rozwińzwiń

Księga Hrabala

Okładka książki Księga Hrabala autora Péter Esterházy, 8388612530
Okładka książki Księga Hrabala
Péter Esterházy Wydawnictwo: Świat Literacki Seria: Seria Biblioteka literatura piękna
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Seria Biblioteka
Tytuł oryginału:
Hrabal könyve
Data wydania:
2003-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2003-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
8388612530
Tłumacz:
Justyna Goszczyńska
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Księga Hrabala w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Księga Hrabala

Średnia ocen
6,1 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Księga Hrabala

Sortuj:
avatar
1513
1488

Na półkach:

Ten strzelisty akt miłości narratorki - czytaj: i samego Autora - do Bohumila Hrabala wydaje się o wiele bardziej intelektualny niż wszystkie książki czeskiego Mistrza razem wzięte.

Esterhazy udatnie imituje styl Autora “Postrzyżyn”, zwłaszcza co do najzwyczajniejszych przejawów codziennego życia. Zarazem często wpada w skomplikowane intelektualizmy, chyba jednak nieco przygniatające oryginalną resztę.

Na szczęście całość różnorodna treściowo i narracyjnie - i wbrew pozorom wcale nie za dużo tu Hrabala w Hrabalu....

Da się zaś dostrzec wiele przejawów typowej węgierskiej melancholii, która zdaje się dominować nad niepożytym apetytem Hrabala na życie, niezależnie od okoliczności. Można to tłumaczyć reminiscencjami straszliwej rzeczywistości węgierskiego komunizmu, szczególnie potwornych tu lat 50., ale i późniejszych czasów “gulaszowego komunizmu”.

System może tak otwarcie już nie pokazywał wtedy kłów, ale pięści, od czasu do czasu i wobec niektórych, to na pewno…. Dlatego generalnie chyba więcej tu ubeków niż u Hrabala - inna rzecz, że już w innych czasach było to pisane. Wydają się oni wręcz bohaterami drugoplanowymi.

Adoracja narratorki wobec Hrabala przeplata się z uniwersalnymi wątkami egzystencjalnymi. W pewnej mierze to także opowieść o mękach twórczych, choć nie tylko. Niemal wszystko wydaje się tu wynikiem, lub też źródłem, cierpień - nawet codzienność, a może zwłaszcza ona.

“Według ogólnego żartu bycie Węgrem, czy innym podobnym wschodniośrodkowym – czy też środkowowschodnim Europejczykiem, to pech. A ten Hrabal mówi, tak myśli pisarz że to nie tak, że to nie pech, tylko tragedia, urodzić się tutaj to tragedia, a nawet więcej: to komedia. Czyli dramat”

Narracja nie jest łatwa, bo zdania liczą nawet po pół strony i więcej. Równie tu dużo strumienia świadomości. A ciągłości czasowej w narracji tu za grosz, co akurat mi odpowiada, bo synapsy wtedy lepiej pracują, zmuszone do wysiłku, nieuśpione banałem chronologii.

Sporo także o kłopotach z mężczyznami; jeszcze więcej seksu, i to mocniejszego niż u czeskiego klasyka.

Sam Hrabal jest tu obecny generalnie poprzez apostrofy narratorki i odniesienia do jego dzieł. Narracja zazwyczaj towarzyszy hrabalowskiej frazie, czasem od niej ucieka - jak magnes, co to raz przyciąga, a raz odwrotnie… Niemniej sylwiczny charakter całości bardzo zbliżony do tych nie najbardziej ikonicznych dzieł mistrza z Kerska…

Nieco cytatów na jego temat:

“Gdybym była 10 lat młodsza, lub 10 lat starsza, rzuciłabym wszystko, tymczasowo przeniosłabym się do Pragi, na jakiejś ulicy, a może nawet na jakimś namesti wynajęłabym małe mieszkanko z widokiem na mosty, a pan przychodziłby codziennie, niech pan nie kwęka, codziennie, między 3 a 6 po południu, czytałby mi pan to, co tego dnia napisał, a potem szedł do domu”.

“Bohusku! Mam! Utrzymywałabym pana! Na starość zostałby pan utrzymankiem. Co pan na to? W każdym razie ja i pan, we dwójkę, razem, bylibyśmy w stanie stworzyć Dunajską Konfederację!”.

