Nasłuchując pieśni wieloryba

Okładka książki Nasłuchując pieśni wieloryba autora Agnieszka Maliwiecka, 9788383135281
Okładka książki Nasłuchując pieśni wieloryba
Agnieszka Maliwiecka Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
238 str. 3 godz. 58 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2023-06-12
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-12
Liczba stron:
238
Czas czytania
3 godz. 58 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383135281
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nasłuchując pieśni wieloryba w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Nasłuchując pieśni wieloryba

Średnia ocen
5,5 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nasłuchując pieśni wieloryba

avatar
1271
1163

Na półkach:

Szczęście wabi nas, jak płomień świecy. Daje przyjemne ciepło, ale możemy też się boleśnie sparzyć. Klara, bohaterka powieści Agnieszki Maliwieckiej „Nasłuchując pieśni wieloryba”, wręcz „toksycznie” pragnie szczęścia. Do tego stopnie, że romantyzuje uzależnienie swojego mężczyzny. Aż spełnia się jej inne marzenie. Dziewczyna wyrusza w podróż do Indii. Rozpoczyna nową drogę, podczas której będzie szukać siebie i drugiego człowieka. Czy będzie to jej katharsis? Podobno wieloryby swoim śpiewem wabią samice. Czy wyczulone na miłość ucho bohaterki znajdzie swojego samca?

Agnieszka Maliwiecka raczy nas przepiękną poetycką prozą. I należałoby tu podkreślić, że jest bardzo poetycka. Znacie to pytanie z lekcji języka polskiego: „Co autor miał na myśli?”. No właśnie. W przypadku tej powieści nie tak łatwo to stwierdzić. Dostajemy trochę ponad 200 stron przepięknie skonstruowanych zdań, które budują niezwykłe opisy. Całość jest cudowna, acz ulotna. Trudno z tego wyłuskać istotę problemu, nie mówiąc o jakiejkolwiek akcji.

Treść książki chyba więcej powiedziała mi o autorce. W krótkim biogramie na okładce widzę, że jest absolwentką filologii polskiej, wiem więc dlaczego tak fantastycznie operuje słowem i zabiegami literackimi. Do tego w powieści znajdziemy mnóstwo odniesień do literatury. Przyznam, że ja je wręcz uwielbiam. Widać również, że autorce nie obce są podróże. Opisy miejsc plus cytaty z National Geographic, to ucieszy „obieżyświatów”. Podsumowując, na polską scenę literacką wkroczyła wrażliwa i obyta kobieta.

Przychodzi czas na wystawienie oceny. W przypadku tej książki nie przywiązujcie się do numerka, bo jej nota na pewno będzie zaniżona. Jest to trudna, wysublimowana literatura. Czuję, że wiele osób odłoży „Nasłuchując pieśni wieloryba” po kilku stronach zniechęcone specyficznym stylem Agnieszki Maliwieckiej. Ci co wytrwają odbędą wspaniałą podróż – krajoznawczą i literacką.
Do mnie niestety książka nie przemówiła. Chyba zbyt mocno stąpam po ziemi, bo bardziej odnajduję się w naturalistycznych powieściach o życiu niż w poetyckiej prozie. Szukanie ukrytych znaczeń to nie dla mnie. Wolę postacie z „krwi i kości” i ich historie.

Szczęście wabi nas, jak płomień świecy. Daje przyjemne ciepło, ale możemy też się boleśnie sparzyć. Klara, bohaterka powieści Agnieszki Maliwieckiej „Nasłuchując pieśni wieloryba”, wręcz „toksycznie” pragnie szczęścia. Do tego stopnie, że romantyzuje uzależnienie swojego mężczyzny. Aż spełnia się jej inne marzenie. Dziewczyna wyrusza w podróż do Indii. Rozpoczyna nową...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
214
210

Na półkach:

„Nasłuchując pieśni wieloryba” Agnieszka Maliwiecka

„Nasłuchując pieśni wieloryba” Agnieszki Maliwieckiej nie jest łatwą i lekką lekturą. Tak jak niełatwe są związki międzyludzkie, którym autorka poświęciła tę książkę. Miłość, przyjaźń, przywiązanie, strach, ciekawość… to uczucia, które towarzyszą nam na co dzień, dokładnie tak, jak towarzyszą Klarze Rozenberg, bohaterce powieści „Nasłuchując pieśni wieloryba”. I tak jak uczucia, czy myśli mkną w naszej głowie w sposób nieskoordynowany, zagmatwany, chaotyczny, tak historie opisane w tej książce nie dają wytchnienia i biegną własnymi, poplątanymi ścieżkami. Trudno jest na początku przystosować się do stylu pisarskiego autorki. Momentami nie można się zorientować, którym kanałem tym razem popłyną myśli Klary Rozenberg. Czasami łagodny tok jej myśli zakłócony jest nagłym dysonansem, zgrzytem przewiercającym nasz mózg na wylot: ”Zdarzało się, że patrzyli na siebie i przyłapywali się, niczym na wygryzaniu świeżych części z pleśniejących już owoców, na miłości.”

