
Wariacje pocztowe

217 str. 3 godz. 37 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2000-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 217
- Czas czytania
- 3 godz. 37 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8307027497
Barwny, epistolarny apokryf, w którym autor (zmarły 11 III 2000 roku w Paryżu) w kolejnych listach ojców do synów i synów do ojców przedstawia losy rodziny na tle burzliwych dziejów polskich od roku 1770 po rok 1970. Listy pełne anegdot, przygód i zaskakujących point nawiązują do klimatu opisywanych epok, często bawią, ale i zmuszają do refleksji. Proza niespodzianek fabularnych, pisana z narracyjną weną i kunsztownie stylizowana.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wariacje pocztowe w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wariacje pocztowe
Poznaj innych czytelników
445 użytkowników ma tytuł Wariacje pocztowe na półkach głównych- Przeczytane 275
- Chcę przeczytać 166
- Teraz czytam 4
- Posiadam 36
- Studia 8
- Ulubione 7
- Literatura polska 7
- Literatura polska 6
- Polska 4
- Filologia polska 4








































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wariacje pocztowe
Czytelniczka Iwona tak dokładnie i ciekawie opisała fabułę, że dodam tylko kilka osobistych refleksji. Formalnym wymogiem przyjemności z lektury jest upodobanie do stylizacji na staropolski jeżyk szlachecki ,co Brandys robi z wielką maestrią. Natomiast treść w dużej mierze oparta jest na roztrząsaniu polskiej mentalności, zawirowań historyczno -ideowych i romantycznych porywów duszy bohaterów co tez trzeba lubić. Ale dramatyzm zdarzeń łagodzi sarkazm i ironia a także świadomość, że piszący listy w jakiejś mierze kreują swój wizerunek więc i w jakimś stopniu konfabulują. I właśnie to zastanawianie się nad tym co odpowiadało rzeczywistości zewnętrznej a co tylko było rzeczywistością wewnętrzną bohaterów było dla mnie najciekawszą zabawą . odczytywania" Wariacji pocztowych"
Czytelniczka Iwona tak dokładnie i ciekawie opisała fabułę, że dodam tylko kilka osobistych refleksji. Formalnym wymogiem przyjemności z lektury jest upodobanie do stylizacji na staropolski jeżyk szlachecki ,co Brandys robi z wielką maestrią. Natomiast treść w dużej mierze oparta jest na roztrząsaniu polskiej mentalności, zawirowań historyczno -ideowych i romantycznych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wariacje pocztowe" to powieść epistolarna mająca postać antologii, która składa się z 13. obszernych listów napisanych na przestrzeni 200. lat przez męskich przedstawicieli ośmiu pokoleń rodu Zabierskich.
Utwór uważany jest za jedno z wybitniejszych dzieł pisarza.
Rozpoczyna go epistoła Prota Zabierskiego z 1770 r. do jego syna Jakuba, a kończy list napisany przez Zyndrama Zabierskiego w 1970 roku do jego syna Jacka. Każdy z autorów - bohaterów listu jest reprezentantem swoich czasów, uosabia światopogląd epoki oraz jej historyczne zawirowania. Mamy tu więc szlachcica sarmatę, konfederata barskiego, żołnierza napoleońskiego, powstańca listopadowego i emigranta, powstańca styczniowego i zesłańca, uczestnika walk o niepodległość zesłanego do łagru oraz zolnierza powstania warszawskiego.
W ten sposób, w niezwykle oryginalnej formie autor daje czytelnikom możliwość śledzenia losów narodu, które relacjonowane są przez bohaterów w sposób osobisty i subiektywny. Wiarygodność i sugestywność tekstu pisarz uzyskuje dzięki językowej stylizacji - każdy z nadawców listów używa języka charakterystycznego dla jego czasów. W ten sposób czytelnik łatwo wchodzi w klimat epoki.
Warstwa językowa powieści Kazimierza Brandysa jest popisem mistrzostwa literackiego autora. W czasie lektury odbiorca ma poczucie poznawania autentycznych listów.
