
Tajemnica Edwina Drooda

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Mystery of Edwin Drood
- Data wydania:
- 2010-07-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2010-07-08
- Liczba stron:
- 395
- Czas czytania
- 6 godz. 35 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788376740669
- Tłumacz:
- Jan Stanisław Zaus
Ostatnia powieść Charlesa Dickensa, która przeszła do legendy.
Na początku 1870 roku Charles Dickens, ceniony przez krytykę i uwielbiany przez czytelników spełniony pisarz, decyduje się podjąć wyzwanie i… napisać kryminał. Powieść ukazuje się w odcinkach, lecz na zawsze pozostaje bez zakończenia…
„Tajemnica Edwina Drooda” okazała się być jeszcze bardziej tajemnicza niż zamierzył to Dickens. Pisarz zmarł zanim dokończył powieść, a na przestrzeni lat pojawiło się wiele spekulacji dotyczących jej związków ze śmiercią autora. Książka doczekała się wielu interpretacji, alternatywnych zakończeń, spiskowych teorii i zaskakujących finałów. W tym wydaniu książki zamieszczone zostały trzy wersje możliwego zakończenia powieści i rozwiązania tajemnicy niespodziewanego zniknięcia młodego architekta, Edwina Drooda.
Kup Tajemnica Edwina Drooda w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tajemnica Edwina Drooda
Poznaj innych czytelników
1769 użytkowników ma tytuł Tajemnica Edwina Drooda na półkach głównych- Chcę przeczytać 1 299
- Przeczytane 449
- Teraz czytam 21
- Posiadam 182
- Chcę w prezencie 22
- Klasyka 18
- Ulubione 13
- Kryminał 10
- Literatura angielska 10
- 2023 6
Tagi i tematy do książki Tajemnica Edwina Drooda
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Tajemnica Edwina Drooda
Powiadają, że w każdym domu gdzieś kryje się szkielet.









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnica Edwina Drooda
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Charlesa Dickensa, a zakup książki nie był przypadkowy, bo zainspirowałam się przeczytaną wcześniej książką „Drood” Dana Simmonsona. I chyba ta inspiracja przełożyła się trochę negatywnie na mój odbiór pierwowzoru. „Drood” jest książką bardzo mroczną, ciężką, z dobrze nakreślonym ciężkim od niepokoju tłem. I właśnie tego samego oczekiwałam od „Tajemnicy Edwina Drooda”, a dostałam stosunkowo lekką i bardzo długą książkę z niezbyt skutecznie nakreśloną zagadką kryminalną, co lekko mnie rozczarowało. Jeżeli chodzi o oddanie cech gatunkowych trochę mi tu brakowało tego napięcia i niepokoju, natomiast jeżeli chodzi o zarys kulturowo-społeczny książka daje ogromnie dużo satysfakcji. Dodatkowo sama końcówka książki skonstruowana jest z bardzo nowoczesny sposób, a ja w życiu nie spodziewałabym się, że dopisane (już nie przez Dickensa) zakończenie zostanie nam przedstawione w formie wycinku z procesu o zabójstwo.
Słowem podsumowania nie wiem czy był to najlepszy wybór na początek przygody z twórczością autora, ale na pewno się nie poddaje i będę sięgać po kolejne książki autora.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Charlesa Dickensa, a zakup książki nie był przypadkowy, bo zainspirowałam się przeczytaną wcześniej książką „Drood” Dana Simmonsona. I chyba ta inspiracja przełożyła się trochę negatywnie na mój odbiór pierwowzoru. „Drood” jest książką bardzo mroczną, ciężką, z dobrze nakreślonym ciężkim od niepokoju tłem. I właśnie tego samego...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno ocenić książkę, która została napisana do połowy i nie znamy nawet konceptu Dickensa co do reszty. Ta powieść odbiega od tego, jakiego Dickensa znam i kocham. Język niby ten sam, a jednak... Szczerze mówiąc, długo nie byłam przekonana nawet co do gatunku, bo nie wyglądało mi to na kryminał. Wielka szkoda, że mistrzowi nie udało się ukończyć dzieła.
