Poletko Pana Boga

Okładka książki Poletko Pana Boga
Erskine Caldwell Wydawnictwo: Czytelnik Seria: Biblioteka Czytelnika literatura piękna
235 str. 3 godz. 55 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Biblioteka Czytelnika
Tytuł oryginału:
God`s Little Acre
Wydawnictwo:
Czytelnik
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1959-06-01
Liczba stron:
235
Czas czytania
3 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
8307026814
Tłumacz:
Bronisław Zieliński
Tagi:
kryzys zloto Ameryka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
180 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
549
549

Na półkach:

To moje pierwsze zetknięcie z twórczością Caldwell`a. Przenosi on nas na Południe USA w stanie Georgia do czasów wielkiego kryzysu. Historia biednej rodziny, która miała wiele akrów ziemi, ale zamiast uprawiać tam bawełnę czy warzywa, to ojciec z synami od 15 lat byli owładnięci gorączką złota. Stale tylko kopali i kopali, złota ani śladu, a jednak gorączka nie pozwalała przestać. W rodzinie były też 3 młode kobiety, które wzbudzały pożądanie w mężczyznach, zazdrość w mężach, kłótnie i awantury w rodzinie. Na dokładkę jeszcze ten spasiony kandydat na Szeryfa. Ta powieść miała elementy obyczajowe, kryminalne i satyryczne. To było bardzo udane połączenie. Mało stron, ale wiele treści i bez wątpienia kunszt pisarza. Takie "Grona gniewu" w bardziej satyrycznym wydaniu. I ten klimat biedy, opuszczonej fabryki i szukania złota, świetnie się to czytało, niemal jednym tchem. Zdecydowanie jestem miłośnikiem klasycznej literatury amerykańskiej, która ma niewielu chyba w Polsce zwolenników.

To moje pierwsze zetknięcie z twórczością Caldwell`a. Przenosi on nas na Południe USA w stanie Georgia do czasów wielkiego kryzysu. Historia biednej rodziny, która miała wiele akrów ziemi, ale zamiast uprawiać tam bawełnę czy warzywa, to ojciec z synami od 15 lat byli owładnięci gorączką złota. Stale tylko kopali i kopali, złota ani śladu, a jednak gorączka nie pozwalała...

więcej Pokaż mimo to

avatar
165
129

Na półkach: ,

Najlepsza (jak na razie) książka Caldwella jaką czytałem. W zasadzie znajdziemy tu też wszystkie cechy charakterystyczne dla tego autora: akcja dzieje się na południu Stanów, wśród białej biedoty, gdzie połączenie ludzkiej głupoty, marazmu, uporu, sporych ilości bimbru z kukurydzy i niepohamowanego popędu seksualnego prowadzi do nieuchronnej tragedii. Poletko Pana Boga, mimo, e nie pozbawione charakterystycznego dla Cadwella dość groteskowego poczucia humoru jest jednak najpoważniejsze i najwięcej daje do myślenia. Dodatkowym smaczkiem jest wątek strajków w fabrykach, który przypominał mi "Grona gniewu" Steinbacka.

Najlepsza (jak na razie) książka Caldwella jaką czytałem. W zasadzie znajdziemy tu też wszystkie cechy charakterystyczne dla tego autora: akcja dzieje się na południu Stanów, wśród białej biedoty, gdzie połączenie ludzkiej głupoty, marazmu, uporu, sporych ilości bimbru z kukurydzy i niepohamowanego popędu seksualnego prowadzi do nieuchronnej tragedii. Poletko Pana Boga,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1256
51

