Klara i półmrok

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Seria:
- Salsa
- Tytuł oryginału:
- Clara y la penumbra
- Data wydania:
- 2004-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Liczba stron:
- 589
- Czas czytania
- 9 godz. 49 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8370797105
- Tłumacz:
- Anna Trznadel-Szczepanek, Bogumiła Wyrzykowska, Małgorzata Perlin
ok 2006. Artystycznym rynkiem rządzi kierunek zwany hiperdramatyzmem, w którym ludzie stają się dziełami sztuki. Żywe "płótna" można kupić, postawić w galerii lub we własnym salonie, sprzedać, wywieźć do innego kraju, poćwiartować i porzucić w lasku wiedeńskim... Właśnie tam zostaje odnaleziona martwa czternastoletnia modelka, a zarazem zniszczony obraz "Defloracja", autorstwa Bruno Van Tyscha. Rozpoczyna się podwójne śledztwo, prowadzone przez policję i towarzystwo ubezpieczeń dzieł sztuki. Intrygujący thriller o silnym ładunku erotycznym zagłębia się w półmrok natury ludzkiej, docierając do pozornie nieprzekraczalnych granic. To również metafora społeczeństwa, w którym życie i godność tanieją, gdy w grę wchodzą pieniądze lub sława. A tymczasem w Madrycie tytułowa bohaterka Klara marzy o tym, by zostać zauważoną przez malarza geniusza. Jest gotowa całkowicie mu się podporządkować, w zamian za uczynienie z niej wyjątkowego dzieła sztuki...
Kup Klara i półmrok w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Klara i półmrok
Poznaj innych czytelników
1263 użytkowników ma tytuł Klara i półmrok na półkach głównych- Chcę przeczytać 651
- Przeczytane 603
- Teraz czytam 9
- Posiadam 117
- Ulubione 35
- Literatura hiszpańska 8
- 2014 7
- Chcę w prezencie 6
- Kindle 5
- Thriller/sensacja/kryminał 4



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Klara i półmrok
Dziwna, absurdalna, chora, ohydna, porąbana i naprawdę wciągająca
Dziwna, absurdalna, chora, ohydna, porąbana i naprawdę wciągająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziwnie miałem z tą książką. Najpierw długo leżała u mnie na półce, a kiedy po nią siegnąłem, w pierwszej chwili zachwycił mnie wyjściowy pomysł traktowania ludzi jako płócien dla obrazów. To była dla mnie świetna metafora dla opowiedzenia o tym, co robimy sobie nawzajem, jak traktujemy innych i jak sami pozwalamy siebie traktować. Ale potem autor zaczął ciągnąć narrację w stronę jakiejś banalnej zagadki kryminalnej i to mnie mocno rozczarowało. I trochę znudziło, bo książka okazała się w dalszej części po prostu przegadana.
Dziwnie miałem z tą książką. Najpierw długo leżała u mnie na półce, a kiedy po nią siegnąłem, w pierwszej chwili zachwycił mnie wyjściowy pomysł traktowania ludzi jako płócien dla obrazów. To była dla mnie świetna metafora dla opowiedzenia o tym, co robimy sobie nawzajem, jak traktujemy innych i jak sami pozwalamy siebie traktować. Ale potem autor zaczął ciągnąć narrację w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to'czymże innym była prawdziwa sztuka, czymże innym było arcydzieło, jak nie wiadomym skutkiem namiętności i odwagi'
kto z nas nie chciałby zostać hiperdramatycznym obrazem
spod ręki van Tyscha czy Lledó
dziełem sztuki na 8 godzin dziennie
przeważnie oddajemy się w ręce
twórców mizernych
jako fotele, biurka, sprzedawane, bezcenne
'czymże innym była prawdziwa sztuka, czymże innym było arcydzieło, jak nie wiadomym skutkiem namiętności i odwagi'
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokto z nas nie chciałby zostać hiperdramatycznym obrazem
spod ręki van Tyscha czy Lledó
dziełem sztuki na 8 godzin dziennie
przeważnie oddajemy się w ręce
twórców mizernych
jako fotele, biurka, sprzedawane, bezcenne
Kiedy człowiek staje się mniej ważny od sztuki, a ta wymyka się z wszelkich ram, burzy się cały wypracowany do tej pory względny porządek. Somoza zdaje się ostrzegać przed podążaniem tą drogą. I słusznie. Wciągająca lektura, oryginalny pomysł. Zawsze ceniłem tego autora za olbrzymią wyobraźnię.
Kiedy człowiek staje się mniej ważny od sztuki, a ta wymyka się z wszelkich ram, burzy się cały wypracowany do tej pory względny porządek. Somoza zdaje się ostrzegać przed podążaniem tą drogą. I słusznie. Wciągająca lektura, oryginalny pomysł. Zawsze ceniłem tego autora za olbrzymią wyobraźnię.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam wszystkie powieści autora, ale "Klarę i półmrok" w szczególności. Świetna książka, polecam.
Uwielbiam wszystkie powieści autora, ale "Klarę i półmrok" w szczególności. Świetna książka, polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSomoza znany mi dotychczas z „Jaskini Filozofów”, „Klucza do Otchłani” i „Przynęty” po raz kolejny zaoferował mi dokładnie to, czego oczekiwałem. W tym przypadku historia przedstawiona przez autora skupia się na tajemniczym morderstwie w świecie, gdzie ludzie w ramach nowej gałęzi sztuki zwane hiperdramatyzmem dosłownie stają się płótnami, pozbawionym osobowości narzędziem do wymyślnych instalacji artystycznych. Działalność zabójcy ani nie jest szczególnie rozległa, ani wymyślna, a także nie jest jakoś szczególnie angażująca, gdy w książce nie dzieje się wcale za wiele. Nie ma to jednak dla mnie znaczenia, nawet jeśli obiektywnie to bardzo poważny mankament – znając Somozę, wiem czego się spodziewać i czego oczekiwać.
Autor, tak jak ma to w zwyczaju, swoje inspiracje i fascynacje kocha przeinaczać i na swój osobisty sposób ogrywać na łamach swoich książek. Tym razem doświadczenia z Rembrandtem i sztuką współczesną zaowocowały stworzeniem fantazji na temat rozwoju kultury w bardzo nieoczekiwanym, perwersyjnym kierunku. Koncept człowieka stającego się płótnem został rozwinięty na wszelkie możliwe sposoby. Mamy więc modeli robiących za szkice, kopie oryginalnych dzieł, wystawy w muzeach i prywatnych domach, problemy natury fizycznej i fizjologicznej płótn związany z nieustannym pozowaniem, uroki artystycznej kariery, brutalne artszoki, charakterystyczny panteon twórców hiperdramatyzmu, problem z nieletnimi płótnami, gruntowanie, asystentów, korporacje, humanistyczne trendy w ramach tej pokręconej sztuki, jej otwartych przeciwników, a także ludzi nie stających się płótnami, lecz... przedmiotami codziennego użytku. Z podstawowego konceptu Somoza utworzył rozległą mitologię artystycznego świata, dla którego kryminalna intryga jest tylko pretekstem do przelania swoich wymysłów na ppaier. Co więcej, samo ogranie pomysłu to jeszcze kolejne pretekst, tak naprawdę, bo w Somozie przede wszystkim chodzi o jego chore fantazje, dehumanizacje człowieka, brutalne konfrontowanie czytelnika z jego sferą komfortu i wpojonymi mu granicami normalności.