Trudno ocenić książkę, która została napisana do połowy i nie znamy nawet konceptu Dickensa co do reszty. Ta powieść odbiega od tego, jakiego Dickensa znam i kocham. Język niby ten sam, a jednak... Szczerze mówiąc, długo nie byłam przekonana nawet co do gatunku, bo nie wyglądało mi to na kryminał. Wielka szkoda, że mistrzowi nie udało się ukończyć dzieła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNajbardziej tajemnicza powieść Dickensa, którą pozostawił niedokończoną. Osoba głównego bohatera Edwina Drooda do dziś stanowi przedmiot dyskusji znawców literatury. Świetne pióro i genialny klimat. Polecam.
Najbardziej tajemnicza powieść Dickensa, którą pozostawił niedokończoną. Osoba głównego bohatera Edwina Drooda do dziś stanowi przedmiot dyskusji znawców literatury. Świetne pióro i genialny klimat. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMieszanina mglistej, angielskiej prowincji, z fajnym, gotyckim klimatem cmentarza i katedry. Szczypta wiktoriańskiego Londynu. Czuć atmosferę tajemnicy.
To wszystko jednak tylko tło, bo fabuła w większości jednak nie porywa. Poza kryminalnym wątkiem, mamy jakieś pruderyjne amory, scenki rodzajowe o niczym (2 panów je kolację). Autor namnożył też bohaterów (jak to w XIX klasyce),z których część nic do akcji nie wnosi (pan Sapsea, pan Tope).
Biorę poprawkę na to, że to niedokończony projekt (ponoć tylko połowa) i, że to miało jakoś wszystko się sensownie spotkać w jednym punkcie, tj. rozwiązanie tajemnicy. Tak domniemuję.
Dywagacje znawców na końcu wydania, na temat tego jak akcja potoczyłaby się dalej. znudziły mnie, więc przekartkowałem, przyjmując tylko to, kto jest czarnym charakterem.
Można polecić fanom Dickensa i XIX-wiecznej klasyki, którzy przymkną oko na powyższe mankamenty.
Mieszanina mglistej, angielskiej prowincji, z fajnym, gotyckim klimatem cmentarza i katedry. Szczypta wiktoriańskiego Londynu. Czuć atmosferę tajemnicy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo wszystko jednak tylko tło, bo fabuła w większości jednak nie porywa. Poza kryminalnym wątkiem, mamy jakieś pruderyjne amory, scenki rodzajowe o niczym (2 panów je kolację). Autor namnożył też bohaterów (jak to w XIX...
„– Tak, to opium, złotko. Ni mniej, ni więcej. To tak jak z ludźmi – o nim też zawsze słyszy się coś złego, ale rzadko co dobrego”.
Tajemnica, którą niespodziewana śmierć na zawsze pozostawiła tajemnicą.
Jeżeli z pełną świadomością wybiera się książkę, która nie doczekała się zakończenia, to nie można mieć pretensji o jego brak. A tym bardziej, gdy nie ma do kogo ich kierować. Bez wątpienia Charles Dickens, rozpoczynając pracę nad swoją kolejną, nieszczęśliwie ostatnią powieścią, nie planował umrzeć w połowie prac nad nią. Decydując się na lekturę tego tytułu, trzeba więc po prostu zaakceptować taki, a nie inny stan rzeczy i nie oczekiwać (satysfakcjonującego bądź też nie) zakończenia.
Anglia, epoka wiktoriańska, około połowy dziewiętnastego wieku. Wymyślone na potrzeby historii miasteczko Cloisterham – prawdopodobnie wzorowane w pewnym stopniu na istniejącym Rochester. Autor w bardzo plastyczny, obrazowy i szczegółowy sposób przedstawia wykreowaną scenografię. Dzięki temu można odnieść wrażenie, że gdyby czytelnik jakimś cudem przeniósł się do Cloisterham, to nie potrzebowałby żadnej mapy, aby się po nim przemieszczać.
