Spójrz w lustro

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2024-03-08
- Data 1. wyd. pol.:
- 2024-03-08
- Liczba stron:
- 359
- Czas czytania
- 5 godz. 59 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367334709
Julia Litwin nachyla się nad pobladłym, nieruchomym ciałem. Tonie w strugach deszczu. Zanosi się płaczem. Nawet w najmroczniejszych snach nie spodziewała się takiego obrotu wydarzeń…
Przyjechała do opuszczonego ośrodka wczasowego, żeby uratować syna i raz na zawsze rozprawić się z kimś, kto zamienił jej życie w koszmar, odebrał poczucie godności, zniszczył ją jako kobietę i o mały włos zniszczył też jako człowieka. Zemsta miała być słodka, a przyniosła… ostrą, metaliczną gorycz. Smak krwi. Świeże rany. Czyje?
Wcześniej zapragnęła szczęścia. Chciała wreszcie zrobić coś dla siebie. Wziąć od życia to, o co do tej pory bała się nawet poprosić. Dokonała wyboru. Podjęła jedną złą decyzję, która pociągnęła za sobą kolejne, uruchomiła domino nieszczęścia. Pchnęła ją w ramiona… fatalnego w skutkach zaślepienia.
Czy kobieta stanie z nim twarzą w twarz? Czy pokona demony z przeszłości? A może to, co ją trawi, bezpowrotnie odbierze jej wolność? Czy wygra z mężczyzną, który w realizacji swych psychopatycznych planów nie cofnie się przed niczym? Kim naprawdę jest? Kim jest Julia Litwin? Co jest dla niej ważne? I co widzi, kiedy… patrzy w lustro?
Kup Spójrz w lustro w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Spójrz w lustro
Poznaj innych czytelników
156 użytkowników ma tytuł Spójrz w lustro na półkach głównych- Przeczytane 83
- Chcę przeczytać 70
- Teraz czytam 3
- 2024 10
- Posiadam 9
- Legimi 4
- Literatura polska 2
- W planach ebook 1
- Ebook do kupienia 1
- Wysłuchane 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Spójrz w lustro
📝 Powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, opowiadająca o kobiecie próbującej wyrwać się z kręgu przemocy i manipulacji. Autentyczna historia pokazuje, jak stopniowo rodzi się toksyczna relacja, jak trudno dostrzec moment przekroczenia granicy oraz jak skomplikowana bywa droga do odzyskania wolności i poczucia własnej wartości. Autor skupia się na emocjach bohaterki i psychologicznych mechanizmach przemocy, ukazując, jak wpływają one na życie ofiary oraz jej najbliższych.
💭 Moja opinia:
Historia oparta na prawdziwych wydarzeniach, co od początku nadaje jej ciężar. Najciekawsze jest to, że wydarzenia oglądamy z perspektywy bydgoszczanki – przez co opowieść staje się dla mnie jeszcze bardziej namacalna i bliska.
Momentami miałam wrażenie, że niektóre sceny są trochę przerysowane, a część zachowań bohaterów wydaje się naiwna. Mimo to książka potrafi poruszyć i wzbudzić emocje, szczególnie gdy dotyka mechanizmów przemocy i bezradności ofiar.
Czyta się ją trochę jak filmowy dramat – intensywnie, chwilami brutalnie w emocjach. W pewnym sensie to taki „Dom dobry” na papierze – historia, która ma przede wszystkim wstrząsnąć i zmusić do refleksji.
⭐ 6/10
#SpójrzWLustro #TomaszBrewczyński #WydawnictwoVectra #BookstagramPolska #BookstagramPL
📝 Powieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, opowiadająca o kobiecie próbującej wyrwać się z kręgu przemocy i manipulacji. Autentyczna historia pokazuje, jak stopniowo rodzi się toksyczna relacja, jak trudno dostrzec moment przekroczenia granicy oraz jak skomplikowana bywa droga do odzyskania wolności i poczucia własnej wartości. Autor skupia się na emocjach bohaterki i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam ❤️ Książka niezwykle trudna, przerażająca a jednocześnie wciągająca. Chwilami musiałam odkładać żeby ochłonąć. Warta przeczytania. Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami 🥰
Polecam ❤️ Książka niezwykle trudna, przerażająca a jednocześnie wciągająca. Chwilami musiałam odkładać żeby ochłonąć. Warta przeczytania. Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami 🥰
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpójrz w lustro to poruszająca opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Historia o eskalacji przemocy – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Ku przestrodze, by wybrzmiała i może komuś pomogła. Nie będę jej oceniać w kategoriach literackich, bo nie o to tutaj chodzi.
