rozwińzwiń

The Way of Kings

Okładka książki The Way of Kings autorstwa Brandon Sanderson
Okładka książki The Way of Kings autorstwa Brandon Sanderson
Brandon Sanderson Wydawnictwo: Tor Books Cykl: Archiwum Burzowego Światła (tom 1) fantasy, science fiction
1007 str. 16 godz. 47 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Archiwum Burzowego Światła (tom 1)
Data wydania:
2010-08-31
Data 1. wydania:
2010-08-31
Liczba stron:
1007
Czas czytania
16 godz. 47 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780765326355
It’s a classic story of intrigue, magic, and war, with a large cast of characters and multiple settings lovingly detailed in a way only possible in volumes of this size. Two characters stand out. One is Shallin, a young woman seeking to enter the household of a royal princess so that she can steal a magical talisman and restore the tattered fortunes of her family. The other is Kaladin, a gifted young soldier enslaved for desertion, who fights his way back to freedom in battles on the Shattered Plain. There’s wit (Shallin’s amiably unscrupulous sailor protect Yod is a gem),magic (the weather is almost a character in its own right),and erudition (if the fighting on the Shattered Plain doesn’t owe something to WWI, this reviewer would be surprised).
Średnia ocen
8,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Way of Kings w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Way of Kings



1514 175

Oceny książki The Way of Kings

Średnia ocen
8,9 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Way of Kings

avatar
22
8

Na półkach:

Rewelacyjny pomysł z rozpadlinami i mostowymi. Niestety pierwszy tom się ciągnie jak flaki z olejem. Na plus -> ciekawe pomysły. Na minus -> zbyt mocno się ciągnie i wydłuża, mało akcji.

Rewelacyjny pomysł z rozpadlinami i mostowymi. Niestety pierwszy tom się ciągnie jak flaki z olejem. Na plus -> ciekawe pomysły. Na minus -> zbyt mocno się ciągnie i wydłuża, mało akcji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
971
921

Na półkach: , ,

Zdecydowanie najtrudniejsza książka jaką miałam przyjemność wysłuchać. I przyznam szczerze, że czytałam opinie, że sam początek trudny, że nie wiadomo o co chodzi… że człowiek zostaje wrzucany w ten świat z tymi wszystkimi gadżetami, nazewnictwem i wiedząc to to i tak dwa razy ją odkładam ale coś mnie jednak ciągnęło do niej. Cały czas słyszałam, że w końcu mi „kliknie” i tak! kliknęło i pochłonął mnie ten świat do reszty.
Cały ten świat, kultura, magia i wszystko co jest dookoła jest tak bogate ale jednocześnie na swoim miejscu, nie przesadzone.
Jedna z trudniejszych ale i najcudowniejszych książek!

Moją ulubioną pistacją jest tutaj Kaladin, może jest to spowodowane tym, że jego tutaj jest najwięcej, najwięcej z przeszłości. Na końcu muszę przyznać zyskuje też Dalinar.
Miałam zrobić sobie przerwę między pierwszą a drugą częścią ale nie dam rady ☺️ od razu MUSZĘ wziąć się za drugą.

Zdecydowanie najtrudniejsza książka jaką miałam przyjemność wysłuchać. I przyznam szczerze, że czytałam opinie, że sam początek trudny, że nie wiadomo o co chodzi… że człowiek zostaje wrzucany w ten świat z tymi wszystkimi gadżetami, nazewnictwem i wiedząc to to i tak dwa razy ją odkładam ale coś mnie jednak ciągnęło do niej. Cały czas słyszałam, że w końcu mi „kliknie” i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1289
104

Na półkach:

Bardzo, bardzo poniżej oczekiwań i trudno mi będzie zrozumieć skąd tak gigantyczny hype na tego autora. Może drugi tom, tylko czy w ogóle warto próbować... 🤔

Bardzo, bardzo poniżej oczekiwań i trudno mi będzie zrozumieć skąd tak gigantyczny hype na tego autora. Może drugi tom, tylko czy w ogóle warto próbować... 🤔

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

31527 użytkowników ma tytuł The Way of Kings na półkach głównych
  • 15 936
  • 14 720
  • 871
6373 użytkowników ma tytuł The Way of Kings na półkach dodatkowych
  • 3 911
  • 1 337
  • 390
  • 340
  • 229
  • 95
  • 71

