
Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Philip and Alexander
- Data wydania:
- 2023-03-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-03-21
- Data 1. wydania:
- 2021-01-21
- Liczba stron:
- 608
- Czas czytania
- 10 godz. 8 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381886109
- Tłumacz:
- Janusz Szczepański
Dwaj królowie Macedonii, ojciec i syn, przeobrazili słabe państewko na północy Grecji w imperium na skalę światową i tym samym zmienili bieg historii.
W swym krótkim życiu Aleksander Wielki rozgromił i usunął w cień potęgę Persji, przekroczył Hindukusz i zapanował nad ziemiami należącymi dzisiaj do Pakistanu. Stworzył w ten sposób gigantyczne królestwo rozciągające się od Adriatyku po subkontynent indyjski. Ogromny sukces zawdzięczał jednak nie tylko własnemu geniuszowi i niespożytej energii. Jego fundamentem były dokonania ojca. Historia namalowała Filipa II jako starca, którego śmierć z rąk zamachowca umożliwiła Aleksandrowi przejęcie władzy – był on jednak postacią o wiele bardziej znaczącą. Przez dziesiątki lat twardej wojaczki i przebiegłej dyplomacji zjednoczył swój kraj i podbił całą Grecję. Jego syn odziedziczył to wszystko w najdogodniejszym momencie i wieku, by okryć się jeszcze większą chwałą. We dwóch odegrali wielką rolę w krzewieniu greckiej mowy i kultury na olbrzymim obszarze, czego konsekwencje były liczne i doniosłe. To dzięki temu Nowy Testament spisany jest w grece, a greckojęzyczne cesarstwo „rzymskie” – Bizancjum – przetrwało w Lewancie tysiąc lat od upadku ostatniego cesarza rządzącego w Italii.
Autorytatywna, a przy tym przystępnie napisana książka Filip i Aleksander to najnowsza z cyklu cieszących się uznaniem prac Adriana Goldsworthy’ego o tematyce starożytnej – mistrzowskie dzieło znawcy historii.
Kup Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy
Ojciec i syn. Król Macedonii i pan Azji
„We dwójkę zmienili bieg historii, i to z zadziwiającą szybkością. W niecałe czterdzieści lat podzielone prowincjonalne królestwo macedońskie zdobyło hegemonię w Grecji, a następnie porwało się na największą potęgę ówczesnego świata – i zwyciężyło. Dwaj władcy stworzyli i poprowadzili najlepszą siłę bojową, jaką do ich czasu widziano”.
Historia pełna jest postaci, które wywarły ogromny wpływ na dzieje świata. Wielcy królowie i wodzowie odcisnęli piętno nie tylko na epoce, w której żyli. Ich czyny i sława przetrwały kolejne pokolenia. Ich życie do dziś fascynuje nie tylko zawodowych historyków, ale też twórców popkultury. Jedną z takich osób jest bez wątpienia Aleksander Macedoński. Stworzył on potężne imperium, dochodząc ze swoją armią aż do dzisiejszego Pakistanu. Wystarczy rzut oka na mapę, aby uświadomić sobie ogrom tego przedsięwzięcia. Jednak mało kto uświadamia sobie, że Aleksander nie mógłby zapewne odnosić swoich spektakularnych sukcesów, gdyby nie solidny fundament, jaki zostawił mu jego ojciec Filip.
Uświadamiamy to sobie, sięgając po znakomitą publikację pod tytułem „Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Rebis. Jej autorem jest Adrian Goldsworthy, znany historyk i pisarz. Polscy czytelnicy znają go choćby z „Upadku Kartaginy”, którą to książkę również recenzowałem. Goldsworthy znany jest ze świetnego języka i stylu. Jego narracja jest żywa i plastyczna, podczas lektury czujemy się tak, jakbyśmy słuchali opowieści, która pochłania nas całkowicie.
„Filip i Aleksander” w pełni potwierdzają niewątpliwy kunszt autora. Z wypiekami na twarzy przeczytamy historię dwóch królów Macedonii, którzy z niewielkiego państwa uczynili światowe imperium. W jaki sposób tego dokonali? Jakimi talentami się odznaczali? Czy w istocie byli postaciami wybitnymi, czy raczej sprzyjały im okoliczności?
