"Just Kids" begins as a love story and ends as an elegy. It serves as a salute to New York City during the sixties and seventies and to its rich and poor, its hustlers and hellions. A true fable, it is a portrait of two young artists' ascent, a prelude to fame
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Patti nie należy do dobrych pisarek, ale ma w sobie magię osobowości, którą chce się znać od A do Z. Cudowna książka, szczególnie dla osoby urodzonej w poniedziałek.
Patti nie należy do dobrych pisarek, ale ma w sobie magię osobowości, którą chce się znać od A do Z. Cudowna książka, szczególnie dla osoby urodzonej w poniedziałek.
Eeee, ta książka to przede wszystkim lista typu "tego dnia poszliśmy do klubu X, miałam ubrane Y a robert Z, widzieliśmy tam *i tu namedropping jakichś podejrzewam gwiazd z lat 60. i 70.*" To jest zdumiewające że rozwój Patti jako osoby jest wręcz znikomy na przestrzeni opisywanych 19 lat, albo po prostu nie potrafi tego opowiedzieć.
Eeee, ta książka to przede wszystkim lista typu "tego dnia poszliśmy do klubu X, miałam ubrane Y a robert Z, widzieliśmy tam *i tu namedropping jakichś podejrzewam gwiazd z lat 60. i 70.*" To jest zdumiewające że rozwój Patti jako osoby jest wręcz znikomy na przestrzeni opisywanych 19 lat, albo po prostu nie potrafi tego opowiedzieć.
Nie wiedziałem wcześniej kto to jest Patti Smith. Jej nazwisko przewijało się w wielu muzycznych biografiach i chciałem sprawdzić kto to jest. Historia podążania za swoimi marzeniami i ideałami, gdzie na końcu jest sukces. Czyta się dość szybko, momentami zbyt cukierkowe.
Nie wiedziałem wcześniej kto to jest Patti Smith. Jej nazwisko przewijało się w wielu muzycznych biografiach i chciałem sprawdzić kto to jest. Historia podążania za swoimi marzeniami i ideałami, gdzie na końcu jest sukces. Czyta się dość szybko, momentami zbyt cukierkowe.
Jestem trochę zawiedziony. Liczyłem na opowieść o związku dwojga artystów. Liczyłem na więcej historii z życia wziętych, na opisy relacji, uczuć i ich zawirowań. Niestety, w 3/4 w książce autorka drobiazgowo wylicza z kim się spotyka, co to za gwiazda estrady, ile z nimi siedziała w której restauracji itp.
Samo wydanie, pod kątem technicznym, bardzo udane. Pomiędzy tekstem wklejone są zdjęcia autorstwa naszych bohaterów. Są tu wiersze, fragmenty listów oraz rysunki.
Związek Patti Smith i Roberta był niezwykły. W książce brakło mi tej niezwykłości.
Jestem trochę zawiedziony. Liczyłem na opowieść o związku dwojga artystów. Liczyłem na więcej historii z życia wziętych, na opisy relacji, uczuć i ich zawirowań. Niestety, w 3/4 w książce autorka drobiazgowo wylicza z kim się spotyka, co to za gwiazda estrady, ile z nimi siedziała w której restauracji itp.
Samo wydanie, pod kątem technicznym, bardzo udane. Pomiędzy tekstem...
Poniedziałkowe Dzieci brutalnie wyrywają z bajkowych mitów o herosach rocka i rzucają nieprzygotowanego czytelnika między biedę, przemoc, marzenia, chłód, pasję, odpadający tynk, używki, sztukę, odwagę, wilgoć i męską prostytucję by odnaleźć tam uczciwość, siłę, szacunek, wewnętrzne piękno i wiarę w coś więcej niż przyjaźń.
Poniedziałkowe Dzieci brutalnie wyrywają z bajkowych mitów o herosach rocka i rzucają nieprzygotowanego czytelnika między biedę, przemoc, marzenia, chłód, pasję, odpadający tynk, używki, sztukę, odwagę, wilgoć i męską prostytucję by odnaleźć tam uczciwość, siłę, szacunek, wewnętrzne piękno i wiarę w coś więcej niż przyjaźń.