Inne książki autora

Okładka książki Blightfall Janci Patterson, Brandon Sanderson
Ocena 0,0
Blightfall Janci Patterson, Brandon Sanderson
Okładka książki Songs of the Dead Peter Orullian, Brandon Sanderson
Ocena 0,0
Songs of the Dead Peter Orullian, Brandon Sanderson
Okładka książki Zapomniana Brandon Sanderson, Dan Wells
Ocena 6,4
Zapomniana Brandon Sanderson, Dan Wells
Brandon Sanderson
Brandon Sanderson
Brandon Sanderson (ur. 19 grudnia 1975 w Lincoln w stanie Nebraska) – amerykański pisarz fantastyki i powieści przygodowych dla młodzieży, wykładowca twórczego pisania. Dwukrotny laureat nagrody Hugo. W 1994 roku rozpoczął studia na kierunku biochemii na Uniwersytecie Brighama Younga w Provo w stanie Utah. W latach 1995–1997 prowadził w Seulu działalność misyjną Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich, którego jest członkiem. Po powrocie wznowił studia na anglistyce i w 2005 roku uzyskał tytuł magistra na kierunku twórczego pisania. Zadebiutował wydaną przez Tor Books w maju 2005 powieścią fantasy Elantris. Od 7 lipca 2006 roku jest żonaty z nauczycielką Emily Bushman, która została jego menedżerką. W październiku 2007 roku urodził im się syn Joel. Po śmierci Roberta Jordana, autora cyklu fantasy Koło Czasu, Brandon Sanderson został wybrany przez żonę zmarłego, Harriet Rigney, aby dokończył ostatni, 12. tom tej serii. Z uwagi na obszerność materiału przygotowanego przez Jordana został on wydany w trzech częściach. W 2013 roku otrzymał dwie nagrody Hugo: w kategorii Best Novella (Nowa dusza cesarza) oraz Best Related Work (za Writing Excuses Season Seven wraz z Danem Wellsem, Mary Robinette Kowal, Howardem Taylerem i Jordanem Sandersonem).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Imię wiatru Patrick Rothfuss
Imię wiatru
Patrick Rothfuss
Pół żartem, pół serio. Jest tylko jedna rzecz gorsza od źle napisanej książki - książka napisana tak dobrze, że co jakiś czas musisz się zatrzymywać i zachwycać nad tym, jak wspaniale układają się słowa, jak wyjątkowym wyczuciem wykazał się autor, jak świetne rozwiązania wybrał. Tak nie można robić, to wytrąca z immersji. A teraz na poważnie. To książka, która nie śpieszy się. Płynie powoli, pozwala nam złapać oddech, odpocząć, wczuć się w szum wiatru. Nie wiemy, dokąd zmierzamy, ale po prostu ufamy, że to właściwy kierunek. Na pochwałę zasługuje niemalże wszystko. Rothfuss ma niezwykłą lekkość w tworzeniu pamiętnych postaci, zarówno na pierwszym, jak i na drugim, a często nawet na trzecim planie. To w sporej mierze zasługa dialogów, które brzmią swobodnie i naturalnie. Autor pokazał nam jedynie dość niewielki skrawek świata, ale za to zrobił to wiarygodnie i skrupulatnie. Wiemy tyle, ile potrzebujemy i ani grama więcej. To, rzecz jasna, w sporej mierze konsekwencja narracji pierwszoosobowej, którą pisana jest większość książki. To zaleta - pozwala nam zrozumieć i wczuć się w skórę głównego bohatera, Kvothe, który jest postacią ciekawą, rozbudowaną i niejednoznaczną. Jeśli do czegoś mogę się przyczepić, to tylko do końcówki, w której fabularnie Rothfuss zagrał parę złych nut i pewne wydarzenia wybrzmiały nieodpowiednio. Trochę wyglądało to, jakby autor miał problemy z zamknięciem powieści i poszedł na skróty. To jednak za mało, by zmienić mój odbiór tej książki.
Kanver - awatar Kanver
ocenił na1012 dni temu
Republika złodziei Scott Lynch
Republika złodziei
Scott Lynch
„Republika złodziei” to trzeci, finałowy tom trylogii o Locke’u Lamorze — i choć trudno nie czuć żalu, że historia dobiega końca, to ocena książki wynika przede wszystkim z jej treści. Poprzeczka po dwóch poprzednich częściach była ustawiona bardzo wysoko i widać, że tym razem tempo akcji jest nieco wolniejsze. Miejscami pojawiają się dłużyzny, a narracja częściej niż wcześniej cofa się do przeszłości, wyraźnie nawiązując i rozwijając wątki z pierwszego tomu. To sprawia, że konstrukcyjnie książka jest połączeniem dalszego ciągu opowieści z „Niecnych dżentelmenów” i osobnej historii trzeciego tomu. W porównaniu z „Na szkarłatnych morzach” — które stawiało bardziej na jednolitą, pełną dynamiki fabułę — tutaj większy nacisk położono na retrospekcje i pogłębianie relacji między bohaterami. Dla jednych będzie to zaletą, dla innych elementem, który spowalnia odbiór. Mimo tego trudno odmówić powieści wielu mocnych stron: świetnie prowadzonych dialogów, charakterystycznego humoru, dopracowanych emocji i konsekwentnego domknięcia historii. Finał jest satysfakcjonujący, zaskakujący i dobrze osadzony w całej opowieści — zdecydowanie warto dotrzeć do ostatnich stron i przeżyć to zakończenie. Podsumowując: to może nie najbardziej dynamiczna część trylogii, ale wciąż bardzo dobra, ważna i godna domknięcia całej historii. Dla fanów serii — lektura obowiązkowa i piękne pożegnanie z bohaterami.
Mateusz - awatar Mateusz
ocenił na83 miesiące temu
Obietnica krwi Brian McClellan
Obietnica krwi
Brian McClellan
„Obietnica krwi” uderza z siłą wystrzału z muszkietu, wrzucając czytelnika w świat, gdzie korony upadają z hukiem, a magia nierozerwalnie wiąże się z zapachem spalonego prochu. Zamiast mozolnego budowania napięcia, akcja startuje od krwawego przewrotu stanu. Marszałek polny Tamas obala monarchę, gilotynuje arystokrację i próbuje ulepić republikę z chaosu, podczas gdy sąsiednie mocarstwa tylko czekają, aż nowa władza potknie się o własne nogi... Ciekawym walorem tej historii stanowi unikalny system magii. Elitę stanowią magowie prochowi – żołnierze zażywający proch strzelniczy niczym stymulant, by wyostrzyć zmysły i siłą woli zakrzywiać trajektorię kul w locie. Nadaje to starciom trochę takiej filmowej dynamiki, w której snajper potrafiący posłać pocisk na kilometr przez środek burzy robi większą robotę niż cały zastęp rycerzy. Fabuła zręcznie żongluje trzema perspektywami. Śledzimy losy zmęczonego marszałka, który woli walkę od polityki; jego syna, wybitnego strzelca zmagającego się z traumą oraz Adamața – detektywa z fotograficzną pamięcią. Ten ostatni wnosi do książki noir-owy klimat, tropiąc zdrajców w mrocznych zaułkach płonącego miasta. Mimo, że początek cyklu bywa momentami kanciasty, fabuła pędzi od pierwszej strony. Relacje między bohaterami wydają się czasem uproszczone, a postacie kobiece mogłyby dostać więcej miejsca, jednak klimat rewolucji przemysłowej wymieszanej z magią skutecznie to nadrabia. Powstała brudna, męska przygoda, w której stare bóstwa budzą się tylko po to, by przekonać się, że świat nauczył się już obsługiwać armaty.....