Autor ma świadomość, że podejmuje się niełatwego zadania. Po pierwsze, powstało już wiele opracowań dotyczących Aleksandra Macedońskiego. Czy zatem jest sens pisać kolejną książkę mu poświęconą? Po drugie, skąpość źródeł z epoki. Tak naprawdę nikt nie wie, jakimi osobami byli Filip i Aleksander. Wiele naszych wyobrażeń na ich temat to efekt późniejszych kreacji i domysłów. Tymczasem niemożliwe jest opisanie charakteru obu władców, ich sposobu bycia i sprawowania władzy.
Jednak nawet mimo tych niewątpliwych trudności recenzowana książka jest fascynującą historią o ojcu i synu, którzy zmienili świat. W tym przypadku nie jest to absolutnie przesadne stwierdzenie. Wielką zaletą książki jest fakt, że pierwsza jej część została poświęcona Filipowi. Dzięki temu otrzymujemy konieczny wstęp i tło całej epoki. Autor ubolewa nad tym, że wielu skupia się na Aleksandrze, pomijając niemal zupełnie postać jego ojca. Tymczasem to właśnie Filip w latach 359–336 przed Chrystusem wykonał gigantyczną pracę i położył solidne fundamenty pod późniejszą macedońską ekspansję. Przeczytamy o Macedończykach, Grekach i barbarzyńcach. Poznamy panujące ówcześnie sojusze i mariaże. Poznamy cenę wojny. Zrozumiemy, w jaki sposób Filip budował pozycję Macedonii.
Jednocześnie autor obala wiele mitów narosłych wokół tej postaci. Przede wszystkim zwraca uwagę, aby nie przeciwstawiać syna ojcu na zasadzie kontrastu. Udowadnia, że Filip był również doskonałym wodzem i świetnym dyplomatą. Gdyby nie jego rządy, Aleksander nie odziedziczyłby sprawnej machiny wojennej, gotowej do wojny z Persją.
Druga i trzecia część książki to już historia Aleksandra. Lata 336–323 p.n.e. to czas nieustannych wojen i podbojów. Aleksander wraz ze swoją armią przeszedł kilkanaście tysięcy kilometrów, aby na końcu zostać niekwestionowanym panem Azji. Autor pisze o wszystkich najważniejszych momentach w życiu Aleksandra. Węzeł gordyjski, bitwa pod Issos, bitwa pod Gaugamelą. Król Macedonii rozbił imperium perskie i wkroczył do Indii.
Nigdy się nie dowiemy, jak historia potoczyłaby się dalej, gdyby nie przedwczesna śmierć Aleksandra w Babilonie. Czy przeprowadziłby kolejne zwycięskie kampanie? Czy jego imperium – tak rozległe i różnorodne kulturowo – miało szansę przetrwać?
„Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy” to bez wątpienia pozycja godna polecenia. Adrian Goldsworthy napisał porywającą historię dwóch królów Macedonii, którzy zmienili historię świata. Jest to po prostu świetnie napisana książka, pozwalająca nam lepiej zrozumieć historię Aleksandra Macedońskiego i jego ojca.
Wojciech Sobański
Oceny książki Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy
Poznaj innych czytelników
503 użytkowników ma tytuł Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy na półkach głównych- Chcę przeczytać 365
- Przeczytane 124
- Teraz czytam 14
- Posiadam 57
- Historia 24
- Starożytność 6
- Ulubione 6
- Chcę w prezencie 5
- 2025 4
- Starożytność 2













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Filip i Aleksander. Królowie i zdobywcy
Wydawało mi się, że autor specjalizuje się w starożytnym Rzymie. A tutaj taka perła, bo ta książka to nie "perełka".
Wydawało mi się, że autor specjalizuje się w starożytnym Rzymie. A tutaj taka perła, bo ta książka to nie "perełka".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie napisana historia Aleksandra Wielkiego i jego ojca Filipa. Z zachowaniem krytycznego spojrzenia na to co wiadomo (co mówią dostępne źródła) i uczciwym uznaniem tego, czego nie wiadomo i być może nigdy się nie dowiemy. Opisuje realną historie (na ile da się ją ustalić),ale jaka to historia! Koleje życia dwóch wybitnych Argeadów swoją barwnością i epickością przewyższają wiele wytworów wyobraźni autorów literatury fantastycznej, czy powieści historycznych. Wyjątkowość książki polega też na tym, że oddaje należyty honor dokonaniom i roli Filipa II (mniej więcej 1/3 objętości książki).
