Takiego mnie nie znacie

301 str. 5 godz. 1 min.
- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Real Frank Zappa Book
- Data wydania:
- 1996-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1996-01-01
- Liczba stron:
- 301
- Czas czytania
- 5 godz. 1 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 83-7179-127-5
- Tłumacz:
- Robert Sudół
Legendarny Frank Zappa w swej autobiograficznej książce zabiera nas w szokującą, pełną humoru podróż... Poprzez swoje życie. Zappa, z właściwym sobie dowcipem, autoironią i dystansem proponuje własny punkt widzenia na wszystko : sztukę, piwo, orkiestry symfoniczne, małżeństwo. Prowokuje i zmusza do myślenia.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Takiego mnie nie znacie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Takiego mnie nie znacie
Poznaj innych czytelników
284 użytkowników ma tytuł Takiego mnie nie znacie na półkach głównych- Przeczytane 158
- Chcę przeczytać 121
- Teraz czytam 5
- Posiadam 30
- Ulubione 8
- Muzyka 6
- Biografie 5
- Chcę w prezencie 4
- Autobiografie 2
- Ebooki 2






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Takiego mnie nie znacie
Recenzja z nieistniejącego pisma „Brum" [nr XII / 1996] autorstwa Rafała Księżyka:
Po przeczytaniu biografii, nie mówiąc już o autobiografii, "wielkiego człowieka", którego darzyliśmy uznaniem, w 90 % przypadków podziw zmienia się w antypatię. ZAPPA należy do tej małej grupy, która wychodzi z tej próby zwycięsko, potrafi wzbudzić szacunek nawet u odbiorców, którzy nie trawią, bądź w ogóle nie znają jego muzyki. Gdyby nie granie, ZAPPA - facet potrafiący przez 300 stron prowadzić najprawdziwszy krwisty, dowcipny, mądry dialog z czytelnikiem mógłby stać się pisarzem, przed którym "magicy" pokroju VONNEGUT’A powinni nosić pióro.
Całość ma wprawdzie bardzo swobodny, wręcz kapryśny układ - są tu wspomnienia, teksty piosenek, stenogram posiedzenia sądu, anegdoty, rasowa publicystyka, list do REAGAN'A, fachowe refleksje muzyka, szkic opery z okazji piłkarskich Mistrzostw Świata, itd. - lecz to chyba najlepsza metoda przystępnej prezentacji życia i twórczości tak bogatych i niekonwencjonalnych. Równie soczyście, co epizody z życia bohatera, odtworzone tu są amerykańskie realia. Kołtuńska duchota prowincji, gdzie spędził dzieciństwo, absurdalny świat mediów, cyniczne kulisy rynku fonograficznego i ponure machinacje politycznych koterii postrzegane przez ZAPPĘ - osobę publiczną układają się w wizerunek dosyć odstręczający, są zarazem świadectwem inspiracji decydujących o "artystycznych perwersjach" twórcy. Obok podłych kreatur, przewija się tu cała plejada barwnych ekscentryków których charyzma okazuje się być gotowym pociskiem wprowadzanym do arsenału osławionego humoru FRANKA.
Artysta nie ukrywa ile im zawdzięcza, tym bardziej, iż pisząc o swoich dokonaniach sprawia wrażenie, że wszystko przychodziło mu wręcz mimowolnie. Domyślam się w tym kokieterii ZAPPY, ale to akurat można wybaczyć komuś, kto o swoim życiu z muzyką, jej poznawaniu i tworzeniu, pisze tak, jak on.
[RAFAŁ KSIĘŻYK]
zapraszam na blog: tesinblog.wordpress.com
Recenzja z nieistniejącego pisma „Brum" [nr XII / 1996] autorstwa Rafała Księżyka:
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu biografii, nie mówiąc już o autobiografii, "wielkiego człowieka", którego darzyliśmy uznaniem, w 90 % przypadków podziw zmienia się w antypatię. ZAPPA należy do tej małej grupy, która wychodzi z tej próby zwycięsko, potrafi wzbudzić szacunek nawet u odbiorców, którzy nie...
Zappa tak jak The Beatles, Led Zeppelin, Miles Davis, John Coltrane , Mozart czy Bach to esencja życia, a ta autobiografia to wisienka na torcie. Święty Franciszek z Baltimore jak napisano kiedyś w "Jazz Forum" to wielka muzyczna miłość i ekscytacja mojego życia. Geniusz opowiada o sobie, rodzinie, zespole, koncertach, polityce.Znakomita pozycja dla fana, choć o Zappie powinna powstać wielka encyklopedia.
