
Los utracony

198 str. 3 godz. 18 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Dzieła Najwybitniejszych Noblistów
- Tytuł oryginału:
- Sorstalanság
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 198
- Czas czytania
- 3 godz. 18 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-60717-68-4
- Tłumacz:
- Krystyna Pisarska
Jedną z najbardziej znanych powieści węgierskiego pisarza jest "Los utracony" (1975r.). Rzeczywistość obozowa ukazana jest tu z perspektywy głównego bohatera - młodego więźnia. Nie buntuje się on przeciwko gehennie obozu koncentracyjnego. Podporządkowuje się regułom i traktuje więzienne życie jak coś normalnego, do czego można - a nawet należy - przyzwyczaić się, jeśli chce się przeżyć.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Los utracony w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Los utracony
Poznaj innych czytelników
4646 użytkowników ma tytuł Los utracony na półkach głównych- Przeczytane 2 713
- Chcę przeczytać 1 900
- Teraz czytam 33
- Posiadam 577
- Ulubione 72
- Nobliści 35
- Literatura węgierska 29
- 2014 18
- 2013 17
- II wojna światowa 16













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Los utracony
Kolejna książka o tragedii wojny, o skutkach prześladowań. Trochę taka bardziej węgierska wersja "Życie jest piękne". Język również w miarę OK. Jednak finalnie jak dla mnie to kolejna książka o tej tragedii, którą wspominamy i jednocześnie nie wyciągamy z niej wniosków - dopuszczając do władzy co raz częściej ludzi mających potencjał dopuszczenia do powtórki. No cóż jak powiedział kiedyś Woody Allen - "każdy rekord jest do pobicia". Książka dobra, ale mnie się już trochę przejada ta historia opowiadająca tragizm tamtego okresu.
Kolejna książka o tragedii wojny, o skutkach prześladowań. Trochę taka bardziej węgierska wersja "Życie jest piękne". Język również w miarę OK. Jednak finalnie jak dla mnie to kolejna książka o tej tragedii, którą wspominamy i jednocześnie nie wyciągamy z niej wniosków - dopuszczając do władzy co raz częściej ludzi mających potencjał dopuszczenia do powtórki. No cóż jak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toImre Kertész zaczął pisać swoją na poły autobiograficzną powieść „Los utracony” już w roku 1960 a skończył dopiero w 1973 roku, po trzynastu latach. Miał spore problemy z jej wydaniem, kolejne wydawnictwa odrzucały maszynopis, planował nawet jej wydanie za granicą ale w ostateczności powieść została wydana na Węgrzech po kilku pozytywnych opiniach recenzentów w roku 1975. Pierwotnie tytuł powieści miał brzmieć „Muzułmanin. Powieść o bezdomności” lecz ostatecznie Imre Kertész po namowie redaktorów wydawnictwa zmienił tytuł na „Los utracony”.
„Los utracony” opowiada historię piętnastoletniego Gyorgy′ego Kovesa, Węgra żydowskiego pochodzenia, który w lecie 1944 roku zostaje zatrzymany na ulicy w Budapeszcie i po krótkim czasie, razem z tysiącami Żydów wysłany do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Stamtąd po kilku dniach trafia do Buchenwaldu i ostatecznie do obozu w Zeitz.
Zaskakująca jest perspektywa z jaką Imre Kertész prowadzi swoją narrację. To opowieść piętnastolatka trafiającego w miejsce, które trudno ogarnąć rozumem, kierujące się niepojętymi regułami, które w każdej chwili mogą decydować o życiu lub śmierci. Bohater próbuje stosować normy, które stosował w normalnym życiu, przed uwięzieniem, lecz one nie mają tu żadnego zastosowania.
Ta perspektywa odkrywania potworności obozu dzień za dniem czy krok za krokiem przez młodego chłopca zaproponowana przez Imre Kertésza sprawia, że czytelnik staje się ich mimowolnym obserwatorem odczuwającym emocje niemal w dwójnasób, bo wie w jakim kierunku zmierzają losy głównego bohatera, jak w każdej chwili może zakończyć się jego życie. Nazwa Oświęcim czy też Buchenwald w roku 1944 była nic nie znaczącym znakiem na mapie. Niewielu wiedziało o istnieniu obozów koncentracyjnych a jeszcze mniej wiedziało co dzieje się za ich drutami. To dopiero po wojnie, a w momencie publikacji „Losu utraconego” od jej zakończenia minęło trzydzieści lat nazwy tych miejsc budzą grozę i kojarzą się jednoznacznie z obozami zagłady. Dlatego wiedza o tych potwornościach przeplatana z obserwacją losów niewinnego i ufnego młodego człowieka sprawia, że lektura staje się tak trudna emocjonalnie.