Świetnie napisana historia Aleksandra Wielkiego i jego ojca Filipa. Z zachowaniem krytycznego spojrzenia na to co wiadomo (co mówią dostępne źródła) i uczciwym uznaniem tego, czego nie wiadomo i być może nigdy się nie dowiemy. Opisuje realną historie (na ile da się ją ustalić),ale jaka to historia! Koleje życia dwóch wybitnych Argeadów swoją barwnością i epickością...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"ᴄᴏᴋᴏʟᴡɪᴇᴋ ʙʏ ᴊᴇꜱᴢᴄᴢᴇ ᴘᴏᴅʙɪᴌ, ɪ ᴛᴀᴋ ʙʏ ꜱɪᴇ̨ ɴɪᴇ ᴢᴀᴛʀᴢʏᴍᴀᴌ"
🐘 Aleksander stał się Wielkim, ponieważ w młodym wieku i krótkim czasie osiągnął to, czego nie dokonał do tej pory żaden inny władca. Był ambitny i rządny chwały. Jednak nie bez powodu ta książka przedstawia dwa życiorys. Ponieważ gdyby nie Filip II, jego ojciec, który był mądrym, nieugiętym i walecznym przywódcą, Aleksander nie osiągnąłby tego wszystkiego. On położył podwaliny pod przyszłe sukcesy swojego syna. Oto historia dwóch Macedończyków którzy zmienili bieg historii świata. Ich dokonania zamieniły małe podupadłe państewko, w jedno z największych imperiów w historii.
🐘 Filip II odziedziczył koronę w wieku zaledwie 23 lat. A w ciągu kolejnych 23 sprawił, że wiecznie osłabione, małe państewko, urosło do rangi kogoś, z kim trzeba było się liczyć. Całe swoje panowanie spędził na wojaczce, każdy kolejny rok oznaczał nową kampanię, która miała na celu umacnianie tego, co już udało mu się zbudować. Podporządkował sobie wszystkich sąsiadów, a nawet wzbudził strach w sercach Ateńczyków, i niegdyś niepokonanych Spartan. W międzyczasie na świat przyszedł Aleksander, i choć miał on już brata, to właśnie jego Filip wybrał na następcę tronu. W końcowych latach rządów Aleksander brał udział w wyprawach wojennych ojca. Gdy Filip szykował się do następnych podwojów, nagle spadła na niego śmierć. W rodzie Argeadów, z którego się wywodził, zabójstwa były na porządku dziennym, więc nic dziwnego że kolejne przedstawiciel skończył ten właśnie sposób. Natychmiast po śmierci króla intronizowano Aleksandra.
🐘 Aleksander III, który dziś jest znany jako Wielki, odziedziczył niezwykle sprawne królestwo ze świetnie wyszkoloną armią. Faktem jest że zaczął rządzić w wieku 20 lat, że podbił niewyobrażalnie ogromne tereny, i to w zalewie 10 lat. Jednak nie należy zapominać że gdyby nie Filip i jego determinacja, Aleksander z pewnością nie osiągnąłby tak oszałamiającego sukcesu. Jego imperium rozciągało się od Epiru aż po Zachodnie Indie. Nikt więcej w historii nie powtórzył jego sukcesu.
"ᴄᴏᴋᴏʟᴡɪᴇᴋ ʙʏ ᴊᴇꜱᴢᴄᴢᴇ ᴘᴏᴅʙɪᴌ, ɪ ᴛᴀᴋ ʙʏ ꜱɪᴇ̨ ɴɪᴇ ᴢᴀᴛʀᴢʏᴍᴀᴌ"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to🐘 Aleksander stał się Wielkim, ponieważ w młodym wieku i krótkim czasie osiągnął to, czego nie dokonał do tej pory żaden inny władca. Był ambitny i rządny chwały. Jednak nie bez powodu ta książka przedstawia dwa życiorys. Ponieważ gdyby nie Filip II, jego ojciec, który był mądrym, nieugiętym i walecznym...
