
Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa)

224 str. 3 godz. 44 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Trzech panów (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Three Men on the Bummel | Three Men on Wheels (1900)
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2007-01-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8385458173
- Tłumacz:
- Piotr J. Szwajcer
Dalsze losy i przygody trzech gentlemanów z powieści "Trzech panów w łódce nie licząc psa".
Alternatywny tytuł "Trzech panów na rowerach (tym razem bez psa)"
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa) w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa)
Poznaj innych czytelników
849 użytkowników ma tytuł Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa) na półkach głównych- Przeczytane 434
- Chcę przeczytać 407
- Teraz czytam 8
- Posiadam 96
- Ulubione 8
- Chcę w prezencie 6
- Literatura angielska 6
- 2013 6
- 2014 5
- Audiobook 5







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Trzech panów w Niemczech (tym razem bez psa)
Opinię o pierwszej części już napisałem, POLECAM !!!
W drugiej części zmęczeni codziennością trzej panowie wyruszają na wyprawę rowerową po wilhelmowskich Niemczech.
Angielski stoicyzm, różnice kulturowe, niemiecka mentalność i zwyczaje doprowadzają do wielu humorystycznych i zabawnych sytuacji.
Czytając książkę miałem często wrażenie, że autor tłumaczy jakiś stenogram, tekst przygotowany dla jakiegoś dobrego współczesnego kabaretu czy stand - upu, co biorąc pod uwagę czasy wiktoriańskie, w których to pisał jest dużym osiągnięciem !!!
Pod koniec lektury byłem jednak zadowolony, że panowie nie wybrali się w podróż po Europie !!!
Wyprawa łódkowa trzech ponów po Tamizie jest często porównywana do ich rowerowej wycieczki po Niemczech.
Sam/a widzisz, nie porównasz jeśli nie przeczytasz obydwu książek, co nie jest karą, a przyjemnością !!!
POLECAM !!!
Opinię o pierwszej części już napisałem, POLECAM !!!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW drugiej części zmęczeni codziennością trzej panowie wyruszają na wyprawę rowerową po wilhelmowskich Niemczech.
Angielski stoicyzm, różnice kulturowe, niemiecka mentalność i zwyczaje doprowadzają do wielu humorystycznych i zabawnych sytuacji.
Czytając książkę miałem często wrażenie, że autor tłumaczy jakiś stenogram,...
Świetna książka na wakacje. Rozbawiła mnie,co prawda dopiero od połowy, ale warto po nią sięgnąć. W czasie czytania miałam wrażenie, że niektóre sytuacje przypominają mi Monty Phytona.
Świetna książka na wakacje. Rozbawiła mnie,co prawda dopiero od połowy, ale warto po nią sięgnąć. W czasie czytania miałam wrażenie, że niektóre sytuacje przypominają mi Monty Phytona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitaj przygodo!
Parę lat temu wysłuchałam „Trzech panów na łódce, nie licząc psa”, bawiłam się doskonale, gdyż lubię angielski humor. Z ciekawością, ale też z niepokojem sięgnęłam po kontynuację przygód Panów. Od poprzedniej wyprawy minęły lata, dwóch Panów zmieniło stan cywilny i mają własne pociechy. Wymyślili wyprawę, w której małżonki nie będą mieć ochoty brać udział, czyli wyprawę rowerową po Niemczech. Rozpoczynają się przygotowania, szczególnie ważne jest przygotowanie rowerów. Oczywiście, jak to u Panów wszystko się komplikuje. Wymyślili wypróbowanie „Rozmówek angielski-niemieckich” w Londynie używając zwrotów angielskich z tych Rozmówek i efekty były zaskakujące. Wreszcie po przezwyciężeniu wszystkich trudności i ustaleniu trasy wyruszają na kontynent. Oczywiście nie przemierzają całych Niemczech na rowerach, ale przemieszczają się też koleją, zwiedzają miasta i robią wycieczki rowerowe. Celem ich jest wycieczka rowerowa po Schwarzwaldzie.
Trójka dżentelmenów, którzy jak widać, nigdy nie opuszczali swojego kraju, od pierwszych chwil trudno im się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Panowie jak zwykle nie potrafią się porozumieć i często popadają w kłopoty, jak choćby trudności z posługiwaniem się mapą w górach. Na to nakładają się problemy z porozumieniem się i różnice kulturowe, które też prowadzą do zabawnych nieporozumień i konfrontacji. Trzeba jednak przyznać, że są znakomitymi obserwatorami i ukazują społeczeństwo niemiecki w krzywym zwierciadle brytyjskiego humoru. Porównują Niemców z Anglikami i z Francuzami. Zauważają zamiłowanie Niemców do porządku, dyscypliny i posłuszeństwu władzy. Dzięki temu o wiele lepszy jest ich system edukacyjny, szczególnie w zakresie nauki języków obcych. Jednak też widzą inne zamiłowania do biesiad i piwa. Dostrzegają różnice między kobietami w Brytanii i w Niemczech. Opisane jest to w formie humorystycznej gawędy, okraszonej opisami przygód i nieporozumień. Nie jest to na pewno przewodnik po Niemczech, ale bardzo dobrze oddaje ducha niemieckości.
