Anna Boleyn. Obsesja króla

- Kategoria:
- powieść historyczna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Sześć królowych Tudorów (tom 2)
- Tytuł oryginału:
- Anne Boleyn: A King's Obsession
- Data wydania:
- 2023-10-17
- Data 1. wyd. pol.:
- 2023-10-17
- Data 1. wydania:
- 2017-05-18
- Liczba stron:
- 580
- Czas czytania
- 9 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788367276412
- Tłumacz:
- Karolina Kondrak
Urodzona w angielskiej rodzinie szlacheckiej Anna jako nastolatka zostaje wysłana z na dwór Małgorzaty, księżnej Sabaudii i namiestniczki Niderlandów. Decyzję o tym, by opuściła rodzinne gniazdo w Hever i podjęła służbę dworską, podejmuje jej wyrachowany ojciec. Pobyt na holenderskim, a później na francuskim dworze staje się dla dziewczynki szansą na rozwój i poznanie samej siebie. Anna dużo czyta, pochłaniając dzieła postępowych pisarzy, które interesują ją bardziej od dworskich flirtów. Zaczyna też dostrzegać nierówności płci i upokorzenia, jakich w świecie zdominowanym przez mężczyzn doświadczają kobiety.
Kiedy wreszcie, już jako dojrzała i pewna siebie panna, wraca do Anglii, przykuwa uwagę samego Henryka VIII. Widząc zainteresowanie króla, żądni wpływów męscy przedstawiciele jej rodziny – nie bacząc na pragnienia Anny – podejmują szereg działań, aby popchnąć ją w jego ramiona. W pewnym momencie sam monarcha proponuje, by została jego kochanką, ona jednak odrzuca zaloty, przypominając mu, że jest żonatym mężczyzną – na dodatek takim, który niedawno romansował z jej siostrą Marią.
Odrzucenie potęguje obsesję Henryka, któremu Anna ostatecznie ulega. Perspektywa urodzenia królewskiego potomka, możliwość podniesienia rangi rodu Boleynów i wywarcia zemsty na zawistnikach okazuje się zbyt nęcąca, by oprzeć się pokusie…
Drugi tom serii Królowe to porywająca historia kobiety, która wyprzedzała swoje czasy i której działania na zawsze zmieniły oblicze Anglii.
Kup Anna Boleyn. Obsesja króla w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Anna Boleyn. Obsesja króla
Poznaj innych czytelników
188 użytkowników ma tytuł Anna Boleyn. Obsesja króla na półkach głównych- Chcę przeczytać 115
- Przeczytane 69
- Teraz czytam 4
- Posiadam 25
- Ulubione 4
- Chcę w prezencie 4
- Powieść historyczna 2
- 2024 2
- Przeczytane w 2024 2
- Literatura angielska 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Anna Boleyn. Obsesja króla
Miłość zawsze wiąże się z ryzykiem straty.
Spojrzała ostatni raz na świat i gąszcz wpatrzonych w nią twarzy, po czym zaslonila oczy. [...] Usłyszała, jak kat cicho kazał jej służącym ...
Rozwiń



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Anna Boleyn. Obsesja króla
Rewelacyjna powieść i bardzo dobry tytuł. Obsesja króla. Czy Anna Boleyn była obsesją króla, czy obsesją była jego chęć posiadania syna. Jego metody osiągania celów budzą wiele wątpliwości. Czy na pewno był zrównoważony psychicznie? Każdy sam to ocenia. Książkę bardzo szybko i dobrze się czyta. Z przyjemnością przeczytam kolejne części.
Rewelacyjna powieść i bardzo dobry tytuł. Obsesja króla. Czy Anna Boleyn była obsesją króla, czy obsesją była jego chęć posiadania syna. Jego metody osiągania celów budzą wiele wątpliwości. Czy na pewno był zrównoważony psychicznie? Każdy sam to ocenia. Książkę bardzo szybko i dobrze się czyta. Z przyjemnością przeczytam kolejne części.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAlison Weir nie tylko wskrzesza jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci XVI-wiecznej Anglii – ona ją odsłania, demitologizuje, przywraca jej głos. To druga część imponującego cyklu Sześć królowych Tudorów, ale równie dobrze mogłaby być czytana jako osobna opowieść o kobiecie, która stała się symbolem pasji, ambicji i upadku.