Na półkach: ,

Jedni twiedzą, że to pornograficzna historia o prymitywnych ludziach. Pełna seksu, zwierzęcenia, gwałtu (!?).. Wśród bohaterów nieszanujące się, przedmiotowo traktowane kobiety, seksoholicy, prostaczkowie, i pozbawiony zasad i moralności hipokryta. Powiedzą tak ci, którzy czytając tę książkę używali głowy.
Ale są też i tacy, dla których jest to historia o prostych, doświadczonych przez biedę ludziach, kierujących się w życiu emocjami i swoistą pierwotną wrażliwością. Hipokryta zamienia się w mędrca, który więcej czuje i rozumie, niż potrafi wyrazić słowami. A "łatwe" kobiety - w kochane do szaleństwa "boginie domowego ogniska" - pełne miłości i życiowej mądrości.
Pod koniec książki autor nawołuje, żeby spojrzeć na świat przez pryzmat serca, a nie rozumu (czyżby to co "najważniejsze niewidoczne było dla oczu"?).
I jeśli czytelnikowi uda się ta sztuka, wtedy jest w stanie pojąć w pełni sens tej książki. Ciekawe doświadczenie. Trochę jak powrót do czasów niewinności. Nie wiem czy wszystko co autor chciał przekazać na pewno do mnie dotarło! Ale po lekturze przeżyłam katharsis.
W książce autor chciał zwrócić uwagę na los ludzi doświadczonych przez kryzys gospodarczy oraz na kwestię nierówności spowodowanych kolorem skóry. Nie dziwię się, że książka wzbudziła w USA takie emocje, że autorowi groziło za nią więzienie. I przez wiele lat była tam zakazana.

Jedni twiedzą, że to pornograficzna historia o prymitywnych ludziach. Pełna seksu, zwierzęcenia, gwałtu (!?).. Wśród bohaterów nieszanujące się, przedmiotowo traktowane kobiety, seksoholicy, prostaczkowie, i pozbawiony zasad i moralności hipokryta. Powiedzą tak ci, którzy czytając tę książkę używali głowy.
Ale są też i tacy, dla których jest to historia o prostych,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
12
322

Na półkach:

Powiastka o niszczącej roli popędu płciowego na życie (w dosłownym znaczeniu) bohaterów. Kobiety przedstawione jako rzeczy, które się wykorzystuje, w dodatku godzące się na to bez wahania, nawet (już po gwałcie) zakochujące się w gwałcicielu (analogia do syndromu sztokholmskiego). W zarysie przedstawione strajki robotnicze o zwiększenie płac i skrócenie roboczej dniówki (w czasie Wielkiego Kryzysu 1929 r.). Mam ogromnie ambiwalentne odczucia. Nie zgadzam się z charakterami postaci (i kobiet i mężczyzn), ale poruszane problemy są bardzo zajmujące. Uważam, że każdy człowiek powinien (musi) opanować swoje emocje seksualne. Nie podoba mi się pogląd autora, że zupełnie tracimy rozum dla erotyki. Jeśliby tak było, to pedofilia byłaby usprawiedliwiona.

Powiastka o niszczącej roli popędu płciowego na życie (w dosłownym znaczeniu) bohaterów. Kobiety przedstawione jako rzeczy, które się wykorzystuje, w dodatku godzące się na to bez wahania, nawet (już po gwałcie) zakochujące się w gwałcicielu (analogia do syndromu sztokholmskiego). W zarysie przedstawione strajki robotnicze o zwiększenie płac i skrócenie roboczej dniówki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
645
599

Na półkach: ,

Na Poletku Pana Boga chyba nie znajdzie się nikt, kto by potrafił przeciwstawić się bezczeszczeniu człowieczeństwa w atmosferze ogólnie panującego pożądania. Stukot pracowitych kilofów nie zagłusza grubych słów, wypowiadanych ustami pozbawionych sumienia ludzi. Spływający z czoła pot nie zasłania widoku rodzinnych sekretów, na które nawet wstyd spoglądać czytelnikowi. Czasem coś boleśnie zapiecze, jak odsłonięta i niedawno jeszcze świeża rana. Przemknie jakiś problem ekonomicznej natury. Brak pieniędzy? Brak pracy? Brak jakiegokolwiek zajęcia, zmuszającego człowieka do utrzymania swojej egzystencji w dobrej formie. A gdzie się w tym wszystkim podziała moralność? Pewnie została przepędzona przez duchotę upalnego lata, które postanowiło sobie za cel wyssanie z tych ludzi wszystkiego, co świadczy o byciu człowiekiem.

Mija się z celem czekanie na to, aż opisana przez Erskine'a Caldwella gorączka sama opadnie. Nie można ugasić płomienia, skoro jest on ciągle na nowo rozdmuchiwany falami gorącego podniecenia. Tym bardziej, że to mające seksualne podłoże pobudzenie, przeplata się z bezwzględną bezradnością mężczyzn i kobiet. Bezsilność tkwi w domach fabrycznego miasta, nie pozwala znaleźć nikomu swojego własnego miejsca pośród wielkich kopców piachu i gliny. Czyżby w "Poletku Pana Boga" wszyscy byli predestynowani do powolnego umierania z każdą chwilą swojego życia? Tutaj wszystko zależy od bawełny i cokolwiek się stanie, to będzie uzależnione od popytu na nią. Bawełniana ekonomia jednocześnie przygniata i wyzwala. Kto posiada pieniądze, ten zostanie lepszym człowiekiem, kto ich nie ma, temu pozostanie spoglądanie na ugór swoich zmarnowanych nadziei.

