
Ręka pszczelarza
W nocnym labiryncie zgiełku i neonowych świateł poeta szuka zbawienia. Zagląda w zaułki zamieszkane przez migrantów i uchodźców, błądzi ścieżkami ich lęków i frustracji. Gubi się między jawą a snem.
Ręka pszczelarza Tomasza Różyckiego to zbiór wierszy powstałych podczas pandemii, którą poeta spędził w Berlinie. Pełen plastycznych, rytmicznych obrazów utwór buzuje wielością sensów i znaczeń. Znajdziemy tu nawiązania do obrzędu starosłowiańskich dziadów, żydowskiego Jizkor, Sanatorium pod Klepsydrą Brunona Schulza czy Czarodziejskiej góry Tomasza Manna. Wejście do stanowiącego motyw przewodni tomu ogrodu zoologicznego, Tiergarten, to tajemnicza i mroczna wyprawa w głąb siebie.
Kup Ręka pszczelarza w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Ręka pszczelarza
Poznaj innych czytelników
124 użytkowników ma tytuł Ręka pszczelarza na półkach głównych- Chcę przeczytać 64
- Przeczytane 58
- Teraz czytam 2
- Posiadam 12
- Poezja 10
- 2022 4
- 2024 4
- 2023 4
- Domowa biblioteczka 2
- #poezja i okolice 1
Tagi i tematy do książki Ręka pszczelarza
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Ręka pszczelarza
Bo co innego, jeśli nie lepsze wydanie
samych siebie kochamy, kochając nasze dzieci?





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Ręka pszczelarza
Nie porusza mnie poezja traktująca o sprawach bieżących. O czym można przeczytać w serwisie informacyjnym, o tym nie należy pisać w wierszu. Tym bardziej, jeśli zostaje to ujęte w sztuczne, chybotliwe, kalekie rytmy i rymy, silące się na wzniosłość i patos. Niczego mi ta książka nie dała oprócz tekstów jak nieudolnie pomalowane wydmuszki. Obłe, gładkie, puste. Takimi najeść się nie można. Nawet oka nie cieszą.
Nie porusza mnie poezja traktująca o sprawach bieżących. O czym można przeczytać w serwisie informacyjnym, o tym nie należy pisać w wierszu. Tym bardziej, jeśli zostaje to ujęte w sztuczne, chybotliwe, kalekie rytmy i rymy, silące się na wzniosłość i patos. Niczego mi ta książka nie dała oprócz tekstów jak nieudolnie pomalowane wydmuszki. Obłe, gładkie, puste. Takimi najeść...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Żadnych wierszyków”
„A najgorsza ze wszystkich jest poezja,
nikt jej nie lubi, a czytanie wierszy
to prawdziwy koszmar i nie wiesz nigdy
co właściwie poeta miał na myśli(…)
i z chytrą miną gryzmoli te swoje
Listy do Kamyka, Hamleta, Kota
w pustym mieszkaniu, do Ludożerców
albo do Biednej Mowy, ale nie chce (…)” s. 7
Tomasz Różycki, ręka pszczelarza, Wyd. ZNAK, Kraków 2022.
Niewielki tomik poetycki pod znakomitym tytułem
ujawnia wielkość poetyckiego słowa AUTORA.
T. Różycki poeta, tłumacz,
znany z „Dwunastu stacji” (Nagroda im. Kościelskich),
ale jest też laureatem Nagrody im. Josifa Brodskiego
przyznawanej przez „Zeszyty Literackie”.
A. „ręka pszczelarza” wyrasta z pandemii (poeta spędził ten czas w Berlinie).
Nieprzypadkowo pojawia się wiele niemieckich nazw od: Tiergartenu, Charlottengrad, Gleisdreieck…
• BERLIN MA SWOJĄ TWARZ
„ JEZIORO DIABŁA”
„ A co mnie podkusiło pchać się w nocy
Nad Teufelsee, gdzie kładą się uchodźcy
W śpiworach nad samą czarniutką wodą?
Ki kwant mnie poruszył? Chciałem świętować.” (s.50)
B. „ręka pszczelarza” mocno została osadzona w literackich kontekstach, już tytuły wierszy mówią wiele: „Kiklop”,”Gorgony” czy „Nefretete” i „Kirke”.
• POWRÓT DO ŹRÓDEŁ BYWA INSPRUJĄCY
„PRZEMIANY”
„W lustrze drętwość. Rozmowa z nim daremna
Wytarty widok odrasta na nowo
Jak odrąbana właśnie Hydrze głowa.
Celem ewolucji kamień. Bohater
Po tygodniu ściętym łbom spogląda w twarz
I sam siedmiokroć się obraca w głaz” ( s.24)
C. „ręka pszczelarza”- to dotarcie do wnętrza przeżyć nazwanych z poetycką precyzją (bez zasłony):
• POEZJA DOTYKA WNĘTRZA
DWIE KORONY
„(…)To mój anioł lewy
Nawiedził mnie i założył koronę
Schizofrenii, a to mój anioł prawy
wygnał mnie z domu mojej melancholii
bo jestem wychodżcą, uchodźcą, bezdomnym
i obaj mi wrzucili po pieniążku”.( s.40)
W „ręce pszczelarza” Różyckiego
nie ma banalnych strof,
jest zanurzenie się aż do głębi
we współczesnej egzystencji
bez taryfy ulgowej.
