ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać5
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać10
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Titanic zatonął dwa razy

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2025-06-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-06-10
- Liczba stron:
- 344
- Czas czytania
- 5 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383910642
Porywający kryminał oparty na fascynującej i mało znanej historii z czasów II wojny światowej. Odkrywaniu zagadki kryminalnej towarzyszy poznawanie zaskakujących dowodów manii wielkości i szaleństwa władz III Rzeszy.
Wiosną 1942 roku w Gdyni, nazywanej przez Niemców Gotenhafen, pojawia się ekipa filmowa z Berlina, która ma zrealizować jeden z najbardziej szalonych pomysłów Josepha Goebbelsa. Statek „Cap Arcona”, cumujący w gdyńskim porcie, zostaje zamieniony w „Titanica”, a reżyser Herbert Selpin rozpoczyna zdjęcia do filmu o najsłynniejszej katastrofie morskiej.
Na planie filmu zjawiają się Melita, młoda Niemka zatrudniona w sopockim Kasino-Hotel, i jej przyjaciel Gustaw. Praca filmowców zostaje przerwana z powodu zabójstwa jednego z członków ekipy.
Kup Titanic zatonął dwa razy w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Titanic zatonął dwa razy
„Titanic zatonął dwa razy” Izabeli Żukowskiej to historia w której autorka połączyła kryminał z historyczną opowieścią, to łącząca się fikcja literacka z autentycznymi wydarzeniami. O Titanicu, olbrzymim brytyjskim transatlantyku, słyszał chyba każdy. Statek ten wyruszył w swój dziewiczy rejs w kwietniu 1912 roku. z Southampton do Nowego Jorku. Jednak nie dopłynął do celu. Pierwszy, dziewiczy rejs był zarazem ostatnim. Na swojej trasie otarł się o górę lodową i zatonął… Jednak ta książka nie jest o tym wydarzeniu, chociaż gdy patrzy się na okładkę, można mieć takie wrażenie. Autorka swoją fabułę umiejscowiła w Gdyni (Gotenhafen) w 1942 roku. Ekipa filmowa z Berlina ma do zrealizowania jeden z najbardziej szalonych filmowych pomysłów Josepha Goebbelsa. Czy się jednak powiedzie ten zamysł? Ekskluzywny statek „Cap Arcona”, który jest zacumowany w gdyńskim porcie, zostaje w tym celu przemieniony w „Titanica”, a reżyser Herbert Selpin rozpoczyna zdjęcia do filmu o tej najbardziej znanej i chyba największej katastrofie morskiej. "Nabrzeże, przy którym stała „Cap Arcona", zostało zamienione w plan filmowy. Wokół kręciło się mnóstwo statystów. Siedzieli na drewnianych skrzynkach, palili papierosy i głośno rozmawiali. " Większość ekipy filmowej zakwaterowano w sopockim Kasino-Hotel, który jako jedyny spełniał ich warunki. Obsługa hotelu jest zafascynowana zarówno gwiazdami filmu jak i całą ekipą, niektórym marzy się takie filmowe życie. Wśród nich jest młoda Niemka - Melita. Chciałaby zostać aktorką i wyrwać się stąd do Berlina. "Melita Jung pracowała w Kasino-Hotel jako pokojówka już drugi rok i nawet to lubiła. Coraz częściej jednak pojawiała się w niej myśl, że nie spędzi tak reszty swojego życia. Choć nie miała pojęcia, na czym zmiana miałaby polegać. Kiedy więc rozeszła się wieść, że w hotelu niebawem zjawią się prawdziwi filmowcy z Berlina, uznała, że być może to właśnie będzie jej szansa na inne życie." To właśnie Melita w jednym z niewynajmowanych pokoi znajduje zwłoki mężczyzny. Był jednym z członków zespołu filmowego. W dodatku bliskim współpracownikiem samego Goebbelsa. Zdjęcia zostają przerwane. Zaczyna się dochodzenie, w którym bierze również udział gestapo. Pierwszą podejrzaną staje się... Melita. Kto zamordował jednego z filmowców? Komu się naraził? W trakcie śledztwa wychodzą na jaw zupełnie inne sprawy. Reżyser zostaje wezwany do Berlina, ma się stawić u Josepha Goebbelsa. To świetna książka, którą czyta się dość szybko, która opowiada o epoce minionej, lecz jednak jej cień ciągle się kładzie na naszej historii...
Oceny książki Titanic zatonął dwa razy
Poznaj innych czytelników
68 użytkowników ma tytuł Titanic zatonął dwa razy na półkach głównych- Chcę przeczytać 45
- Przeczytane 23
- Posiadam 3
- 2025 2
- Kryminał 2
- Sensacja 2
- Historia 1
- Wygrane w konkursie/recenzenckie 1
- Dla Katarzyny 1
- 1. Biblio Główna 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Titanic zatonął dwa razy
- Myśli pan, że zabili go jacyś polscy bandyci? Pozbyliśmy się ich skutecznie z Danzig jeszcze w trzydziestym dziewiątym.
- Myśli pan, że zabili go jacyś polscy bandyci? Pozbyliśmy się ich skutecznie z Danzig jeszcze w trzydziestym dziewiątym.
Atak nastąpił zupełnie nieoczekiwanie. Kiedy dostał pierwszy cios, pomyślał, że ostrze tylko go drasnęło. Odepchnął napierający ciężar, usiłując jednocześnie dosięgnąć noża, którego ostrze błyszczało w nikłym świetle umieszczonej pod sufitem żarówki. Mocne uderzenie w podbrzusze omal go nie powaliło. Na szczęście korytarz był wąski, więc zatrzymał się na ścianie. Poczuł ostry ból w barku. To tu mięśnie napięły się gwałtownie, by złagodzić uderzenie.
Atak nastąpił zupełnie nieoczekiwanie. Kiedy dostał pierwszy cios, pomyślał, że ostrze tylko go drasnęło. Odepchnął napierający ciężar, usi...
