Dzika dywizja. Historia Czerwonych Beretów

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-09-02
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-09-02
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324089956
Reportaż historyczny o czerwonych beretach.
Ich odwadze w boju dorównywała tylko ich niesubordynacja wobec niewygodnych rozkazów komunistycznych notabli.
16 października 1967 roku spełnia się ostatnia wola generała Stanisława Sosabowskiego. Ciało legendarnego twórcy i dowódcy 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej za chwilę spocznie na warszawskich Powązkach. Przy jego grobie pełnią wartę żołnierze w czerwonych beretach. Tak jak on, spadochroniarze. Elita polskiego wojska. 6 Dywizja Powietrznodesantowa.
Jeśli dojdzie do wojny z Zachodem, ci żołnierze będą desantowani na duńskie wyspy. Do tego są szkoleni, ale wkrótce okaże się, że podobnie jak brygadzie Sosabowskiego, los i polityka przeznaczą tym świetnym żołnierzom inną rolę. W marcu 1968 roku w Krakowie, gdzie dywizja stacjonuje, wybuchają manifestacje studenckie. Władze zamierzają użyć spadochroniarzy do pacyfikacji, ale czerwone berety wykażą się polityczną niesubordynacją. I dla krakowian już na zawsze pozostaną „ich dywizją”.
Gdy w 1970 roku wybuchną strajki na Wybrzeżu, komunistyczna wierchuszka nie odważy się wysłać tam swoich specjalsów. Notable boją się, że „dzika dywizja” gotowa stamtąd do Krakowa „wracać przez Warszawę”.
Kim byli dowódcy i żołnierze jedynej w Ludowym Wojsku Polskim dywizji, w której tak wyraźnie odwoływano się do tradycji i doświadczeń wielkiej jednostki Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie? Jak wyglądało szkolenie desantowców w PRL-u? I jak trudno było służyć ojczyźnie w niełatwych politycznie czasach, by zachować honor? A wreszcie – jaką cenę w wolnej Polsce przyszło za tę służbę zapłacić?
Kup Dzika dywizja. Historia Czerwonych Beretów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Dzika dywizja. Historia Czerwonych Beretów
Poznaj innych czytelników
105 użytkowników ma tytuł Dzika dywizja. Historia Czerwonych Beretów na półkach głównych- Chcę przeczytać 60
- Przeczytane 41
- Teraz czytam 4
- Posiadam 12
- 2025 4
- Historia 3
- Do kupienia 2
- Militaria 1
- [AB] 1
- E-Booki 1











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzika dywizja. Historia Czerwonych Beretów
Miałem ogromne oczekiwania względem tej książki... ale wydawnictwo Znak przyzwyczaiło mnie już do tego, że nie należy po nim oczekiwać zbyt wiele. Nieco chaotyczne retrospekcje, przeplatane na przemian naprawdę ciekawym materiałem, wspomnieniami, ale też i typowo szwejowskimi motywami dla których tłem była wóda, lewizna, bójki i dziewczyny; podlane to na dokładkę anonimowymi "baśniami z mchu i paproci" z początku lat 90-tych w stylu: "na wspólnych ćwiczeniach to hamerykany gorzej strzelały bo im się m16 ciągle zacinały, a kałach to w ogóle!".. Jeśli ktoś lubi sentymentalne wspominki i przaśne opowieści z wojska, ta książka będzie dla niego idealna. Ja już wyrosłem z takich rzeczy i jako czytelnik oczekuję czegoś więcej. Jest to dla mnie nieco zmarnowany potencjał... Szkoda, bo dobrze i szybko się to czyta.
Miałem ogromne oczekiwania względem tej książki... ale wydawnictwo Znak przyzwyczaiło mnie już do tego, że nie należy po nim oczekiwać zbyt wiele. Nieco chaotyczne retrospekcje, przeplatane na przemian naprawdę ciekawym materiałem, wspomnieniami, ale też i typowo szwejowskimi motywami dla których tłem była wóda, lewizna, bójki i dziewczyny; podlane to na dokładkę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKtóż nie chciałby być komandosem? Książkę połyka się wręcz, pełna smaczków wojskowego życia nie od strony "zająców" czyli wojsk lądowych. Ciekawe spojrzenie na wojska powietrzno desantowe pod wielorakim kątem. Polecam.
Któż nie chciałby być komandosem? Książkę połyka się wręcz, pełna smaczków wojskowego życia nie od strony "zająców" czyli wojsk lądowych. Ciekawe spojrzenie na wojska powietrzno desantowe pod wielorakim kątem. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiotr Korczyński w książce, reportażu oddającym ducha i jak by nie mówić historycznym przekazie pod znamienitym tytułem „Dzika Dywizja. Historia Czerwonych Beretów” przedstawia koleje losów 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Autor nie skupia się tylko na rzeczonej dywizji. Przedstawia czytelnikowi historię 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała Stanisława Sosabowskiego, koleje losu jej żołnierzy aż po ziszczoną wizję generała Józefa Kuropieski, oczywiście nie pomijając przemian lat dziewięćdziesiątych. Nie bawi się w analizy historyczne, rozmawia z kombatantami, żołnierzami począwszy od generalicji a skończywszy na szeregowych żołnierzach tych zacnych jednostek. A, że żołnierz ma zazwyczaj barwne życie i potrafi opowiadać to reportaż czytelnik dosłownie chłonie przyswajając nabytą wiedzę.
