Ktoś tak blisko

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Tulpa (tom 1)
- Seria:
- Wielkie litery
- Data wydania:
- 2025-02-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-05
- Liczba stron:
- 450
- Czas czytania
- 7 godz. 30 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367837248
Tulpa – równoległa osobowość, którą wyróżnia samoświadomość oraz niezależność od osoby, która wykreowała ją w swoim umyśle. Bywa określana jako „wymyślony przyjaciel”, jednak w miarę rozwoju zaczyna podejmować własne decyzje oraz wysnuwać samodzielne wnioski.
Jacek jest początkującym literatem. Tworzy w cieniu utalentowanego brata, Mariusza Tylka – uznanego autora kryminałów, założyciela krakowskiej grupy pisarskiej, który w niewyjaśnionych okolicznościach został zamordowany we własnym domu. W drugą rocznicę śmierci Mariusza życie tracą dwie osoby. Co zastanawiające… zostają zamordowane w sposób opisany w książkach stworzonych przez członków pisarskiego stowarzyszenia. Jedną z ofiar jest partnerka Jacka, drugą znajoma jego brata. Śledztwo w sprawie śmierci poczytnego pisarza zostaje wznowione i rozszerzone o nowe wątki. Prowadzą je inspektor Biernacki i prokurator Świetlik. Panowie się nie lubią, a ich konflikt wpływa na nieskuteczny przebieg dochodzenia. Jacek na własną rękę usiłuje odkryć prawdę. Wspiera go detektyw Robert Kortz – wymyślony bohater książki Tylka, który staje się jego alter ego, a z czasem… niezależną jaźnią.
"Z całą odpowiedzialnością i pełnym przekonaniem twierdzę, że to jedna z najlepszych powieści, jakie czytałem w ostatnim czasie. Ujął mnie ten porządnie skrojony, stylowy i nieoczywisty kryminał, napisany ze swadą, lekkim i równocześnie potoczystym, czasem ciętym językiem. Kapitalnie poprowadzona fabuła i wyraziści bohaterowie, nawet ci z dalszego planu. Autor porządnie odrobił zadanie domowe, jeśli chodzi o realia policyjno-prokuratorskie, co też nie jest bez znaczenia. Świetna robota, dobra zabawa: ta historia na tle wielu, które dane mi było poznać, jest jak złota rybka w stawie pełnym karpi. Polecam z całego serca." - Marek Stelar.
Książka uzyskała tytuł Najlepsza Książka na wiosnę 2024 wg jury serwisu granice.pl.
Kup Ktoś tak blisko w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ktoś tak blisko
Poznaj innych czytelników
151 użytkowników ma tytuł Ktoś tak blisko na półkach głównych- Przeczytane 83
- Chcę przeczytać 65
- Teraz czytam 3
- Posiadam 18
- 2024 6
- Audiobook 3
- Kryminał 2
- Egzemplarz recenzencki 2
- Legimi audio 1
- 2025 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ktoś tak blisko
W sytuacji kryzysowej ludzie pokazują prawdziwe oblicze. Wydaje ci się że masz przyjaciół a później się okazuje, że są nimi tylko wtedy gdy sami czegoś potrzebują, albo kasę albo zwykłego wyżalenia się.





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ktoś tak blisko
Wojciech Wolnicki tworzy takie historie, które zdecydowanie zapadają mi w pamięci. Jestem ogromną fanką jego cyklu o Dwuświecie (i będę to powtarzać do znudzenia),ale i powieści Uznanie, która to okazała się... naprawdę fascynująca. Z ekscytacją więc zabrałam się za lekturę pierwszego tomu nowego cyklu – tym razem w odsłonie bardziej kryminalnej. Czy historia zachwyciła mnie równie mocno, co poprzednie? O tym w recenzji poniżej.