Rozwiń ZwińCiągle kochała Gustawa i cią gle miała nadzieję, że on poczuje do niej to samo. Była naiwna? Zapewne, naiwnością, która wyrasta z założenia, że jeśli jesteśmy dobrzy, to w życiu powinny spotykać nas tylko dobre rzeczy.
Ciągle kochała Gustawa i cią gle miała nadzieję, że on poczuje do niej to samo. Była naiwna? Zapewne, naiwnością, która wyrasta z założenia,...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Titanic zatonął dwa razy
Chociaż historyczne tło — produkcja propagandowego "Titanica" przez nazistów w Gotenhafen (Gdyni) w czasie wojny — jest fascynujące i ma ogromny potencjał, to "Titanic zatonął dwa razy" niestety go nie wykorzystuje. Książka okazuje się fatalna, a próba połączenia intrygującego kryminału z faktami historycznymi ginie pod ciężarem słabej realizacji i przewidywalnej fabuły.
Chociaż historyczne tło — produkcja propagandowego "Titanica" przez nazistów w Gotenhafen (Gdyni) w czasie wojny — jest fascynujące i ma ogromny potencjał, to "Titanic zatonął dwa razy" niestety go nie wykorzystuje. Książka okazuje się fatalna, a próba połączenia intrygującego kryminału z faktami historycznymi ginie pod ciężarem słabej realizacji i przewidywalnej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć wokół szaleje druga wojna światowa, Ty znalazłaś swoją bezpieczną przystań, do której nie dociera zgiełk tego strasznego konfliktu. To sopocki Kasino – hotel i najbardziej luksusowy przybytek tego rodzaju w tym urokliwym, nadmorskim mieście. We wrześniu 1939 roku w jednym z apartamentów przebywał sam Führer tysiącletniej III Rzeszy, Adolf Hitler. Zapewne zadziwiał wszystkich swoim pięknym, niedościgłym nordyckim wyglądem. 😉Pracujesz tu w charakterze pokojówki już drugi rok i bardzo to sobie chwalisz, choć nie zamierzasz spędzić w tej roli reszty swoich dni. Na razie jednak, skoro mieszkasz w Gdańsku razem z matką w niewielkim, a tak naprawdę obskurnym mieszkaniu, taki układ jest dla Ciebie bardzo korzystny. Swojego ojca nigdy nie poznałaś, zostawił Was, gdy mama była w ciąży. Wychowywał Cię ojczym i traktował jak własne dziecko. Był tak zawziętym nazistą, że w pewnego dnia 1933 roku, w którym po raz pierwszy partia Hitlera wygrała wybory, dostał z radości zawału serca w trakcie wystawnej biesiady ku czci tego zdarzenia i zszedł z tego świata. Od tego czasu klepiecie biedę i każdy zarobek jest ważny, więc zatrudnienie w hotelu spadło Ci jak z nieba. Tym bardziej, że poznałaś tu prawdziwego przyjaciela - Gustawa. To tylko pomywacz, a więc osoba postawiona na najniższym szczeblu wśród pracowników, ale odnalazłaś w nim bratnią duszę. Choć to niewłaściwe określenie - nie bratnią, lecz ukochaną. Tak, w istocie jesteś zakochana po uszy. Gdy tego nie widzi, wpatrujesz się w niego z czułością badając oczyma rysy i wsłuchujesz się w tembr głosu. Jednak on, ku Twojej rozpaczy, traktuje Cię jak przyjaciółkę i wyraźnie nie pozwala na skrócenie dystansu. Oczywiście nie zamierzasz zrezygnować, ale na razie nie widzisz szans na nawiązanie romansu, choć skrycie marzysz o tym każdego dnia. Nie przeszkadza Ci ani to, że jest „mieszańcem”, używając nazistowskiej terminologii, gdyż jego matka jest z pochodzenia Włoszką, ani nawet jego kalectwo - jako dziecko przeszedł polio i od tego czasu utyka na jedną nogę. Dzięki temu nie został wzięty do wojska i może być obiektem Twoich westchnień. Poza tym jesteś zwykłą dziewczyną - pełną nadziei na lepszą, intrygującą przyszłość.
„Melita była dobra i ciągle nie dotknęła jej rzeczywistość. Potrafiła się beztrosko śmiać i choć kilka razy widział, jak unosiła rękę w nazistowskim pozdrowieniu, nie robiła tego z głębokiego przekonania, ale dlatego, że uczono ją tego od dziecka. (…) Byłą najzwyczajniejszą młodą dziewczyną (…). Jedyne, czego pragnęła, to życie bez skomplikowanych decyzji i poważnych problemów. Choć miała już dwadzieścia dwa lata, ciągle była dzieckiem.”
Marzysz o życiu ciekawym i pełnym skrajnych emocji. Na przykład takim, jakie prowadzą aktorzy. Tak się złożyło, że będziesz mogła obserwować je z bliska. Do hotelu przybyła bowiem liczna ekipa filmowa i zostanie tu dłuższy czas. Jej zadaniem jest nakręcenie obrazu o zagładzie Titanica i to na żądanie samego Führera. Film znajduje się pod ścisłym, osobistym nadzorem ministra propagandy, Josepha Goebbelsa, który na reżysera produkcji wyznaczył Herberta Selpina, członka partii nazistowskiej i uznanego twórcy wielu dzieł o wydźwięku całkowicie zgodnym z jej linią. Ma stworzyć dzieło, które pokaże, że za tragedię statku odpowiada chciwa brytyjska oligarchia i udowodni, iż w hitlerowskich Niemczech powstają filmy zdecydowanie lepsze niż te, które robią zdegenerowani Żydzi z Hollywood. Nic więc dziwnego w tym, że spełniane są wszelkie zachcianki Selpina, a on sam ma do dyspozycji nieograniczone środki, pomimo tego, że przecież jest rok 1942, a kraj prowadzi wojnę na wielu frontach i w zasadzie wszystkiego brakuje. Aby urealnić zdjęcia, mają być one wykonywane na pokładzie pasażerskiego liniowca „Cap Arcona”, zacumowanego w gdyńskim porcie wojennym. W czasach świetności nazywano go „Księżniczką Atlantyku” i otaczano podziwem z uwagi na niebywale luksusowe wyposażenie. Pod niemiecką banderą pływał po całym świecie, ciesząc się wielką renomą, lecz teraz jego kariera nieodwołalnie się skończyła, a on sam pełni rolę koszarów dla adeptów załóg okrętów podwodnych Kriegsmarine. Na jakiś czas ma odzyskać dawny wygląd i zamienić się w legendę mórz i oceanów, która skończyła w tak dramatyczny sposób. Masz nadzieję, że w jakiś sposób zdołasz się „wkręcić” do ekipy filmowej i rozpocząć nowe, wspaniałe życie.