Spójrz w lustro to poruszająca opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Historia o eskalacji przemocy – zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Ku przestrodze, by wybrzmiała i może komuś pomogła. Nie będę jej oceniać w kategoriach literackich, bo nie o to tutaj chodzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tego co pamiętam, chwaliłem się już tym kiedyś, ale dzisiaj jest dobry moment by to przypomnieć - kilka lat temu przeczytałem "Pięćdziesiąt Twarzy Greya"... I to nie tylko pierwszą część, ale całą trylogię plus jedynkę widzianą oczami Christiana Greya. Także szaleństwo na maksa... Wtedy jednak nie miałem dzieci, przez co więcej czasu na głupoty... Powiem Wam, że mimo swojej pierdołowatości, seria ta miała naprawdę duży potencjał. Jeżeli tylko wywalić z niej wszystkie jednorożce, mówiąc brzydko, rzygające i srające tęczą, to otrzymalibyśmy naprawdę konkretną opowieść o sadystycznym milionerze, uwielbiającym poniżać kobiety i jego najnowszej ofierze, niewinnej studentce Anastasii. Kurde, to mogło się udać... Niestety, Pani James wybrała kierunek waniliowego rozpadania się na milion kawałków, co w ostatecznym rozrachunku dało nam twór, który z niewidomych dla mnie przyczyn, stał się światowym bestsellerem...
Kiedy tak sobie czytałem "Spójrz w Lustro" Tomka Brewczyńskiego, doznałem olśnienia. Spłynęła na mnie niebiańska światłość, która dała mi do zrozumienia, że właśnie dostałem to, czego oczekiwałem od historii, o której wspominałem powyżej. Bazując na autentycznych wydarzeniach, autor stworzył fabułę całkowicie pozbawioną lukru, pudru i innych cukierkowych pierdów, zastępując je obrazem tego, co wyprawia się w głowie jednostki, całkowicie zdominowanej przez inny umysł - w tym wypadku psychopatyczny oraz niesamowicie przebiegły.
Zacznijmy od tego, że obcując z tą powieścią nie da się nie zauważyć, iż jest ona niezwykle irytująca... Aczkolwiek w sumie to nawet nie sama opowieść, co główna bohaterka, czterdziestoletnia Julia, która wielokrotnie swoim zachowaniem powodowała u mnie tak zwane opadnięcie witek... Wplątana w toksyczny związek, który z sielanki szybko przerodził się w survival w amazońskiej dżungli, dostająca co chwila znaki, że raczej mocno jest coś nie tak z typem z którym planuje swoją świetlaną przyszłość, brnąca jednak w bagno dalej, dająca mu się omamić, jak przedszkolak bajkami o Świętym Mikołaju. Często łapałem się na tym, że jej zachowanie wywoływało u mnie chęć, aby palnąć ją w łeb, coby w końcu chociaż trochę się opamiętała... Oczywiście jak najbardziej rozumiem zamysł Tomka, bowiem w ten sposób starał się on ukazać kruchość ludzkiej psychiki u osoby, która w obliczu złudnej obietnicy szczęścia, jest w stanie zrobić rzeczy, na jakie normalnie nigdy by się nie zgodziła...
Kurde i tutaj pojawia się mały problem... Niestety muszę stwierdzić, że poziom irytacji naszej protagonistki, może stanowić i w sumie stanowi pewien problem tej książki, bowiem część czytelników po prostu się od niej odbije - osobiście znam taki przykład w moim bliskim otoczeniu. I jestem w stanie ich jak najbardziej zrozumieć, bowiem obcowanie z Julią nie należy do najłatwiejszych...
Co jeszcze robi wrażenie w tej powieści, to postać Oskara, szarej eminencji historii, który z ogromną łatwością rozgrywa całe towarzystwo, wykorzystując do tego naiwność i słabą psychikę swoich ofiar. Bezwzględny, dążący do celu po trupach, nie znoszący sprzeciwu, działający z niezwykłą premedytacją, rasowy psychopata. Trochę rozczarował mnie w finale, gdzie mam wrażenie, że zatracił co nieco ze swojej magii, ale jako całokształt bardzo na plus.
Samo zakończenie natomiast dość mocno odbiegające klimatem od reszty utworu, skręcające w stronę klasycznego thrillera, lekko w hollywoodzkim stylu, ze sporą dawką patosu.
