Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Ta książka to podróż po ścieżkach przeszłości – do poligonu atomowego w Semipałatyńsku, nad znikające Morze Aralskie, do dawnych łagrów oraz miejsc zesłań Polaków. To próba uchwycenia charakteru i zmieniającej się tożsamości mieszkających tu ludzi, stosunków społecznych, politycznych układów. To wreszcie poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o przyszłość narodu, który usiłuje wydostać się z przygniatającego cienia wielkiego sąsiada, Rosji.
Kup Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie w ulubionej księgarniPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Very nice place
Moja siostra była kiedyś w Mongolii. Wiem, powiecie, że książka jest o Kazachstanie, a ja tu piszę o zupełnie innym kraju. Może i tak, ale jest coś, co łączy te tereny – mianowicie Wielki Step. I właśnie o tym chcę krótko opowiedzieć. O bezkresnym morzu traw, gdzie ludzka gościnność ma nieco inne znaczenie niż u nas. Choć w pewnych aspektach – bardzo podobne.
Zmierzam do tego, że moja siostra, przemierzając suchy ocean traw, musiała gdzieś spać. I nie zawsze był to namiot czy jurta. Czasem trzeba było wziąć prysznic – raz na kilka dni. Wtedy szukało się hojnego gospodarza, który pozwoli przenocować, a potem ugości zakąską i popitką. Musicie wiedzieć, że w tamtych rejonach pije się mocne alkohole – grubo ponad 40% – i to w szklankach. Dlatego uważajcie – odmowa wypicia to poważny afront wobec gospodarza. A kiedy tylko wypijecie zawartość… od razu pojawia się dolewka.
„Wieczne państwo” to reportaż Wojciecha Góreckiego o Kazachstanie. Dziennikarz zjeździł ten kraj wzdłuż i wszerz – nie po raz pierwszy – i opisał nie tylko interesującą historię państwa, ale też jego współczesne problemy. Znajomość rosyjskiego oczywiście bardzo mu pomogła w podróżowaniu pociągami i autobusami, ale to wrodzona ciekawość świata sprawiła, że podejmował trudne i złożone tematy ze swoimi rozmówcami. Oczywiste jest, że wiele zagadnień potraktował skrótowo – w końcu to reportaż o całym kraju, a nie o jednym problemie czy regionie – ale Górecki rysuje satysfakcjonujący obraz państwa, które wciąż próbuje się zdefiniować.
Autor – przede wszystkim na podstawie swojej podróży z 2022 roku – opisuje poradzieckie losy Kazachstanu, rzucając liczne ciekawostki z przeszłości tego kraju. Pisze o sowieckim programie jądrowym, degradacji Jeziora Aralskiego, polskich zesłańcach, prezydentach, klanowości, budowie i remontach stolicy, a także o Wielkim Stepie, który definiuje Kazachstan jak nic innego. Znajdziemy nawet krótką, dwustronicową wzmiankę o Boracie. Górecki przybliża także ustrój polityczny i zawirowania związane z przekazywaniem władzy. Rozmawia ze zwykłymi ludźmi – bo to dzięki nim najlepiej widać, czym jest współczesny Kazachstan.
Bardzo podoba mi się również konstrukcja „Wiecznego państwa”. Autor podróżuje po różnych regionach Kazachstanu, a następnie opisuje, z czego dany obszar słynie i z jakimi problemami się zmaga – często sięgając do jego przeszłości. Dzięki temu nie mamy poczucia chaosu, tylko spójną, logiczną strukturę. Górecki prowadzi nas przez kolejne terytoria, raczy ciekawostkami, opowiada, co widzi i słyszy – jak przystało na rasowego reportera.
W 2023 roku przeczytałem „Nowy Uzbekistan” Agnieszki Pikulickiej-Wilczewskiej. Jeśli interesuje Was ten region świata i chcecie pogłębić o nim wiedzę – bardzo polecam tę książkę. Na pewno się nie zawiedziecie. Po lekturze obu reportaży łatwo zauważyć, jak wiele łączy Kazachstan i Uzbekistan. Nie tylko fakt, że były republikami radzieckimi. Przede wszystkim – oba zmagają się z kryzysem przywództwa, opartym raczej na jedynowładztwie i oligarchii niż na rzeczywistej demokracji.