„Kiedy więc rozeszła się wieść, że w hotelu niebawem zjawią się prawdziwi filmowcy z Berlina, uznała, że być może to właśnie będzie jej szansa na inne życie. (…) Pomysł pracy w kinematografii coraz bardziej się jej podobał.”
Okazja nadarza się bardzo szybko. Pewnej nocy, gdy akurat masz zmianę, z pokoju reżysera, wprost pod Twoje nogi wypada jego sekretarka. Co szokujące jest w stroju biblijnej Ewy. Nie namyślając się wiele, zdejmujesz sukienkę i okrywasz jej nagie ciało. Następnego dnia prosi, abyś przyszła do jej pokoju i wylewnie Ci dziękuje. Zdobywasz się na odwagę i pytasz o możliwość zdobycia zaproszenia na plan filmowy, na co godzi się bez wahania. Wkrótce z podziwem obserwujesz wszystko, co z tak niezwykłym rozmachem dzieje się na „Cap Arcona” - zwłaszcza pyszne stroje i prezencje aktorów. Szczególne wrażenie robi na Tobie asystent reżysera, Kurt Bode. Każda osoba wie, że jest „oczyma” Goebbelsa, a jego zadanie polega na czuwaniu nad właściwym przebiegiem wydarzeń i składanie regularnych raportów do Berlina. Jest również wysoko postawionym oficerem gestapo, o czym jednak nie wie nikt. Jak się okazuje, prywatnie to mężczyzna nie tylko bardzo przystojny i wysportowany, ale także ujmująco szarmancki. Dlatego nie rozumiesz, jak mogło się stać to, co wprawiło Cię w prawdziwą histerię, a hotel w budynek pełen podejrzanych. Gdy kolejnej nocy chcesz posprzątać departament Hitlera, nie jesteś w stanie otworzyć drzwi na pełną szerokość, więc najwyraźniej coś blokuje je od środka. Postanawiasz nie dać za wygraną i przez utworzoną szparę wślizgujesz się do środka. Ku swojemu przerażeniu znajdujesz ciało Kurta leżące w kałuży krwi. Nie ma wątpliwości, że padł ofiarą morderstwa. Zaczynasz przeraźliwie krzyczeć i płakać, więc zbiegają się pracownicy hotelu, którzy niezwłocznie powiadamiają o wszystkim policję - Kripo. Na miejscu szybko zjawiają się: legendarny inspektor Hans Wegener oraz gestapowcy pod dowództwem Klausa Lange. Rozpoczyna się śledztwo, które całkowicie zmieni bieg Twojego życia, a na jaw wyjdą rzeczy, o których nie chciałabyś nigdy wspominać...
„(...) jak wiele powinna opowiedzieć z tego, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach. Czy to zresztą ma w ogóle jakieś znaczenie? Czy to możliwe, że jej osobista historia jakoś wiąże się z tym morderstwem? I gdzie miałaby zacząć? Może wtedy, kiedy wszystko się zmieniło, choć jeszcze nie zdawała sobie z tego sprawy?”
„Titanic zatonął dwa razy” Izabeli Żukowskiej to perfekcyjnie napisany kryminał z silnym wątkiem obyczajowym i świetnie zarysowanym tłem historycznym. Narracja rozpoczyna się w 1942 roku, wraz z przybyciem do sopockiego Kasino-hotel ekipy filmowej, namaszczonej przez samego Goebbelsa do wykonania największego „aryjskiego” obrazu filmowego o zagładzie Titanica, wywołanej przez pazerność oligarchii podstępnego Albionu. O dostaniu się w jej krąg marzy młoda niemiecka pokojówka Melita, która śni o lepszym, pełnym podniet życiu. Udaje się jej to za sprawą sekretarki reżysera. Odwiedzając plan filmowy wraz ze swoim przyjacielem Gustawem, poznaje Kurta Bode. Żywione przez główną bohaterkę nadzieje zamieniają się w koszmar po zabójstwie tego ostatniego. Jak się okazuje, był oficerem gestapo, więc wdrożone śledztwo prowadzone jest pod najwyższym nadzorem i z wielkim dynamizmem. W dotarciu do prawdy zacięcie rywalizują ze sobą: policja Kripo oraz gestapo, nie przebierając w stosowanych środkach. Melita i Gustaw mają wiele do ukrycia, co wiedzie do nieuchronnej tragedii. Opisywane wydarzenia rzucone są na szeroką panoramę Trójmiasta z czasu drugiej wojny światowej, a panujące w nim wówczas realia są przez Autorkę przedstawione z mistrzowską pedanterią i dużym znawstwem. Akcja powieści nie pozwala czytelnikowi nawet na chwilę znudzenia. Zastosowany język zachwyca eleganckim stylem, obrazowością i dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Dzięki niemu przed oczyma czytelnika rozpościera się perfekcyjnie oddana sceneria, inkrustowana plastycznymi opisami, silnie oddziałującymi na wyobraźnię. Wielkie brawa należą się Pisarce za pomysł na fabułę, niezwykle oryginalny, wymowny i świetnie poprowadzony. Niewątpliwą siłą książki są również znakomicie zarysowane rysy psychologiczne postaci. Wszystkie one są ukazane w pełnokrwisty sposób i posiadają bogate życie wewnętrzne, skrywające często wstrząsające sekrety, zręcznie odsłaniane krok po kroku, w miarę rozwoju śledztwa. Dotyczy to w szczególności Melity i Gustawa, choć postacie Langego czy Wegenera