Warto wspomnieć, że podczas pisania tej książki Kazimierz Brandys inspirował się XVII-wiecznymi listami szlacheckimi oraz korespondencją pochodzącą ze zbiorów rodzinnych. Listy pisane są w różnych stylach i konwencjach, gdyż mają wyglądać, jakby pochodziły z różnych czasów.
Powieść epistolarna to gatunek popularny przede wszystkim w XVIII w. arcydziełami tego gatunku są np. " Niebezpieczne związki"
Laclosa. Utwór K. Brandysa jest w obrębie tego gatunku bardzo oryginalny dzięki wielości nadawców i długiemu spektrum czasowemu. Jego niezwykłość polega także na tym, że jest jednocześnie pastiszem gatunku.
Wszystko zaczyna się niewinnie, bólem zęba spowodowanym, jak twierdzi sarmata Prot Zabierski, przez diabelskie kopyto, które utknęło w jego dziąśle. Mamy tu garść nieco przewrotnej satyry na sarmackie zacofanie i wiarę w zabobony, bowiem Prot m.in. uświadamia synowi, że w brzuchu każdego człowieka siedzą złe duchy Aweryks, Hyrhot i Miszka, które stamtąd płyną do głowy mącąc i zatruwając myśli.
Potem jest jeszcze ciekawiej i mroczniej, gdyż pojawiają się opowieści jak z horrorów lub sennych koszmarów.
Na przykład Jakub jako uczestnik konfederacji barskiej, dostał się do niewoli tureckiej. Niestety nie chciał wyrzec się wiary, przez co został zamknięty w klatce z... małpą, która ocaliła go od śmierci głodowej, gdyż podzieliła się z nim swoim jedzeniem, ale z tą małpą Jakub popełnił "grzech ciężki". To wydarzenie wywarło bardzo negatywny wpływ na jego postrzeganie świata. W liście do ojca pisał: "Przyjdzie potrzeba, ożenisz się z małpą, przyjdzie potrzeba, zagryziesz człeka."
Z kolei Seweryn podczas kampanii napoleońskiej z 1812 roku cierpiał tak potworny głód, że upiekł i zjadł... własną, odmrożoną i amputowaną z powodu gangreny, nogę porzuconą w kącie cerkwi. Aby było jeszcze bardziej dramatycznie, obracał ją w żarze ogniska nabitą na krzyż prawosławny. Oczywiście zrobił to z głodu i kiedy nikt nie patrzył. Ale fakt pozostaje faktem. Po latach napisał do papieża w tej sprawie, ale ten kazał mu o całym incydencie zapomnieć. Jednak Seweryn nie mógł zapomnieć. Z kolejnych generacji Zabierskich szydzi historia, a ich szlachecka krew skażona zostaje domieszką kreolską i żydowską.
Co ciekawe imię i nazwisko ostatniego bohatera rodu Zyndrama Zabierskiego - emigranta 1968 r. - to anagram słów „Kazimierz Brandys” (sam pisarz przyznał to po latach w dzienniku „Miesiące”). Postać Zyndrama, którego słowami Brandys zamyka ten ostatni utwór, zawiera zresztą jawne aluzje autobiograficzne. Zyndram, tak jak Brandys, jest artystą i inteligentem, obydwaj żyją w tych samych czasach.
W tej niezwyklej i niełatwej dla czytelnika powieści autor dokonuje rozrachunku z przeszłością naszego narodu. Książka, wydana w 1972 roku, była reakcją Brandysa na rozpętaną w 1968 r. rządową kampanię antysemicką, której towarzyszył lansowany przez moczarowskie skrzydło w PZPR-ze model czystego rasowo Polaka- patrioty, czerpiącego dumę z bohaterskiej historii.
W utworze nie brakuje zjadliwej ironii, groteski i komizmu, ale także ponurych opisów. Co ciekawe, synowie są niezrozumiani przez ojców, ale gdy sami stają się ojcami, nie rozumieją z kolei swoich synów. Powieść jest więc również krytyką patriarchalnych relacji rodzinnych, w których oczekuje, że synowie będą realizować życiowe plany wymyślone dla nich przez ojców, którzy nie biorą pod uwagę faktu, że ich latorośle mają swoje życiowe plany i funkcjonują już w innych historycznych uwarunkowaniach.
Utwór obnaża też mechanizm tworzenia legend i mitów narodowych, za którymi zazwyczaj kryje się dużo mniej wzniosła prawda, która skrywana jest za niedomówieniami i przekłamaniami.
Autor ostatniego listu stwierdza gorzko:
🔰"Więc tak powstaje historia (...). Czy muszą, aby powstała, wpierw umrzeć świadkowie? Przeszłość się dziedziczy w postaci wspólnej nieprawdy dla powszechnego użytku."
Po ukazaniu się "Wariacji pocztowych" na Kazimierza Brandysa posypały się
gromy. Zarzucano mu, że igra z narodowymi świętościami i oskarżano o antypolską postawę. Wtedy wielu przypomniało sobie o żydowskich korzeniach rodziny Brandysów.
Wydanie książki zbiegło się z następstwami wcześniejszych decyzji Kazimierza Brandysa, który wystąpił w obronie Leszka Kołakowskiego i na znak protestu opuścił szeregi jedynej słusznej partii. Jego nazwisko znalazło się od tej pory na specjalnej liście w gronie autorów będących pod szczególnym nadzorem peerelowskiej cenzury.
Przeczytane w ramach styczniowego wyzwania czytelniczego LC - książka należąca do klasyki (5).
"Wariacje pocztowe" to powieść epistolarna mająca postać antologii, która składa się z 13. obszernych listów napisanych na przestrzeni 200. lat przez męskich przedstawicieli ośmiu pokoleń rodu Zabierskich.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUtwór uważany jest za jedno z wybitniejszych dzieł pisarza.
Rozpoczyna go epistoła Prota Zabierskiego z 1770 r. do jego syna Jakuba, a kończy list napisany przez...
Intrygująca książka. Bardzo ciekawy pomysł kompozycyjny, by losy rodu Zabierskich przedstawić w formie listów pisanych przez ojców do synów i synów do ojców. Większość bohaterów pisze więc listy dwukrotnie, raz jako młodzi mężczyźni i raz jako starcy. Mamy więc okazję do refleksji i spostrzeżeń, jak zmienia się perspektywa wraz z życiowym doświadczeniem oraz jaki wpływ na bohaterów mają wydarzenia historyczne. Są one jednak wspominane mimochodem, a na pierwszym planie znajdują się sprawy życiowe, osobiste. I tu już spore zaskoczenie, mamy historie ezoteryczne, romansy, ale nawet przypadki zoofilii i kanibalizmu - istne wariacje. Ale jakie przesłanie z tego wszystkiego? Na razie nie umiem stwierdzić.
Intrygująca książka. Bardzo ciekawy pomysł kompozycyjny, by losy rodu Zabierskich przedstawić w formie listów pisanych przez ojców do synów i synów do ojców. Większość bohaterów pisze więc listy dwukrotnie, raz jako młodzi mężczyźni i raz jako starcy. Mamy więc okazję do refleksji i spostrzeżeń, jak zmienia się perspektywa wraz z życiowym doświadczeniem oraz jaki wpływ na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść składa się z dwunastu obszernych listów pisanych przez kolejnych ojców i synów z rodu Zabierskich. Epistoły te pisane są najczęściej z potrzeby wyjaśnienia nieporozumień albo swoistej spowiedzi, pozwalając w ten sposób poznać losy piszącego i przodków. Losy te są tyleż burzliwe co niewiarygodne, ale jeśli trafiło się do tureckiej niewoli, zamarzało w Rosji, brało udział w wojnach i powstaniach, to przecież nie może być inaczej. Dodajmy do tego okultyzm, spirytualizm, nieszczęśliwe miłości oraz osobliwe ambicje panów Z., i otrzymujemy wyborną sagę, straszną i śmieszną zarazem.
Przy tym wszystkim Kazimierz Brandys pokazuje, jak rodzinne historie z biegiem lat przemieniają się w legendy, a pragmatycy lub nieudacznicy urastają do miana bohaterów. Przed czym przestrzega w finale Zyndram: Chciałem mu wyjaśnić pewną manipulację: przeszłość się dziedziczy w postaci wspólnej nieprawdy dla powszechnego użytku. Moment stawania się historii jest zwykle lekkomyślny. W przeszłości nie byłem majorem, ale oni dostali naszą przeszłość jako scenariusz z nami w roli majorów. I w tej liczbie mnogiej jest już manipulacja historii [s. 208].
Doprawdy ekstraordynaryjne to studium polskości: polskiej historii, mentalności i charakteru, z naszymi przywarami w roli głównej. Całość językowo wyśmienita, jako że autor w każdym z listów naśladuje styl pisania danej epoki oraz różnicuje osobowość nadawcy, tu i ówdzie podrzucając zgrabne powiedzonka.
Więcej tu: https://czytankianki.blogspot.com/2023/11/naog-jak-inne-chorobowy.html
Powieść składa się z dwunastu obszernych listów pisanych przez kolejnych ojców i synów z rodu Zabierskich. Epistoły te pisane są najczęściej z potrzeby wyjaśnienia nieporozumień albo swoistej spowiedzi, pozwalając w ten sposób poznać losy piszącego i przodków. Losy te są tyleż burzliwe co niewiarygodne, ale jeśli trafiło się do tureckiej niewoli, zamarzało w Rosji, brało...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Ogłoszona w roku 1972, wywołała liczne dyskusje, w których antagoniści pisali o haniebnym paszkwilu na rodzimą historię i zbiorowość, zwolennicy - o głębokiej refleksji historycznej i ukazaniu podskórnego patosu ironicznie przedstawionych zdarzeń". Mowa oczywiście o powieści "Wariacje pocztowe". O rewelacyjnej powieści epistolarnej, która wciąga od pierwszego listu.
Na obwolucie jednego z wydań można przeczytać następujący tekst: "Listy, z których pierwszy pochodzi z roku 1770, a ostatni z 1970, ukazują perypetie męskiej linii ośmiu pokoleń rodziny Zabierskich. W tej korespondencji, bogatej w anegdoty i zaskakujące puenty, Czytelnik odnajdzie klimat opisywanych epok i doskonale nakreślone portrety tamtych czasów. Niekiedy też odkryje gorzką prawdę o naszych narodowych mitach i wstydliwych faktach z życia bohaterów, które z biegiem lat stały się legendami rodzinnymi. Listy przesycone są inteligentnym dowcipem. Nie brak w nich również głębokiej refleksji nad kondycją ludzką". Nic dodać, nic ująć, sama prawda i sam nie ujął bym tego lepiej. Polecam wydanie z serii "Biblioteka Polska XX Wieku" ("Świat Książki") między innymi dlatego, iż na końcu książki znajdziemy świetne posłowie, które napisał Andrzej Z. Makowiecki. Z tego posłowia pochodzi pierwsze zdanie tej skromnej opinii.
Warto poznać ową historię męskiej części rodziny Zabierskich. Autor wymienionego wyżej posłowia napisał: "Zabierskich spotykają bowiem przypadki możliwe z punktu widzenia prawdopodobieństwa historycznego, ale zgromadzone wokół tej rodziny w sposób nieprawdopodobnie intensywny - jakby wszystko, co tragiczne i groteskowe w polskich dziejach, zbiegło się, by nękać tę jedną rodzinę". Zgadzam się i w tym tkwi między innymi siła tego niepospolitego, literackiego dzieła. Kazimierz Brandys stworzył niezwykle ciekawą, rodzinną opowieść, którą warto zauważyć, której warto dać szansę i zabrać się za jej lekturę. Jedna z najbardziej interesujących powieści epistolarnych spośród tych, które dane mi było przeczytać w moim życiu.
"Ogłoszona w roku 1972, wywołała liczne dyskusje, w których antagoniści pisali o haniebnym paszkwilu na rodzimą historię i zbiorowość, zwolennicy - o głębokiej refleksji historycznej i ukazaniu podskórnego patosu ironicznie przedstawionych zdarzeń". Mowa oczywiście o powieści "Wariacje pocztowe". O rewelacyjnej powieści epistolarnej, która wciąga od pierwszego listu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa...
Czy przeklęty polski los musi powtarzać się w każdym pokoleniu? Czy tzw. romantyzm (czytaj: szaleństwo) polskich postaw ma szansę być zastąpiony przez pracę u podstaw? A czy pewien zestaw cech (określany dziś generalnie jako dziaderstwo - przyp. mój) naprawdę musi być elementem naszej tożsamości?
Te pytania Kazimierz Brandys zadał już dość dawno, w 1972 r.. Ciekawe, jak długo jeszcze będą aktualne. Zmiana społeczna postępuje wprawdzie powoli, ale mam nadzieje - nieubłaganie….
Chyba najlepsza książka Autora. Wielka - i to wyłącznie epistolarna, o polskim rodzie szlacheckim na przestrzeni dwóch wieków od 1770 r. - rozprawa nt. polskości. Czym jest, czym bywa, czym być nie powinna i czym może być. To także mocno progresywna rzecz, nawet jak na początek "lepszych" niż poprzednie lat 70.
Dziś zapewne zostałby za nią wPiSany na listę „wrogów polskości” - w takim jej rozumieniu, jakie próbują narzucić aktualni władcy ”tego nieszczęśliwego kraju”.
Szkoda tylko, że ta książka wydaje się całkowicie zapoznana, zresztą jak i sam Kazimierz Brandys. Bo jego brata Mariana czasem ktoś jeszcze przeczyta (pisał dostępniej).
I może nawet skomentuje na LC….
Czy przeklęty polski los musi powtarzać się w każdym pokoleniu? Czy tzw. romantyzm (czytaj: szaleństwo) polskich postaw ma szansę być zastąpiony przez pracę u podstaw? A czy pewien zestaw cech (określany dziś generalnie jako dziaderstwo - przyp. mój) naprawdę musi być elementem naszej tożsamości?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTe pytania Kazimierz Brandys zadał już dość dawno, w 1972 r.. Ciekawe,...
Znakomity jest pomysł na formułę tej książki. Kolejne głowy rodziny Zabierskich piszą do swych pierworodnych, podnosząc swoje małe sukcesy i próbując wytłumaczyć przyćmiewające je wielkie porażki, a opisywane żywoty nieodmiennie wpisywane są przez Brandysa w węzłowe momenty polskiej historii, w romantyczne, narodowe zrywy, które nie zwykły kończyć się dobrze. Nie powinno więc dziwić, że oskarżono autora o antypolską postawę, skoro igra on tu z narodowymi świętościami, a ironia jest orężem nie we wszystkich kręgach przyjmowanym (i rozumianym) równie dobrze.
Tymczasem „Wariacje pocztowe” ilustrują największą obsesję Brandysa, czyli człowieka w młynach historii. Przy tej okazji rozprawia się autor z naszymi narodowymi przywarami, co zresztą nie zmusza go do najwyższego wysiłku. Jego sztuka objawia się więc w ich delikatnym wykoślawieniu, subtelnym przesunięciu akcentów, które daje nie tylko przedni, szokujący niekiedy efekt komiczny, ale i czyni z „Wariacji” dzieło o wymowie uniwersalnej, bo w końcu Polak też człowiek, a człowiek to zwierzę (ten motyw pojawia się w powieści kilkakrotnie) wyjątkowe, ale i wyjątkowo nieudane.
Sam tytuł nie jest przypadkowy, bo przeplata się tu i powraca kilka wątków, za każdym razem w nieco odmienionej postaci. Co równie znamienne, wątki te skupiają się przeważnie na odstępstwach od normy. Stanowią te dziwactwa paralelę niechlubnych kart w historii naszego narodu, skrzętnie ukrywanych, jawnie zaprzeczanych. Brandys obnaża więc mechanizm tworzenia legend i mitów narodowych, za którymi kryje się zazwyczaj opowieść dalece mniej wzniosła, i które mimo to kreują niespełnialne ideały, generujące głównie stosy młodych zazwyczaj trupów.
