Blaszakiem — niezwykłym robopsem, który, w przeciwieństwie do innych metalowych psów, ma serce i potrafi czuć. Jest też Mysz — sprytny gryzoń, którego dobroć zaskakuje nie raz. 🐶Razem ta trójka wyrusza w pełną emocji, wzruszeń i niebezpieczeństw podróż. Czy Szansa odnajdzie swój dom? 🐶To niezwykła opowieść o empatii, przyjaźni i prawdziwych uczuciach. W piękny, nieszablonowy sposób pokazuje życie zwierząt w schronisku — ich codzienność, tęsknoty i ogromne pragnienie posiadania własnej rodziny. Ja zazwyczaj nie płaczę przy książkach. Serio, nie! No chyba że… są to książki dla dzieci. Te, które łapią za serce i poruszają najczulsze struny. Na ostatnich stronach "Szczekowa" głos mi się załamał, a w gardle stanęła ogromna klucha.
Mamagadzet - awatar Mamagadzet
ocenił na 10 7 miesięcy temu
Wilczynka. Córka Mikity Regina Golińska-Barancewicz
Wilczynka. Córka Mikity
Regina Golińska-Barancewicz
Czasem obserwuję czytelnicze wybory moich dzieci i zastanawiam się, jak bardzo zmienił się rynek wydawniczy od czasów, kiedy sama byłam dzieckiem i chodziłam wszędzie z książką pod pachą. Próbuję przewidzieć ich reakcje na pozycje, które podsuwam im w nadziei, że wybiorą te wartościowe. Pokazując im „Wilczynkę. Córkę Mikity” autorstwa Reginy Golińskiej-Barancewicz, nie wiedziałam, czego mam się po nich spodziewać. Przedstawiona tu historia wydała mi się interesująca, ale nie miałam pewności, czy opowieść ze Słonecznego Lasu zaciekawi ich na tyle, by do niej wracali. Okazało się jednak, że fascynacja wilkami nie jest u nich wspomnieniem z przeszłości, a opowieści o podejmowaniu słusznych decyzji wciąż mają się dobrze i chyba nic im nie grozi. Cieszę się, że w dobie wydawniczego prześcigania się nad formą książek, pozycja tych minimalistycznych jest wciąż niezachwiana. Historia zwierzęcej walki o terytorium i decyzji podjętej przez odważną Wilczynkę jest opatrzona ilustracjami Zuzanny Mukoid na wzór starych bajek dla dzieci. Wódz wilczego stada, dążący do poszerzenia swojego panowania, przedstawiony jest jako bezduszny i groźny tyran. Z kolei zwierzęta walczące o pokój budzą czytelniczą sympatię, mimo że ich wizerunek nie odbiega od realistycznych portretów. Potrzeba harmonii i dążenie do pokoju, które wypływają z każdej kartki tej książki, są dowodem na jej ponadczasową wartość, być może dlatego czyta się ją z przyjemnością, jest wręcz zaskakująco współczesna. Jestem szczerze zaskoczona tą książką i ogromnie się cieszę, że pojawiła się w naszym domu. Choć niepozorna, okazała się strzałem w dziesiątkę i nie mam wątpliwości, że będziemy wracać do niej jeszcze wiele razy. Ale w sumie, dlaczego mnie to dziwi? Skoro życie potrafi zaskakiwać mnie na każdym kroku, to książki tym bardziej!