Co ciekawe, po wydaniu powieść przeszła w zasadzie niezauważona, nie zyskała szerokiego rozgłosu, dopiero po uhonorowaniu Imre Kertésza literacką Nagrodą Nobla w 2002 roku weszła na stałe do literackiego kanonu. Z literackim Noblem Kertésza wiąże się również pewna anegdota o której w jednym z wywiadów wspomina Daniel Warmuz, tłumacz i popularyzator literatury węgierskiej – otóż Imre Kertész był stosunkowo mało znanym pisarzem, nie zaistniał przed przyznaniem Nobla w powszechnej świadomości Węgrów i w momencie jej przyznania na księgarnie rozpoczął się szturm czytelników z których wykupiono cały nakład książek Kertésza, tyle, że nie Imre a Akosa, innego węgierskiego pisarza i dramaturga o tym samym nazwisku.
Znakomita i poruszająca.
Imre Kertész zaczął pisać swoją na poły autobiograficzną powieść „Los utracony” już w roku 1960 a skończył dopiero w 1973 roku, po trzynastu latach. Miał spore problemy z jej wydaniem, kolejne wydawnictwa odrzucały maszynopis, planował nawet jej wydanie za granicą ale w ostateczności powieść została wydana na Węgrzech po kilku pozytywnych opiniach recenzentów w roku 1975....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to" Jak się nie ma co się lubi,
to się lubi co się ma ".
Po bilionach publikacji dotyczących Holokaustu, nieludzkich warunków, okrucieństwa itd. itp. nareszcie coś odróżniającego się od typowych wspomnień i opisów.
Pomimo tego, książka uważana jest za jedną z najważniejszych poruszających ten temat.
Dlaczego ?
Co jest w niej innego, odróżniającego ją od standardu ?
Sorry, ale to musisz już sam/a sprawdzić !!!
Dla mnie osobiście, mało wiarygodne odrzucenie przez autora propozycji dziennikarza o przekształceniu swoich wspomnień na pińądze.
No bo niby, skąd ta książka ???
Nobel w 2002 r. to pewnie dodatek jako premia !!!
POLECAM !!!
" Jak się nie ma co się lubi,
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toto się lubi co się ma ".
Po bilionach publikacji dotyczących Holokaustu, nieludzkich warunków, okrucieństwa itd. itp. nareszcie coś odróżniającego się od typowych wspomnień i opisów.
Pomimo tego, książka uważana jest za jedną z najważniejszych poruszających ten temat.
Dlaczego ?
Co jest w niej innego, odróżniającego ją od standardu ?
Sorry,...
Książka warta przeczytania, aczkolwiek momentami trochę ciężko mi się ją czytało. Do tej pory czytając taką literaturę były opisy jak z horroru, tutaj wręcz przeciwnie. Bohater przedstawia swoje szczęśliwe chwile, aż trudne do uwierzenia.
Książka warta przeczytania, aczkolwiek momentami trochę ciężko mi się ją czytało. Do tej pory czytając taką literaturę były opisy jak z horroru, tutaj wręcz przeciwnie. Bohater przedstawia swoje szczęśliwe chwile, aż trudne do uwierzenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwne podejście do obozowego życia. Jak dla mnie dość mało realna, chwilami wydaje się że chłopak wcale nie był w obozach (tak, tak, opisał nie jeden),trochę traktował przeżycia jak zabawę, a już ten jego pobyt w szpitalu, te kołdry, ciepełko i mięsne konserwy jakie tam dostawał, to wszystko brzmi dość nieprawdopodobnie.
Dziwne podejście do obozowego życia. Jak dla mnie dość mało realna, chwilami wydaje się że chłopak wcale nie był w obozach (tak, tak, opisał nie jeden),trochę traktował przeżycia jak zabawę, a już ten jego pobyt w szpitalu, te kołdry, ciepełko i mięsne konserwy jakie tam dostawał, to wszystko brzmi dość nieprawdopodobnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z najbardziej strasznych historii dwudziestego wieku. Zagłada węgierskich Żydów. Powieść uderzająca siła przekazu, bestialstwem czasów a zarazem chęcią życia ponad wszystko. Kertesz kreśli powieść o tyle straszną ile wybitną. Naturalistyczną, mocną, taką która miażdży obrazem okrucieństwa. Robi to w sposób godny mistrza, literata, noblisty w końcu. Książka do której wracam. Największe podobieństwo na gruncie krajowej literatury dostrzegam w opowiadaniach Borowskiego np." pożegnanie z Marią" literatura najwyższych lotów, polecam
Jedna z najbardziej strasznych historii dwudziestego wieku. Zagłada węgierskich Żydów. Powieść uderzająca siła przekazu, bestialstwem czasów a zarazem chęcią życia ponad wszystko. Kertesz kreśli powieść o tyle straszną ile wybitną. Naturalistyczną, mocną, taką która miażdży obrazem okrucieństwa. Robi to w sposób godny mistrza, literata, noblisty w końcu. Książka do której...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa powieść sprawiła mi spory kłopot. Opowiada ona o losach Gyorgy′ego Kovesa, więźnia Oświęcimia, Buchenwaldu i Zeitz. Oprócz tego na podstawie informacji zamieszczonych przez wydawcę na temat autora, czytelnik ma powody wnioskować, że główny bohater książki może być alter ego pisarza. Jeśli pójdziemy tym tropem będziemy oczekiwać dokumentalnej relacji o Holokauście - to temat już znany i mocno wyeksploatowany. Jeśli tego właśnie będziemy spodziewali po tej powieści, to sprawi nam ona spory kłopot.
