rozwińzwiń

Cieplarnia

Okładka książki Cieplarnia autorstwa Brian W. Aldiss
Okładka książki Cieplarnia autorstwa Brian W. Aldiss
Brian W. Aldiss Wydawnictwo: Rebis fantasy, science fiction
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Hothouse
Data wydania:
2023-02-22
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-22
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381889865
Powieść zdobyła nagrodę Hugo.
Magiczna, niepokojąca z misternym obrazem piekielnego, pogrążonego w oparach lasu i jego fantastycznych mieszkańców. To owoc niezwykle twórczej wyobraźni. - Kingsley Amis

Ponura, lecz hipnotyzująca wizja przyszłości naszej planety – jedna z najlepszych w całej fantastyce!

Ziemię, tkwiącą nieruchomo pod palącym światłem umierającego powoli Słońca, pokrywa nieprzebyta dżungla rozrośniętego do planetarnych rozmiarów figowca. Bezlitosną walkę z bogactwem agresywnych, zmutowanych roślinnych form życia przeżyły tylko nieliczne zwierzęta i zdegenerowany, coraz rzadziej występujący człowiek. Czy związek z myślącym grzybem pozwoli mu przetrwać?

Ojciec chrzestny brytyjskiej literatury science fiction. - „The Sunday Times“
Średnia ocen
10,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Cieplarnia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Cieplarnia



1736 207

Oceny książki Cieplarnia

Średnia ocen
10,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Cieplarnia

avatar
1767
109

Na półkach:

Ciekawa, zaskakująca, oryginalna. Nietypowa wizja rodzaju ludzkiego w baaardzo odległej przyszłości. Dająca do myślenia. Warto przeczytać.

Ciekawa, zaskakująca, oryginalna. Nietypowa wizja rodzaju ludzkiego w baaardzo odległej przyszłości. Dająca do myślenia. Warto przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
64
51

Na półkach:

"Wyobraźcie sobie nasze słońce w swoich ostatnich fazach istnienia. Powiększone, palące mocniej, wysyłające promieniowanie o nieubłaganie rosnącej intensywności, które praży planety układu słonecznego. Ziemia, tak odległa w czasie od naszego obecnego istnienia, zwrócona jest już na stałe jedną stroną ku życiodajnej gwieździe. Strona oświetlona planety otrzymuję olbrzymią dawkę światła. Roślinność korzysta, a świat zwierzęcy cierpi, zanika, deewoluuje. Jak ludzie. To świat Cieplarni, Briana Aldissa, powieści o absolutnie fenomenalnej, choć niepokojącej wizji przyszłości."

Więcej na kanale Mutahominid :)

"Wyobraźcie sobie nasze słońce w swoich ostatnich fazach istnienia. Powiększone, palące mocniej, wysyłające promieniowanie o nieubłaganie rosnącej intensywności, które praży planety układu słonecznego. Ziemia, tak odległa w czasie od naszego obecnego istnienia, zwrócona jest już na stałe jedną stroną ku życiodajnej gwieździe. Strona oświetlona planety otrzymuję olbrzymią...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

avatar
82
80

Na półkach:

Z przykrością stwierdzam, że książka mnie rozczarowała. Powinna zachwycić, w końcu tematyka jak najbardziej mnie interesująca, ale... No nie. Umęczyła mnie przez pierwsze sto stron i druga oraz trzecia część nie zrobiła nic innego. Sam pomysł doceniam. Świat zdominowany przez gigantyczną, niesamowitą roślinność wydaje się bardzo ciekawym, ale w rzeczywistości były tu tylko opisy jak jedna roślina poluje i zjada drugą... Niestety do takiego płytkiego opisu to się właśnie tutaj sprowadza. Koncepcja pasożytniczego grzyba-liczyłam że uratuje fabułę, ale nie udało się jej też tego podźwignąć. Być może komuś spodoba się bardziej, do mnie nie przemawia. Nie będę miała oporów oddać tej książki komuś, kto zechce się przekonać czy dla niego będzie ciekawsza.

