rozwińzwiń

Twierdza Warszawa

Okładka książki Twierdza Warszawa autorstwa Dariusz Kaliński
Okładka książki Twierdza Warszawa autorstwa Dariusz Kaliński
Dariusz Kaliński Wydawnictwo: Znak Horyzont historia
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Data wydania:
2022-08-29
Data 1. wyd. pol.:
2022-08-29
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324087655
Walcząca Warszawa to nie tylko powstanie. Twierdza Warszawa postawiła się hitlerowcom już w 1939 roku i choć padła, zrobiła olbrzymie wrażenie na najeźdźcach. Nie bronił jej Naczelny Wódz ani najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego. Nie bronił jej prezydent Rzeczpospolitej ani polski rząd. Oni uciekli.

Nie wspierali jej zdradzieccy zachodni alianci, którzy choć wiedzieli o tajnym protokole paktu Ribbentrop-Mołotow, nie poinformowali o nim strony polskiej, a ich naciski dyplomatyczne nie pozwoliły na powszechną mobilizację polskiego wojska. Wyglądało to tak, jakby ktoś z wyrachowaniem składał Polskę w ofierze na ołtarzu własnych interesów.

A jednak Warszawa się broniła, choć poza honorem nie było już czego bronić. Warszawa płonęła, ginęła i pozostawała wielka. Warszawa nie przegrała z Niemcami żadnej potyczki. Skapitulowała z braku żywności i amunicji. Nie wolno nam o tym zapomnieć.
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Twierdza Warszawa w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Twierdza Warszawa

Średnia ocen
7,9 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Twierdza Warszawa

avatar
2248
676

Na półkach: ,

Warszawa skapitulowała po dwudziestu ośmiu dniach morderczej walki, głównie z powodu braku wody, kończącej się żywności i amunicji oraz pożarów, których nie było już czym gasić.
Autor przedstawił dzień po dniu (od 1 września o 5.00 rano, gdy zrzucono pierwsze bomby) jak stolica broniła się przed najeźdźcą w tej nierównej walce, bombardowana praktycznie nieustannie. Chociaż skapitulowała to nigdy się nie poddała, bo toczyła walkę z okupantem przez następne lata.
Spodziewałam się po tej książce czegoś innego, ale pomimo wszystko oceniam ją wysoko. Nie wszystko mnie w tej pozycji interesowało, chociażby nazwy samolotów, którymi dysponowaliśmy, czy zestrzelonych niemieckich, użyta broń, czy szczegółowe opisy walk, ale doceniam ogromną pracę autora, bo w sposób bardzo wyczerpujący i rzetelny zmierzył się z tym tematem.
Książka jest ładnie i porządnie wydana (twarda oprawa z obwolutą) i z dużą ilością zdjęć (lubię widzieć o czym czytam).
Dla osób interesujących się historią II Wojny Światowej to pozycja obowiązkowa. Innym polecam tego autora "Bilans krzywd. Jak naprawdę wyglądała niemiecka okupacja", bądź pracę zbiorową, której współautorem jest Dariusz Kaliński "Okupowana Polska w liczbach", które są bardziej przystępne niż "Twierdza Warszawa", a również warte przeczytania.

Warszawa skapitulowała po dwudziestu ośmiu dniach morderczej walki, głównie z powodu braku wody, kończącej się żywności i amunicji oraz pożarów, których nie było już czym gasić.
Autor przedstawił dzień po dniu (od 1 września o 5.00 rano, gdy zrzucono pierwsze bomby) jak stolica broniła się przed najeźdźcą w tej nierównej walce, bombardowana praktycznie nieustannie. Chociaż...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
871
751

Na półkach:

„Twierdza Warszawa” to niezwykle interesująca i ważna pozycja, która rzuca nowe światło na wydarzenia poprzedzające wybuch II wojny światowej oraz na heroiczną obronę stolicy Polski w 1939 roku. Autor przypomina czytelnikom, że Warszawa, często kojarzona głównie z Powstaniem Warszawskim z 1944 roku czy powstaniem w getcie z 1943 roku, ma także w swojej historii mniej znaną, ale równie chwalebną kartę – obronę przed niemieckimi siłami lądowymi i powietrznymi w pierwszych tygodniach wojny.
Autor szczególną uwagę poświęca obronie powietrznej Warszawy, pokazując, jak zmieniało się położenie wojsk lotniczych w obliczu naporu niemieckiego Luftwaffe. Opisuje także niezwykle trudną sytuację ludności cywilnej, która cierpiała zarówno z powodu bombardowań, jak i coraz trudniejszych warunków życia w oblężonym mieście. Mimo braku wsparcia ze strony naczelnego dowództwa Wojska Polskiego, które już wówczas znajdowało się poza granicami kraju, Warszawa wykazała się niezłomnością i męstwem. Książka nie tylko przedstawia szczegółowe relacje z działań obronnych, ale także przybliża sylwetki osób kluczowych dla tego okresu, takich jak prezydent Stefan Starzyński czy generał Walerian Czuma. W ciekawy sposób ukazuje także postawy tych, którzy swoją niekompetencją lub chaotycznym działaniem utrudniali organizację obrony. Jednym z największych atutów tej publikacji jest jej zdolność do zmiany postrzegania obrony stolicy w 1939 roku. Dla wielu czytelników, w tym dla mnie, książka ta ujawnia mniej znane fakty i daje możliwość spojrzenia na te wydarzenia z nowej perspektywy – ucieczka policji czy wyjazd prawie wszystkich lekarzy przed oblężeniem. Jednak nie obyło się bez pewnych zastrzeżeń. Styl narracji bywa momentami zbyt emocjonalny – autor określa Niemców mianem „bandytów”, co, choć zrozumiałe w kontekście historycznym, odbiera książce pewną neutralność, jakiej można oczekiwać od literatury faktu. Okrucieństwa niemieckiego okupanta są powszechnie znane, ale przedstawianie faktów w sposób bardziej wyważony wzmocniłoby wiarygodność narracji.
Mimo tych drobnych uwag, „Twierdza Warszawa” to lektura warta uwagi. Łączy rzetelność historyczną z przystępnym stylem, ukazując zarówno dramatyzm, jak i bohaterstwo obrony Warszawy. Dla każdego, kto interesuje się historią II wojny światowej, a zwłaszcza historią Polski, jest to pozycja godna polecenia. Czytajcie.

„Twierdza Warszawa” to niezwykle interesująca i ważna pozycja, która rzuca nowe światło na wydarzenia poprzedzające wybuch II wojny światowej oraz na heroiczną obronę stolicy Polski w 1939 roku. Autor przypomina czytelnikom, że Warszawa, często kojarzona głównie z Powstaniem Warszawskim z 1944 roku czy powstaniem w getcie z 1943 roku, ma także w swojej historii mniej znaną,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
120
120

Na półkach: ,

W dzisiejszej videorecenzji przedstawiam książkę dla miłośników kampanii wrześniowej, dowiecie się z niej jak udalo nam sie powstrzymać Niemców którzy chcieli zająć naszą stolicę z tzw. " marszu". Pomimo bolesnej lekcji dla nich nie wyciagnęli żadnych wniosków. Co doprowadziło ich do zguby pod Stalingradem pozwalając na zdobywanie miasta przez czołgi.

W dzisiejszej videorecenzji przedstawiam książkę dla miłośników kampanii wrześniowej, dowiecie się z niej jak udalo nam sie powstrzymać Niemców którzy chcieli zająć naszą stolicę z tzw. " marszu". Pomimo bolesnej lekcji dla nich nie wyciagnęli żadnych wniosków. Co doprowadziło ich do zguby pod Stalingradem pozwalając na zdobywanie miasta przez czołgi.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

