Camino. Opowieść wędrowna
Ta książka powstawała w drodze – w schroniskach i barach, w cieniu drzew i chwilach przerw u studni. Jest zapisem podróży do Santiago de Compostela. Nie jest książką o religii, choć trudno nie otrzeć się o Absolut na szlaku, którym od tysiąca lat podążają pokutnicy. To opowieść o wydeptywaniu własnej drogi w świecie, który nie wierzy w Boga, ale ufa horoskopom, jodze i ceremoniom kakao. Grzegorz Kapla spotyka na Camino wierzących i takich, co idą dla sportu. Niektórzy dźwigają ze sobą jakieś prośby albo wdzięczność, idą przeżyć przygodę, schudnąć, poznać kogoś, zapomnieć o kimś lub odnaleźć samego siebie.
J.W. Goethe pisał, że Droga św. Jakuba „zbudowała europejską wspólnotę”, a w 1987 roku, kiedy Rada Europy stworzyła kategorię Europejskiego Szlaku Kulturowego, Camino uzyskała ten zaszczytny tytuł jako pierwsza.
Ci, którzy nią szli, mówią, że nauczyli się czytać znaki. Czasami, że dała im to, czego potrzebowali. Jeśli byliście już w drodze do Santiago, odnajdziecie tu własne ślady. Jeśli nie, to dobry sposób, by wreszcie wyruszyć.
Kup Camino. Opowieść wędrowna w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Camino. Opowieść wędrowna
Poznaj innych czytelników
194 użytkowników ma tytuł Camino. Opowieść wędrowna na półkach głównych- Przeczytane 96
- Chcę przeczytać 94
- Teraz czytam 4
- Posiadam 14
- 2025 10
- 2026 2
- Audiobooki 2
- Camino 1
- Ebook 1
- ✔ 2025 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Camino. Opowieść wędrowna
Nie do końca wiem, co myśleć o tej książce 😅 Ma całkiem wysoką ocenę, więc prawdopodobnie jest naprawdę dobrą pozycją, jednak do mnie jakoś zupełnie nie przemówiła. Być może to kwestia słuchania jej w wersji audiobooka, ale praktycznie nic mi z niej nie zostało… Wysłuchana i trochę zapomniana, a piszę tę opinię zaledwie dzień po jej skończeniu.
Może zacznę od tego, że autor przeszedł Camino dwa razy - pierwszy raz "wtedy" z przyjacielem, a drugi "teraz" z córką. I już samo to wprowadzało u mnie spory zamęt. Przeplatanie obu pielgrzymek sprawiało, że często nie byłam pewna, o której podróży akurat słucham. Oczywiście, gdy autor opowiadał o samej wędrówce, wspominał, kto mu towarzyszy, jednak w momentach bardziej refleksyjnych łatwo się gubiłam.
Mam wrażenie, że podczas pierwszej drogi szedł trochę bez konkretnego celu, natomiast druga była już naznaczona jego osobistymi ranami i złamanym sercem, choć przyznam, że nie mam co do tego pełnej pewności. Jak wspomniałam wcześniej, momentami trudno było mi rozróżnić, o której pielgrzymce akurat mówi.
Zapadło mi w pamięć, że podczas wędrówki z przyjacielem było sporo wina oraz zwiedzania kapliczek i miejscowości na trasie. Z kolei droga z córką wydawała się bardziej skupiona na ludziach spotykanych po drodze. A przynajmniej takie odniosłam wrażenie - możliwe jednak, że znów pomieszałam obie historie 😅
Myślę, że dla osób planujących własne Camino książka może być pomocna przy organizowaniu szlaku. Autor wspomina wiele miejsc i zabytków, które odwiedził podczas drogi. Niestety, słuchając audiobooka, zupełnie nie zapamiętałam, którymi trasami szedł. Przy planowaniu własnej pielgrzymki chyba lepiej sprawdzi się wersja papierowa albo ebook, żeby móc zanotować interesujące nazwy i miejsca.
Jako audiobook książka jest przyjemna w odbiorze, ale raczej średnio sprawdzi się jako "przewodnik". Być może lepiej potraktować ją jako inspirację i odpowiedź na pytanie, czy w ogóle warto wyruszyć na Camino. 😉
Dla mnie książka była bardziej informacyjna i wyniosłam z niej pewne fakty, ale jako opowieść mnie nie porwała.
Nie do końca wiem, co myśleć o tej książce 😅 Ma całkiem wysoką ocenę, więc prawdopodobnie jest naprawdę dobrą pozycją, jednak do mnie jakoś zupełnie nie przemówiła. Być może to kwestia słuchania jej w wersji audiobooka, ale praktycznie nic mi z niej nie zostało… Wysłuchana i trochę zapomniana, a piszę tę opinię zaledwie dzień po jej skończeniu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże zacznę od tego, że autor...
