Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków

Okładka książki Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków autora Jarosław Krasnodębski, 9788373999053
Okładka książki Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków
Jarosław Krasnodębski Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM historia
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Stanisławów na dobre i na złe.
Data wydania:
2021-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2021-01-01
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373999053
Średnia ocen

8,6 8,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków

Średnia ocen
8,6 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków

Sortuj:
avatar
837
453

Na półkach: ,

Życie codzienne w czasie pokoju kontra czas okrutny, wojenny oraz powojenny.
Autorzy wspomnień chętnie wracają myślami do Stanisławowa, chętnie dzielą się kawałkiem swojej przeszłości.
Opowiadają o czasach przedwojennych, o wolności, spacerach po pięknym parku z altaną, chcąc zachwycić nas pięknem ich ukochanego miasta.
Faktycznie, Stanisławów miał się czym poszczycić. Niestety nie należy od już do Polski.
Niestety przyszedł czas, że wszystko zaczęło się zmieniać. Stanisławów również.

Książka wartościowa. Warto zagłębić się w dzieje z tamtego okresu i z tamtych miejsc, które już do Polski nie należą.

Jedyne co mi przeszkadzało to naprzemiennie posegregowane krótkimi fragmentami historie tych samych osób. Przez brak jednolitych wypowiedzi, zaczęły mi się one mieszać i nie potrafiłam dopasować wypowiedzi wczesniejszych z czytanymi na bieżąco.
Wolę jednak jak jest wszystko po kolei i każda z osob ma poświęcony sobie rozdział.

Życie codzienne w czasie pokoju kontra czas okrutny, wojenny oraz powojenny.
Autorzy wspomnień chętnie wracają myślami do Stanisławowa, chętnie dzielą się kawałkiem swojej przeszłości.
Opowiadają o czasach przedwojennych, o wolności, spacerach po pięknym parku z altaną, chcąc zachwycić nas pięknem ich ukochanego miasta.
Faktycznie, Stanisławów miał się czym poszczycić....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
123
65

Na półkach:

"Stanisławów na dobre i na złe" to zbiór wspomnień osób, które były bezpośrednio związane z miastem Stanisławów, które leży na terenie dzisiejszej Ukrainy (obecnie nosi nazwę Iwano-Frankiwisk),a kiedyś wchodziło w skład naszego kraju.
Książka podzielona została na trzy rozdziały, z czego każdy dotyczy innego okresu. Zaczynając od dwudziestolecia międzywojennego kończy się na latach współczesnych.
W książce nie brak wspomnień znanych osób, jak chociażby Anny Dymnej i Daniela Passenta, którzy opowiadają jak wyglądało ich dzieciństwo i życie w Stanisławowie.
Lektura jest bardzo ciekawa i wciągająca, ale również ciężka i momentami bolesna, gdyż porusza bardzo trudny temat jakim było wysiedlenie Polaków w czasie wojny z Kresów Wschodnich.
Pomimo niełatwego tematu warto się z nią zapoznać, gdyż jest przejmująca i chwyta za serce.

"Stanisławów na dobre i na złe" to zbiór wspomnień osób, które były bezpośrednio związane z miastem Stanisławów, które leży na terenie dzisiejszej Ukrainy (obecnie nosi nazwę Iwano-Frankiwisk),a kiedyś wchodziło w skład naszego kraju.
Książka podzielona została na trzy rozdziały, z czego każdy dotyczy innego okresu. Zaczynając od dwudziestolecia międzywojennego kończy się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1000
997

Na półkach: ,

Moja babcia ze strony mamy pochodziła ze Stanisławowa i strasznie żałuję, że nie wyciągnęłam z niej więcej opowieści o tym mieście, o tamtych czasach, wówczas gdy jeszcze żyła. Pamiętam tylko jak mówiła ,że w Stanisławowie panowała straszna bieda. Pewnie było to tuż przed wojną. Dla mnie Lwów, Wilno czy Stanisławów to polskie miasta, bez względu na to jak przywódcy krajów z tak zwanej Wielkiej Trójki podzielili granice Europy po II wojnie światowej. W lutym 1954 roku w Jałcie przypieczętowali los Kresów Wschodnich, odrywając je od Polski.

Książka “Stanisławów na dobre i na złe” pozwoliła mi zajrzeć do świata, którego już nie ma i który istnieje tylko w kliszach pamięci jego dawnych mieszkańców. Obecnie jest to Iwano Frankowsk, należący do Ukrainy, niemający już wiele wspólnego z tym przedwojennym, polskim Stanisławowem. Aczkolwiek ludzie, którzy się tam urodzili, spędzili tam swoje dzieciństwo czy młodość powracali w to miejsce po wojnie jako turyści i szukali choćby najmniejszych śladów tego, co zapamiętali z przeszłości. A wjazd do Stanisławowa nie był łatwą sprawą. To było miasto zamknięte dla turystów, jednak ludzie jadący z wycieczką na Kresy, potrafili znaleźć sposób aby dostać się do Stanisławowa. Przewija się tutaj również Lwów, będący wówczas stolicą Kresów. Stanisławów był uważany za prowincję, ale niewątpliwie miał swój urok i czar. Tygiel kulturowy, piękne budowle, ogrody, bazary, na które ściągały tłumy ludzi. Teraz rozumiem skąd u mojej babci takie upodobanie do robienia zakupów właśnie na targach, bazarach. Do tego dzika i nieokiełznana Huculszczyzna z jej bajkową przyrodą i sanatoriami, do których wyjeżdżali bogatsi mieszkańcy większych miast lub po prostu zwyczajni ludzie jeździli tam w gościnę do znajomych czy rodziny aby wypocząć z dala od miejskiego zgiełku.