„Wieczne państwo” to naprawdę udana pozycja. Nic dziwnego, że autor został nominowany do Grand Press – nagrody przyznawanej najlepszym dziennikarzom. Reportaż Góreckiego ma wszystkie cechy, które sprawiają, że książka jest interesująca i angażująca: świetny warsztat i umiejętność przyciągania uwagi czytelnika. Z chęcią sięgnę po inne jego książki.
Michał Wnuk
Opinia społeczności książki Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Długo czekałem na kolejną książkę niezawodnego Wojciecha Góreckiego i wreszcie wyszła. Tak samo jak poprzednie, także i ta trzyma wysoki poziom. Jest doskonałym wprowadzeniem do historii i specyfiki Kazachstanu – wielkiego państwa w Azji Środkowej. Już sam tytuł wiele mówi o naturze miejsca, w którym funkcjonuje Kazachstan – wielkie przestrzenie wielkiego stepu tworzą wieczne państwo; dziś nosi ono taką nazwę, w przeszłości inną. Nie ma to znaczenia, ważne jest to, że geografia wymusiła taką organizację życia ponadwspólnotowego. Wojciech Górecki wielokrotnie bywała na tych ziemiach więc poznał je doskonale. Tka swoją opowieść z wielu wypraw, spotkań, rozmów. Poznając ludzi poznaje sam kraj, jego różnorodne bogactwo, mocne i słabe strony. Kapitalnie opowiada o wielkich deportacjach (w tym i naszych rodaków) oraz przesiedleniach i kolonizacjach. Fajnie pokazuje napięcia jakie pojawiają się na tle etnicznym oraz skomplikowane miejsce w geopolityce jakie zajmuje kraj w Azji Centralnej. Najważniejsze, że książkę dobrze się czyta i otwiera oczy na miejsce Kazachstanu w dzisiejszym świecie.
Oceny książki Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Poznaj innych czytelników
1074 użytkowników ma tytuł Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie na półkach głównych- Chcę przeczytać 727
- Przeczytane 329
- Teraz czytam 18
- Posiadam 56
- Reportaż 21
- 2024 15
- 2025 12
- Reportaże 9
- Chcę w prezencie 7
- E-book 5
Tagi i tematy do książki Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Czytelnicy Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie przeczytali również
Cytaty z książki Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
W Rosji na łagier nie ma żadnej odtrutki.
Wiedziałem też, że Kazachstan to nie Polska, ani nawet nie Rosja, i że z dwóch sposobów radzenia sobie z traumą Zachód wybrał rozdrapywanie ...
Rozwiń


















































Opinie i dyskusje o książce Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie
Wydawnictwo Czarne przyzwyczaiło już czytelników, że pozycje wydawane w serii reporterskiej są co najmniej godne uwagi. Tym razem trafiłem na znakomitą pozycję. Autor przedstawia swoje podróże po Kazachstanie, sięgając także do wydarzeń z historii. No bo żeby zrozumieć teraźniejszość trzeba, choć pobieżnie znać historię. Zapoznaje czytelnika z mieszanką językową i kulturową Kazachstanu. Przywołuje także biogramy osób, które zostały zesłane do Kazachstanu najpierw przez opresyjne państwo carów, a następnie system sowiecki. Bogate w złoża surowców ziemie były wręcz w niewyobrażalny sposób eksploatowane, podobnie jak czyniły to państwa kolonialne w Europie w swoich zamorskich posiadłościach.
W książce mamy sporą poloników, jakże by inaczej skoro zsyłanie do Kazachstanu było Syberii ulubionym miejscem przesiedleń Polaków. Dramatyczne losy przedstawiające losy budowy osad wokół wykopanych w stepie studni lub miejsc, w którym wyrzucono przesiedleńców, którzy studnie wykopać musieli sobie sami, podobnie jak ziemianki.
