rozwińzwiń

Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru

Okładka książki Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru autora J.R.R. Tolkien, 9788383356419
Okładka książki Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru
J.R.R. Tolkien Wydawnictwo: Zysk i S-ka fantasy, science fiction
600 str. 10 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Unfinished Tales
Data wydania:
2025-08-12
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Data 1. wydania:
1982-01-01
Liczba stron:
600
Czas czytania
10 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383356419
Tłumacz:
Agnieszka Sylwanowicz, Paulina Braiter
Średnia ocen

7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru



książek na półce przeczytane 3445 napisanych opinii 220

Oceny książki Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru

Średnia ocen
7,6 / 10
3561 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru

avatar
364
264

Na półkach:

Na początku książka jest czymś innym niż się spodziewałem bardziej opisem dokonać syna JRRT i ogólnym opisem co kiedy o czym zostało napisane, jaka jest metodologia. Dalej opowieść o synu Króla Numenoru kapitanie i jego relacjach z żoną słabych raczej (z resztą najmniej przyjemna część ksiązki) a jeszcze dalej przechodzi w zwykły (nudny) kronikarski przekaz 2 ery, która dzisje się przed Hobbitem i LOTR. Jedynym plusem jest poszerzenie ogólnej wiedzy o Numenorczykach, Sauronie oraz Walarach co rozwija szerszy ogląd na świat Tolkiena co jest do odoczytania cześciowo między wierszami trylogii i Hobbita. Mało tu episkiej narracji Tokiena - bardziej dla fanów uniwersum którzy chcą zgłębić do dna świat wykreowany przez autora. Na podstawie notaki recenzaja dla LC: „Niedokończone opowieści” okazały się dla mnie książką inną, niż się spodziewałem. Początek bardziej przypomina opracowanie redakcyjne niż klasyczną narrację Tolkiena – sporo tu informacji o tym, co, kiedy i w jakiej wersji zostało napisane, a także wyjaśnień metodologicznych dotyczących pracy Christophera Tolkiena nad materiałami ojca. Dla czytelnika oczekującego epickiej opowieści może to być zaskakujące.
Dalsza część – historia syna króla Númenoru, kapitana i jego trudnych relacji z żoną oraz inne mniej dokładne historie z wieków panowania dynastii – jest moim zdaniem najmniej przyjemnym fragmentem książki. Brakuje tu dynamiki i literackiego napięcia, a emocjonalny ciężar tej opowieści nie rekompensuje jej narracyjnej surowości.
Im dalej, tym bardziej książka przechodzi w kronikarski, momentami wręcz suchy przekaz wydarzeń Drugiej Ery – tej rozgrywającej się przed „Hobbitem” i „Władcą Pierścieni”. Nie ma tu wiele z epickiego rozmachu znanego z trylogii czy z „Hobbita”. Zamiast barwnej narracji dostajemy raczej materiał źródłowy – szkic, zapis, rozszerzenie tła.
Największym atutem książki jest jednak pogłębienie wiedzy o Númenorejczykach, Sauronie i Valarach. To właśnie ten szerszy kontekst pozwala pełniej spojrzeć na świat Tolkiena i dostrzec wątki, które w „Hobbicie” czy „Władcy Pierścieni” są jedynie zasygnalizowane lub możliwe do odczytania między wierszami. Dla czytelnika zainteresowanego mitologią Śródziemia i jego historią to cenna lektura.
Podsumowując – to pozycja zdecydowanie bardziej dla fanów uniwersum, którzy chcą zgłębić świat Tolkiena „do dna”, niż dla tych, którzy szukają epickiej, wciągającej opowieści.

