Złowrogie morze

392 str. 6 godz. 32 min.
- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Vindolanda (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- The Encircling Sea
- Data wydania:
- 2024-06-18
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-06-18
- Data 1. wydania:
- 2018-05-31
- Liczba stron:
- 392
- Czas czytania
- 6 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383382104
- Tłumacz:
- Janusz Szczepański
Czy jeden żołnierz ocali Brytanię dla imperium?
Rok 100 n.e. Vindolanda, warownia na kresach rzymskiego świata. Flawiusz Feroks robi wszystko, by utrzymać pokój. Stacjonując w Vindolandzie, bazie wojskowej na północnej granicy rzymskiego imperium, nieustannie czuje na sobie wzrok nieprzyjaciół. Wokół krążą szepty o wojnie i zagładzie Rzymu. Szerzą się informacje o morskich ludziach nocy, którzy rzucili klątwę na te ziemie i lądują tylko po to, by żywić się ludzkim mięsem. Na razie to tylko pogłoski, Feroks jednak wie, że biorą się z prawdziwych wydarzeń i że nikt na wyspie nie jest bezpieczny przed zagrożeniem ze złowrogiego morza.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Złowrogie morze w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Złowrogie morze
Poznaj innych czytelników
150 użytkowników ma tytuł Złowrogie morze na półkach głównych- Chcę przeczytać 82
- Przeczytane 66
- Teraz czytam 2
- Posiadam 18
- 2025 3
- Chcę w prezencie 2
- Chce ale jeszcze nie mam 1
- Literatura Piękna 1
- ZZZ-Goldsworthy 1
- Wrzesień 2024 R. 1





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Złowrogie morze
7
7
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrylogia.
Opisuje wycieczkę all inclusive Rzymian do Brytanii.
Bardzo dobrze się czyta.
Od razu kupiłem " Upadek Kartaginy " tego autora, ale jeszcze nie przeczytałem.
POLECAM.
Trylogia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpisuje wycieczkę all inclusive Rzymian do Brytanii.
Bardzo dobrze się czyta.
Od razu kupiłem " Upadek Kartaginy " tego autora, ale jeszcze nie przeczytałem.
POLECAM.
Książka Adriana Goldsworthy pt. „Złowrogie morze” jest drugą częścią cyklu Vindolandy, w którym autor opisuje losy legionistów rzymskich stacjonujących u schyłku I w. na kresach Imperium Romanum na terenie wyspy Brytania. A. Goldsworthy tym razem skupił się na przedstawieniu garnizonowej służby legionowej obfitującej w szereg starć Rzymian i ich sprzymierzeńców z lokalnymi plemionami. Pisarz dość interesująco przedstawił mozaikę różnych ludów wówczas zamieszkujących Brytanię i zarazem wiarygodnie ukazał ich mentalność. W mojej ocenie fabuła w pierwszej część cyklu została nieco lepiej zarysowana i przez to druga część traci na wartości. Autor nie ukrywa, iż w ramach powieści pozwala sobie na rozwinięcie swoich wyobrażeń na temat znanych sobie historycznych postaci, o których znikome informacje zachowały się w skromnym materiale źródłowym.
Książka Adriana Goldsworthy pt. „Złowrogie morze” jest drugą częścią cyklu Vindolandy, w którym autor opisuje losy legionistów rzymskich stacjonujących u schyłku I w. na kresach Imperium Romanum na terenie wyspy Brytania. A. Goldsworthy tym razem skupił się na przedstawieniu garnizonowej służby legionowej obfitującej w szereg starć Rzymian i ich sprzymierzeńców z lokalnymi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZłowrogie morze, to drugi tom trylogii, której początkiem była Vindolanda. Autor, Adrian Goldsworthy, zabiera nas znów do Brytanii w pierwszych latach panowania Trajana. Wracamy zatem do świata, który już znamy z pierwszej części, ale zwiedzamy jego inne rejony.