również uwodzą skomplikowaniem. Głębokie ukłony należą się Autorce za niezwykle realistyczne przypomnienie, czym był nazizm i jak straszny system stanowił. Z kart powieści krzycząco wyziera „banalność zła”, w którego służbę zaprzęgnięci są absolutnie wszyscy - od hitlerowskich tuzów począwszy a skończywszy na woźnym hotelu. Niezapomniane wrażenie zrobiło na mnie przejmująco tragiczne zakończenie, nieodparcie przywodzące mi na myśl ostatnie wersy „Na zachodzie bez zmian” Ericha Marii Remarque’a. Te, jakie ukazują śmierć młodego, żołnierza o wrażliwej duszy - Paula Baumera, ginącego bezsensownie od kuli snajpera w chwili ogłoszenia rozejmu przy wtórze śpiewu pięknego polnego ptaka. Z treści wyziera jedno ważne przesłanie - wojna nieodparcie niszczy wszystko to, co piękne i wzniosłe. Pozostawia za sobą popiół ludzkich losów i uczuć, czyniąc z nich tylko nieistotny nawóz historii. Ukazanie tej prawdy w tak przenikliwy i wstrząsający sposób to kolejna, warta podkreślenia zaleta owej oryginalnej historii. 9/10
„Mercedes ruszył. Gustaw oparł zakrwawioną głowę o szybę. Poczuł ulgę. (…) Wtedy zobaczył motorówkę. (…) dwóch żołnierzy wyrzuciło na keję ciało. Bezwładne, mokre. Nie dostrzegł twarzy. Rozpoznał sukienkę.”
instagram.com/thrillerly
Choć wokół szaleje druga wojna światowa, Ty znalazłaś swoją bezpieczną przystań, do której nie dociera zgiełk tego strasznego konfliktu. To sopocki Kasino – hotel i najbardziej luksusowy przybytek tego rodzaju w tym urokliwym, nadmorskim mieście. We wrześniu 1939 roku w jednym z apartamentów przebywał sam Führer tysiącletniej III Rzeszy, Adolf Hitler. Zapewne zadziwiał...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść zaczęła się dla mnie bardzo obiecująco, gdyż autorka odwołała się do mało znanych, ale prawdziwych wydarzeń. Plan, aby zrobić film o katastrofie "Titanica", narodził się w hitlerowskich Niemczech w samym środku II wojny światowej. Przeznaczono ogromne środki finansowe, by zrealizować pewną idée fixe, czyli udowodnić, że kinematografia III Rzeszy jest najlepsza na świecie, że nawet osiągnięcia Hollywood nie mogą się z nią równać.
Scenariusz na film o "Titanicu" podsunęła Josephowi Goebbelsowi ulubienica Führera, reżyserka Leni Riefenstahl, znana głównie z filmów propagandowych, które kręciła dla nazistowskiego reżimu ("Triumf woli", "Olimpiada").
Tak się złożyło, że kilka dni temu oglądałam francuski film dokumentalny o olimpiadzie w Berlinie (1936r.),w którym była mowa o propagandowej kreatywności Josepha Goebbelsa i nowatorskich, w tamtych czasach, pomysłach na tworzenie filmów ulubionej reżyserki Hitlera Leni Riefenstahl, przez co tematyka książki jeszcze bardziej mnie zainteresowała i motywację do jej przeczytania miałam naprawdę dużą.
Reżyserem filmu o "Titanicu" na życzenie Goebbelsa został Herbert Selpin, który mógłby być protoplastą Stevena Spielberga, gdyż miał talent, był fascynatem kinematografii i potrafił tworzyć świetne filmy przygodowe. Nie było mu jednak zbytnio po drodze z narodowym socjalizmem. Starał się wprawdzie walczyć z okazywaniem braku fascynacji tą ideą, ale udawało mu się to do czasu.
W czasie pracy nad filmem absurd gonił absurd, mnożyły się niebotyczne koszty produkcji, atmosfera była bardzo napięta i nerwowa. W okresie, gdy zaczęły się już alianckie naloty, plan zdjęciowy wyłączano z zaciemnienia, by powstały odpowiednie ujęcia. Model statku przywiozło nad jezioro pod Berlinem 25 ciężarówek wojskowych. Reżyser nie był jednak zadowolony z materiału, który udało się nakręcić. Uważał, że model "Titanica" wygląda śmiesznie. Wówczas Goebbels przypomniał sobie o transatlantyku "Cap Arcona", który stał w porcie w Gdyni. Selpin filmu nie dokończył, gdyż w wyniku donosu o sianiu defetyzmu został aresztowany i zmarł w berlińskim więzieniu w tragicznych okolicznościach mając zaledwie 40 lat. Sfinalizowanie projektu zlecono innemu reżyserowi.
Tyle faktów historycznych wplecionych w fabułę książki Izabeli Żukowskiej "Titanic zatonął dwa razy".
Mamy też w tym utworze obrazki z okupowanego Trójmiasta, ale autorka skupia się najbardziej na prezentowaniu niemieckich nazw miast, dzielnic i ulic. Z początku mnie to nawet zainteresowało, ale im tego było więcej, tym bardziej nużyło. Zwłaszcza, gdy co rusz pojawiały się niemieckie nazwy ulic i w przypisach ich współczesne polskie odpowiedniki. Miałoby to jeszcze jakiś sens, gdyby do powieści dołączono plan Trójmiasta ukazujący miejsca zdarzeń uwzględnione w fabule tej powieści. A tak powstała szuka dla sztuki.