Ciekawostką wyczytaną w książce była informacja o tym, jak Kazach potrzebuje pieniędzy, robi imprezę, na którą zaprasza wszystkich, a każdy przybysz przynosi w kopercie określoną kwotę. Gospodarz, skrzętnie zapisuje, ile od kogo dostał, aby wiedzieć, ile ma zwrócić, kiedy imprezę będzie organizował donator, czyli swoista kasa zapomogowo pożyczkowa.
Bardzo polecam, książka ciekawie napisana i wzbogacona zdjęciami.
Wydawnictwo Czarne przyzwyczaiło już czytelników, że pozycje wydawane w serii reporterskiej są co najmniej godne uwagi. Tym razem trafiłem na znakomitą pozycję. Autor przedstawia swoje podróże po Kazachstanie, sięgając także do wydarzeń z historii. No bo żeby zrozumieć teraźniejszość trzeba, choć pobieżnie znać historię. Zapoznaje czytelnika z mieszanką językową i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomita pozycja, pozwalająca bardzo dobrze poznać zarówno kontekst historyczny, jak i obecne realia życia w Kazachstanie. Świetnie napisana relacja podróżnicza autora przez wielki kraj w środku Azji. Zdecydowanie polecam!
Znakomita pozycja, pozwalająca bardzo dobrze poznać zarówno kontekst historyczny, jak i obecne realia życia w Kazachstanie. Świetnie napisana relacja podróżnicza autora przez wielki kraj w środku Azji. Zdecydowanie polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReporterski majstersztyk i coraz wyraźniej Wojciech Górecki przemieszcza się w rejony mojego, prywatnego panteonu reporterskich mentorów. Podstawowy atut "Wiecznego państwa" to uzysk poznawczy. W zasadzie o Kazachstanie nie wiedziałem nic, albo bardzo mało (tutaj mogę się pochwalić jedynie, że rośnie w moim ogrodzie kazachstańska jabłoń o której smaku krążą legendy- w książce Góreckiego również) a teraz mógłbym z Kazachem rozmawiać jak równy z równym. Oczywiście nie po kazachsku, ale na przykład rosyjski, czy liczebniki angielskie nie są mi obce, a lingwistycznie utalentowany Kazach tutaj czuje się jak ryba w wodzie. Szczególnie w rosyjskim, bo z angielskim to bywa różnie.
Sposób prowadzenia opowieści o wcieleniach (historyczne postaci, miasta, miejsca znane z atlasów geograficznych, okres ZSRR, bieżąca polityka, kulturowa tożsamość ) swojego bohatera też więcej niż bardzo dobry, co szczególnie ważne w sytuacji kiedy sam Kazachstan nie może być nazwany tematem "samograjem", czyli nie ważne co o nim napiszesz to i tak ludzie to kupią.
A czego dowiedziałem się o Kazachstanie?
Poznałem gwiazdy tamtejszej sceny muzycznej. Na przykład zespół grający rock psychodeliczny o dźwięcznej nazwie "Maniakalnaja depresja".
Dowiedziałem się wiele o gościnności Kazachów. Kiedy rodzina i pracodawca stracili kontakt z kierowcą TIR-a i dopiero powiadomione polskie służby konsularne odnalazły kierowcę u miejscowych, gdzie Kazachowie usuwali usterkę w aucie, a kierowca po gościnie w końcu wytrzeźwiał i po tygodniu wsiadł do sprawnego już samochodu i pojechał dalej.
Zapoznałem się ze specjałami tamtejszej kuchni, wśród których wyróżnia się król tamtejszych stołów "besbarmak",co po polsku oznacza "pięć palców". Dlaczego tak? Bo najsmakowitsze kęsy wyławia się palcami prosto z sagana.
Ciekawostką może być też ciekawy tutejszy zwyczaj. Otóż Kazachowie bardzo często najpierw budują most, a dopiero później szukają rzeki. Czyli, powstaje most, a następnie zmieniają koryto jakiejś rzeki, bo uznali, że miejsce to ma potencjał turystyczny i powinna tędy płynąć rzeka.