Z przykrością stwierdzam, że książka mnie rozczarowała. Powinna zachwycić, w końcu tematyka jak najbardziej mnie interesująca, ale... No nie. Umęczyła mnie przez pierwsze sto stron i druga oraz trzecia część nie zrobiła nic innego. Sam pomysł doceniam. Świat zdominowany przez gigantyczną, niesamowitą roślinność wydaje się bardzo ciekawym, ale w rzeczywistości były tu tylko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2839 użytkowników ma tytuł Cieplarnia na półkach głównych
  • 1 473
  • 1 346
  • 20
567 użytkowników ma tytuł Cieplarnia na półkach dodatkowych
  • 392
  • 61
  • 43
  • 30
  • 16
  • 13
  • 12

Inne książki autora

Brian W. Aldiss
Brian W. Aldiss
Autor blisko 80 książek i ponad 300 opowiadań. W latach 1943/1947 służył w armii brytyjskiej na Dalekim Wschodzie. Po powrocie do kraju pracował jako księgarz w Oksfordzie. Był też redaktorem literackim „Oxford Mail”, pisał recenzje filmowe i poezję, wydawał antologie. Sławę przyniosła mu pierwsza powieść SF, Non stop, natychmiast zaliczona do klasyki gatunku, a ugruntowały ją "Cieplarnia" i trylogia o Helikonii. Otrzymał nagrody Hugo, Nebula, Nagrodę Locusa i Nagrodę im. Campbella, a za zasługi dla literatury – Order Imperium Brytyjskiego
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Obcy w obcym kraju Robert A. Heinlein
Obcy w obcym kraju
Robert A. Heinlein
Są takie powieści, które pozostawiają w nas głęboki ślad. Nie z uwagi na ciekawe wynalazki, przedziwnych obcych, czy odjechane kosmiczne koncepcje. Zamiast tychże, chwyta nas za serce coś o wiele bliższego. Coś wewnętrznego. Coś, z czym możemy się zidentyfikować tu i teraz niezależnie od miejsca pochodzenia, wieku, czy przekonań. Jakże często myślimy o czymś, co wydaje nam się, że znamy, ale tak naprawdę znamy tylko powierzchownie? Coś, co widzimy przez naszą własną lupkę o nazwie “wydaje mi się, że”? Nie ma w tym nic złego. Nie jesteśmy w stanie zgłębić wszystkiego, dojść do sedna każdego pomysłu. Z każdą kolejną napotkaną koncepcją staje się to po prostu niemożliwe. Posługujemy się więc często pewnymi uproszczeniami, żyjemy w iluzji wynikającej z niepełnego zrozumienia świata. Dzieje się tak zwłaszcza w dobie socjalmediów, gdy zamiast czytać artykuł zdarza nam się przemknąć tylko wzrokiem po jego nagłówku. Jakże łatwo jest wyrobić sobie opinię na podstawie niepełnego obrazu. A co gdyby istniał sposób na dokładne zrozumienie, przyswojenie sobie informacji tak precyzyjnie, że czujemy, jak z nas wypływa i nie mamy żadnej wątpliwości, że pojęliśmy coś dogłębnie? Taki sposób rozumowania lub pojmowania rzeczywistości przejawia bohater pewnej wyjątkowej powieści, w której jego filozoficzny punkt widzenia znokautował prawym prostym mój obraz świata. Więcej na kanale "Mutahominid"
Karol Ligecki - awatar Karol Ligecki
ocenił na82 miesiące temu
Non stop Brian W. Aldiss
Non stop
Brian W. Aldiss