Jeśli ktoś liczy na intrygę kryminalną to oczywiście znajdzie ją w "Titanic zatonął dwa razy", jest tu bowiem: morderstwo, pytanie, kto zabił, żmudne śledztwo, kłótnie rywalizujących o kompetencje służb i odkrycie mordercy. Według mnie nie jest to jednak "porywający kryminał", jak głosi reklama z okładki.
Przyznam, że początkowe rozdziały książki były bardzo elektryzujące. Później miałam nieodparte wrażenie, że autorka pracuje nad mnożeniem wierszówek.
Pisarka, zgodnie ze współczesnymi trendami, chciała zadowolić możliwie dużą rzeszę odbiorców dodała, więc do fabuły: romanse w ekipie filmowej, próby zdobywania zatrudnienia na planie filmowym poprzez łóżko reżysera, donosy, szantaże, intrygi, śmiertelnie niebezpieczną wówczas miłość homoseksualną Niemca i Żyda, itp. ...🥴
Tak się składa, że ten fabularny miszmasz oraz różne pląsy wte i wewte, jakoś mnie nie porwały, wręcz odwrotnie.
Cóż zrobić, taka już moja czytelnicza uroda, że im więcej w książce chwytów pod publiczkę, tym bardziej moja motywacja do czytania takich historyjek topnieje.
WYZWANIE CZYTELNICZE - SIERPIEŃ 2025 - PRZECZYTAM KSIĄŻKĘ Z LICZBĄ W TYTULE. (4)
Powieść zaczęła się dla mnie bardzo obiecująco, gdyż autorka odwołała się do mało znanych, ale prawdziwych wydarzeń. Plan, aby zrobić film o katastrofie "Titanica", narodził się w hitlerowskich Niemczech w samym środku II wojny światowej. Przeznaczono ogromne środki finansowe, by zrealizować pewną idée fixe, czyli udowodnić, że kinematografia III Rzeszy jest najlepsza na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Titanic zatonął dwa razy” Izabeli Żukowskiej to historia w której autorka połączyła kryminał z historyczną opowieścią, to łącząca się fikcja literacka z autentycznymi wydarzeniami.
O Titanicu, olbrzymim brytyjskim transatlantyku, słyszał chyba każdy. Statek ten wyruszył w swój dziewiczy rejs w kwietniu 1912 roku. z Southampton do Nowego Jorku. Jednak nie dopłynął do celu. Pierwszy, dziewiczy rejs był zarazem ostatnim. Na swojej trasie otarł się o górę lodową i zatonął…
Jednak ta książka nie jest o tym wydarzeniu, chociaż gdy patrzy się na okładkę, można mieć takie wrażenie.
Autorka swoją fabułę umiejscowiła w Gdyni (Gotenhafen) w 1942 roku. Ekipa filmowa z Berlina ma do zrealizowania jeden z najbardziej szalonych filmowych pomysłów Josepha Goebbelsa. Czy się jednak powiedzie ten zamysł?
Ekskluzywny statek „Cap Arcona”, który jest zacumowany w gdyńskim porcie, zostaje w tym celu przemieniony w „Titanica”, a reżyser Herbert Selpin rozpoczyna zdjęcia do filmu o tej najbardziej znanej i chyba największej katastrofie morskiej.
"Nabrzeże, przy którym stała „Cap Arcona", zostało zamienione w plan filmowy. Wokół kręciło się mnóstwo statystów. Siedzieli na drewnianych skrzynkach, palili papierosy i głośno rozmawiali. "
Większość ekipy filmowej zakwaterowano w sopockim Kasino-Hotel, który jako jedyny spełniał ich warunki.
Obsługa hotelu jest zafascynowana zarówno gwiazdami filmu jak i całą ekipą, niektórym marzy się takie filmowe życie. Wśród nich jest młoda Niemka - Melita. Chciałaby zostać aktorką i wyrwać się stąd do Berlina.
"Melita Jung pracowała w Kasino-Hotel jako pokojówka już drugi rok i nawet to lubiła. Coraz częściej jednak pojawiała się w niej myśl, że nie spędzi tak reszty swojego życia. Choć nie miała pojęcia, na czym zmiana miałaby polegać. Kiedy więc rozeszła się wieść, że w hotelu niebawem zjawią się prawdziwi filmowcy z Berlina, uznała, że być może to właśnie będzie jej szansa na inne życie."
To właśnie Melita w jednym z niewynajmowanych pokoi znajduje zwłoki mężczyzny. Był jednym z członków zespołu filmowego. W dodatku bliskim współpracownikiem samego Goebbelsa. Zdjęcia zostają przerwane. Zaczyna się dochodzenie, w którym bierze również udział gestapo. Pierwszą podejrzaną staje się... Melita.
Kto zamordował jednego z filmowców? Komu się naraził?
W trakcie śledztwa wychodzą na jaw zupełnie inne sprawy. Reżyser zostaje wezwany do Berlina, ma się stawić u Josepha Goebbelsa.
To świetna książka, którą czyta się dość szybko, która opowiada o epoce minionej, lecz jednak jej cień ciągle się kładzie na naszej historii...
„Titanic zatonął dwa razy” Izabeli Żukowskiej to historia w której autorka połączyła kryminał z historyczną opowieścią, to łącząca się fikcja literacka z autentycznymi wydarzeniami.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO Titanicu, olbrzymim brytyjskim transatlantyku, słyszał chyba każdy. Statek ten wyruszył w swój dziewiczy rejs w kwietniu 1912 roku. z Southampton do Nowego Jorku. Jednak nie dopłynął do...
Izabela Żukowska stworzyła powieść, która z pozoru może wydawać się dramatem morskim, jednak to tylko punkt wyjścia do znacznie głębszej opowieści. Choć pojawia się w niej motyw Titanica, a konkretnie próba nakręcenia filmu o jego katastrofie na pokładzie niemieckiego statku “Cap Arcona”, prawdziwy ciężar fabuły skupia się na zagadce kryminalnej rozgrywającej się w cieniu II wojny światowej.