Na początku książka jest czymś innym niż się spodziewałem bardziej opisem dokonać syna JRRT i ogólnym opisem co kiedy o czym zostało napisane, jaka jest metodologia. Dalej opowieść o synu Króla Numenoru kapitanie i jego relacjach z żoną słabych raczej (z resztą najmniej przyjemna część ksiązki) a jeszcze dalej przechodzi w zwykły (nudny) kronikarski przekaz 2 ery, która...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
224
141

Na półkach:

Przede wszystkim, raczej nie można liczyć na to by czytało się to tak dobrze jak chociażby Silmarillion. Na początku wyjaśniono czym ta książka jest oraz w jaki sposób można traktować jej treść. Czytelnik ma tu do czynienia z dobrze zredagowanym przedstawieniem niedopowiedzianych wątków, czy informacji uzupełniających okoliczności niektórych wydarzeń bądź elementów świata przedstawionego. Czy jest to obowiązkowa lektura dla miłośników prozy Tolkiena? Moim zdaniem nie, a dociekliwych czytelników w pierwszej kolejności zachęciłbym do zapoznania się ze spisem treści, by dalej, być może bardziej wybiórczo, zapoznać się z zawartością Niedokończonych opowieści.

Przede wszystkim, raczej nie można liczyć na to by czytało się to tak dobrze jak chociażby Silmarillion. Na początku wyjaśniono czym ta książka jest oraz w jaki sposób można traktować jej treść. Czytelnik ma tu do czynienia z dobrze zredagowanym przedstawieniem niedopowiedzianych wątków, czy informacji uzupełniających okoliczności niektórych wydarzeń bądź elementów świata...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
416
325

Na półkach:

W zasadzie to nie jestem pewien czym ta książka jest. Czy jest zbiorem niedokończonych opowieści, jak sugeruje tytuł, czy może raczej opisem tego, jak ojciec Christophera Tolkiena pisał historię świata i Śródziemia. Nie jestem pewien czy jest to książka ojca czy syna. Uważam, że książce brakuje konsekwencji. Winę za to ponosi pewnie sam Christopher Tolkien, ale pewnie i wydawca, a także czytelnicy czekający na książki Tolkiena, ale tego prawdziwego.
W polskimi wydaniu są też istotne błędy redakcyjne, literowe, a nawet ortograficzne. Pośpiech towarzyszył też polskiemu wydawcy i polskiemu tłumaczowi.
Nie mam też zbyt dobrych wrażeń ani komentarzy do publikowanych ilustracji.

W zasadzie to nie jestem pewien czym ta książka jest. Czy jest zbiorem niedokończonych opowieści, jak sugeruje tytuł, czy może raczej opisem tego, jak ojciec Christophera Tolkiena pisał historię świata i Śródziemia. Nie jestem pewien czy jest to książka ojca czy syna. Uważam, że książce brakuje konsekwencji. Winę za to ponosi pewnie sam Christopher Tolkien, ale pewnie i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

9504 użytkowników ma tytuł Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru na półkach głównych
  • 5 218
  • 4 055
  • 231
3764 użytkowników ma tytuł Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru na półkach dodatkowych
  • 2 978
  • 266
  • 201
  • 148
  • 76
  • 59
  • 36