"Non Stop" to jedna z tych niepozornych powieści science-fiction, które przypominają, że eksploracja kosmosu nie zawsze musi oznaczać potężne galaktyczne imperia i rozległe kosmiczne równiny. Czasem nawet nie trzeba schodzić ze statku. Wystarczy dżungla przerośniętych glonów porastająca korytarze (która już dawno wymknęła się spod kontroli),chmary komarów i podejrzanie sprytnych moli, kilka plemion ludzi o dość mglistym pojęciu o własnej przeszłości oraz szczere przekonanie, że świat kończy się za następnym zakrętem. Głównym bohaterem powieści jest Roy Complain, łowca z prymitywnego plemienia. Wraz z drużyną, na której czele staje enigmatyczny kapłan Marapper, Complain wyrusza na wyprawę przez kolejne obszary tej dziwnej rzeczywistości, by odkryć jej największą tajemnicę - że świat nie jest naturalnym środowiskiem, lecz fragmentem znacznie większej struktury - statku kosmicznego. Problem polega na tym, że nikt już nie pamięta, dokąd statek leci ani dlaczego w ogóle wyruszył w drogę. Wędrówka przez kolejne pokłady odsłania przed bohaterami prawdę o ich cywilizacji oraz o nich samych. Moim zdaniem największą siłą powieści jest właśnie ta koncepcja: korytarze statku stają się dżunglą, basen - morzem, a szczątki dawnej nauki funkcjonują jedynie jako fragmenty niezrozumiałych legend. Wizja cywilizacji w nieświadomości żyjącej pośród ruin własnej technologii wciąż robi duże wrażenie. Największą przyjemność podczas lektury sprawiła mi jednak warstwa eksploracyjna. Powieść przypominała wtedy powolne odkrywanie ruin dawnej cywilizacji, z tą drobną różnicą, że ruiny nadal działają, tylko nikt już nie ma pojęcia, po co i dlaczego. Aldiss kapitalnie buduje poczucie tajemnicy: świat, w którym żyją ludzie, okazuje się ogromnym, zamkniętym w metalowej puszce, funkcjonalnym ekosystemem, który wymknął się spod kontroli. Dżungla zarasta korytarze, zwierzęta adaptują się do stalowych wnętrz, w cieniach czają się Giganci i Obcy, a ludzie - jak to ludzie - zapełniają luki w wiedzy mitami i całkiem kreatywną interpretacją rzeczywistości. Szczególnie sympatyczny (i smutno, że tak pobieżnie opowiedziany) jest motyw zwierząt rozwijających własne formy inteligencji, które zdają się radzić sobie z kosmiczną rzeczywistością znacznie lepiej niż gatunek, który tę rzeczywistość stworzył. Wygląda na to, że jeśli ludzkość zapomni kiedyś o swojej misji w gwiazdach, ktoś inny całkiem chętnie przejmie stery. ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Jednocześnie "Non stop" zmaga się z bolączkami epoki, w której została napisana - bohaterowie, szczególnie ci drugoplanowi, pozostają psychologicznie płascy, dialogi suche, a fabuła momentami przybiera formę serii epizodów prowadzących bohaterów przez kolejne poziomy tajemnicy. Smutkiem napełnia również mnogość porzuconych i nierozwiniętych pomysłów (inteligentne szczury, porwanie żony Complaina, dalsze losy plemion). Mimo tych niedoskonałości powieść pozostaje ciekawym, wartym przeczytania klasykiem science fiction. To historia bardziej o utracie pamięci i tożsamości, o wielopokoleniowym kłamstwie, niż o podróży kosmicznej. Czyta się ją jednak zaskakująco dobrze - ale nie tyle dla bohaterów, co dla samej idei i atmosfery powolnego odkrywania prawdy o świecie. Finalnie to całkiem udany eksperyment myślowy i ewolucyjny. ʕ•ᴥ•ʔ
szkielet_kostny - awatar szkielet_kostny
ocenił na724 dni temu
Gdzie dawniej śpiewał ptak Kate Wilhelm
Gdzie dawniej śpiewał ptak
Kate Wilhelm
