Nie zabija się świętego Mikołaja

208 str. 3 godz. 28 min.
- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- e-book
- Seria:
- Kryminał [KAW]
- Data wydania:
- 2021-10-19
- Data 1. wyd. pol.:
- 1978-01-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788726950878
Spotkać świętego Mikołaja w wigilię Bożego Narodzenia to nic nadzwyczajnego. Chyba że ten leży w rowie. Nieżywy. To mogło zdarzyć się tylko w Gwiazdowie Górnym. Na szczęście na posterunku czekał ówczesny komendant miejscowej milicji Stanisław Komorowski. A to dopiero początek historii, do których Komorowski wraca na zasłużonej emeryturze.
Nie zabija się Świętego Mikołaja" to zbiór trzech opowiadań. Oprócz tytułowej opowieści znajdziemy tu jeszcze dwa wspomnienia z milicyjnych śledztw: Kwiat paproci" oraz Tam, gdzie przychodzą umarli".
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Nie zabija się świętego Mikołaja w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Nie zabija się świętego Mikołaja
Poznaj innych czytelników
113 użytkowników ma tytuł Nie zabija się świętego Mikołaja na półkach głównych- Przeczytane 86
- Chcę przeczytać 25
- Teraz czytam 2
- Posiadam 18
- Kryminał 3
- Mam 2
- Literatura polska 2
- Przeczytane w 2015 r. 1
- Audiobook 1
- Kurzołapy 1






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Nie zabija się świętego Mikołaja
Zbiór trzech opowiadań, pierwsze całkiem spoko, ale dwa kolejne już dość męczące i nużące.
Zbiór trzech opowiadań, pierwsze całkiem spoko, ale dwa kolejne już dość męczące i nużące.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUmiejscowione gdzieś koło końcówki lat 40. i początku lat 50. trzy opowiadania, będące wczesną twórczością wolnomularza i wieloletniego krytyka literackiego Nowych Książek.
W przedmowie autor twierdzi, że inspiracją były rozmowy z emerytowanym milicjantem. Postać komendanta jest milicjantem bezsprzecznie i socjalistyczny obraz władzy i obywatela jest w nim osadzony jak korzeń w ziemi. Szczęśliwie nie jest to literatura dydaktyczna, choć naleciałości epokowe ma.
Najlepiej mi siadło opowiadanie trzecie, w którym komendant odsłania się jako człowiek i szuka własnego dziecka.
W drugim autor podzielił narrację i poza relacjonującym milicjantem są fragmenty, gdzie swoją mętną logikę stara się wyłuszczać chory umysł mordercy (jak chory to już inna sprawa, bo czerpie to z kryminologii przedwojennej i "osobowości epileptycznej", wg której to teorii osoby z padaczką skłonne są do agresji i popadania w mordercze szały).
Jerzy Siewierski jest również autorem opracowań, mówiących o kryminale jako gatunku literackim — wygląda więc, że traktował sprawę poważnie.
Książka ma swój specyficzny urok:
"Obudziła mnie Marta. Musiałem niedawno usnąć. Położyłem się do łóżka około wpół do dziesiątej, potem jeszcze wypełniłem małżeńskie obowiązki i szybko przysnąłem pod pierzyną".
Umiejscowione gdzieś koło końcówki lat 40. i początku lat 50. trzy opowiadania, będące wczesną twórczością wolnomularza i wieloletniego krytyka literackiego Nowych Książek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW przedmowie autor twierdzi, że inspiracją były rozmowy z emerytowanym milicjantem. Postać komendanta jest milicjantem bezsprzecznie i socjalistyczny obraz władzy i obywatela jest w nim osadzony jak...
Pierwsze opowiadanie jeszcze niezłe. Dwa kolejne to już niestety chłam. Męczyłem się, jak je czytałem. Na szczęście były krótkie.
Pierwsze opowiadanie jeszcze niezłe. Dwa kolejne to już niestety chłam. Męczyłem się, jak je czytałem. Na szczęście były krótkie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę dostałam w wersji audiobook i muszę przyznać, że wcale mi się nie dłużyła. To w zasadzie trzy różne kryminały, które mają kilka spójnych elementów wynikających z tego, że wydarzenia rozgrywają się w maleńkim miasteczku, ale same sprawy kryminalne nie są ze sobą powiązane. Śledztwa, choć poważne, bo dotyczące m.in. morderstwa lub jego próby, nie są jakimiś bardzo skomplikowanymi, wielowątkowymi sprawami z mnóstwem zwrotów akcji. Książki słucha się przyjemnie, momentami jest nawet zabawna, sprawy są ciekawe i przemyślane, a bohaterowie dobrze wykreowani. Bez problemu mogłam sobie wyobrazić mieszkańców Gwiazdowa Górnego. Myślę, że to taka lekka pozycja na odstresowanie i raczej taka, która powinna przypaść do gustu większości odbiorców.