Inne książki autora

Okładka książki Legenda o Sigurdzie i Gudrun Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,3
Legenda o Sigurdzie i Gudrun Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Okładka książki Upadek króla Artura Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,4
Upadek króla Artura Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Okładka książki Dzieci Húrina Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 7,7
Dzieci Húrina Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Okładka książki Zdrada Isengardu Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
Ocena 8,3
Zdrada Isengardu Christopher Tolkien, J.R.R. Tolkien
J.R.R. Tolkien
J.R.R. Tolkien
Brytyjski pisarz oraz profesor filologii klasycznej i literatury staroangielskiej na University of Oxford. Jako autor powieści Władca Pierścieni, której akcja rozgrywa się w mitycznym świecie Śródziemia, spopularyzował literaturę fantasy. Jest autorem wielu dzieł rozgrywających się w Śródziemiu: powieści Hobbit, czyli tam i z powrotem, Władca Pierścieni, Silmarillion (nieuporządkowanego jako spójna całość narracyjna przez Ronalda – książkę przygotował do druku jego syn Christopher Tolkien) oraz kilku krótkich form, opowiadań niezwiązanych lub luźno związanych z wielką mitologią, tzw. Legendarium Śródziemia (zawartej w 12-tomowej History of the Middle-earth, opracowanej i wydanej przez Christophera Tolkiena). Opublikował ponad 100 prac z dziedziny filologii i literatury dawnej, współpracował przy powstaniu największego słownika języka angielskiego, wydawanego zaraz po I wojnie, Oxford English Dictionary. Znał (w różnym stopniu) ponad 30 języków m.in. łacinę, nordycki, staroislandzki, anglosaski czy staroirlandzki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dzieci Húrina J.R.R. Tolkien
Dzieci Húrina
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Przeczytałam, żeby się upewnić, że dobrze wszystko zrozumiałam z angielskiego audiobooka. Większość na szczęście zrozumiane, parę fragmentów jednak warto było doczytać po polsku, zwłaszcza te dot. konotacji rodzinnych, geografii i trochę topologii. Odnośnie do samej treści to dość niedawno słuchałam tej opowieści i miałam ją na świeżo, a jednak i tak zdołała mnie w pewnym momencie wciągnąć. Fascynujące w sumie. Wiadomo, że podobała mi się przygodowość tej historii i sama akcja znów mnie zaciekawiła, ale też znów niesamowitym doświadczeniem było dla mnie obserwowanie ile razy Turin, ale też i Morwena i Nienor mogli wyrwać się klątwie Morgotha, a na drodze stawała im wtedy wyłącznie własna duma, pycha, upór, gniew czy po prostu głupie nieprzemyślane decyzje i dalsze trwanie w nich, zamiast ich porzucenie zawczasu. Naprawdę, bardzo dużo razy byłam zła na jedno, drugie, trzecie albo na wszystkich na raz. Faktycznie w ich nieszczęściu był ogrom złej woli Morgotha oraz złego przypadku, ale było też parę takich punktów zwrotnych, w których mieli wolną wolę i inne decyzje podjęte w tych momentach pomogłyby zboczyć ze ścieżki zguby i całkowicie uwolnić wszystkich od cierpienia. Byłam na nich zła (chyba na Morwenę najbardziej - co za uparte, zadufane, oschłe i zimne babsko; serio poczciwe chłopy lubią se dobierać takie kobity) i bardzo żałowałam ich losu, ale nie mogę zaprzeczyć, że obserwowanie, jak pęta przeznaczenia i klątwy coraz bardziej się wokół Turina zaciskają - które wydarzenia sprawiają, że jest kim jest i które decyzje powodują, że coraz bardziej nie ma odwrotu, było dla mnie niezwykle interesujące. Świetnie poprowadzony motyw. Z innej beczki, słucham teraz Silmarillionu i akurat jestem na początku historii Berena i Luthien i teraz widzę, jak Turin był do niego podobny i niepodobny jednocześnie. Widać, że jest coś więcej w tym chłopaku, ale też widać, że jest bardziej narwany, gniewny, dumny i faktycznie naznaczony jakimś cieniem. Z drugiej strony jego skłonność do współczucia i odczuwania żalu nad losem