Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r.

Okładka książki Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r. autora Marian Pankowski, 9788361006077
Okładka książki Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r.
Marian Pankowski Wydawnictwo: Krytyka Polityczna, Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego literatura piękna
71 str. 1 godz. 11 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
71
Czas czytania
1 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361006077
Inne
Średnia ocen

5,9 5,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r. w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r.

Średnia ocen
5,9 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r.

Sortuj:
avatar
1921
1920

Na półkach:

Cieniutka książka o „grubej” treści!
Zawierała w sobie zaledwie sześć zapisów. Pierwszy pochodził z 22 grudnia 2006 roku, a datowany jako ostatni z 21 kwietnia 2040 roku. Redaktor do edycji w 2050 roku wybrał je z sylwy Mariana Pankowskiego, jak sugeruje podtytuł książki. Autor sylwy, bohater jej fragmentów a zarazem narrator, opisał w tym swoistym diariuszu niezwykłe wydarzenie – Zlot Liszniański. Nie byłoby w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie to, że jego uczestnikami były Anioły, a on ich gościem oprowadzanym po... dolinie Liszny co aż do Sanu biegła, a w niej, „w tej dzieży telurycznej zastępy Aniołów, skrzydlatych i nieskrzydlatych w nieustannym ruchu”.
Jakże podobnych do ludzi!
Całkiem po ludzku też się zachowujących. Chodzących w dżinsach
urządzających pokaz mody metafizycznej. Organizujących konkursy literackie „nie dla bab” i turnieje na fraszkę ero-skatologiczną. Rozważających problemy i dylematy jako żywo zaczerpnięte z tych ziemskich, nierozwiązanych i nadal kontynuowanych, bo, „w którego z Bogów my, Anioły, mamy wierzyć? W tego „milionowego”, z wieżą Babel kneblującą świętą łacinę, czy... ja wam powiem... w tego, do którego po żmudnych kalwariach droga, i którego imię Golgota!” Dzielących się na „Wiedzaków” i „Wierzaków” pod względem światopoglądowym, a pod względem płci u jednych były „dziurawości, a u drugich dyndajności”. Z których część podlegała próbnemu okresowi upadłości, bo pełnych jeszcze ziemskości w pogłębianiu prawdy. To, co widział bohater, miało mu wystarczyć po powrocie do rozmyślań „do końca swojej drogi po Ziemi”. Swoje filozoficzne rozważania podsumowujące wizytę umieścił w ostatnim tekście niedatowanym, zawierając w nim wnioski. Najważniejszym z nich było prawo człowieka do wiary i wątpienia w myśl zasady – „Ufaj... i wątp! I znowu ufaj!” Idea myśli wątpiącej mała obalać „piramidę tradycyjnych pewności, czyli podkopywać ład”, bo w nim „rej wodzą pochlebcy!”
Szerzeniu tej idei ma służyć ta powieść postsekularna.
Pierwsza polska, jak przeczytałam w okładkowym blurbie. Pomysł tematyki powieści podsunął autorowi album z aniołami oglądany w polskim konsulacie w Wiedniu, o czym wspomina w poniższym, krótkim wywiadzie.
Autor, zgodnie z założeniami powieści postsekularnej, sprofanował w niej sacrum, wprowadzając do fabuły obrazoburczy komizm, groteskę, a nawet wulgarność, którą szczególnie było widać w przaśności konkursowych strof układanych przez Anioły:
„Srała baba w garczek,
aż po lesie grzmiało!
Zatykała palcem dupę,
żeby nie śmierdziało!”
Rzeczywistość zaświatów była lustrzanym odbiciem realiów ziemskich, a u jego podstaw ideologicznych leżały wartości świeckie. W przemowach postaci wykorzystał religijne interteksty biblijne, ukazując inną ich interpretację, redefiniując przy okazji dotychczasowe, tradycyjne pojęcia. Poddawał je w wątpliwość i pod dyskusję. Estetykę wzniosłości brukał śmiałymi dialogami, oskarżeniami, kłótniami i mityngami, w których Anioły ulegały człowieczym emocjom, dając upust w dosadnym słownictwie – „Chuja prawda” i używając ich, jako argumentu w sporze o intencjonalność Wszechmogącego. Moc obrazoburczego tekstu dopełniały podkreślające to ilustracje Aniołów w stringach i z rogami.
A wszystko to przesiąknięte osobistymi wątkami autobiograficznymi.
Jako poeta, autor nie miał problemu z tekstami poetyckimi stworzonymi na potrzeby powieści. W opisach prozatorskich musiał wręcz ograniczać swoją Muzę Euterpe, by widziany San jako „białe porohy wód zniewolonych, wód na sztorc, dwakroć przeczących swej naturze” stał się, „innymi, potocznymi słowy” ujęty, po prostu zwykłym zatorem na rzece. Lubiłam te wewnętrzne spory, który tekst miał wieść prym i która Muza miała mu przewodzić w danej chwili. Od czasu do czasu, ciemną smugą, wkradała się w niego mroczna przeszłość obozowa. Autor był więźniem niemieckich obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu, Gross Rosen i Bergen-Belsen. Pamięć koszmaru przeżyć ujawniał w używanych pojęciach – komanda Aniołów, obóz, po którym się przemieszczali i dym rozwiany po Żydach, których też już nie ma. Całą filozofię powieści autor zawarł w ostatnim zdaniu – „Podskórna, w żyznym rozkładzie grzybnia byłego, co czeka, czyha, gotowa melodramatyczną liryką zbanalizować mi czas obecny, kiedy ja gram w klasy, kiedy rzucam biały kamyk przed siebie na drogę, na której niebo i piekło pierworodnie bliźniacze”. Cały światopogląd autora w sylwie, powieści postsekularnej, fantastycznej i tym jednym zdaniu, ujęte! Podobno po umiejętności zawierania skomplikowanych i trudnych myśli w krótkich formach poznaje się mistrza.
Tego autora na pewno to dotyczy.
http://naostrzuksiazki.pl/