Często mam ochotę na oglądanie obrazów o ostro zarysowanych konturach. Z wielką rozkoszą, towarzyszącą wiwisekcji ludzkiej psychiki, obserwuję jaskrawość zachowań. To mnie zawsze wzbogaca o nowe i związane z wrażliwością doświadczenia. Tym razem, przez pryzmat groteskowo ukazanych perypetii amerykańskich farmerów, dostrzegłem spustoszenie siane przez wykluczenie. Widziałem ruinę ludzi, będących ofiarami potężnego kryzysu. Stagnację w wymiarze ekonomicznym i ciągnący za nią paraliż moralny. Erskine Caldwell wyraża przypuszczenie, że może rzeczywiście życie ma głębszy sens, niż świadczą o tym pozory. W każdym razie ja wyczułem jedynie gorączkę, przewiercającą na wylot bohaterów "Poletka Pana Boga".

Tay Tay obawiał się krwi na swojej ziemi. Jakby nie mogła chociaż trochę użyźnić tej wyjałowionej i rozkopanej gleby. Bo może właśnie to, co tak wstrząsnęło bohaterami Caldwella, potrafiło swym głosem przekrzyczeć dominującą do tej pory niesprawiedliwość. Ponieważ ten amerykański pisarz jako jeden z pierwszych zabrał głos w obronie pogrążonych w rozpaczy ludzi. Razem z Johnem Steinbeckiem okazał społeczny radykalizm i przyjrzał się bardzo krytycznie amerykańskiemu Południu w czasach wielkiego kryzysu. Zobaczył nigdy niezaspokojone ambicje młodych ludzi i ciągły ból, na którego uśmierzenie nie mógł znaleźć lekarstwa. Był tylko pisarzem, ale przenikliwość jego pióra wystarczała, żeby cały świat mógł poznać ludzkie cierpienie.

Na Poletku Pana Boga chyba nie znajdzie się nikt, kto by potrafił przeciwstawić się bezczeszczeniu człowieczeństwa w atmosferze ogólnie panującego pożądania. Stukot pracowitych kilofów nie zagłusza grubych słów, wypowiadanych ustami pozbawionych sumienia ludzi. Spływający z czoła pot nie zasłania widoku rodzinnych sekretów, na które nawet wstyd spoglądać czytelnikowi....

więcej Pokaż mimo to

avatar
413
121

Na półkach: , ,

To miala być książka na poprawę humoru i początkowo faktycznie historia była przede wszystkim komiczna. Caldwell, jak się okazało, pomimo tej pozornie lekkiej formy, obnaża gorycz ludzkiej egzystencji.

To miala być książka na poprawę humoru i początkowo faktycznie historia była przede wszystkim komiczna. Caldwell, jak się okazało, pomimo tej pozornie lekkiej formy, obnaża gorycz ludzkiej egzystencji.

Pokaż mimo to

avatar
1690
1078

Na półkach: ,

Spośród pięciu przeczytanych przeze mnie książek Erskine'a Caldwella ta podobała mi się najmniej. Może dlatego, że patrzę na nią przez pryzmat pozostałych.
Caldwell bardziej kojarzył mi się z zaangażowaniem w sprawy Murzynów i amerykańskiego Południa.
Tutaj spotykamy się raczej z problemami białych. Tłem jest Georgia w latach Wielkiego Kryzysu.
Bohaterami jest rodzina Waldenów. Ojciec wraz z synami ogarnięci są gorączką złota. Bezskutecznie od 15 lat przekopują swoją ziemię, poświęcając tej obsesji wszystkie swoje siły i środki.
Uprawna ziemia leży odłogiem, bo wszystko podporządkowane jest szaleńczym poszukiwaniom.
Zresztą tu nikt nie stara się powstrzymać swoich instynktów. Jeśli pragnie się cudzej żony, to się ją bierze. Ojciec ma jednak na wszystko wytłumaczenie i co chwilę czytelnik poznaje jego pokrętną logikę i własne widzenie moralności.
Czytałam tę książkę z pewnym zdziwieniem. Czy takie postępowanie było powszechne w Ameryce lat 30-tych ubiegłego wieku?
Wydawało mi się, że życie było wtedy bardziej powściągliwe.
Jednak to Caldwell żył w tamtych czasach i jest jednym z kilku wielkich pisarzy amerykańskich tamtej epoki obok Steinbecka czy Faulknera, więc wypada mu wierzyć.