Podsumowując, mnie się podobało, mimo, że były momenty, że zachowanie głównej bohaterki wystawiało moją cierpliwość na ogromną próbę... Mariusz - Julia 1:0...
Tyle ode mnie... Do usłyszenia...
Z tego co pamiętam, chwaliłem się już tym kiedyś, ale dzisiaj jest dobry moment by to przypomnieć - kilka lat temu przeczytałem "Pięćdziesiąt Twarzy Greya"... I to nie tylko pierwszą część, ale całą trylogię plus jedynkę widzianą oczami Christiana Greya. Także szaleństwo na maksa... Wtedy jednak nie miałem dzieci, przez co więcej czasu na głupoty... Powiem Wam, że mimo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam bardzo duży problem z oceną tej książki, w której narratorem jest Julia żyjąca w przemocowym związku. Dopiero w posłowiu autor ujawnia, że postać jest wzorowana na prawdziwej ofierze przemocy psychicznej i fizycznej, że opisał historię kobiety, która go o to poprosiła, wplatając w nią własny wątek kryminalny. Gdyby książka wyszła spod pióra kobiety, nie pozostawiłabym na niej suchej nitki, ale książkę napisał mężczyzna, który w moim odczuciu nie rozumiał postaci, którą stworzył. Nie jest tajemnicą, że takie historie się zdarzają, że kobiety tkwią w toksycznych relacjach, mimo że zdają sobie sprawę, że to niszczy ich poczucie własnej wartości, kobiecość i chęć do życia. Zdaje mi się dziwym już sam fakt, że kobieta, która przez lata była krzywdzona, zgłosiła się do mężczyzny, by mu opowiadać o upokorzeniach, gwałtach, znęcaniu psychicznym i fizycznym. Ale ok... Przyjmijmy, że wierzę... Przez wzgląd na ofiarę, której losy częściowo zostały opisane, nie będę oceniać jej postawy a jedynie sytuacje, reakcje, które zdają mi się wymysłem autora.
Podstawowym problemem była główna bohaterka i pierwszoosobowa narratorka powieści. Tak niespójnej kreacji jeszcze nie spotkałam na łamach powieści. Szara myszka, zakompleksiona Julia z utęsknieniem oczekuje na dzień swoich 40 urodzin, śniąc co noc o namiętnym partnerze, którego jeszcze nie poznała. Przy okazji urodzin planuje też zajść w ciążę, ale tym razem zamierza lepiej dobrać dawcę nasienia (nazwane "upłynnionym żarem"). Nie zmieniając nic w swoim życiu ani wyglądzie wie, że dzień jej urodzin zmieni wszystko. I tak się dzieje. Julia staje się pewna siebie, poznaje boskiego księcia z bajki, w postaci Oskara, w którym zakochuje się w kilka sekund i układa "dorosłe" życie na nowo.
"Doszłam do wniosku, że to niewiarygodne, jak siłą swych marzeń i ogromną determinacją można wywrzeć presję na świat, przyprzeć do muru opatrzność i wymusić na niej powodzenie swoich wszystkich planów. Moje realizowały się jeden po drugim. Komplet postanowień, jakie powzięłam w związku z czterdziestymi urodzinami, w niewytłumaczalny, magiczny wręcz sposób się urzeczywistniał. Nie dowierzałam w ten cud i co jakiś czas sama siebie musiałam uszczypnąć. "
Do tego momentu kreacja Julii jest przerażająco infantylna. Jednoczenie Julia była ukazana jako rozsądna matka, która nie oglądając się za siebie, zostawiła ojca dziecka, gdy pierwszy raz podniósł na nią rękę. Czy kobieta, która była na tyle silna, by zostawić męża po pierwszym przejawie agresji, mogłaby wpakować się w inny przemocowy związek i tkwić w nim przez kilka lat? W moim odczuciu takie zestawienie postaw nie trzyma się kupy. Julia samotnie wychowała syna, który, co podkreślała wielokrotnie, jest dla niej najważniejszy. Nie ma to niestety odzwierciedlenia w książce. Dorosły już Marcel jest, bo jest i tylko przemyka jak cień gdzieś w tle. W sytuacji, gdy psychopata, z którym związała się Julia, wykorzystuje dziecko jako kartę przetargową, zagraża jego życiu po raz pierwszy, ta ulega i opowiada się po stronie partnera. Absolutnie tego nie kupuję! Albo jest matka, dla której dziecko, jest centrum wszechświata, albo matka, dla której dziecko niewiele znaczy. Te dwie postawy wykluczają się wzajemnie. Są abstrakcją. Jeśli ta sytuacja nie była wymysłem autora, a kobieta będąca pierwowzorem Julii dawała ciche przyzwolenie na takie karygodne zachowania partnera wobec jej dziecka, to zasłużyła na wszystko, co ją spotkało.