Poznaj innych czytelników

106 użytkowników ma tytuł Twierdza Warszawa na półkach głównych
  • 79
  • 25
  • 2
32 użytkowników ma tytuł Twierdza Warszawa na półkach dodatkowych
  • 19
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Przedwojenna Polska w liczbach Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Ocena 6,9
Przedwojenna Polska w liczbach Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Okładka książki Okupowana Polska w liczbach Martyna Grądzka-Rejak, Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Sebastian Pawlina, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Ocena 7,4
Okupowana Polska w liczbach Martyna Grądzka-Rejak, Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kuzak, Sebastian Pawlina, Aleksandra Zaprutko-Janicka
Okładka książki Chwile przełomu. 25 wydarzeń, które zmieniły dzieje Polski Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kowalczyk, Piotr Kroll, Michael Morys-Twarowski, Sebastian Pawlina, Maciej A. Pieńkowski, Paweł Stachnik
Ocena 6,4
Chwile przełomu. 25 wydarzeń, które zmieniły dzieje Polski Kamil Janicki, Dariusz Kaliński, Rafał Kowalczyk, Piotr Kroll, Michael Morys-Twarowski, Sebastian Pawlina, Maciej A. Pieńkowski, Paweł Stachnik
Dariusz Kaliński
Dariusz Kaliński
Publicysta i komentator historyczny specjalizujący się w II wojnie światowej. Współpracował m.in z portalami „Historia.org”, „Ciekawostki Historyczne.pl", „TwojaHistoria.pl” i ostatnio „Wielka Historia”. Autor książek, bestsellerowej „Czerwonej zarazy", „Bilansu krzywd”, „Czerwonego najazdu” i jeszcze kilku tytułów napisanych wspólnie z innymi autorami. Właśnie ukazała się najnowsza praca „Twierdza Warszawa”, która jest poświęcona obronie stolicy w 1939 roku. Książka w 2023 roku otrzymała nominację do Nagrody im. Jana Długosza oraz nagrodę Varsaviana 2022-2023.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939 Robert Forczyk
Fall Weiss. Najazd na Polskę 1939
Robert Forczyk
Są błędy. Np. Autor myli dwupłatowce obserwacyjne z górnopłatami albo nie zna losów i ilości polskich trałowców. Gdybologię "co by było" należało sobie darować bo wymaga uwzględnienia zbyt wielu danych. Ocena polityczna działań Francji i Wlk. Brytanii jest powierzchowna i emocjonalna, krzywdząca. Autor też nie powinien nazywać wiceprezydenta Wallaca "przygłupem". Ignorancja Kołymska 1944 była konsekwencją planów Roosevelta względem Stalina, magadańskiego złota i powojennego ONZ. Wallace miał nie widzieć "nic złego". Tak samo jak nikt nie dopytywał się o losy amerykańskich lotników, którzy wyskoczyli nad ZSRR i trafili do łagrów. Poza tym książka jest przydatna. Opisuje przygotowania Polski i Niemiec do wojny, rozwój ich przemysłów, koncepcję na armie... oraz polskie braki. Autor nie skupia się na skali taktycznej co od dekad robią polscy mitomani. Nie interesują go dokonania batalionów lecz grup armii, armii, korpusów i grup operacyjnych. Skala taktyczna pozwala Polakom kamuflować skalę porażki i amatorszczyzny Wojska Polskiego gdyż historycy skupiają się na tych wygranych potyczkach. W skali operacyjnej i strategicznej widzimy to jak bardzo było źle. Bez planu, bez talentu i umiejętności, bez wyszkolenia. Bez jakiejś koncepcji, gdy nie tylko armie ale same dywizje ulegały rozpadowi podczas odwrotu. Doceniam zwłaszcza podział na Północ, Centrum i Południe. Nic tak nie ukazuje dobrze porażki jak skupienie się w jednym rozdziale na niezsynchronizowanych działaniach armii "Łódź", "Poznań", "Kraków" i "Prusy", którymi nieudolnie próbował sterować Naczelny Wódz. Polacy mieli problemy nawet ze sterowaniem dywizjami, synchronizowaniem działań rodzajów broni. Co zresztą jest opisane w sekcji poświęconej BOS - Systemowi Bojowemu Wehrmachtu i Wojska Polskiego. Gdzieś tam jest też ZSRR ale w tej książce jego działania są epizodyczne, nieco mniej niż armii słowackiej. Ogólnie warto przeczytać jako sensowną odskocznię od krajowej "wrześniowej" literatury.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na71 miesiąc temu