innych zawsze sprawiała, że miękło mi serce. Zaczynam też teraz rozumieć, dlaczego historia Berena i Luthien tak mocno działała na wyobraźnię elfich panien w czasach Turina i dlaczego same marzyły i takiej miłości i romantycznie szukały Berena w Turinie. Nie wiem czy wspomniałam poprzednio, ale uwielbiam postać Belega, jego oddanie Turinowi i wierną przyjaźń, jaką mu okazywał. To mój ulubiony bohater w tej historii. I znów mnie bardzo wzruszył jeden fragment, którego nie będę tu spojlerować. Po prostu bardzo mocno mi było żal w tamtym momencie. Jedyne, co w sumie nie wiem czy to jest wadą czy to po prostu taki styl, są samospojlerujące tytuły rozdziałów. No serio: "Upadek jakiegoś miasta", "Śmierć tego i tamtego" xD w sumie nie wiem, czy to mnie bardziej irytuje, czy śmieszy, czy może jednak jest w tym jakiś klimacik opowieści o baśniowości. Ewentualnie jest to przypadek "Granicy" Nałkowskiej, że wiemy, co się stanie na końcu i pozostaje czytelnikowi tylko usiąść wygodnie w fotelu i obserwować, jak do tego doszło. Wiem, że gdy pierwszy raz zapoznawałam się z tą historią jeszcze w audiobooku, to jechałam autem i wtedy usłyszałam przeczytane głosem sir Christophera Lee : "Chapter nine. The death of XXX" i sir Christopher czytał dalej, a ja go zagłuszałam krzycząc: "Nieeeeeeeeeeeeee..." przez pół minuty. Straszne. Dobrze, że nie stałam wtedy w korku i inni ludzie tego nie widzieli i nie słyszeli. Pomyśleliby, że już całkiem zwariowała od tych wiecznych remontów dróg. Książkę polecam mocno. Powinni zacząć ekranizować historie z Silmarillionu takie jak ta, a nie kolejne popłuczyny po Władcy Pierścieni oblane dużą dozą swojej radosnej twórczości, o które nikt nie prosił. Bo niestety nie mam złudzeń co do Hunt for Gollum i tego drugiego projektu o córce Sama i naszej paczce hobbitów, za które biorą się Andy Serkis i Peter Jackson.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na816 dni temu
Legenda o Sigurdzie i Gudrun J.R.R. Tolkien
Legenda o Sigurdzie i Gudrun
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Żadne to zaskoczenie, gdy napisze, że książka ta jak każda spod pióra Tolkiena jest wyjątkowa, bo pomijając znakomity warsztat autora, to Tolkien niezmiennie zaskakuje kreatywnością i działa na mnie inspirująco, a podróż na surową Północ gdzie przeznaczenie jest znacznie silniejsze, niż wola bohaterów jest czystą przyjemnością. Fascynacja autora mitologią nordycką nie jest zaskakująca, a jego rekonstrukcje mitu jest bogata i pełna literackiego kunsztu. 
Sigurd jest postacią totalnie bezbronną wobec przeznaczenia, a jego relacja z walkirią i Gudrun nie jest klasyczna, a bardziej stworzona z magii, dramatu i manipulacji. Pisarz znakomicie pokazuje, jak zgubna może być miłość i prowadzić do zguby, a Sigurd bohater utkany z dumy i będący iście niezwyciężonym polega w starciu i intryga i zapisanym losem. Historia Gundrun jest już tragedią w czystej postaci. Po śmierci Sigurd kobieta zawierając małżeństwo wbrew własnej woli staje się bezwzględna mścicielka. Tutaj otrzymałam historie bez kompromisów, gdzie honor i krew są odporne na litość. Przyznam szczerze, że Lubie te dodatkowe opracowania Christophera Tolkiena, ponieważ jego komentarze i wstawki dają pełniejszy obraz działa i wiele pozwalają lepiej zrozumieć i mówiąc wprost jeszcze bardziej zafascynować się autorem, ponieważ jego zaangażowanie w literaturę nordycką i jego świadomość literacką zasługują na najwyższe laury. Co ciekawe to pokazuje też, jak bardzo to literackie wejście w te światy pozwalało Tolkienowi w sposób przemyślany budować swoje legendarzu. Jestem niezmiennie zachwycona Tolkienem, jego kunsztem, umiejętnością budowania atmosfery, gdzie można odnieść wrażenie, że czyta się legendy zapisane na skałach, a ich ciężar i brzemię ciążą niesamowicie. Piękna surowa historia, o miłości, zdradzie i przeznaczenie, które pomimo zadawana ciosów nie jest w stanie pozbawić dumy bohaterów.