Książka A. Goldsworthy'ego, wprowadza do świata Starożytnej Grecji praktycznie od zera, dzięki czemu możemy łatwo przenieść się w czasie do starożytnej Hellady i zrozumieć dynamiki ówczesnego świata.
Część o Filipie jest rewelacyjna — można dowiedzieć się bardzo wiele, o tym przecież, przyćmionym (choć według mnie niesłusznie) przez swego syna władcy.
Część dotycząca Aleksandra Wielkiego również wypada bardzo dobrze zarówno pod względem treści, jak i poprawności merytorycznej. Jednakże mam pewien żal do autora dotyczący układu map w książce. Ciężko mówić o podbojach Aleksandra bez pokazywania map krain, przez które przechodziła jego armia wraz z nim na czele. Autor rozwiązał to w taki sposób, że wszystkie mapy znajdują się na początku książki. Rozwiązanie to niestety nie jest idealne, ponieważ częste przerzucanie się ze stron początkowych na te późniejsze jest dosyć uciążliwe.
Warto też wspomnieć też, że dla wytrawnych wielbicieli historii Aleksandra ta książka prawdopodobnie nie wniesie zbyt wiele nowości, co nie znaczy, że nie warto jej przeczytać, bo jest naprawdę świetnie napisana i może posłużyć jako sposób na odświeżenie pamięci na temat wyprawy Macedona.
Zabrakło mi w tej książce odrobiny brytyjskiego humoru, z czego są tak znani niektórzy historycy z Wysp. Dla niektórych może to być zaleta, lecz osobiście uważam, że małe ,,pstryczki" i anegdotki od autorów dodają charakteru i barwy literaturze.
Ostatecznie jednak serdecznie polecam tę książkę. Z samej natury wyprawy Aleksandra, czyta się ją jak dobrą opowieść przygodową:)
Książka A. Goldsworthy'ego, wprowadza do świata Starożytnej Grecji praktycznie od zera, dzięki czemu możemy łatwo przenieść się w czasie do starożytnej Hellady i zrozumieć dynamiki ówczesnego świata.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść o Filipie jest rewelacyjna — można dowiedzieć się bardzo wiele, o tym przecież, przyćmionym (choć według mnie niesłusznie) przez swego syna władcy.
Część dotycząca...
Tę książkę czytalo mi się dużo lepiej niż Upadek Kartaginy, bo po prostu jest to spójna, uporządkowana opowieść o dwóch przywódcach starożytnej Macedonii. Mimo, że Filip trochę zapomniany, to bez jego dokonań nie byłoby podbojów Aleksandra.
Czyta się to świetnie, cała historia Aleksandra to ciągłe podbijanie świata, bo gdy już z Macedonii wyszedł, to już do niej nie wrócił. Śledzimy w książce bitwy, dyplomację, życie w armii i zmiany jakie zachodziły w Aleksandrze. I podróż, bardzo dużo podróżowania.
Tę książkę czytalo mi się dużo lepiej niż Upadek Kartaginy, bo po prostu jest to spójna, uporządkowana opowieść o dwóch przywódcach starożytnej Macedonii. Mimo, że Filip trochę zapomniany, to bez jego dokonań nie byłoby podbojów Aleksandra.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzyta się to świetnie, cała historia Aleksandra to ciągłe podbijanie świata, bo gdy już z Macedonii wyszedł, to już do niej nie...
Bardzo dobrze napisana książka, można się dowiedzieć wielu ciekawych faktów z życia głównych bohaterów. Szczególnie przypadła mi do gustu pierwsza część poświęcona Filipowi, postaci często pomijanej, a nie mniej fascynującej od Aleksandra.
Lekko rozbawiło mnie tao jak często autor zaznaczał że o danych wydarzeniach nie wiemy nic pewnego ponieważ relacja o nich pochodzi z dużo późniejszych czasów i jeje wiarygodność jest podważana. Rozumiem że trzeba to zaznaczyć, ale moim zdaniem było tego trochę za dużo.