Sprzecznością jest też, że Julia została ukazana jako trzeźwo patrząca na świat, zdająca sobie sprawę z zagrożeń, mająca świadomość uzależnienia od psychopaty, niby stabilna emocjonalnie, a strasznie rozchwiana. Utraciła samodzielność, a jednocześnie potrafiła funkcjonować z dala od oprawcy. Raz miała myśli samobójcze, by po chwili podejmować kolejną walkę o względy Oskara. Złamana ni z tego, ni z owego postanawia podnieść się z kolan i walczyć z rywalką o względy faceta, z którym tkwiła w patologicznym związku i miała tego świadomość. Z rywalką, którą postrzegała jako ucieleśnienie kobiecego ideału, kilkanaście lat młodszą, wiele kilo lżejszą i znacznie piękniejszą.
"Dochodzeniu do przekonania, że wszystkie są efektem mojej beznadziejności. Zakompleksienia, nadwagi, starości, brzydoty, braku swego zdania, a przede wszystkim niemożności porównania siebie do jakiejkolwiek, nawet najmniej atrakcyjnej, kobiety. Każda z nich była lepsza ode mnie. Pod wieloma względami."
Postać rywalki również jest dla mnie kompletnie niezrozumiała. Paulina została przedstawiona, jako kolejna ofiara Oskara, ale jej postawa, pewność siebie, przekonanie o własnej wartości, a także zachowanie mężczyzny wobec niej, całkowicie temu przeczą.
Nie czytałam innych książek autora, więc nie wiem, czy taka hiperbolizacja tekstu, jaka została użyta w tej powieści, jest u niego normą. Jak dla mnie taki poetycki styl włożony w usta Julii deprecjonował ją, jako ofiarę. Za dużo okrągłych słów do opisania psychopatycznych zachowań.
Powieść miała być przestrogą oraz hołdem dla upokorzonych kobiet, które znalazły w sobie siłę, by walczyć o siebie. Czy wyszło? W moim odczuciu nie. Wyszło kuriozalnie. Nie rozumiem etiologii zachowań Julii. Mam wrażenie, że to męskie postrzeganie kobiecej traumy, które nie było wynikiem spotkania z ofiarą, a co najwyżej zlepkiem medialnych informacji różnych historii. Jeśli zaś Agnieszka istnieje, to została ofiarą po raz kolejny. To ją oceniają czytelnicy, a autor zbiera pochwały za podkoloryzowanie historii, sprawienie jej bardziej atrakcyjną, bardziej komercyjną i zarabia na jej publikacji.
Fatal error...
Mam bardzo duży problem z oceną tej książki, w której narratorem jest Julia żyjąca w przemocowym związku. Dopiero w posłowiu autor ujawnia, że postać jest wzorowana na prawdziwej ofierze przemocy psychicznej i fizycznej, że opisał historię kobiety, która go o to poprosiła, wplatając w nią własny wątek kryminalny. Gdyby książka wyszła spod pióra kobiety, nie pozostawiłabym...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo mocna książka. Aż trudno uwierzyć, że można tak się uzależnić od swojego oprawcy. Też musiałam czasami odłożyć czytanie, aby ochłonąć. Polecam
Bardzo mocna książka. Aż trudno uwierzyć, że można tak się uzależnić od swojego oprawcy. Też musiałam czasami odłożyć czytanie, aby ochłonąć. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka "Spójrz w lustro" Tomasza Brewczyńskiego to mroczna, zawiła opowieść, która wciąga w psychologiczne otchłanie postaci Julii Litwin. Autor zbudował historię pełną napięcia, niejednoznaczności i emocji – zarówno tych intensywnie bolesnych, jak i tych łagodniejszych, choć nie mniej niszczycielskich. Narracja, prowadzona w pierwszej osobie, pozwala niemal dotknąć emocji Julii, zrozumieć jej gniew, żal i wewnętrzne rozdarcie. To książka o traumie, sile przeszłości i zemście, która – jak się okazuje – bywa gorzka, a nie słodka.