Postapokaliptyczna wizja społeczeństwa przyszłości, którego organizacja polega na ograniczaniu wolności jednostki poprzez całkowite podporządkowanie jej systemowi władzy. Ten klasyk literatury science – fiction powstał w latach 70’ tych a jego osią wokół której koncentruje się fabuła jest idea klonowania. To w niej bowiem głowni bohaterowie książki upatrywali nadziei na przetrwanie gatunku ludzkiego, gatunku, którego powieściowe realia doprowadziły na skraj istnienia. Czy jednak przyczyny leżące u podstaw klonowania, jak i samo duplikowanie osobników są nam w dzisiejszej rzeczywistości aż tak obce? Po pół wieku od publikacji książki, nasza planeta na pewno nie oddaliła się od źródeł kłopotów, których świadkiem już wtedy była autorka, a i samo klonowanie – możliwości techniczne i nasza o nim wiedza – otwierają dopiero przed nami kolejne scenariusze. Powieść ma kilku bohaterów, a wobec faktu, że kolejni są klonami poprzednich, w niektórych momentach wymaga ona zwiększonej czujności i uwagi czytelnika. Pokazuje ona jak ludzkość z poziomu „tu i teraz” tworzy historię przyszłości poprzez udoskonalanie technik „produkcji ludzi” tak, by wyeliminować całkowicie akt seksualny, będący jego początkiem. Na przykładzie kolejnych pokoleń odkrywamy jak cudowna wizja mogła by czekać ludzkość, gdyby udało się wykorzystać fakt, iż kilka/kilkanaście klonów stanowi tak naprawdę jeden organizm. Przy tej okazji jednak wychodzą na jaw nawarstwiające się problemy związane z psychiką, emocjami i kreatywnością nowych ludzi. Czy „żywe maszyny” - całkowicie kontrolowane przez garstkę ludzi - żyjące w wyizolowanych społeczeństwach, bez własnej woli i ambicji, są najlepszym i najszybszym sposobem na ponowne uczynienie Ziemi poddanej sobie? Czy może jednak dzięki indywidualnym cechom, przebłyskom geniuszu jednostki jednej na milion, można osiągnąć powyższy skutek, czyniąc przy okazji życie bardziej kolorowym w swej nieprzewidywalności?
Alone_in_silence - awatar Alone_in_silence
ocenił na719 dni temu
Człowiek do przeróbki Alfred Bester
Człowiek do przeróbki
Alfred Bester
Bardzo solidny kawał science fiction. Definitywnie nie zgadzam się z niskimi opiniami na jej temat. Nie jest, jak inni recenzenci zdecydowali się ją określić chaotyczna. Ba. Jest wręcz bardzo prostolinijna, a momentami przewidywalna. Co w tym przypadku nie jest niczym złym. Jest to książka łatwa i przyjemna w odbiorze. Co do treści, bez zdradzania szczegółow, mamy tu do czynienia z kryminałem, gdzie główny bohater jest detektywem telepatą, dzięki czemu nie potrzebuje dowodów na winę przestępcy. Wystarczy że owego zdradzą myśli. I to właśnie stanowi główne danie tegoż tytułu. Gdzieś przy 1/3 historii (to nie jest jakiś tzw. spojler zabijający cała misterną intrygę, której tutaj nie ma) nasz protagonista, oraz morderca podają sobie dłonie, życząć sobie powodzenia. Ot i tyle ze szaczegółów. Jak więc można wywnioskować przestępstwo jest doskonałe i cały problem w tym, że morderca nie zdradza się myślami ze swoją winą. Tutaj zaczyna się zabawa w kotka i myszkę. Jeżeli wygra nasz bohater, to mordercę ostatecznie czeka fundowane przez rząd pranie mózgu, które sprowadzi go do poziomu prawie że niemowlaka. A dalej nauka wszystkiego od podstaw. Włącznie z mową, czytanie i pisaniem. Delikwent otrzymuje nową osobowość A co jeżeli przegra... No cóż. To jest właśnie pytaniem jakie stawia ta książka. Czy jest możliwym przechytrzenie człowieka, który może wejrzeć w każdy umysł? Dlatego też nie rozumiem skąd tak niskie oceny. W końcu ideą science fiction jest tworzenie różnego rodzaju opowieści z gatunku: Co by było gdyby za X lat (postęp nauki) wydarzyło się Y (fikcja). Powieść spełnia oba elementy. Naukowy jak i fikcyjny. Cała akcja jest wytworem wyobraźni, a jej akcja dzieje się w przyszłości. Tym którzy nie zapomnieli, że sf to szeroko pojęty gatunek i nie stawiąją przed książka wymagania, aby po jej lekturze mózg wyglądał jak stukrotnie zapętlony precel powinna się spodobać. Życzę miłej lektury.