Wszystko zaczyna się mniej więcej dwa lata po wydarzeniach opisanych w Vindolandzie. Rebelia Ogiera została stłumiona, chociaż napięcie na linii lokalsi – napływowi nadal jest wyczuwalne. Feroks niezmiennie jest centurionem oddziału gdzieś pośrodku niczego. Nie jest już alkoholikiem przygniecionym przez wydarzenia z przeszłości. Teraz jest prawie niepijącym (bo w sumie przez całą książkę nie pił tego alkoholu dużo) alkoholikiem, który nie może być z ukochaną kobietą, chociaż ma z nią dziecko. Przez absolutnie koszmarne dla niego standardy rzymskiego społeczeństwa kobieta musi żyć z mężem, którego nie kocha i nie wolno jej przyznać się kto jest ojcem dziecka. Windeks pozostaje najbliższym przyjacielem Feroksa, niezmiennie zdystansowanym do wielu spraw i tak samo oddany innym. Tym razem nie ma jednego głównego złego. Nie chodzi o to, że jest znów oddział dziesiątek wrogów, którym trzeba spuścić lanie albo zginąć probując. Wiele lat przed wydarzeniami opisanymi w Złowrogim morzu w rzymskiej armii służył oddział Uzypetów i Hariów. Jednostka zbuntowała się i dokonała rzezi Rzymian, po czym uciekła w ostępy leśne. Kiedy wydawało się, że świat o nich zapomniał przypomnieli o sobie przy okazji wyboru nowego lokalnego władcy. Wizja destabilizacji i wspomnienia o dokonaniach Uzypetów (brutalne mordy, magia, kanibalizm),a także uprowadzenie ukochanej Feroksa, zmuszają Rzymian do działania. Jest też kilka wątków pobocznych, ale tylko jeden łączy się z głównym, ponieważ jak się okazuje jeden ze współpracujących z Rzymianami producentów i handlarzy jest bardzo blisko związany z Uzypetami.
Muszę przyznać, że czyta się to bardzo szybko. Akcja idzie cały czas do przodu i wydarzenia postępują logicznie. Nie do końca tylko zrozumiały jest tytuł. Morze w sumie nie odgrywa w tej opowieści w zasadzie nawet małej roli. Jesteśmy w zasadzie cały czas na lądzie, czasem tylko zmieniamy wyspy. I tyle. Ale to w sumie jeden mały szczegół. Wątek miłosny Feroksa jest tak poprowadzony, że naprawdę można mu współczuć. Motywacja głównych złych też jest sensowna. Niby chodzi o zemstę, ale można ich zrozumieć. Czytając książkę można zajrzeć trochę w kulturę i obyczajowość plemion brytyjskich tamtego okresu. Jaka była rola kobiet, jak sprawowali władzę, jaka była ich obrzędowość i tak dalej. Nie ma ilustracji, ale jest mapka i, co jeszcze ważniejsze, komentarz, w którym autor omawia co jest jego wymysłem, a co nie. I jest tego komentarza kilka kartek, więc jest na bogato. Książka ukazała się nakładem Rebisu w 2024 r. w bardzo podręcznym, czy może jakby niektórzy stwierdzili torebkowym, formacie. Nie jest jakoś przesadnie gruba, jest tego jakieś 400 stron.
Podsumowując, drugi tom dobrze rozwija świat, który poznaliśmy poprzednio. Teoretycznie pierwszy tom ma zakończenie zamknięte i jakby się ktoś bardzo upierał mógłby stwierdzić, że drugi tom jest na siłę uznawany za kontynuację, ale ja tak nie uważam. Czekam na tom trzeci. Jeśli będzie taki sam, jak drugi, to na pewno czas spędzony przy lekturze nie będzie zmarnowany.
Złowrogie morze, to drugi tom trylogii, której początkiem była Vindolanda. Autor, Adrian Goldsworthy, zabiera nas znów do Brytanii w pierwszych latach panowania Trajana. Wracamy zatem do świata, który już znamy z pierwszej części, ale zwiedzamy jego inne rejony.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWszystko zaczyna się mniej więcej dwa lata po wydarzeniach opisanych w Vindolandzie. Rebelia Ogiera została...