chwilopylnie - awatar chwilopylnie
ocenił na 8 6 miesięcy temu
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba Justyna Bednarek
Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba
Justyna Bednarek Anna Salamon
Na rynku można znaleźć książki w konwencji „Biblia dla najmłodszych”, w których opowieści biblijne zostały napisane na nowo, językiem zrozumiałym dla dzieci. Justyna Bednarek w publikacji „Cuda Jezusa, czyli dlaczego pójdziemy do nieba” idzie o krok dalej. Rezygnuje z „suchej” narracji mającej na celu jedynie opowiedzenie historii. Śmiało zmienia perspektywę – osobową, a czasami też czasową – aby pokazać cuda Jezusa inaczej. Może lepiej, a na pewno ciekawie. Przyznam, że zaskoczyło mnie podejście Justyny Bednarek. Decydując się na przeczytanie tej książki byłam gotowa na opowieści o cudach jakich dokonał Jezus, ale nie w aż tak zmienionej konwencji. Otwieram książkę, i na dzień doby „wita” mnie opowieść o pasterce Racheli, która długo czekała na dziecko, w której to ona sama jest narratorką. Następnie autorka przytacza dość znaną przypowieść, o weselu w Kanie Galilejskiej, gdzie zabrakło wina. Tym razem przedstawionej z perspektywy panny młodej. Cud rozmnożenia pokarmu na pustyni relacjonuje – po wielu latach – sierota, który był świadkiem tych wydarzeń. Itd., itp. Zapoznajemy się z kolejnymi cudami i oglądamy je z innej płaszczyzny. Ba nawet współczesnej np. opowieść o monecie znalezionej w rybie wysłuchuje mały chłopiec pozostawiony pod opieką sąsiada, a historię figowca przytacza biolog podczas wykładu, a w jednym opowiadaniu narratorką jest.. świnia. Jak widzicie Justyna Bednarek śmiało wachluje się narratorami, aby uwypuklić walor cudu. Małymi cudami są tez ilustracje w książce. Postacie (i inne detale) dziergane przez Annę Salomon zachwycają precyzją wykonania. Ktoś wpadł na niebanalny pomysł, jak zilustrować opowiadania Justyny Bednarek. Nadają one książce przytulnego, domowego charakteru. Dzięki nim przyznajemy, że cuda to coś wyjątkowego, ale też coś bliskiego, co może przytrafić się każdemu. Pewnie część z was zastanawia się, czy taka książka to dobry pomysł na prezent na komunię albo święta. Myślę, że tak. Publikacje tego typu pozwalają dzieciom lepiej, w bardziej zaangażowany sposób przeżywać takie wydarzenia. Do tego Justyna Bednarek w ciekawym stylu uchwyciła i same cuda przypisywane Jezusowi, jak i ich mistyczny wymiar.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami Olivia Meikle
Smrodliwa historia toalet. Spłukana ciekawostkami i obrzydliwymi odkryciami
Olivia Meikle Katie Nelson
"Bakterie pierdzące! To maleńkie organizmy w twoich jelitach ucztują na zjedzonym pokarmie i wydzielają gazy.” Czy warto wprowadzać do literatury dziecięcej tematykę toalet? Jak najbardziej tak. Czy zasadne jest na jej bazie stworzyć całą książkę o charakterze wyjaśniającym? Ponownie tak. A czy można to zrobić z przymrużeniem oka trafiającym do młodych czytelników? Kolejny raz, tak! W końcu osiem miliardów ludzi robi kupę i coś z nią trzeba począć. A zatem, dowiedzmy się, na jakie sprytne rozwiązania trafiono od epoki kamienia łupanego do współczesności, i co odkryli naukowcy. Przyjrzyjmy się odchodom od strony badawczej, z czego się składają i dlaczego brzydko pachną? Zerknijmy w fakty, kiedy przekonaliśmy się, że sprawne kanalizacje to warunek konieczny zachowania zdrowia? Jak dawno temu zorientowaliśmy się o istnieniu maluteńkich złych bakterii, które posiadają ogromną siłę wywołania zakaźnych chorób? Czy kupa może być skarbem? Na to pytanie dużo nam powiedzą powody zainteresowania się archeologów dołkami, wychodkami i gnojowiskami sprzed wieków. Wciąż odnajdują cenne od strony wiedzy zmumifikowane przedmioty. Wiesz, kiedy i w jakich warunkach kupa była używana jako narzędzie broni biologicznej? Trzeba przyznać, że armia mongolska wpadła na ciekawy pomysł, mieszania prochu strzelniczego z.. no właśnie, odchodami chorych żołnierzy. Jakim powodzeniem cieszyły się w starożytnym Rzymie publiczne toalety? Jak sprzątają po sobie syberyjscy mieszkańcy tundry, albo Indii? A co bardziej frapujące, jak uzyskać barwnik z sików, nawóz i paliwo z kupy? Autorki przytaczają japońską legendę o stolcu szoguna, wyjaśniają czym była piernikowa toaleta Majów, co należało do obowiązków królewskiej spłuczki, a nawet przywołują historię papieru toaletowego. Czym groziły konstrukcje pierwszych systemów kanalizacyjnych? Jakie mniej lub bardziej szalone pomysły powstały na zbudowanie toalet, sposoby korzystania z nich i spłukiwania odchodów? A na koniec, jak będą wyglądać toalety przyszłości? W książce znajdziecie wiele innych smrodliwych historii, ciekawostek o ściekach i wysypiskach, żołnierskich perypetiach z kibelkami. Autorki dopełniają książkę krótkim słowniczkiem i przydatnym indeksem. Nie tylko tekstowi warto poświęcić uwagę. Sporo atrakcyjnej wiedzy w tylko pozornie niewygodnym temacie dostarczy przyciągająca oko oprawa graficzna. Ella Kasperowicz świetnie poradziła sobie ze śmierdząca tematyką, tak aby nie tylko ją zobrazować, ale też wesprzeć różnorodnością formy i żartobliwym ujęciem. Fantastycznie, że powstają takie tematyczne publikacje, zaciekawiają, uświadamiają, uczą, bez wstydu, ale za to z humorem. Czy „Smrodliwa historia toalet” sprawdzi się jako prezent dla młodych odbiorców? Jestem przekonana, że tak! bookendorfina.pl
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na 6 1 miesiąc temu
Kapitan Mops. Przygoda na pełnym morzu Laura James
Kapitan Mops. Przygoda na pełnym morzu
Laura James
„Ahoj przygodo” mógłby zakrzyknąć bohater książki „Kapitan Mops. Przygoda na pełnym morzu” autorstwa Laury James, ale on raczej zaszczeka „Hau”. Kapitan? Ahoj? Mops? Faktycznie można się zdziwić, bo wiele psów nie przepada za wodą. Nie jest jej fanem i nasz bohater. W takim razie, o co chodzi? Już tłumaczę. Panna Miranda, właścicielka pieska, jest zaproszona na przyjęcie nad jeziorem, a przecież mops zawsze jej towarzyszy. Dlatego przywdziewają tematyczne stroje i ruszają w kierunku dobrej zabawy. Seria zwariowanych zbiegów okoliczności sprawi, że pies przeżyje wiele przygód m.in. weźmie udział w regatach, a nawet – pierwszy raz w życiu – zobaczy morze. Stanie się kapitanem, że... hau, hau! Przesympatyczna książka. Dzieciaki pokochały mopsa od pierwszego spojrzenia. Jest to może niepozorny pies, ale jego właścicielka dba o to, aby poznawał świat. Organizuje mu różne zabawy, a także zabiera ze sobą w ciekawe miejsca – w tym przypadku nad jezioro – a ciekawski mops chętnie eksploruje otoczenie i poddaje się przygodzie. I chyba w tej opowieści nie chodzi o jakieś wielkie