Ijasz

Okładka książki Ijasz
Tomasz Różycki Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Język:
polski
ISBN:
9788308073780
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,8 / 10
12 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
801
654

Na półkach: ,

Będący najnowszym w dorobku Tomasza Różyckiego, Ijasz to napisany z rozmachem poemat heroikomiczny, w którym nie sposób nie doszukać się ulubionych przez opolskiego pisarza i poetę lejtmotywów. Niniejsza opowieść drogi swój bieg bierze, jak już Różycki zdążył swoich czytelników przyzwyczaić, na Opolszczyźnie, w bliżej nieokreślonym miejscu, w Prudniku, być może w Głubczycach. Odnaleźć można w nim również szarobure ulice Opola, motywy lwowskie, by w późniejszym etapie przemierzyć liryczną Prowansję, a podróż tę sfinalizować za wielką wodą, w Stanach Zjednoczonych.

Przewodnikiem w tej peregrynacji jest Lewa Nielucki, którego losy poznać jest nam dane z wielu różnych perspektyw. Jego poczynania dokumentowane są bowiem oczyma kilku pobocznych postaci. To swego rodzaju figlarna kronika przedstawiona z różnych punktów widzenia. Dokument ów daleki jest od faktograficznych opisów zdarzeń. Wręcz przeciwnie, roi się od plotek i niepewności, wersje zdarzeń poszczególnych narratorów różnią się od siebie lub są zgoła wykluczające się. Na obraz ów składają się donosy, pamiętniki, skrawki pamięci. Wymowne są tutaj nazwiska kronikarzy: Zwodzińska, Pic, Kołowajko, Mącicki, Mylicki, Matacka, Zacier czy Szulerski. To kreacje wprowadzające celowy zamęt oraz uroczy element groteski.

Plejada postaci tych to barwny wachlarz antybohaterów, którzy przedstawieni zostają w krzywym zwierciadle. Ich poczynania bywają przejaskrawione i karykaturalne, komiczne. To komizm w dobrym guście, przy którym odbiorca świetnie się bawi, odnajdując jednocześnie szereg własnych wad i przywar. Różycki odważnie punktuje bowiem narodowe słabostki, od niewymyślnego literackiego gustu czy też niewyszukanych aspiracjach pisarskich począwszy, a na słabościach topionych w trunkach wyskokowych skończywszy.

Żeby nie było wam smutno, porozmawiajcie o poezji i nowościach wydawniczych, powiedział. Zróbcie to dla literatury narodowej.

Warto skupić uwagę również na tytułowym Ijaszu. Czym lub kim jest? Czy to ojciec Nieluckiego, którego losy spisane zostały w tajemniczych Czarnych Zeszytach? A może pędzony w domowym zaciszu alkohol, który niczym święty Graal pojawia się w najbardziej newralgicznych punktach fabuły, a z którego z przyjemnością czerpią bohaterowie? Ta, choć skoncentrowana na motywie podróży, będąca zabawnym powrotem w lata 90-te, w czasy transformacji i zachłyśnięcia się Polaków konsumpcjonizmem i możliwością przemieszczania się, jest również historią miłości, w której miast Tristana i Izoldy czy też Romea i Julii, w surrealistycznym tangu odnajdziemy Lewego Nieluckiego i Majkę-Biankę Dunder.

Tomasz Różycki bawi się nie tylko konwencją, ale i słowem. Podniosły charakter poematu złamany zostaje barwnym stylem, któremu nie brak zarówno poetyckości jak i potoczystości. To rytmiczna, metryczna fraza, która płynie płynnie i harmonijnie. Estetyka słowa przepleciona zostaje ostrą ironią i ciętym dowcipem, niejednokrotnie również dosadnym epitetem. To figlarna i erudycyjna zabawa językiem, która z egzaltowanej konwencji czyni rzecz przystępną jak i przyjemną w odbiorze.