Zappa tak jak The Beatles, Led Zeppelin, Miles Davis, John Coltrane , Mozart czy Bach to esencja życia, a ta autobiografia to wisienka na torcie. Święty Franciszek z Baltimore jak napisano kiedyś w "Jazz Forum" to wielka muzyczna miłość i ekscytacja mojego życia. Geniusz opowiada o sobie, rodzinie, zespole, koncertach, polityce.Znakomita pozycja dla fana, choć o Zappie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewelacja. Szkoda tylko, że książka pojawiła się na chwilę i zniknęła. Wydawnictwo twierdzi, że dodruków nie będzie. Szkoda. Pozostaje drugi obieg a tam ceny już raczej nie zejdą poniżej tej stówki z okładem... Ale oczywiście jak nie znasz albo nie chcesz poznać Zappy to nie czytaj. Szkoda czasu. Uśmiałem się czytając jedną z ocen poniżej, gdzie ktoś woła o pomstę do nieba, że tło polityczno/społeczno/kulturowe nie zostało opisane w przypisach. No proszę... To może drugą książkę dodawać w cenie Zappy a zajmujacą się historią Stanów Zjednoczonych??
Rewelacja. Szkoda tylko, że książka pojawiła się na chwilę i zniknęła. Wydawnictwo twierdzi, że dodruków nie będzie. Szkoda. Pozostaje drugi obieg a tam ceny już raczej nie zejdą poniżej tej stówki z okładem... Ale oczywiście jak nie znasz albo nie chcesz poznać Zappy to nie czytaj. Szkoda czasu. Uśmiałem się czytając jedną z ocen poniżej, gdzie ktoś woła o pomstę do nieba,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoniżej Konrad Słoka dał dobry opis tej książki. Od siebie dodam, że polskie wydanie jest niedoróbką. Książkę napisano trzy dekady temu, a Zappa snuje w niej opowieści, począwszy od swojego dzieciństwa, gęsto rzucając nazwiskami, miejscami, wydawnictwami, stacjami radiowymi i telewizyjnymi, a wszystko to jest umoczone w obyczajowo-społeczno-politycznym sosie, który z perspektywy polskiego czytelnika wydaje się obcy. Tu powinien wkroczyć redaktor, który wytłumaczy kto, co i dlaczego. Na domiar złego wydawca nie potrafił dogadać się z rodziną Zappów co do przekładu jego tekstów, o czym informuje niemal w formie anegdotki jeden z pięciu na krzyż przypisów.
Poniżej Konrad Słoka dał dobry opis tej książki. Od siebie dodam, że polskie wydanie jest niedoróbką. Książkę napisano trzy dekady temu, a Zappa snuje w niej opowieści, począwszy od swojego dzieciństwa, gęsto rzucając nazwiskami, miejscami, wydawnictwami, stacjami radiowymi i telewizyjnymi, a wszystko to jest umoczone w obyczajowo-społeczno-politycznym sosie, który z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzeba przyznać, że niezły bystrzak z Franka. Umysł i język cięte jak maczeta, retoryka i wyobraźnia godne podziwu. Książka niestety nierówna, im dalej tym głębiej zapadłem się bagno jego przesadnie pesymistycznego, nieco moralizatorskiego gadania. Gdyby jego przemyślenia nt. Polityki znalazły się na początku książki rzuciłbym ją w kąt po kilku minutach. Na szczęście były na końcu, więc zmęczyłem ją do końca. Muzyczne wątki - prima sort.
Trzeba przyznać, że niezły bystrzak z Franka. Umysł i język cięte jak maczeta, retoryka i wyobraźnia godne podziwu. Książka niestety nierówna, im dalej tym głębiej zapadłem się bagno jego przesadnie pesymistycznego, nieco moralizatorskiego gadania. Gdyby jego przemyślenia nt. Polityki znalazły się na początku książki rzuciłbym ją w kąt po kilku minutach. Na szczęście były...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrawdziwy wizjoner i ferak w jednym; muzyk, kompozytor, producent, dyrygent, człowiek, który uwielbiał dodakakofonię, muzycznie, zmienny jak kameleon, umysłowo inteligentny jak wirtuoz, a jednak książce brakuje literatury. Jest gadana, jest w niej dużo frustracji i toksyn na Amerykę i Amerykański system podatkowy, czy przemysł fonograficzny. Zappa nie darzył wielkim szacunkiem orkiestrowych muzyków sesyjnych, miał ich za leni i cwaniaczków. Rozczarowałem się nieco, bo Zappa choć muzycznie jest nieoceniony, to aranż tej książki mu się nie powiódł.