Jacek jest początkującym pisarzem. Tworzy swoje własne historie, choć żyje w cieniu brata – Mariusza Tylka, któremu to udało się wydać już kilka utworów. Co więcej, mężczyzna jest założycielem grupy pisarskiej, do której należy jeszcze kilkoro innych autorów. W drugą rocznicę śmierci Mariusza życie tracą dwie osoby. Co zastanawiające — śmierć ponoszą w sposób opisany właśnie w książkach zmarłego pisarza. Czy to tylko przypadek, czy też ktoś postanawia naśladować książkowych bohaterów? Śledztwo w sprawie śmierci Mariusza zostaje wznowione i jest badane pod kątem nowych wydarzeń. Czy policjantom uda się odkryć, kto tak naprawdę stoi za tymi wszystkimi zbrodniami?
Zaczynając lekturę tej powieści, nastawiona byłam bardzo optymistycznie. Muszę przyznać, że potrzebowałam takiego rasowego kryminału, który mnie wciągnie i sprawi, że będę w stanie myśleć tylko i wyłącznie o czytanej historii. Początek okazał się jednak dosyć specyficzny, żeby nie powiedzieć po prostu – trudny. Dość ciężko wchodziło mi się w tę fabułę, aczkolwiek wiedziałam, że to wszystko będzie mnie prowadziło do zaskakującego finału, jak to tylko autor potrafi poczynić.
Głównym bohaterem powieści jest Jacek Tylek, którego ciężko mi było polubić. Z jednej strony współczułam mu, z powodu utraty brata, a także całego zamieszania, jakie powstało wokół niego, ale z drugiej strony... irytował mnie swoim zachowaniem, które momentami było po prostu nie na miejscu i wcale się nie dziwię, że moje początkowe podejrzenia padły właśnie na niego. Muszę jednocześnie przyznać, że kreacja tego bohatera wyszła autorowi bardzo dobrze, choć nie jest to dla mnie zaskoczenie. Zdążyłam się już przekonać, że Wojciech Wolnicki umiejętnie konstruuje swoich bohaterów pod kątem psychologicznym i za ich pomocą sprawia, że czytelnik sam już nie wie, kto jest tutaj dobrym charakterem, a kto tym złym.
Nie chciałabym zdradzać za wiele z fabuły, ponieważ historia ta jest tak rozbudowana, a jednocześnie momentami tak zawiła, że zdradzenie chociażby kawałeczka mogłoby odebrać całą ekscytację z odkrywania kolejnych kart powieści. Choć początkowo powieść czytało mi się ciężko, to z czasem zaczęłam doceniać to, w jaki sposób autor poprowadził tutaj akcję i to, na jakie miny wpakowywał swoich bohaterów. Chyba że to oni sami tam się pchali? No cóż, odpowiedzi mogłyby okazać się zaskakujące.
Do gustu przypadł mi wątek dotyczący Jacka oraz jego twórczości i tego, co siedzi mu głęboko w głowie. Były to fragmenty, które przyciągały mnie do siebie najmocniej i które po prostu sprawiały, że musiałam się bardzo mocno skupić, by chociaż spróbować rozszyfrować, jaka jest prawda. Doceniam to jako odbiorca i myślę, że spodoba się to większej ilości osób.
Wojciech Wolnicki ma bardzo dobre pióro, o czym już pisałam kilka razy, ale uważam, że warto to powtarzać. To autor, który ma wiele do zaoferowania i umiejętnie przeskakuje z gatunku na gatunek, za każdym razem mnie do siebie przyciągając i pozytywnie zaskakując. Ktoś tak blisko to kryminał, który nie jest najłatwiejszy w odbiorze, ale uwierzcie mi – warto go poznać i dać mu szansę.
Jeżeli poszukujecie książki, która będzie wymagała od Was większego skupienia, ale całkowicie Wam to wynagrodzi swoimi zwrotami akcji oraz zakończeniem — to ten tytuł powinien się znaleźć na Waszej liście z książkami do przeczytania.