Tak właśnie początkowo czytałam ten utwór i od razu miałam dużo wątpliwości. Zastanawiałam się czy w 1944r. Holokaust na Węgrzech miał łagodniejszy przebieg niż w Polsce? Czy w Budapeszcie nie było getta? Byłam pewna, że np. polski rówieśnik Gyorgy′ego nie byłby aż tak niezorientowany w sytuacji Żydów. Właśnie ta wyjątkowa naiwność bohatera powieści Kertesza budziła moje największe niedowierzanie.
W końcu jednak uznałam, że to nie mogło być przeoczenie pisarza, ale raczej przemyślany zabieg fabularny, którego zastosowanie miało konkretny cel i zaczęłam szukać innego klucza do zrozumienia właśnie takiej kreacji świata przedstawionego.
"Los utracony" to opowieść nastolatka i świat widziany oczyma nastolatka, pomimo tego, że opisuje go człowiek dorosły. Główny bohater jest Węgrem żydowskiego pochodzenia, ale nie czuje się Żydem. Jego rodzina nie odwiedza synagogi, nie celebruje żydowskich świąt, spożywa niekoszerne posiłki, a chłopak nie zna hebrajskiego. Musi jednak nosić znak żółtej gwiazdy i chociaż to wypiera, tu i ówdzie zauważa oznaki wrogości demonstrowane przez ludzi mieszkających w pobliżu.
Zupełnie niespodziewanie w jego życiu następują dramatyczne zmiany, chociaż on wtedy tak o nich nie myśli. Ojciec dostaje powołanie do służby pracy* a Gyorgy i jego koledzy, w drodze do fabryki, w której pracują, zostają przejęci przez żandarmów i przewiezieni do obozu śmierci. Co dziwne, chłopcy akceptują ten los, są jeszcze pełni dziecięcej ufności, wiary w dobroć tego świata i sens wszystkich działań. Wszystkie ich zalety, cechy charakteru, które pomagały do tej pory w prawidłowym funkcjonowaniu w rodzinie i społeczeństwie, obracają się teraz przeciwko nim. A oni starają się to zrozumieć, pogodzić z sytuacją, szukają dobroci w strażnikach, patrzą na swoich katów z nadzieją. To ciągłe poszukiwanie nadziei, to, że bohater stara się znaleźć pozytywne strony swojej sytuacji, że patrzy na obóz koncentracyjny w zupełnie inny, nietypowy sposób, jest właśnie w "Losie utraconym" najbardziej porażające. Ze strony ufnych dzieci nie było oporu, nie było szarpaniny i prób walki, ofiary spokojnie wkroczyły na ścieżkę, która kończyła się kominem, a kiedy zorientowały się, co naprawdę ich czeka, było już za późno. Odarto ich z godności, wrzucono między nieznanych ludzi i poddano dobrze przemyślanej procedurze powolnego głodzenia i wyniszczania.
Myślę, że w ten sposób pisarz symbolicznie ukazał postawę Żydów w sytuacji Holokaustu. Kertesz zwraca w ten sposób uwagę na to, że zagłada tak naprawdę była przypadkowa. Cała procedura "wyławiania" Żydów ze społeczeństw w Europie pełna była dowolności i podsycana bezpodstawną nienawiścią. Żydem, właściwie mógł być każdy i nikt. Kertesz zdaje się mówić: niech będzie to ostrzeżeniem - każdy może trafić na jakieś czarne listy, każdy może stać się celem morderców, nie ma narodów uświęconych i nietykalnych.
Po dojściu Hitlera do władzy Żydzi nie rozumieli, co się dzieje. Nikt nie podejrzewał nawet, że możliwe jest zorganizowane mordowanie, że taka potworność może komuś przyjść do głowy. Tak jak świat długo nie wierzył w istnienie krematoriów i przemysłu masowego unicestwiania ludzi w obozach śmierci.