“Bo pan pełen jest takich opowieści, pan zna wszystkie opowieści, opowieści też pana znają, natychmiast proszą o zezwolenie na wejście do pana, tam sobie idą – wędrują kerskim lasem, w stronę pańskiego domku, jeśli nie ma pana w domu, to czekają na pana, one też mogą nakarmić koty”.

“Zdarzało się, coraz częściej, że Annie śnił się Hrabal. Milczała, bo przecież to jej mąż powinien tak (albo inaczej) śnić. A on miał problem. Widziała to. I zachowywała się tak, jakby nic nie zauważała”.

”Hrabal przenikał ich i przenikał. Przepełnieni byli Hrabalem, który nie był żywym człowiekiem, lecz stał się formą ich życia; wyeksploatowali go, mówili jego zdaniami, kopiowali gesty jego bohaterów. Hrabal wyglądał z każdego kąta – tylko że nie było w tym dość wesołości, choć teoretycznie mogłaby to być rzecz wesoła”.

“Mielibyśmy duży problem, gdyby Pan nie kochał samego siebie – z całą pewnością zatroszczyłby się, żebyśmy my też nie mieli powodów darzenia samych siebie sympatią”.

Cytaty odnoszące się do węgierskiego komunizmu:

“Bito właściwie wszystkich, każdą rodzinę, nie ma na Węgrzech takiej ulicy, takiego domu, na które nie padałyby ciosy”.

“Anioł wiedział też o tym, że strzelali do tłumu, ale już nie o tym, że następnego dnia na nowo betonowali cały plac, bo w nocy nie udało im się zmyć śladów krwi. (...) Wiedział że grzebali ich jak psy, ale nie wiedział że na cmentarzu dla zwierząt, obok kości żyraf, słoni, hien i szakali”.

“Wkraplają wodę do nosa, na skutek czego z charkotem krzyczy ten, czyj jest nos, tylko dlatego, że jest to praktyczne, nie zostawia śladów, nie ma krwi, złamań, siniaków, ropy, zaognionych ram, spuchniętych stawów, zerwanych ścięgien, wybitych zębów, zmiażdżonych kości”.

“Nie wiedział, że zawijanie w schnące prześcieradło to nie sadystyczny, perwersyjny wymysł bolszewicki, sposób ten ma swoje korzenie głęboko w tradycjach każdego ludu polującego na ssaki, ryby i ptaki, co więcej, to na pewno dusiło”.

“Pomimo wszystkich dramatycznych zwrotów w historii Kościoła, symbolem chrześcijaństwa pozostał krzyż, ten najbardziej wiarygodny i najskuteczniejszy z symboli, krzyż, a nie stos, obcęgi czy papieska mitra. Był, wydaje mi się, taki moment, kiedy i socjalizmowi odpowiadałby jakiś wskazujący kierunek do przodu znak, jakiś socjalny symbol, powiedzmy palik do podziału ziemi. Teraz znakiem jest raczej jeden dzień Iwana Denisowicza, Gułag, samochód z przysłoniętymi szybami, w ciszy przemykający przez noc ciemną od krwi od ofiary do ofiary”.

“Nie spaceruj sobie ot tak po tym kraju, niech ci się nie wydaje, że należy on do ciebie, sama widzisz, do kogo należy, kłaniaj im się skarbie pierwsza, każdemu z nich kłaniaj się pierwsza, nie ty będziesz przez to mniejsza, a kraj kiedyś porośnie trawą, niech ci nie będzie żal, zawsze tak było, teraz też tak jest i tak będzie, przyczaj się, nigdy nie mów tego, co myślisz, i nie myśl tego, o czym nie mówisz”.

Cytaty odnośnie do literatury:

“Węgierska literatura źle obchodziła się ze swoimi plebejskimi tradycjami”.

“Wybierając pomiędzy życiem a literaturą bez namysłu wybrał literaturę, bo uważał, a nawet wierzył, że to ona jest jego życiem”.

PS Interesujące było to pierwsze moje spotkanie z Esterhazym. Nie wiem jednak, czy sięgać po kolejne jego rzeczy; może za jakiś czas, gdy się “przedmiot świeży, jak figa ucukruje, jak tytuń uleży”...?