Tom drugi przygód centuriona regionariusa Flawiusza Feroksa, "szeryfa" z pogranicza rzymsko-kaledońskiego. Moim zdaniem ciekawszy i lepiej napisany od tomu pierwszego, co dobrze wróży przyszłości serii. Przede wszystkim Goldsworthy przestał wygłupiać się z wątkami detektywistycznymi i tajemnicami do wykrycia w stylu Herkulesa Poirot. Poza tym darował sobie tym razem wielką batalistykę, która w poprzednim tomie bywała nużąca i trudna do zrozumienia, jeśli chodzi o przebieg wydarzeń. Tym razem mamy do czynienia z pełnokrwistą powieścią historyczno-przygodowa, akcyjniakiem wręcz. Zagrożenie z jakim musi zmierzyć się Feroks to piraci z jednej z kaledońskich wysp, banda wyrzutków o zatrważającej i tajemniczej przeszłości. Oczywiście w tle mamy sercowe rozterki bohatera ale tym razem jest to naprawdę dalekie tło. Podoba mi się jak autor pochyla się nad detalami w tych wszystkich scenach gdy Feroks np. przygotowuje sobie posiłek, jak obserwuje budowę koszar, jak odwiedza dom Brytów albo jak dociera do Hibernii (Irlandii) i razem z nim obserwujemy miejscowe zwyczaje. Widać jaką wiedzę posiada autor i jak bardzo stara się, żeby nawet taka "banalna" powieść przygodowa była pełna realizmu i historycznego klimatu. Szkoda, że tego klimatu momentami nie czuje tłumacz, który potrafi uraczyć nas takimi sformułowaniami jak "fajne buty" albo "zgrana ferajna". Na szczęście tych baboków jest mniej niż w pierwszym tomie. Książkę, podobnie jak poprzednią w serii, wieńczy nota historyczna, z której dowiadujemy się, że pomysł na fabułę podsunęły autorowi historyczne wydarzenia. Ogólnie to niezłe wakacyjne czytadło, po które sięgałem bez przekonania ale widzę, że chyba warto zaprzyjaźnić się z Feroksem na dłużej.
Tom drugi przygód centuriona regionariusa Flawiusza Feroksa, "szeryfa" z pogranicza rzymsko-kaledońskiego. Moim zdaniem ciekawszy i lepiej napisany od tomu pierwszego, co dobrze wróży przyszłości serii. Przede wszystkim Goldsworthy przestał wygłupiać się z wątkami detektywistycznymi i tajemnicami do wykrycia w stylu Herkulesa Poirot. Poza tym darował sobie tym razem wielką...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdrian Goldsworthy znany z wielu uznanych książek historycznych z okresu Cesarstwa Rzymskiego, oddaje w ręce czytelników kolejną książkę. Tym razem jest to powieść osadzona w czasach podbojów Brytani przez wojska Imperium Rzymskiego, a zarazem drugi tom serii Vindolanda. Książka ukazała sie nakładem Domu Wydawniczego Rebis.
Flawiusz Feroks, twardy jak skała Bryt na służbie Rzymu, stoi na straży imperium w mrocznym i burzliwym okresie. Vindolanda, jego twierdza, to ostatni bastion cywilizacji przed dzikimi plemionami i bezlitosnymi piratami. Z każdej strony czyha na niego niebezpieczeństwo. Ambitni wodzowie pragną władzy, a wśród żołnierzy rośnie niepokój i pragnienie buntu. Morze, niegdyś spokojne, teraz kipi od wrogości, a pirackie okręty snują się jak sępy w oczekiwaniu na słaby punkt wojsk Imperium.
Złowrogie Morze to pasjonująca powieść historyczna, która przenosi czytelnika w mroczne czasy rzymskiej Brytanii. Autor mistrzowsko łączy fikcję z faktami historycznymi, tworząc wiarygodny obraz życia na granicach Imperium. Dzięki szczegółowym opisom codzienności w forcie Vindolanda, odtworzonym na podstawie autentycznych źródeł, czytelnik może poczuć się jak jeden z legionistów. To nie tylko powieść przygodowa, ale także wartościowe źródło wiedzy o historii Rzymu.
Drugi tom, jak i cała seria Vindolanda, to obowiązkowa lektura dla miłośników historii rzymskiej i epickich powieści przygodowych. Autor, znany ze swojej precyzji i pasji, stworzył wciągającą opowieść o życiu na granicach imperium. Dzięki starannie zrekonstruowanemu światu i barwnym postaciom, czytelnik przenosi się w sam środek wydarzeń i przeżywa wraz z głównym bohaterem jego triumfy i porażki. Towarzyszymy mu w jego niebezpiecznych podróżach i obserwujemy, jak ewoluuje pod wpływem doświadczeń.
Chcesz poczuć się jak rzymski legionista? W powieści Złowrogie Morze znajdziesz wszystko, czego potrzebujesz: bitwy, intrygi, niebezpieczne wyprawy. Autor zabiera czytelnika w podróż po tajemniczej Hibernii i dzikiej Kumbrii, gdzie na każdym kroku czyhają niebezpieczeństwa. To książka, która nie pozwoli ci się oderwać!
Adrian Goldsworthy znany z wielu uznanych książek historycznych z okresu Cesarstwa Rzymskiego, oddaje w ręce czytelników kolejną książkę. Tym razem jest to powieść osadzona w czasach podbojów Brytani przez wojska Imperium Rzymskiego, a zarazem drugi tom serii Vindolanda. Książka ukazała sie nakładem Domu Wydawniczego Rebis.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFlawiusz Feroks, twardy jak skała Bryt na...
Lepsza od pierwszej części. Interesująca fabuła o rzymsko- barbarzyńskiej Brytanii.
Lepsza od pierwszej części. Interesująca fabuła o rzymsko- barbarzyńskiej Brytanii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Sylurowie to lud wilka, łowcy tak zwierząt, jak i ludzi…”
Właśnie z nich się wywodzisz, jednak teraz żyjesz na krawędzi dwóch przeciwstawnych światów – tego cywilizowanego i tego, który, jeszcze na wpół dziki, uważany jest za prymitywny i z definicji gorszy… Pierwszy z nich to olbrzymie Imperium Romanum - Cesarstwo obejmujące prawie cały znany świat, z jego monumentalnymi budowlami, bitymi drogami, amfiteatrami, niezrównaną armią i całym tym sztafażem, którzy każe wierzyć współczesnym, że będzie trwało wiecznie, gdyż takie są prawidła historii… Nieprzemijające złudzenia aktualnych zwycięzców…Drugi, Twój rodzinny – związany z ludem zamieszkującym północną Brytanię, który, podbity przez Rzymian, ukorzył się, zapomniał o swojej dumie i ugiął kark, oddając Ciebie wraz z wieloma innymi jako zakładników gwarantujących posłuszeństwo. Ty – pół Rzymianin, pół Bryt – teraz Centurion, a więc oficer, który za nienaganną służbę niedawnemu wrogowi otrzymał obywatelstwo Wiecznego Miasta i nowe miano – Tytus Flawiusz Feroks. Centurion – cóż za zaszczyt! Tworzysz kręgosłup rzymskiej armii, jesteś najwierniejszym z wiernych, niezmiennie ceniony przez przełożonych i swoich podwładnych. Wraz z podobnymi sobie odbywasz służbę na krańcach rzymskiej Brytanii. Naprzeciw Twojej placówki w Vindolandzie rozciągają się ziemie północnego półwyspu – Kaledonii, gdzie mieszkają dzikie, wolne plemiona