Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania

Okładka książki Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania autora Tove Jansson, 9788381917735
Okładka książki Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania
Tove Jansson Wydawnictwo: Czarne Seria: Klasyka [Czarne] literatura piękna
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Klasyka [Czarne]
Data wydania:
2023-10-11
Data 1. wyd. pol.:
2023-10-11
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381917735
Tłumacz:
Justyna Czechowska
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania

Średnia ocen
7,5 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania

Sortuj:
avatar
125
85

Na półkach:

Uwielbiam opowiadania. Uwielbiam literaturę skandynawską za jej zwięzłość, brak czułostkowości i za opisy zwyczajnych zdawałoby się historii, w taki sposób, że można się z nimi utożsamić. Tove Jansson spełnia te kryteria. Każde nawet najbanalniejsze historie zmuszają do głębszych refleksji - o relacjach międzyludzkich i naszym stosunku do natury. W tym tomie najwspanialsze są opowiadania z tomu Fair Play w którym możemy dostrzec echa związku Jansson z Tuulikki Pietilą. Wszystko napisane z welką klasą i znajomością skomplikowanej ludzkiej psychiki.

Uwielbiam opowiadania. Uwielbiam literaturę skandynawską za jej zwięzłość, brak czułostkowości i za opisy zwyczajnych zdawałoby się historii, w taki sposób, że można się z nimi utożsamić. Tove Jansson spełnia te kryteria. Każde nawet najbanalniejsze historie zmuszają do głębszych refleksji - o relacjach międzyludzkich i naszym stosunku do natury. W tym tomie najwspanialsze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1694
834

Na półkach: , , , ,

Tove Jansson jak zawsze niezawodna w swoim ostrym, wnikliwym spojrzeniu na relacje międzyludzkie, nieważne czy w opowieściach o Muminkach czy w opowiadaniach dla dorosłego czytelnika.

Teksty zawarte w tym zbiorze należą do tych bardziej wymagających skupienia. Jeśli zna się biografie autorki i jej partnerki, można śledzić tropy ich osobistych przeżyć pomiędzy wersami opowiadań.

Tłumaczenie niestety mnie rozczarowało - dokładnie dwa razy zepsuło mi przyjemność czytania, za każdym razem, kiedy spotkałem się ze słowem "gościni". Czy naprawdę ta nowomowa była konieczna? Moim zdaniem, nie pasuje do stylu Tove Jansson. Gwiazdka w dół.

Tove Jansson jak zawsze niezawodna w swoim ostrym, wnikliwym spojrzeniu na relacje międzyludzkie, nieważne czy w opowieściach o Muminkach czy w opowiadaniach dla dorosłego czytelnika.

Teksty zawarte w tym zbiorze należą do tych bardziej wymagających skupienia. Jeśli zna się biografie autorki i jej partnerki, można śledzić tropy ich osobistych przeżyć pomiędzy wersami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
196
26

Na półkach: ,

Może czytałam tę książkę w nieodpowiednim momencie swojego życia — z 5 miesięcznym dzieckiem przy piersi — i nie miałam zasobów, żeby należycie się na niej skupić. Ale w porównaniu do wszystkich innych zbiorów opowiadań Tove, ten bardzo mi się dłużył. Może też być tak, że lwia część tych opowiadań powtarza się w „Wiadomości „ i „Córce rzeźbiarza”. W każdym razie, tak czy inaczej, masa unikalnych pomysłów i filozoficznych przemyśleń, a także, jak zawsze u Tove, przybliżenie obrazu życia artysty.

Może czytałam tę książkę w nieodpowiednim momencie swojego życia — z 5 miesięcznym dzieckiem przy piersi — i nie miałam zasobów, żeby należycie się na niej skupić. Ale w porównaniu do wszystkich innych zbiorów opowiadań Tove, ten bardzo mi się dłużył. Może też być tak, że lwia część tych opowiadań powtarza się w „Wiadomości „ i „Córce rzeźbiarza”. W każdym razie, tak czy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
422
325

Na półkach:

Pierwsze określenie, które nasuwa mi się po przeczytaniu tej książki to: niespotykana wrażliwość. To nie jest książka do połknięcia w dwa dni. Tam nie ma prawie akcji. To spostrzeżenia, zamyślenia, miniaturki z codzienności, opisane tak pięknie, że aż decha zapiera. Początkowe opowiadania trochę oniryczne, jak u Tokarczuk. Potem zaczyna się część opowiadająca o miłości, o czułości, o pięknym dojrzałym związku. Jest trochę refleksji na temat starzenia się i przemijania. A wszystko to z czułością, ironią, dużym zdystansowaniem. Niewiele osób potrafi tak pisać. Jest wreszcie ciepłe podejście do wszelkiej inności, odrębności, indywidualności. To lubię szczególnie w książkach tej autorki, wielobarwność jej bohaterów, przyzwolenie na ich małe i duże dziwactwa, pisanie o nich w sposób delikatny, łagodny, intymny.
I jak zawsze u Tove, jedną z bohaterek jest natura. Surowa, piękna, zaskakująca, czasem okrutna lub melancholijna. Ten nastrój przewija się przez całą książkę, towarzyszy nam zarówno w smutnych, jak i radosnych momentach. Delikatna melancholia i zamyślenie nad sensem, nad drogą, nad przeznaczeniem. Nad codziennymi wyborami, jakich bardziej lub mniej świadomie dokonujemy.
Tove z niezwykłą wnikliwością opisuje ludzką kruchość i siłę, dążenie do wolności, a teatrem jej opowieści jest codzienność. Ta autorka zdecydowanie wyprzedziła swoje czasy. Aż dziwię się, że znana jest głównie z Muminków (które oczywiście uwielbiam).

Pierwsze określenie, które nasuwa mi się po przeczytaniu tej książki to: niespotykana wrażliwość. To nie jest książka do połknięcia w dwa dni. Tam nie ma prawie akcji. To spostrzeżenia, zamyślenia, miniaturki z codzienności, opisane tak pięknie, że aż decha zapiera. Początkowe opowiadania trochę oniryczne, jak u Tokarczuk. Potem zaczyna się część opowiadająca o miłości, o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
539
43

Na półkach: ,

To jest jedna z tych książek, które czyta się wyhamowując na siłę, żeby zbyt szybko się nie skończyła... Piękna, ciepła, prawdziwa.
O tym, jak to jest, "gdy jest się błogosławionym miłością". ❤️
"Człowiek chce tylko, żeby ktoś drugi wiedział i zrozumiał."
Kończąc, miałam tylko smutne wrażenie, że to o świecie, którego już nie ma.

To jest jedna z tych książek, które czyta się wyhamowując na siłę, żeby zbyt szybko się nie skończyła... Piękna, ciepła, prawdziwa.
O tym, jak to jest, "gdy jest się błogosławionym miłością". ❤️
"Człowiek chce tylko, żeby ktoś drugi wiedział i zrozumiał."
Kończąc, miałam tylko smutne wrażenie, że to o świecie, którego już nie ma.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
770
523

Na półkach:

IG:ksiazki_wloczykija
Fascynująca podróż po wyjątkowym świecie Tove Jansson, w której słowo staje się malarskim pędzlem tworzącym minimalistyczne, poetyckie obrazy ludzkiej egzystencji. Choć autorka zdobyła sławę dzięki serii o Muminkach, zbiór opowiadań ujawnia jej niezwykłe umiejętności prozatorskie.

W opowiadaniach Jansson spotykamy postaci, które jak mądre postarzałe drzewa, skrywają w sobie bogactwo doświadczeń. Czuli obserwatorzy, pełni dziwactw i przyzwyczajeń, przedstawiają piękno starzenia się, pozostając jednocześnie wolnymi i odważnymi. Autorka ukazuje ich w delikatny sposób, z głębokim szacunkiem, ukrywając w słowach bogactwo emocji.

Zbiór obejmuje teksty z trzech tomów, a zwłaszcza opowiadania z "Fair play" rzucają nowe światło na twórczość Jansson. Przyjaźń dwóch artystek w helsińskiej kamienicy staje się pretekstem do ukazania subtelności relacji, wzbogaconych autobiograficznymi odniesieniami do związku autorki z Tuulikki Pietilä. Jansson wydobywa z tych relacji coś uniwersalnego, co resonuje zwłaszcza w kontekście literatury queer, ukazując się jako śmiała twórczyni łamiąca tabu i wyprzedzająca swoje czasy.

Jest to literatura, w której każde zdanie jest jak misterny detal na obrazie, a każda postać ukrywa w sobie niepowtarzalną historię. Jansson zgrabnie balansuje między melancholią a radością, pozostawiając czytelnika z głębokim uczuciem zrozumienia dla ludzkiego losu.

Teksty autorki, choć z jednej strony minimalistyczne, z drugiej są bogate w znaczenia, zapraszając czytelnika do refleksji nad życiem, miłością i upływem czasu. Jej proza jest jak pejzaż, w którym każda kraina nosi ślady indywidualności, a opowieści stanowią poetyckie przemyślenie ludzkich relacji.

IG:ksiazki_wloczykija
Fascynująca podróż po wyjątkowym świecie Tove Jansson, w której słowo staje się malarskim pędzlem tworzącym minimalistyczne, poetyckie obrazy ludzkiej egzystencji. Choć autorka zdobyła sławę dzięki serii o Muminkach, zbiór opowiadań ujawnia jej niezwykłe umiejętności prozatorskie.

W opowiadaniach Jansson spotykamy postaci, które jak mądre postarzałe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1342
1158

Na półkach: ,

Fajnie, że Tove Jansson zyskała w Polsce nową tłumaczkę, Justynę Czechowską. Dzięki temu dostaliśmy kolejny pakiet opowiadań w nowym tłumaczeniu i pięknym wydaniu. W tomie "Kobieta, która pożyczała wspomnienia" mieszczą się opowiadania z trzech zbiorów. Są odrębne, ale łączy je to, za co kocham twórczość Tove Jansson. Dystans, ironia, lekkość, radość z życia, przekonanie, że każdy jest inny i ma prawo do życia na własnych warunkach. Poczucie ogólnie pojętej wolności. Tak jak niespieszne są te teksty, tak ja niespiesznie je czytałam, nie poddając się presji rankingów na koniec roku. Z pewnością opowiadania Tove Jansson się w nich nie znajdą. Większość książek z tych rankingów zapomnimy za parę miesięcy, a twórczość Tove Jansson wciąż jest czytana i ma się dobrze.

Fajnie, że Tove Jansson zyskała w Polsce nową tłumaczkę, Justynę Czechowską. Dzięki temu dostaliśmy kolejny pakiet opowiadań w nowym tłumaczeniu i pięknym wydaniu. W tomie "Kobieta, która pożyczała wspomnienia" mieszczą się opowiadania z trzech zbiorów. Są odrębne, ale łączy je to, za co kocham twórczość Tove Jansson. Dystans, ironia, lekkość, radość z życia, przekonanie,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
693
680

Na półkach:

“Muminki” z pewnością były książkami mojego dzieciństwa, do dziś pamiętam, że z wypiekami wypożyczałam kolejne części ich przygód. Ten literacki świat kochałam pełnią małoletniego serca. Muszę przyznać, że sięgając po zbiór opowiadań “Kobieta, która pożyczała wspomnienia” Tove Jansson, po raz pierwszy spotkałam się z tą niezwykłą autorką, w scenerii różnej od muminkowej Doliny.

Te minimalistyczne, poetyckie opowiadania, są dowodem zdolności wnikliwej obserwacji tego, co dookoła, nie wyłączając człowieka - z jego wszelkimi fasetami. Jansson precyzyjnie przypatruje się codzienności, a jej krótkie formy są uchwyconymi, ubranymi w tekst obrazkami zwykłego życia. Warto smakować je niespiesznie, refleksyjnie..

Nietypowe spotkania układają się w opowiadaniach Tove w niewielkie mikrokosmosy, niektóre rodzą więzi, inne przeciwnie - bezpowrotnie coś zabierają. Jansson pisze pięknie, niemal plastycznie, zresztą twórczość malarska była częścią jej działalności artystycznej. W krótkich formach czuć spojrzenie i wrażliwość ilustratorki.

Bohaterowie Jansson to często ludzie starsi, ze swoimi dziwactwami, przyzwyczajeniami i bagażem doświadczeń. Autorka przygląda im się z czułością, sporo tu nawiązań do natury, podróży, pozostawaniu w ruchu.