W temacie wydania wszystko jest ok poza mapami, które są umieszczone na początku książki. osobiście wolę gdy znajdują się w rozdziale którego dotyczą, wtedy nie trzeba tyle kartkować żeby prześledzić opis na mapie.
Bardzo dobrze napisana książka, można się dowiedzieć wielu ciekawych faktów z życia głównych bohaterów. Szczególnie przypadła mi do gustu pierwsza część poświęcona Filipowi, postaci często pomijanej, a nie mniej fascynującej od Aleksandra.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLekko rozbawiło mnie tao jak często autor zaznaczał że o danych wydarzeniach nie wiemy nic pewnego ponieważ relacja o nich pochodzi z...
Książka mniej unikatowa niż Pax Romana, nie wpływa też na postrzeganie epoki tak jak tamta. Nie taki był zresztą zamysł autora, który we wstępie wprost przyznaje, że ekspertem od starożytnej Grecji nie jest. Kto o niej czytuje ten wie, że występuje ogromny dysonans pomiędzy książkami o Filipie, których praktycznie nie ma, a tymi o Aleksandrze.
Adrian Goldsworthy za cel postawił sobie żetele przedstawienie historii obu Macedończyków, wyciągnięcie Filipa z cienia Aleksandra i uświadomienie czytelnikowi skali jego sukcesów. Żeby zrozumieć Aleksandra trzeba poznać Filipa - prosta prawda, którą odkrywa się w miarę poznawania historii zdobywcy Azji. Tutaj autor dodatkowo uświadamia nam jak silna jest ta zależność, przeprowadza nas przez proces budowy Macedońskiej potęgi tamtych czasów, pozwala lepiej zrozumieć postrzeganie świata przez ówczesnych Macedończyków, ich własnego w nim miejsca oraz relacji między królem a poszczególnymi grupami społecznymi.
Książka mniej unikatowa niż Pax Romana, nie wpływa też na postrzeganie epoki tak jak tamta. Nie taki był zresztą zamysł autora, który we wstępie wprost przyznaje, że ekspertem od starożytnej Grecji nie jest. Kto o niej czytuje ten wie, że występuje ogromny dysonans pomiędzy książkami o Filipie, których praktycznie nie ma, a tymi o Aleksandrze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdrian Goldsworthy za cel...
37/2024
Adrian Goldsworthy jest uznanym autorem i badaczem dziejów starożytnego Rzymu. W swojej książce o Filipie i Aleksandrze postanowił wypłynąć na mniej sobie znane wody i pochylić się fascynującą historią twórców potęgi Macedonii w drugiej połowie IV wieku p.n.e.
Nie ma chyba na świecie człowieka, który chociaż raz w życiu nie słyszał o Aleksandrze III Macedońskim, zwanym także Wielkim. Zdecydowanie w cieniu Aleksandra znajduje się jego ojciec, Filip. Popularny obraz tego władcy wzorowany jest na filmach traktujących o Aleksandrze, ale obraz jaki wyłania się z tych produkcji jest bardzo negatywny dla Filipa, bo można odnieść wrażenie, że był to niedołężny mężczyzna, nadużywający mocniejszych trunków. Jest to faktem, ale wyjątkowo niesprawiedliwym.
Prawda na szczęście jest zdecydowanie ciekawsza niż fikcja, ponieważ Filip swoją śmiałością położył podwaliny pod późniejsze sukcesy swojego syna. To Filip uczynił z prowincjonalnej krainy jednego z najpoważniejszych graczy wśród greckich krain.
Filipowi udało się zjednoczyć greckie państwa pod swoim przewodnictwem. Oczywiście nie poszło mu to gładko i musiał stoczyć kilka wojen. Szczególnie zbuntowane były Ateny, którym było nie w smak, że prowincjonalny monarcha zbyt „urósł”. Właśnie w tym przypadku objawiała się wielkość Filipa, ponieważ kilkukrotnie zrywające pokój Ateny za każdym razem po zwycięstwach Macedończyka były traktowane niezwykle łagodnie. Po prostu monarcha wiedział, że Ateny są niezbędne dla zachowania równowagi w Grecji.