Oczywiście wyłowiłem jedynie kilka średnio poważnych ciekawostek, ale sama książka to momentami naprawdę poważne historie (zsyłki, łagry),opis tego co pozostało z niegdysiejszego Morza Aralskiego, ale też następstwa funkcjonowania w Kazachstanie ośrodków, na terenie których dokonywano w okresie ZSRR prób z bronią jądrową, czy wodorową, czyli tysiące zgonów i setki tysięcy przypadków chorób onkologicznych. Również wśród następnych pokoleń.
I na koniec chyba największy zysk z lektury "Wiecznego państwa", czyli Dimasz Kudaibergen.
Po tym jak zobaczyłem artystę i usłyszałem jego głos...
...szczęka mi opadła.
Reporterski majstersztyk i coraz wyraźniej Wojciech Górecki przemieszcza się w rejony mojego, prywatnego panteonu reporterskich mentorów. Podstawowy atut "Wiecznego państwa" to uzysk poznawczy. W zasadzie o Kazachstanie nie wiedziałem nic, albo bardzo mało (tutaj mogę się pochwalić jedynie, że rośnie w moim ogrodzie kazachstańska jabłoń o której smaku krążą legendy- w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojciech Górecki w reportażu pt. „Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie” dzieli się z czytelnikami i czytelniczkami swoimi wrażeniami, refleksjami i przygodami ze swojej eskapady po Kazachstanie, którą miał okazję odbyć w 2022 r. tuż po przejęciu przez Federację Rosyjską inicjatywy w trwającym od 2014 r. konflikcie we Wschodniej Ukrainie. Autor odwiedza niemal wszystkie ważniejsze miasta i miejsca na terenie Kazachstanu, przybliża ich historię, sylwetki mieszkańców i rozmówców, dzieli się również własnymi przeżyciami z poprzednich wizyt. Jako osoba związana z Ośrodkiem Studiów Wschodnich W. Górecki skupia się bardziej współczesności (sytuacja polityczna po rozpadzie ZSRR),a także na trudnej i złożonej historii wiecznego państwa (Kazachstanu) w XX w., którą przedstawia przez pryzmat rosyjskiego ekspansjonizmu i kolonizacji. Autor sugeruje, iż transformacja ustrojowo-gospodarcza w kraju ze stolicą w Astanie jest tożsama z dekolonizacją, z kolei obecny Kazachstan lawirujący pomiędzy Rosją, Chinami i Zachodem zmaga się z całkiem realnym zagrożeniem rosyjskiego rewizjonizmu. W mojej ocenie Wojciech Górecki całkiem interesująco, na dobrym poziomie merytorycznym i z literackim polotem przedstawił współczesny Kazachstan. Niepokoją mnie natomiast dość wyraźnie okazywana w książce niechęć autora wobec Rosji i Rosjan, która w mojej ocenie w pełni zasadnie zasługuje na miano rusofobii.
Wojciech Górecki w reportażu pt. „Wieczne państwo. Opowieść o Kazachstanie” dzieli się z czytelnikami i czytelniczkami swoimi wrażeniami, refleksjami i przygodami ze swojej eskapady po Kazachstanie, którą miał okazję odbyć w 2022 r. tuż po przejęciu przez Federację Rosyjską inicjatywy w trwającym od 2014 r. konflikcie we Wschodniej Ukrainie. Autor odwiedza niemal wszystkie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoczątkowo byłem dość sceptycznie nastawiony, gdyż zaskoczyła mnie długość książki, a pierwsze strony sprawiają wrażenie, że całość będzie raczej o autorze i jego wrażeniach, niż o Kazachstanie.
Na szczęście dość szybko okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione. Książka nie jest krótka, ale jest napisana przystępnym językiem i szybko się ją czyta. Z czasem można się przekonać, że mogłaby być nawet jeszcze dłuższa, gdyż wiele wątków nie zostało w ogóle poruszonych. Wrażenia, impresje i osobiste doświadczenia autora są obecne, ale na szczęście nie ma ich aż tak wiele i nie dominują nad zasadniczym tematem.
Jest to więc niezwykle ciekawa książka z której można dowiedzieć się naprawdę wiele o tym azjatyckim kraju - jego historii, kulturze, obecnej sytuacji politycznej i społecznej, problemach z jakimi zmagają się mieszkańcy.