Akcja książki toczy się w 1942 roku w Gdyni, przemianowanej przez okupanta na Gotenhafen. Do miasta przyjeżdża ekipa filmowa z Berlina, by zrealizować jeden z absurdalnych projektów propagandowych tamtych czasów. Plan zdjęciowy przerywa nagłe i brutalne wydarzenie - śmierć jednego z członków zespołu. Od tego momentu czytelnik zostaje wciągnięty w skomplikowaną intrygę, której rozwiązanie okazuje się znacznie trudniejsze, niż można by przypuszczać.
W centrum wydarzeń znajdują się Melita, młoda Niemka zatrudniona w sopockim hotelu, oraz jej przyjaciel Gustaw. Para bohaterów staje się świadkiem i uczestnikiem wydarzeń, które wykraczają poza klasyczną opowieść o zbrodni. To historia o władzy, propagandzie, strachu i wpływie systemu totalitarnego na zwykłych ludzi, często nieświadomie wikłanych w mechanizmy manipulacji.
Największą siłą tej powieści jest sposób prowadzenia narracji. Autorka buduje napięcie stopniowo, zmienia tempo i nastrój, tworząc przestrzeń zarówno dla dynamicznej akcji, jak i chwil refleksji. Każda scena ma znaczenie, każde słowo jest częścią większej układanki, w której nic nie jest oczywiste.
Książka oddaje atmosferę czasów wojny: duszną, niepokojącą i pełną niepewności. Pokazuje ludzi uwięzionych w rzeczywistości, gdzie każdy dzień może być walką o przetrwanie, a lojalność i prawda bywają najbardziej ryzykownymi wyborami.
To nie jest tylko kryminał. To opowieść o epoce, która wystawia ludzką moralność na najcięższe próby. Historia napisana z dbałością o szczegóły, z wyczuciem rytmu i głębokim zrozumieniem realiów, które już dawno minęły, ale wciąż potrafią uderzyć z siłą, której się nie zapomina.
Izabela Żukowska stworzyła powieść, która z pozoru może wydawać się dramatem morskim, jednak to tylko punkt wyjścia do znacznie głębszej opowieści. Choć pojawia się w niej motyw Titanica, a konkretnie próba nakręcenia filmu o jego katastrofie na pokładzie niemieckiego statku “Cap Arcona”, prawdziwy ciężar fabuły skupia się na zagadce kryminalnej rozgrywającej się w cieniu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Titanic zatonął dwa razy" - Izabela Żukowska
4/5 ⭐️
"Nóż prześlizgnął się między żebrami i ostrze znalazło się w samym środku jego ciała.
Nie rozumiał, co się stało. Przecież trzymał nóż, udało mu się do odebrać, więc nie mógł otrzymać nim kolejnego ciosu. Dopiero po sekundzie dotarło do niego, że musiał być drugi nóż, ukryty, czekający na swoją kolej, przygotowany wcześniej, gdyby ten pierwszy nie spełnił swojego zadania."
Widzę tytuł i myślę sobie.. przecież "Titanic" to mój ulubiony film! Muszę ją przeczytać!
Oczywiście nie patrzę na opis, bo po co 😂
Zaczynam czytać.. i to jest całkiem coś innego, niż myślałam że będzie na pierwszy rzut oka!
Czy to źle? Nie. A wręcz czuję się bardzo mile zaskoczona tą lekturą.
Autorka ma bardzo przyjemny sposób prowadzenia czytelnika przez książkę, chociaż sama fabuła przyjemna nie jest - w końcu mamy do czynienia z morderstwem.
Kryminał (tak, tym razem jestem pewna, że to kryminał 🤣),który wciąga w zasadzie od pierwszej strony - zdecydowanie takimi słowami bym ją opisała.
Rok 1942, Gdynia. W planie mamy kręcenie filmu, a kończy się morderstwem na planie zdjęciowym.
Dobrze, nie? Mi też się podoba 😈
I to było takie morderstwo, które opisane jest przez samą ofiarę. Towarzyszymy jej w ostatnich chwilach jej życia, a nawet walczymy z mordercą..
Przerażające, a zaraz cholernie dobrze napisane!
Czy odgadłam mordercę? Nie.
Ja jestem jeszcze za cienki bolek, jeśli chodzi o thrillery i kryminały, dlatego rzadko kiedy udaje mi się trafić z winnym 😂
Aczkolwiek podejrzeń miałam dużo, to już coś!
"- Jesteś taka sama jak ja. Myślałam, że nie jesteś, ale jesteś.
Melita odwróciła się ze złością.
- To dobrze! - krzyknęła za nią Klara. - Dzięki temu do czegoś dojdziesz!"
Co do bohaterów.. najbardziej polubiłam Melitę, pokojówkę, która znalazła zwłoki. Ale nie tylko, bo równie mocno podobało mi się, jak została wykreowana Klara.. I Gustaw!
Jeśli ktoś z was już czytał, to chętnie sobie o tym panu podyskutuję!
Mam problem z tą recenzją.. bo boję się walnąć spoilerem 😂
Styl pisania autorki jest świetny. Łatwy, przystępny, a jednocześnie trzeba się skupić przy czytaniu.
Na plus też wyszło budowanie napięcia. Według mnie, ten aspekt wyszedł wręcz idealnie 🔥
Czy to polecajka? Oczywiście!
Aczkolwiek myślę, że ktoś kto łyka kryminały, jak ja romanse, nie będzie bawił się AŻ TAK wybornie, jak ja.
Mroczna i trzymająca w napięciu do końca, polecam 🖤
"- To co jest prawdą? Powiedz mi, bo się gubię. Ty jesteś Żydem, ja jestem Polką, siedzimy w lesie we Freudental. Ja mówię tylko po niemiecku, ty pewnie też znasz ten jakiś wasz żydowski język. Co my tu robimy? A, i najważniejsze. Co z Kurtem Bodem?"
