rozwińzwiń

Sodome et Gomorrhe

Okładka książki Sodome et Gomorrhe autora Marcel Proust, 9782253240464
Okładka książki Sodome et Gomorrhe
Marcel Proust Wydawnictwo: Le Livre de Poche Cykl: W poszukiwaniu straconego czasu (tom 4) klasyka
992 str. 16 godz. 32 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Cykl:
W poszukiwaniu straconego czasu (tom 4)
Data wydania:
2024-04-24
Data 1. wydania:
2024-04-24
Liczba stron:
992
Czas czytania
16 godz. 32 min.
Język:
francuski
ISBN:
9782253240464
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sodome et Gomorrhe w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Sodome et Gomorrhe

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sodome et Gomorrhe

Sortuj:
avatar
137
99

Na półkach: ,

Proust można go kochać i równocześnie nienawidzić. Momentami książka całkiem niezła.

Proust można go kochać i równocześnie nienawidzić. Momentami książka całkiem niezła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
63
63

Na półkach:

Za sprawą kunsztu pisarza to, co pierwej wyglądało na brak spoistości, okazuje się później pełną harmonią. Wywołuje zdumienie pogmatwaniem, by następnie wzbudzić tym większy zachwyt rozwikłaniem całej gmatwaniny.

Za sprawą kunsztu pisarza to, co pierwej wyglądało na brak spoistości, okazuje się później pełną harmonią. Wywołuje zdumienie pogmatwaniem, by następnie wzbudzić tym większy zachwyt rozwikłaniem całej gmatwaniny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
97
97

Na półkach:

Bardzo ciekawy tom w którym myślą przewodnią jest homoseksualizm. Jak widać temat ten jest stary jak świat. Ponadto rozterki miłosne głównego bohatera. Ale jak dla mnie wisienką na torcie jest powrót paczki Verdurinów i poznanie barona de Charlus z jego mniej znanej strony.
Bardzo dobre czytanie!

Bardzo ciekawy tom w którym myślą przewodnią jest homoseksualizm. Jak widać temat ten jest stary jak świat. Ponadto rozterki miłosne głównego bohatera. Ale jak dla mnie wisienką na torcie jest powrót paczki Verdurinów i poznanie barona de Charlus z jego mniej znanej strony.
Bardzo dobre czytanie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1137
1137

Na półkach:

Nigdy nie jest mi łatwo pisać opinie o powieściach Marcela Prousta bo i niełatwe są to powieści. Niesamowicie szczegółowe, przebogate stylistycznie, niesamowicie dygresyjne i wymagające absolutnego skupienia. Ale to już pisałem przy poprzednich tomach i w tej kwestii nie zmieniło się nic.

„Sodoma i Gomora” czyli czwarty tom bardzo często i obszernie porusza wątki homoseksualne. Narrator proustowski nazywa homoseksualizm zboczeniem, dziwactwem czy wynaturzeniem i wyśmiewa takowe osoby co jest o tyle zaskakujące, że sam autor był homoseksualny. Nie wiem co prawda na ile był z tym faktem pogodzony i czy był to fakt znany ogółowi a ma to niebagatelne znaczenie w tej kwestii, pozwoliłoby mi zrozumieć tu ogólny kontekst wypowiedzi narratora.

Poza tym jak w pozostałych tomach tak i w tym mamy ciągłe rozterki uczuciowe bohatera, które zaczynają się powoli klarować oraz oczami głównego bohatera obserwujemy świat wielkich i bogatych, elity, której zmierzch nieuchronnie nadchodzi, czego tak naprawdę nie zdaję sobie sprawy ale co już wisi w powietrzu. To ciekawe obserwować ten sztuczny świat pełen konwenansów oczami narratora, który poddaje go chwilami ostrej i surowej ocenie.

Przede mną jeszcze trzy tomy, ponoć najlepsze jeszcze przede mną. Nie ukrywam, że jestem tego bardzo ciekawy ale nie wezmę się za nie od razu. To nie są dla mnie powieści, które mógłbym czytać ciągiem jedną po drugiej. Z całym szacunkiem dla Prousta ale nie mam w sobie aż takich pokładów cierpliwości.

Nigdy nie jest mi łatwo pisać opinie o powieściach Marcela Prousta bo i niełatwe są to powieści. Niesamowicie szczegółowe, przebogate stylistycznie, niesamowicie dygresyjne i wymagające absolutnego skupienia. Ale to już pisałem przy poprzednich tomach i w tej kwestii nie zmieniło się nic.

„Sodoma i Gomora” czyli czwarty tom bardzo często i obszernie porusza wątki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1
4

Na półkach:

Usłyszałem w latach liceum, zobaczyłem w księgarni na początku studiów, kupiłem w 1996, zacząłem czytać ale przynudzało.
Solidnie zabrałem się za czytanie po 'półkowaniu' przez ponad ćwierć wieku, po ukończeniu dwóch fakultetów humanistycznych, w okolicy 50 urodzin, dając sobie rok, po pięć-osiem stron dziennie.
Czytałem wielopłaszczyznowo, dyktując sobie niemal 150 stron cytatów bądź ważnych bądź fin-de-siecle'owo poetyckich, bądź też finezyjnie żartobliwych, a dzięki potędze Internetu oglądając wspominane dzieła sztuki rzeźbiarsko-malarskiej, czytając streszczenia utworów literackich pojawiających się w powieści, słuchając omawianych utworów muzycznych na YouTube, zapoznając się ze szczegółami opisywanych wydarzeń politycznych we Francji (Wikipedia),zwiedzając miejscowości z poziomu Google Street View (przecudna Normandia!) i w międzyczasie wizytując Paryż i jego główne muzea wczesną, deszczową wiosną, próbując kremu Brulee w La Perouse.
Lektura, tak czytana, niewiarygodnie poszerzyła moje horyzonty i wiedzę o Francji, nie tylko przełomu XIX/XX wieku, ale i współczesnej.
Wspaniałe opisy salonów, zabawy "światowej", wreszcie wreszcie nieuniknionego, powodowanego przez zmiany społeczne starzenia się i zanikania tychże.
I te zdania kwitnące od wielowątkowych komentarzy do wtrąceń między aluzjami, rojące się od przecinków co dwa-trzy słowa.
Dla mnie Arcydzieło, również w przekładzie trzech tłumaczy, w tym nieodżałowanego wirtuoza języka, Tadeusza Boya-Żeleńskiego!

Usłyszałem w latach liceum, zobaczyłem w księgarni na początku studiów, kupiłem w 1996, zacząłem czytać ale przynudzało.
Solidnie zabrałem się za czytanie po 'półkowaniu' przez ponad ćwierć wieku, po ukończeniu dwóch fakultetów humanistycznych, w okolicy 50 urodzin, dając sobie rok, po pięć-osiem stron dziennie.
Czytałem wielopłaszczyznowo, dyktując sobie niemal 150 stron...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1694
73

Na półkach:

Ależ to wariatki - ci Francuzi! Przy nich nasz Wokulski to jednak żaden perwers, z czym mu do Paryża?
A na poważnie, to warto zauważyć, że oprócz kulminacji spraw majtkowych Proust daje w tym tomie ciekawy pokaz apogeum Belle Époque: są już samochody, samoloty, ale jeszcze światowcy noszą cylindry i diuszessy się wachlują wachlarzami.

Ależ to wariatki - ci Francuzi! Przy nich nasz Wokulski to jednak żaden perwers, z czym mu do Paryża?
A na poważnie, to warto zauważyć, że oprócz kulminacji spraw majtkowych Proust daje w tym tomie ciekawy pokaz apogeum Belle Époque: są już samochody, samoloty, ale jeszcze światowcy noszą cylindry i diuszessy się wachlują wachlarzami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
393
393

Na półkach:

Coraz większe ciężary, nie wiem kiedy dam radę podejść do kolejnej sztangi. Niestety ale powieść poszła w rejony o których napisać, że kompletnie mnie nie interesują to nic nie napisać. Były obecne od początku serii niemniej w tym tomie zdominowały słowo pisane. Ten to trochę relacja z ówczesnego Pudelka, kto, z kim, dlaczego? Kto był jak wysoko, kto się do kogo mizdrzył a kto na kogo obraził. Rany jaki ziew. Swoją drogą był i element komiczny, nawet dominujący, tak patrząc z perspektywy czasów dzisiejszych, bo to, jakby nie było, tom o "zboczeńcach". Ach jak to dzisiaj brzmi. Tak, że stos już gotowy, polana leżą i czekają na pochodnie, tylko jak ją cisnąć na książkę którą napisał Marcel Proust a przetłumaczył Tadeusz Boy-Żeleński (ten od "Piekła kobiet"). Ach czasy i ich standardy wszelakie. Wracając do meritum dla mnie czytanie tego tomu to był niestety ból i męczarnia. Czy za duża aby sięgnąć po kolejne części czas pokaże. Dziękuje za uwagę.