Weir nie idzie utartym szlakiem romantycznej legendy. Jej Anna nie jest jedynie uwodzicielką czy intrygantką – to kobieta skomplikowana, rozdarta między uczuciem a rozsądkiem, wiarą a polityką, nadzieją a strachem. Autorka ukazuje, jak kruche były fundamenty jej pozycji na dworze i jak wielką cenę przyszło jej zapłacić za to, że potrafiła powiedzieć „nie”.
Weir pisze z empatią i zrozumieniem, oddając głos kobiecie, która przez wieki była przedstawiana jedynie z męskiej perspektywy – jako trofeum, narzędzie lub zagrożenie. W tej wersji historii Anna jest przede wszystkim człowiekiem: młodą dziewczyną, która uczy się grać w grę, której reguły napisali mężczyźni.
Tytułowa „obsesja króla” staje się przekleństwem – nie tylko dla Anny, ale dla całego królestwa. Miłość Henryka VIII nie zna granic, dopóki nie zamienia się w pogardę. Weir mistrzowsko prowadzi czytelnika przez ten dramat: od flirtu do korony, od zachwytu do egzekucji.
Alison Weir nie tylko wskrzesza jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci XVI-wiecznej Anglii – ona ją odsłania, demitologizuje, przywraca jej głos. To druga część imponującego cyklu Sześć królowych Tudorów, ale równie dobrze mogłaby być czytana jako osobna opowieść o kobiecie, która stała się symbolem pasji, ambicji i upadku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWeir nie idzie utartym szlakiem...
Po pierwszym tomie o Katarzynie Aragońskiej ciekawie było patrzeć na tę samą sytuację od strony jej rywalki. Z początku miałam do Anny negatywne nastawienie. Potem wydała mi się bezbronna wobec tego co się dookoła niej działo i nawet zaczęłam ją lubić. Anna często oskarżana jest o zniszczenie Katarzyny Aragońskiej i podział Kościoła, ale czy gdyby jej nie było to historia potoczyłaby się inaczej? Nie byłoby Anny, byłaby inna, bo Henryk może i miał na jej punkcie obsesję, ale jeszcze większą miał w kwestii posiadania syna, więc tak czy inaczej znalazłby kobietę, która mogłaby mu go dać i przez to porzuciłby Katarzynę i Kościół. Rządza władzy oraz wredny charakter nie pozwoliły mi ostatecznie polubić Anny, ale jej historia może być nauką dla nas, że dążąc do celu trzeba liczyć się z innymi ludźmi i pamiętać o tym, że im wyżej się weszło z tym większym hukiem można zlecieć.
Książkę bardzo polecam (wciąga bardzo, pomimo, ze znamy zakończenie) i zabieram się za tom trzeci o Jane Seymour, która pojawiła się już w dwóch pierwszych tomach, a teraz zajmie główne miejsce i w końcu da Henrykowi upragnionego syna.
Po pierwszym tomie o Katarzynie Aragońskiej ciekawie było patrzeć na tę samą sytuację od strony jej rywalki. Z początku miałam do Anny negatywne nastawienie. Potem wydała mi się bezbronna wobec tego co się dookoła niej działo i nawet zaczęłam ją lubić. Anna często oskarżana jest o zniszczenie Katarzyny Aragońskiej i podział Kościoła, ale czy gdyby jej nie było to historia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo pierwsze….
Zdziwiło mnie przedstawienie Anny jako matki, nie odczuwającej instynktu macierzyńskiego, gdzie — i wiadomo to powszechnie, nawet z relacji osób jej nienawidzących — była krytykowana (także przez Henryka!) za zachowanie “godne” pospólstwa: spała z Elżbietą (przed jej odesłaniem na “odchowanie”) w jednej komnacie, kołyska była tuż obok łoża, co powodowało rozgoryczenie na dworze, i wielokrotnie dochodziło do jej prób nakarmienia jej własną piersią (co było niegodne kobiety o jej statusie…).