Brytów, żyjące tak jak niegdyś Twój lud, dopóki nie został wbrew swojej woli „ucywilizowany” przez rzymskich najeźdźców. To w jego obronie zginął człowiek, który dał Ci życie. Ojciec – odległe wspomnienie, któremu nie poświęcasz wielu myśli… Teraz jego miejsce zajął obowiązek wobec Imperium oraz Cesarz Trajan. Twoim towarzyszem niedoli jest Windeks – też Bryt w rzymskiej służbie. Łączy Was prawdziwa męska przyjaźń, podbudowana uczestnictwem w setkach potyczek, wzajemnym zaufaniem oraz gorzką wspólnotą losów…
Służba nie drużba, Omnes ad stercus – wszyscy do gnoju – wykułeś takie powiedzonko, spędzając dzień za dniem na zwyczajowych patrolach, walkach z „dzikusami” z północy oraz drobnych przyjemnościach na ogół zapijanych poską – tanim żołnierskim alkoholem. W takich chwilach wspominasz czasy, kiedy sensem Twojego istnienia była kobieta, kochana i uwielbiana. Tak krótko… Pewnego dnia zniknęła bez słowa, a po dwóch latach ujrzałeś ją u boku rzymskiego prefekta – Cerialisa, jako jego żonę. Wtedy dowiedziałeś się, że tak naprawdę była córką senatora, który aby pozbyć się długów wydał ją za wysoko postawionego dostojnika. Ze skradzionej chwili uniesienia narodził Wam się syn, którego Cerialis uważa za swego. Nikt więc nie może się dowiedzieć o jego prawdziwym pochodzeniu. Milczysz w rozpaczy, licząc że kiedyś… Ale szybko odpędzasz to pragnienie, gdyż wiesz iż to niemożliwe – nigdy nie będziesz w stanie wybić się tak, aby dorównać Prefektowi…
Pewnego dnia legendy o żyjących na odległych krańcach północy mitycznych ludziach, całych w czerni, którzy żywią się ludzkim mięsem przyoblekły się w rzeczywistość. Oddział wysłany, aby dokonać spisów podatkowych, składający się z kilkudziesięciu zaprawionych w bojach żołnierzy został wyrżnięty praktycznie do nogi – ocalał tylko jeden. Podczas przesłuchania bełkocze coś o czarnych zjawach o nadludzkich mocach, które nocą zaatakowały jego pobratymców, zabijając ich z niezwykłym okrucieństwem i pożerając ich wnętrzności. Oszalał? Bredzi? Z jednej strony nie wierzysz w tego rodzaju bajki, jednak z drugiej – któż wie, co kryje spowita wiecznymi mgłami północ wyspy?
Tak czy inaczej, sprawę trzeba wyjaśnić. Tymczasem wydarzenia nabierają tempa. Tajemniczy wróg atakuje wnętrze prowincji, dokonując desantu na wybrzeże z przejętego rzymskiego okrętu. Poza zwyczajowymi mordami i grabieżą porywa Cerialisa i jego żonę – Twoją tajemną ukochaną. Co gorsza, taki sam los spotyka Brygitę – żonę króla jednego z plemion Hiberni – dzisiejszej Irlandii, która wraz z mężem przybyła do rzymskiej Brytanii, prosząc o pomoc w wygraniu „wyborów” na Króla Królów tej krainy. Do tego wszystkiego dochodzi więc „wielka polityka”… Rzymskie władze – namiestnik prowincji Marcellus oraz dowódca legionu – Kryspinus, żądają podjęcia natychmiastowych działań, odbicia porwanych i zmycia hańby jaka dotknęła rzymską armię.