„Camino. Opowieść wędrowna” to książka, która funkcjonuje trochę w dwóch wymiarach.
Pierwszy z nich to klasyczna relacja z przejścia Drogi Świętego Jakuba. Autor opisuje swoje dwie wędrówki szlakiem Camino – pojawiają się miejscowości, zabytki, spotkania z ludźmi oraz codzienność długodystansowego marszu przez Hiszpanię. Tych opisów jest naprawdę sporo i momentami miałem wrażenie, że nazw własnych i szczegółów z trasy jest więcej niż jestem w stanie zapamiętać.
Drugi wymiar książki to bardziej osobiste refleksje autora – dotyczące sensu życia, przemijania, śmierci oraz prób odnalezienia samego siebie podczas drogi. Ten element może być dla wielu czytelników najciekawszy, bo pojawia się tu kilka naprawdę mocnych i trafnych przemyśleń.
Mam jednak wrażenie, że książka najmocniej trafi do osób, które planują przejść Camino albo są bardzo zainteresowane samym szlakiem. Wtedy szczegółowe opisy miejsc i doświadczeń mogą być ogromnym atutem i rodzajem wstępu do własnej wędrówki.
Dla mnie same relacje z drogi były momentami zbyt szczegółowe. Co więcej, paradoksalnie książka raczej utwierdziła mnie w przekonaniu, że Camino nie jest dla mnie. Sam chodziłem długodystansowe szlaki i wiem, jak wygląda wielodniowa wędrówka – a wizja ciągłego spotykania ludzi i wspólnego marszu raczej mnie nie przekonuje.
Autor momentami bardzo wyraźnie zaznacza też swoje osobiste opinie na różne tematy, z którymi nie zawsze się zgadzałem.
Nie zmienia to jednak faktu, że w książce można znaleźć kilka naprawdę ciekawych cytatów i fragmentów skłaniających do refleksji.
Być może to po prostu kwestia momentu w życiu czytelnika – mam wrażenie, że dla wielu osób ta książka może być znacznie bardziej poruszająca.
„Camino. Opowieść wędrowna” to książka, która funkcjonuje trochę w dwóch wymiarach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwszy z nich to klasyczna relacja z przejścia Drogi Świętego Jakuba. Autor opisuje swoje dwie wędrówki szlakiem Camino – pojawiają się miejscowości, zabytki, spotkania z ludźmi oraz codzienność długodystansowego marszu przez Hiszpanię. Tych opisów jest naprawdę sporo i momentami miałem...
Super oddaje klimat camino tylko szybko się kończy .
Super oddaje klimat camino tylko szybko się kończy .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSantiago de Compostela jest jednym z trzech największych centrów pielgrzymkowych. Nieustannie przybywają tam pielgrzymi z całego świata, do Katedry z grobem świętego Jakuba Apostoła, to szlak Camino de Santiago.
Grzegorz Kapla odbył taką drogę dwukrotnie, po raz pierwszym ze śmiertelnie chorym przyjacielem, za drugim razem z córką z którą utracił bliższy kontakt.
Z przeżyć i obrazów w czasie pielgrzymki powstał bardzo ciekawy reportaż, opowieść drogi opisująca odczucia, poznane zabytki, zazwyczaj sakralne, miejsca w których zatrzymywał się Autor, poznani ludzie, ich wspólne rozmowy oraz trudy wędrówki.
Fenomen Drogi, przejścia ponad osiemset kilometrów zmagając się z przeciwnościami fizycznymi, zdrowotnymi i atmosferycznymi. Autor zmagając się ze swoimi dolegliwościami, bezsennością wytycza sobie kolejne odcinki trasy w prażącym upale, komentując jednocześnie, co spotyka po drodze.
Ciekawe są spostrzeżenia co do pielgrzymowania dawniej a dzisiaj, gdzie zamożni ludzie traktują Camino jak wycieczkę turystyczną, rezerwując sobie miejsca noclegowe i posiłki w hotelach, czy też przejazd autokarami przez niektóre odcinki.
Santiago de Compostela jest jednym z trzech największych centrów pielgrzymkowych. Nieustannie przybywają tam pielgrzymi z całego świata, do Katedry z grobem świętego Jakuba Apostoła, to szlak Camino de Santiago.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrzegorz Kapla odbył taką drogę dwukrotnie, po raz pierwszym ze śmiertelnie chorym przyjacielem, za drugim razem z córką z którą utracił bliższy kontakt.
Z...