Zbiór “Kobieta, która pożyczała wspomnienia” obejmuje teksty z trzech tomów: Podróż z małym bagażem, Fair play i Listy od Klary. Współcześnie szczególną uwagę zwracają opowiadania z tomu Fair play, które opisują bliską przyjaźń dwóch artystek mieszkających w jednej helsińskiej kamienicy. Zawierają wiele autobiograficznych odniesień do związku Jansson z graficzką Tuulikki Pietilä. Dopiero teraz, odczytane na nowo, nabierają pełniejszego wyrazu.

W “Listach” opisy codzienności i pracy, ludzi i miejsc, mieszają się z nadzieją i rozpaczą, tęsknotą i szczęściem. Traktują o miłości i przyjaźni, samotności i swoim miejscu na świecie. Celne, spostrzegawcze, dokumentują chwilę, zatrzymują czas - Jansson pisała je mając już niemal osiemdziesiąt lat, zresztą sztuka epistolarna towarzyszyła jej całe życie. Szacuje się, iż Tove napisała około sto tysięcy listów. Odpowiadała na każdy, odręcznie.

Warto zanurzyć się w niesamowity klimat jej obserwacji, spojrzeć na świat z tej szczególnej perspektywy. Ze wspomnianego zbioru wyłania się portret niezwykle kreatywnej i wszechstronnej artystki, ale całość ma jeszcze jeden wymiar - jest nim portret człowieka zmagającego się z rozmaitymi rozterkami duchowymi, namiętnościami i zwykłymi ludzkimi słabościami. Zdecydowanie polecam!

“Muminki” z pewnością były książkami mojego dzieciństwa, do dziś pamiętam, że z wypiekami wypożyczałam kolejne części ich przygód. Ten literacki świat kochałam pełnią małoletniego serca. Muszę przyznać, że sięgając po zbiór opowiadań “Kobieta, która pożyczała wspomnienia” Tove Jansson, po raz pierwszy spotkałam się z tą niezwykłą autorką, w scenerii różnej od muminkowej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1177
733

Na półkach:

Tove Jansson, rówieśniczka Bohumila Hrabala, Julio Corazara czy Octavio Paza, urodziła się i zmarła w Helsinkach. Do dziś kojarzona jest głównie z książek o Muminkach. Jej zasługi dla literatury są jednak dużo szersze. Fińska pisarka chętnie tworzyła opowiadania, o czym przekonuje tom „Kobieta, która pożyczyła wspomnienia”. Zawarto w nim teksty pochodzące z trzech bardzo odmiennych tomów: „Podróż z małym bagażem” (1987 rok) „Fair play” (1989 rok) i „Listy od Klary” (1991 rok). Trzysta trzydzieści sześć stron tłumaczonych przez Justynę Czechowską, to nie tylko kawał doskonałej lektury, ale także kolejny mocny punkt serii Klasyka Wydawnictwa Czarnego.
Pierwsza połowa książki to teksty najtrudniejsze do opisania i ocenienia. Dlatego to właśnie na nich się skupię. Przede wszystkim są różne, i to zarówno pod względem ich długości, jak i poruszanego tematu. W „Obcym mieście” starszy pan szuka kapelusza na lotnisku. W jego ręce trafia nie ten, co trzeba. Rusza więc w podróż, by oddać go w ręce prawowitego właściciela. Przemieszcza się także bohater „Podróży z małym bagażem”. Porzucając swoje codziennie życie, rusza w drogę morską do Londynu. Na statku spotyka ludzi, którzy zamiast spokoju, sprzedają mu kolejne historie o swoich rodzinach. Protagonista kolejnego tekstu trafił pod opiekę dalszej rodziny. Był to chłopiec niedopasowany do standardów tamtego miejsca. Przejmował się losem zwierząt, śmiercią, a nawet klimatem. Dopiero noc spędzona na wyspie z rówieśnikiem zmieniła go na zawsze.
W pierwszej części tomu mowa jest zatem o podróżach i bliskości z naturą. Czasami przybierają one jednak znaczenie mniej dosłowne, niż w przytoczonych tekstach. W „Lesie” chłopcy bawią się w odkrywanie dżungli, w „Zakupach” bohaterowie się zamknięci w swoim mieszkaniu, a mimo to udaje im się rozbić barykady i ruszyć na spotkanie z obcymi. W „Szklarni” pewien wujek zaczął interesować się botaniką i podczas odwiedzin w ogrodzie spotkał starszego pana. Po serii zdawkowych uwag nawiązał z nim nietypową znajomość. Jest też opowiadanie tytułowe, w którym Stella odwiedziła Vandę w jej atelier. Ta historia kładzie też nacisk na kolejną ważną dla autorki kwestię – relacji i sztuki. Już na samym początku książki pewną seniorkę odwiedzają młodzi ludzie, by na hucznych urodzinach rozmawiać o malarstwie. Gadają także postaci z „Śmierć nauczyciela gimnastyki”, choć ich dialog daleki jest od konstruktywnego.
„Podróż z małym bagażem” ukazuje Tove Jansson jako wnikliwą obserwatorkę otoczenia. Autorka oddaje głos ludziom z różnych grup społecznych. Raz przemawiają starsi, innym razem młodsi. Są osoby samotne, oraz te pozostające w związkach. Trafiają się artyści, ale także ludzie bez życiowych osiągnięć. Historia każdego opisana jest subtelnie, choć nie brakuje fińskiej pisarce odwagi do poruszania niewygodnych tematów i kreślenia momentami wręcz brutalnych obrazów. Po przeczytaniu tej części zbioru miałem wrażenie, że jest bardzo dobrze. I szkoda, że się kończy.
Tymczasem druga część, czyli „Fair play” okazała się czymś jeszcze donioślejszym. To właściwie nowela, ukazująca romantyczny związek dwóch kobiet zajmujących się twórczością artystyczną. Jonny i Mari (nawiązanie do związku Jansson z Tuulikki Peitila) różnią się pod wieloma względami,
ale dzięki wspólnym zainteresowaniom, są w stanie pójść na kompromisy. Żyjąc razem, choć osobno, potrafią się uzupełniać, co czyni ich relację dojrzałą i na swój sposób piękną. Poza tym nagrywały na VHS filmy Chaplina, Wildera i Fassbindera, są więc bohaterkami bliskimi mojemu sercu.
Wreszcie trzecia część. „Listy do Klary” Tove Jansson pisała, mając prawie osiemdziesiąt lat na karku. Być może dlatego są one tak bardzo celne. Pisane minimalistycznie, niepokojące, skupione wokół kłopotliwych spotkań i relacji. Dużo tu myśli na temat istoty sztuki, życia artysty, potrzeby izolacji. Te kilkanaście krótkich opowiadań dobrze uzupełnia i podsumowuje cały tom.
„Kobieta, która pożyczyła wspomnienia” przedstawia nam pisarkę z bardzo wysokiej półki. Tove Jansson to autorka wszechstronna, wrażliwa na otoczenie, niezwykle utalentowana. Czyta się te opowiadania ‘wygodnie’ – w dobrym tonie, we właściwym tempie, z poczuciem radości, że można być częścią tego magicznego świata. Duża w tym zasługa tłumaczki, która mimo życia w innej epoce, potrafiła oddać dynamikę dialogów, prostotę ludzi, a także sytuacyjny humor. To kolejny zbiór opowiadań wydany przez Czarne, które znajdzie się w moim rocznym podsumowaniu.

Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2023/11/recenzja-kobieta-ktora-pozyczaa.html

Tove Jansson, rówieśniczka Bohumila Hrabala, Julio Corazara czy Octavio Paza, urodziła się i zmarła w Helsinkach. Do dziś kojarzona jest głównie z książek o Muminkach. Jej zasługi dla literatury są jednak dużo szersze. Fińska pisarka chętnie tworzyła opowiadania, o czym przekonuje tom „Kobieta, która pożyczyła wspomnienia”. Zawarto w nim teksty pochodzące z trzech bardzo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
110
109

Na półkach:

Czarujące

Czarujące

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

316 użytkowników ma tytuł Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania na półkach głównych
  • 236
  • 75
  • 5
47 użytkowników ma tytuł Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania na półkach dodatkowych
  • 25
  • 8
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania

Więcej
Tove Jansson Kobieta, która pożyczała wspomnienia. Opowiadania Zobacz więcej
Więcej