Ach! Nota bene, podczas koronacji córki, na orszaku stanął jej naturalnej wielkości pomnik, co dowodzi jej poczucia dumy z wywodzenia się z rodu Boleynów [prawdopodobnie Parr — jej mamka i z czasem zwierzchniczka Anny, przekazywała jej informacje o czułości, jaką jej okazywała, jak i dzieci Marii — jej ciotki].
Druga sprawa — ileż tutaj było inspiracji serialem “Dynastia Tudorów” (co wielce mnie zaskoczyło, bo większość serc historyków krwawi na samą wzmiankę o nim)!
Mimo fascynacji osobą Anny, wieloletnich badań; współpracowania z Uniwersytetami, najbardziej cenionymi historykami z Anglii, autorce nie udało się przedstawić (bądź wykreować?),czym uwiodła Króla, zaskarbiając sobie jego uwagę i pożądanie na siedem długich lat (twierdzenie, jakoby wynikało to jedynie z jej ochrony swojej cnoty i odwagi powiedzenia “nie” jest dosyć infantylne, a nawet jeśli — tak ogromna fascynacja nie trwałaby tak długo).
Faktem jest, że — dla znacznej większości nieatrakcyjna — wyróżniała się pośród jasnowłosych, niebieskookich blondynek, bądź to szatynek. Nawet jeżeli nie była na tyle kształtna (wielu ambasadorów przyrównywało ją do Katarzyny, która w młodości zachwycała obfitymi atrybutami, podczas gdy Anna miała małe, co najwyżej średnie, piersi, była bardzo szczupła i średniego wzrostu) i urodziwa co one, to jej sięgające pasa ciemne włosy, niemal czarne włosy, ziemnista cera (a więc nie gloryfikowana wówczas porcelanowa),smukła budowa, zwracały uwagę. Być może bylo w tym coś egzotycznego, szczególnie w czasach, kiedy “ideał” był jeden.
Na duży plus są wzmianki o tym, że w początkowej fazie ich związku (wtedy jeszcze nieoficjalnego),Henryk poniekąd bał się Anny. Nawet wzgardzający nią Chapyus w jednej ze swych pisemnych relacji stwierdził, że Król po jednej z ich kłótni, wybiegł z płaczem i zamknął się na dłuższy czas w swoich prywatnych komnatach.
Język przystępny, prosty.
Jest to jedna z niewielu powieści, które są w pełni poświęcone Annie, więc zapadnie mi w pamięci, będzie tkwił we mnie jakiś sentyment, niemniej — nie ma tu tej kobiety, która zmieniła bieg historii, i którą fascynowały się późniejsze królowe Anglii… Opiera się Henrykowi i ten tylko z tego powodu za nią szaleje (mając przecież do dyspozycji młodsze, piękniejsze i z lepiej usytuowanej rodziny),ubogie budowanie ich relacji…
Po pierwsze….
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdziwiło mnie przedstawienie Anny jako matki, nie odczuwającej instynktu macierzyńskiego, gdzie — i wiadomo to powszechnie, nawet z relacji osób jej nienawidzących — była krytykowana (także przez Henryka!) za zachowanie “godne” pospólstwa: spała z Elżbietą (przed jej odesłaniem na “odchowanie”) w jednej komnacie, kołyska była tuż obok łoża, co powodowało...
Anna Boleyn była drugą żoną Henryka VIII i jedną z dwóch, które zostały ścięte.
Książka przedstawia losy tej ambitnej kobiety od bardzo młodych, nastoletnich lat aż do swojego upadku 1536 roku. Autorka z niezwykłą pieczołowitością przedstawiła losy drugiej żony Henryka VIII i jej wpływu na historię Anglii, a zwłaszcza reformy w kościele. Po przeczytaniu tej książki zaczynam dochodzić do wniosku, że król nie był całkowicie zrównoważony a jego życie zostało zdeterminowane przez chęć posiadania męskiego potomka, co w efekcie doprowadziło do śmierci Anny Boleyn.