Współpraca reklamowa z @izabelazukowska_autorka
"Titanic zatonął dwa razy" - Izabela Żukowska
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to4/5 ⭐️
"Nóż prześlizgnął się między żebrami i ostrze znalazło się w samym środku jego ciała.
Nie rozumiał, co się stało. Przecież trzymał nóż, udało mu się do odebrać, więc nie mógł otrzymać nim kolejnego ciosu. Dopiero po sekundzie dotarło do niego, że musiał być drugi nóż, ukryty, czekający na swoją kolej, przygotowany...
O Titanicu, brytyjskim transatlantyku, słyszał chyba każdy. Olbrzymi statek parowy wyruszył 15 kwietnia 1912 roku w swój dziewiczy rejs. Jednak nie dane było mu dotrzeć do celu. Na swojej trasie zderzył się z górą lodową, która uszkodziła maszynę, przez co Titanic zatonął…
Ale czy to możliwe, aby Titanic zatonął dwa razy?
Przenieśmy się do roku 1942. W Gdyni okupowanej przez Niemców, nazywanej wtedy Gotenhafen, ekipa filmowa z Berlina rozpoczyna realizację swojego szalonego planu! „Cap Arcona”, statek zacumowany w porcie, zostaje przekształcony w „Titanica”, a reżyser rozpoczyna zdjęcia do filmu o najsłynniejszej morskiej tragedii. Brzmi zwyczajnie, prawda? W końcu tragedia transatlantyku, który osiadł na dnie była inspiracją dla wielu ludzi, ale jest coś, co czyni tą historię wyjątkową. Na planie filmowym zostaje zamordowany jeden z członków ekipy…
„Titanic zatonął dwa razy” to historia, w której fikcja literacka łączy się z autentycznymi wydarzeniami. W cieniu wojny zostaje popełnione morderstwo na planie filmowym, ale czy ujawnienie sprawy będzie takie proste? Każda podjęta decyzja w tamtych czasach może skończyć się źle w skutkach…
Opisana przez Izabelę Żukowską historia to nie tylko mrożące krew w żyłach morderstwo. To również obraz rozmaitych potyczek politycznych na tle walczących ludzi. To wizja manipulacji niewinnych, którzy czasami nieświadomie brali w tym wszystkim udział.
Akcja tej historii została genialne poprowadzona przez Autorkę. Jej narracja sprawia, że czytelnik po prostu przepada w tym szaleństwie. Napięcie rośnie i rośnie, po to by potem zwolnić, i tak w kółko. Genialne! W dodatku zakończenie można zaliczyć do grupy tych nieprzewidywalnych. Choćby człowiek wysilał wszystkie zwoje mózgowe to nie mam pewności, czy udałoby mu się trafić na rozwiązanie tej zagadki.
To historia, która dostarczy niesamowitych wrażeń.
O Titanicu, brytyjskim transatlantyku, słyszał chyba każdy. Olbrzymi statek parowy wyruszył 15 kwietnia 1912 roku w swój dziewiczy rejs. Jednak nie dane było mu dotrzeć do celu. Na swojej trasie zderzył się z górą lodową, która uszkodziła maszynę, przez co Titanic zatonął…
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle czy to możliwe, aby Titanic zatonął dwa razy?
Przenieśmy się do roku 1942. W Gdyni okupowanej...
Niektóre książki nie tylko opowiadają historię, one ją wywołują z zapomnienia, przywracają jej głos i pozwalają jej ponownie oddychać w wyobraźni czytelnika. „Titanic zatonął dwa razy” to właśnie taka opowieść. Zanurzona głęboko w mrokach historii, pulsująca napięciem kryminalnym i uderzająca świadomością, że to, co najbardziej nieprawdopodobne, mogło wydarzyć się naprawdę. To książka, która nie pozwala przejść obojętnie, która zostaje z czytelnikiem długo po zakończeniu ostatniej strony, niczym echo, które wciąż odbija się od zamglonych ścian portowego miasta, gdzie wojna nie tylko niszczy budynki, ale także wypacza ludzkie sumienia.
Już od pierwszych stron wiadomo, że to nie będzie zwykły kryminał. Nie jest to książka, którą można czytać jedynie dla zagadki, dla szukania mordercy, dla tej typowej gry w detektywa. Owszem, jest tu zbrodnia, są podejrzenia i niepewność. Jest napięcie, które rośnie z każdą stroną. Ale nad tym wszystkim unosi się coś więcej, duch epoki, ciężki, duszny i przytłaczający, w którym samo życie bywało aktem odwagi. W którym prawda nie miała już znaczenia, a człowieczeństwo zostało wystawione na próbę tak brutalną, że każdy gest współczucia urastał do rangi bohaterstwa.
Tym, co w tej książce robi największe wrażenie, jest sposób, w jaki autorka prowadzi narrację. To opowieść, która żyje własnym rytmem. Czasem gwałtownym i pełnym napięcia, czasem spokojnym, niemal lirycznym, ale nigdy nie traci z oczu tego, co najważniejsze, prawdy. Nie tej oficjalnej, zapisanej w raportach i kronikach, ale tej cichej, niepokojącej, obecnej w ludzkich spojrzeniach, w niedopowiedzianych gestach, w tym, co przemilczane. Autorka nie moralizuje, nie staje po żadnej stronie. Zamiast tego oddaje głos samym wydarzeniom, tym udokumentowanym i tym zrodzonym z wyobraźni, które razem tworzą przejmującą mozaikę.
Zbrodnia w tej książce to tylko początek. Jak błysk noża, rozcina rzeczywistość, zostawiając czytelnika z pytaniem kto i dlaczego? Ale szybko okazuje się, że odpowiedź nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Autorka zręcznie prowadzi nas przez labirynt mylnych tropów, sugestii i domysłów. Co więcej, robi to w sposób, który nie tylko buduje napięcie, ale też skłania do refleksji. Bo przecież każdy ma coś do ukrycia. Każdy ma swoje motywy. A w czasach, gdy życie ludzkie znaczyło mniej niż ideologia, granica między winą a niewinnością zacierała się niepokojąco łatwo.