Spośród pięciu przeczytanych przeze mnie książek Erskine'a Caldwella ta podobała mi się najmniej. Może dlatego, że patrzę na nią przez pryzmat pozostałych.
Caldwell bardziej kojarzył mi się z zaangażowaniem w sprawy Murzynów i amerykańskiego Południa.
Tutaj spotykamy się raczej z problemami białych. Tłem jest Georgia w latach Wielkiego Kryzysu.
Bohaterami jest rodzina...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

Trzy lata temu zrecenzowałem 5 książek Caldwella, a teraz sprawdziłem i widze niskie ich oceny na LC i mało plusów dla mnie, Oceny są od 6,49 do 6,82, ilość opinii od 7 do 14, ilość ocen od 69 do 141, a plusy dla mnie odod 47 do 52. O ile ilość plusów jest zależna od ilści znajomych, których 3 lata temu miałem mało, to oceny i poczytność jest wynikiem braku szerokiej informacji w tym zakresie, jak i niewielu wznowień.
Proszę Państwa! Moje pokolenie ubóstwiało świntucha Caldwella, chyba za „luz” i „tumiwisizm” jego bohaterów. Wierzę, że Państwu się podoba i w tym celu puszczam ponownie moje stare recenzje wzbogacone tym wstępem. Kolejność publikacji na LC i blogu wynika z moich sympatii’

„Poletko Pana Boga” 6,49 (141 ocen i 14 opinii) oraz 48 plusów dla mojej notki
I na koniec krótkiego przeglądu "z pamięci" książek Erskine'a Caldwella, "Poletko Pana Boga" (1933), chyba najpopularniejszy jego utwór, a to również dzięki aresztowaniu autora i oskarżeniu go o szerzenie pornografii. Mimo wybronienia się w sądzie od tego zarzutu, jeszcze (wg anglojęzycznej Wikipedii).....
"W 1947 roku zarząd miasta Saint Paul, Minnesota zakazał rozpowszechniania tej książki jako pornografii.."
Wskutek sprzedaży ponad 10 mln jej egzemplarzy, pozostaje uznawana za najpopularniejszą powieść jaką kiedykolwiek opublikowano. Mamy tu, podobnie jak w "Ziemi tragicznej", dysfunkcyjną rodzinę, lecz tym razem owładniętą obsesją bogactwa i seksu, chociaż dzisiaj, wobec casusu Clinton - Levinsky, te książkowe figle trudno uważać za ponadnormalne.
Wątek z tytułowym "poletkiem" kojarzy mnie się z opowieściami "naszego" Singera, o próbach oszukania Pana Boga w przestrzeganiu rygorów szabasowych. Ojciec rodziny Tay Tay Walden obiecał Panu Bogu, że zbiory z wyznaczonego przez samego siebie poletka ofiaruje Kościołowi. Jest to obietnica czysto formalna, bo w duszy nigdy by nie zdecydował się na taką stratę. Skoro tak, to najczęściej go w ogóle nie obsiewa, by nie mieć problemu z darowizną. Jednocześnie rodzina ogarnięta obsesją poszukiwania złota decyduje o nowym miejscu wykopu i paradoksalnie się zdarza, że wybór zawsze pada na "Poletko Pana Boga". Nie do wyobrażenia jest, aby ewentualnie wydobyte złoto trafiło do Kościoła, więc trzeba zmieniać lokalizację tego poletka.
To obsesyjne poszukiwanie złota jest równie beznadziejne jak działania pani Saunders z "Ziemi tragicznej". Wszystko to blaga, pokrywająca niechęć do normalnej, znojnej pracy, do normalnego życia. A jak już mamy tzw patologię, to i przekroczenie norm tradycyjnych stosunków seksualnych jej towarzyszy.
Atmosfera zagęszcza się wokół apetycznej synowej Gryzeldy, której seksualność jest wzorem dla nieletniej córki Miłej Jill, a przez konesera teścia jest doceniana. Seksualne związki komplikują się po przywiezieniu porwanego albinosa, który miałby być pomocny w znalezieniu złota.. Urocza jest scena, gdy synowie fundują ojcu pobyt w burdelu. Niestety początkowa farsa zmienia się na końcu w tragedię.
Adaptacja filmowa została zrealizowana w 1958 pod tym samym tytułem - "God's Little Acre"