Joanie - awatar Joanie
ocenił na81 miesiąc temu
Jesienna republika Brian McClellan
Jesienna republika
Brian McClellan
Finalny tom Magów Prochowych stanowi rzetelne i satysfakcjonujące domknięcie trylogii, w którym z dużą sprawnością splotły się wszystkie rozpoczęte wcześniej wątki. Akcja nie zwalnia tempa, rzucając czytelnika prosto w wir ostatecznej walki o losy Adro, gdzie polityczne intrygi ustępują miejsca otwartej wojnie i starciom o niemal mitycznej skali... Kluczowym elementem tej części cyklu pozostają postaci, których ewolucja w obliczu upadającego świata została nakreślona z dbałością o psychologiczny autentyzm. Marszałek Tamas jawi się tu już nie tylko jako genialny strateg, ale przede wszystkim jako człowiek przytłoczony ciężarem własnej rewolucji, zmuszony do konfrontacji z jej krwawymi skutkami. Równolegle śledzimy losy Taniela i Ka-poel, których relacja oparta na wzajemnym zaufaniu i niemych porozumieniach stanowi emocjonalny rdzeń książki, oferując chwilę wytchnienia od huku muszkietów. Nawet wątek detektywistyczny Adamata, który wcześniej bywał nieco odseparowany, tutaj zyskuje na znaczeniu, spajając całość w spójną i logiczną strukturę. Styl narracji pozostaje konkretny i nastawiony na akcję, co sprawia, że finał czyta się z narastającym napięciem. Niektóre rozwiązania fabularne mogą wydawać się momentami zbyt pomyślne dla głównych postaci, jednak ogólny rozmach i konsekwencja w budowaniu świata sprawiają, że jest to zakończenie godne tak szeroko zakrojonej opowieści. Kawał świetnej prozy, skutecznie łączącej militarną precyzję z ludzkim dramatem, pozostawiając po lekturze poczucie pełnego domknięcia historii.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na71 miesiąc temu
Kłamstwa Locke'a Lamory Scott Lynch
Kłamstwa Locke'a Lamory
Scott Lynch
Jeden z moich ulubionych filmów w całej historii kina to nagrodzone licznymi oscarami „Żądło” z R. Redfordem oraz P. Newmanem, osadzona w międzywojennej Ameryce opowieść o grupie inteligentnych i sympatycznych oszustów, którzy dokonują skomplikowanego przekrętu, by „oskubać” z grubszej forsy potężnego i bezwzględnego gangstera i zemścić się w ten sposób za śmierć jednego z ich przyjaciół, którego kazał zamordować. Czytając pierwszą część „Kłamstw” nie mogłem oprzeć się wrażeniu, iż mamy do czynienia z „Żądłem” w wersji fantasy. S. Lynch bardzo mocno wzoruje się na wspomnianym filmie, a kolejne posunięcia i manewry bohaterów naśladują poczynania bohaterów „Żądła”. Nic w tym zresztą złego, bo dlaczego nie skorzystać z dobrych wzorów, doprawiając je własną inwencją? W kolejnych częściach Autor wypływa na głębsze wody, a zamierzony i przeprowadzany przez gang Niecnych Dżentelmenów przekręt okazuje się niewiele znaczącym dodatkiem do szerszej intrygi, ogniskującej się na zemście i walce o władzę, w którą to intrygę nasi bohaterowie zostają bez własnej woli wciągnięci. I tutaj pojawiają się problemy. O ile wzorując się na „Żądle” S. Lynch przedstawiał wydarzenia logicznie i konsekwentnie, o tyle poruszając się samopas na wyższych poziomach komplikacji traci częściowo te walory. W kilku kluczowych punktach fabuły (a i w paru mniej znaczących) rozwój wydarzeń jest mocno naciągany i nielogiczny. Układają się one w sposób bardzo dla głównego bohatera korzystny, sprzeczny jednak ze zdrowym rozsądkiem. Ewentualnie raz jeden mogło mu w ten sposób dopisać szczęście, albo też przeciwnicy (na ogół wysoce inteligentni) popisali się akurat wyjątkową niefrasobliwością, by nie powiedzieć głupotą. Ale kilka razy z rzędu, to już przesada. Odniosłem wrażenie, że Autor tak wysoko zawiesił poprzeczkę, że nie znalazł już logicznego sposobu pokonania jej przez swoich bohaterów. I jako kreator świata oraz zachodzących w powieści wydarzeń, poszedł na skróty. Odczułem z tego powodu wyraźne nieusatysfakcjonowanie. Powyższe uwagi opisują jedyny w moich oczach mankament powieści. Dalej już same superlatywy. Wartka, wciągająca akcja, żywe, jędrne dialogi, udane kreacje bohaterów, którzy potrafią wzbudzić zarówno sympatię jak i zdecydowaną antypatię, nie brakuje też postaci nie do końca jednoznacznych. Najbardziej urzekła mnie jednak kreacja samego powieściowego świata. Niby nic szczególnie oryginalnego, coś w rodzaju renesansowych Włoch (miasto Camorra wydaje się być wzorowane na Wenecji),w tle inne kraje ówczesnej Europy (np. Niemcy),wspomnienia o dawno upadłym imperium (oczywiście rzymskim) itp. Wszystko to jednak podane z olbrzymią swadą i rozmachem, nasycone niezliczoną ilością szczegółów, będących często bardzo oryginalnymi dodatkami Autora, którymi na każdym niemal kroku sypie niczym z rogu obfitości, tryskając kolejnymi, niebanalnymi pomysłami wzbogacającymi i tak już rozbudowany sztafaż powieściowego uniwersum. Powieść godna polecenia, wyróżnia się na tle „taśmowej produkcji” wielu Autorów fantasy.
Nefer - awatar Nefer
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki The Way of Kings