Trochę mieszane uczucia mam po przeczytaniu tej książki, w sumie podobała mi się ale z drugiej strony czegoś mi w niej brakowało, może wynika to z tego że jest bardzo amerykańska, ale ma w sobie jakiś magnetyzm,
Trochę mieszane uczucia mam po przeczytaniu tej książki, w sumie podobała mi się ale z drugiej strony czegoś mi w niej brakowało, może wynika to z tego że jest bardzo amerykańska, ale ma w sobie jakiś magnetyzm,
Bardzo fajna autobiografia i opowieść o czasach, muzyce, poezji, fotografii i nieheteronormatywności. Patti Smith może nie przekonywać mnie jako muzyk (zwłaszcza jak ktoś opowiada mi o tym, że przyłożyła jakoś szczególnie rękę do punka - owszem ale takiego dla libków),ale jako opowiadaczka swojej historii jest rzeczywiście świetna.
Co do tego czy dobrze opowiedziała o Robercie Mapplethropie, to trudno mi wyrokować. Na pewno dzięki jej książce dowiedziałem się o człowieku i w ogóle chciało mi się sięgnąć do jego fotografii i już jej raczej nie zapomnę (chociaż fanem fotografii jako sztuki nie jestem jakoś specjalnie). Zastanawiam się jednak czy gdybym teraz, po kilku latach, przeczytał ponownie tą książkę, to czy nie dostrzegłbym jakieś agendy w jej opowieści? Może tak, ale trudno oczekiwać żeby swoje życie emocjonalne opisać na czysto, to by było wręcz bez sensu.
Jednocześnie myślę sobie o wielu innych (auto)biografiach muzycznych i przypomina mi się jak fatalnie bywają napisane (i jeszcze gorzej przetłumaczone). Wrażenie, którego w ogóle nie miałem przy Poniedziałkowych Dzieciach.
Bardzo fajna autobiografia i opowieść o czasach, muzyce, poezji, fotografii i nieheteronormatywności. Patti Smith może nie przekonywać mnie jako muzyk (zwłaszcza jak ktoś opowiada mi o tym, że przyłożyła jakoś szczególnie rękę do punka - owszem ale takiego dla libków),ale jako opowiadaczka swojej historii jest rzeczywiście świetna.
Niestety bez bicia przyznaję, że po wspomnienia Patti Smith sięgnęłam bez znajomości jej twórczości. Skusiłam się pozytywnymi opiniami na jej temat oraz faktem, że wspomnienia artystki osadzone są w czasach, które po prostu mnie interesują. Ciężko wystawić mi jednoznaczną ocenę "Poniedziałkowych dzieci", proza Smith chyba po prostu nie trafiła do mnie aż tak mocno, mimo wszystko uważam, że czas spędzony z książką był wartościowy. Myślę, że pozycja bardzo interesująca dla fanów Patti, w szczególności to im polecam zapoznanie się z tą książką!
Niestety bez bicia przyznaję, że po wspomnienia Patti Smith sięgnęłam bez znajomości jej twórczości. Skusiłam się pozytywnymi opiniami na jej temat oraz faktem, że wspomnienia artystki osadzone są w czasach, które po prostu mnie interesują. Ciężko wystawić mi jednoznaczną ocenę "Poniedziałkowych dzieci", proza Smith chyba po prostu nie trafiła do mnie aż tak mocno, mimo...
Sięgałem po książkę skuszony pozytywnymi recenzjami, nie wiedząc nic o przedstawionych w niej artystach. Cieszę się, że mogłem od zera poznać ich historię, wzloty i upadki w drodze ku sukcesowi, inspirującą młodość w fascynującym świecie twórczego Nowego Yorku.
Sięgałem po książkę skuszony pozytywnymi recenzjami, nie wiedząc nic o przedstawionych w niej artystach. Cieszę się, że mogłem od zera poznać ich historię, wzloty i upadki w drodze ku sukcesowi, inspirującą młodość w fascynującym świecie twórczego Nowego Yorku.
Poszedłem dziś na film o Dylanie, gdzie w jednej scenie pojawia się Chealse Hotel, i przypomniała mi się ta książka, którą czytałem już kilka lat temu. Pamiętam, że ujął mnie wtedy właśnie klimat tego środowiska, dałem się uwieść opowieści Patti Smith, bo była szczera, prawdziwa, bez nadęcia. Chyba nigdy jednak nie wybaczę wydawnictwu przetłumaczenia bezpretensjonalnego "Just Kinds" jako "Poniedziałkowe dzieci", naprawdę okropność!
Poszedłem dziś na film o Dylanie, gdzie w jednej scenie pojawia się Chealse Hotel, i przypomniała mi się ta książka, którą czytałem już kilka lat temu. Pamiętam, że ujął mnie wtedy właśnie klimat tego środowiska, dałem się uwieść opowieści Patti Smith, bo była szczera, prawdziwa, bez nadęcia. Chyba nigdy jednak nie wybaczę wydawnictwu przetłumaczenia bezpretensjonalnego...