Pomimo że od napisania powieści minęło już ponad sto lat, książka nadal bawi. Czytając ją, odkrywałam, jak zmienił się upodobania naszych zachodnich sąsiadów, a ile jeszcze pozostało ze stereotypów, które zauważyli bohaterowie tej książki. Ja lubię ten rodzaj humoru i kiedy bohaterowie potrafią śmiać się z siebie. Szkoda, że trzech dżentelmenów nie wybrało się też do innych krajów, gdyż z chęcią bym przeczytała takie relacje.
Witaj przygodo!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toParę lat temu wysłuchałam „Trzech panów na łódce, nie licząc psa”, bawiłam się doskonale, gdyż lubię angielski humor. Z ciekawością, ale też z niepokojem sięgnęłam po kontynuację przygód Panów. Od poprzedniej wyprawy minęły lata, dwóch Panów zmieniło stan cywilny i mają własne pociechy. Wymyślili wyprawę, w której małżonki nie będą mieć ochoty brać udział,...
Książka dobra na wakacje, lekka, momentami nawet zabawna, ale i również przegadana. Dla koneserów brytyjskiego humoru pod którego ostrzem znajdują się pruskie Niemcy. Jeśli jednak ktoś oczekuje łatweych żartów i potępienia wszystkiego w czambuł, to srodze się zawiedzie.
Książka dobra na wakacje, lekka, momentami nawet zabawna, ale i również przegadana. Dla koneserów brytyjskiego humoru pod którego ostrzem znajdują się pruskie Niemcy. Jeśli jednak ktoś oczekuje łatweych żartów i potępienia wszystkiego w czambuł, to srodze się zawiedzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie podobały mi się przytyki do słowiańskich państw jakoby były częścią niemieckiego narodu. Wiadomo, ze to było w czasach cesarstwa niemieckiego. Na koniec musze zaznaczyć, ze autor świetnie wykreował społeczeństwo 3 rzeszy, 30 lat wcześniej.
Nie podobały mi się przytyki do słowiańskich państw jakoby były częścią niemieckiego narodu. Wiadomo, ze to było w czasach cesarstwa niemieckiego. Na koniec musze zaznaczyć, ze autor świetnie wykreował społeczeństwo 3 rzeszy, 30 lat wcześniej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUrocza książeczka o pantoflarzach, którzy wyruszają w rowerową podróż po Niemczech. Mało jazdy na rowerach, za to dużo ciekawych i zabawnych spostrzeżeń na temat Niemców. Polecam dla zabicia czasu.
Urocza książeczka o pantoflarzach, którzy wyruszają w rowerową podróż po Niemczech. Mało jazdy na rowerach, za to dużo ciekawych i zabawnych spostrzeżeń na temat Niemców. Polecam dla zabicia czasu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozycja dla miłośników humoru angielskiego, sytuacyjnego, bazującego na życzliwym uwypukleniu ludzkich (w tym przypadku teutońskich i nie tylko) przywar. Trójka dżentelmenów, tym razem bez psa i łódki, ale za to z rowerami, penetruje cesarskie Niemcy na przełomie XIX i XX wieku (są już tramwaje elektryczne).
Prawie jedną trzecią powieści zajmują przygotowania do wyprawy, będące jednocześnie kpiną z życia angielskiego statecznego mieszczaństwa epoki wiktoriańskiej i jego „przygód”.
Ale clue utworu to oczywiście niemieckie społeczeństwo w oczach kpiącego Brytyjczyka. I mimo upływu ponad stu lat zmieniły się dekoracje, ale nie lokalne cechy i przyzwyczajenia. Kaiserowscy Niemcy jawią się jako ludzie miłujący porządek, dyscyplinę, posłuszeństwo i mundury. Prostują krzewy, krzaki, drzewa, rabatki w ogrodach i wodospady oraz strumienie w górach i lasach. Jedzą dużo niewyszukanych i obfitych dań, podlewanych lokalnym piwem, które pozwalają im się rozwijać horyzontalnie (obu płciom). O wszystkich zakazach i nakazach informuje mnóstwo obwieszczeń, nad których przestrzeganiem czuwają powszechnie szanowane służby mundurowe – od policjantów do kolejarzy. Państwo prowadzi obywatela za rękę od urodzenia aż do śmierci i nikt nie wymaga od niego inicjatywy – wręcz przeciwnie, oczekiwane jest w zamian przede wszystkim posłuszeństwo wobec władzy, które wpaja uczniom cały system edukacyjny. Zdaniem autora skuteczniejszy od angielskiego, przynajmniej w zakresie nauki języków obcych. Tłuste frau kierują się zasadami przestrzegania trzech K (Kirche, Küche, Kinder),mimo posiadanego wykształcenia. Nie wyróżniają się też wyczuciem mody ani estetyki, a tym bardziej romantyzmem.