Wojciech Wolnicki tworzy takie historie, które zdecydowanie zapadają mi w pamięci. Jestem ogromną fanką jego cyklu o Dwuświecie (i będę to powtarzać do znudzenia),ale i powieści Uznanie, która to okazała się... naprawdę fascynująca. Z ekscytacją więc zabrałam się za lekturę pierwszego tomu nowego cyklu – tym razem w odsłonie bardziej kryminalnej. Czy historia zachwyciła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo śmierci brata Jacka znanego polskiego pisarza kryminałów zaczynają się pojawiać kolejne morderstwa, czy wszystkie one są powiązane właśnie z nim? Co je łączy? Oraz dlaczego Jacek siedzi w nich po same uszy?
Jak już wiem autor stoi ludźmi i relacjami między nimi i tu znów to pokazał niemal w mistrzowski sposób stworzył bohaterów wielo wymiarowych, pełnych sprzeczności i barwnych.
Sam sposób prowadzenia narracji jest wyjątkowy ponieważ już na początku dowiadujemy się że nasz główny bohater Jacek Tylka ma swojego rodzaju osobowość wieloraką co fajnie buduje dialogi często przełamując napięcie i daje czytelnikowi odpocząć od akcji, przez co ma czas do oddechu i przyswojenia informacji.
Rozwój akcji jest fajnie stopniowany budując napięcie do tego wiele wątków w śledztwie świetnie wprowadza w czytelnika w konsternacjie i zmusza do myślenia.
Teraz minusy jak dla mnie rozwiązanie kto jest mordercą zajęło mi bardzo mało czasu można rzec że zaraz po pojawieniu się tej postaci, ale za to motyw i wiele aspektów z tym że morduje było miłym zaskoczeniem ale tu jak już pisałem autor potrafi pisać postacie. Kolejny to główny bohater jednym słowem był głupi, ale wiem że miał być taki stworzony i dlatego go akceptuję jako ta przysłowiową cipę.
W skrycie bardzo dobra książka fajnie się czyta i daje frajdę .
Po śmierci brata Jacka znanego polskiego pisarza kryminałów zaczynają się pojawiać kolejne morderstwa, czy wszystkie one są powiązane właśnie z nim? Co je łączy? Oraz dlaczego Jacek siedzi w nich po same uszy?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak już wiem autor stoi ludźmi i relacjami między nimi i tu znów to pokazał niemal w mistrzowski sposób stworzył bohaterów wielo wymiarowych, pełnych sprzeczności i...
„Tulpa – równoległa osobowość, którą wyróżnia samoświadomość oraz niezależność od osoby, która wykreowała ją w swoim umyśle. Bywa określana jako »wymyślony przyjaciel«, jednak w miarę rozwoju zaczyna podejmować własne decyzje oraz wysnuwać samodzielne wnioski”[1]
„Tulpa” to również tytuł cyklu kryminalnego, którego autorem jest Wojciech Wolnicki, tworzący do tej pory pod pseudonimem W. & W. Gregory. Spotkamy w nim bardzo ciekawego detektywa, który jest owym alter ego. Robert Kortz, bo o nim mowa, to szykowny, bystry gentleman. Nie ma ciała, ale chętnie komentuje świat, który go otacza. Będzie on musiał wesprzeć swojego twórcę, wokół którego zaczynają ginąć ludzie. Ten twórca nazywa się Jacek Tylek i aspiruje na pisarza. Co prawda jeszcze nikt nie zainteresował się jego powieściami, ale on się nie zraża i tworzy kolejne konspekty i teksty. Jacek miał brata, Mariusza, który – w przeciwieństwie do niego – odniósł sukces jako autor kryminałów. To właśnie zabójstwo – dodać muszę, że spektakularne – Mariusza jest początkiem tej makabrycznej serii. Kolejne morderstwa sprawiają, że jego znajomi zaczynają się bać o swoje życie. Co ciekawe są one odzwierciedleniami scen z książek, a nie wszystkie z nich zostały wydane.