Prawdziwy wizjoner i ferak w jednym; muzyk, kompozytor, producent, dyrygent, człowiek, który uwielbiał dodakakofonię, muzycznie, zmienny jak kameleon, umysłowo inteligentny jak wirtuoz, a jednak książce brakuje literatury. Jest gadana, jest w niej dużo frustracji i toksyn na Amerykę i Amerykański system podatkowy, czy przemysł fonograficzny. Zappa nie darzył wielkim...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo, to tak. Nie będę się zgrywał na wielkiego hipstera - dokonania muzyczne Franka Zappy kojarzę jedynie pobieżnie, a w całości mogę przesłuchać tylko album "Hot Rats" (od jakiegoś czasu NIEDOSTĘPNY na Spotify - wstyd i hańba!),który jest w zasadzie instrumentalny. Ja w ogóle nie lubię śpiewu (bądź para-śpiewu) w kabarecie - mogę chyba tylko posłuchać piosenek w wykonaniu kabaretu Tey - a Zappa przecież uprawiał taki muzyczny kabaret, z melorecytacją i tak dalej. Wiem, że grali u niego absolutnie wyśmienici muzycy, do tego niektóre jego rzeczy to prawdziwe kompozycyjne perełki z pogranicza rocka, jazzu, muzyki filmowej i klasycznej. Ale przesłuchanie całego albumu (oprócz "Hot Rats"!) stanowi dla mnie zbyt wielkie wyzwanie. Tym bardziej, że Frank Zappa to nie tylko muzyka, ale i teksty, w których Frank nierzadko wyśmiewał swoich mniej rozgarniętych rodaków.
Zappa żartuje w książce, że jego rodzice - Włosi - zawsze musieli do jakiejś roboty angażować koniecznie włoskiego fachowca. A tu proszę, w napisaniu autobiografii pomógł mu właśnie włoski fachowiec. Od razu warto tu nadmienić, że w książce tej nie znajdziemy typowego biograficznego wodolejstwa typu "a w tym roku nagrałem taką płytę, a potem pojechałem w trasę, a w następnym roku nagrałem kolejną płytę...". Z jednej strony - trochę szkoda, bo osobiście liczyłem na trochę anegdot ze studia i szczegółów powstawania "Hot Rats" takoż! Nie mogę jednak powiedzieć, że się zawiodłem, bo narracja Zappy czasami ma charakter wręcz filozoficzny, a jego inteligentne poczucie humoru nie pozwala się nudzić. Dowiedzieć się można całkiem dobrze, w jaki sposób Frank postrzegał muzyków rockowych i klasycznych, jaki miał stosunek do branży muzyczno-rozrywkowej i wytwórni płytowych, ale i do amerykańskich polityków czy też cenzury. I wiem, że niektórzy uważają to za świętokradztwo, ale w wielu miejsach musiałem sobie markerem zakreślić co ciekawsze fragmenty. Wiem, że będę do nich wracał w stosownych okolicznościach.
Książka absolutnie dla KAŻDEGO fana muzyki - i dla fanów Zappy, i dla tych, co słyszeli ze dwie piosenki, i dla tych, co kojarzą tylko samo nazwisko albo nawet nie.
P.S.: Zapomniałem wspomnieć, że dowiemy się również z tej książki, czy Zappie faktycznie zdarzyło się na scenie zrobić kupę.
No, to tak. Nie będę się zgrywał na wielkiego hipstera - dokonania muzyczne Franka Zappy kojarzę jedynie pobieżnie, a w całości mogę przesłuchać tylko album "Hot Rats" (od jakiegoś czasu NIEDOSTĘPNY na Spotify - wstyd i hańba!),który jest w zasadzie instrumentalny. Ja w ogóle nie lubię śpiewu (bądź para-śpiewu) w kabarecie - mogę chyba tylko posłuchać piosenek w wykonaniu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ uwagi na brak najnowszego wydania w bazie serwisu ocena jedynie "oficjalnie" dotyczy "dziewiczej" polskiej edycji tej bardziej autorefleksyjniej niźli autobiograficznej pozycji.