Trudno w to uwierzyć, ale 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej w tych czasach PRL-u nie po drodze było z linią partii, do tego stopnia, że Krakusy uważali ją za swoją dywizję. Ot po prostu żyła swoim życiem. Dowiedziałem się też jakiż to dowódca odmówił pomocy milicji w tłumieniu demonstracji, przez co stracił dowodzenie albo jak to beton partyjny bał się wysłać chłopaków na wybrzeże w 1970, żeby ci do Krakowa nie wracali przez Warszawę. Generałowi Kuropiesce i kilku zapaleńcom udało się niemożliwe, stworzyli formację, która tradycjami łączyła żołnierską przeszłość przeciwstawnych obozów a w czasach współczesnych jest to pięknie także kultywowane.
Piotr Korczyński w książce, reportażu oddającym ducha i jak by nie mówić historycznym przekazie pod znamienitym tytułem „Dzika Dywizja. Historia Czerwonych Beretów” przedstawia koleje losów 6 Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej. Autor nie skupia się tylko na rzeczonej dywizji. Przedstawia czytelnikowi historię 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała Stanisława...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo zastanawiałem się, czy reportaż o jednostce wojskowej z czasów PRL może być wciągający. Okazało się jednak, że książka nie tylko spełniła, ale i przewyższyła moje oczekiwania. Nie jest to jedynie opowieść o 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej – tytułowej „Dzikiej dywizji” – lecz fascynująca podróż przez historię polskich spadochroniarzy wojskowych od II wojny światowej po początki III Rzeczypospolitej.
Autor zabiera nas w podróż pełną wspomnień i opisów działań nie tylko 6. Dywizji Powietrznodesantowej, ale także 1. Samodzielnej Brygady Spadochronowej generała Stanisława Sosabowskiego, która wsławiła się walkami pod Arnhem, oraz polskich komandosów walczących pod Monte Cassino. Szczególne wrażenie zrobiły jednak na mnie opowieści o Polskim Samodzielnym Batalionie Specjalnym i działających w jego składzie grupach spadochronowych zrzucanych na zapleczu wojsk niemieckich. O jednostkach specjalnych (Ludowego) Wojska Polskiego, wspomina się obecnie niezwykle rzadko, a jest to historia wyjątkowo interesująca. W książce znalazło sie tez miejsce także dla "kultowych" (w środowiskach militarystów) jednostek specjalnych doby PRLu czyli 1 Samodzielnym Batalionie Szturmowym oraz 48, 56 i 68 Kompaniach Specjalnych.
Ale oczywiście głównym tematem jest "Dzika dywizja". Dowiadujemy się o tym jak powstawała, jak się kształtowała jej renoma i swoisty spadochroniarski "esprit de corps". Książka odpowiada o wojsku, żołnierzach i oficerach, ale nie unika jednak tematów politycznych, ukazując złożone relacje między wojskiem a władzą PRL. Autor nie boi się poruszać trudnych kwestii, jak moralny kac po Operacji „Dunaj” czyli interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w 1968 roku, w której spadochroniarze 9 DPD brali czynny udział.
Jednym z najmocniejszych punktów książki są przewijające się przez karty książki życiorysy oficerów Ludowego Wojska Polskiego, zarówno wyższych jak i niższych rangą. Po lekturze patrzymy na nich zupełnie inaczej, dostrzegając ich wewnętrzne rozterki, dylematy moralne oraz ścieżki kariery wytyczane zarówno przez polityczne realia ale też przez wojskowy, desantowy profesjonalizm.
„Dzika dywizja” to coś więcej niż książka o wojsku – to opowieść o ludziach, polityce i historii Polski widzianej przez pryzmat wojsk powietrznodesantowych. Fascynująca, wciągająca i pouczająca książka – zdecydowanie warta przeczytania.
Początkowo zastanawiałem się, czy reportaż o jednostce wojskowej z czasów PRL może być wciągający. Okazało się jednak, że książka nie tylko spełniła, ale i przewyższyła moje oczekiwania. Nie jest to jedynie opowieść o 6. Pomorskiej Dywizji Powietrznodesantowej – tytułowej „Dzikiej dywizji” – lecz fascynująca podróż przez historię polskich spadochroniarzy wojskowych od II...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak to się świetnie czyta! Nie sądziłam, że będę to pisać o książce z dziedziny wojskowości, ale to coś więcej niż tylko wojsko i historia. Kawał znakomitego reportażu. Koniecznie
Jak to się świetnie czyta! Nie sądziłam, że będę to pisać o książce z dziedziny wojskowości, ale to coś więcej niż tylko wojsko i historia. Kawał znakomitego reportażu. Koniecznie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejny po "15 sekundach. Żołnierzach polskich na froncie wschodnim" reportaż historyczny Piotra Korczyńskiego i kolejna bardzo dobra książka tego autora godna polecenia. Korczyński ma swój styl i nie boi się wyrażać własnych poglądów, a przy tym jak mało kto potrafi słuchać i oddać relacje weteranów. I to wszystko widać w "Dzikiej dywizji. Historii czerwonych beretów". I stąd też czasem skrajne opinie na temat jego książek - bo to autor zaangażowany i jego pozornie prosty styl może zwieść nieuważnie czytających... A sporo jest między wierszami.
