rozwińzwiń

Stosunek nietowarzyski

Okładka książki Stosunek nietowarzyski autora Igor Frender,
Okładka książki Stosunek nietowarzyski
Igor Frender Wydawnictwo: Stowarzyszenie Pisarzy Polskich utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
100 str. 1 godz. 40 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
2024-11-20
Data 1. wyd. pol.:
2024-11-20
Liczba stron:
100
Czas czytania
1 godz. 40 min.
Język:
polski
Średnia ocen

9,0 9,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Stosunek nietowarzyski w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Stosunek nietowarzyski

Średnia ocen
9,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Stosunek nietowarzyski

Sortuj:
avatar
6984
1438

Na półkach: ,

Na książki Igora Frendera czeka się dokładnie tak samo jak na prezent pod choinką! Za każdym razem z wielką ciekawością i podekscytowaniem otwieram nową opowieść, bo dobrze wiem, że czeka mnie literacka uczta! Poezja, proza, dramat – nie ma znaczenia forma, bo nazwisko autora jest już gwarantem wyśmienitej lektury! Choć prywatnie dodam, że chyba utwory sceniczne to jego największy żywioł. Zwłaszcza, jeśli nieco eksperymentuje z konwencją, jak choćby w najnowszym dziele.

„Stosunek nietowarzyski” to – jak stoi w podtytule – „dwie akcje teatralne”: najpierw dostajemy tytułową „sztukę w jednym akcie”, a potem „Zabójczą protezę” – i tu od razu nasze myśli wędrują do cyklu kryminałów z nurtu giallo.

Czym tym razem oczaruje autor? „Stosunek nietowarzyski” już w samym tytule serwuje sporo treści i domysłów.

Mat, Dana oraz Sąsiad. Zaledwie trzech bohaterów potrzebuje Frender, by tym razem zawiązać intrygę i wytworzyć niesamowite napięcie najpierw pomiędzy postaciami dramatu, a potem na linii bohaterowie – czytelnik.

Mat i Dana spierają się o istotę bycia. On wytyka jej „łatwe” życie, ona zarzuca mu egzystencję „od soboty do soboty”. Czy obserwujemy ich kryzys wieku średniego, czy jednak rzecz toczy się tu jeszcze poważniejsza? Ten dyskurs wysokich lotów przerywa pojawienie się Sąsiada. Typ spod ciemnej gwiazdy czy stróż moralności? Kim jest ów szaleniec z wściekłym psem u boku? Jego pojawienie się wprowadza jeszcze większy zamęt w umyśle czytelnika. Od tej chwili to będzie już jazda bez trzymanki!

Mamy tu wszystko, co najlepsze w prozie autora – m.in. nieustanne balansowanie na krawędzi rzeczywistości i abstrakcji, ciągłe zwody, uniki czy wywracanie schematów do góry nogami; nie brakuje też i humoru! Przy czym, jak to u Frendera bywa – to trochę śmiech przez łzy. Są zabawne wstawki sytuacyjne czy słowne, ale w większości autor wykpiwa pewne tendencje. I znów chwilę sobie pożartujemy ze słabostek czy głupoty, by zaraz oddać się refleksji, że sami także w tym kołowrotku przewracamy szybko nogami…

Frender kontynuuje ważne wątki ludzkiej codzienności. Zwraca uwagę na jakość życia, na model, jaki wybieramy albo w jaki popadamy, z różnych powodów. Podnosi temat alkoholu jako remedium na wszelkiego rodzaju rozchwiania i wątpliwości. To w piciu bohaterowie szukają wyciszenia, ukojenia albo zapomnienia. Do głosu dochodzą jednak i inne skłonności…

Kolejny raz możemy pytać czy przypadkiem nie współtworzymy „Stosunku…”? Czy to nie my odbijamy się gdzieś echem od szczegółowo opisanej w didaskaliach scenografii? Ile z nas odnajdziemy w Macie? A ile w Danie? Czy okażemy się czujnymi obserwatorami, a może niezwykle wnikliwymi detektywami, niczym kapitan Jedyna?

„Zabójcza proteza” została rozpisana na pięć krótkich aktów. Dynamiczna sztuka – wiele się dzieje w krótkim czasie. Jednak to nie tylko rozgrywające się zdarzenia tworzą tę opowieść, a przede wszystkim to, co pada z ust bohaterów – wszelkie gry napięć, rozmowy, przebijanie piłeczki, snucie domysłów czy budowanie teorii.

Czy czytelnik trylogii z kapitanem Jedyną będzie miał przyjemność z lektury sztuki? Oczywiście! To zupełnie osobny twór literacki, choć bazujący na wspólnym motywie. Ten tekst wprowadza znane z powieści czynniki, jak choćby wątki paranormalne. Bo oto w sprawie o morderstwo najwięcej ma do powiedzenia… (samozwańcze) medium! Ale nie dajmy się zwieść! Jeśli to Frender, to nudy nie będzie! A i największy fan twórczości autora „Człowieka Jatki” da się wielokrotnie zadziwić!

„Zabójcza proteza” jest też pewnego rodzaju podróżą sentymentalną, wszak przenosi nas do czasów ponurego PRL-u. Autor kreśli świetne tło dla poczynań swoich bohaterów. Charakterystykę ówczesnych czasów możemy odczytać poprzez gesty, rekwizyty, sposób załatwiania pewnych spraw, według odgórnych wytycznych. Zaś z samego opisu miejsca akcji dowiemy się, jak sprawnie pisarz gra elementami dalszego planu, m.in. dźwiękami natury, które współgrają z ogólnym nastrojem danej sceny. I jak nawet w takim aspekcie autor potrafi zaskoczyć czytelnika!

Po raz kolejny u Igora Frendera, zza kurtyny, unoszą się opary… absurdu! To właśnie znakomite granie surrealizmem i groteską są wyróżnikami dramatycznej twórczości autora. Frender sprytnie lawiruje między schematami, zaskakuje, testuje naszą czujność. Podsuwa z pozoru zwyczajną scenę z codzienności, by za chwilę wprawić w konsternację przebiegiem jej zdarzeń. Szybko okazuje się, że znów jesteśmy podpuszczani, wikłani w rozmaite gierki, a licho chichocze spomiędzy liter tego tekstu. „Ale ciągle dajesz się nabierać” – rezonuje w głowie odbiorcy co chwila…

Myślę, że autor „Jak obalić człowieka” ma niebywałą umiejętność (z)wodzenia czytelnika. Znów dajemy się złapać bohaterom. Dopiero po jakimś czasie orientujemy się, że zostaliśmy wpuszczeni w maliny i z pewną konsternacją oczekujemy finału, które ujawni nie tylko zakończenie sztuki, ale i podpowie nam co nieco o nas samych.

Igor Frender i tym razem nie zawodzi.

Na książki Igora Frendera czeka się dokładnie tak samo jak na prezent pod choinką! Za każdym razem z wielką ciekawością i podekscytowaniem otwieram nową opowieść, bo dobrze wiem, że czeka mnie literacka uczta! Poezja, proza, dramat – nie ma znaczenia forma, bo nazwisko autora jest już gwarantem wyśmienitej lektury! Choć prywatnie dodam, że chyba utwory sceniczne to jego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

12 użytkowników ma tytuł Stosunek nietowarzyski na półkach głównych
  • 11
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Stosunek nietowarzyski

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Stosunek nietowarzyski