Anna Boleyn była drugą żoną Henryka VIII i jedną z dwóch, które zostały ścięte.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka przedstawia losy tej ambitnej kobiety od bardzo młodych, nastoletnich lat aż do swojego upadku 1536 roku. Autorka z niezwykłą pieczołowitością przedstawiła losy drugiej żony Henryka VIII i jej wpływu na historię Anglii, a zwłaszcza reformy w kościele. Po przeczytaniu tej książki...
Drugi tom serii, przeczytane zaraz po pierwszej ciężko polubić bohaterkę wiedząc co było w tomie pierwszym. Jednak z czasem można dojść do wniosku, że to Henryk VIII jest czarnym bohaterem.
Czy Anna to pozytywna bohaterka, no raczej nie, nadal jest tą, która świadomie uwodziła żonatego faceta. Czy zasłużyła na swój los? Cóż zrobiła wiele złego, ale nic z tych rzeczy o które ją oskarżono.
Książka dobrze napisana, dobrze przetłumaczona.
Teraz kilka miesięcy czekania na kolejny tom, jej bohaterka pojawia się w pierwszym i drugim tomie.
Polecam tym którzy lubią powieści historyczne.
Drugi tom serii, przeczytane zaraz po pierwszej ciężko polubić bohaterkę wiedząc co było w tomie pierwszym. Jednak z czasem można dojść do wniosku, że to Henryk VIII jest czarnym bohaterem.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy Anna to pozytywna bohaterka, no raczej nie, nadal jest tą, która świadomie uwodziła żonatego faceta. Czy zasłużyła na swój los? Cóż zrobiła wiele złego, ale nic z tych rzeczy o...
Nawet jeśli nie pasjonujecie się historią, o angielskim któlu Henryku VIII Tudorze i jego sześciu żonach na pewno słyszeliście. Dla mnie Anglia Tudorów zawsze była jednym z najbardziej fascynujących okresów w dziejach. Moja biblioteczka wzbogaciła się o książkę „Anna Boleyn. Obsesja króla” (wyd. Astra) po zeszłorocznych targach książki w Krakowie. Jest to drugi tom z serii Allyson Weir poświęconej sześciu żonom Henryka VIII.
W tym tomie poznajemy Annę Boleyn, drugą żonę króla i jego wielką obsesję. Autorka sięgnęła po wszelkie dostępne źródła historyczne, by jak najwierniej ukazać nam tę postać. Annę poznajemy jako bystrą, ciekawą świata kilkunastolatkę, która staje przed wielką szansą wkroczenia na salony. Najpierw zostaje wysłana do namiestniczki Niderlandów, później trafia na dwór francuski, w końcu wraca do Anglii i zostaje damą dworu pierwszej żony króla, ówczesnej królowej Katarzyny Aragońskiej. Tam wpada w oko samemu Henrykowi. Król rozpoczyna coraz bardziej obsesyjne zabiegi o względy Anny, które okażą się burzliwe w skutkach, doprowadzając do rozłamu kościoła, odrzucenia zwierzchnictwa papieża i ustanowienia króla głową kościoła anglikańskiego. Henryk poświęci wiele lat na doprowadzenie do małżeństwa z Anną, ale czy okaże się ono szczęśliwe? Odpowiedź na to pytanie daje historia i wszyscy ją znamy, ale poznanie całego procesu dochodzenia Anny do korony, a następnie jej gwałtownego upadku, było fascynującą przygodą.
Książka jest napisana barwnym, przystępnym językiem dostosowanym do epoki. Mimo sześciuset stron czyta się ją bardzo szybko. Jest też pięknie wydana ‒ twarda okładka z obwolutą i pięknymi ilustracjami zdecydowanie robi wrażenie. Koniecznie muszę sięgnąć po pierwszy tom o Katarzynie Aragońskiej, a potem po kolejne. Dla fanów powieści historycznych opartych na faktach i mocno osadzonych w realiach angielskiego dworu to pozycja obowiązkowa. Z pewnością Was zachwyci!