O polskim desancie wiedziałem tyle co wszyscy - O jeden most za daleko generała Sosabowskiego, później film Czerwone berety i że jest w WP elitarna 6 brygada - książka Korczyńskiego dała mi wiedzę znacznie szerszą i przyjemność czytania - desant powinien podarować autorowi czerwony beret za tę książkę! Zdecydowanie warto.
Kolejny po "15 sekundach. Żołnierzach polskich na froncie wschodnim" reportaż historyczny Piotra Korczyńskiego i kolejna bardzo dobra książka tego autora godna polecenia. Korczyński ma swój styl i nie boi się wyrażać własnych poglądów, a przy tym jak mało kto potrafi słuchać i oddać relacje weteranów. I to wszystko widać w "Dzikiej dywizji. Historii czerwonych beretów". I...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka znakomita nie tylko dla weteranów 6 Dywizji Powietrznodesantowej! Czyta się ją jednym tchem, a przecież nie jest to łatwy temat. Książka - znowuż jak u tego autora - jest przemyślanie i oryginalnie skonstruowana - nie jest opowiedziana linearnie, ale chaosu w niej nie ma za grosz. Ten autor potwierdza, że wie o czym pisze i pisać umie. Piotr Korczyński wpisuje historię czerwonych, czy bordowych (co dla niego oznacza to samo) beretów w szerszy kontekst historii polskiego spadochroniarstwa wojskowego - rozpoczyna od dziejów 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej i pokazuje, że to oficerowie i żołnierze tej brygady byli prawdziwymi twórcami 6 Dywizji. A prócz tego nie zapomina, że czerwony beret w PRL nosili też komandosi, m.in z 1 Batalionu Szturmowego. Bardzo dobrze, że ta wspólnota elity wojska została pokazana. Wielką wartością książki jest też to, że autor dał głos weteranom desantu - od ostatnich żyjących żołnierzy generała Sosabowskiego, po tych, którzy w 6 Brygadzie Powietrznodesantowej służyli w latach 90.
Powtórzę na koniec: pozycja obowiązkowa nie tylko dla miłośników historii wojskowości.
Książka znakomita nie tylko dla weteranów 6 Dywizji Powietrznodesantowej! Czyta się ją jednym tchem, a przecież nie jest to łatwy temat. Książka - znowuż jak u tego autora - jest przemyślanie i oryginalnie skonstruowana - nie jest opowiedziana linearnie, ale chaosu w niej nie ma za grosz. Ten autor potwierdza, że wie o czym pisze i pisać umie. Piotr Korczyński wpisuje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dzika dywizja" to całkiem niezły, ale jednak nieco chaotyczny reportaż historyczny, mający przypomnieć dzieje powstania i historie 6 Pomorskiej Dywizji powietrzno-Desantowej. Za korzenie tytułowej "Dzikiej Dywizji" autor obrał sobie 1 Samodzielna Brygadę Spadochronową dowodzona przez gen. Sosabowskiego. Jednak zupełnie niepotrzebnie (moim skromnym zdaniem) "włożył" w tę historie opowieść o w zasadzie wszystkich formacjach specjalnego przeznaczenia i spadochronowe. (wsadzenie historii 1 Samodzielnej Kompanii Commando PSZ i 1 Batalionu Szturmowego z Dziwnowa, to jednak nieporozumienie).
A jeżeli chodzi o bibliografie PSZ to brak jest jakichkolwiek odwołana do prac P. Witkowskiego historyka polskich formacji spadochronowych.
Kolejna wada jest problem z rozciągającymi się, nieraz na dwie strony przypisami, co powoduje spory problem przy czytaniu.
Ale w sumie sprawnie i z nerwem napisana historia nieco już zapomnianej i "zakurzonej" formacji z cala pewnością przyczyniająca się do popularyzacji i przypomnienia tej niezwykłej w czasach PRL-u formacji.
PS: rysunki autora zamieszczone w książce uważam za, delikatnie mówiąc kiepskie.
"Dzika dywizja" to całkiem niezły, ale jednak nieco chaotyczny reportaż historyczny, mający przypomnieć dzieje powstania i historie 6 Pomorskiej Dywizji powietrzno-Desantowej. Za korzenie tytułowej "Dzikiej Dywizji" autor obrał sobie 1 Samodzielna Brygadę Spadochronową dowodzona przez gen. Sosabowskiego. Jednak zupełnie niepotrzebnie (moim skromnym zdaniem) "włożył" w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to