FreddyKrueger - awatar FreddyKrueger
ocenił na85 miesięcy temu
Przełęcz. Poza przełęczą Kir Bułyczow
Przełęcz. Poza przełęczą
Kir Bułyczow
„Przełęcz. Osada” prezentuje klasyczny przykład socjologicznej fantastyki, w której eksploruje relacje międzyludzkie w ekstremalnych warunkach. Książka składa się z dwóch powiązanych opowieści – „Przełęcz” i „Osada” – które można traktować jako odrębne historie, ale które razem tworzą pełniejsze spojrzenie na temat odizolowanych społeczności i ich walki o przetrwanie. Akcja rozgrywa się na nieprzyjaznej, odległej planecie, na której ludzkość próbuje przetrwać w surowym środowisku. Bułyczow mistrzowsko buduje napięcie, tworząc sugestywny, duszny klimat zamknięcia i nieustannego zagrożenia. Surowa przyroda planety staje się niemal autonomicznym bohaterem, podkreślając zależność ludzi od środowiska, które jest zarówno źródłem życia, jak i niebezpieczeństwa. Bohaterowie Bułyczowa są realistyczni i wielowymiarowi – to zwykli ludzie, którzy w ekstremalnych warunkach pokazują zarówno swoje najlepsze, jak i najgorsze cechy. Autor unika klasycznego podziału na dobrych i złych, zamiast tego stawia na skomplikowane relacje i moralne dylematy. Głównym tematem książki jest przetrwanie – zarówno fizyczne, jak i społeczne. Bułyczow zadaje pytania o to, jak ekstremalne warunki wpływają na moralność, solidarność i zdolność do współpracy. Czy w obliczu zagrożenia ludzie są w stanie stworzyć nowe zasady współżycia, czy też ich instynkty prowadzą do chaosu? Styl Bułyczowa jest oszczędny, ale niezwykle sugestywny. Autor nie rozwodzi się nad zbędnymi opisami, ale potrafi jednym zdaniem oddać ciężar emocjonalny sytuacji. Dialogi są naturalne, a świat przedstawiony – mimo swojej egzotyczności – wydaje się realistyczny dzięki precyzji w detalach i konsekwencji fabularnej. „Przełęcz. Osada” to nie tylko znakomita powieść science fiction, ale również uniwersalne studium ludzkiej natury. To książka, która zmusza do refleksji nad tym, jak radzimy sobie z kryzysami – zarówno indywidualnymi, jak i społecznymi. Polecana nie tylko fanom fantastyki, ale także wszystkim, którzy cenią literaturę poruszającą głębsze tematy egzystencjalne.
lis_bagienny - awatar lis_bagienny
ocenił na81 rok temu
Człowiek Plus Frederik Pohl
Człowiek Plus
Frederik Pohl
Podbój kosmosu to jedna z tych gałęzi nauki, ekonomii i pokonywania ludzkich słabości, która interesuje chyba w mniejszym lub większym stopniu każdego. W okresie zimnej wojny kosmiczny wyścig był elementem walki – ideologicznej, technologicznej a także światopoglądowej. Rządy głównie USA i ZSRR prześcigały się w tym co kto zrobi pierwszy – co dość ciekawe, do czasu misji Apollo 11 wyścig ten wygrywał Związek Sowiecki. Pierwszy sztuczny satelita? Sputnik-1. Pierwsza żywa istota w kosmosie? Łajka. Pierwsze udane lądowanie na innym niż Ziemia ciele niebieskim? Łuna 9. Obsesja Amerykanów żeby w końcu przegonić Rosjan była ogromna. Podobnie jest w powieści Frederika