OPINIE i DYSKUSJE o książce Just Kids
Patti nie należy do dobrych pisarek, ale ma w sobie magię osobowości, którą chce się znać od A do Z. Cudowna książka, szczególnie dla osoby urodzonej w poniedziałek.
Patti nie należy do dobrych pisarek, ale ma w sobie magię osobowości, którą chce się znać od A do Z. Cudowna książka, szczególnie dla osoby urodzonej w poniedziałek.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEeee, ta książka to przede wszystkim lista typu "tego dnia poszliśmy do klubu X, miałam ubrane Y a robert Z, widzieliśmy tam *i tu namedropping jakichś podejrzewam gwiazd z lat 60. i 70.*" To jest zdumiewające że rozwój Patti jako osoby jest wręcz znikomy na przestrzeni opisywanych 19 lat, albo po prostu nie potrafi tego opowiedzieć.
Eeee, ta książka to przede wszystkim lista typu "tego dnia poszliśmy do klubu X, miałam ubrane Y a robert Z, widzieliśmy tam *i tu namedropping jakichś podejrzewam gwiazd z lat 60. i 70.*" To jest zdumiewające że rozwój Patti jako osoby jest wręcz znikomy na przestrzeni opisywanych 19 lat, albo po prostu nie potrafi tego opowiedzieć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedziałem wcześniej kto to jest Patti Smith.
Jej nazwisko przewijało się w wielu muzycznych biografiach i chciałem sprawdzić kto to jest.
Historia podążania za swoimi marzeniami i ideałami, gdzie na końcu jest sukces.
Czyta się dość szybko, momentami zbyt cukierkowe.
Nie wiedziałem wcześniej kto to jest Patti Smith.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJej nazwisko przewijało się w wielu muzycznych biografiach i chciałem sprawdzić kto to jest.
Historia podążania za swoimi marzeniami i ideałami, gdzie na końcu jest sukces.
Czyta się dość szybko, momentami zbyt cukierkowe.
Jestem trochę zawiedziony. Liczyłem na opowieść o związku dwojga artystów. Liczyłem na więcej historii z życia wziętych, na opisy relacji, uczuć i ich zawirowań. Niestety, w 3/4 w książce autorka drobiazgowo wylicza z kim się spotyka, co to za gwiazda estrady, ile z nimi siedziała w której restauracji itp.
Samo wydanie, pod kątem technicznym, bardzo udane. Pomiędzy tekstem wklejone są zdjęcia autorstwa naszych bohaterów. Są tu wiersze, fragmenty listów oraz rysunki.
Związek Patti Smith i Roberta był niezwykły. W książce brakło mi tej niezwykłości.
Jestem trochę zawiedziony. Liczyłem na opowieść o związku dwojga artystów. Liczyłem na więcej historii z życia wziętych, na opisy relacji, uczuć i ich zawirowań. Niestety, w 3/4 w książce autorka drobiazgowo wylicza z kim się spotyka, co to za gwiazda estrady, ile z nimi siedziała w której restauracji itp.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSamo wydanie, pod kątem technicznym, bardzo udane. Pomiędzy tekstem...
Poniedziałkowe Dzieci brutalnie wyrywają z bajkowych mitów o herosach rocka i rzucają nieprzygotowanego czytelnika między biedę, przemoc, marzenia, chłód, pasję, odpadający tynk, używki, sztukę, odwagę, wilgoć i męską prostytucję by odnaleźć tam uczciwość, siłę, szacunek, wewnętrzne piękno i wiarę w coś więcej niż przyjaźń.
Poniedziałkowe Dzieci brutalnie wyrywają z bajkowych mitów o herosach rocka i rzucają nieprzygotowanego czytelnika między biedę, przemoc, marzenia, chłód, pasję, odpadający tynk, używki, sztukę, odwagę, wilgoć i męską prostytucję by odnaleźć tam uczciwość, siłę, szacunek, wewnętrzne piękno i wiarę w coś więcej niż przyjaźń.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrochę mieszane uczucia mam po przeczytaniu tej książki, w sumie podobała mi się ale z drugiej strony czegoś mi w niej brakowało, może wynika to z tego że jest bardzo amerykańska, ale ma w sobie jakiś magnetyzm,
Trochę mieszane uczucia mam po przeczytaniu tej książki, w sumie podobała mi się ale z drugiej strony czegoś mi w niej brakowało, może wynika to z tego że jest bardzo amerykańska, ale ma w sobie jakiś magnetyzm,
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo fajna autobiografia i opowieść o czasach, muzyce, poezji, fotografii i nieheteronormatywności. Patti Smith może nie przekonywać mnie jako muzyk (zwłaszcza jak ktoś opowiada mi o tym, że przyłożyła jakoś szczególnie rękę do punka - owszem ale takiego dla libków),ale jako opowiadaczka swojej historii jest rzeczywiście świetna.