Oczy czytelnika kierują się w stronę Jacka. No, facet nie wzbudza zaufania. Otacza go jakaś „niechlujna” energia, co zapewne ma równoważyć Robert Kortz. Co więcej Jacek co jakiś czas „odpływa”. Do tego stopnia, że nie pamięta, co się wokół niego dzieje i nie ma wspomnień z czasu kiedy dokonano morderstw. A wiemy, że ma on nieokiełzaną wyobraźnię, a w jego książkach pojawiają się też wymyślne zabójstwa. Sam bohater twierdzi, że jest niewinny. Że nie miał motywów i nie byłby w stanie zabić. Jego alter ego motywuje go do prywatnego śledztwa.
W kryminale „Ktoś tak blisko” spodobały mi się dwa elementy: klimat i narracja. Wojciech Wolnicki opowiada tę historię z kilku płaszczyzn, pokazuje różne punkty widzenia, a najciekawszym narratorem jest ten, który tak naprawdę nie istnieje, czyli Robert Kortz. Niby komentuje wydarzenia „zza kulis”, ale bierze też w nich czynny udział. Na pochwałę zasługuje to, że autor sprawnie rozróżnił, kiedy głos ma Jacek Tylek, a kiedy jego tulpa.
Zwróćcie uwagę na czarno-czerwoną okładkę książki. Idealnie pasuje ona do jej atmosfery. Mrocznej, barowej, osnutej papierosowym dymem. Jednak powieści nie można odmówić dobrego tempa i zwrotów akcji. Wolnickiemu wyszło coś niepowtarzalnego, coś nie do podrobienia. Odmalował przyziemne sprawy, ludzkich bohaterów pełnych wad w ciekawych, filmowych kolorach. A niekonwencjonalne zbrodnie, wyjęte wprost z powieści kryminalnych jeszcze dodają fabule smaczku.
Co mi się nie podoba to nazwisko bohaterów. Dla przypomnienia: Mariusz i Jacek Tylek. Ja jestem matką małych dzieci, które non stop śmieją się z pierdów, kupek i pupek. Moja głowa jest od tego przegrzana i mimowolnie przemieniała L na Ł, co odbierało całej historii powagi.
Przeglądam to co napisałam o książce „Ktoś tak blisko” i chyba nie mam nic więcej do dodania. Wojciech Wolnicki miał świetny pomysł z wprowadzeniem aktywnego alter ego. Takie elementy nadają historii niepewności i robią przyjemny mętlik w głowie czytelnika. Do tego kryminał jego autorstwa jest wyjątkowo klimatyczny, a dzięki temu nie do zapomnienia.
[1] Wojciech Wolnicki, "Ktoś tak blisko", wyd. Opener, Stanica 2024, okładka.
„Tulpa – równoległa osobowość, którą wyróżnia samoświadomość oraz niezależność od osoby, która wykreowała ją w swoim umyśle. Bywa określana jako »wymyślony przyjaciel«, jednak w miarę rozwoju zaczyna podejmować własne decyzje oraz wysnuwać samodzielne wnioski”[1]
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Tulpa” to również tytuł cyklu kryminalnego, którego autorem jest Wojciech Wolnicki, tworzący do tej pory pod...
To trzecia książka autora, którą miałam przyjemność przeczytać i kolejna, którą wam polecam. Każda z nich to zupełnie inny gatunek, kompletnie inna historia, za to tak samo dobra rozrywka. Pan Wolnicki potrafi uderzyć w emocje, napisać dobry sci-fi, ale też napisał świetną powieść kryminalną.
Główny bohater tej powieści to Jacek Tylek, z zacięciem pisarskim. (Nie mogłam przekonać się do tego nazwiska, ciągle widziałam kreseczkę w "l" i w tylku mam, że autor tak sobie nazwał swojego bohatera. 🤣 Przepraszam, no ale musiałam.)