Filip był prawdziwie wojującym królem. Odnosił wielokrotnie poważnie ranny. Dość powiedzieć, że podczas jednej z bitew stracił oko. Wydawało się, że jest nie do „zdarcia”, a jego zdrowie regenerowało się w bardzo szybkim tempie. Niestety jego historia zakończyła się w tragiczny sposób na uroczystościach zaślubin swojej córki Kleopatry. Na monarchę rzucił się jeden z jego gwardzistów, Pauzaniasz, który był jego byłym kochankiem i został skrzywdzony przez Attalosa, wuja siódmej żony Filipa, Kleopatry. Pauzaniasz z zemsty, że król nie uczynił nic, żeby go ochronić lub oddać sprawiedliwość postanowił go zamordować. Wokół tych wydarzeń narosło przez wieki wiele mitów. Nie ma niezbitych dowódów (i pewnie nigdy nie będzie) czy Aleksander był zamieszany w morderstwo ojca. Wiele wskazuje, że jeśli ktoś mógł w tym maczać palce, to była to Olimpias, czwarta żona Filipa i matka Aleksandra. Kierować nią mogła obawa, że pozycja jej syna do sukcesji tronu może być zagrożona.
Po śmierci ojca Aleksander bardzo szybko objął władzę po ojcu i dzięki ugruntowanej przez niego potędze Macedonii po ujarzmieniu greckich polis, które znowu postanowiły się zbuntować postanowił zrealizować zamiary swojego ojca, czyli rozpoczęcie wojny z wielką Persją — potęgą która zadała Grekom tyle bólu na przestrzeni ostatnich wieków.
W 334 r p.n.e. przeprawił się przez Hellespont (dzisiejsze Dardanele w Turcji). Pierwsze starcie miało miejsce nad rzeką Granik i zakończyło się zwycięstwem Macedończyków i ich sojuszników z greckich polis. Późniejsze nabytki terytorialne w Anatolii zostały zdobyte bez poważniejszego oporu, może poza niedużym oporem Miletu i Halikarnasu. To właśnie w Anatolii miało miejsce jedno z najbardziej symbolicznych wydarzeń panowania Aleksandra. W mieście Gordion znajdował się legendarny węzeł, który temu kto go rozwiąże miał dać władzę nad Azją. Co zrobił Aleksander? Coś niebywałego w swojej prostocie. Mianowicie przeciął węzeł swoim mieczem. To pokazuje jak często Aleksander „naginał” prawa gry pod siebie.
Wielkim rywalem Aleksandra był król Persji Dariusz III. Ten gdy dowiedział się o kolejnych błyskotliwych sukcesach młodego Macedończyka nie mógł pozostawić tego bez żadnych konsekwencji. Król wyruszył z Mezopotamii naprzeciwko najeźdźcy. Pierwszym bezpośrednim starciem władców było Issos (tereny dzisiejszej Syrii, w okolicy zatoki İskenderun). Tam Persowie postawili Macedończykom silny opór i o zwycięstwie Greków zadecydowało natarcie konnicy poprowadzone przez samego Aleksandra. Dariusz w hańbie musiał salwować się paniczną ucieczką z pola bitwy przed młodym władcą.
Następnym miejscem oporu był fenicki Tyr. Miasto położone na wyspie, gdzie potężne mury pięły się bezpośrednio z morza. Jak na warunki starożytne miasto wydawało się nie do zdobycia. Tym bardziej, że potężna flota fenicka mogła bez żadnego problemu zaopatrywać miasto. Aleksander znów błysnął geniuszem i rozkazał zbudować groblę od wybrzeża do wyspy. Pierwsza budowa została zniszczona przez obrońców, ale Macedończyk był na tyle uparty, że rozkazał budowę jeszcze większego połączenia z miastem. Jednak przełomem okazało się przejście floty cypryjskiej i fenickiej na stronę Aleksandra. Dzięki temu udało się zdobyć mury z morza. Syn Filipa oczywiście walczył na pierwszej linii w niezwykle niebezpiecznej operacji szturmowania murów miasta. Po zdobyciu miasta Aleksander postąpił z wojskowymi w twierdzy bardzo brutalnie, bo ukrzyżował wszystkich na wybrzeżu.