Edwin Drood – tytułowy bohater z tajemnicą – to młody mężczyzna, inżynier, od dzieciństwa przeznaczony również osieroconej pannie Róży Bud. Jedyną bliską rodziną, jaka pozostała Edwinowi, jest kilka lat starszy wuj, John Jasper, pełniący funkcję świeckiego kantora katedry w Cloisterham. Edwin jest człowiekiem sympatycznym o raczej wesołym i przyjaznym usposobieniu, który pomimo braku głębszych uczuć do narzeczonej jest gotów postąpić zgodnie z wolą rodziców. Na scenie pojawiają się jednak bohaterowie, którzy woleliby, żeby przyszłość Edwina i Róży wyglądała inaczej, niż zaplanował testament.
Charles Dickens wprowadza tak wielu różnorodnych, ciekawych, a dla współczesnego czytelnika może trochę przerysowanych i teatralnych bohaterów i tak często przeskakuje między ich perspektywami, że trudno tu pisać o jakimś głównym bohaterze. Choć w centrum fabuły bez wątpienia znajdują się Edwin i Róża, to historia zatacza coraz szersze kręgi, wplątując w intrygi kolejnych, często nieświadomych niczego bohaterów i wypychając ich na pierwszy plan.
„Tajemnica Edwina Drooda” to kryminał, a w każdym razie taki był plan. W książce pojawia się zagadka tajemniczego zaginięcia, która z powodu niespodziewanej śmierci autora nie doczekała się rozwiązania. Po lekturze nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Charles Dickens miał w planach jeszcze co najmniej kilka zwrotów akcji i prawdopodobnie bardzo zaskakujące zakończenie. Jednak z braku tychże jest to nie kryminał, a jego połowa w dodatku pozbawiona (prawdopodobnie) najbardziej intrygującej części.
Język powieści jest bogaty i kwiecisty. Autor nigdzie się nie spieszy ani nie oszczędza słów – przynajmniej tych przeznaczonych na dialogi i opisy otoczenia. Dbałość o szczegóły widać tu nie tylko w przedstawianiu Cloisterham, ale każdego opisywanego miejsca, w którym pojawiają się bohaterowie, a także realiów życia w wiktoriańskiej Anglii. Trochę inaczej ma się sytuacja, jeśli chodzi o wnikanie w emocje i myśli bohaterów – w tym przypadku trzecioosobowy narrator utrzymuje dżentelmeński dystans. Klimat powieści jest bardzo zmienny. Tajemnicze i trochę mroczne fragmenty przeplatają się z sielskimi, spokojnymi i radosnymi. Oprócz tego w książce pojawia się też trochę zabawnych momentów.
„[...] jest zdecydowany rozwijać swój talent – co w efekcie może mu grozić śmiercią głodową – i że nie został do tego stworzony.
– Do rozwijania swego talentu, proszę pana?
– Nie, moja droga – odparł pan Grewgious – do śmierci głodowej. Nie można zaprzeczyć, że nie został stworzony po to, aby umrzeć z głodu”.
Wątek romantyczny – obecny i rozrastający się o kolejne "kąty", ale nienachalny.
Sceny erotyczne – brak.
„Tajemnica Edwina Drooda” to bardzo tajemnicza, pełna ciekawych postaci i pięknie napisana powieść, którą zły los pozbawił części rozwinięcia i zakończenia. Jednak jeśli Wam to nie przeszkadza, a macie ochotę zanurzyć się w realiach wiktoriańskiej Anglii, lubicie twórczość Charlesa Dickensa lub planujecie przeczytać „Drood” Dana Simmonsa, to prawdopodobnie warto sięgnąć po tę książkę.
Czy mi się podobało? Sięgnęłam po tę książkę, ze względu na lekturę powieści „Drood” Simmonsa. Czytało się bardzo przyjemnie, przez co fakt, że książka nie jest dokończona, boli jeszcze bardziej.