Osobiście pozytywnie oceniam decyzję o utrzymaniu książki w formie relacji z podróży. Autentycznie chciałem dać się poprowadzić autorowi i z niecierpliwością czekałem, co jeszcze ma mi do pokazania. Jednocześnie wydaje mi się, że jest to dość kontrowersyjna decyzja - książce można zarzucić chaos i skakanie po tematach, oraz nieczytelną strukturę (konia z rzędem temu, kto domyśli się o czym może być rozdział "Aktobe – Aralsk").
Początkowo byłem dość sceptycznie nastawiony, gdyż zaskoczyła mnie długość książki, a pierwsze strony sprawiają wrażenie, że całość będzie raczej o autorze i jego wrażeniach, niż o Kazachstanie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczęście dość szybko okazało się, że moje obawy były nieuzasadnione. Książka nie jest krótka, ale jest napisana przystępnym językiem i szybko się ją czyta. Z czasem można się...
Dla mnie lekki zawód. Bardzo chciałem poczytać o Kazachstanie bo mam w planach jednak ta pozycja nie do końca spełniła moje oczekiwania. Opowieści autora nie wciągnęły mnie w ten świat. Chwilami zwyczajnie nużyła.
Dla mnie lekki zawód. Bardzo chciałem poczytać o Kazachstanie bo mam w planach jednak ta pozycja nie do końca spełniła moje oczekiwania. Opowieści autora nie wciągnęły mnie w ten świat. Chwilami zwyczajnie nużyła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka Wojciecha Góreckiego rozpisana jest na szereg podróży w różne rejony tego olbrzymiego państwa o powierzchni dziewięciokrotnie większej od Polski, mającego najdłuższą ciągłą granicę z Rosją, ponad 6000 km, rozciągającego się od wschodnich rubieży Europy aż po Chiny. Z miejsca na miejsce. Kazachowie to przecież naród nomadów, teraz już osiadłych, ale wędrówkę mający w genach. Widoki z jadącego pociągu, osoby spotykane w podróży, same przeprawy pociągami, marszrutkami, taksówkami. Dworce, poczekalnie, samoloty, lotniska stanowią ważną część wielu rozdziałów. „Wieczne państwo” to także wędrówka w czasie, w przeszłość, jak w przypadku każdego miejsca, które chcemy głębiej poznać i zrozumieć. Sięgamy do odległego okresu, z którego pochodzi jeden z narodowych symboli Kazachstanu, „Złoty człowiek”, odnaleziony w królewskim kurhanie z V wieku,, a także do XVI-XVii wieku do okresu Chanatu Kazachskiego, podbitego następnie przez Rosję.
Jest w tej książce tak wiele wątków, że nie wystarczy jednorazowa lektura ani tym bardziej krótka recenzja. Do najważniejszych zaliczyłbym wpływ i skutki kolonialnej ekspansji Rosji, a później ZSRR na praktycznie każdy aspekt współczesnego państwa. Z jednej strony, jak to często bywa w przypadku kolonialnej ekspansji, modernizacja, uprzemysłowienie niektórych regionów, z drugiej, wynaradawianie, terror, eksploatacja, dewastacja przyrody, krajobrazu, kultury. W odróżnieniu od Rosji czy Białorusi, Kazachstan upamiętnił ofiary systemu sowieckiego. Karłag, gigantyczny łagier w okolicach Karagandy, ma swoje muzeum i pomniki. Górecki pisze o „trzech jeźdźcach kazachskiej apokalipsy”: kolonizacji, deportacji, ( w sumie około 8 milionów ludzi trafiło do Kazachstanu, z czego większość przymusowo),eksterminacji (szacuje się, że wskutek terroru, głodu, przymusowej kolektywizacji zmarło dwie trzecie Kazachów). To jedyne miejsce na Ziemi, pisze Górecki, gdzie samochód może zderzyć się ze statkiem, a dokładniej z wrakiem