kulturowa_anihilacja - awatar kulturowa_anihilacja
oceniła na71 miesiąc temu
Atlas Śródziemia Karen Wynn Fonstad
Atlas Śródziemia
Karen Wynn Fonstad
„Atlas Śródziemia” Karen Wynn Fonstad to książka, którą nie tylko się czyta i ogląda, to pozycja, którą się zwiedza. Od pierwszej chwili miałam wrażenie, że trzymam w rękach przedmiot, który mógłby leżeć na biurku samego Bilba, nie jako pamiątka z podróży, lecz jako narzędzie planowania kolejnych. Fonstad nie proponuje zwykłego zestawu map. Proponuje geograficzną wycieczkę przez Erę za Erą, gdzie każda strona odsłania nie tylko przestrzeń, ale i pamięć świata. To trochę tak, jakby Śródziemie nagle uznało, że czas opowiedzieć swoją własną wersję wydarzeń, w języku rzek, przełęczy i granitowych grzbietów. Najbardziej zachwyciło mnie to, że autorka nie traktuje map jak ilustracji. Każdy diagram i każdy szkic są jak osobny rozdział historii. Wędrówki bohaterów rozpisane dzień po dniu wyglądają, jakby ktoś prześledził je z lupą w ręku, próbując ustalić, w którym momencie hobbitom kończyły się zapasy. Szczegółowość bywa wręcz przewrotna, tutaj kilometraż, tam rekonstrukcja bitwy, dalej profil zboczy, a w kolejnym miejscu klimat i roślinność. Człowiek zaczyna patrzeć na Śródziemie z taką samą powagą, z jaką patrzyłby na mapę Alp czy Kaukazu. To, co działa na wyobraźnię najmocniej, to poczucie realności, świat który oddycha. Fonstad tworzy wrażenie, że Beleriand, Rohan czy Gondor naprawdę mogłyby istnieć, każde z miejsc ma własną geologię, swoją pogodę, logikę migracji i rytm historii. Śródziemie zaczyna zachowywać się jak kraina, której moglibyśmy szukać na mapie Europy, gdyby tylko było odpowiednio ukryte przed to śmiertelnikami. Oczywiście, jak każdy atlas, zwłaszcza tak ambitny, również i ten ma swoje kaprysy. Kolorystyka bywa czasem nazbyt stonowana, przez co niektóre plany bitew trzeba oglądać niemal pod lampą górniczą. Tłumaczenie również może zaskoczyć tych, którzy przywykli do jednego konkretnego przekładu Tolkiena. Ale te drobiazgi nie są w stanie podważyć faktu, że to dzieło jest gigantycznym wysiłkiem kartograficznym, takim, który przetrwa próbę czasu, nawet jeśli któryś odcień beżu okaże się o ton zbyt podobny do brązu. Dla kogo jest ten atlas? Dla początkujących, bo to świetna linia życia, dzięki której „Silmarillion” przestaje być labiryntem bez wyjścia. Dla wyjadaczy Tolkiena, ponieważ będzie to wspaniała okazja, by odkryć szczegóły, które umykały mimo dziesiątej lektury. Dla marzycieli, bo to drzwi wejściowe do świata, który niby jest fikcyjny, a jednak wydaje się bardziej prawdziwy niż niejeden kraj na szkolnej mapie. „Atlas Śródziemia” to książka, która nie tylko opisuje świat Tolkiena, ale także go ożywia. Sprawia, że szlaki Bractwa Pierścienia nabierają konkretnych kształtów, lasy pachną igliwiem, a góry mają ciężar, który czuje się aż w łokciach. To nie jest dodatek do lektury, to jej równorzędny towarzysz, a może nawet przewodnik w świecie, gdzie kompasem jest wyobraźnia, a każdy krok prowadzi głębiej w historię, którą wielu z nas zna na pamięć, choć dopiero teraz może zobaczyć ją w pełnej krasie. Jeśli Śródziemie jest miejscem, do którego lubisz wracać – Fonstad właśnie uchyliła Ci bramę szerzej, niż kiedykolwiek wcześniej.
BookandGame_Paradise - awatar BookandGame_Paradise
ocenił na84 miesiące temu
Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa J.R.R. Tolkien
Opowieści z Niebezpiecznego Królestwa
J.R.R. Tolkien