morały, a o przygodę właśnie. Śledzimy, gdzie ten piesek wszedł, kogo poznał i co z tego wynikło. I z sympatią kiwamy głową obserwując jego perypetie. Na uwagę zasługuje to, jak autorka sprawnie wprowadziła do powieści wodno-morskie słownictwo. Halsować, regaty, żaglówka, widnokrąg i inne słowa były jej potrzebne do opowiedzenia tej historii. W wielu przypadkach można domyślić się z kontekstu, co one znaczą, a jak nam się nie uda, na końcu książki dostępny jest słowniczek. Bardzo dobre rozwiązanie. Wydawca sugeruje, że jest to książka dla dzieci w wieku 6-8 lat. Faktycznie wspaniale nadaje się do samodzielnego czytania, bo zastosowano większą czcionkę, a imiona bohaterów zostały spolszczone. Akcja jest wartka i potrzeba pewnego skupienia i umiejętności pozwiązywania zdarzeń, aby ją śledzić. Aczkolwiek mój trzyletni synek również pokochał mopsa. Nie wiem, na ile ogarnia fabułę, ale od kilku dni konsekwentnie domaga się „Kapitana Mopsa” na dobranoc.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 8 miesięcy temu
Kupa, siku, bąk. Łazienkowy poradnik Susanna Isern
Kupa, siku, bąk. Łazienkowy poradnik
Susanna Isern
Susanna Isern podjęła się niełatwego zadania mającego na celu wprowadzić najmłodszych w temat fizjologii, intymności i łazienkowych zasad. "Kupa, siku, bąk. Łazienkowy poradnik” to pełen empatii i zrozumienia przewodnik po łazienkowym savoir-vivrze dla dzieci w wieku przedszkolnym. Urodzinowa impreza u Koali to balony, śmiech, zabawy, przekąski i gwar rozbawionych zwierzaków. Jednak im większe emocje, tym większe prawdopodobieństwo, że fizjologia przypomni o sobie w najmniej spodziewanym momencie. Autorka, z ogromnym poczuciem humoru, pokazuje, że nawet w czasie szampańskiej zabawy nie wolno zapominać o sygnałach płynących z ciała. Bo siku i kupa, choć temat często uznawany za tabu, są po prostu częścią codzienności. Tak samo jak mycie rąk czy pukanie do drzw toalety. Każdy z gości Koali staje się ilustracją typowych „wpadek” malucha: ktoś zapomina odwiedzić toaletę przed wyjściem, ktoś inny wbiega bez pukania, a jeszcze ktoś zamienia papier toaletowy w ozdobę karnawałową. To właśnie te zabawne sytuacje stają się punktem wyjścia do rozmów o higienie, empatii i współdzieleniu przestrzeni. Ten „poradnik” ma formę opowiadania, ale można go czytać warstwowo. Dziecko może śledzić przygody zwierzaków i śmiać się z ich wpadek, a rodzic – między wersami – przemycić konkret: „widzisz, dlatego warto pukać”, „a pamiętasz, co robimy po siusiu?”. I nagle to, co może być trudne do omówienia przy stole, staje się tematem na luzie. Każde zwierzę ma swoją osobowość i swoje łazienkowe przyzwyczajenia, co tworzy świetny pretekst do rozmowy. Bo przecież każde dziecko to trochę inna historia. Jedno odwleka wizytę w toalecie jak deadline, inne siedzi w łazience jak w spa. „Kupa, siku, bąk. Łazienkowy poradnik” to publikacja idealna dla każdego małego człowieka, który właśnie wkracza w świat dorosłych łazienkowych rytuałów. To także skarbnica wiedzy dla rodziców, którzy chcą mówić o higienie otwarcie, bez stresu, z lekkim przymrużeniem oka, ale i pełną świadomością, że uczą dziecko samodzielności i szacunku do innych.
Czytajibaw - awatar Czytajibaw
ocenił na 7 10 miesięcy temu
Mama kocha cię tak mocno! Capucine Lewalle
Mama kocha cię tak mocno!