Pohla. Chociaż brzmi kusząco, Człowiek Plus to nie nazwa nowego programu społecznego wprowadzanego na terenie Rzeczpospolitej. Człowiek Plus to główny bohater książki Pohla – cyborg, ulepszony człowiek, a w zasadzie maszyna z ludzkimi elementami. Główną osią fabuły Człowieka Plus jest wyścig i założenie kolonii na Marsie. Ziemia, przeludniona, zniszczona, targana konfliktami i wciąż będąca w zimnej wojnie, stoi w punkcie zwrotnym. Albo coś się zmieni, ludzie zaczną podbijać kosmos – albo zniszczą się na swojej rodzimej planecie. Amerykanie wymyślają więc program, który ma na celu założenie stałej kolonii na Czerwonej Planecie. Zbiegiem okoliczności w centrum tego programu staje Roger Torraway – krajowy bohater, który z przerażeniem dowiaduje się, że po śmierci swojego przyjaciela musi zostać poddany fizycznym zmianom, żeby przystosować jego ciało do życia na Marsie… Człowiek Plus to ciekawa historia. To opowieść o poświęceniu, o tym jak wiele jesteśmy w stanie oddać, żeby zrealizować wizję i plany swojego państwa. To opowieść o zdradzie, o tym jak bardzo ludzie, którzy nas otaczają nie doceniają tego poświęcenia, któremu się poddaliśmy, jak bardzo chcą nas wykorzystać i zostawić, kiedy cel został już spełniony. To opowieść o niewierności, o ludzkiej głupocie, o fałszywych przyjaciołach. O samotności. Ale to też opowieść o nadziei. O ratunku. O wielkich czynach. O miłości odkrytej i wielkiej. O Bogu. A także o maszynach, które budują świadomość.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na78 miesięcy temu
Wędrowiec Fritz Leiber
Wędrowiec
Fritz Leiber
Fritz Leiber, uznany mistrz science fiction i fantasy, w "Wędrowcu" stworzył niezwykłą opowieść, która zachwyca rozmachem i głębią. To nie tylko klasyczna powieść z gatunku science fiction, ale także fascynująca podróż przez filozoficzne rozważania o naturze wszechświata i ludzkiej egzystencji. Akcja książki rozpoczyna się, gdy tajemniczy obiekt - tytułowy Wędrowiec - pojawia się nagle w pobliżu Ziemi, wywołując chaos i panikę. Historia jest opowiadana z perspektywy różnych postaci, zarówno ludzi, jak i istot pozaziemskich, co nadaje jej wielowymiarowości i pozwala czytelnikowi spojrzeć na wydarzenia z różnych perspektyw. Leiber doskonale buduje napięcie, łącząc wątki katastroficzne z intymnymi historiami bohaterów. Jego narracja jest barwna i pełna detali, co sprawia, że świat przedstawiony wydaje się niezwykle realistyczny. Jednocześnie autor zadaje pytania o granice ludzkiej wiedzy, miejsce człowieka we wszechświecie i relacje między różnymi formami życia. "Wędrowiec" to książka, która łączy w sobie wartką akcję, emocje i intelektualne wyzwania. Leiber udowadnia, że literatura science fiction może być czymś więcej niż tylko rozrywką – jest tu przestrzeń na głębokie refleksje i poruszające obrazy. Polecam tę powieść zarówno miłośnikom klasycznej fantastyki naukowej, jak i tym, którzy szukają książki skłaniającej do myślenia. "Wędrowiec" to prawdziwa perełka, która z pewnością zapadnie w pamięć na długo. Nie przegapcie tej niezwykłej przygody!
Lucyferus - awatar Lucyferus
ocenił na71 rok temu
Człowiek w labiryncie / Stacja Hawksbilla Robert Silverberg
Człowiek w labiryncie / Stacja Hawksbilla
Robert Silverberg