Nawet jeśli nie pasjonujecie się historią, o angielskim któlu Henryku VIII Tudorze i jego sześciu żonach na pewno słyszeliście. Dla mnie Anglia Tudorów zawsze była jednym z najbardziej fascynujących okresów w dziejach. Moja biblioteczka wzbogaciła się o książkę „Anna Boleyn. Obsesja króla” (wyd. Astra) po zeszłorocznych targach książki w Krakowie. Jest to drugi tom z serii...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietna fabularyzowana biografia Anny Boleyn. Jako że z twórczością pani Weir miałam już do czynienia a druga żona Henryka VIII jest jedną z moich trzech ulubionych postaci historycznych to wobec książki miałam naprawdę wysokie oczekiwania. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Ba, jestem zachwycona kunsztem autorki.
Dużym plusem książki jest to, że pani Weir odkrywa przed nami nieznane większości etapy życia Anny - jej służbę na dworach namiestniczki Niderlandów i późniejszą na francuskim dworze. Chociaż czytałam już parę pozycji o życiu królowej to nie miałam pojęcia, że miała nie jednego a trzech braci, ani że mogła osobiście poznać Leonarda da Vinci. Wspaniale czytało się opis właśnie tych wczesnych lat życia bohaterki, zobaczyć co ją ukształtowało, jak wyglądała edukacja, które kobiety wpłynęły na Annę i ukształtowały jej charakter oraz poglądy. Ciekawe jest także przedstawienie przez autorkę więzi rodzinnych Anny (zwłaszcza z Marią i Jerzym) tak inne od np. wizji pani Gregory. Naprawdę podziwiam jak pani Weir pokazała królową i zbudowała jej postać - bardzo złożonej, inteligentnej, pewnej siebie, oczytanej i wykształconej kobiety, która bije na głowę swoje poprzedniczki. A przede wszystkim kobiety, która zna swoją wartość. Oczywiście Anna miała też swoje wady, które coraz wyraźniej widać w czasie, kiedy dąży do zdobycia korony i pozbycia się Katarzyny i Marii - upór, zawziętość, w pewnym sensie okrucieństwo. Ale właśnie to wszystko czyni z niej bohaterkę nietuzinkową, wybijającą się na tle innych.
Bardzo podobało mi się przedstawienie części książki, kiedy Anna odrzuca zaloty Henryka. Nie widać tu wyrachowania tylko chęć pozbycia się niechcianego zalotnika. Autorka pięknie pokazała, że Anna chciała innego życia i że to obsesyjne względy króla w końcu popchnęły ją do sięgnięcia po koronę i wywrócenia całej Anglii do góry nogami.
Nie zgodzę się, że opis ostatnich dni Anny jest makabryczny. Tak, widmo śmierci krąży nad bohaterką a atmosfera jest gęsta, ale prawdziwa męka zaczęła się dużo wcześniej, bo w chwili urodzenia Elżbiety (jeśli nie wcześniej). Widać że i tak już znerwicowana Anna nie jest dawną sobą. Wesoła i bystra dziewczyna o ciętym języku zniknęła. Pojawiła się żyjąca w pogłębiającym się strachu, wszędzie widząca wrogów i nieprzychylnych ludzi narzeczona a potem królowa. Nie końcowe sceny życia Anny mnie uderzyły, ale właśnie to. To jak się zmieniła ze strachu, że nie urodzi syna, że wypadnie z łask króla i straci wszystko. W moim odczuciu właśnie to było prawdziwą tragedią jaka spotkała królową - osaczenie, niepewność i ciągła walka, bo było za późno, żeby się wycofać. Zresztą nawet by nie mogła, bo Henryk by jej nie pozwolił.
Nie wiem jak potoczyły by się losy Anny, gdyby nie Henryk i jego obsesja. Wyszłaby za mąż, urodziła synów? Jerzy nie straciłby głowy i ród Boleyn by przetrwał? Co mogłaby osiągnąć jako wysoko postawiona dama dworu i żona wpływowego lorda? Jaki wpływ miałaby na Anglię i Elżbietę, gdyby nie poszła na szafot? Czy wtedy dynastia Tudorów by przetrwała, jeśli nie dzięki niej to dzięki Elżbiecie, która nie miałaby traumy po wyczynach ojca? Wiem tylko, że po lekturze tak wielu książek z okresu Tudorów o wszystko oskarżam Henryka VIII, który dla własnych celów posyłał ludzi na śmierć.