III Rzesza Niemiecka. Nowoczesność i nienawiść Grzegorz Kucharczyk
III Rzesza Niemiecka. Nowoczesność i nienawiść
Grzegorz Kucharczyk
Książka opisuje wybrane aspekty ideologii i działalności III Rzeszy. Mimo że omawia punktowe zagadnienia to całość składa się w jednolity obraz hitlerowskich Niemiec. Książka jest krótka i czyta się szybko ale niech to czytelnika nie zwiedzie. Nad poruszanymi zagadnieniami trzeba się zwyczajnie zatrzymać by się nad nimi zastanowić bo pewne elementy ideologiczne występują nadal we współczesnym świecie. Jak wiemy, III Rzesza była nowoczesna, postępowa, wysoko ceniła ekologię i wegetarianizm. Czy tych elementów nie spotykamy również dziś patrząc na rzeczywistość? Europa pogrąża się w socjalizmie (ale nie narodowym a unijnym, który w przyszłości ma stać się korpo-socjalizmem),jest forsowany postęp (który tak naprawdę jest regresem),króluje ekologia (przeliczanie wszystkiego na ilość zużytego CO2) oraz wegetarianizm jako najwyższa forma troski o zwierzęta. Do tego eutanazja, która wdziera się do Europy, chyba już nawet nie tylko tylnymi drzwiami. A my nadal oszukujemy się, że w Europie panuje wolność dziękując Bogu, że epokę totalitaryzmów mamy za sobą. Powstaje pytanie: kto odpowiada za to, że tak myślimy? Czy "budowniczy" współczesnego świata, którzy tak skrzętnie zakamuflowali ideologię w naszej rzeczywistości, że nie potrafimy jej rozpoznać? Czy może my sami oddaliliśmy się od rozumowego poznawania rzeczywistości tak bardzo, że nie potrafimy już połączyć kropek wyciągając lekcji z historii? Myślę, że jedno i drugie. A książkę polecam.
Petrus-Paulus - awatar Petrus-Paulus
ocenił na72 lata temu
Barbarossa: Jak Hitler przegrał wojnę Jonathan Dimbleby
Barbarossa: Jak Hitler przegrał wojnę
Jonathan Dimbleby
To, że autor poświęca nieco miejsca politycznym rozmową kuluarowym jest zaletą tej książki. Polacy mają w tej materii ogromne braki i kompletni nie pojmują iż właśnie w takich warunkach zapadają kluczowe dla dziejów świata ( i ich kraju) decyzje. Polski czytelnik dowie się, że Polska została wstępnie sprzedana ZSRR już 15 grudnia 1941, przez brytyjskiego szefa MSZ Edena. Zatem większość zbrojnych akcji partyzanckich można było sobie w ogóle darować. Bohaterszczyzna na frontach w ogóle nie wpłynęła na tą decyzję gdyż liczyły się możliwości mocarstw oraz ich wzajemna rywalizacja. Oprócz tego książka ma charakter pracy ogólnej, kompilacji istniejących prac i pełni rolę bardziej ambitnej pracy popularyzatorskiej. Czytelnik obeznany w tematyce może po nią nie sięgać. Sporo miejsca poświęcono na zbyt rozległe opisywanie sytuacji z lat 1919-1941. Poza tym w epilogu jest też o wydarzeniach po 1941. Sama zaś Operacja Barbarossa tak naprawdę skupia się na pasie środkowym i trasie z Brześcia do Moskwy. Kierunek północny i południowy są tu ledwie zaznaczone, a potem w ogóle zmarginalizowane. Kluczowym zagadnieniem bardzo szybko zostaje Operacja "Tajfun" i walki na drodze do Moskwy oraz kontratak sowiecki i odwrót niemiecki. Nie jest tutaj źle. Może czasami mało krytycznie ale autor sięga po rozmaite źródła niemieckie i sowieckie, w tym często do relacji z każdego szczebla walk. Czasami też do cywilnych. Sporo o panice w samej Moskwie i ewakuacji. Przede wszystkim rozmowy gabinetowe w Berlinie, Moskwie, Londynie i amerykańsko-brytyjskie misje dyplomatyczne w sprawie dostaw oraz ustalenia wspólnej strategii. Z wad istotnych? Autor jest wiernym wyznawcą zachodniej szkoły o holocauście. Niepotrzebnie zagłębia się w pogromy roku 1941 bez zagłębienia się w ich przyczyny. Wszelkie wystąpienia zrzuca na uprzedzenia, a wręcz na wiarę i urojenia o zemście za prześladowania ze strony "judeobolszewizmu". W tej samej książce wymienia też nazwisko Jagody, Jeżowa, Mechlisa i tak jakoś nie widzi związku pomiędzy ich zbrodniami a reakcją ludności. Pominę Litwinowa oraz innych towarzyszy. Ja rozumiem, że tematyka żydowskich partyjniaków-decydentów ze ZSRR jest niewygodna... ale jeżeli ma to być w takiej postaci do najlepiej tylko poinformować czytelnika o fakcie i przejść dalej.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na63 miesiące temu
Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (1733–1795) Richard Butterwick
Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (1733–1795)
Richard Butterwick
Czy była szansa na uniknięcie 123. lat? Z upadku można się sporo nauczyć, jeśli chociażby zobaczyć w Stanisławie Auguście Poniatowskim człowieka. Można tę lekcję przejść z Brytyjczykiem, który robił doktorat z Poniatowskiego w Cambridge. Profesor Richard Butterwick momentami ożywczą interpretacją opisuje polsko-litewskie państwo późno-nowożytne akcentując polityczno-społeczne uwarunkowania. „Światło i płomień. Odrodzenie i zniszczenie Rzeczypospolitej (1733-1795)” w dużym stopniu jest oparte o osobowości wpływające na losy milionów. Lekturę akurat tej wersji zdarzeń, które Polacy znają w swoim mniemaniu świetnie, bardzo dobrze uwypukla kontekst najnowszej historii (posłowie do polskiego wydania powstało latem 2022). Wszelkie problemy wewnętrzne, które z ekspansjonistycznej wizji jutra tworzą niepewność, najlepiej eksternalizować. Rzeczpospolita była świetnym poligonem i buforem dla militaryzacji sąsiadów, bo nie potrafiła (i nie mogła) własnej anarchii wyplenić. Książka nie jest w treści nowatorska, poza kilkoma odcieniami interpretacji, przywołanymi relacjami obywateli brytyjskich z epoki i grupą materialnych odkryć z ostatnich lat. Wyszła interesująca alternatywa dla ‘narodowej autobiografii’ i przede wszystkim dla ‘swojskich kolein’, które nam utrudniają grupowanie przyczyn i okoliczności czy proces separacji detali od punktów zwrotnych w dziejach. Książka podtytułem trochę wprowadza w błąd. Okres panowania Augusta III stanowi jakieś 10% objętości tekstu głównego. Stąd jest skupiona na świetle (oświeceniowych reformach za rządów ostatniego króla) i płomieniu (konfliktach, przemocy zbrojnej i rozbiorach). Historyk z takiej periodyzacji uczciwie i sensownie tłumaczy się w posłowiu. Sama praca ma sporo atutów. Dzięki specyficznemu autorstwu, wprowadza oczywistą świeżość. Rodzime historie okresu upadku (chociażby słynna synteza Rostworowskiego przywołana przez Brytyjczyka wielokrotnie) referują dzieje z perspektywy emocjonalnej, którą uformowała kultura, chociażby romantyzm. Kościuszko, Kiliński, Virtuti Militari, obiady czwartkowe,… - tu wszystko zostało pozbawione bagażu mitotwórczego. W jakimś stopniu nasze kompleksy można podleczyć, gdy chwali ktoś z zewnątrz czy prostuje nieuzasadnioną dumę. Przez całą książkę powraca motyw wpisania polskiego trudu reform w kontekst otoczenia. Niesamodzielność rządów Wettinów, gdy imperialna Rosja pilnowała bez skrupułów interesów, a jeszcze bardziej rola swoistego kondominium epoki rozbiorów, wzmacnia unikatowość zrywu reformatorskiego. Butterwick na tym kontraście utkał główną narrację. Rozbudowane analizy reakcji różnych koterii i prądów schyłkowej magnaterii na ogólnym poziomie to odtworzenie ‘typowego szkolnego dyskursu’ z areną w postaci Sejmu. W skali bliższej jednostkom, Butterwick bardzo dobrze opisał nastroje reformatorów i magnaterii. Przywołał sporo z ich korespondencji publicznej i prywatnej. Budując napięcie ostatnich dekad istnienia kraju, odtworzył zagubienie, strach i niedowierzanie (chociażby emocje roztrzęsionego Potockiego i innych Targowiczan na wieść o II rozbiorze) upadających rodów. Warto chyba sobie jeszcze raz zrekapitulować postawy, pośród których były takie, gdzie ważniejsze od tego w jakim kraju się budowało klientelę, było to, ile wiosek oddawało hetmanowi/wojewodzie pańszczyznę. Warto jeszcze wspomnieć o kilku nowościach w historiografii