Dwie niewielkie powieści napisane w końcówce lat sześćdziesiątych. Z dzisiejszej perspektywy to era "klasycznej" amerykańskiej literatury science fiction. Człowiek w labiryncie Jest opowieścią o odludku, obdarzonym przez obcych *skazą* psioniczną odstręczającą innych ludzi. Gdy ludzkość zacznie go jednak znowu potrzebować - takim, jaki jest - trzeba go skłonić do opuszczenia dobrowolnie wybranego odosobnienia-azylu. To zagadkowe miasto-labirynt, nigdy z powodzeniem nie spenetrowane i nie zbadane. Twór zapomnianych, *pradawnych* obcych, najeżony mnóstwem pułapek zabijających wszelkich intruzów. Choć okrzyknięta najlepszym dziełem Silverberga, trochę razi *strasznymi* a (jak dla mnie) raczej tandeciarskimi rekwizytami. Te wszystkie zapadnie, pola ognia, mrowia ostrzy i miażdżące bramy od lat sześćdziesiątych trochę się już chyba opatrzyły. Choć może tylko mnie (z racji wieku)? Niewykluczone, że w badziewiastym filmie z Netflixa wciąż budziłyby entuzjazm. Swoją drogą, trochę dziwne, że nigdy tego nie sfilmowano. Ani zmagania ze *strasznymi* pułapkami, ani nieprzesadne wyrafinowanie *psychologicznych* podchodów z odmawiającym współpracy Richardem Mullerem, nie rzuciły mnie na kolana nad finezją i głębią tej powieści. Ot - taką właśnie masówkę SF wtedy pisano. Czytano. I tyle. Większe wrażenie wywarła na mnie: Stacja Hawksbilla Miłośnikom wyskakujących ostrzy i miażdżących bram należy się ostrzeżenie, że to - dla odmiany - niespieszna, refleksyjna opowieść pozbawiona dramatycznej akcji. Narracja prowadzona dwutorowo: Pierwszoplanowa - o przywódcy obozu zesłańców politycznych. Podstarzałych weteranów-wichrzycieli stopniowo tracących rozum po przeniesieniu przez władze w czasie o miliard lat wstecz. Pozostawieni sami sobie w zamierzchłej, jałowej kambryjskiej przeszłości, bez nadzorców czy strażników, skoro nie mają dokąd uciec i dla nikogo (poza sobą) i niczego nie stanowią zagrożenia. Drugi plan to retrospektywa historii życia "zawodowego rewolucjonisty" Jima Barretta, przez lata konspirującego przeciwko totalitarnym rządom, które przejęły władzę w USA. Niestrudzenie - choć z coraz mniejszym zasobem wiary i złudzeń - "przygotowującego grunt" dla rewolucji (wciąż tak samo odległej - jak horyzont) mającej przywrócić prawa człowieka i starą konstytucję. Datowanie epok geologicznych i ich realia nie zgadzają się z obecnym stanem wiedzy paleontologicznej. Jednak ta powieść ujęła mnie swoim specyficznym klimatem i melancholijnym nastrojem. Niespieszne tempo, bez fajerwerków (poza materializacjami przy transferach z "górnoczasu"). Ale ma w sobie to nieuchwytne *coś*, co zapamiętuje się trochę dłużej, niż zajmuje zamknięcie okładki książki po przeczytaniu.
Krzysztof - awatar Krzysztof
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Cieplarnia

Więcej

Rządzić znaczy służyć, kobieto! Ci, którzy sprawują władzę, są jej niewolnikami. Tylko wygnaniec jest wolny.

Rządzić znaczy służyć, kobieto! Ci, którzy sprawują władzę, są jej niewolnikami. Tylko wygnaniec jest wolny.

Brian W. Aldiss Cieplarnia Zobacz więcej

Ci, którzy wiedzą, kierują nożami innych.

Ci, którzy wiedzą, kierują nożami innych.

Brian W. Aldiss Cieplarnia Zobacz więcej

Człowiek to wielka omyłka, w przeciwnym razie świat byłby lepiej dla niego urządzony

Człowiek to wielka omyłka, w przeciwnym razie świat byłby lepiej dla niego urządzony

Brian W. Aldiss Cieplarnia Zobacz więcej
Więcej