Przed dwoma laty brat Jacka, Mariusz, został zamordowany, jak do tej pory nikt nie rozwiązał zagadki jego śmierci. Mariusz był znanym i cenionym pisarzem, wraz z znajomymi spotykali się i dyskutowali na tematy literackie. Po jego śmierci spotykają się nadal, chociaż to już nie to samo. W drugą rocznicę jego śmierci ginie kolejna osoba, wkrótce potem następna. Najdziwniejsze jest to, że każda z ofiar zginęła w taki sam sposób, o którym rozmawiano na spotkaniu klubowym.
Policja nie radzi sobie z dochodzeniem, Jacek zaczyna szukać sprawców na własną rękę, w zasadzie przy pomocy swojego wymyślonego literackiego bohatera, detektywa Roberta Kortza. Takie alter ego czyli Tulpa właśnie.
To była świetna rozrywka, to momentami dość krwawy kryminał, znajdziecie w nim nietuzinkowe zabójstwa, prawdziwe rozterki głównego bohatera, oraz jak najbardziej realne zagrożenie. Postaci są barwne i ciekawe, a sam finał zaskakuje.
Ciekawa jestem, co wydarzy się w kolejnej części i kiedy ona będzie.
Tymczasem czytajcie "Ktoś tak blisko", gorąco polecam.
To trzecia książka autora, którą miałam przyjemność przeczytać i kolejna, którą wam polecam. Każda z nich to zupełnie inny gatunek, kompletnie inna historia, za to tak samo dobra rozrywka. Pan Wolnicki potrafi uderzyć w emocje, napisać dobry sci-fi, ale też napisał świetną powieść kryminalną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater tej powieści to Jacek Tylek, z zacięciem pisarskim. (Nie mogłam...
Jestem ciekawa jak często korzystacie z polecajek i pozytywnych opinii o książce, które wystawiają wasi ulubieni lub znani przez was pisarze.Czy czujecie się zachęceni bardziej do sięgnięcia po dany tytuł?
Moje pytanie zadałam nie bez powodu, ponieważ książkę "Ktoś tak blisko" Pana Wojciecha Wolnickiego gorąco chwali Marek Stelar.Zdążyłam z owym autorem poznać się już na tyle dobrze, że mam pewność co do szczerości jego słów. W przypadku wyżej wymienionej książki sytuacja wygląda następująco.Proszę państwa, śmiało mogę powiedzieć, że jest to jeden z najlepszych kryminałów jakie mogłam ostatnio przeczytać.
Pozytywnie zaskoczona jestem wszystkim, od fabuły po styl, dobór bohaterów i atmosferę.
A największą zaletą tej historii kryminalnej jest język, jakiego użył autor aby opowiedzieć nam o tajemniczych i brutalnych oraz opartych na wydarzeniach z książek mordestwach.
Pierwsza ofiara to znany pisarz, którego książki sprzedają się jak świeże bułeczki.Mariusz Tylek założył swego czasu klub literacki zrzeszający bardziej lub mniej znanych pisarzy oraz tych, którzy dopiero zamierzają lub zaczynają pisać. Do tej grupy należy również jego młodszy brat Jacek, tworzący swoje historie cały czas jakby trochę w cieniu sławnego brata. Szokująca śmierć Mariusza to dopiero początek.Po kolei jak pionki z planszy z szachami, z klubu zostają usuwani w brutalny sposób kolejni jego członkowie . Inspektor Biernacki i prokurator Świetlik zajmują się makabrycznymi zbrodniami i każda z nich sprawia, że coraz mniej rozumieją z działań zabójcy, który zdaje się być geniuszem zbrodni.
Wspaniale czytało mi się tę książkę.Nie ma tutaj dosłownie niczego, co mogłoby wywołać moją krytykę.Niesamowicie oryginalna, wciągająca i mroczna jest to treść o zemście, nienawiści i chorej fascynacji.Dodanie w tej historii równoległej postaci u jednego z bohaterów, zrobiło mistrzowska robotę!
Bardzo czekam na kolejne, równie dobre jak nie lepsze opowieści Wojciecha Wolnickiego (zapamiętajcie to nazwisko).Mocno trzymam kciuki, w was gorąco namawiam na poznanie się z twórczością autora.