Bardzo ciekawie napisana książka o Camino
Bardzo ciekawie napisana książka o Camino
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka niby szczera, ale nie do końca. Wielka szkoda, że zdjęcia nie współgrały z tym, co autor akurat opisywał. Kilka razy zastanawiałam się, czy by jej nie rzucić. Ostatnie strony były ciekawsze, być może dlatego że autor pielgrzymował już sam i miał więcej czasu do przemyśleń?
Książka niby szczera, ale nie do końca. Wielka szkoda, że zdjęcia nie współgrały z tym, co autor akurat opisywał. Kilka razy zastanawiałam się, czy by jej nie rzucić. Ostatnie strony były ciekawsze, być może dlatego że autor pielgrzymował już sam i miał więcej czasu do przemyśleń?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzlowiek jest mocny świadomością celu. To zdanie przeczytałem, czy usłyszałem kiedyś w którejś homilii Jana Pawła II. Nie pamiętam kontekstu tej wypowiedzi. Jednak to co było integralne dla wszystkich wyjazdów-pielgrzymek papieża to właśnie jasno określony cel tych przedsięwzięć.
Tutaj też jest jasny cel w tych rozważaniach, relacjach, ale teologia tych wydarzeń daje więcej wątpliwości niż jakiegoś ugruntowania. W sensie czlowiek z chaosem w środku bierze go ze sobą na każdą drogę, wypad i mu się ulewa od czasu do czasu.
Kolejny aspekt to tez psychologia tego marszu. Pierwszy punkt to bezsenność. Autor mówi o niej jak o stałym towarzyszu, z którym idzie jak ze znanym sobie druhem. Dla mnie bezsenność zawsze jest swego rodzaju sos podświadomości, która próbuje nas przed czymś uchronić. Kolejna sprawa to podejście do relacji z córką. No nie moje klimaty. Osobiście uważam, że takie rzeczy to na codzień się układa a świąteczne próby nie maja sensu żadnego. Ale to moje zdanie.
Ostatnia rzecz to pytanie z zakresu filozofii religii? Po co czlowiek nie religijny idzie na pielgrzymkę? Włóczęgę? Biegun, szczyt gór, ok, ale to nie była trasa tego typu. Ja wiem. Znam opowieść o trasie Santiago i rozumiem, że ktoś szuka czegoś, jakiegoś Boga po omacku. Ale On jest. On się objawił. Inna rzeczą i to nie na to miejsce jest opór i wiara w mówiący z naszego serca grzech. Tak można się bawić do końca życia i szukać pielgrzymek bez Boga, modlitw bez wiary i miłości bez poświęcenia. Tylko po co?
Czlowiek jest mocny świadomością celu. To zdanie przeczytałem, czy usłyszałem kiedyś w którejś homilii Jana Pawła II. Nie pamiętam kontekstu tej wypowiedzi. Jednak to co było integralne dla wszystkich wyjazdów-pielgrzymek papieża to właśnie jasno określony cel tych przedsięwzięć.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTutaj też jest jasny cel w tych rozważaniach, relacjach, ale teologia tych wydarzeń daje...
Bardzo rzadko wystawiam opinię książkom, których nie skończyłam, natomiast w tym przypadku wiem, że przez nią nie przebrnę, bo najzwyczajniej szkoda mi czasu :D
Książka opowiada o dwóch wędrówkach przez szlak Camino.
Tutaj pragnę zaznaczyć- dla wszystkich osób, które sięgając po tę książkę i mają nadzieję wyciągnąć jakaś naukę, że tego nie dostaniecie.
Autor po prostu opisuje co go spotkało na drodze. Tutaj ktoś go zaprosił na jedzenie, tam siedział przed sklepem czekając aż przyjedzie dostawa świeżego chleba.
Jak sam zaznacza (wiele razy) nie chce opisywać żadnych uczuć, bądź przemyśleń, które ta wędrówka przyniosła, "bo to prywatne". Całkowicie rozumiem, każdy ma do tego prawo, ale mimo wszystko takie "zatrzymywanie dla siebie" przemyśleń/nauk trochę mnie zawiodło, bo właśnie tego oczekiwałam sięgając po tę książkę. Nie chodzi mi o opisywanie myśli związanych z ciężkimi sytuacjami życia prywatnego, tylko o coś, co mogło by nas zainspirować, popchnąć do myśli "Ja też chce przeżyć taka wędrówkę". Nieststy, autor mocno "chroni" swoją prywatność ale z drugiej strony przez całą książkę (a przynajmniej do momentu kiedy odpuściłam jej czytanie) jojczy na nieudane życiowe miłości i problemy, które go spotkały. Strasznie było to męczące, bo czytając kolejny raz o tym, że "wszystkie kobiety, które mnie kochały teraz się nie odzywają " to takie atencyjne błaganie o poklepanie po plecach.
Ale to nie jedyny problem tej książki. Od samego początku poruszany jest temat alkoholu w bardzo niepokojących ilościach.