Fabuła rozgrywa się w odludnym, opuszczonym ośrodku wczasowym – miejscu, które samo w sobie symbolizuje rozkład i upadek. Tam Julia przyjeżdża, by zmierzyć się z demonami z przeszłości i człowiekiem, który zniszczył jej życie. Spotykamy ją w chwili ostatecznej konfrontacji, kiedy deszcz spływa po jej twarzy, a łzy mieszają się z zimnymi kroplami, dając wyraz ulgi, a jednocześnie rozpaczy. Brewczyński oddaje te emocje w sposób niezwykle obrazowy, niemal malarski. To nie jest historia o triumfie nad złem, ale o podróży przez mrok, gdzie każdy krok może być pułapką, a każda decyzja – tragiczna w skutkach.
Podstawowym atutem książki jest właśnie psychologiczne złożenie postaci głównej bohaterki. Julia Litwin to kobieta, która pragnie uwolnienia, ale sama nie wie, co właściwie oznacza dla niej wolność. Pragnęła szczęścia i poczucia sprawiedliwości, ale każda podjęta decyzja popycha ją coraz głębiej w ciemność. Brewczyński celnie pokazuje mechanizm psychologicznego "domina": jedno fałszywe posunięcie prowadzi do następnych, nakręcając spiralę nieszczęść. Julia, choć ofiara, nie jest pozbawiona winy, a to sprawia, że jest postacią głęboką, trudną do jednoznacznej oceny.
Motyw lustra – od którego pochodzi tytuł – nabiera tu szczególnego znaczenia. Lustro staje się metaforą introspekcji, konieczności stawienia czoła własnym słabościom i błędom. Julia, patrząc w lustro, nie tylko widzi odbicie zewnętrzne, ale przede wszystkim musi zmierzyć się ze swoimi wewnętrznymi demonami, pytaniami o to, kim naprawdę jest i co doprowadziło ją do tego punktu.
Brewczyński tworzy przytłaczający nastrój grozy i niepewności, podsycany zagadkowymi pytaniami o tożsamość mężczyzny, którego Julia pragnie pokonać. Kim jest jej prześladowca? Czy to ktoś z przeszłości, ktoś, kto zna każdy zakamarek jej życia, czy może raczej symboliczne uosobienie wszystkich jej lęków i porażek? Atmosfera jest gęsta od niedopowiedzeń, ale też niejasnych moralnych odcieni, co daje możliwość wielopoziomowej interpretacji.
"Spójrz w lustro" to powieść, która nie jest łatwa w odbiorze, bo zmusza do refleksji nad ciemną stroną ludzkiej psychiki. Tomasz Brewczyński stworzył książkę, która zapada w pamięć – zarówno ze względu na swoją mroczną fabułę, jak i psychologiczną głębię. To historia o destrukcyjnej sile zemsty, bolesnych wyborach i ostatecznym, nieuchronnym starciu z własnym "ja".
Książka "Spójrz w lustro" Tomasza Brewczyńskiego to mroczna, zawiła opowieść, która wciąga w psychologiczne otchłanie postaci Julii Litwin. Autor zbudował historię pełną napięcia, niejednoznaczności i emocji – zarówno tych intensywnie bolesnych, jak i tych łagodniejszych, choć nie mniej niszczycielskich. Narracja, prowadzona w pierwszej osobie, pozwala niemal dotknąć emocji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulia niezależna kobieta, samotna matka, która wychowała swojego syna na wspaniałego mężczyznę. Kiedy na jej drodze staje Oskar, mężczyzna wyjątkowy, czarujący postanawia w końcu pomyśleć o sobie i stworzyć z nim związek. Julia coraz bardziej zaczyna wchodzić w tę relację, Oskar ją rozpieszcza, zabiera w podróże, kupuje prezenty, mężczyzna idealny. Niestety nic nie trwa wiecznie, nadchodzi dzień gdy ideał mężczyzny okazuje się bestią.
W tej historii najgorsze jest to, że wydarzyła się naprawdę, a pewna kobieta opowiedziała ją autorowi. Julia przeszła piekło, mężczyzna który ją w sobie rozkochał okazał się nie tym, którego grał, poniżał ją, ubliżał, zdradzał nawet tego nie ukrywając, porównywał do innych kobiet. Mało tego używał tak psychologicznych sztuczek, że Julia czuła iż należy jej się takie traktowanie gdyż nie jest dla niego zbyt dobra. Chciał jej odebrać wszystko nie przebierając w środkach. Czytałam tą historię i zastanawiałam się jak taki psychol żyje wśród ludzi, jak robi to, iż tak doskonale potrafi się maskować, to straszne.