Co do tego czy dobrze opowiedziała o Robercie Mapplethropie, to trudno mi wyrokować. Na pewno dzięki jej książce dowiedziałem się o człowieku i w ogóle chciało mi się sięgnąć do jego fotografii i już jej raczej nie zapomnę (chociaż fanem fotografii jako sztuki nie jestem jakoś specjalnie). Zastanawiam się jednak czy gdybym teraz, po kilku latach, przeczytał ponownie tą książkę, to czy nie dostrzegłbym jakieś agendy w jej opowieści? Może tak, ale trudno oczekiwać żeby swoje życie emocjonalne opisać na czysto, to by było wręcz bez sensu.
Jednocześnie myślę sobie o wielu innych (auto)biografiach muzycznych i przypomina mi się jak fatalnie bywają napisane (i jeszcze gorzej przetłumaczone). Wrażenie, którego w ogóle nie miałem przy Poniedziałkowych Dzieciach.
Bardzo fajna autobiografia i opowieść o czasach, muzyce, poezji, fotografii i nieheteronormatywności. Patti Smith może nie przekonywać mnie jako muzyk (zwłaszcza jak ktoś opowiada mi o tym, że przyłożyła jakoś szczególnie rękę do punka - owszem ale takiego dla libków),ale jako opowiadaczka swojej historii jest rzeczywiście świetna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo do tego czy dobrze opowiedziała o...
Niestety bez bicia przyznaję, że po wspomnienia Patti Smith sięgnęłam bez znajomości jej twórczości. Skusiłam się pozytywnymi opiniami na jej temat oraz faktem, że wspomnienia artystki osadzone są w czasach, które po prostu mnie interesują. Ciężko wystawić mi jednoznaczną ocenę "Poniedziałkowych dzieci", proza Smith chyba po prostu nie trafiła do mnie aż tak mocno, mimo wszystko uważam, że czas spędzony z książką był wartościowy. Myślę, że pozycja bardzo interesująca dla fanów Patti, w szczególności to im polecam zapoznanie się z tą książką!
Niestety bez bicia przyznaję, że po wspomnienia Patti Smith sięgnęłam bez znajomości jej twórczości. Skusiłam się pozytywnymi opiniami na jej temat oraz faktem, że wspomnienia artystki osadzone są w czasach, które po prostu mnie interesują. Ciężko wystawić mi jednoznaczną ocenę "Poniedziałkowych dzieci", proza Smith chyba po prostu nie trafiła do mnie aż tak mocno, mimo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgałem po książkę skuszony pozytywnymi recenzjami, nie wiedząc nic o przedstawionych w niej artystach. Cieszę się, że mogłem od zera poznać ich historię, wzloty i upadki w drodze ku sukcesowi, inspirującą młodość w fascynującym świecie twórczego Nowego Yorku.
Sięgałem po książkę skuszony pozytywnymi recenzjami, nie wiedząc nic o przedstawionych w niej artystach. Cieszę się, że mogłem od zera poznać ich historię, wzloty i upadki w drodze ku sukcesowi, inspirującą młodość w fascynującym świecie twórczego Nowego Yorku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoszedłem dziś na film o Dylanie, gdzie w jednej scenie pojawia się Chealse Hotel, i przypomniała mi się ta książka, którą czytałem już kilka lat temu. Pamiętam, że ujął mnie wtedy właśnie klimat tego środowiska, dałem się uwieść opowieści Patti Smith, bo była szczera, prawdziwa, bez nadęcia. Chyba nigdy jednak nie wybaczę wydawnictwu przetłumaczenia bezpretensjonalnego "Just Kinds" jako "Poniedziałkowe dzieci", naprawdę okropność!
Poszedłem dziś na film o Dylanie, gdzie w jednej scenie pojawia się Chealse Hotel, i przypomniała mi się ta książka, którą czytałem już kilka lat temu. Pamiętam, że ujął mnie wtedy właśnie klimat tego środowiska, dałem się uwieść opowieści Patti Smith, bo była szczera, prawdziwa, bez nadęcia. Chyba nigdy jednak nie wybaczę wydawnictwu przetłumaczenia bezpretensjonalnego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to