Gdyby ktoś mnie zapytał o czym jest książka, zamiast odpowiedzieć "jest to opowieść wędrowna", powiedziałabym "jest to opowieść alkoholika wychodzącego na szlak". Nie mówię, że tak jest, natomiast książka bardzo stara się, żebyśmy właśnie taki wniosek wyciągnęli.
Jest mi bardzo przykro, bo wybrałam tę książkę z nadzieją na przyjemną lekturę o przygodzie zwykłego człowieka, który chce wyciągnąć coś więcej ze swojego życia niż tylko zwykłą egzystencję.
A! I ostatnia uwaga! ZDJĘCIA!
W książce jest bardzo dużo zdjęć na 1-2 całe strony. Bardzo doceniam, gdy w książkach pojawiają się zdjęcia, które pozwalają Nam zapoznać się z tym, jak wyglądała natura podczas przygód, ale tutaj? Miałam odczucie, że to takie zapychacze kompletnie niezwiązane z tym, co właśnie czytam. Ot - walne sobię zdjęcie góry, a co.
Poza tym, zdjęcia są czarno-białe i niektóre zrobiony w ten sposób, że dosłownie nie wiecie na co patrzycie.
Wiem, że jest to typ książki, który wiele osób pokocha, ale jestem też pewna, że są osoby, które są mocno zawiedzione.
Na koniec dodam, że rzadko piszę opinię do książek, które mi się nie podobały, ale tutaj postanowiłam nie gryźć się w język.
Nie czytałam innych pozycji autora, ale wiem, że po nie nie sięgnę.
Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili czas na przeczytanie tej opinii, bo krótka nie jest.
<3
Bardzo rzadko wystawiam opinię książkom, których nie skończyłam, natomiast w tym przypadku wiem, że przez nią nie przebrnę, bo najzwyczajniej szkoda mi czasu :D
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opowiada o dwóch wędrówkach przez szlak Camino.
Tutaj pragnę zaznaczyć- dla wszystkich osób, które sięgając po tę książkę i mają nadzieję wyciągnąć jakaś naukę, że tego nie dostaniecie.
Autor po prostu...
Autor pokrótce opisuje swoje dwie pielgrzymki do Santiago de Compostella. Mamy sporo o zabytkach i architekturze, a trochę o ogólnych przemyśleniach na temat życia. Ale dla mnie to niestety trochę taka książka o niczym, bo żadna z tych warstw nie jest ani zbyt ciekawa ani oryginalna. Ot, taki dziennik autora, który przyjemnie mu będzie poczytać za kilkanaście lat. Postronny czytelnik raczej będzie odczuwał znużenie. Niepokojące są też ilości alkoholu, które autor spożywa w trakcie tej duchowej podróży, bo każdy dzień musi się zakończyć winem lub przynajmniej chłodnym browarem. Trudno nie zastanawiać się czy to pielgrzymka w poszukiwaniu siebie czy alkoholowa eskapada.
Autor pokrótce opisuje swoje dwie pielgrzymki do Santiago de Compostella. Mamy sporo o zabytkach i architekturze, a trochę o ogólnych przemyśleniach na temat życia. Ale dla mnie to niestety trochę taka książka o niczym, bo żadna z tych warstw nie jest ani zbyt ciekawa ani oryginalna. Ot, taki dziennik autora, który przyjemnie mu będzie poczytać za kilkanaście lat. Postronny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie typową relacją z podróży ani przewodnikiem po szlaku Camino de Santiago. To raczej spokojna, refleksyjna opowieść o drodze jako metaforze życia. Autor wędruje nie tylko szlakiem, ale też przez własne myśli, emocje i wspomnienia. W prostych słowach, bez nadęcia, opowiada o samotności, przypadkowych spotkaniach z innymi pielgrzymami, bólu fizycznym i duchowym, a także o chwilach, które zmieniają sposób patrzenia na świat.
Autor pokazuje, że Camino to doświadczenie, które każdy przeżywa inaczej. Jedni idą z powodów religijnych, inni z potrzeby ucieczki, a jeszcze inni – bo chcą coś zrozumieć albo po prostu się zatrzymać.
To książka dla tych, którzy szukają nie tylko przygody, ale też sensu. Prosta w formie, ale bogata w treść – zostaje z czytelnikiem na dłużej.
Książka nie typową relacją z podróży ani przewodnikiem po szlaku Camino de Santiago. To raczej spokojna, refleksyjna opowieść o drodze jako metaforze życia. Autor wędruje nie tylko szlakiem, ale też przez własne myśli, emocje i wspomnienia. W prostych słowach, bez nadęcia, opowiada o samotności, przypadkowych spotkaniach z innymi pielgrzymami, bólu fizycznym i duchowym, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to