Dlatego nie ma sensu, najmniejszego, oceniać Somozy według obiektywnych kryteriów. Tego autora się po prostu „czuje” lub nie. To literatura oddziałująca na emocje, pasję, najniższe instynkty, w której poruszanie ważnych tematów jest jakby mimochodem, wplątanym w specyficznie pojmowany hołd autora dla jego inspiracji. Dlatego nie widzę najmniejszego sensu pastwić się nad wątkiem kryminalnym i tożsamością oraz intencjami mordercy. Ten jest w tak oczywisty sposób przez narrację pomijany, że staje się wyborem niemal kompletnie niezaskakującym, a naiwność, prostota i złożoność jego intencji godna sadystycznego nastolatka kładą się cieniem na samym Somozie. Dopóki jednak ten daje mi perfekcyjnie ograny koncept płótn, trochę taniej podniety w znanym mi już wydaniu i emocje, to nie będę miał zastrzeżeń. Tak jak pisałem wcześniej: Somozę się kupuje z całym dobrodziejstwem inwentarza lub nie. Kocha lub nienawidzi.
Małą perełką jest swoista etiuda w postaci bliźniaków podejrzanych o brutalne morderstwo, uniewinnionych i żyjących nieoczekiwanie dla siebie samych jako dzieło sztuki i artystyczna prowokacja, nad którą zauważalnie zaciska się pętla mordercy. Czytelnika rozstrzygającego, który z braci ma rację – ten wypierający popełnione morderstwo czy ten, który uwierzył w jego popełnienie zaangażowany zbytnio w sztukę (lub po prostu zbyt zmanipulowany przez artystę i całą otoczkę wokół siebie) – spotyka zaskakująco wiele frajdy z tego przewrotnego, tak pięknie ogranego motywu. Świetny materiał na osobne opowiadanie.
Somoza znany mi dotychczas z „Jaskini Filozofów”, „Klucza do Otchłani” i „Przynęty” po raz kolejny zaoferował mi dokładnie to, czego oczekiwałem. W tym przypadku historia przedstawiona przez autora skupia się na tajemniczym morderstwie w świecie, gdzie ludzie w ramach nowej gałęzi sztuki zwane hiperdramatyzmem dosłownie stają się płótnami, pozbawionym osobowości narzędziem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleż męczyłem tą książkę. Niemiłosiernie...
Ależ męczyłem tą książkę. Niemiłosiernie...
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo tak mocno średniawo, książka nie dla Mnie, choć pomysł oryginalny.
No tak mocno średniawo, książka nie dla Mnie, choć pomysł oryginalny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiby kryminał, ale jakże więcej. To trochę powieść o ludzkim narcyzmie i samotności, trochę traktat o sztuce i moralności. Wszystko odmalowane barwnym językiem (w kontekście;). Jeśli to tylko rozrywka, to z najwyższej półki.
Niby kryminał, ale jakże więcej. To trochę powieść o ludzkim narcyzmie i samotności, trochę traktat o sztuce i moralności. Wszystko odmalowane barwnym językiem (w kontekście;). Jeśli to tylko rozrywka, to z najwyższej półki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytane, albo raczej wymęczone. Niestety kompletnie nie moje klimaty. Męczyły mnie te wszystkie farby i opisy malarskie, oraz wolna akcja. Wynudziłam się strasznie i nadal się dziwię, że skończyłam tą pozycję. Poza tym całkiem ciekawie przedstawiony świat w którym to właśnie ludzie są płótnem, żywym obrazem do wynajęcia. Gdyby wprowadzić trochę życia do wydarzeń mogłaby być z tego całkiem fajna książka. A tak niestety wieje nudą.
Przeczytane, albo raczej wymęczone. Niestety kompletnie nie moje klimaty. Męczyły mnie te wszystkie farby i opisy malarskie, oraz wolna akcja. Wynudziłam się strasznie i nadal się dziwię, że skończyłam tą pozycję. Poza tym całkiem ciekawie przedstawiony świat w którym to właśnie ludzie są płótnem, żywym obrazem do wynajęcia. Gdyby wprowadzić trochę życia do wydarzeń mogłaby...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to