rozwińzwiń

Zew Kalahari

Okładka książki Zew Kalahari Delia Owens, Mark James Owens
Okładka książki Zew Kalahari
Delia OwensMark James Owens Wydawnictwo: Świat Książki literatura podróżnicza
544 str. 9 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Tytuł oryginału:
Cry of the Kalahari
Wydawnictwo:
Świat Książki
Data wydania:
2022-09-07
Data 1. wyd. pol.:
2022-09-07
Data 1. wydania:
2021-10-07
Liczba stron:
544
Czas czytania
9 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788382896794
Tłumacz:
Maciejka Mazan
Tagi:
Kalahari przyroda zoologia literatura podróżnicza przygoda pustynia Afryka
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Oko słonia Delia Owens, Mark James Owens
Ocena 0,0
Oko słonia Delia Owens, Mark J...

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
271 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
491
94

Na półkach: ,

'Zew Kalahari' skradł moje serce.
Jest to książka pełna przyrody, żywej, prawdziwej. W trakcie czytania jej czułam się jak uczestnik badań przeżywając afrykańskiej przygody wraz z autorami.
Targały mną podobne emocje, przerażenia, zachwytu oraz smutku. Dzięki licznym, bardzo dokładnym opisom moja wyobraźnia była w stanie odtworzyć naturę Kalahari oraz wszystkie zdarzenia. Autorzy przybliżają życie zwierząt, miejscowej społeczności oraz wiele ekologicznych problemów.
Jedyne czego mi zabrakło, to większej ilości zdjęć. Być może taki właśnie był zamysł autorów, aby skupić się na treści i przybliżyć ekosystem Kalahari ze wszystkimi jego zaletami i wadami, zachowując obiektywizm.

Z niecierpliwością czekam na 'Oko słonia'.

'Zew Kalahari' skradł moje serce.
Jest to książka pełna przyrody, żywej, prawdziwej. W trakcie czytania jej czułam się jak uczestnik badań przeżywając afrykańskiej przygody wraz z autorami.
Targały mną podobne emocje, przerażenia, zachwytu oraz smutku. Dzięki licznym, bardzo dokładnym opisom moja wyobraźnia była w stanie odtworzyć naturę Kalahari oraz wszystkie zdarzenia....

więcej Pokaż mimo to

avatar
331
276

Na półkach:

Interesująca książka przyrodnicza a słuchało się jak fabułę

Interesująca książka przyrodnicza a słuchało się jak fabułę

Pokaż mimo to

avatar
51
51

Na półkach:

Myślę, że większość z was kojarzy Delię Owens z bestsellerem „Gdzie śpiewają raki”. Ja jednak postanowiłam rozpocząć znajomość z autorką od „Zewu Kalahari”, książki przyrodniczo-pamiętnikarskiej, którą Delia wydała w 1984 roku, razem z ówczesnym mężem, Markiem. Napisana została na podstawie dzienników, które młodzi zoolodzy prowadzili podczas kilkuletniego pobytu w jednym z najbardziej dziewiczych rejonów Afryki, gdzie badali życie i zwyczaje dzikich zwierząt.

„Gepard wygląda jak rozmazana smuga na tle równiny. Osiemdziesiąt, sto, sto dziesięć kilometrów na godzinę — żywy pocisk pędzący ku swojemu celowi. Gdy zbliża się do migoczącego ogonka ofiary, piękno ich starcia jest powalające. Każde z nich jest jak rzeźbiarz, który za sprawą czasu i ewolucji jak młotkiem i dłutem wydobywa z tego drugiego taką postać, taką witalność, taką prawdę, jakiej nie da się podrobić. Ten związek to najlepsze, co Natura ma do zaoferowania, ego świata przyrody."

Napisana w świetnym gawędziarskim stylu, zachwyca opisami dzikiej przyrody, która w 1974 roku była mocno zagrożona, a dzisiaj jest już niestety pieśnią przeszłości. Badania Owensów skupiały się na lwach, hienach brunatnych i szakalach, i to przedstawiciele tych drapieżników są głównymi bohaterami książki. Autorzy dzielą się swoimi odkryciami (często przełomowymi) na temat zachowań gatunkowych, a równocześnie przedstawiają nam indywidualne jednostki, z którymi nawiązali szczególną więź. Kostek, Błękitka, Gwiazdka, Kapitan – Owensowie sprawili, że ja też pokochałam te stworzenia, śmiałam się z ich perypetii i drżałam o bezpieczeństwo, kiedy na horyzoncie pojawiali się myśliwi.

Równie ciekawe były dla mnie opisy codziennego życia badaczy. Wytrwanie tylu lat w środku pustyni wymagało nie lada hartu ducha i prawdziwej pasji. Pożary, brak wody, tropikalne choroby, konflikty zbrojne, to tylko niektóre z wyzwań, z którymi musieli sobie poradzić.

Jeżeli lubicie książki przyrodnicze, to gorąco polecam wam „Zew Kalahari”. Pomimo sporych rozmiarów, płynie się przez tą opowieść gładko i szybko. Są momenty wzruszające, zabawne, ale i takie, kiedy ma się ochotę płakać z bezsilności, bo niestety dobro przyrody w zetknięciu z interesem człowieka, zawsze spada na drugi plan.

Miłym dodatkiem są dołączone do książki zdjęcia. Pozwalają one jeszcze lepiej wczuć się w opisywaną historię.

Myślę, że większość z was kojarzy Delię Owens z bestsellerem „Gdzie śpiewają raki”. Ja jednak postanowiłam rozpocząć znajomość z autorką od „Zewu Kalahari”, książki przyrodniczo-pamiętnikarskiej, którą Delia wydała w 1984 roku, razem z ówczesnym mężem, Markiem. Napisana została na podstawie dzienników, które młodzi zoolodzy prowadzili podczas kilkuletniego pobytu w jednym z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
7
6

Na półkach:

Książka przyrodnicza ale pisana jak powieść, przywiązujemy się do bohaterów - zwierząt. Książka zawiera mnóstwo informacji o ich zwyczajach, warto przeczytać, choć wnioski są smutne- człowiek jako najbardziej ekspansywny gatunek na planecie jest w stanie zniszczyć wszystko...

Książka przyrodnicza ale pisana jak powieść, przywiązujemy się do bohaterów - zwierząt. Książka zawiera mnóstwo informacji o ich zwyczajach, warto przeczytać, choć wnioski są smutne- człowiek jako najbardziej ekspansywny gatunek na planecie jest w stanie zniszczyć wszystko...

Pokaż mimo to

avatar
219
84

Na półkach: ,

Przejmująca opowieść o ochronie zwierząt, które nigdy wcześniej nie widziały człowieka...

Już na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to bardzo dobrze napisana książka, widać zaangażowanie autorów, wiedza jaką dzielą się z nami Owensowie jest bardzo ważna i napisana w sposób zrozumiały dla laików w tych sprawach (np. dla mnie). Mimo to jednak pragnę uprzedzić, że raczej nie jest to książka podobna do bardzo popularnej „Gdzie śpiewają raki”. Mimo to uważam, że książkę warto przeczytać, ponieważ ukazuje ona to jak ingerencja człowieka w naturalne tereny zwierząt może prowadzić do ich masowej zagłady, a zagładzie tej należy zapobiegać.

Książka nie jest książką stricte przyrodniczą. Poza opisami przyrody i obserwacją życia zwierząt znajdziemy tu przeszkody na jakie natrafiali Delia i Mark, bo oczywistym jest, że życie na pustyni z dala od cywilizacji nie może być łatwe, ale także to jak sobie radzili w trudnych sytuacjach.

Autorzy skupili się głównie na życiu dwóch gatunków: mięsożernych lwów z Kalahari oraz padlinożernych hien brunatnych, gatunku, o którym wcześniej wiedziano bardzo niewiele.

Muszę szczerze powiedzieć, że na początku książka strasznie mi się dłużyła, z czasem jednak zaczęłam się wciągać w treści opisane w utworze i w końcu nie mogłam się oderwać póki nie skończyłam.

Warto dodać, że w połowie książki zamieszczono sporo zdjęć z życia na Kalahari, między innymi zdjęcia z lwami. Jest to zdecydowany plus, że możemy zobaczyć te zdjęcia i jeszcze bardziej wczuć się w klimat tej książki. Książka jest podzielona na rozdziały (każdy rozdział jest poprzedzony cytatem, który w jakiś sposób opisuje, to co będzie się działo w rozdziale, co dla mnie jest kolejnym plusem). Część tych rozdziałów jest napisana przez Marka, a część przez Delię.