Nietrudno zauważyć, że powyższe spostrzeżenia pokrywają się ze stereotypami dotyczących naszych zachodnich sąsiadów, szczególnie tymi, które przetrwały miniony okres. Ale autor nie szydzi z obiektu swoich zainteresować. Porównując Niemców a Anglikami i Francuzami widzi silne strony zarówno samego społeczeństwa, jak i jego wartości. Większy stopień równości, mniejsze rozwarstwienie dochodów, skuteczniejszy system edukacji, mniejszy pęd do bogacenia się za wszelką cenę.
Wszystko to podane jest w łagodnej, ironicznej formie humorystycznej gawędy, okraszonej opisami przygód i dygresjami odnoszącymi się do zdarzeń na Wyspach Brytyjskich. Szkoła starego, dobrego humoru angielskiego, bez wulgaryzmów, epatowania seksem czy pijaństwem. Aż szkoda, że trzej Panowie nie przejechali większej ilości krajów.
Pozycja dla miłośników humoru angielskiego, sytuacyjnego, bazującego na życzliwym uwypukleniu ludzkich (w tym przypadku teutońskich i nie tylko) przywar. Trójka dżentelmenów, tym razem bez psa i łódki, ale za to z rowerami, penetruje cesarskie Niemcy na przełomie XIX i XX wieku (są już tramwaje elektryczne).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawie jedną trzecią powieści zajmują przygotowania do wyprawy,...
Oj, o wiele słabsza niż pierwsza część. Mimo że humor i styl autora zachowany oraz to, za co polubiłam pierwszą część (główni bohaterowie, cięty język, brytyjski humor, riposty, no i przygody),to tutaj jest o wiele nudniej. Wynika chyba to z tego, że dostałam mniej przygód głównych bohaterów i relacji między nimi, a za to mnóstwo różnych anegdot. Anegdota goni anegdotę i ciężko czasami się połapać, w której historii już jesteśmy i czego ona dotyczy. Czasami są one powiązane z danym wydarzeniem, a czasami zupełnie oderwane i nienawiązujące do fabuły. Trzech panów w łódce było wspaniałe, a to jest nudne i męczące.
Oj, o wiele słabsza niż pierwsza część. Mimo że humor i styl autora zachowany oraz to, za co polubiłam pierwszą część (główni bohaterowie, cięty język, brytyjski humor, riposty, no i przygody),to tutaj jest o wiele nudniej. Wynika chyba to z tego, że dostałam mniej przygód głównych bohaterów i relacji między nimi, a za to mnóstwo różnych anegdot. Anegdota goni anegdotę i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRozczarowująco słabsze od pierwowzoru.
Przegadane, nużące, pozbawione pierwotnej błyskotliwości krótkich, acz trafnych gagów.
Rozczarowująco słabsze od pierwowzoru.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzegadane, nużące, pozbawione pierwotnej błyskotliwości krótkich, acz trafnych gagów.
Zabawna, autoironiczna (w stosunku do Anglików) i nieco prześmiewcza (jeśli chodzi o Niemców i Francuzów). Trzech panów znam już z wyprawy łódką, na którą wyruszyli razem z psem. Minęło trochę czasu i panowie zachwyceni modą na jazdę bicyklami, postanowili wyruszyć na kolejną wycieczkę. Za cel wybrali Drezno. W iście dżentelmeński, nieco flegmatyczny sposób (jak to Anglik) bohater prowadzi nas przez tę opowieść. Opowieść pełną anegdot i fantastycznych przemyśleń i porównań różnych nacji. Przede wszystkim skupia się na cechach Niemców. Raz ich chwali, raz ironicznie daje prztyczka w nos. Wychwala ich zamiłowanie do porządku, rozkazu i munduru - żywa kpina, ale pamiętajmy, że książka wydana została w 1900 roku. Co w kontekście późniejszej historii już nie wydaje się tak zabawne dla nas, ówczesnych niesamowicie wtedy śmieszyło.
Zabawna, autoironiczna (w stosunku do Anglików) i nieco prześmiewcza (jeśli chodzi o Niemców i Francuzów). Trzech panów znam już z wyprawy łódką, na którą wyruszyli razem z psem. Minęło trochę czasu i panowie zachwyceni modą na jazdę bicyklami, postanowili wyruszyć na kolejną wycieczkę. Za cel wybrali Drezno. W iście dżentelmeński, nieco flegmatyczny sposób (jak to Anglik)...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to