Jestem ciekawa jak często korzystacie z polecajek i pozytywnych opinii o książce, które wystawiają wasi ulubieni lub znani przez was pisarze.Czy czujecie się zachęceni bardziej do sięgnięcia po dany tytuł?
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoje pytanie zadałam nie bez powodu, ponieważ książkę "Ktoś tak blisko" Pana Wojciecha Wolnickiego gorąco chwali Marek Stelar.Zdążyłam z owym autorem poznać się już na...
"Ktoś tak blisko" Wojciech Wolnicki
Historia ta wpisuje się w ramy kryminału, ale wykracza też poza schematy. Podobało mi się, że wątek kryminalny krążył wokół morderstw będących odzwierciedleniem literackich scenariuszy stworzonych przez członków grupy pisarskiej, założonej przez Mariusza - zamordowanego brata głównego bohatera, Jacka. Świetnie skonstruowana fabuła, psychologiczna głębia i wielowymiarowość postaci - to jest to co lubię.
Po raz pierwszy w mojej literackiej przygodzie spotkałam się z „tulpą”, czyli równoległą osobowością. Wprowadziło to do książki niesamowity klimat balansujący między realnością a wyobraźnią. Momentami nie byłam pewna co w świecie głównego bohatera było prawdą, a co wytworem jego umysłu. Raz Jacek Tylek a raz Robert Kortz, realna osoba kontra postać stworzona przez Jacka.
Kortz to ciekawy gość - żyje własnym życiem, co prowadzi do niezwykle intrygujących sytuacji. Ale... nie jest tylko wyimaginowanym towarzyszem, bo staje się też głosem rozsądku, ale i destrukcji, a jego "niezależność" budzi niepokój.
Atmosfera książki była mroczna i gęsta, napięcie narastało stopniowo i nie opuszczało mnie aż do końca. Ta historia była dla mnie intelektualną ucztą i dostarczyła mi literackiej rozrywki najwyższej próby. Autor stworzył powieść inteligentną, zaskakującą i wciągającą.
Widziałam, że wielu z Was już czytało tę książkę, a jeśli jej jeszcze nie znacie to bardzo polecam. Znajdziecie tu coś więcej niż tylko odpowiedzi na pytanie „kto zabił”.
"Ktoś tak blisko" Wojciech Wolnicki
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria ta wpisuje się w ramy kryminału, ale wykracza też poza schematy. Podobało mi się, że wątek kryminalny krążył wokół morderstw będących odzwierciedleniem literackich scenariuszy stworzonych przez członków grupy pisarskiej, założonej przez Mariusza - zamordowanego brata głównego bohatera, Jacka. Świetnie skonstruowana fabuła,...
Poznajemy historię z perspektywy Roberta Kortza- bohatera kryminału pisanego przez Jacka Tylka. Tak dobrze czytacie jest to wymyślona postać, która prowadzi dialogi z pisarzem w jego głowie.
Jacek jest bratem zamordowanego dwa lata wcześniej autora Mariusza,a w rocznicę jego śmierci ponownie ktoś ginie... Jacek z Robertem starają się zrozumieć co łączy morderstwa i próbują ustalić kto zabija...
Tym bardziej że zagrożone wydają się tylko osoby z klubu literackiego utworzonego przez Mariusza...
Pierwszy raz spotkałam się z pojęciem tulpa- określiła bym to, jako byt z własną osobowością- taki wymyślony przyjaciel 😊Ogromnie spodobał mi się ten motyw w książce!
Autor w bardzo ciekawy sposób przedstawia nowe wątki i nic nie jest tutaj podane na tacy. Mnogość postaci, ich charakteru i nowych zbrodni aranżowanych na podstawie pomysłów z książek nie pozwala się nudzić!
Razem z Jackiem i Kortezem staram się rozwikłać zagadkę serii morderstw i nie mogłam doczekać się finału, który był bardzo ciekawy !
Kto zabija?
Dlaczego?