Trzy lata temu zrecenzowałem 5 książek Caldwella, a teraz sprawdziłem i widze niskie ich oceny na LC i mało plusów dla mnie, Oceny są od 6,49 do 6,82, ilość opinii od 7 do 14, ilość ocen od 69 do 141, a plusy dla mnie odod 47 do 52. O ile ilość plusów jest zależna od ilści znajomych, których 3 lata temu miałem ...

więcej Pokaż mimo to

avatar
4330
3178

Na półkach: , , ,

Wysłuchałam "Poletka Pana Boga" w rewelacyjnej interpretacji Aleksandra Bardiniego i wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem - i treści książki, i lektora.

Powieść Caldwella opisuje burzliwe, dramatyczne losy rodziny Waldenów. Ojciec szukający od piętnastu lat złota na swojej farmie, niewydarzeni synowie, zięć-erotoman, piękna synowa i nieobliczalne córki, różniące się jak ogień i woda... Z tej galerii powstała wybuchowa mieszanka, w której naturalizm i dosadność przeplatają się z wisielczym poczuciem humoru i rozbrajającymi opisami.

Wiele scen na zawsze zapada w pamięć, aż trudno wymienić wszystkie (na uwagę na pewno zasługują: scena łóżkowa z Miłą Jill i jej szwagrem oraz konsekwencje zdrady, odwiedziny ojca w domu niewidzianego po piętnastu lat syna, epizody z albinosem oraz "balkonowa" rozmowa z prostytutką).

Caldwell szczegółowo i intrygująco opisał życie amerykańskich robotników w czasach Wielkiego Kryzysu. Dodatkowymi smaczkami są tu typowe dla Południa nastroje.
Autor skupił się na losach jednej rodziny, a właściwie ich wycinku, jednak poznajemy także poboczne postacie, które okazują się równie barwne i interesujące.

"Poletko Pana Boga" to dzieło mistrzowskie, co znajduje odzwierciedlenie w treści, w języku, stylu i ciężkim, gorącym klimacie, który odczuwa się niemal fizycznie.
Trudno się tą lekturą upajać, bo to nie ten rodzaj literatury, ale na pewno warto ją przeczytać, bo gwarantuje niezapomniane wrażenia.

Dla mnie to wstrząsająca książka na miarę Nagrody Nobla - niepojęte, że Caldwell nigdy jej nie dostał.

Wysłuchałam "Poletka Pana Boga" w rewelacyjnej interpretacji Aleksandra Bardiniego i wciąż jestem pod ogromnym wrażeniem - i treści książki, i lektora.

Powieść Caldwella opisuje burzliwe, dramatyczne losy rodziny Waldenów. Ojciec szukający od piętnastu lat złota na swojej farmie, niewydarzeni synowie, zięć-erotoman, piękna synowa i nieobliczalne córki, różniące się jak...

więcej Pokaż mimo to

avatar
615
145

Na półkach:

Książka o twardych amerykańskich mężczyznach i ich równie twardych kobietach. Prawdziwa i szczera. Pełna prostych i jakże trafnych myśli związanych z naturą człowieka, rodziną i stosunkami pomiędzy kobietą, a mężczyzną.
'- Z ludźmi jest ta bieda, iż próbują sobie wmówić, że są inni, niż ich Bóg stworzył. Idziesz do kościoła i pastor powiada ci różne rzeczy, a ty w głębi serca wiesz, że tak nie jest. Ale większość ludzi jest w środku tak martwa, że w to wierzy i chce, żeby wszyscy inni żyli w ten sposób.'

Książka o twardych amerykańskich mężczyznach i ich równie twardych kobietach. Prawdziwa i szczera. Pełna prostych i jakże trafnych myśli związanych z naturą człowieka, rodziną i stosunkami pomiędzy kobietą, a mężczyzną.
'- Z ludźmi jest ta bieda, iż próbują sobie wmówić, że są inni, niż ich Bóg stworzył. Idziesz do kościoła i pastor powiada ci różne rzeczy, a ty w głębi...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Poletko Pana Boga


Reklama
zgłoś błąd