Kertesz rzuca na obozową rzeczywistość surrealistyczne cienie, Auschwitz, Buchenwald, Zeitz zdają się momentami zupełnie nierealne, niemożliwe po prostu. W "Losie utraconym" nie ma wielkich słów, nie ma krzyków i strzałów, nie ma codziennego katowania i epatowania czytelnika ohydą, której i tak nie pojmie, bo tam po prostu nie był. Jest nuda i rozkład, beznadziejność tak skrajna, że drobiazgi, przedziwne małe zdarzenia i przedmioty nabierają znaczenia wyłącznie dlatego, że bohater nie ma innych bodźców, względnie może już reagować tylko na te najsłabsze, bo na nic innego stan ciała i ducha mu nie pozwala.
Tak jak przypadkowy był wyrok, tak niewytłumaczalny i nieoczekiwany jest ratunek. Gyorgy przeżył, wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu. Przeżył, aby wrócić do domu, którego już nie ma, bo mieszka w nim obca osoba. Przeżył, aby napotkać izolację, z którą musiał się chyba zmierzyć każdy były więzień.
Od ludzi, których znał z czasów zanim stał się więźniem obozu, usłyszał, że powinien o wszystkim zapomnieć i zacząć nowe życie. Od dziennikarza demokratycznej gazety (chodzi o komunistyczną gazetę) usłyszał, że powinien odpowiedzieć swą historię, bo można na tym zarobić pieniądze. Na żadną z tych propozycji główny bohater się nie zgodzi. Postawa Gyorgy'ego jest dla pisarza pretekstem do wyrażenia przesłania, że o tym, co się stało nie można zapomnieć. Nie można udawać, że tego nie było. Historia ma być przestrogą. Historii nie wolno też traktować instrumentalnie i zbijać na niej kapitału lub wykorzystywać ją do celów propagandowych.
Zagłada stała się dla Imre Kertesza pretekstem do napisania przejmującej książki, prowokującej do stawiania ważnych pytań i do niebanalnych przemyśleń.
🔰O obozowym numerze więźnia jeden z bohaterów powiedział, że to "Himmlische Telephonnummer, to znaczy numer telefonu do nieba."
*służba pracy - faszystowskie formacje, do których wcielano ofiary prześladowań politycznych: komunistów, Żydów, członków mniejszości narodowych. Wcieleni do nich ludzie byli wysyłani na front bez broni, wykonywali najniebezpieczniejsze zadania jak np. rozminowywanie terenów. (na podstawie przypisu tłumaczki).
Przeczytane w ramach wyzwania czerwcowego 2025.
(6) Książka, której bohaterem jest dziecko.
Ta powieść sprawiła mi spory kłopot. Opowiada ona o losach Gyorgy′ego Kovesa, więźnia Oświęcimia, Buchenwaldu i Zeitz. Oprócz tego na podstawie informacji zamieszczonych przez wydawcę na temat autora, czytelnik ma powody wnioskować, że główny bohater książki może być alter ego pisarza. Jeśli pójdziemy tym tropem będziemy oczekiwać dokumentalnej relacji o Holokauście - to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyczne opowiadanie zwłaszcza w formie audiobooka. Tematyka dość popularna po II WŚ ale sposób przedstawienia zdecydowanie zasługuje na uwagę czytelników. Chyba jedna z moich ulubionych książek węgierskiego autora.
Fantastyczne opowiadanie zwłaszcza w formie audiobooka. Tematyka dość popularna po II WŚ ale sposób przedstawienia zdecydowanie zasługuje na uwagę czytelników. Chyba jedna z moich ulubionych książek węgierskiego autora.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDość oryginalnie (ale chyba było takie założenie) autor przedstawia swoje wspomnienia z czasów obozów. Ciekawe wspomnienia i ciekawe podejście do otaczających go sytuacji - mimo młodego wieku wszystko rozumie, chociaż nie tak od razu do niego to dociera. Podobało mi się.
Dość oryginalnie (ale chyba było takie założenie) autor przedstawia swoje wspomnienia z czasów obozów. Ciekawe wspomnienia i ciekawe podejście do otaczających go sytuacji - mimo młodego wieku wszystko rozumie, chociaż nie tak od razu do niego to dociera. Podobało mi się.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpowieść sama w sobie fascynująca ale napisane bardzo niewygodnym językiem. Nie wiem czy to kwestia samego tłumaczenia czy zapisów w oryginale ale czytało mi się bardzo ciężko. Niemniej pozycja warta przeczytania.
Opowieść sama w sobie fascynująca ale napisane bardzo niewygodnym językiem. Nie wiem czy to kwestia samego tłumaczenia czy zapisów w oryginale ale czytało mi się bardzo ciężko. Niemniej pozycja warta przeczytania.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to