Książkę dostałam w wersji audiobook i muszę przyznać, że wcale mi się nie dłużyła. To w zasadzie trzy różne kryminały, które mają kilka spójnych elementów wynikających z tego, że wydarzenia rozgrywają się w maleńkim miasteczku, ale same sprawy kryminalne nie są ze sobą powiązane. Śledztwa, choć poważne, bo dotyczące m.in. morderstwa lub jego próby, nie są jakimiś bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy przestępstwa w charakterystycznych okresach - Wigilia, Noc świętojańska i Zaduszki w małej wsi. Ciekawe zagadki kryminalne i trochę codzienności lat powojennych. Bardzo lubię stare kryminały!
Trzy przestępstwa w charakterystycznych okresach - Wigilia, Noc świętojańska i Zaduszki w małej wsi. Ciekawe zagadki kryminalne i trochę codzienności lat powojennych. Bardzo lubię stare kryminały!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDopiero dzięki Lubimy Czytać zorientowałem się, że to już druga po "Spadkobiercach pani Zuzy" książka Siewierskiego jaką przeczytałem. Wydana pod koniec lat 70, z akcją rozgrywającą się tak na oko w pierwszej połowie lat 60.
To właściwie trzy opowiadania rozgrywające się w tej samej miejscowości. Wieś jest mała, ale oczywiście trup ściele się gęsto, bo lokalny komisarz nie miałby co robić. On zresztą bardziej niż przestępców boi się, że żona znowu będzie narzekać na to, że się spóźnił.
Bardzo to kameralne i sympatyczne. Jest klimat, nawet jeśli mogłoby wydarzyć się gdziekolwiek.
Dopiero dzięki Lubimy Czytać zorientowałem się, że to już druga po "Spadkobiercach pani Zuzy" książka Siewierskiego jaką przeczytałem. Wydana pod koniec lat 70, z akcją rozgrywającą się tak na oko w pierwszej połowie lat 60.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo właściwie trzy opowiadania rozgrywające się w tej samej miejscowości. Wieś jest mała, ale oczywiście trup ściele się gęsto, bo lokalny komisarz nie...
Nie najgorsza, można przeczytać, choć akcja dzieje się w dawnych latach i trzeba lubić te klimaty.
Nie najgorsza, można przeczytać, choć akcja dzieje się w dawnych latach i trzeba lubić te klimaty.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy sympatyczne opowiadania, które łączy narrator, emerytowany milicjant Komorowski z wioski Gwiazdowo. Historie, które opowiada wydarzyły się kilka lat po wojnie. W pierwszym, tytułowym miejscowy pijaczek znajduje w noc wigilijną zwłoki ni mniej ni więcej, tylko świętego Mikołaja. Okazuje się nim przebrany młodzieniec z pobliskiego miasteczka, który brał udział w zuchwałym napadzie. Oczywistym podejrzanym jest miejscowy dziwak-artysta, który kilka lat spędził w więzieniu. Komorowski jednak nie wierzy w jego winę... Polecam wszystkim miłośnikom peerelowskich klimatów. Ja przeczytałam z dużą przyjemnością. Dla zachęty dodam, że autor publikował także pod pseudonimem George Quiryn ("Zaufajcie Drakuli"). Jedną gwiazdkę dodaję za fantastyczny tytuł.
Trzy sympatyczne opowiadania, które łączy narrator, emerytowany milicjant Komorowski z wioski Gwiazdowo. Historie, które opowiada wydarzyły się kilka lat po wojnie. W pierwszym, tytułowym miejscowy pijaczek znajduje w noc wigilijną zwłoki ni mniej ni więcej, tylko świętego Mikołaja. Okazuje się nim przebrany młodzieniec z pobliskiego miasteczka, który brał udział w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWitajcie w Gwiazdowie Górnym. Po tej małej mieścinie oprowadzi was komendant posterunku milicji - Stanisław Komorowski. Mimo, iż miejsce przez Boga zapomniane (a może i dlatego),dzieją się w nim rzeczy dziwne, oj dzieją... Któż by się spodziewał, że w wigilię Bożego Narodzenia znajdzie w przydrożnym rowie świętego Mikołaja? Dla większości byłoby to bardzo wesołe spotkanie. Niestety tego w Gwiazdowie nie można zaliczyć do udanych. Stary pijaczyna Walendziak znajduje świętego z bagnetem w sercu i kałużą krwi na śniegu. A zapowiadały się takie spokojne święta...
Komendant Komorowski zabiera się do przeprowadzenia śledztwa. Zwołuje odpowiednie władze z komendy wojewódzkiej, gdyż morderstwo to nie byle sprawa, należy przyjąć szczególne środki ostrożności i jak najszybciej dorwać zabójcę. Kto jednak w taki dzień miałby powód, by pozbawić życia najbardziej oczekiwanego w domach gościa, i na dodatek pozostawić mu wór prezentów...? Pojawiają się pierwsi świadkowie. Stara Maciaszkowa widziała biegnącego od strony lasu diabła z widłami na ramieniu - ten trop raczej mało prawdopodobny. Pierwsze podejrzenia padają na Stachurkę - samotnego artystę, mieszkającego w rozpadającym się młynie. Niejedno ma on już na sumieniu. zasztyletował żonę i jej kochanka, gdy zastał ich razem we własnym łóżku. Porywczy i z kryminalną przeszłością - oto najpewniejszy trop. Sprawdzić go, a potem się zobaczy. Byle przez zmrokiem do domu wrócić, wieczerza czeka.
Nie da się ukryć, że jest to kryminał. A właściwie trzy kryminały, gdyż książka ta składa się z trzech opowiadań. Bardzo poprawnych pod względem politycznym, bez przekleństw, łamania prawa, wprost idealni milicjanci. Pierwsze opowiadanie scharakteryzowałam na początku. Akcja następnego dzieje się w Noc Świętojańską, i jej głównymi bohaterami (oprócz milicjanta oczywiście) stają się chory psychicznie epileptyk i pewna młoda nauczycielka. Trzecie opowiadanie rozgrywa się w noc Zaduszek i dotyczy przemytu dzieł sztuki. A wszystko to w Gwiazdowie Górnym! Zupełnie nie wiem, dlaczego kojarzy mi się to z pewnym serialem Telewizji Polskiej, bijącym rekordy oglądalności...
Ciekawostką dla mnie osobiście jest nadspodziewanie skuteczny sposób łapania przestępców pomimo głębokiej komuny, jaka w latach 70tych w Polsce występowała. Komisariat wyposażony w sprzęt z czasów II wojny światowej, łączność telefoniczna praktycznie niedostępna (nie zawsze łączy, często przerywa),a mimo to ludzie jakoś sobie radzili. Niepotrzebne były telefony komórkowe, by móc zlokalizować położenie i zorganizować całkiem składną akcję milicyjną. Oczywiście akcje te nie skończyłyby się pomyślnie, gdyby nie pomoc mieszkańców Gwiazdowa, a więc także aspekt działania społecznego zawarty jest w tej książce. Co by nie mówić, historie te przesiąknięte są ideałami socjalizmu, chociaż o tym systemie wiem tylko z gazet, książek i wykładów więc podkreślam, iż to tylko moje osobiste odczucia.
Czy ja już mówiłam, że nie lubię kryminałów? Mam wrażenie, ze wciąż to powtarzam i mimo to sięgam po ten gatunek literacki. Pewnie, że gdybym wybrała S. Larssona albo A. Christie to pewnie zmieniłabym zdanie. Tylko zastanawiam się, czy warto przekonywać się o tym wbrew własnej woli. Myślę, że nie, dlatego odpocznę sobie chwilę od kryminałów. W końcu tyle innych ciekawych książek stoi na półce i obrasta kurzem. Polubiłam komendanta Komorowskiego, nie przeczę. Ale miłością do niego nie zapałałam, a i sielski obraz PRLu lat 70tych jakoś nie bardzo mnie pociąga. Jeśli ktoś lubi takie klimaty, polecam.
[opinię zamieściłam na swoim blogu]
Witajcie w Gwiazdowie Górnym. Po tej małej mieścinie oprowadzi was komendant posterunku milicji - Stanisław Komorowski. Mimo, iż miejsce przez Boga zapomniane (a może i dlatego),dzieją się w nim rzeczy dziwne, oj dzieją... Któż by się spodziewał, że w wigilię Bożego Narodzenia znajdzie w przydrożnym rowie świętego Mikołaja? Dla większości byłoby to bardzo wesołe spotkanie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to