Capucine Lewalle Maud Legrand
Czy trzeba zapewniać drugą osobę o swojej miłości? Nie zaszkodzi. Dlaczego? Bo zawsze miło usłyszeć, że jest się dla kogoś ważnym. To na podnosi samoocenę i poprawia samopoczucie. Dziś chciałabym pokazać wam książkę, która mówi o miłości matczynej. Z jednej strony bardzo oczywistej, wrodzonej, ale czasami bardzo trudnej. „Mama kocha cię tak mocno!” to wierszyk kierowany do dziecka i zapewniające o tej miłości. Książka pełna ciepła, tak mogę ją podsumować. Jej autorka, Capucine Lewalle, potrafi w prostych i mądrych słowach pisać o miłości. Tu pokazuje relację dziecko-mama. Relację, w której obie osoby są dla siebie czymś w rodzaju słoneczka, które rozgania chmury. Bo autorka mówi też o tym, że mama może być smutna, zabiegana, ale to nie znaczy, że miłość schodzi na dalszy plan. Ona zawsze pamięta o swojej pociesze, bo ta zajmuje wyjątkowe miejsce w jej sercu. Najlepszą rekomendacją tej książki byłaby mina mojego synka po jej przeczytaniu. Szkoda, że nie zrobiłam zdjęcia. Z kolejnymi stronami na jego buzię wkradał się coraz szerszy uśmiech, z każdą stroną jego oczy coraz bardziej błyszczały. Udzieliła mu się atmosfera tej rymowanki, tak milutka i radosna. Do tego świetną sprawą jest finał, gdzie autorka prowokuje przytulasy i buziaki. I to jest genialne podsumowanie wspólnego czytania i emocji, jakie ma wywoływać ta książka.
Asia_czytasia - awatar Asia_czytasia
oceniła na 8 7 miesięcy temu
Unicornia. Magiczne urodziny Ana Punset
Unicornia. Magiczne urodziny
Ana Punset
Przepiękna seria "Unicornia" zabiera małego czytelnika w niezapomnianą podróż do magicznego świata, który wciąga już od pierwszych stron i skutecznie odrywa od szarej rzeczywistości. Czarodziejska, barwna kraina Jednorożców, do której Klaudia niedawno przeprowadziła się z rodzicami, zachwyca wyjątkowością na każdym kroku, a wszechobecna magia czynią ją niemal idealną. Urodziny w tak cudownym, radosnym miejscu powinny być doskonałe, a jednak, wszystko wskazuje na to, że to nie będzie udany dzień… Czy przyjaciółkom uda się poprawić nastrój solenizantki? Czy są jeszcze szanse, by te urodziny wciąż były wspaniałe? Pierwsze, co zachwyca, gdy sięga się po tę książeczkę, to tęczowa, brokatowa okładka oraz przepiękne, barwne i jakże klimatyczne ilustracje, które podbiją serca zarówno dzieci, jak i ich rodziców. Przyciągają uwagę, wspaniale obrazują opowieść i zachęcają do rozmowy, po prostu pomagają w pełni delektować się poznawaną fantastyczną, milusińską historią. Zatrzymywałyśmy się niemal przy każdym obrazku, bo naprawdę nie sposób przejść obok nich obojętnie. Język autorki jest niesłychanie lekki, przystępny i przyjemny, nie znajdziemy tu zbędnych opisów, czy trudnych słów. Tu przede wszystkim prym wiodą uczucia nie ilość tekstu oraz ten wyjątkowy, brokatowy, tęczowy klimat, dzięki któremu opowieść silnie angażuje, uwrażliwia młodego czytelnika, pozwala mu się poczuć radośnie. Ta wyjątkowa historia niesie za sobą również cenną lekcję, jaka przemycona w tak uroczej formie, trafia wprost do serduszka młodego czytelnika. „Unicornia. Magiczne urodziny” jest zachwycającą, czarodziejską, bajecznie zilustrowaną książeczką, która zafunduje dzieciom mnóstwo frajdy! Kojący i wprawiający w dobry nastrój brokatowo-tęczowy klimat, lawina pozytywnych emocji, cudowne bohaterki, których nie sposób nie pokochać oraz problemy, jakie silnie angażują młodego odbiorcę! Gwarantuję, iż ta czarodziejska seria zachwyci nie tylko dla najmłodszych fanów jednorożców, ale także wszystkich, którzy kochają świat magii i fascynujące przygody! Polecam gorąco!🦄💜
AnnaR - awatar AnnaR
ocenił na 10 1 rok temu

Cytaty z książki Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jestem Wandzia. Wiosna w kratkę