To również opowieść o paradoksach, o tym, jak w jednym miejscu mogą się spotkać sztuka i śmierć, iluzja i cierpienie, propaganda i zbrodnia. Film o Titanicu, kręcony w okupowanej Gdyni, to przecież najbardziej groteskowy symbol tych czasów, epickie przedsięwzięcie w sercu wojennego piekła. I choć mogłoby się wydawać, że to jedynie ciekawostka historyczna, Żukowska pokazuje, że kryje się za tym coś znacznie głębszego. Bo kiedy iluzja staje się ważniejsza niż życie, świat staje się miejscem nie do poznania. I to właśnie ta refleksja pozostaje z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
„Titanic zatonął dwa razy” to literatura, która łączy to, co najlepsze w powieści kryminalnej, z tym, co najbardziej wartościowe w prozie historycznej. To książka, która bawi się konwencją, ale nigdy nie traci powagi. Która potrafi zaintrygować, poruszyć. To nie tylko fascynująca zagadka kryminalna, ale też przemyślana i głęboka refleksja nad mechanizmami propagandy, nad siłą fikcji, nad ceną prawdy i znaczeniem pamięci.
To powieść, która porusza. Nie tylko dlatego, że opowiada o morderstwie. Przede wszystkim dlatego, że zmusza do myślenia o tym, jak łatwo prawda może zostać zatopiona w oceanie kłamstw. I jak ważne jest, by nie pozwolić jej zatonąć po raz trzeci.
Niektóre książki nie tylko opowiadają historię, one ją wywołują z zapomnienia, przywracają jej głos i pozwalają jej ponownie oddychać w wyobraźni czytelnika. „Titanic zatonął dwa razy” to właśnie taka opowieść. Zanurzona głęboko w mrokach historii, pulsująca napięciem kryminalnym i uderzająca świadomością, że to, co najbardziej nieprawdopodobne, mogło wydarzyć się naprawdę....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wstępie warto zaznaczyć, że @izabelazukowska_autorka potrafi pisać i zachęcić swojego odbiorcę do odkrywania jej dzieła. „Titanic zatonął dwa razy” to bez dwóch zdań kryminał z krwi i kości, który według mnie trochę za mało ma w sobie tytułowego Titanica, za to nadrabia samą zbrodnią, która jest genialnie skonstruowana i poprowadzona.
Przenosimy się do roku 1942, do dzisiejszej Gdyni, nazywanej kiedyś przez Niemców Gotenhafen. Goebbels wpadł na świetny pomysł, żeby nagrać film, na miarę Hollywood. Ba! Owy film miał przebić wszystkie produkcje, czy tak się stało? Cóż… Na pewno nikt się nie spodziewał, że zamiast kręcenia filmu, każdy będzie podejrzany o zbrodnie. Ginie jeden z członków ekipy, bynajmniej nie z przyczyn naturalnych i tu zaczyna się cała zabawa.
Ta książka rozpoczyna się mocno. Nawet bardzo mocno. Mamy opisany moment morderstwa z zimną krwią. Wszystko widzimy oczyma samej ofiary. Już to sprawiło, że miałam ochotę zobaczyć jak to wszystko potoczyło się dalej i kto jest winny. Mordercę znalazłam na pięćdziesiątej stronie. Oczywiście dalsza część książki mówiła, że to nie może być prawda, wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły, że to nie ta osoba. Ja jednak miałam przeczucie. Czy było ono słuszne? Oczywiście! Jednak nie spodziewałam się ani trochę tego, jak autorka poprowadzi całą akcję. Należą jej się za to wielkie brawa! Takiego rozwiązania zagadki się nie spodziewałam.
Od samego początku spodobała mi się postać Melity, Niemki, która była pokojówką w sopockim Kasino-Hotel, w którym doszło do zabójstwa. W tym hotelu mieszkała ekipa filmowa i pech, a może szczęście chciał, żeby dziewczyna poznała Klarę, która pomogła jej dostać się na plan filmowy, a może i coś więcej? Może kiedyś sama zostanie gwiazdą? Melita to wyjątkowa osoba, która miała pecha i znalazła zwłoki. Na szczęście może liczyć na pomoc najbliższych, a przede wszystkim swojego przyjaciela Gustawa.
W tym tytule nie zabrakło tajemnic, intryg, a sama zbrodnia dostarcza wielu wrażeń. Wielki plus również za wątki poboczne, które ukazywały życie w tamtych czasach, życie filmowców, gwiazd kina, a także ekipy filmowej. Ja jestem na tak, czytajcie!
Na wstępie warto zaznaczyć, że @izabelazukowska_autorka potrafi pisać i zachęcić swojego odbiorcę do odkrywania jej dzieła. „Titanic zatonął dwa razy” to bez dwóch zdań kryminał z krwi i kości, który według mnie trochę za mało ma w sobie tytułowego Titanica, za to nadrabia samą zbrodnią, która jest genialnie skonstruowana i poprowadzona.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzenosimy się do roku 1942, do...
Pierwsze spotkanie z autorką — i od razu zachwyt. Kryminał z tłem II wojny światowej, oparty na prawdziwej, mało znanej historii. Mroczny klimat, świetnie oddane realia, zbrodnia w cieniu propagandy.
✨ W środku:
• śledztwo w wojennych czasach
• szalony filmowy projekt Goebbelsa
• autentyczne miejsca i postacie
• gęste napięcie od początku do końca
Polecam każdemu, kto lubi kryminały z historią — ta książka zostaje w głowie na długo.
Pierwsze spotkanie z autorką — i od razu zachwyt. Kryminał z tłem II wojny światowej, oparty na prawdziwej, mało znanej historii. Mroczny klimat, świetnie oddane realia, zbrodnia w cieniu propagandy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to✨ W środku:
• śledztwo w wojennych czasach
• szalony filmowy projekt Goebbelsa
• autentyczne miejsca i postacie
• gęste napięcie od początku do końca
Polecam każdemu, kto...