Więcej

Życie ponad śmiercią. Siła ponad słabością. Podróż ponad celem.

Życie ponad śmiercią. Siła ponad słabością. Podróż ponad celem.

Brandon Sanderson Droga Królów Zobacz więcej

Uczucia są tym, co definiuje człowieka, a panowanie nad nimi jest oznaką prawdziwej siły. Brak uczuć oznacza śmierć, ale działanie pod wpływem każdego uczucia, oznacza bycie dzieckiem.

Uczucia są tym, co definiuje człowieka, a panowanie nad nimi jest oznaką prawdziwej siły. Brak uczuć oznacza śmierć, ale działanie pod wpływ...

Rozwiń
Brandon Sanderson Droga Królów Zobacz więcej

Nigdy nie oczekuj od ludzi poświęcenia, którego sam byś nie podjął. Nigdy nie każ im walczyć w warunkach, w których sam odmówiłbyś walki. Nigdy nie proś człowieka, by dopuścił się czynu, którym nie splamiłbyś swoich rąk.

Nigdy nie oczekuj od ludzi poświęcenia, którego sam byś nie podjął. Nigdy nie każ im walczyć w warunkach, w których sam odmówiłbyś walki. Ni...

Rozwiń
Brandon Sanderson Droga Królów Zobacz więcej
Więcej