Po więcej zapraszam na:
https://www.facebook.com/share/1EgGUzJtzm/
„– Tak, to opium, złotko. Ni mniej, ni więcej. To tak jak z ludźmi – o nim też zawsze słyszy się coś złego, ale rzadko co dobrego”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTajemnica, którą niespodziewana śmierć na zawsze pozostawiła tajemnicą.
Jeżeli z pełną świadomością wybiera się książkę, która nie doczekała się zakończenia, to nie można mieć pretensji o jego brak. A tym bardziej, gdy nie ma do kogo...
Jako nastolatka lubiłam sięgać po książki napisane przez Karola Dickensa, podobał mi się ich klimat, narracja, zarys postaci. Po tę pozycję sięgnęłam pod wpływem recenzji innej powieści - "Drood" D. Simmons. I nie rozczarowałam się- powieść ta jest kwintesencją tego co lubię w Dickensie. Wiktoriańskiego klimat, magia katedralnego miasta Cloisterham, ciekawie zarysowane postacie (w tym niektóre z nich jak Sapsea, Honeythunder (ciekawe spostrzeżenia na temat działalności dobroczynnej) , czy Grewgious z poczuciem humoru przerysowane),no i oczywiście tajemnica zniknięcia Edwina Drooda. Szkoda, że powieść nigdy nie została dokończona. Z wielką ochotą dowiedziałabym się, co tak naprawdę wydarzyło się w Wigilijną noc, kim jest Datchery i co łączy Jaspera z Księżniczką Pykawką. Na marginesem dodam , że postać samego Edwina Drooda i jego narzeczonej Róży Bud nie przypadła mi do gustu, na tle innych postaci wypadli bardzo blado, wydawali się mało sympatyczni, mało wyraziści. Uzupełnienia, w tym zakończenie G.K. Chesterton'a mało wnoszą do książki, stanowią jedynie domysły, bez których czytelnik może się w zupełności obejść.
Jako nastolatka lubiłam sięgać po książki napisane przez Karola Dickensa, podobał mi się ich klimat, narracja, zarys postaci. Po tę pozycję sięgnęłam pod wpływem recenzji innej powieści - "Drood" D. Simmons. I nie rozczarowałam się- powieść ta jest kwintesencją tego co lubię w Dickensie. Wiktoriańskiego klimat, magia katedralnego miasta Cloisterham, ciekawie zarysowane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOjojoj...co to była za książka. W życiu bym po nią nie sięgnęła, gdyby nie mój nieoceniony czytelniczy przyjaciel, którego niestety już z nami nie ma. Jakiś czas temu planując kolejne wspólne czytanie książki Simmonsa w rozmowie wyszła ta książka, która nie jako miała być wprowadzeniem do historii tytułowego Drooda. No więc realizując te plany czytelnicze (bo Simmons już czeka na półce) wspólnie z @anjanką sięgnęłyśmy po Dickensa, jednocześnie oddając pamięć naszego przyjaciela.
I powiem tak - Dickens pisał cholernie dobrze, ale w tak szalony momentami sposób, że w zasadzie żeby zrozumieć niektóre sceny to brakowało mi tego opium, które palili namiętnie jego bohaterzy. Śmierć autora w trakcie tworzenia rękopisu tej książki nadała jej zupełnie nie zamierzony i genialny efekt. Bo w momencie, kiedy autor w wiktoriańską rzeczywistość eleganckich i trochę napuszonych bohaterów wplótł wątek kryminalny, zawikłał relacje między bohaterami i kiedy wszystko nabrało jakiegoś tajemniczego zaplątania powieść się urywa. Zostajemy jako czytelnicy z domysłami, co mogło się stać z tytułowym Edwinem Droodem. Czy ktoś go zabił, czy zniknął z własnej woli, czy ktoś go do tego zmusił? Mimo całego kunsztu pisarskiego, który Dickens włożył w napisane rozdziały, to te nienapisane są największą wartością tej książki.
Jestem strasznie ciekawa, co zrobił z tą historią Simmons i już nie mogę się doczekać aż zacznę.
"Tajemnicę Edwina Drooda" polecam każdemu, kto chce wyjść ze swojej komfortu, odkryć coś nieoczywistego i doznać tego uczucia, że zakończenie tej historii na zawsze pozostanie już zagadką.