www.bookiecik.pl

Będący najnowszym w dorobku Tomasza Różyckiego, Ijasz to napisany z rozmachem poemat heroikomiczny, w którym nie sposób nie doszukać się ulubionych przez opolskiego pisarza i poetę lejtmotywów. Niniejsza opowieść drogi swój bieg bierze, jak już Różycki zdążył swoich czytelników przyzwyczaić, na Opolszczyźnie, w bliżej nieokreślonym miejscu, w Prudniku, być może w...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
264
178

Na półkach:

Za bardzo nie wiem co ta powieść ma wspólnego z Iliadą. TO raczej wyciąg z akt donosicieli, z których każdy inaczej postrzega tą samą rzeczywistość. Wątek historyczny przeplata się z romantycznym, jest trochę kryminału i thrillera, a nawet turystyki europejskiej i amerykańskiej. Powieść śmieszna, ale też wstrząsająca. Klimat magiczny, wciągający, bardzo szybko się czyta mimo obszernych, poetycznych popisów autora. Różycki przypomina mi Bułhakowa, czy Rushdiego. Czekam na kolejną powieść !!!

Za bardzo nie wiem co ta powieść ma wspólnego z Iliadą. TO raczej wyciąg z akt donosicieli, z których każdy inaczej postrzega tą samą rzeczywistość. Wątek historyczny przeplata się z romantycznym, jest trochę kryminału i thrillera, a nawet turystyki europejskiej i amerykańskiej. Powieść śmieszna, ale też wstrząsająca. Klimat magiczny, wciągający, bardzo szybko się czyta...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
483
400

Na półkach: , ,

Nie podejrzewałem siebie o takie emocje. Tym razem to nie kolor okładki tylko nazwisko przyciągnęło. Każdy bez wyjątku, bez względu na wiek posiada marzenia. Nawet jeśli jeszcze o tym nie wie. Ta książka składa z opowieści na którą nakładają się niezwykłe historie. I marzenia, wspomnienia poukładane z emocji. To czytanie wygląda, jak epopeja. Zastanawiasz się czy aby naprawdę tak wyglądamy jak nas obserwują. Tak, to Nasza mała ojczyzna dosłownie a chwilami szczegółowo. Autor prowadzi czytelnika niezwykłymi obrazami. Gdzieś po setnej stronie, w trakcie śmiechu przez łzy, (dosłownie, są takie chwile) pomyślałem najpierw o filmach Sorrentino. Potem przypomniał mi się Jack Kerouac a także "Wesele" Smarzowskiego. Tylko to co czytałem jest na wyższej półce niż "Wesele" które mnie po prostu nudzi. Nie lubię opisywać treści ale tutaj proszę zwrócić uwagę na wspomnienie o Lwowie. Chyba nawet Adam Zagajewski w "Dwóch miastach" nie przedstawił tego "marzenia" lepiej. Mógłbym jeszcze coś dopisać o "niesforczakach" ( po prostu delikates) i pielgrzymce naszej narodowej. Może o podróży na pustynię Utah ale po co to wam. To należy zobaczyć samemu i posłuchać co mają do powiedzenia Trzypaski, Matacka i Detravers. Tacy herosi, dlatego taka epopeja. Dawno tak się nie ubawiłem, także smutno - gorzkie odczuwałem chwile, ale nie o tym jest ta historia, jednak nieprzyjemna w odbiorze i smutna. Tak, tak, jak masz jeszcze wątpliwości, to spójrz wokół siebie. Już dawno nikt nam tak inteligentnie a zarazem czule nie dokopał. Na zdrowie moi drodzy. I jeszcze jedno dodam, nie pamiętam już jakiemu autorowi i kiedy naklikałem osiem gwiazdek.

Nie podejrzewałem siebie o takie emocje. Tym razem to nie kolor okładki tylko nazwisko przyciągnęło. Każdy bez wyjątku, bez względu na wiek posiada marzenia. Nawet jeśli jeszcze o tym nie wie. Ta książka składa z opowieści na którą nakładają się niezwykłe historie. I marzenia, wspomnienia poukładane z emocji. To czytanie wygląda, jak epopeja. Zastanawiasz się czy aby...

więcej Pokaż mimo to

8
Reklama

Cytaty

Więcej
Tomasz Różycki Ijasz Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd