
Młyn nad Flossą

636 str. 10 godz. 36 min.
- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Mill on the Floss
- Data wydania:
- 2009-12-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-12-09
- Liczba stron:
- 636
- Czas czytania
- 10 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324709748
- Tłumacz:
- Anna Przedpełska-Trzeciakowska
"Młyn nad Flossą" to oparta na wątkach autobiograficznych historia niezwykłej dziewczyny, która swą wyjątkowość, wrażliwość i inteligencję przypłaciła tragicznym konfliktem z otoczeniem: purytańską i małomiasteczkową społecznością prowincjonalnego St. Ogg's.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Młyn nad Flossą w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Młyn nad Flossą
Poznaj innych czytelników
1085 użytkowników ma tytuł Młyn nad Flossą na półkach głównych- Chcę przeczytać 653
- Przeczytane 422
- Teraz czytam 10
- Posiadam 137
- Klasyka 18
- Ulubione 13
- 2023 11
- XIX wiek 11
- Literatura brytyjska 7
- Literatura angielska 7











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Młyn nad Flossą
Mam słabość do literatury, która jest po prostu piękna i takiż jest właśnie Młyn nad Flossą. George Elliot to mistrzyni słowa pisanego, zdolna nie tylko do plastycznego odmalowania świata przedstawionego, ale i do czarowania błyskotliwymi myślami oraz roztaczania uroku pięknem swojej stylistyki. Młyn nad Flossą to literatura pełna, solidnie zdefiniowana na każdym poziomie - nie tylko świetna warsztatowo, lecz i zasobna w treść. Gdybym chciał ocenić owe dzieło jednym zdaniem, to napisałbym, że jest to - po pierwsze - literatura piękna z górnej półki, jest to - po drugie - literatura klasyczna (ze wszystkimi tegoż znaczeniami i niuansami) oraz - po trzecie - literatura bardzo angielska. Po czwarte - to już na marginesie - jest to też romans i literatura romantyczna (to nie to samo, ale czasami idzie w parze).
Te cechy, które wszak nie wyczerpują listy, przywodzić mogą na myśl inną popularną autorkę "z tamtych czasów", a mianowicie o pokolenie starszą Jane Austen. Oczywiście Austen pisała w okresie regencji, podczas kiedy Elliot już w epoce wiktoriańskiej, jednak obie panie, koniec końców, tworzyły coś, co od biedy można nazwać dziewiętnastowiecznym romansem. Obie zatem skupiały się kobietach poszukujących miłości i próbujących się odnaleźć w zmiennych realiach życia zdefiniowanego przez struktury społeczne i towarzyskie ówczesnej Anglii. Elliot jednak, przynajmniej w Młynie nad Flossą, sięgnęła głębiej: odważniej wkraczając w umysły swoich bohaterów, bardziej ich doświadczając i bardziej skupiając się na emocjach, odczuciach i wewnętrznych zmaganiach tychże niż Austen. Koniec końców, Młyn nad Flossą jest literaturą pełniejszą i potężniejszą niż dzieła Austen, dojrzalszą warsztatowo i treściowo, ale co za tym idzie, także cięższą w lekturze i wymagającą większego skupienia oraz spokoju. Nie chcę tutaj sugerować, że jest to bardzo ciężka literatura - bez wątpienia daleko jej do wyzwań oferowanych przez Joyce'a czy Manna, wystarczy po prostu pamiętać, że nie jest to jakieś tam romansidełko.
Narracja Młynu jest interesującym zabiegiem - przedstawiona jest z perspektywy osoby żyjącej w późniejszych czasach, w dodatku od czasu do czasu bezpośrednio zwracającej się do czytelnika (jak, na przykład, w gawędzie). Osoby, która na wcześniejsze wydarzenia i ówczesnych ludzi patrzy z odrobiną politowania, ale i gorącą sympatią, tak jak dorosły, dojrzały i mądry człowiek może patrzyć na raczkujące dzieci. Nie ma w tym poczucia wyższości, są natomiast podkreślone wszelkie różnice, czy to intelektualne, czy obyczajowe, całość tworzy klimat gawędy.
Notabene, wydaje się oczywiste, że narrator jest de facto samą autorką, George Elliot, aczkolwiek tłumacz zdecydował się odgórnie obdarzyć nieodmienne przez rodzaje angielskie czasowniki rodzajem męskim. Decyzja dziwna i niekoniecznie mi się ona podoba, zwłaszcza że w narracji czuć kobiecą wrażliwość (z wyraźnym, genderowym, wskazaniem na kobiecy sposób postrzegania świata i jego oceniania - dziewiętnasty wiek nie dorobił się zniewieściałych, blue-pillowanych pantoflarzy, charakterystyka płci była bardziej ostra, co musimy mieć na uwadze). Uzasadnieniem dla takiego postępowania może być chęć nawiązania do sposobu, w jaki powieść była odbierana przez czytelników w dziewiętnastym wieku - dla wielu odbiorców anonimowa Elliot była bowiem mężczyzną (zgodnie z oczekiwaniami autorki).