pozostałym na dnie wyschniętego Morza Aralskiego. Morze wyschło na skutek regulacji rzek i zabierania wody Amu-darii i Syr-darii do nawadniania gigantycznych pól bawełny i plantacji ryżu. Solny pył z wyschniętego dna niszczy zdrowie mieszkańców. To kraj będący poligonem atomowym i miejscem startu i lądowania rakiet kosmicznych. Tam przecież znajduje się słynny kosmodrom Bajkonur. Kosmiczne miasto o tej nazwie liczy 70 tysięcy mieszkańców, a co najmniej połowa z nich to Rosjanie. Części rozbitych rakiet są przez lokalnych mieszkańców używane do celów gospodarczych jako elementy ogrodzenia, szopy, itd. „Pewien skrzętny gospodarz przytaszczył do chałupy iluminator, wstawił w miejsce okna i teraz patrzy (…) na kosmos wielkiego stepu (s. 299). Do najbardziej wstrząsających fragmentów książki należą też opisy skutków prób jądrowych. Skutki dalekosiężne: „Z badań przeprowadzonych tu przez Japończyków wynika, że najbardziej ucierpi ósme pokolenie napromieniowanych. Podobno w ich genach wszystko się skumuluje. Na razie mamy dopiero trzecie”. (s.361)
Nic dziwią zatem procesy politycznej i kulturowej emancypacji, które nasiliły się zwłaszcza od inwazji Rosji na Ukrainę. Podobnie jak w przypadku samej Ukrainy, doszło tu do przyspieszonego kursu narodowej historii, języka, tożsamości, efekt zupełnie chyba nieprzewidziany i zaskakujący dla rosyjskiego imperialnego traktowania tych narodów. Kazachowie nie chcą już być Rosjanami drugiej kategorii, choć wielu starszych wciąż jeszcze z sentymentem wspomina czasy Związku Radzieckiego. Przyglądamy się oczyma Góreckiego wielkiej i małej polityce. Pierwszego prezydenta Kazachstanu, Nazarbajewa, autor miał okazję poznać i przeprowadzić z nim wywiad. To postać niezwykle niejednoznaczna. Z jednej strony, zbudował nowe niepodległe państwo, z drugiej, uczynił z niego folwark i dojną krowę dla swojej rodziny, której majątek należy do największych na świecie. Obecny prezydent, Tokajew, ostrożnie, drobnymi krokami likwiduje wpływy kręgu Nazarbajewa i skutki autorytarnych rządów.
Sporo miejsce poświęca Górecki Polakom zsyłanym na te ziemie w XIX i XX wieku, najwięcej „apostołowi Kazachstanu”, księdzu Władysławowi Bukowińskiemu. Wielu z nich miało wpływ na kształt tego kraju jako inżynierowie, badacze, osoby duchowne. Ciekawe są informacje o kazachskich współczesnych artystach, pisarzach także z kręgu popkultury. Tak, Kazachowie mają swój Q-pop (w analogii do koreańskiego K-popu).
Do niedawna Kazachstan był dla mnie jedynie miejscem zsyłki i cierpienia także członków mojej rodziny i setek tysięcy Polaków w wieku XIX i XX, był „nieludzką ziemią”. Zresztą nie tylko Polaków. Zsyłano tam Bałtów, Tatarów krymskich, Niemców, Ukraińców, Rosjan. Ich tragiczne często losy znane są ze wspomnień, pamiętników, opracowań historycznych. Dostojewski. Sołżenicyn, Aleksander Wat, Maja Plisiecka, rzucam kilka nazwisk. Być może nigdy tam nie pojadę, nie zobaczę ani tego „suchego oceanu”, jakim jest kazachski step, ani wyspy na stepowym oceanie, jaką w ujęciu autora w istocie jest Morze (jezioro) Aralskie, ani tych niebotycznych gór, miast starych i nowych, śladów trudnej, nieraz tragicznej przeszłości. A jednak dzięki książce Góreckiego, kraj ten stał mi się jakoś znajomy, patrzę na niego inaczej, z większą sympatią, zrozumieniem, zaciekawieniem.
