Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Wojna sztuki

190 str. 3 godz. 10 min.
- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 190
- Czas czytania
- 3 godz. 10 min.
- Język:
- polski
Książka podkreśla formy oporu, na jakie napotykają artyści, przedsiębiorcy, sportowcy i inni, którzy próbują przełamać twórcze bariery. Książka ma kontynuację pod tytułem Do Roboty!
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Wojna sztuki w ulubionej księgarnii
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Wojna sztuki
Poznaj innych czytelników
371 użytkowników ma tytuł Wojna sztuki na półkach głównych- Chcę przeczytać 312
- Przeczytane 55
- Teraz czytam 4
- Posiadam 16
- Rozwój 3
- Chcę w prezencie 3
- Do kupienia 2
- Poradnik 2
- Kaizen 2
- Ulubione 2












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wojna sztuki
Nietypowy poradnik, bo króluje w nim metafora. Traktuje o sile charakteru potrzebnej do przełamywania barier - twórczych i nie tylko. Przeczytamy tu o blokującym nasze działania oporze, ale też o rutynie, pracowitości i odroczonej gratyfikacji. Zaskoczyło mnie mało efektowne zakończenie. Niewielka objętość, treść zmieściłaby się na połowie podanej liczby stron. Ciekawy tytuł, choć uważam, że może zawężać krąg czytelników. "Wojna sztuki" nada się na prezent! Nie przepadam za poradnikami, ale sięgnęłabym po inną książkę autora.
Nietypowy poradnik, bo króluje w nim metafora. Traktuje o sile charakteru potrzebnej do przełamywania barier - twórczych i nie tylko. Przeczytamy tu o blokującym nasze działania oporze, ale też o rutynie, pracowitości i odroczonej gratyfikacji. Zaskoczyło mnie mało efektowne zakończenie. Niewielka objętość, treść zmieściłaby się na połowie podanej liczby stron. Ciekawy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemnie napisana oraz na pewno inspirująca szczególnie dla osób kreatywnych lub marzących o tym by pracować w kreatywny sposób. Kilka prostych ale celnych spostrzeżeń oraz koncepcji które trafiają w punkt. Choć też nie obyło się bez typowego mambo jumbo książek typu "self help" choć czuć że sam autor rozumie chociaż że to nie jest dla każdego i nie próbuje tego wciskać nam na siłę i że są to tylko jego spostrzeżenia. Pomimo swoich problemów to jedna z lepszych pozycji tego typu
Przyjemnie napisana oraz na pewno inspirująca szczególnie dla osób kreatywnych lub marzących o tym by pracować w kreatywny sposób. Kilka prostych ale celnych spostrzeżeń oraz koncepcji które trafiają w punkt. Choć też nie obyło się bez typowego mambo jumbo książek typu "self help" choć czuć że sam autor rozumie chociaż że to nie jest dla każdego i nie próbuje tego wciskać...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka i pełna treści. Do przeczytania na raz, ale też do przeczytania wiele razy. Choć z założenia to książka dla artystów, autor wielokrotnie wskazuje, że kreacją-tworzeniem jest każdy rodzaj twórczej działalności - czy to pisarstwo, czy prowadzenie biznesu. Książka składa się z trzech części - pierwsza i druga intrygujące i inspirujące. Pozwalają spojrzeć na blokady w działaniu oraz użyć prostych i skutecznych metod ich przełamywania w celu podjęcia działania (założenia firmy, napisania książki, utrzymania diety itp.). Trzecia część - o natchnieniu, jest subiektywnym przedstawieniem wizji Pressfielda na ten temat. Spodobała mi się pokora twórcy, którą tu zaprezentował.