Po zdobyciu Tyru na cel obrał Egipt, który od zawsze budził w nim fascynację. Jednak na drodze do Egiptu stała Gaza. To miasto także zostało zdobyte i już nic nie stało na przeszkodzie upragnionego Egiptu. Trzeba wiedzieć, że Egipt był najbardziej opornym regionem jeśli chodziło o posłuszeństwo królom Persji. W związku z tym koniec zwierzchnictwa Dariusza nad tym regionem został niezwykle mile przywitany. Aleksander został mianowany królem Dolnego i Górnego Egiptu. Wyrocznia w Oazie Siwa miała mu powiedzieć, że jest synem samego Zeusa, co kompletnie odmieniło Aleksandra.
Jednak Aleksander nie byłby sobą gdyby w tym miejscu spoczął na laurach. W końcu Dariusz dalej żył i dalej miał władzę nad ogromnym terytorium Persji. Kolejne starcie było bardziej niż pewne, nawet mimo prób zawarcia pokoju jakie wysyłał król z dynastii Achemenidów.
Do starcia doszło pod Gaugamelą w Asyrii, gdzie znów walka była bardzo wyrównana, ale znów szalę na stronę Greków przeważyła ciężka jazda (hetajrowie),którzy natarli bezpośrednio na stanowisko Dariusza. Król królów był zmuszony znowu salwować się paniczną rejteradą z pola walki. Po wielkiej wygranej najeźdźcy swoją uwagę skierowali na Persepolis, miasta symbolu Persji. Tutaj Grecy znów dali upust swojej wściekłości plądrując, mordując mieszkańców i paląc miasto.
Dariusz był zhańbionym, przegranym królem, który był karykaturą swoich wielkich poprzedników, budowniczych potęgi Persji — Dariusza I i Kserksesa I. Jednakże dalej pozostawał żywy, co stanowiło w pewnym stopniu zagrożenie militarne, a w wielkim polityczne. Władca musiał zginąć, bo Persja była wielką krainą, ale jednocześnie za małą dla jego i Aleksandra.
Kres życia Dariusza został dokonany nie przez Aleksandra, ale z ręki jego otoczenia, gdzie prym wiódł satrapa Baktrii Besos, który przytomnie stwierdził, że ostatni władca z dynastii Achemenidów jest dla niego ciężarem. Bessos po morderstwie uciekł i mianował się królem Persji z dynastii Achemenidów i przyjął przydomek Artakserksesa V.
Przez kilka następnych lat Aleksander gromił pomniejsze bunty na terenie Baktrii i Sogdanu (dzisiejsze Uzbekistan i Afganistan). Bessos został schwytany i stracony. Zmęczonej armii, która od lat nie widziała domu marzył się koniec walk i powrót do siebie. W końcu Persja została zdobyta. Dynastia Achemenidów przeszła do historii. Apokalipsa najazdu Persów na Grecję sprzed 150 została pomszczona z nawiązką.
Aleksander to był typ władcy wyjątkowo nienasycony, nie znający pojęcia umiaru. Swój wzrok skierowali ku Indiom, które miały być zwieńczeniem jego historycznej krucjaty. Najwazniejszą bitwą jaką stoczył podczas kampanii indyjskiej była ta nad rzeką Hydaspes (dziś Dźhelam),kiedy to w potężnej bitwie pokonał miejscowego władcę Porosa.
Aleksandrowi nie dane było jednak podbić całych Indii, ponieważ wojskowi okazali swoje zmęczenie niekończącą się kampanią i tęsknotę za domem. Władca zmuszony był uszanować głosy swojego wiernego wojska i zawrócić. Niestety nie mógł wiedzieć, że kres jego życia zbliża się w zastraszającym tempie.
Król z dynastii Argeadów zmarł w 323 roku p.n.e. w Babilonie w wieku zaledwie 33 lat. Przyczyną najprawdopodobniej mogła być jakaś poważna choroba, np. malaria. Z pewnością zdrowiu władcy nie pomogły liczne rany (m.in. przebite w Indiach płuco) oraz nadużywanie wina na auto zakrapianych przyjęciach. Po jego śmierci rozgorzała brutalna walka o władzę, która spowodowała bardzo szybki zmierzch macedońskiej potęgi. Jednak pamięć o wielkim zdobywcy mimo upływu ponad dwóch tysięcy lat jest niezmiennie silna i już chyba zawsze będzie fascynować.