Mnie książka skłoniła do wielu refleksji a także prześledzenia własnego zachowania w trudnych chwilach. Zdecydowanie warta przeczytania, tak jak i inne pozycje pani Weir.
Świetna fabularyzowana biografia Anny Boleyn. Jako że z twórczością pani Weir miałam już do czynienia a druga żona Henryka VIII jest jedną z moich trzech ulubionych postaci historycznych to wobec książki miałam naprawdę wysokie oczekiwania. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Ba, jestem zachwycona kunsztem autorki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużym plusem książki jest to, że pani...
Zdecydowanie wciągająca książka. Cały czas spędzony przy niej wspominam bardzo dobrze.
Na szczególną uwagę zasługuje dla mnie tak naprawdę posłowie, które nie ogranicza się do podziękowań dla pracowników wydawnictwa, sponsorów, krewnych i znajomych królika, oraz rodziny. Zawiera ono bowiem komentarze na temat tekstów źródłowych, ich dostępności lub jej braku, uproszczeń w tekstach autentycznych w celu jasności przekazu i lekkości czytania (mamy bowiem do czynienia z tekstami renesansowymi; wszyscy zainteresowani wiedzą, jak bardzo język od tego czasu ewoluował),a także wyjaśnienie wielu decyzji autorki, które musiały zostać podjęte w miejscach, gdzie nikt już tak naprawdę nie wie i nie ma szans dokopać się do tego jak było faktycznie. Tutaj duża wdzięczność za komentarze dotyczące tekstów źródłowych i określanie ich wiarygodności pod kątem autorów i ich prawdopodobnej relacji z Anną Boleyn.
Tutaj też jeden minus - autorka przyznaje, że obrała drogę, w której to Anna w Henryku zakochana tak naprawdę nie jest, a chodzi jej bardziej o władzę i wpływy, ponieważ jest to droga łatwiejsza i nie trzeba aż tak bardzo zastanawiać się nad motywami wyjaśniającymi pewne niezaprzeczalne fakty, które ostatecznie miały miejsce.
Na plus odbieram zaskakująco dużo miejsca poświęconego życiu Anny przed spotkaniem Henryka. Równie zaskakująco długi czas (całe lata!),kiedy to relacja z Henrykiem już istniała, natomiast była w dużej mierze związkiem na odległość i trzymaniem się na dystans w oczekiwaniu na unieważnienie pierwszego małżeństwa króla.
Od wielu postaci bije bardzo duża autentyczność. Podczas czytania ani trochę nie dziwiła mnie coraz większa frustracja Anny przechodząca we wściekłość, coraz większe nerwy i niecierpliwość związane z piętrzącymi się problemami. Legalizacja związku była dla niej sprawą priorytetową z wielu względów. Henryk, mimo wizytówki człowieka porywczego i działającego pod wpływem emocji, zawsze stawiającego na swoim, bardzo długo zwlekał z ostateczną decyzją, zdając sobie sprawę z konsekwencji jednoznacznego odcięcia się od Rzymu - potencjalna wojna i brak sojuszników w chrześcijańskiej Europie. Jest to też kolejna książka, w której natykam się na komentarze odnośnie wiary Henryka, jakoby reformy kościoła były dla niego sprawą drugorzędną. Pozwalały mu napełnić pusty skarbiec i wejść w związek, którego chciał, dawały niepodzielną władzę w swoim królestwie, jednak poza tym nie miał dużej potrzeby zmieniania dogmatów i prawd wiary. Jego podejście dla ortodoksyjnych reformatorów było, jak się wydaje, zbyt miękkie.