Bardzo polecam sięgnąć po książkę i zagłębić się w tą niesamowitą historię !
Poznajemy historię z perspektywy Roberta Kortza- bohatera kryminału pisanego przez Jacka Tylka. Tak dobrze czytacie jest to wymyślona postać, która prowadzi dialogi z pisarzem w jego głowie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJacek jest bratem zamordowanego dwa lata wcześniej autora Mariusza,a w rocznicę jego śmierci ponownie ktoś ginie... Jacek z Robertem starają się zrozumieć co łączy morderstwa i próbują...
Nie jestem na pewno wielkim znawcą kryminałów, ale „Ktoś tak blisko” naprawdę mnie mocno czytelniczo ujął. Dostajemy bardzo ciekawy kryminał, w którym narratorem jest… wyimaginowany przyjaciel Jacka Tylka. Te wewnętrzne dialogi między bohaterem, a jego wymyślonym detektywem z jego powieści są bardzo interesujące.
Warto jeszcze zaznaczyć, że Wojciech Wolnicki stworzył wiele barwnych postaci, bo nie tylko patrzymy na całą historię oczami Jacka. Jest jeszcze postać inspektora Biernackiego, starego gliny, który już niejedną kryminalną sprawę rozwiązywał. Jest on skonfliktowany z prowadzącym dochodzenie prokuratorem Świetlikiem. Ta nieprzepadająca za sobą dwójka buduje fajny wątek w całej powieści.
Dostajemy tutaj wyraziste postacie, wiele morderstw, dobrze prowadzoną fabułę, a wewnętrznie sami zaczynamy się gubić w tym, kto może być tym mordercą? Jako czytelnicy dostajemy obraz historii ze strony Jacka oraz policjantów. Tylek i Kortz wysuwają jedne wnioski z całej sprawy, policjanci często mają inne poszlaki i pomysły. To dodaje dodatkowy mętlik w głowie czytelnika. A sam finał opowieści też jest nieoczywisty, co jest dużym plusem.
Nie jestem na pewno wielkim znawcą kryminałów, ale „Ktoś tak blisko” naprawdę mnie mocno czytelniczo ujął. Dostajemy bardzo ciekawy kryminał, w którym narratorem jest… wyimaginowany przyjaciel Jacka Tylka. Te wewnętrzne dialogi między bohaterem, a jego wymyślonym detektywem z jego powieści są bardzo interesujące.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarto jeszcze zaznaczyć, że Wojciech Wolnicki stworzył wiele...
Znacie pojęcie słowa "tulpa"? Dla mnie było ono zagadką, dopóki nie sięgnęłam po książkę "Ktoś tak blisko" Wojciecha Wolnickiego, stanowiącą początek serii o takiej właśnie nazwie.
Tulpa - samoświadome wyimaginowany przyjaciel, byt z własną osobowością, wyróżniający się dużą niezależnością w stosunku do osoby, która ją wykształciła w swoim umyśle.
To moja trzecia poznana książka autora i po raz trzeci jestem zaskoczona - każda z powieści jest zupełnie inna, lecz każda jest oryginalna, wyjątkowa i nie powiela znanych mi schematów.
Co zaskoczyło mnie tym razem? Sposób prowadzenia narracji. Historia opowiadana jest przez Roberta Kortza - bohatera serii kryminalnej, którą wykreował Jacek. Detektyw siedzi w jego głowie, jest wyimaginowanym przyjacielem, wewnętrznym głosem, który żywo z nim dyskutuje, często narzuca swoją wolę, podpowiada, kłóci się. Mamy bowiem morderstwo, a nawet serię morderstw z najbliższego otoczenia Jacka, więc umiejętności detektywistyczne Roberta stają się niezwykle pomocne w poszukiwaniu mordercy.
Wojciech Wolnicki potrafi wywołać zainteresowanie czytelnika i nie pozwala mu się nudzić ani przez jeden rozdział, mimo iż książka jest dość długa. Odrobinę zabrakło mi dreszczyku emocji, ale zagadka kryminalna była wyborna i doskonale bawiłam się w podążaniu za dowodami, tokiem śledztwa i mylnymi tropami.