Sami bohaterowie cieszą się ogromną sympatią autorki, jednak nie zmienia to faktu, że patrzy na nich z pewnym politowaniem. Nawet Magdalena - dziewczyna, później zaś kobieta, która zdaje się szczególnie ogniskować uwagę autorki, jest zaprezentowana jako ciepła, czuła i mądra, jednak nie bez skłonności do głupot i zachowań nieracjonalnych, w dodatku tak trochę po kobiecemu niespójna (autorka kobietom bez wątpienia kibicowała i je po swojemu wielbiła, jednak bynajmniej ich nie ideologizowała). Jest to zresztą bardzo przyjemna postać, jedna z tych kobiecych bohaterek, które naprawdę chce się przytulić i obdarzyć miłością. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że Magda jest - mimo swoich cech, czy też właśnie dzięki nim - jedną z najciekawszych bohaterek literatury dziewiętnastowiecznej, jakie miałem okazję poznać. Wydaje mi się ciekawsza, pełniejsza, bardziej ludzka i prawdziwa niż, dla przykładu, niewiasty wychodzące spod pióra wspomnianej już Jane Austen. Jest w niej ta cudowna żywiołowość, co prawda przyczajona i stłamszona, która eksploduje w bohaterkach o wiek późniejszych. To kobieta, którą mogły pokonać konwenanse i społeczne struktury, ale która potrafiła zachować samą siebie i wykazać się ogromną siłą - nie w narzekaniu i płakaniu na swój los, a w działaniu.
Nieco tylko mniej interesująco przedstawiają się obrazy reszty bohaterów. Przede wszystkim Tomka, jej brata i typowego chłopaka - wyrywnego, skłonnego do szybkiego wydawania sądów, żyjącego w poczuciu własnej wyższości i nieodpowiedzialnego... do czasu, kiedy los składa na jego barki ogromne oczekiwania i ów młody chłopiec przechodzi, praktycznie z dnia na dzień, przemianę w mężczyznę. Jest ich ojciec - młynarz - człowiek wierzący (wedle tego co nam pisze Elliot) iż gramatyka i ortografia podlegają indywidualnym przekonaniom, nieco rozleniwiony względną zamożnością i dość dobrą pozycją społeczną, głodny zarazem progresu i ostatecznie gotowy zaryzykować wszystko by owego progresu doświadczyć... jak się okazuje ze skutkiem bardzo złym, skoro porwał się na coś, co przerastało go, z wyjątkiem może ego. Matka wreszcie - głupia, napuszona gąska przekonana o wyższości własnego rodu, skupiona na nieistotnych detalach, całkowicie niezdolna do pojmowania świata poza bezpiecznym obszarem wytyczonym przez rodzinne rytuały, koniec końców zaś zmuszona do akceptacji hańby i odnalezienia się znacznie niżej, niż własnym zdaniem żyć powinna, ale też zdolna do wyjścia z owego upadku z niespodziewaną siłą wewnętrzną.
U Elliot - a przynajmniej w Młynie nad Flossą - postaci są może i głupkowate, durnowate i próżne, jednak potrafią odnaleźć swoje serce wtedy, kiedy jest ono potrzebne. Potrafią się poświęcić dla innych, bywa że w sposób zupełnie nieoczekiwany. I, nade wszystko, nawet upadając, potrafią się podnieść już jako inni ludzie. Odmienieni, silniejsi. Lepsi? Nie jest to opowieść, która mogłaby w świetle dzisiejszych standardów być crowd pleaserem. Próżno tutaj oczekiwać happy endu. Czy zresztą taki jest możliwy w świecie, który jest miejscem brutalnym i nieakceptującym słabości? Być może namiastką happy endu jest zdolność obserwowanej przez nas rodziny do zjednoczenia się - chwilowego lub częściowego, bo wszak różnie z tym bywa - w obliczu zła i nieszczęść i do brnięcia pod wiatr, aż do samego końca?
Uzupełnijmy to całkiem niezłym poczuciem humoru i odrobiną kpiarskich obserwacji o angielskim społeczeństwie i otrzymujemy powieść napisaną bardzo sprawnie, ciekawą i po prostu wciągającą. Nadal jednak klasyczną i charakterystyczną dla literatury wieków minionych.
Na minus: gabaryt. Sporo czytania. Przyznam, że mimo fascynacji warsztatem Elliot zdarzały mi się momenty, kiedy się ślizgałem. Czasami czułem po prostu przesyt. Tłumaczy go jednak chęć autorki by naprawdę wiarygodnie opisać świat przedstawiony i należycie ustosunkować się do zastanych problemów.
Mam słabość do literatury, która jest po prostu piękna i takiż jest właśnie Młyn nad Flossą. George Elliot to mistrzyni słowa pisanego, zdolna nie tylko do plastycznego odmalowania świata przedstawionego, ale i do czarowania błyskotliwymi myślami oraz roztaczania uroku pięknem swojej stylistyki. Młyn nad Flossą to literatura pełna, solidnie zdefiniowana na każdym poziomie -...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa powieść przedstawiające życie w minionej epoce. Smutna, osobom lubiącym happy end (czyli dla mnie) zakończenie może wydać się mało satysfakcjonujące. Raczej zostanie w mojej pamięci na dłużej.