Lektura przejmująca, bo oparta głównie za skrawkach wspomnień Polaków, którzy tam kiedyś mieszkali. Czyta się to ze ściśniętym sercem, które przepełnia ból za tym, co utracone, a także żal nad losem Polaków, których życie tak brutalnie przerwała wojna, odzierając ich ze wszystkiego, co najcenniejsze, w tym swojego miejsca na ziemi, gdyż po wojnie po prostu wypędzono ich ze Stanisławowa i osiedlali się głównie na Ziemiach Odzyskanych, tak i jak i moja babcia z dziadkiem. Pamiętam jak dziwiłam się widząc babci dowód osobisty z wpisem: miejsce urodzenia – Stanisławów ZSRR. Mówiłam: “Babciu, urodziłaś się w Związku Radzieckim?” a babcia na to: “Nie, to była kiedyś Polska, a potem już wszystkim wbijano w dowód to nieszczęsne ZSRR”. Czytanie o represjach, wywózkach, masowych egzekucjach, gdzie oprawcami byli nie tylko Niemcy i Sowieci, ale również Ukraińcy, którzy wcześniej żyli z Polakami po sąsiedzku i w zgodzie. Sceny, gdy całe rodziny w towarowych wagonach wyjeżdżały na Ziemie Odzyskane, a ludność ukraińska rzucała w nich kamieniami, złorzecząc im, to naprawdę obrazy, które trudno zapomnieć i wybaczyć.

W tej książce uwagę przyciąga klimatyczna okładka w stylu retro i piękna, dopracowana w sczegółach szata graficzna. Duży format i duża czcionka ułatwiają czytanie. Pewnie pomyślano o starszych ludziach, którzy zechcą sięgnąć po tę lekturę i z racji wieku mających problemy ze wzrokiem. Dużo unikatowych zdjęć przedwojennego (i dla porównania) powojennego Stanisławowa dopełniają całości. Sama treść jak i oprawa zrobione z dużym smakiem. Cudownie się to czytało, ale niestety, z ogromnym bólem serca za tym, co bezpowrotnie utracone. Ta lektura zachęciła mnie do tego, aby bardziej pogrzebać w tym temacie i poszukać jeszcze innych książek związanych z historią nie tylko samego Stanisławowa, ale w ogóle całych Kresów. Gorąco zachęcam do sięgnięcia po tę książkę, bo przeżyjecie niezapomnianą podróż w czasie. Sentymentalną podróż do przeszłości i do świata waszych przodków, którego już nie ma, a który ocalał w skrawkach ich pamięci a przede wszystkim w ich duszy i sercach. I w sercach nas – ich przodków, którzy będziemy przekazywać tę wiedzę z pokolenia na pokolenie.

Moja babcia ze strony mamy pochodziła ze Stanisławowa i strasznie żałuję, że nie wyciągnęłam z niej więcej opowieści o tym mieście, o tamtych czasach, wówczas gdy jeszcze żyła. Pamiętam tylko jak mówiła ,że w Stanisławowie panowała straszna bieda. Pewnie było to tuż przed wojną. Dla mnie Lwów, Wilno czy Stanisławów to polskie miasta, bez względu na to jak przywódcy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

20 użytkowników ma tytuł Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków na półkach głównych
  • 10
  • 10
6 użytkowników ma tytuł Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków na półkach dodatkowych
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków

Inne książki autora

Okładka książki Interdyscyplinarność w logopedii – konieczność czy nadmiar? Barbar Bednarska, Ewa Bielenda-Mazur, Joanna Chmielewska-Walczak, Maria Faściszewska, Barbara Jamróz, Aleksandra Jastrzębowska-Jasińska, Ewa Jeżewska-Krasnodębska, Justyna Kackieło-Tomulewicz, Agnieszka Kamyk-Wawryszuk, Jarosław Krasnodębski, Marlena Kurowska, Łukasz Magnuszewski, Maryla Malinowska-Gleń, Agata Mężyk, Mirosław Michalik, Magdalena Milewska, Aneta Nott-Bower, Zdzisława Orłowska-Popek, Kamila Potocka-Pirosz, Ewa Przebinda, Elżbieta Sadowska, Dorota Szubstarska, Joanna Zawadka, Justyna Żulewska-Wrzosek
Ocena 7,0
Interdyscyplinarność w logopedii – konieczność czy nadmiar? Barbar Bednarska, Ewa Bielenda-Mazur, Joanna Chmielewska-Walczak, Maria Faściszewska, Barbara Jamróz, Aleksandra Jastrzębowska-Jasińska, Ewa Jeżewska-Krasnodębska, Justyna Kackieło-Tomulewicz, Agnieszka Kamyk-Wawryszuk, Jarosław Krasnodębski, Marlena Kurowska, Łukasz Magnuszewski, Maryla Malinowska-Gleń, Agata Mężyk, Mirosław Michalik, Magdalena Milewska, Aneta Nott-Bower, Zdzisława Orłowska-Popek, Kamila Potocka-Pirosz, Ewa Przebinda, Elżbieta Sadowska, Dorota Szubstarska, Joanna Zawadka, Justyna Żulewska-Wrzosek

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Stanisławów na dobre i na złe. Wspomnienia i relacje Polaków


Ciekawostki historyczne