Dziedzictwo epoki Filipa i Aleksandra to znacznie więcej niż wojny i wielkie zwycięstwa w bitwach. Aleksander poniósł grecką kulturę i język o wiele dalej od swoich krain, niż jakikolwiek zdobywca po nim. To w jakimś stopniu dzięki Filipowi i Aleksandrowi w Azji Mniejszej i Egipcie mówiło się po grecku Poland tysiąc lat po ich śmierci. Zresztą warto mieć na uwadze, że Nowy Testament Pisma Świętego został oryginalnie spisany w starożytnej grece. Obaj władcy dali wielkie zasługi dla świata i historia bez nich nie byłaby taka sama...
Goldsworthy przeprowadza nas w pasjonujący sposób przez czas chwały Macedonii. Narracja jest prowadzona bardzo lekko, dzięki czemu zawiłe systemy nas nie przytłaczają. Autor nie ukrywa, że wiele historii pozostanie już pewnie na zawsze ukryte za zasłoną historii. Szczególnie odnosi się to do czasów Filipa, że wielu rzeczy o jego panowaniu nie wiemy. Wiele informacji, które są zawarte w książce są opatrzone uwagą, że dany fakt jest wątpliwy lub ciężki do zweryfikowania.
Dawno żadna lektura historyczna mnie tak nie wciągnęła. Zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla każdego zainteresowanego starożytnością.
37/2024
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdrian Goldsworthy jest uznanym autorem i badaczem dziejów starożytnego Rzymu. W swojej książce o Filipie i Aleksandrze postanowił wypłynąć na mniej sobie znane wody i pochylić się fascynującą historią twórców potęgi Macedonii w drugiej połowie IV wieku p.n.e.
Nie ma chyba na świecie człowieka, który chociaż raz w życiu nie słyszał o Aleksandrze III Macedońskim,...
Książka wciągająca. Jednak, jak to w książkach historycznych bywa, nie wszystkie kampanie (głównie te mniejsze np. w Indiach) są interesujące, a przytłaczają ilością nieznanych miejscowości i dowódców. Sam proces budowy Macedonii jako imperium przyciąga uwagę i fajnie wyjaśnia sposób, w szczegółach, co po kolei się działo włącznie z analizą autora. Aleksander Wielki naprawdę był Wielki! Filip również! Ilość bitew, hektary przemierzonej ziemi (i to ponad 2 tys. lat temu!!),mistrzostwo wojaczki, mądre zarządzanie ludźmi i administracją podbitych ziem, nowoczesne podejście królów do świata, budzi to podziw! Dla czytelników, amatorów historii, ważna pozycja, kolejny duży "puzzel" w układance starożytności.
Książka wciągająca. Jednak, jak to w książkach historycznych bywa, nie wszystkie kampanie (głównie te mniejsze np. w Indiach) są interesujące, a przytłaczają ilością nieznanych miejscowości i dowódców. Sam proces budowy Macedonii jako imperium przyciąga uwagę i fajnie wyjaśnia sposób, w szczegółach, co po kolei się działo włącznie z analizą autora. Aleksander Wielki...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzanowni czytelnicy, ta książka bije na głowę dotychczasowe pozycje w temacie wzrostu potęgi Macedonii oraz pokonania Imperium Perskiego przez Aleksandra Wielkiego! Autor kładzie nacisk na rządy Filipa, kluczowe dla zrozumienia sukcesu jego następcy. Bez ogródek obala mity narosłe wobec tych dwóch najsłynniejszych postaci w dziejach. Mamy tu dosłownie wszystko począwszy od organizacji armii, opisy bitew, funkcjonowanie państwa, taktyki i strategie. Mocna pozycja na rynku, obecnie najważniejsza.
Szanowni czytelnicy, ta książka bije na głowę dotychczasowe pozycje w temacie wzrostu potęgi Macedonii oraz pokonania Imperium Perskiego przez Aleksandra Wielkiego! Autor kładzie nacisk na rządy Filipa, kluczowe dla zrozumienia sukcesu jego następcy. Bez ogródek obala mity narosłe wobec tych dwóch najsłynniejszych postaci w dziejach. Mamy tu dosłownie wszystko począwszy od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to