rozwińzwiń

Dżem. Ballada o dziwnym zespole

Okładka książki Dżem. Ballada o dziwnym zespole autora Jan Skaradziński, 8386365021
Okładka książki Dżem. Ballada o dziwnym zespole
Jan Skaradziński Wydawnictwo: InRock biografia, autobiografia, pamiętnik
205 str. 3 godz. 25 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
1998-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
205
Czas czytania
3 godz. 25 min.
Język:
polski
ISBN:
8386365021
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dżem. Ballada o dziwnym zespole w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Dżem. Ballada o dziwnym zespole

Średnia ocen
6,9 / 10
358 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dżem. Ballada o dziwnym zespole

avatar
203
201

Na półkach:

Recenzja z magazynu „Brum” [nr V / 1995]. Adaś Kowalczyk:

„JAK MALOWANY PTAK”

Takie zespoły jak THE ROLLING STONES, THE BEATLES, i wiele, wiele innych, doczekały się już dawno sporej liczby wydawnictw, biografii, wspomnień. Książki takie przedstawiały wszystkie fakty, ciekawostki z życia, wywlekały na światło dzienne niektóre skandale czy pikantne szczegóły towarzyskie. W Polsce na taką pozycję nikt by się nie odważył „no może oprócz Muńka". Zresztą nie ma się co oszukiwać - nie mamy zbyt wielu zespołów, którym by taka „albo jakakolwiek" książkowa opowieść należała się szczególnie.

Na szczęście DŻEM należy do tego ekskluzywnego grona. I już choćby za to cześć i chwała panu Skaradzińskiemu. DŻEM to zespół wielki i szczególny. Nie dlatego, że istnieje ponad 15 lat, czy dlatego, że zmarł jego wokalista. DŻEM to zespół wielki ze względu na muzykę, ze względu na to co zrobił dla rocka w Polsce. "Balladę o dziwnym zespole" łyknąłem za pierwszym posiedzeniem - a to jak na mnie duży sukces. Autor swoją pracę wykonał z zegarmistrzowską precyzją i aptekarską dokładnością.

Faktografia, kalendarium, wykaz płyt, koncerty - wszystko ułożone dokładnie i rzetelnie. Uporządkowanie tego musiało kosztować wiele czasu i pracy. Do tego unikalne zdjęcia, fragmenty listów fanów, zabawne ankiety np. „będąc dzieckiem JÓZEK BERGER chciał zostać kominiarzem, a JUREK STYCZYŃSKI księdzem”, opinie dziennikarzy, muzyków i innych osób blisko z DŻEMEM związanych.

Trudno jest pisać o faktach lekkim językiem, a p. Skaradzińskiemu to się naprawdę świetnie udało. Drażni może spojrzenie na zespół oczyma fana w momentach kiedy trzeba zdobyć się na obiektywizm. Brakuje może trochę wątków rodzinnych, czy chociażby paru wesołych, a nieznanych historyjek z życia grupy. Ale nie narzekajmy. Dostaliśmy książkę wartą uwagi pod każdym względem i godną polecenia nie tylko sympatykom grupy.

Dzięki p. Skaradzińskiemu możemy przybliżyć się do DŻEMU, poznać lepiej jego długie i nie zawsze wesołe dzieje. Możemy zrozumieć całą tragedię RYŚKA i dlaczego stało się to, co się stało.
[ADAŚ KOWALCZYK - SPIĘTY]

"Ballada o dziwnym zespole” Wydawnictwo „In rock music press” Konin ‘94 s.160

zapraszam na: tesinblog.wordpress.com

Recenzja z magazynu „Brum” [nr V / 1995]. Adaś Kowalczyk:

„JAK MALOWANY PTAK”

Takie zespoły jak THE ROLLING STONES, THE BEATLES, i wiele, wiele innych, doczekały się już dawno sporej liczby wydawnictw, biografii, wspomnień. Książki takie przedstawiały wszystkie fakty, ciekawostki z życia, wywlekały na światło dzienne niektóre skandale czy pikantne szczegóły towarzyskie. W...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
720
95