Mocny tom poetycki.
Na podobieństwo
współczesnego życia.
8/10
„Żadnych wierszyków”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„A najgorsza ze wszystkich jest poezja,
nikt jej nie lubi, a czytanie wierszy
to prawdziwy koszmar i nie wiesz nigdy
co właściwie poeta miał na myśli(…)
i z chytrą miną gryzmoli te swoje
Listy do Kamyka, Hamleta, Kota
w pustym mieszkaniu, do Ludożerców
albo do Biednej Mowy, ale nie chce (…)” s. 7
Tomasz Różycki, ręka pszczelarza, Wyd. ZNAK, Kraków...
Przez wzgląd na subiektywne i rzetelnie czytanie Różyckiego napiszę, że jest to książka napisana znośnie, sprawnie, ale jest obciążona największym Różyckiego ciężarem, czyli nudą bezgraniczną.
Dodać warto, że podjęty w niej temat czasu pandemii ("Herr Doktor", tego rodzaju zwrotów w tomie nie brakuje, lecz dziś brzmią co najwyżej komicznie, może nawet wyłącznie śmiesznie) i czas pobytu w Berlinie wobec tego, co stało się później, co wciąż trwa, agresję Rosji na Ukrainę mam na myśli, mógłby zrobić wrażenie, i to wielkie wrażenie, na bibliotekarkach lokalnych, nieważnie gdzie książki wypożyczających. Nie polecam.
Przez wzgląd na subiektywne i rzetelnie czytanie Różyckiego napiszę, że jest to książka napisana znośnie, sprawnie, ale jest obciążona największym Różyckiego ciężarem, czyli nudą bezgraniczną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDodać warto, że podjęty w niej temat czasu pandemii ("Herr Doktor", tego rodzaju zwrotów w tomie nie brakuje, lecz dziś brzmią co najwyżej komicznie, może nawet wyłącznie śmiesznie)...
Przeczytałam pół tomiku "ręka pszczelarza" i nie doczytam już więcej. Pan ma sporo zalet, a zarazem wybitny (sic!) talent do psucia puent oraz podejście "im więcej cudów językowych tym lepiej". Jestem na nie.
Przeczytałam pół tomiku "ręka pszczelarza" i nie doczytam już więcej. Pan ma sporo zalet, a zarazem wybitny (sic!) talent do psucia puent oraz podejście "im więcej cudów językowych tym lepiej". Jestem na nie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozapraszam do obejrzenia #64 odcinka programu o książkach poetyckich, odcinka poświęconego przeglądowi książek Tomasz Różyckiego
zapraszam do obejrzenia #64 odcinka programu o książkach poetyckich, odcinka poświęconego przeglądowi książek Tomasz Różyckiego
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomity zbiór wierszy , który powstał podczas pobytu T.Rózyckiego w Berlinie, w okresie pandemii.
Utwory z osobistymi wrażeniami poety z berlińskiej metropolii, spotkań z przyjaciółmi , rodakami (nietuzinkowe/covidowe.)
Uniwersalne poematy i ironiczne porównania rzeczywistości otaczającej go, a także uczucia tęsknoty za bliskimi, tworzą absolutnie unikalny klimat poezji.
Nagrodzony ostatnio,w lipcu 2023, prestiżową nagrodą im.W.Szymborskiej.
Znakomity zbiór wierszy , który powstał podczas pobytu T.Rózyckiego w Berlinie, w okresie pandemii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUtwory z osobistymi wrażeniami poety z berlińskiej metropolii, spotkań z przyjaciółmi , rodakami (nietuzinkowe/covidowe.)
Uniwersalne poematy i ironiczne porównania rzeczywistości otaczającej go, a także uczucia tęsknoty za bliskimi, tworzą absolutnie unikalny klimat...
Najlepszy tom Różyckiego od czasu głośnych „Kolonii”. Klasycystyczny kostium tych wierszy pisanych podczas pandemii, którą poeta spędził w Berlinie zawiera w sobie nieprzebraną mnogość obrazów, odniesień, nawiązań i aluzji. Niezwykle uważnie odmierzona równowaga między treścią a formą czyni to dzieło rozpisanym na 78 wierszy ultrapoematem, w którym podróż wewnętrzna jest jednocześnie podróżą w mroczne krajobrazy dotkniętego pandemią świata.