Książka trudna, pełna bolesnych emocji, zupełnie inaczej czyta się historię które wydarzyły się naprawdę. Ta powinna być przestrogą dla kobiety, które trafiają na takiego mężczyznę, lepiej od razu brać nogi za pas i uciekać.
Tomasz Brewczyński, dziękuję za ten emocjonujący thriller psychologiczny.
Julia niezależna kobieta, samotna matka, która wychowała swojego syna na wspaniałego mężczyznę. Kiedy na jej drodze staje Oskar, mężczyzna wyjątkowy, czarujący postanawia w końcu pomyśleć o sobie i stworzyć z nim związek. Julia coraz bardziej zaczyna wchodzić w tę relację, Oskar ją rozpieszcza, zabiera w podróże, kupuje prezenty, mężczyzna idealny. Niestety nic nie trwa...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniała książka,trzymająca w napięciu.Ukazuje jak wiele jest człowiek zrobić dla miłości.Polecam każdemu kto lubi książki trzymające q napięciu.
Wspaniała książka,trzymająca w napięciu.Ukazuje jak wiele jest człowiek zrobić dla miłości.Polecam każdemu kto lubi książki trzymające q napięciu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytuł: "Spójrz w lustro"
Autor: Tomasz Brewczyński
Data premiery: 08.03.2024r.
Wydawnictwo: Vectra
Lubicie patrzeć w lustro?
Akceptujecie siebie w pełni?
.
.
.
Lubię Autora. Lubię autora powyższego tytułu. Cieszę się, że parę lat temu przeczytałam Twój debiut i dziś patrzę z uśmiechem na ustach jak sie rozwijasz i idziesz do przodu. Gratuluję Ci z całego serca!
I powiem Ci pisz dalej i coraz więcej, bo każda kolejna książka wciąga jeszcze bardziej :)
.
I... wcale się nie dziwię, że pewna kobieta postanowiła zawierzyć Ci swoją historię... myślę, że napisałeś naprawdę świetną książkę!
Momentami brakowało mi w niej jedynie większej ilości dialogów, chociaż doskonale zdaje sobie sprawę, że to myśli, coś w rodzaju pamiętnika głównej bohaterki. Także wiem iż tak to miało właśnie wyglądać:)
.
.
Jeżeli chodzi o samą historię, to strasznie mi żal głównej bohaterki Julii. Przeszła w swoim życiu przez piekło... Nie chciałabym nawet przez chwile znaleźć się w jakiejś jej sytuacji. Jej partner okazał się bydlakiem w czystej postaci. Dla mnie był to człowiek wymagający leczenia. Jak można tak traktować kobiety? Jak w ogóle można tak traktować drugiego człowieka?
Dla mnie coś niewyobrażalnego...
A to stawanie przed lustrem i wypowiadanie ciągle tych samych słów... poniżanie... wieczne pretensje... No coś strasznego:(
Jak to mogło się stać, że ktoś może mieć nad drugą osobą taką władzę? Mężczyzna w owym thrillerze jest tak dominującą postacią, że kobiety przy nim miękną.... wybaczają każde grzechy... dają się przekupić... wierzą w każde jego słowo czy poprawę...
Smutne.
Naprawdę smutne.
Dla mnie karygodne było nakazanie usunięcia dziecka. I to praktycznie siłą... dla mnie przegięcie. Nie chciałabym już z tym człowiekiem za nic w świecie być, ale Julka została i wybaczała mu każdy kolejny wybryk... :(
.
.
Gratuluje Tomku!
Thriller świetny! Jestem pod ogromnym wrażeniem i czekam na wiecej!
I jeszcze raz dziękuję, że mogłam objąć patronatem Twoje kolejne dzieło 🥰
Tytuł: "Spójrz w lustro"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor: Tomasz Brewczyński
Data premiery: 08.03.2024r.
Wydawnictwo: Vectra
Lubicie patrzeć w lustro?
Akceptujecie siebie w pełni?
.
.
.
Lubię Autora. Lubię autora powyższego tytułu. Cieszę się, że parę lat temu przeczytałam Twój debiut i dziś patrzę z uśmiechem na ustach jak sie rozwijasz i idziesz do przodu. Gratuluję Ci z całego serca!
I powiem...