Opowieści i baśnie Często zastanawiam się czym tak właściwie jest baśń… Sama tzw. książkowa definicja niewiele mówi. Postacie fantastyczne, morały, czyny niemożliwe… Niektóre z nich już całkiem realne… Taki latający dywan na przykład teraz nazywa się samolot… A czy baśnie przeznaczone są tylko dla najmłodszych czytelników? Na pewno nie. Wiemy już o tym od dawna. Takie „Nowe szaty cesarza” pachną erotyzmem, żeby brzydziej nie powiedzieć. A jak na tle definicji baśni wyglądają opowieści typu fantasy? To przecież też baśnie. Nazwano je jednak inaczej, żeby przez przypadek tatuś nie czytał dziecku o Mordorze i orkach… Tak, dziś będzie o Tolkienie. Ale tym baśniowym i jego „Opowieściach z Niebezpiecznego Królestwa”, pięciu baśniowych opowieściach dla dorosłych. Wiek odbiorcy określa już wydanie książki – tzw. kieszonkowe z czarno – białymi obrazkami, ponad trzysta stron. Dziecko samo nie przeczyta, a czytać na dobranoc? W sumie można, ale czy małolat zakuma? Opowieści są według mnie trudne. Nawet przygody psa Łazikantego wydają się zbyt mądre i skomplikowane. Oczywiście nie dla dorosłego. Ten metaforykę odkryje i zinterpretuje według własnego klucza. Podobnie z dziejami gospodarza Gilesa z Ham czy kowala z Przylesia Wielkiego. Najbardziej tajemniczy jest liść, dzieło Niggle’a. Przy opowieściach pisanych wierszem pod wspólnym tytułem „Przygody Toma Bombadila” znajdziemy sporo ciekawie brzmiących utworów, pojawią się trolle i olifanty. Pojawi się Tolkien, taki mało znany, na pewno ciekawy, ale czy przyciągający czytelnika? Tolkienowskie baśnie mają różne opinie. Niektórzy są zachwyceni, inni podchodzą do utworów z dystansem. Taka jak i ja. Po najsłynniejszej trylogii o pierścieniu trudno przeskoczyć do innych krain fantasy. Śródziemie jest dla mnie nie do przebicia. Cóż, klątwa jednej roli, jak w przypadku kapitana Klossa vel Stanisława Mikulskiego. W sumie w książce z opowieściami najbardziej zaciekawiła mnie naukowa rozprawa Tolkien o baśniach. Napisana językiem akademickim analizuje gatunek literacki przeznaczony pierwotnie dla dzieci. Studiowałam co prawda literaturę, ale nie podejmowano w czasie pięciu lat nauki tematyki baśniowej. Zupełnie tak jakby nie była godna zainteresowania ludzi z naukowymi tytułami. A tu dostajemy poważny traktat o poważnym gatunku literackim, takim, który od niepamiętnych czasów rozpoczyna spotkanie człowieka z literaturą. Mój wnuk przed snem słucha baśni. Czyta ją tata, mama lub babcia. Wpatrzony w druk, którego jeszcze nie rozumie, zamyka powoli oczy. Poznaje świat poprzez opowieści o smokach, walecznych rycerzach i sympatycznych ludzikach. Do literatury fantasy dorośnie. Wtedy sięgnie po baśnie dla dorosłych, jakimi są opowieści Tolkiena. Może się w nich zakocha…
gks - awatar gks
ocenił na610 miesięcy temu
Hobbit z objaśnieniami J.R.R. Tolkien
Hobbit z objaśnieniami
J.R.R. Tolkien Douglas A. Anderson
„Hobbit” to klasyczna powieść przygodowa, która mimo upływu lat nie traci swojego uroku. Historia Bilba Bagginsa, spokojnego i ceniącego wygodę hobbita rozpoczyna się niewinnie, lecz szybko przeradza w pełną niebezpieczeństw wyprawę po skarb strzeżony przez smoka Smauga. To opowieść o odwadze, dojrzewaniu i odkrywaniu w sobie cech, o których istnieniu wcześniej nie miało się pojęcia. Największą siłą tej książki jest klimat, baśniowy, momentami lekki i humorystyczny, ale niepozbawiony mroku. Tolkien w przystępny sposób buduje świat, który później stanie się fundamentem „Władcy