„Nasłuchując pieśni wieloryba” Agnieszki Maliwieckiej, to powieść o miłości i o podróżach. Te dwie rzeczy się tu przeplatają, gonią, prześcigają. Klara raz oddaje się jednej z tych namiętności, następnym razem drugiej, a często również je łączy ze sobą i obie namiętności razem się przenikają. Nie potrafi żyć bez żadnej z nich. Jej kochankowie są postaciami bez imion, tak jakby nie ich imiona były dla niej ważne, ale to, co jej dawali lub odbierali swoją miłością i obecnością w jej życiu. A zatem jest wśród nich Pisarz, Aktor (nawet dwóch Aktorów),Jakowow, Chłopiec. Z niektórymi z nich łączyła Klarę krótka, przelotna miłostka. Innych obdarzyła głęboką miłością pełną namiętności i oddania. Każdy zostawił w niej cząstkę siebie. I każdego z nich wspomina z większą lub mniejszą nostalgią, mniej lub bardziej czule. Ale największy wpływ na jej życie miały dwie miłości: do Pisarza i Jakowowa. Obydwie te miłości Klara cały czas wspomina, obydwie się mieszają, tak, że czasami nie można się rozeznać, czy autorka pisze właśnie o romantycznych uniesieniach Klary z Pisarzem, czy z Jakowowem. I jak to w życiu, każda z tych miłości kiedyś się kończy mniej lub bardziej dramatycznie, czy gwałtownie. A skończyć się może tylko, gdy Klara oddaje się swojej drugiej namiętności, czyli podróżom. A może ucieczkom?

Klara jest bardzo wrażliwą osobą, młodą kobietą i uwielbia poznawać świat. Wszystkie zarobione pieniądze wydaje na podróże, które stanowią sens jej życia. Aby zobaczyć obiekty lub miejsca, które pragnie poznać, jest w stanie poświęcić na to swoje ostatnie pieniądze, przejechać setki lub tysiące kilometrów, często w bardzo niekomfortowych warunkach, oczekiwać wiele godzin na możliwość obejrzenia wymarzonej rzeczy. Opisy podróży, wrażenia, jakie Klara odczuwa, jej uczucia, które przeżywa oglądając to, czego pragnęła, są dla mnie najciekawszą częścią powieści „Nasłuchując pieśni wieloryba” Agnieszki Maliwieckiej. Klara poznaje w trakcie tych podróży ludzi, którzy zmieniają jej świat, jej światopogląd. Poznaje kulturę i obyczaje, które są obce Europejczykom. A są to często bardzo egzotyczne i orientalne miejsca. Wśród nich Indie, które Klara zwiedza dwukrotnie,
Maroko (Marrakesz),Turcja (Istambuł),Kolumbia, Teksas w Stanach Zjednoczonych, Kanada (Vancouver). Również bardziej jej bliskie, lokalne, kontynentalne, czyli Londyn, Warszawa, Paryż, Rzym. I wiele, wiele innych zachwycających w swojej rozmaitości i magii krain.

Nie czyta się tej powieści łatwo. Nie jest to lektura dla osób oczekujących wartkiej, poukładanej akcji. Autorka bawi się tu słowami, używa wielu barwnych metafor, opisu różnych obrazów, zapachów i smaków, przeskakuje dość swobodnie między różnymi okresami czasu, między różnymi współtowarzyszącymi Klarze ludźmi, tak, że czasami nie można się odnaleźć w tym mętliku. Te luźne myśli i szkice sprawiają nieodparte wrażenie odzwierciedlenia chaosu, który rządzi życiem Klary, braku stabilizacji życiowej sięgającej okresu jej dzieciństwa, niezbyt szczęśliwego, które pozostawiło wiele blizn na jej duszy. Wizje i fantazje wrażliwej Klary, ocierające się niejednokrotnie o jej schizofreniczny świat czasami wprawiają w osłupienie i brak zrozumienia intencji autorki. A może właśnie to było intencją autorki?

Książkę otrzymałam z serwisu Sztukater

„Nasłuchując pieśni wieloryba” Agnieszka Maliwiecka

„Nasłuchując pieśni wieloryba” Agnieszki Maliwieckiej nie jest łatwą i lekką lekturą. Tak jak niełatwe są związki międzyludzkie, którym autorka poświęciła tę książkę. Miłość, przyjaźń, przywiązanie, strach, ciekawość… to uczucia, które towarzyszą nam na co dzień, dokładnie tak, jak towarzyszą Klarze Rozenberg, bohaterce...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2819
2802

Na półkach:

Tam, gdzie pojawia się głód drugiego człowieka, wszystko staje się tak bardzo oczywiste, a jednoczenie tak bardzo skomplikowane.

Klara nade wszystko ceni sobie miłość i nie wyobrażam sobie życia bez potrzebującego jej mężczyzny.

Nie zawsze jednak potrzeba miłość daje nam coś dobrego. U Klary jest to toksyczny związek z uzależnionym pisarzem. Ona jednak nie umie myśleć o przyszłości, zmianach, czy odejściu.

A jednak los czasem daje okazję. Taka tutaj jest spełnienie jej marzenia i podróż do Indii. Po drodze mamy Londyn, Rzym, Paryż i wiele cennych życiowych lekcji, naukę o tym jak podążać własną drogą.

O tym właśnie jest ta książka – i życiu. O miłości, która czasem niszczy, o świecie, poznawaniu go, tka jak i samej siebie. Bardzo ciekawa.

Tam, gdzie pojawia się głód drugiego człowieka, wszystko staje się tak bardzo oczywiste, a jednoczenie tak bardzo skomplikowane.

Klara nade wszystko ceni sobie miłość i nie wyobrażam sobie życia bez potrzebującego jej mężczyzny.

Nie zawsze jednak potrzeba miłość daje nam coś dobrego. U Klary jest to toksyczny związek z uzależnionym pisarzem. Ona jednak nie umie myśleć o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Nasłuchując pieśni wieloryba na półkach głównych
  • 13
  • 11
11 użytkowników ma tytuł Nasłuchując pieśni wieloryba na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Nasłuchując pieśni wieloryba

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Nasłuchując pieśni wieloryba

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Nasłuchując pieśni wieloryba