Ciekawa powieść przedstawiające życie w minionej epoce. Smutna, osobom lubiącym happy end (czyli dla mnie) zakończenie może wydać się mało satysfakcjonujące. Raczej zostanie w mojej pamięci na dłużej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ różnych powodów bardzo długo czytałam. Męcząca na początku,później trochę się rozkręca.
Z różnych powodów bardzo długo czytałam. Męcząca na początku,później trochę się rozkręca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo dobrze opisuje życie i zachowania ludzi z tamtej epoki. Pełno tu hipokryzji, nietolerancji i braku chęci do jakichkolwiek zmian swoich przekonań.
Książka bardzo dobrze opisuje życie i zachowania ludzi z tamtej epoki. Pełno tu hipokryzji, nietolerancji i braku chęci do jakichkolwiek zmian swoich przekonań.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO wiele poważniejsza lektura niż się spodziewałam, piękny i głeboki portret zbiorowy społeczności. Z jednej strony "Młyn nad Flossą" zawiera wiele pięknych, plastycznych opisów, z drugiej- daje całkiem realne wyobrażenie na temat realiów życia w tamtych czasach. Wysłuchałam powieści George Eliot w formie audio i polecam tę formę, to dość długa lektura, którą powoli delektowałam się przez długi czas.
O wiele poważniejsza lektura niż się spodziewałam, piękny i głeboki portret zbiorowy społeczności. Z jednej strony "Młyn nad Flossą" zawiera wiele pięknych, plastycznych opisów, z drugiej- daje całkiem realne wyobrażenie na temat realiów życia w tamtych czasach. Wysłuchałam powieści George Eliot w formie audio i polecam tę formę, to dość długa lektura, którą powoli...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam dla ludzi lubiących klasyczną literaturę.
Miło spędziłam z nią czas i napewno nie jest to ostania książką tej autorki. Bardzo ciekawy bogaty język i fabuła, która powoli wciąga czytelnika. Odradzam czytelnikom, którzy szukają wrażeń w książce - ta jest bardziej refleksyjna aniżeli pobudzająca :)
Polecam dla ludzi lubiących klasyczną literaturę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiło spędziłam z nią czas i napewno nie jest to ostania książką tej autorki. Bardzo ciekawy bogaty język i fabuła, która powoli wciąga czytelnika. Odradzam czytelnikom, którzy szukają wrażeń w książce - ta jest bardziej refleksyjna aniżeli pobudzająca :)
Lubię tak pisane powieści, uwielbiam czasy dam i kawalerów i chociaż wtedy umierało się z powodu zepsutego zęba, to ten okres w dziejach świata podoba mi się w książkach najbardziej. Smutno mi z powodu zakończenia historii, nie na takie zasłużyli bohaterowie. Dla mnie, morał : nie sprzeciwiać się intuicji i przeznaczeniu, nie doszukiwać się drugiego dna w tym co przynosi nam los. Sprzeciwianie się przeznaczeniu, może prowadzić do opłakanych skutow. Polecam serdecznie powieść, warto cofnąć się w czasie i zamieszkać we młynie wraz z bohaterami.
Lubię tak pisane powieści, uwielbiam czasy dam i kawalerów i chociaż wtedy umierało się z powodu zepsutego zęba, to ten okres w dziejach świata podoba mi się w książkach najbardziej. Smutno mi z powodu zakończenia historii, nie na takie zasłużyli bohaterowie. Dla mnie, morał : nie sprzeciwiać się intuicji i przeznaczeniu, nie doszukiwać się drugiego dna w tym co przynosi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKlimat spoko, czy jest do jakas mega pozycja w gronie takich powieści...nie.
Klimat spoko, czy jest do jakas mega pozycja w gronie takich powieści...nie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążeczka do nauki umiejętności czytania języka angielskiego na podstawie dzieła George Eliot. Szerzej o wydawnictwie napisałem w opinii https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5084045/treasure-island. Bardzo smutna , aczkolwiek pouczająca historia o wymownym zakończeniu. Angielski jest super.
Książeczka do nauki umiejętności czytania języka angielskiego na podstawie dzieła George Eliot. Szerzej o wydawnictwie napisałem w opinii https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5084045/treasure-island. Bardzo smutna , aczkolwiek pouczająca historia o wymownym zakończeniu. Angielski jest super.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo długa powieść i historia niespieszna. Można by ją opowiedzieć w o wiele krótszej wersji. Dla słuchania w tle bardzo miła. Ładny język, zabawne opisy charakterów i przywar ludzkich. Książka jest najciekawsza jak rozważa się ją pod kątem praw kobiet i stereotypów płciowych. Zaskoczyło mnie zakończenie.
Bardzo długa powieść i historia niespieszna. Można by ją opowiedzieć w o wiele krótszej wersji. Dla słuchania w tle bardzo miła. Ładny język, zabawne opisy charakterów i przywar ludzkich. Książka jest najciekawsza jak rozważa się ją pod kątem praw kobiet i stereotypów płciowych. Zaskoczyło mnie zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to