Nie przewidziałam rozwiązania, a samo zakończenie zaintrygowało mnie do tego stopnia, że już nie mogę doczekać się kolejnej części cyklu.
Choć "Ktoś tak blisko" podobał mi się nieco mniej niż poprzednie dwie książki, uważam, że jest lekturą, która zasługuje na Waszą uwagę. Ja dopisuję się już do grona fanek autora i gorąco polecam Wam sprawdzić jego książki. 🙂
Znacie pojęcie słowa "tulpa"? Dla mnie było ono zagadką, dopóki nie sięgnęłam po książkę "Ktoś tak blisko" Wojciecha Wolnickiego, stanowiącą początek serii o takiej właśnie nazwie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTulpa - samoświadome wyimaginowany przyjaciel, byt z własną osobowością, wyróżniający się dużą niezależnością w stosunku do osoby, która ją wykształciła w swoim umyśle.
To moja trzecia poznana...
Wielu podejrzanych, wyścig z czasem i nietuzinkowe postacie. To wszystko i wiele więcej można znaleźć w napisanej w starym dobrym stylu powieści kryminalnej Wojciecha Wolnickiego "Ktoś tak blisko", rozpoczynającej nowy cykl "Tulpa".
Jak to w kryminale: jest trup, jest i sprawca. Rozpoczyna się śledztwo i szukanie winnego, miejscowa policja goni w piętkę, a osób podejrzanych o morderstwo pojawia się coraz więcej. Sieć intryg została utkana w misterny sposób, autor tak podkręcił fabułę i zwodził czytelnika, że do samego końca nie było wiadomo, kto jest winny wszystkich popełnionych zbrodni, nota bene inspirowanych powieściami napisanymi przez zmarłego brata, Mariusza Tylka.
Na uwagę zasługuje również dobrze budowane napięcie i klimat opowiedzianej historii, cierpki i mroczny. Ten znany z konwencji noir i sennego koszmaru.
Czym jest tajemnicza tytułowa tulpa? Jest to pojęcie zaczerpnietę z tradycji buddyjskiej, które w późniejszym czasie zostało zaadaptowane w praktyce okultystycznej. Jest to "myśloforma", obiekt stworzony z myśli i uczuć danej osoby, prościej ujmując równoległa osobowość. Autor kreuje postać Jacka Tylka, który uchodzi za ekscentrycznego pisarza. Często rozmawia z wyimaginowanym przyjacielem, który pierwotnie występuje w jednym z napisanych przez niego początkowych opowiadań. Z czasem staje się niezależną jaźnią. To sprawia, że postać Jacka jest nietuzinkowa, niejedno wymiarów i przez swoją nie spójność intrygująca. Tak naprawdę to każda z występujących w powieści postaci, nawet drugoplanowych, jest wyjątkowa i niepowtarzalna. I przy tym bardzo autentyczna w myślach, słowach i czynach.
Zakończenie było dla mnie zaskakujące, i, ku mojej uciesze, otwarte, co daje możliwość kontynuacji. Na którą zresztą po cichu liczę. Bo powieści Wojciecha Wolnickiego uwielbiam też za język, staranny i poprawny. Polecam lekturę nie tylko "Ktoś tak blisko", zachęcam także do sięgnięcia po inne tytuły autorstwa Wojciecha Wolnickiego. Każda z nich jest inna, każda z nich zaskakuje i zachwyca.
Wielu podejrzanych, wyścig z czasem i nietuzinkowe postacie. To wszystko i wiele więcej można znaleźć w napisanej w starym dobrym stylu powieści kryminalnej Wojciecha Wolnickiego "Ktoś tak blisko", rozpoczynającej nowy cykl "Tulpa".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to w kryminale: jest trup, jest i sprawca. Rozpoczyna się śledztwo i szukanie winnego, miejscowa policja goni w piętkę, a osób...