Z uwagi na brak najnowszego wydania w bazie serwisu ocena jedynie "oficjalnie" dotyczy "dziewiczej" polskiej edycji tej bardziej autorefleksyjniej niźli autobiograficznej pozycji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna autobiografia, świetnego człowieka. Choć nie zajmuję się zawodowo muzyką, Zappa jest moim prywatnym idolem. Ba! Nie trzeba zajmować się muzyką żeby Zappa był idolem. Ze względu na to, że ze zdrowym rozsądkiem patrzył na wszystkie obszary życia, to każdy człowiek o podobnym światopoglądzie znajdzie w Zappie bratnią duszę. Tym bardziej, że w swojej książce nie pisze tylko o muzyce. Polecam wszystkim, którzy z dystansem, humorem i cynizmem patrzą na świat. Daję 9/10 bo nie jest to literackie arcydzieło, natomiast przedstawia sylwetkę wybitnej persony.
Cieszy mnie bardzo wieść o wznowieniu tej autobiografii w nowym tłumaczeniu.
Świetna autobiografia, świetnego człowieka. Choć nie zajmuję się zawodowo muzyką, Zappa jest moim prywatnym idolem. Ba! Nie trzeba zajmować się muzyką żeby Zappa był idolem. Ze względu na to, że ze zdrowym rozsądkiem patrzył na wszystkie obszary życia, to każdy człowiek o podobnym światopoglądzie znajdzie w Zappie bratnią duszę. Tym bardziej, że w swojej książce nie pisze...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrank Zappa. Niekwestionowany gigant sceny rockowej (tak wiem, to zbyt wąska dla Niego szufladka),nie tylko wirtuoz swojego instrumentu, ale przede wszystkim wizjoner, twórca, myśliciel, filozof, satyryk i prześmiewca, autor wielu kultowych cytatów ...i dużo więcej. Nie dziwcie się, że do lektury podchodziłem z naprawdę wysokimi oczekiwaniami.
Książka zaczyna się genialnie. Najwcześniejsze wspomnienia Franka to kapitalny obraz Ameryki lat 50-tych i 60-tych, wspominany przez bystrego i spostrzegawczego obserwatora i pisany ręką faceta umiejącego posługiwać się piórem.
Niestety, dalsza część książki nie trzyma tego poziomu. Frank wciąga Czytelnika w wir swoich przemyśleń, rozważań, co samo w sobie nie jest oczywiście wadą, ale z każdą kolejną stroną te przemyślenia coraz mniej mnie pasjonowały. A to dlatego że obraz piekielnie inteligentnego faceta celnie używającego ostrza swojej satyry przeciwko zastanej rzeczywistości coraz bardziej zastępowany jest obrazem sfrustrowanego gościa, dla którego każda szklanka jest do połowy pusta. Podkreślę, to nie jest tak, że nie trafiają do mnie poglądy FZ, ba, ja się w bardzo dużej części z nimi zgadzam. Ba, parę razy przeszła mi przez głowę myśl, jak Frank czułby się w Ameryce Donalda Trumpa. To co mi się nie podoba, to te permanentne narzekanie, ciągłe niezadowolenie, wieczna krytyka i to często taka krytyka dla krytyki, nie krytyka konstruktywna. Tym bardziej że w dużej mierze elementy te zastąpiły to, co mnie najbardziej ciekawiło, czyli treści bliżej związane z muzyką.
To nie jest zła książka, ale oczekiwałem czegoś innego. W kategorii (auto-) biografia muzyczna niedoścignionym wzorcem zostaje dla mnie książka Milesa Davisa, dziełu Franka Zappy nie udało się, niestety, zbliżyć do tego poziomu. W kategorii obraz Ameryki przez pryzmat zappizmu, książka, niestety, zostaje daleko w tyle za muzyką FZ.
Frank Zappa. Niekwestionowany gigant sceny rockowej (tak wiem, to zbyt wąska dla Niego szufladka),nie tylko wirtuoz swojego instrumentu, ale przede wszystkim wizjoner, twórca, myśliciel, filozof, satyryk i prześmiewca, autor wielu kultowych cytatów ...i dużo więcej. Nie dziwcie się, że do lektury podchodziłem z naprawdę wysokimi oczekiwaniami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zaczyna się...