Mikrokosmos rodziny Zabierskich reprezentuje polski makrokosmos, z gwałtownym rozdźwiękiem między wersją oficjalną a prawdziwą. Choć tu się zagalopowałem, bo według Brandysa historia tym się charakteryzuje, że nigdy nie jest i nie może być prawdziwą, jest tylko fikcją mniej lub bardziej zmyśloną. W tym świetle sama powieść, mimo że stanowiąca wytwór fikcji, nie stoi wcale niżej w hierarchii możliwych dyskursów o przeszłości od dzieł historycznych, stanowi bowiem jedynie kolejną – nomen omen – wariację na temat minionych dziejów.
Szczególnie przejmujące są fragmenty, w których Brandys mimochodem akcentuje „niegroźny” antysemityzm, „uświęcony” wiekami „tradycji” i głęboko ukorzeniony w pustych sarmackich czerepach, do szeregu ilustracji przedstawiających jednostkę jako ofiarę Historii dodając bardzo osobisty szkic.
Trafiają się tu ni stąd, ni zowąd zdania absolutnie genialne. Ale są i drobne nieścisłości, sprzeczności, anachronizmy, które wytrącają z czytelniczej równowagi i sugerują, że „Wariacje pocztowe” nie są zwykłą powieścią, ale raczej zabawą z powieściową konwencją, zarazem przez autora uprawianą, jak i podważaną; testowaniem granic gatunku, który już się Brandysowi powoli wyczerpuje.
Znakomity jest pomysł na formułę tej książki. Kolejne głowy rodziny Zabierskich piszą do swych pierworodnych, podnosząc swoje małe sukcesy i próbując wytłumaczyć przyćmiewające je wielkie porażki, a opisywane żywoty nieodmiennie wpisywane są przez Brandysa w węzłowe momenty polskiej historii, w romantyczne, narodowe zrywy, które nie zwykły kończyć się dobrze. Nie powinno...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z niewielu książek, które musiałem przeczytać na studiach, a które pamiętam do dziś i daję im plusa. To powieść przede wszystkim o tym, czym jest polskość. To taka moja interpretacja, nawet nie wiem, czy historycy literatury tak o niej pisali. Szopa pełna pamiątek po dziadku, pradziadku itp. to jest kwintesencja tej powieści. Właśnie te graty, rogatywki, święte obrazki czy jakieś symbole. Nie rozumiem, jak można nie doczytać jej do połowy czy czuć znużenie.
Jedna z niewielu książek, które musiałem przeczytać na studiach, a które pamiętam do dziś i daję im plusa. To powieść przede wszystkim o tym, czym jest polskość. To taka moja interpretacja, nawet nie wiem, czy historycy literatury tak o niej pisali. Szopa pełna pamiątek po dziadku, pradziadku itp. to jest kwintesencja tej powieści. Właśnie te graty, rogatywki, święte...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo todoczytałam do połowy
doczytałam do połowy
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLudzie listy piszą, czyli Zabierscy w akcji. Brandys w " Wariacjach pocztowych" ukazał jak z biegiem czasu można przeinaczyć pewne fakty. Mnie najbardziej przypadł do gustu list o zakładaniu ośrodka leczniczego w Szymowiznie( sprawa rzekomego objawienia). Poza tym mamy konflikty pokoleniowe i zmianę perspektywy( syn staje się ojcem).
Ludzie listy piszą, czyli Zabierscy w akcji. Brandys w " Wariacjach pocztowych" ukazał jak z biegiem czasu można przeinaczyć pewne fakty. Mnie najbardziej przypadł do gustu list o zakładaniu ośrodka leczniczego w Szymowiznie( sprawa rzekomego objawienia). Poza tym mamy konflikty pokoleniowe i zmianę perspektywy( syn staje się ojcem).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to