europejskiej. Profesor sporo miejsca poświęcił na dyskusje polskiego republikanizmu, w szczególności wpisując go w europejską myśl nowożytną filozofii politycznej. Nie zapomniał również o przywołaniu kilku badań dotyczących percepcji konfederacji targowickiej w kręgach imperialnych, gdy na kilka lat otwarto archiwa rosyjskie. Interesujące spostrzeżenia czy dobrze dobrane zestawienia politycznych zjawisk nie zastąpią jednak kilku poziomów istnienia I RP, których jest zbyt mało. Obyczajowość jest nieco zdawkowa, nawet jeśli pojawia się nieco zdań o życiu biedoty na warszawskiej Pradze. Perełki w postaci opisu zaczątków policji państwowej czy pierwsze pra-partie typu nowoczesnego – to raczej wyjątki. Istotne różnice historyczne między Koroną i Litwą nie doczekały się wzmiankowania. Historyk książkę napisał jakby była kontynuacją wcześniejszej historii szlacheckiej. Jeśli tekst miał trafić na rynek brytyjski jako zamknięte dzieło, to pozostawia sporo zagadek. Ponieważ dużo miejsca zajmują opisy reform i kolejne etapy ustawodawstwa Rzeczypospolitej, to przemilczenia o wielu mechanizmach mogą dezorientować. Sejmiki, ich relacje z sejmem, rodzaje konfederacji, typy sejmów i proces elekcji – to wszystko jest nieusystematyzowane i pojawia się wprost, jeśli akurat jest potrzebne w wywodzie. W przypadku gospodarki, również wprowadzanej tylko wtedy, gdy stanowiła element próby konkretnych reform, jest tylko nieco lepiej. Na szczęście przy odrobinie wyobraźni, można sobie dopowiedzieć niewolnicze konsekwencje stwierdzenia: „Gospodarczy wpływ reform na majątki szlacheckie średniej wielkości, z których wiele nie mogłoby funkcjonować bez darmowej pracy, mógł okazać się zabójczy.” Wciąż jednak brakowało mi danych liczbowych, które urealniałyby opisy. System walutowy kraju i dodatkowo trzech państw zaborców komplikują ocenę wartości kroplówek uzyskiwanych przez Skarb w wyniku reform i zawieszają w próżni imperialistyczne wydatki Prus, Rosji czy ich poziomu pasożytowania na I RP. Nieco zawiodłem się na wątku mieszczańskim. W książce ‘czarna procesja’ formalnie się nie pojawia, a postulaty najmłodszej warstwy społecznej rozpłynęły się w uniwersałach, napomnieniach czy kolejnych artykułach Konstytucji. Być może Brytyjczyk obiektywnie ocenił ‘mizerię’ tego zrywu Dekerta i innych i jako detale po prostu zignorował? „Światło i płomień” nie jest przełomem. To raczej ‘powtórka z historii’. W kilku jednak punktach bardzo przydatna naszej martyrologii, być może słusznym poglądom wielu Polaków, które w wielości alternatyw sami w sobie czasem deprecjonujemy. Butterwick nie słodzi historii, nie jest też ‘po angielsku zdystansowany’. Szeroką wiedzą o epoce, sumiennie relacjonuje fakty. Sam Poniatowski w ostatecznej ocenie pozostaje nowoczesnym władcą, pracowitym monarchą świadomie korzystającym z prerogatyw. Warsztat pisarski profesora zaowocował ciekawym dynamizmem opowieści, więc lektura nie jest monotonna. Okres 1772-1795 jest w zasadzie jednorodnie (bez wyczuwalnych momentów szczególnie wyróżnionych, poza Sejmem Wielkim) prowadzonym dyskursem nad polską polityką wewnętrzną i zagraniczną. Z elementów technicznych, zabrakło indeksów i być może słowniczka kluczowych pojęć (głównie w związku z mechanizmami parlamentaryzmu szlacheckiego, o czym wspomniałem wyżej). W zasadzie to dobry podręcznik licealny, jako lektura przed maturą. Może nieco karmić nasze ego piękne wpisanie historii XVIII-wiecznej Rzeczypospolitej Obojga Narodów w poetykę greckiego dramatu w podsumowaniu: „Publiczne spory między reformatorami a tradycjonalistami stały się katalizatorem ożywienia kulturalnego, ale też rozbudziły naiwny optymizm co do przyszłych perspektyw Rzeczypospolitej, nieznajdujący bynajmniej uzasadnienia w sytuacji międzynarodowej. Wszystko to zostało osiągnięte dzięki wyborowi umiarkowanego kursu między Scyllą absolutnej monarchii a Charybdą rewolucyjnego terroru. W 1792 roku Rzeczpospolita budziła obawy sąsiadów, gdyż była statkiem dobrze przygotowanym do wypłynięcia na globalne wody XIX wieku. Statek ten został więc wielokrotnie ostrzelany z dział i zatopiony.” Zapewne z kolejnymi wiekami ta epoka będzie zyskiwać nowe warstwy nieuchronnego odrealnienia. Wciąż jednak musimy przepracowywać te kilka dekad upadku, jako lekcję dla zbiorowości; przynajmniej w czasie, gdy dane nam żyć akurat w środkowoeuropejskich nizinach z dość krótkimi i labilnymi tradycjami demokratycznymi. 7.0 - DOBRE z mini plusem