Kolejnym zaskoczeniem na plus było odczarowanie wizerunku Katarzyny Aragońskiej. Postać tutaj poboczna, a jednak niesamowicie znacząca. Autorka pozwoliła mi zobaczyć w niej człowieka. Silną kobietę, nie tylko pewną swoich racji, ale też odważnie i dumnie stającą naprzeciw miotającego się Henryka, który balansował między błaganiem ją o spokojne zakończenie związku, a grożeniem jej. Katarzyna nie jest tutaj dewotką klepiącą pacierze i posyłającą po pomoc do krewnych. Jest prawdziwie królewska w swoich działaniach. Jest osobą, z którą Henryk mimo wszystko się liczy, nie do końca wiadomo, który powód był dla niego najważniejszy. Czy to, że była matką pierwszego oficjalnego potomka króla, Marii? Czy to, że stała za nią wpływowa rodzina? Czy to, że poddani właściwie jednoznacznie ją preferowali? Anna nigdy nie zyskała nawet procenta poparcia publicznego, które miała Katarzyna. Siłowe pozbycie się Katarzyny groziło nie tylko wojną z mocarstwem, ale też zamieszkami i problemami na własnej ziemi. Czy może jeszcze inne prywatne powody? Autorka zdaje się sugerować, że była tam pewna osobista zależność, pewien szacunek, który hamował rozwiązanie, do którego Henryk uciekł się chociażby w przypadku pozbycia się Anny.
Dodatkowo: po pierwsze, ciekawe i zauważalne były też kwestie związane z miłością dworską - co uchodziło, a co nie; co było akceptowalne, a co groziło hańbą nie tylko dla dziewczyny ale i całej jej rodziny.
Po drugie odmienność poglądów Anny. Bardzo często mówi się o tym, że Anna odstawała od innych dam na dworze angielskim przez swoje doświadczenie i długi czas spędzony na kontynencie i na dworze francuskim. Sprowadza się to często do wulgarnych komentarzy na temat świadomości i otwartości w sferze seksualnej. Tutaj natomiast mamy przedstawioną rzeczywistość, w której Anna spotyka się z kobietami, które z takich czy innych powodów przyjęły rolę władców. Naoczne dowody, że kobiety są w stanie tę rolę wypełniać z sukcesami. Miała we Francji ułatwiony dostęp do literatury, zawierającej nowe myśli nie tylko na temat kobiet w społeczeństwie, ale też na temat wiary, państwowości, norm społecznych.
Z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony serii. Z innych źródeł wyłania się obraz Anny jako tej żony Henryka, która miała największy wpływ na niego i na jego decyzje jako władcy. Nigdy później nie pozwolił już żadnej żonie na tak daleko posunięte wpływy i w ogóle dyskusje na tematy polityczne. A może autorka odczaruje mi wizerunek którejś z kolejnych żon Henryka? :) W końcu Jane Seymour jest zwykle przedstawiana jako ta najbardziej spolegliwa, dobroduszna, naiwna i jedyna, którą Henryk prawdziwie kochał i jedyna, po której Henryk przechodził żałobę. Faktem natomiast jest, że romans zaczął się jeszcze za życia Anny Boleyn, a małżeństwo zostało zawarte 11 dni po ścięciu Anny. Tutaj Jane jest kilka razy pokazana jako ta, która cieszy się z odniesionego triumfu i daje o tym znać obecnej żonie króla.
Na pewno zostanę z autorką jeszcze na jakiś czas.
Zdecydowanie wciągająca książka. Cały czas spędzony przy niej wspominam bardzo dobrze.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczególną uwagę zasługuje dla mnie tak naprawdę posłowie, które nie ogranicza się do podziękowań dla pracowników wydawnictwa, sponsorów, krewnych i znajomych królika, oraz rodziny. Zawiera ono bowiem komentarze na temat tekstów źródłowych, ich dostępności lub jej braku, uproszczeń w...
Dużo ciekawych wątków, fajnie poprowadzona akcja. Można się wciągnąć i spędzić kilka wieczorów w towarzystwie nietuzinkowych postaci.
Dużo ciekawych wątków, fajnie poprowadzona akcja. Można się wciągnąć i spędzić kilka wieczorów w towarzystwie nietuzinkowych postaci.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to