Najlepszy tom Różyckiego od czasu głośnych „Kolonii”. Klasycystyczny kostium tych wierszy pisanych podczas pandemii, którą poeta spędził w Berlinie zawiera w sobie nieprzebraną mnogość obrazów, odniesień, nawiązań i aluzji. Niezwykle uważnie odmierzona równowaga między treścią a formą czyni to dzieło rozpisanym na 78 wierszy ultrapoematem, w którym podróż wewnętrzna jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest tutaj taka opinia autorstwa jolasia, która kompletnie oddaje to, co mam w głowie po przeczytaniu tego tomiku. Nie będę się więc powtarzać, tylko zostawię link: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/reka-pszczelarza/opinia/70017225
Jest tutaj taka opinia autorstwa jolasia, która kompletnie oddaje to, co mam w głowie po przeczytaniu tego tomiku. Nie będę się więc powtarzać, tylko zostawię link: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/reka-pszczelarza/opinia/70017225
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNaprawdę dobre wiersze. Warsztat poetycki autora to pewność słowa i frazy, forma i treść są konsekwentnie prowadzone przez cały tomik. Można znaleźć w nim wiele pięknych sformułowań i wyraziste sceny nadające się na kadry filmu. Co do treści... mam problem z turpizmem, ale kiedy tak zupełnie uczciwie pomyślę o tym, jak poeta niezwykle naturalistycznie przedstawił realia obozowisk bezdomnych w Berlinie, ten bijący wręcz po nozdrzach smród ropiejących, owrzodzonych ciał, nasiąkniętych wszelkimi wydzielinami śpiworów, żebranie o "pieniążek"; to wraz z coraz większą liczbą przewróconych stron i przekroczeniem kolejnych kręgów nowożytnej wersji dantejskiego piekła, dochodzę do wniosku, że takie wartościujące sowo jak "brzydota" jest tu bardzo nie na miejscu. Poezja sprawiająca ból odbiorcy, wypychająca go ze strefy komfortu ale napisana w sposób pozwalający na dostrzeżenie zamysłu autora, jego zamiaru wywołania głębokiej refleksji nad godnością człowieka niezależnie od tego jaki los przypadł mu w udziale, nie może być złą poezją.
Naprawdę dobre wiersze. Warsztat poetycki autora to pewność słowa i frazy, forma i treść są konsekwentnie prowadzone przez cały tomik. Można znaleźć w nim wiele pięknych sformułowań i wyraziste sceny nadające się na kadry filmu. Co do treści... mam problem z turpizmem, ale kiedy tak zupełnie uczciwie pomyślę o tym, jak poeta niezwykle naturalistycznie przedstawił realia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoeta, pandemia i Berlin. Z tej konfiguracji musiało wyjść coś dobrego (o ironio!). Czy wyszło? Lubię frazę Tomasza Różyckiego, lubię to, że czasem wyrwie mu się niewinny rym (jakie to cudownie niemodne!),a jednak wiersze z tomu „Ręka pszczelarza” czasem mnie zachwycały (a jednak!),a czasem nudziły (niestety!).
Atmosfera pustego Berlina z jego demonami, bezdomnymi, uchodźcami, atmosfera zamknięcia, zanurzenia w sobie - to wszystko wciąga i przykuwa uwagę, samotność, zamknięcie, „na balkonie mignęła sąsiadka, by podlać kwiaty w deszczu (wątpliwe, że to byt realny”. Izolacja sprawia, że wszystko staje się nierealne, nierzeczywiste, poddana w wątpliwość jest też tożsamość podmiotu lirycznego/poety. „Wszędzie potykam się o nieobecność”, „życie to czynność z natury jednokrotna”. Taki czas to znakomity moment na zatrzymanie myśli i refleksję, kim jestem wyjęty z krzątaniny dnia codziennego, bez bodźców, które nas zwykle atakują, bez najbliższych, w obcym miejscu?
A jednocześnie myślę sobie, jak szybko doświadczenie pandemii wyzerowała wojna w Ukrainie. Wydawałoby się, że pandemia będzie jakimś egzystencjalnym wspólnym doświadczeniem formującym, inicjującym zmiany o charakterze szerszym niż społeczny (o naiwności!),a tymczasem jeden kraj Rosja napadł na drugi kraj Ukrainę. Ludzie strzelają do siebie z prawdziwej broni, jeżdżą czołgami, giną na ulicach cywile, kobiety i dzieci, a krajobraz niektórych miast ukraińskich przypomina obrazy Beksińskiego. Trudno to ogarnąć. Pandemia wydaje się odległa, bo wydarzyło się coś jeszcze gorszego. Dlatego „Ręka pszczelarza” Tomasza Różyckiego, choć napisana ledwie przed rokiem, wydaje się dziś listem z dawnego świata. Świat nas wyprzedził (jeszcze bardziej?!).
Poeta, pandemia i Berlin. Z tej konfiguracji musiało wyjść coś dobrego (o ironio!). Czy wyszło? Lubię frazę Tomasza Różyckiego, lubię to, że czasem wyrwie mu się niewinny rym (jakie to cudownie niemodne!),a jednak wiersze z tomu „Ręka pszczelarza” czasem mnie zachwycały (a jednak!),a czasem nudziły (niestety!).
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAtmosfera pustego Berlina z jego demonami, bezdomnymi,...