Czytałam z ogromnym zainteresowaniem. Akurat po blue monday zmotywowała mnie do powrotu do noworocznych postanowień :). Polecam
Krótka i pełna treści. Do przeczytania na raz, ale też do przeczytania wiele razy. Choć z założenia to książka dla artystów, autor wielokrotnie wskazuje, że kreacją-tworzeniem jest każdy rodzaj twórczej działalności - czy to pisarstwo, czy prowadzenie biznesu. Książka składa się z trzech części - pierwsza i druga intrygujące i inspirujące. Pozwalają spojrzeć na blokady w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam mieszane odczucia. Książka została mi polecona przez osobę która na instagramie stała się motywatorem zmian. Niesie w sobie dużo prawd które znamy ale zbyt dosadnie odwołuje się do Boga. Mi to przeszkadza. Mam wrażenie być może przez pryzmat moich doświadczeń że uzupełnia wiedzę która znam. Polecam ja tym którzy szukają drogi i motywacji do zmian w swoim życiu. Prokrastynacja jest w każdym z nas i można ją zwalczyć ale niezależnie od tego co pisze autor można jja zdusic działaniem i tego wam życzę
Mam mieszane odczucia. Książka została mi polecona przez osobę która na instagramie stała się motywatorem zmian. Niesie w sobie dużo prawd które znamy ale zbyt dosadnie odwołuje się do Boga. Mi to przeszkadza. Mam wrażenie być może przez pryzmat moich doświadczeń że uzupełnia wiedzę która znam. Polecam ja tym którzy szukają drogi i motywacji do zmian w swoim życiu....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiejscami inspirująca, ale czasem też irytująca.
Miejscami inspirująca, ale czasem też irytująca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRaczej nie ma typu literatury, o którym mógłbym powiedzieć, że tego rodzaju ksiażek nie czytam. Owszem, są gatunki, które preferuje i takie, które podchdozą mi mniej. Jeśli natomiast miałbym wybrać ten, po który obecnie sięgam najrzadziej, wskazałbym wszelkiego rodzaju poradniki i ksiażki w stylu self-help. Był w moim życiu taki krótki okres, kiedy czytałem masowo dość sporo tego typu pozycji. Szybko jednak przerwałem ten trend, ponieważ zdałem sobię sprawę, że paradoksalnie nic mi one nie dają. Zamiast faktycznie zabrać się za wprowadzanie zmian w swoim życiu, czytałem kolejne książki o tym jak to zrobić... Sami widzicie :) Podkreślę: nie jest to krytyka poradników, jeżeli akurat Tobie pomagaja to super, naprawdę. Mówię tylko, jak to było w moim przypadku.
Ostatnio czuję jednak potrzebę na wprowadzenie trochę przygody w moim życiu czytelniczym, dlatego sięgnąłem, trochę wbrew własnym przyzywczajeniom, z polecenia, po Wojnę Sztuki autorstwa Stevena Pressfielda. Przyznam, że nie czytałem wcześniej nic spod pióra tego autora a po lekturze Wojny Sztuki, na pewno sięgnę po jakąś jego beletrystykę. Zachęcił mnie lekki styl pisania i to jak nawet w książce typu poradnik, zawiera ciekawe metafory :)
Przeczytałem więc ten swój pierwszy od dawna poradnik i... mam mieszane uczucia. Jest tu trochę treści, która do mnie trafia ale jest też trochę takiej, którą osobiście uznałbym za lekko ryzykowną. Poradnik skierowany jest przede wszystkim do pisarzy, chociaż spokojnie zawarte tu przesłania tyczą się też każdego kto działa w branży twórczej czyli jak to się pięknie mówi w nowomowie: jest kriejtiwem. Pressfield odkrywa przed czytelnikiem brutalną życiową prawdę, będącą zarazem trochę tajemnicą poliszynela, mianowicie jeśli chcesz coś zrobić to siadaj i to rób, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Nie nastawiaj się też, że będzie lekko i przyjemnie, przeciwnie, będzie to długa, mozolna praca, w czasie której wiele razy ogarnie Cię zwątpienie. A "wygrać" tę "wojnę" można tylko (wg autora) w jeden sposób: systematyczną pracą, bez względu na wszystko. I jako osoba, która na codzień "tworzy", nie mogę się z tym niezgodzić. Czekając wiecznie na inspiracje, nigdy sie nie doczekasz a twoje