Kto jednak jest jej sprawcą? Wyjaśnia to Owidiusz – poeta i filozof, który posiadał niewolnika, będącego w przeszłości towarzyszem tajemniczych napastników. To Uzypetowie i Hariowie – członkowie plemion, żyjących za szerokim Renem na terenie przepastnej i niepoddanej rzymskiej władzy Geramanii. Ponieważ zajmowali się rabowaniem prowincji, wysłano karną ekspedycję, która dokonała ich okrutnej pacyfikacji. Ocalałych wcielono do cesarskiej armii i przeniesiono do Brytanii. Tam trafili na oficerów, którzy lubowali się w ich upokarzaniu oraz dopuszczali się wobec nich grabieży oraz bezmyślnej przemocy, często skutkującej śmiercią. Skończyło się to, jak musiało – buntem. Zrozpaczeni Germanie wymordowali swoich rzymskich oprawców i ruszyli na północ, tam gdzie nie sięgała cesarska władza, dopuszczając się po drodze wielu gwałtów i rozbojów. Wcześniej, aby uniemożliwić jakiekolwiek porozumienie, zasiać przerażenie oraz dać wyraz swojej nienawiści, gremialnie spożyli wnętrzności zabitych legionistów. Po dotarciu do wybrzeża, opanowali rzymskie okręty, żeglując w nieznane. Szybko skończyła się żywność, więc zaczęli posilać się ciałami swoich towarzyszy, stając się regularnymi kanibalami. W końcu część z nich dopłynęła do Germanii, część jednak osiadła na niedostępnej wyspie na północ od brytyjskiej prowincji. A teraz, wyremontowawszy zdobyty okręt, powrócili by siać zniszczenie i pożogę. Poza tym przyświeca im jeszcze jeden cel – żądają ogromnego okupu za porwanych dostojników…
Jedyne dwie struny, które poruszają Twoją duszę i serce – honor wojownika i oficera oraz miłość do niedosięgłej kobiety naprężyły się do granic wytrzymałości i postawiły wraz z przełożonymi jedno zadanie – odszukać oprawców, zabić ich co jednego oraz wyzwolić porwanych. Przecież tak właśnie postępują prawdziwi żołnierze…
Tak zaczyna się powieść Adriana Goldsworthy’ego, brytyjskiego pisarza, specjalizującego się w historii starożytnej. Choć sama opowieść na pierwszy rzut oka wydaje się sztampowa, to jednak niesie w sobie wbrew pozorom duży ładunek emocjonalny. Autor stawia dość rzadkie w tego rodzaju literaturze pytanie o własną tożsamość – główny bohater jest przecież pełnoprawnym Rzymianinem, a jednak, gdy ktoś go tak nazywa, reaguje mimowolnym wzdrygnięciem. Jego pamięć o własnym pochodzeniu jest wciąż żywa, choć przytłumiona obecnym statusem. Kim więc jest w istocie – obywatelem Imperium, Brytem, czy po prostu człowiekiem, z jego wszystkimi namiętnościami, pragnieniami i obawami? Czy wspaniała cywilizacja, jaką niesie ze sobą Cesarstwo, narzucana „ogniem i mieczem” to tak naprawdę błogosławieństwo, czy raczej przekleństwo? A może jedno i drugie? A ludożercy, kanibale, jakimi stali się zrozpaczeni Germanie, to wypadkowa tkwiącej w nich „dzikości” czy okrucieństwa ich rzymskich oprawców? Są oni przecież dziełem rąk tych ostatnich, ich pogardy dla innych ludów i poczucia własnej brutalnej siły oraz władzy zapewniającej bezkarność. A człowiek doprowadzony na skraj rozpaczy, jest zdolny do wszystkiego…
„Rzym jest złem i zło rozsiewa na wszystkie ziemie” taką gorzką puentę wypowiada jeden z Brytów. Ale co może wiedzieć taki dzikus…
Mocną stroną książki jest znajomość realiów starożytnego Rzymu, jaką dysponuje autor. Dzięki jego opisom czytelnik zanurza się bezwiednie w świat brytańskiej prowincji, łapiąc się ze zdumieniem na myśli, że ci tak odlegli w czasie ludzie, niewiele się różnili w swej istocie od nam współczesnych. I za to należą mu się wielkie brawa! 7/10
instagram.com/thrillerly
„Sylurowie to lud wilka, łowcy tak zwierząt, jak i ludzi…”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWłaśnie z nich się wywodzisz, jednak teraz żyjesz na krawędzi dwóch przeciwstawnych światów – tego cywilizowanego i tego, który, jeszcze na wpół dziki, uważany jest za prymitywny i z definicji gorszy… Pierwszy z nich to olbrzymie Imperium Romanum - Cesarstwo obejmujące prawie cały znany świat, z jego monumentalnymi...