Ten strzelisty akt miłości narratorki - czytaj: i samego Autora - do Bohumila Hrabala wydaje się o wiele bardziej intelektualny niż wszystkie książki czeskiego Mistrza razem wzięte.

Esterhazy udatnie imituje styl Autora “Postrzyżyn”, zwłaszcza co do najzwyczajniejszych przejawów codziennego życia. Zarazem często wpada w skomplikowane intelektualizmy, chyba jednak nieco...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
675
674

Na półkach:

mój anioł stróż
jest upierdliwy
zawsze wyłączy żelazko
gipiesuje z baru
patrzy na sygnalizator
jest cholernie nudny
domaga się wdzięczności
a ja o nic nie proszę

o rany..nie wiedziałem nawet,że tak można...tak sobie pohrabalić...z puszty.
Kiedy niemal potykasz się o anioła,łatwiej uwierzyć w piekło.Kiedy szukasz swobody,blisko ci do kazamatów,a kiedy sensu potrzebujesz,obłęd czai się w lodówce.I przychodzi chwila w której rozumiesz,że nie masz nic więcej niż masz..pewien rodzaj ulgi i należytego ci spokoju..bo nic już nie może być.I wtedy zbliżasz się do zrozumienia...z naciskiem na zbliżasz..a dalej już tylko aniołki...

mój anioł stróż
jest upierdliwy
zawsze wyłączy żelazko
gipiesuje z baru
patrzy na sygnalizator
jest cholernie nudny
domaga się wdzięczności
a ja o nic nie proszę

o rany..nie wiedziałem nawet,że tak można...tak sobie pohrabalić...z puszty.
Kiedy niemal potykasz się o anioła,łatwiej uwierzyć w piekło.Kiedy szukasz swobody,blisko ci do kazamatów,a kiedy sensu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1775
724

Na półkach: , , , ,

Bardzo dziwna książka.
Nie wiem, czy to wina mojej nieznajomości historii Węgier, czy czegoś innego - "Księgę Hrabala" czytało mi się momentami znośnie, momentami źle. Nie zrezygnowałam z lektury tylko dlatego, bo byłam ciekawa, jak się to wszystko skończy.
Primo: opis z tyłu okładki jest mylący. I to bardzo. Po przeczytaniu go spodziewałam się powieści, która mnie porwie, będzie przesycona twórczością Hrabala, dzięki niej dowiem się czegoś o Węgrach... A guzik.
Język powieści jest ciężkostrawny, pełen najróżniejszych odwołań literackich (w tym do "Pani Bovary" - wściekłam się i wreszcie wypożyczyłam tę książkę, ile można jej nie znać i w kółko o niej czytać, nie? ^^). Ba, w tej powieści jest wszystko. Nawet wątki dotyczące aborcji, które mnie zniesmaczyły. A musicie wiedzieć, że mnie ciężko jest zniesmaczyć.
Piękne za to było nawiązanie do "Pieśni nad Pieśniami".
Skończyłam tę książkę kilka dni temu i cały czas zastanawiam się nad jednym - dlaczego występujący tu aniołowie mówią w jidysz?
Nie wiem, komu mogłabym to polecić.
Dłuższa opinia tutaj: --> https://czechozydek.wordpress.com/2014/12/28/peter-esterhazy-ksiega-hrabala/

Bardzo dziwna książka.
Nie wiem, czy to wina mojej nieznajomości historii Węgier, czy czegoś innego - "Księgę Hrabala" czytało mi się momentami znośnie, momentami źle. Nie zrezygnowałam z lektury tylko dlatego, bo byłam ciekawa, jak się to wszystko skończy.
Primo: opis z tyłu okładki jest mylący. I to bardzo. Po przeczytaniu go spodziewałam się powieści, która mnie porwie,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

84 użytkowników ma tytuł Księga Hrabala na półkach głównych
  • 59
  • 25
16 użytkowników ma tytuł Księga Hrabala na półkach dodatkowych
  • 5
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Księga Hrabala

Więcej
Péter Esterházy Księga Hrabala Zobacz więcej
Péter Esterházy Księga Hrabala Zobacz więcej
Péter Esterházy Księga Hrabala Zobacz więcej
Więcej