Ogólnie podsumowując: polecam książkę każdemu kto choć trochę interesuje się przyrodą i jej ochroną. ❤️

Przejmująca opowieść o ochronie zwierząt, które nigdy wcześniej nie widziały człowieka...

Już na wstępie muszę zaznaczyć, że jest to bardzo dobrze napisana książka, widać zaangażowanie autorów, wiedza jaką dzielą się z nami Owensowie jest bardzo ważna i napisana w sposób zrozumiały dla laików w tych sprawach (np. dla mnie). Mimo to jednak pragnę uprzedzić, że raczej nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
102
52

Na półkach: ,

Interesująca, wartościowa książka, którą warto przeczytać. Do połowy troszkę mi się dłużyło, ze względu na bardzo długie rozdziały i małe postępy badań. Z kolei druga połowa po dostaniu grantów od sponsorów nabiera tempa i czyta się szybko. Zdziwiło mnie to jak przywiązałam się do zwierzęcych, książkowych bohaterów. Zdjęcia w środku dodają realizmu, co przy takiej historii mi było potrzebne. Wiadomo, że pamiętnik, więc pewnie część wydarzeń podkoloryzowana. Mam nadzieję jednak, że było ich jak najmniej. Polecam

Interesująca, wartościowa książka, którą warto przeczytać. Do połowy troszkę mi się dłużyło, ze względu na bardzo długie rozdziały i małe postępy badań. Z kolei druga połowa po dostaniu grantów od sponsorów nabiera tempa i czyta się szybko. Zdziwiło mnie to jak przywiązałam się do zwierzęcych, książkowych bohaterów. Zdjęcia w środku dodają realizmu, co przy takiej historii...

więcej Pokaż mimo to

avatar
106
8

Na półkach: , , ,

Niesamowita lektura. Opisy przyrody Kalahari są piekne, szczegółowe, ale nie nużące. Książkę pochłania się jednym tchem, a czytając możemy poczuć na skórze ciepło afrykańskiego słońca.

Niesamowita lektura. Opisy przyrody Kalahari są piekne, szczegółowe, ale nie nużące. Książkę pochłania się jednym tchem, a czytając możemy poczuć na skórze ciepło afrykańskiego słońca.

Pokaż mimo to

avatar
1230
130

Na półkach:

W tym roku udało mi się przeczytać dwie ważne pozycje opisujące afrykańskie realia. Co ciekawe, nie były to nowości , a obie ksiażki oparte są na faktach i opisują życie i pracę prawdziwych pasjonatów Afryki i jej fauny . Badaczki i badaczy , walczących o zachowanie ginących gatunków zwierzat.
Pierwsza z tych książek to "Dziki kwiat" Marka Seala, a druga to właśnie "Zew Kalahari". Wydana w polskim tłumaczeniu dość niedawno, bo w zeszłym roku, ale tak naprawdę ukazała się na zagranicznych rynkach księgarskich już dawno, bo po zakończeniu prac badawczych małżeństwa Owensów na niezamieszkałej pustyni Kalahari w Botswanie, w 1982 roku.
Polskie wydanie tego swoistego reportażu z bezludnej (lata 1974-1981) południowo wschodniej Afryki ,zbiegło się z sukcesem jaki odniosła książka i film na niej oparty, Delii Owens ( Gdzie spiewają raki),w naszym kraju.
Musimy mieć na uwadze fakt , że nie jest to powieść "przygodowa" i i nie ma w niej wątków i bohaterów fikcyjnych., w ogóle Owensów nie interesują prawie ludzie.
Prawdziwymi bohaterami są zwierzeta zamieszkujące najbardziej odległy i najmniej zaludniony obszar pustyni Kalahari. Piękna okładka prezentująca lwicę i jej lwiątko powoduje , że niektórzy czytelnicy oczekują barwnych opowieści o polowaniach i przygodach w buszu dziarskich myśliwych, białych rangerów ( koniecznie w strojach khaki) i ich pieknych kobiet, ścierających krew po ich powrotach z "safari". Ostrzegam więc , że nie ma takich kawałków w tej książce, a jesli autorzy o nich wspominaja to tylko w dramatycznych słowach i smutku przez nie wywołanych.
Za to dla miłosników lwów, hien brunatnych, szakali mamy tu opisy spotkań z nimi naszych badaczy, w perfekcyjnych , bardzo malowniczych i niemalże poetyckich opisach.
Owensowie nie przypadkiem wybrali to odludne miejsce na pustyni Kalahari do swoich badań nad zachowaniem w.w. ssaków. Szukali takiego miejsca żeby nie było ono skażone ludzka stopą, a zwierzeta zachowywały sie jak najbardziej naturalnie i mozna powiedzieć , że nie zawiedli się.
Wprawdzie przeżyli wiele dramatycznych , zagrażających ich życiu konfrontacji z naturą, brakiem wody, pożywienia i paliwa, ale za to zdobyli zaufanie dzikich "kotów", prawie zaprzyjaznili sie z nimi , jak i z nielubianymi i pogardzanymi przez ludzi hienami , uważanymi za szkodniki i kojarzone z pojęciami takimi jak podłość i przebiegłość, a w tym wypadku były to rzadkie hieny brunatne., które okazują się zwierzętami respektującymi więzi społeczne, potrafiące się zachowywać bardzo altruistycznie.Hieny te pomagają sobie nawzajem , karmiąc i adoptując cudze dzieci, co potwierdza teorię doboru krewniaczego.