Carmel - awatar Carmel
ocenił na73 miesiące temu
Nasza wojna Maciej Górny
Nasza wojna
Maciej Górny Włodzimierz Borodziej
Absolutnie rewelacyjna książka, która znakomicie przybliża ten nieco zapomniany konflikt. Zapomniany to może złe stwierdzenie, raczej przykryty następnymi wydarzeniami lat 1939-1945. Mimo że to PWS była wydarzeniem decydującym, bo być może gdyby jeszcze jedno pokolenie żyliśmy jako Polacy w różnych systemach to mielibyśmy o wiele większy problem z odbudową kraju jako unitarnego. Autorzy znakomicie kreślą szeroką pespektywę, całość zasadnie dzielą na dwie główne części (Imperia i narody) ukazując jak każdy ten konflikt wpływał na naszą część Europy. Tak, bo nie jest to kolejna książką o "Wielkiej Wojnie", co właśnie jej recepcji i wpływu na Europę Środkową, Wschodnią i Południową. Czyli jak to Autorzy zauważają, wojny Pigmejów - niemniej zażartych niż te gigantów. Są tu i wątki wojskowe, polityczne ale na de wszystko społeczne, wszystko się jednak przeplata a Autorzy nie dociążają przesadnie żadnego z aspektów. Jest to też trochę odtrutka na nasze przekonanie jak to naród cały bez sporów politycznych jednoczył się w budowie kraju - no odbudowy kraju chcieli prawie wszyscy (Bo Komuniści już niekoniecznie) ale już definicja jakim krajem miała Polska być, sprawiała że konfliktów było co niemiara. Co niemiara było polityki, sporów i wewnętrznej walki. To nie o to chodzi by teraz się samobiczować, co raczej po prostu nie idealizować przeszłości bo POMIMO konfliktów wielka praca poniekąd się udała. Pozostawiam refleksji.
Petroniusz - awatar Petroniusz
ocenił na104 miesiące temu
1989. Jesień Narodów Adam Burakowski
1989. Jesień Narodów
Adam Burakowski Paweł Ukielski Aleksander Gubrynowicz
Należę do tego pokolenia, które urodziło się jeszcze w poprzednim ustroju a czas przemian przypadł na tak wczesne dzieciństwo, że wydarzenia takie jak zburzenie muru berlińskiego czy obrady Okrągłego Stołu to migawki z telewizji i prawdopodobnie z późniejszego okresu. Nie zmienia to jednak faktu, że w trakcie trwania mojego życia zmienił się świat, a przynajmniej Europa Środkowo-Wschodnia. Na naszych oczach został obalony komunizm a wiele krajów weszło w intensywną i mniej lub bardziej udaną fazę transformacji. Gdy chodziłam jeszcze do szkoły, perspektywa zaledwie kilkunastoletnia sprawiała, że jeszcze nikt jednoznacznie nie umiał tego ocenić. Uczyliśmy się najważniejszych dat, pobieżnie omawialiśmy kilka centralnych wydarzeń a potem już na żywo obserwowaliśmy konsekwencje takie jak , w przypadku Polski, wejście do Nato, Unii Europejskiej, otwarcie granic. Świat się szybko zmieniał. Ale gdzie właściwie zaczęła się ta zmiana? Po ponad trzydziestu latach łatwo powiedzieć, że w 1989 upadł komunizm ale przecież nie stało się to z dnia na dzień. Zapominamy jak skomplikowany i długofalowy był to proces a rok 1989 był zaledwie kulminacją. Jednak była to kulminacja zaskakująca, ewenement na historyczną skalę. Właściwie odbyło się bez przelewania krwi. Prawie równocześnie wszystkie kraje znajdujące się w orbicie wpływów ZSRR postanowiły wyzwolić się spod jego wpływu i wejść na ścieżkę demokracji. Praca naukowa ,,1989. Jesień narodów" próbuje przybliżyć specyfikę tego okresu. Pokazać całą ścieżkę, która doprowadziła do roku 1989 a potem to co działo się w kolejnych