Wspaniała książka Wojciecha Góreckiego rozpisana jest na szereg podróży w różne rejony tego olbrzymiego państwa o powierzchni dziewięciokrotnie większej od Polski, mającego najdłuższą ciągłą granicę z Rosją, ponad 6000 km, rozciągającego się od wschodnich rubieży Europy aż po Chiny. Z miejsca na miejsce. Kazachowie to przecież naród nomadów, teraz już osiadłych, ale...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Wieczne państwo" to pasjonujący reportaż, który przybliża czytelnikowi niezwykły kraj, o którym zapewne większość Polaków nie wie zbyt wiele – Kazachstan. W książce poznajemy zarówno przeszłość, jak i współczesność tego stepowego państwa, które do dziś zmaga się z licznymi problemami natury politycznej czy ekologicznej.
To relacja z podróży z 2022 roku, przeplatana rozmowami i opowieściami, które dostarczają podstawowej wiedzy na temat Kazachstanu, choć jedna książka z pewnością nie wystarczy, by zrozumieć i poznać wszystko, co ten kraj ma do zaoferowania, a jest tego sporo. Autor porusza też polskie wątki, których nie brak w skomplikowanej i momentami przygnębiającej historii tego rejonu.
"Wieczne państwo" czyta się dobrze, mi lektura zajęła 3 dni i zachęciła do tego, aby w przyszłości sięgnąć również po inne reportaże tego autora.
"Wieczne państwo" to pasjonujący reportaż, który przybliża czytelnikowi niezwykły kraj, o którym zapewne większość Polaków nie wie zbyt wiele – Kazachstan. W książce poznajemy zarówno przeszłość, jak i współczesność tego stepowego państwa, które do dziś zmaga się z licznymi problemami natury politycznej czy ekologicznej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo relacja z podróży z 2022 roku, przeplatana...
Długo czekałem na kolejną książkę niezawodnego Wojciecha Góreckiego i wreszcie wyszła. Tak samo jak poprzednie, także i ta trzyma wysoki poziom. Jest doskonałym wprowadzeniem do historii i specyfiki Kazachstanu – wielkiego państwa w Azji Środkowej. Już sam tytuł wiele mówi o naturze miejsca, w którym funkcjonuje Kazachstan – wielkie przestrzenie wielkiego stepu tworzą wieczne państwo; dziś nosi ono taką nazwę, w przeszłości inną. Nie ma to znaczenia, ważne jest to, że geografia wymusiła taką organizację życia ponadwspólnotowego. Wojciech Górecki wielokrotnie bywała na tych ziemiach więc poznał je doskonale. Tka swoją opowieść z wielu wypraw, spotkań, rozmów. Poznając ludzi poznaje sam kraj, jego różnorodne bogactwo, mocne i słabe strony. Kapitalnie opowiada o wielkich deportacjach (w tym i naszych rodaków) oraz przesiedleniach i kolonizacjach. Fajnie pokazuje napięcia jakie pojawiają się na tle etnicznym oraz skomplikowane miejsce w geopolityce jakie zajmuje kraj w Azji Centralnej. Najważniejsze, że książkę dobrze się czyta i otwiera oczy na miejsce Kazachstanu w dzisiejszym świecie.
Długo czekałem na kolejną książkę niezawodnego Wojciecha Góreckiego i wreszcie wyszła. Tak samo jak poprzednie, także i ta trzyma wysoki poziom. Jest doskonałym wprowadzeniem do historii i specyfiki Kazachstanu – wielkiego państwa w Azji Środkowej. Już sam tytuł wiele mówi o naturze miejsca, w którym funkcjonuje Kazachstan – wielkie przestrzenie wielkiego stepu tworzą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo bardzo szczegółowa relacja z podróży autora do Kazachstanu. Ciekawym konceptem jest wykorzystanie spostrzeżeń innych podróżników, dziennikarzy nt. miejsc odwiedzanych przez autora. Znalazła się tam m.in. opinia R. Kapuścińskiego i T. Terzaniego.
To bardzo szczegółowa relacja z podróży autora do Kazachstanu. Ciekawym konceptem jest wykorzystanie spostrzeżeń innych podróżników, dziennikarzy nt. miejsc odwiedzanych przez autora. Znalazła się tam m.in. opinia R. Kapuścińskiego i T. Terzaniego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to