Jak zawsze, Glodstworth nie oszczędza w opisach historycznych, ciekawostkach ujętych w fabule. Jednak pierwszy tom czytało mi się zdecydowanie płynniej. Tutaj zdarzają się mozolne i toporne rozdziały, opisujące jakieś sytuacje, których przebrnięcie wymaga dodatkowej uwagi. Świetna historia kanibali Hariów.
Jak zawsze, Glodstworth nie oszczędza w opisach historycznych, ciekawostkach ujętych w fabule. Jednak pierwszy tom czytało mi się zdecydowanie płynniej. Tutaj zdarzają się mozolne i toporne rozdziały, opisujące jakieś sytuacje, których przebrnięcie wymaga dodatkowej uwagi. Świetna historia kanibali Hariów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDoskonała, świetnie napisana, z dbałością o szczegóły, książka.
Jest to kontynuacja tomu 1, Vindolanda, ale każdą książkę można też czytać niezależnie od siebie. Tym razem akcja toczy się 100 r.
Vindolanda, która przewija nam się w obu tomach, to bardzo ważna baza wojskowa, baza graniczna, która leży w Brytanii, na najdalszych północnych kresach imperium rzymskiego.Za mniej więcej 20 lat cesarz Hadrian zbuduje słynny Mur. Był to wał obrony, który miał być zapora przed wojowniczymi plemionami, miał chronić Imperium Rzymskie, miał dzielić Rzymian od najeżdźczych plemion.
Tym razem główny bohater, centurion Tytus Flawiusz Feroks, który do Vindolandii został zesłany za karę, sporo czasu musi spędzić poza Vindolandą, a dokładnie np. w antycznej Hibernii, czyli dzisiejszej Irlandii oraz Kumbrii, czyli obecnie połnocno-zachodnim hrabstwie Anglii. Dzieje się dzieje. Zagrożeniem dla Imperium są także tajemniczy morscy ludzie nocy. A to dopiero początek. Ten tom jest jeszcze bardziej dynamiczny niż poprzedni.
Postaci autentyczne, historyczne, które znamy z zapisków rzymskich odkrytych na tabliczkach w Vindolandzie, autor, światowej klasy historyk, zręcznie wplótł w w częściowo autentyczne a częściowo fikcyjne zdarzenie.
Adrian Goldsworthy specjalizuje się w historii antycznego Rzymu, zgłębił tysiące najróżniejszych dokumentów i artefaktów, reliktów kultury materialnej. Wszystko to po to żeby książkę napisać, jak najrzetelniej, z dbałością o każdy historyczny detal. Sprawa była o tyle prosta (mimo upływu prawie 2 tysięcy lat),że Vindolanda znajdowała się na podmokłym, grząskim, nieomal bagiennym terenie. Wiele wieków póżniej, po zniszczeniu osady, taki teren pozwolił na doskonałe zachowanie i zakonserwowanie najróżniejszych przedmiotów z okresu rzymskiego. Znaleziono m.in. ponad kilka tysiąca butów, ceramikę, broń, przedmioty codziennego użytku i mnóstwo tabliczek do pisania z zapiskami dot. dnia codziennego w bazie. Dla archeologów i historyków to nieoceniony materiał.
Dodatkowym źródłem są dzieła antycznych historyków. Warto tu wspomnieć chociażby o Tacycie i jego buncie Uzypetów. Powołań na dzieła antycznych pisarzy, historyków jest sporo.
Całość dała porywający efekt. Książkę, podobnie, jak tom 1., czyta się doskonale.
Obie części serii to przede wszystkim solidna porcja doskonale zaserwowanej wiedzy historycznej i wyjątkowa przygoda. Polecam. i niecierpliwie czekam na tom 3.
Doskonała, świetnie napisana, z dbałością o szczegóły, książka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to kontynuacja tomu 1, Vindolanda, ale każdą książkę można też czytać niezależnie od siebie. Tym razem akcja toczy się 100 r.
Vindolanda, która przewija nam się w obu tomach, to bardzo ważna baza wojskowa, baza graniczna, która leży w Brytanii, na najdalszych północnych kresach imperium rzymskiego.Za mniej...