Na półkach: ,

Pierwszy raz czytałem 'Balladę' jakoś w 1995 r. To było pierwsze wydanie tej książki, które w całości tchnęło jeszcze tym starym zespołem. Pamiętam, to była dla mnie swojego rodzaju blues-rockowa biblia, ale taka nostalgiczna, przesycona nieuchronnością tragedii i z powiewającym wkoło smutkiem. Ten wydźwięk był naturalną konsekwencją sekwencji opisywanych zdarzeń, a w momencie gdy książka ta ujrzała światło dzienne w swojej pierwszej odsłonie, Dżem praktycznie kończył się na śmierci Riedla. Ballada była zatem początkowo pozbawiona dzisiejszego optymizmu (no, może poza paroma zdaniami, które nieśmiało spoglądały w przyszłość),ale za to zawierała w sobie prawdziwie literackie emocje. Rozdział o odejściu RR został skwitowany odpowiednią parafrazą, co dodawało całości nie tylko wydźwięku sentymentalnego, ale było też wyrazem autorskiej kreacji. W obecnym, nowym wydaniu (już bodaj trzecim) tok narracji od pogrzebu wokalisty (który w istocie zamykał pierwszy wielki i chyba jedyny autentyczny rozdział w historii zespołu) przechodzi płynnie do kwestii spadkowo-prawnych perypetii i w ogóle dalszych, zdecydowanie już mniej burzliwych dziejów... I na tym chyba polega problem nowego wydania.... bo, poza tym że gubi ono pewne uwagi i wątki (tj. niektóre opisy zdarzeń czy analizy utworów, obecne w pierwszej wersji książki),to skupia się na niezręcznym, apologetycznym usprawiedliwianiu sensu dalszej działalności zespołu, co prowadzi do niewybaczalnych eufemizmów. Nazwanie Jacka Dewódzkiego polskim Joe Cockerem to już nawet nie przesada, ale niezamierzony, ponury żart. Równie niefortunne jest kwitowanie kolejnego wokalnego wcielenia zespołu jako powrót do riedlowych, bluesowych klimatów (zarówno barwa i sposób śpiewania Macieja Balcara, jak i jego sceniczne zachowanie, nie mają wiele wspólnego z charyzmą Ryszarda R., która była dziwnym i niepowtarzalnym konglomeratem spontanicznej ekspresji, naturalistycznej chropowatości i kreatywnej, subtelnej wrażliwości).
Ogromny kontrast starego (do 1994 r.) i nowego (od 1995 r.) daje się przecież we znaki w dorobku płytowym i koncertowym; nowe utwory i interpretacje w wykonaniu Dewódzkiego są często nie do zniesienia dla miłośników blues-rockowego grania, a z kolei epoka Balcara wnosi jakieś nieznośne ugrzecznienie, tak w sposobie śpiewania, tekstach i ogólnie wizerunku. To wszystko jest przepaść w stosunku do okresu wiadomego. Tak jak Dżem stał się w jakimś sensie nijaki, tak mało ciekawa, pozbawiona większych smaczków, kontrowersji i – przede wszystkim – obecnego wcześniej ogromnego ładunku emocjonalnego, jest druga część książki. A najgorsze jest to, że Jan Skaradziński, tak skory do krytycznego podejścia (co widać w praktycznie całej części riedlowskiej, czyli de facto – pierwszym wydaniu) w odniesieniu do współczesnych dziejów zespołu gubi gdzieś ten zmysł, a może zachowuje się asekuracyjnie, jakby chciał na papierze podtrzymać prestiż zespołu. Jakby nie miał odwagi powiedzieć, że legenda nie tylko się nie utrzymuje, ale staje się parodią samej siebie. Jeżeli jeszcze w ogóle istnieje. Bo słuchanie o chlebie z dżemem, albo o tym że jak nie to cyk browara łyk, wywołuje u szanujących się fanów odruch zażenowania. Chociaż w przeszłości też bywały niezbyt wyszukane teksty. Bywały banały. Był Harley mój. Ale, jak ktoś kiedyś powiedział, charyzma interpretacyjna pewnego wokalisty potrafiła banał przerodzić w dzieło. Konkluzji nie muszę dopowiadać. W nowym wydaniu książki mi jej zabrakło.

Pierwszy raz czytałem 'Balladę' jakoś w 1995 r. To było pierwsze wydanie tej książki, które w całości tchnęło jeszcze tym starym zespołem. Pamiętam, to była dla mnie swojego rodzaju blues-rockowa biblia, ale taka nostalgiczna, przesycona nieuchronnością tragedii i z powiewającym wkoło smutkiem. Ten wydźwięk był naturalną konsekwencją sekwencji opisywanych zdarzeń, a w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1334
204

Na półkach: , ,

Albo się zestarzałem, albo okres po śmierci Ryśka nie był już tak interesujący.

Albo się zestarzałem, albo okres po śmierci Ryśka nie był już tak interesujący.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

815 użytkowników ma tytuł Dżem. Ballada o dziwnym zespole na półkach głównych
  • 513
  • 293
  • 9
290 użytkowników ma tytuł Dżem. Ballada o dziwnym zespole na półkach dodatkowych
  • 225
  • 30
  • 11
  • 7
  • 7
  • 6
  • 4

Tagi i tematy do książki Dżem. Ballada o dziwnym zespole

Inne książki autora

Okładka książki Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę. Jan Skaradziński, Konrad Wojciechowski
Ocena 6,2
Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę. Jan Skaradziński, Konrad Wojciechowski
Okładka książki Encyklopedia polskiego rocka Leszek Gnoiński, Jan Skaradziński
Ocena 8,7
Encyklopedia polskiego rocka Leszek Gnoiński, Jan Skaradziński
Okładka książki Chory na bluesa Jan Skaradziński, Mariusz Szalbierz
Ocena 7,0
Chory na bluesa Jan Skaradziński, Mariusz Szalbierz
Okładka książki Encyklopedia polskiego rocka Leszek Gnoiński, Jan Skaradziński
Ocena 7,5
Encyklopedia polskiego rocka Leszek Gnoiński, Jan Skaradziński

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Dżem. Ballada o dziwnym zespole

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dżem. Ballada o dziwnym zespole