Ojojoj...co to była za książka. W życiu bym po nią nie sięgnęła, gdyby nie mój nieoceniony czytelniczy przyjaciel, którego niestety już z nami nie ma. Jakiś czas temu planując kolejne wspólne czytanie książki Simmonsa w rozmowie wyszła ta książka, która nie jako miała być wprowadzeniem do historii tytułowego Drooda. No więc realizując te plany czytelnicze (bo Simmons już...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałam Dickensa ani czegoś takiego. Zainteresowałam się tą książką jako takim preludium do Drooda Simonsa.
Powieść wiktoriańska. Bardzo mocno zarysowania bohaterowie oraz miejsce akcji. Można poczuć się jak podczas scenariusza teatralnego. Musiałam przyzwyczaić się do stylu książki. Nie czytało mi się jej lekko, ale było warto.
Czytałam powieść wydawnictw Replika. Mamy tu bardzo ciekawe uzupełnienie. Uwagi Charlesa Wiliamsa. Hipotezy według Sidneya Castela Robertsa i zakończenie Chestertona adaptowane na przebieg procesu.
Myślę, że za mało znam samą twórczość Dickensa aby domyślać się rozwiązania. Jednak ja obstawiała rozwiązanie tajemnicy Drooda podobnie jak to zrobił oskarżyciel. Jednak po przeczytaniu uzupełnienia sama się zastanawiam czy nasz tytułowy Edwin faktycznie został zamordowany. Przemawiają do mnie uwagi, świadczące o tym że Drood wcale nie umarł.
Jestem teraz jeszcze bardziej ciekawa książki Simmonsa
Dawno nie czytałam Dickensa ani czegoś takiego. Zainteresowałam się tą książką jako takim preludium do Drooda Simonsa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść wiktoriańska. Bardzo mocno zarysowania bohaterowie oraz miejsce akcji. Można poczuć się jak podczas scenariusza teatralnego. Musiałam przyzwyczaić się do stylu książki. Nie czytało mi się jej lekko, ale było warto.
Czytałam powieść wydawnictw...
Co się stało z Edwinem Droodem? Czy ktoś z państwa może to wyjaśnić? A może ten szanowny dżentelmen wypowie się na ten temat?
Nie? Że niby nic plan nie wie i nic nie słyszał?
Dziwne to bardzo. O jest i nasza wspaniała księżniczka Pykawka, więc może szanowna dostojność uchyli rąbka tej tajemnicy? W swej narkotycznej jaskini przecież niejeden klient musiał się czymś podzielić. Ach, jak zwykle tylko same banialuki! Jakże więc stwierdzić, gdzie leży prawda, skoro Dickens postanowił niespodziewanie opuścić ten padół łez, zostawiając zagadkę nierozwiązaną?
Jasnych odpowiedzi ani widu, ani słychu, toteż czas najwyższy zwołać sąd!
Ostatnia powieść Charlesa Dickensa nigdy nie doczekała się ukończenia. Pisarz zmarł nagle w 1870 roku zostawiając po sobie tylko krótkie notatki i masę pytań. Jego śmierć powołała za to do życia czarną legendę, wokół której narosło tyle teorii, że do dziś powstają kolejne alternatywne zakończenia. Cóż więc wiemy? Otóż młody bohater Edwin Drood przyrzeczony pięknej Rosie Bud, znika bez śladu, a sprawę komplikują dawno wygasłe uczucia, ale też i nowe, bowiem Różyczka była obiektem adoracji innych mężczyzn. Katedralne miasto robiące za tło powoduję dodatkowo duszne wrażenie, epoka wiktoriańska osacza gęstą atmosferą, a opary palonego opium uderzają do głowy tworząc majaczące wizję. W tychże warunkach tworzy się fabuła na wskroś kryminalna, stojąca na zagadce, której rozwiązanie przybliża się i oddala jednocześnie, a bohaterowie tej historii niczym widma przesuwają swą obecność z jednego miejsca w drugie, by tworzyć podwaliny pod następne pytania.