Coraz większe ciężary, nie wiem kiedy dam radę podejść do kolejnej sztangi. Niestety ale powieść poszła w rejony o których napisać, że kompletnie mnie nie interesują to nic nie napisać. Były obecne od początku serii niemniej w tym tomie zdominowały słowo pisane. Ten to trochę relacja z ówczesnego Pudelka, kto, z kim, dlaczego? Kto był jak wysoko, kto się do kogo mizdrzył a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1085
744

Na półkach:

Niezaprzeczalnie pięknie się czyta Pana Prousta.

Niezaprzeczalnie pięknie się czyta Pana Prousta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
81
38

Na półkach: ,

Na ogół wydaje mi się, że trudność w pisaniu polega głównie na tym, aby opisać swoje uczucia i spostrzeżenia. Przecież nie zawsze nam wiadomo jak się do nich zabrać, jakby je ubrać w słowa, bo przecież wszystko wymyślimy, nie ma tu ograniczeń ale najtrudniej jest powiedzieć co przychodzi nam do głowy - zapanować nad językiem. Jednak on, autor tejże niezwykłej powieści, wie dobrze jak zawrzeć je w słowa, opisać kawałek po kawałku ale w jednej ciągłej linii, wgłębnie trafiając do czytelnika, wnikając w podświadomość - i wtedy myślisz sobie: ja też tak mam! Ale nigdy nie byłeś tego świadom lub co gorzej byłeś świadomy ale nie potrafiłeś wyznać co czujesz.

Ciągnie się niedostrzegalną linią jak drzewo, jego pień, jak rzeka rozgałęzia się, ukazuje rozpościerające się gałęzie i liście ale pozostaje przy swej linii, pniu i ciągnie się dalej. Niby słoje drzewa, wielowarstwowe przenikanie do głębi czytelnika. Porównując go z innymi; gdzie nawet arcymistrz słowa mogłoby się wydawać wdarł się w głąb nas, on idzie kolejny krok dalej, następnie kolejny i kolejny. Rozgałęzia się na radość ale i na smutek i żal. Żal ten, wszystkich przykrych czynów, który naciera dopiero gdy zdajemy sobie sprawę, że ukochanej osoby już z nami nie ma, a chcielibyśmy go cofnąć, wrócić, zrekompensować, aby w życiu i w naszym jej wspomnieniu była znów szczęśliwa, lecz jest zbyt późno i pozostaje tylko on - żal i smutek. Czyżby ten czas kiedy nie nastąpiło jeszcze najgorsze, kiedy jeszcze nie byliśmy tego świadomi i nie dostrzegaliśmy tych prostych chwil, był czasem utraconym?

Jeszcze miłość, pragnienia, gierki, zazdrość, przypuszczenia, intrygi, romantyzm i melancholia. To wszystko tak głębokie, wielopoziomowe, dogłębne przeanalizowane i to jak to wszystko postrzegamy. Najważniejsze - jak postrzegamy. Jak to co postrzegamy oddziałuje na to co czujemy i jak to co czujemy oddziałuje na to co widzimy.
Można by pisać jeszcze wiele o formie tego arcydzieła, ale jest jeszcze treść, o której można powiedzieć wiele mniej, choć to jednak wiele: pewien okres życia autora; podróże, rozmowy i przede wszystkim miłość.

Na ogół wydaje mi się, że trudność w pisaniu polega głównie na tym, aby opisać swoje uczucia i spostrzeżenia. Przecież nie zawsze nam wiadomo jak się do nich zabrać, jakby je ubrać w słowa, bo przecież wszystko wymyślimy, nie ma tu ograniczeń ale najtrudniej jest powiedzieć co przychodzi nam do głowy - zapanować nad językiem. Jednak on, autor tejże niezwykłej powieści, wie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
225
187

Na półkach:

jest dobrze

jest dobrze

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2287 użytkowników ma tytuł Sodome et Gomorrhe na półkach głównych
  • 1 489
  • 774
  • 24
385 użytkowników ma tytuł Sodome et Gomorrhe na półkach dodatkowych
  • 248
  • 55
  • 26
  • 22
  • 21
  • 7
  • 6

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Sodome et Gomorrhe

Więcej
Marcel Proust W poszukiwaniu straconego czasu. Tom IV: Sodoma i Gomora Zobacz więcej
Więcej