latach. Praca podzielona jest na sześć rozdziałów opowiadających kolejnych omawianym państwom: Polsce, NRD, Węgrom, Czechosłowacji, Rumunii i Bułgarii. Chyba najważniejszy, szczególnie dla Polaków, jest rozdział pierwszy podsumowujący wszystko co zdarzyło się w Polsce praktycznie od czasów II wojny światowej, oczywiście największą uwagę skupiając na końcówce komunizmu i na tym do działo się później. W sposób skondensowany można prześledzić najważniejsze kamienie milowe, które doprowadziły nie tylko do upadku komunizmu ale także ukształtowały współczesną politykę i sytuację kraju. Autorzy próbują nakreślić cały oś czasu dla roku 1989, która właściwie zdefiniowała przyszłość, wykreowała najważniejszych graczy oraz rozłożyła układ sił. Podobnie jest w przypadku pozostałych omawianych krajów. Nie tylko omawiany jest okres Jesieni Narodów ale sięga się znacznie głębiej pokazując najważniejsze wydarzenia, głównych bohaterów oraz próbuje się podsumować całość, sprawdzając czy to co wtedy chciano zapoczątkować udało się zrealizować. Mimo, że wszystkie omawiane kraje łączy zerwanie jarzma komunizmu to ich drogi były i są zupełnie inne. Towarzyszyła im zupełnie inna dynamika oraz inne podjęły decyzje by finalnie skierować się w zupełnie inne strony. Ale jedno jest pewne był to dla nich dynamiczny okres, który zapoczątkował drogę w stronę pozostałych państw zachodnich. Dla mnie ,,1989. Jesień Narodów" było niesamowitym kompendium wiedzy. Uporządkowało mi trochę wiedzę, pokazało przyczyny i skutki oraz uświadomiło, że był to dużo bardziej skomplikowany proces, który wcale nie zamknął się w latach 90-tych ale trwa nadal. Rok 1989 odcisnął trwałe piętno, wywrócił Europę do góry nogami oraz dał szanse, których niestety nie dało się w stu procentach wykorzystać. To była nie tylko zmiana polityczna, to także ogromna zmiana społeczna, które wyznaczyła granicę pomiędzy pokoleniami. Obecnie zaciera się świadomość jak ważne to było i dlatego tym bardziej polecam zapoznać się z tą pracą. Polecam!
deana - awatar deana
oceniła na82 lata temu
W poszukiwaniu imperium Laurence Bergreen
W poszukiwaniu imperium
Laurence Bergreen
" Wszystko co słyszymy jest opinią, nie faktem. Wszystko co widzimy, jest punktem widzenia, nie prawdą ". Marek Aureliusz Czytając książkę chciało mi się trochę śmiać z autora. Oprócz właściwej historii, z niespotykanym zaangażowaniem stara się przekonać czytelnika do swoich anty iberyjskich poglądów. Hiszpanie są be, biją Murzynów i Indian. Zajmują się handlem niewolników, są dla nich brutalni itd. itp. na co trzeciej stronie. Nie istotne, że Drake też handlował, teraz już tego nie robi, tylko w miły sposób rabuje nieswoje złoto i jest już... cacy. W ogóle Anglicy to w porównaniu do Hiszpanów zgraja aniołów czekających na wciągnięcie żywcem do nieba. Prawdę powiedziawszy trochę więcej inteligencji i oczytania spodziewałem się po tak poczytnym pisarzu i znanym dziennikarzu !!! " Czarna Legenda Hiszpanii " to termin powszechnie znany średnio oczytanemu miłośnikowi historii. " Określa sposób przedstawiania Hiszpanii jako kraju okrutnego, nietolerancyjnego, fanatycznego i represyjnego. Termin powstał w XVI w. i był wykorzystywany jako narzędzie propagandy przez kraje konkurencyjne wobec Hiszpanii podczas jej ekspansji w Nowym Świecie ". Wydaje się, że autor nie wie, albo nie chce wiedzieć co Anglicy wyprawiali w podbitych przez siebie koloniach, kiedy zajęli miejsce Hiszpanii. Oj, oj, z nieba nic nie będzie. To jedyna uwaga. Książka jest interesująca, czyta się dobrze, zawiera masę faktów, cytatów z korespondencji i dzienników opisywanych osób. Jeśli przeczytasz, dowiesz się skąd wziął się kryptonim Bonda " 007 ". POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na87 miesięcy temu

Cytaty z książki Twierdza Warszawa

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Twierdza Warszawa


Ciekawostki historyczne