W tym roku udało mi się przeczytać dwie ważne pozycje opisujące afrykańskie realia. Co ciekawe, nie były to nowości , a obie ksiażki oparte są na faktach i opisują życie i pracę prawdziwych pasjonatów Afryki i jej fauny . Badaczki i badaczy , walczących o zachowanie ginących gatunków zwierzat.
Pierwsza z tych książek to "Dziki kwiat" Marka Seala, a druga to właśnie "Zew...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3465
779

Na półkach: ,

Czy wkraczając na tereny dzikiej przyrody jesteśmy w stanie zapanować nad nieingerowaniem w jej naturalny cykl? Raczej nie jest to możliwe, gdyż zawsze to my będziemy intruzami w świecie dla nas obcym , nieznanym, nieokiełznanym. Oczywiście można próbować zniwelować do minimum naszą obecność, ale to zawsze będzie naruszenie tej rzeczywistej bazy.

Zew Kalahari to bardzo ciekawa i mocno wciągająca opowieść o dwojgu naukowcach próbujących poznać zwyczaje panujące wśród hien brunatnych zamieszkujących Afrykę. Dowiadujemy się wielu interesujących rzeczy, przeżywamy wzloty i upadki naszych bohaterów, ale przede wszystkim niemalże namacalnie uczestniczymy w ekscytującej przygodzie.

Nie wszystkie kwestie poruszone w książce Owensów można uznać za etyczne, ale to były lata 70. i to też trzeba mieć na uwadze. Poświęcenie, ogromna pasja i życzliwość wobec otaczającej fauny pozwalają czytelnikowi z wypiekami na twarzy przeżywać kolejne niesamowite wydarzenia w dolinie Kalahari.

Polecam

Czy wkraczając na tereny dzikiej przyrody jesteśmy w stanie zapanować nad nieingerowaniem w jej naturalny cykl? Raczej nie jest to możliwe, gdyż zawsze to my będziemy intruzami w świecie dla nas obcym , nieznanym, nieokiełznanym. Oczywiście można próbować zniwelować do minimum naszą obecność, ale to zawsze będzie naruszenie tej rzeczywistej bazy.

Zew Kalahari to bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
302
19

Na półkach:

Magiczna opowieść

Magiczna opowieść

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Chcę przeczytać
    541
  • Przeczytane
    298
  • Posiadam
    53
  • 2023
    33
  • Teraz czytam
    29
  • Podróżnicze
    10
  • Audiobook
    7
  • 2022
    7
  • Ulubione
    6
  • Chcę w prezencie
    6

Cytaty

Więcej
Delia Owens Zew Kalahari Zobacz więcej
Delia Owens Zew Kalahari Zobacz więcej
Delia Owens Zew Kalahari Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także