Cieniutka książka o „grubej” treści!
Zawierała w sobie zaledwie sześć zapisów. Pierwszy pochodził z 22 grudnia 2006 roku, a datowany jako ostatni z 21 kwietnia 2040 roku. Redaktor do edycji w 2050 roku wybrał je z sylwy Mariana Pankowskiego, jak sugeruje podtytuł książki. Autor sylwy, bohater jej fragmentów a zarazem narrator, opisał w tym swoistym diariuszu niezwykłe...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
75
30

Na półkach:

Ostatni zlot aniołów jest powieścią, której warto się przyjrzeć.To pierwsza książka tego autora, jaką przeczytałam i szczerze ogarnęło mnie wielkie zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że napisał ją w wieku prawie osiemdziesięciu lat. Oczywiście, po tym konieczne było wgłębienie się w jego biografię, bez tego nie ma szans odnieść się do książki, w której przemyca wiele smaczków.Autor igra z językiem, tworzy zabawne połączenia i można się kilka razy szerzej uśmiechnąć. Dodatkowo przemycił zaskakującą wizję nieba zestawionego z obozem koncentracyjnym. Ciekawe poruszenie tematyki postsekularyzmu, połączonego z problemami współczesnego społeczeństwa.

Ostatni zlot aniołów jest powieścią, której warto się przyjrzeć.To pierwsza książka tego autora, jaką przeczytałam i szczerze ogarnęło mnie wielkie zdziwienie, kiedy zobaczyłam, że napisał ją w wieku prawie osiemdziesięciu lat. Oczywiście, po tym konieczne było wgłębienie się w jego biografię, bez tego nie ma szans odnieść się do książki, w której przemyca wiele...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
998
126

Na półkach: , ,

Niewielka książeczka, podczas czytania której kilkukrotnie zadawałam sobie pytanie: „co ja czytam?”. Musiałam się upewniać, że autor rzeczywiście ma ponad osiemdziesiąt lat, bo styl i język, którym się posługiwał, zupełnie na to nie wskazywał.

To dziwna książka. Pomieszanie z poplątaniem. Jej część rozgrywa się w przyszłości, tej odległej i nieco mniej. Spodobała mi się wizja nieba (a może nie do końca nieba?),Aniołków w dżinsach i statecznych Anielic, komand macho i potomków Sodomitów, metafizyczne pokazy mód i konkursy ordynarnej poezji.

Bardzo charakterystyczna ironia. Jestem ciekawa innych książek autora (o którym, szczerze mówiąc, wcześniej nie słyszałam. A szkoda).

http://miszmaszkulturowy.wordpress.com

Niewielka książeczka, podczas czytania której kilkukrotnie zadawałam sobie pytanie: „co ja czytam?”. Musiałam się upewniać, że autor rzeczywiście ma ponad osiemdziesiąt lat, bo styl i język, którym się posługiwał, zupełnie na to nie wskazywał.

To dziwna książka. Pomieszanie z poplątaniem. Jej część rozgrywa się w przyszłości, tej odległej i nieco mniej. Spodobała mi się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

70 użytkowników ma tytuł Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r. na półkach głównych
  • 37
  • 33
17 użytkowników ma tytuł Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r. na półkach dodatkowych
  • 10
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r.

Inne książki autora

Marian Pankowski
Marian Pankowski
Poeta, prozaik, dramaturg, historyk literatury, tłumacz. Od 1938 r. studiował filologię polską na UJ, uczestniczył w kampanii wrześniowej 1939, w latach 1942–1945 był więźniem obozów koncentracyjnych Auschwitz-Birkenau, Gross-Rosen i Bergen-Belsen. Od 1945 roku mieszkał w Brukseli, gdzie wykładał o współczesnej literaturze polskiej i nauczał języka polskiego na Universite Libre. Prace doktorską napisał na temat twórczości Leśmiana. Był dwukrotnie nominowany do Nagrody Literackiej Nike (2001, 2002). Za książkę "Ostatni zlot aniołów" otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia 2008 w kategorii Proza. Był jednym z najlepszych, a zarazem najmniej znanych w Polsce, pisarzy mieszkających i tworzących poza granicami kraju. Współpracował z wydawnictwem Korporacji Ha!art, ta młoda redakcja starała się przypominać i promować twórczość "Panka" nad Wisłą.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Ostatni zlot aniołów. Z rękopisu sylwy Mariana Pankowskiego sześć rozmaitych dni wybrał Piotr Marecki, edytor, Kraków 9 listopada 2050 r.