Pierścieni”. Widać tu jeszcze narrację skierowaną częściowo do młodszego czytelnika, z bezpośrednimi zwrotami i subtelną ironią, co nadaje powieści wyjątkowego uroku. Na szczególną uwagę zasługuje przemiana głównego bohatera. Bilbo nie jest typowym herosem, to jego wątpliwości, rozsądek i spryt czynią go postacią tak autentyczną i bliską czytelnikowi. W porównaniu z filmową adaptacją historia w książce jest bardziej kameralna i baśniowa. Filmy rozbudowują wątki i nadają opowieści epicki rozmach, natomiast powieść skupia się przede wszystkim na samej podróży i wewnętrznej przemianie bohatera. Osobiście to właśnie literacka wersja bardziej do mnie przemawia, jest subtelniejsza i pozostawia większe pole dla wyobraźni. To ponadczasowa klasyka fantasy, do której warto wracać niezależnie od wieku.
korniszonek - awatar korniszonek
ocenił na91 miesiąc temu
Upadek Gondolinu J.R.R. Tolkien
Upadek Gondolinu
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien Alan Lee
„Upadek Gondolinu” to książka wyjątkowa, bo zamyka pewną epokę – nie tylko w historii Śródziemia, ale i w pracy Christophera Tolkiena nad spuścizną ojca. Jeśli „Silmarillion” był fundamentem, to „Upadek Gondolinu” jest wnikliwym spojrzeniem na to, jak ten fundament powstawał przez dziesięciolecia. Dlaczego ta pozycja zasługuje na mocne 9/10? Ewolucja legendy: To nie jest jedna, spójna powieść, ale fascynująca podróż przez różne wersje tej samej historii. Widzimy, jak J.R.R. Tolkien zmieniał zdanie, jak rozwijał język i jak z naiwnej (choć pięknej) opowieści z 1917 roku wyłonił się epicki, niemal tragiczny obraz upadku Ukrytego Królestwa. Wizualny i opisowy majstersztyk: Opis samego Gondolinu, siedmiu bram i ostatecznej bitwy zapiera dech w piersiach. Nawet w niedokończonych fragmentach czuć rozmach, którego próżno szukać u współczesnych autorów fantasy. To tutaj Balrogi i smoki stają się realnym, namacalnym zagrożeniem. Redakcja Christophera Tolkiena: To, co dla laika mogłoby być chaosem notatek, Christopher zamienił w klarowny wykład o narodzinach mitu. Jego komentarze są bezcenne – pozwalają zrozumieć kontekst i poczuć ogrom pracy włożonej w budowanie legendarium. Ilustracje Alana Lee: Nie można o nich zapomnieć. Jego prace dodają książce niesamowitego klimatu i pozwalają jeszcze lepiej poczuć melancholię i majestat opisywanych wydarzeń. Ważna uwaga: Podobnie jak w przypadku „Dzieci Húrina” czy „Beren i Lúthien”, nie jest to lektura dla kogoś, kto szuka lekkiej przygodówki w stylu „Hobbita”. To pozycja dla literackich smakoszy i tych, którzy chcą poznać „genezę” Śródziemia od podszewki. Podsumowanie: „Upadek Gondolinu” to poruszające pożegnanie. Czytanie o losach Tuora i Idril, przy jednoczesnej świadomości, że to ostatnia książka wydana za życia Christophera, nadaje lekturze dodatkowego, niemal metafizycznego ciężaru. 9/10 – za monumentalność, za detale i za przypomnienie, że u Tolkiena nawet klęska ma w sobie niesłychany blask.
Eternal - awatar Eternal
ocenił na910 dni temu
Tolkien i C. S. Lewis. Historia niezwykłej przyjaźni Colin Duriez
Tolkien i C. S. Lewis. Historia niezwykłej przyjaźni
Colin Duriez
Ciekawa pozycja dla literaturoznawców, polonistów, filozofów i teologów oraz osób zainteresowanych wymienionymi dziedzinami kultury. Colin Diurez kreśli obraz przyjaźni Tolkiena i Lewisa, skupiając się na związkach filozofii z mitem i twórczością pisarską. Wydaje mi się, że język biografii jest nieco hermetyczny, nie do końca wiadomo czy to utwór popularnonaukowy czy dla specjalistów. Niewiele wiedziałam o życiu obu panów, dzięki pracy pana Durieza poszerzyłam swój zakres wiadomości. Dowiedziałam się jaki był wpływ obu pisarzy na siebie i twórczość, jaką religię i filozofię wyznawali, gdzie szukać źródeł Opowieści z Narnii i Władcy Pierścienia. Skąd się wzięła fascynacja lingwistyczna Tolkiena. Jakimi byli ludźmi, co było dla nich ważne. Dowiedziałam się, z kim mieszkali, z kim pracowali, jaka była atmosfera intelektualna na Oksfordzie i Cambridge w pierwszej połowie XX wieku. Poznałam pogląd Tolkiena, według którego kult maszyn to współczesna magia. Głosił też ideę subkreacji - dzieła łączącego świat fizyczny, duchowy i moralny. Dla Tolkiena każda kreacja świata wtórnego, w powieściach i filmach, była próbą przedstawienia świata takim jakim stworzył go Bóg. Tolkien marzył też, aby przywrócić baśń ludziom dorosłym. Ubolewał nad tym, że w czasach przedhistorycznych mężczyźni słuchali sag i eposów, nie wstydząc się tego zachwytu mitycznymi, legendarnymi światami. Uważam za wspaniałe, że Tolkien zrealizował swoje marzenie - jego utwory o elfach, wróżkach i gadających drzewach - czytają dorośli. W powieściach Tolkiena zawarta jest cała filozofia pisarza na temat powstania świata. Fascynujące, choć nie jestem zainteresowana szczegółami. Odbieram twory Tolkiena tylko na poziomie literackim. Gdybym chciała poszerzać swoje wiadomości, z pewnością sięgnęłabym po bibliografię i źródła cytatów zamieszczone na końcu książki Colina Durieza. Uważam, że dla laika, zainteresowanego biografiami pisarzy, to warta polecenia lektura.
Olga - awatar Olga
oceniła na77 lat temu
Miasto w przestworzach Greg Keyes
Miasto w przestworzach
Greg Keyes
Nie rozumiem niektórych negatywnych opinii na temat tej powieści i kompletnie się z nimi nie zgadzam. Powieści pisane na podstawie gier rządzą się swoimi prawami, bo są pisane głównie dla bardzo konkretnych odbiorców, czyli fanów danego uniwersum. Jestem od wielu lat maniakiem "TES" i mnie ta książka bardzo przypadła do gustu - fabuła jest dość prosta, ale wciągająca i dodatkowo w jej trakcie rozwijane są i tłumaczone niektóre wydarzenia mające miejsce w trakcie i po czwartej części gry. Wyszła z tego całkiem ciekawa historia, która dodatkowo jest osadzona w moim ulubionym uniwersum... Zarzuty względem autora dotyczą chyba głównie tego, że nie trzyma się sztywno nazewnictwa występującego w grach, ale nie do końca mogę się z tym zgodzić. Przykładowo występujący w polskiej wersji gry Dekanat Prawdy został w polskiej wersji książki przetłumaczony jako Ministerstwo Prawdy. Błąd? Nie! W angielskiej wersji gry i powieści Dekanat Prawdy funkcjonuje po prostu jako Ministry of Truth. Jeżeli jest tu jakiś błąd, to raczej po stronie polskiego wydawcy, który nie dopilnował tłumaczenia zgodnego z nazewnictwem zawartym w polskiej wersji gry... Czytałem tę powieść już kilka razy i za każdym razem bawiłem się przy niej bardzo dobrze. Niestety polski wydawca nie zadbał o wydanie drugiej części, która w wersji angielskiej od kilku lat stoi u mnie na półce i jakoś nie mogę się za nią zabrać.
Patryk Szczupakowski - awatar Patryk Szczupakowski
ocenił na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Niedokończone opowieści Śródziemia i Numenoru

Więcej
J.R.R. Tolkien Niedokończone opowieści Zobacz więcej
J.R.R. Tolkien Niedokończone opowieści Zobacz więcej
J.R.R. Tolkien Niedokończone opowieści Zobacz więcej
Więcej