marzenie o wielkim dziele pozostanie niespełnione. Musisz zacząć iśc w kierunku tego marzenia, ale wiedz, że pierwsze kroki są trudne, a cel będzie naprawdę daleko... Nie wiem czemu ludzie zdają sobie z tego sprawę gdy mówi sie o tworzeniu muzyki. Jakoś każdy wie, że nauka gry na instrumencie to ciężki, czasochłonny proces. Aby faktycznie umieć grać, trzeba klepać te takty dzien po dniu, miesiąc po miesiącu, nierzadko latami. Może to kwestia filmu Whiplash, nie wiem :) Ale gdy mówimy o np malarstwie lub pisartstwie, nagle wszystko obrasta w ludzkich umysłach jakimiś romantycznymi wizjami. Żeby napisać dobrą ksiązke to trzeba mieć dobry pomysł, a namalować obraz to już w ogóle wystarczy mieć talent i tyle. No nie do końca, Ci twórcy też poświęcają szmat swojego życia na pracę nad kunsztem, eh... Ale wracając do "Wojny Sztuki", to jest właściwie sedno tego poradnika. Jako osoba twórcza jesteś rzemieślnikiem i jeśli chcesz aby twoje rzemisoło było dobre, musisz je uprawiać... cały czas. I w zasadzie to "tyle" :) Autor bardzo fajnie oplata tę wiedzę w coś w rodzaju własnej mitologii. Personifikuje tę energię, z którą musimy się codziennie zmagać aby siąść do biurka/maszyny do pisania/pianina/sztalugi. To jest właśnie ten wróg, z którym musimy toczyć "Wojnę Sztuki". Autor też tworzy postać dla inspiracji, taką muzę, dla której radzi napisać modlitwę i właśnie takimi modłami rozpoczynać pracę. W ogóle Pressfield nadaje całemu procesowi taki trochę rytualistyczny charakter. Szczerze mówiąc bardzo mi się to spodobało, lubię takie rzeczy i kto wie, może faktycznie coś w tym jest. Kłopot w tym, że to wszystko to taki tluszczyk dookoła niewielkiej ilości mięska. Nie wiem, może własnie tak ma wyglądać poradnik. Pomimo tego, że czyta to się bardzo przyjemnie, no to za dużo nie radzi :) Jest jeszcze kwestia "pininendzy", bo cena u polskiego wydawcy niestety nie jest mała... a "Wojna Sztuki" to też niespecjalnie opasłe tomiszcze.
Wytłumaczę jeszcze co miałem na myśli z tymi ryzykownymi treściami wspomnianymi wyżej. Chodzi mi o to, i zaznaczam, są to już terytoria jakichś tam moich osobistych odczuć, że mam trochę kłopot z przedstawianiem procesu twórczego jako codziennych bitew. Jasne, jest w tym wszystkim sporo trudu, ale jednak w każdym aspekcie życia trochę tak jest. Nie wiem czy gdybym tworzenie sztuki postrzegał jako ciągłą walkę, to chciałbym to robić przez większość mojego życia. Sam podchodzę do tematu tak, że staram się po prostu skupić na chwili, na samym procesie, nie myśle o wyniku. Po prostu czerpię przyjemność z tego co robie w danym momencie. Może trochę sam się oszukuję, nie wiem, ale na pewno tak udało mi się wyrobić silny nawyk systemtycznej pracy. Takie podejście radzę też twórcom, którzy dopiero zaczynają: zaczynaj każdy dzień z chęcią do pracy a nie z nastawieniem bojowym przeciwko niej. Zmierzam do tego, że taki "młody" (nie dosłownie, bo tworzyć zacząć można w każdym wieku),może sięgnąc po tę książkę i się zniechęcić bo pomyśli, że tworzenie to tylko krew pot i łzy. Zdaję sobie sprawę, że nie jest przesłaniem ksiażki, że sztuką mogą zająć się tylko twardziele gotowi walczyć dzien w dzien, ale można to tak odebrać. Z drugiej strony, jak ktoś czuje zew tworzenia to będzie tworzył... Dobra, czas zatrzymać ten pociąg myśli.
Ostateczna ocena. Pomimo jakiejś tam polemiki uważam, że książka jest dobra. W skali od jednego Albumu Kult Muj Wydafca do dziesciu daje sześć!
Raczej nie ma typu literatury, o którym mógłbym powiedzieć, że tego rodzaju ksiażek nie czytam. Owszem, są gatunki, które preferuje i takie, które podchdozą mi mniej. Jeśli natomiast miałbym wybrać ten, po który obecnie sięgam najrzadziej, wskazałbym wszelkiego rodzaju poradniki i ksiażki w stylu self-help. Był w moim życiu taki krótki okres, kiedy czytałem masowo dość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to