Atutem tej książki są też niewątpliwie owe postacie o których wyżej wspominałem. Dickensowsko charakterystyczni z nutą satyry tworzą pamiętne sylwetki, i tylko szkodą jest, iż nie poznamy końca ich losu, aczkolwiek wydanie powieści oddaję do rąk czytelnika alternatywne rozwiązania fabularne, w tym epilog spisany w formie rozprawy sądowej przez wybitnego znawcę twórczości Dickensa, co sprawia pewien rodzaj ukontentowania tak bardzo prawdopodobną wersją wydarzeń. Niemniej jednak prawdą jest fakt, iż nigdy już nie poznamy finału ostatniego dzieła angielskiego pisarza. Tajemnica Edwina Drooda wciąż będzie okryta po części nieprzeniknioną mgłą.
Co się stało z Edwinem Droodem? Czy ktoś z państwa może to wyjaśnić? A może ten szanowny dżentelmen wypowie się na ten temat?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie? Że niby nic plan nie wie i nic nie słyszał?
Dziwne to bardzo. O jest i nasza wspaniała księżniczka Pykawka, więc może szanowna dostojność uchyli rąbka tej tajemnicy? W swej narkotycznej jaskini przecież niejeden klient musiał się czymś...
Edwin Drood to młody mężczyzna, który już niedługo ma poślubić przyrzeczoną mu Rosie Bud. I choć miłość już ich nie łączy, to przygotowania do ślubu idą zgodnie z pierwotnym planem. Do czasu, gdyż pewnego dnia Drood znika. Nie zostawiając po sobie żadnych śladów, ani wskazówek – jedynie tajemnicę…
👉„Tajemnica Edwina Drooda” to ostatnia – i nieukończona – książka Charlesa Dickensa, a zarazem jego pierwszy kryminał. Ze względu na długą ekspozycję, trudno jednak myśleć o „Droodzie” w kategorii „typowego kryminału”. Zanim bowiem dojdzie do pojawienia się zagadki, czytelnicy zdążą dobrze poznać postaci oraz fikcyjne Cloisterham.
👉Ostatnia powieść Dickensa stoi przede wszystkim gęstym klimatem: katedra i jej wnętrze, podziemia, cmentarz, senne uliczki czy palarnia opium. Nad wszystkim zdaje się wisieć widmo rychłej katastrofy, a następnie – całun tytułowej tajemnicy.
👉Ten gęsty klimat potrafi jednak momentalnie prysnąć – w powieści pojawiają się bowiem postaci [epizodyczne], które są iście karykaturalne [Honeythunder, Billickin]. Tego typu portretowanie ma ogromny potencjał komediowy.
👉Na szczęście, pozostałe postaci potraktowane są poważnie, a ich portrety na tyle skomplikowane, by stanowić wielowymiarowe sylwetki; co ma ogromne znaczenie, gdy pojawia się tytułowa tajemnica.
👉Recenzowane przeze mnie wydanie zawiera dodatki: notatki Dickensa, uwagi innych autorów dotyczące rozwiązania zagadki oraz zakończenie napisane przez G. K. Chestertona.
„Tajemnica Edwina Drooda” zawiera w sobie wszystko to, co najlepsze w pisarstwie Dickensa plus kryminalną zagadkę. Serdecznie polecam. 👍
Książkę do recenzji otrzymałem od Wydawcy w ramach współpracy barterowej.
Dłuższa recenzja tutaj:
https://karols.pl/tajemnica-edwina-drooda-charles-dickens-recenzja/
Edwin Drood to młody mężczyzna, który już niedługo ma poślubić przyrzeczoną mu Rosie Bud. I choć miłość już ich nie łączy, to przygotowania do ślubu idą zgodnie z pierwotnym planem. Do czasu, gdyż pewnego dnia Drood znika. Nie zostawiając po sobie żadnych śladów, ani wskazówek – jedynie tajemnicę…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to👉„Tajemnica Edwina Drooda” to ostatnia – i nieukończona – książka Charlesa...