Jak mówić o miejscach, w których się nie było?

- Kategoria:
- językoznawstwo, nauka o literaturze
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Comment parler des lieux où l’on n’a pas été?
- Data wydania:
- 2021-06-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-06-01
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365680921
- Tłumacz:
- Bogdan Baran
Pierre Bayard (ur. 1954),profesor literatury w Paryżu, jest autorem ponad dwudziestu książek o bardzo specyficznym charakterze krytyki „zaangażowanej” i „interwencyjnej”. Jeden wątek to analizy powieści kryminalnych i innych utworów (Hamlet) wykazujące, że autor (Agatha Christie, Conan Doyle) niewłaściwie, w świetle danych fabuły, zidentyfikował przestępcę. W kilku innych publikacjach Bayard doradza czytelnikowi, jak się zachować w określonych okolicznościach kulturowych. Niniejsza książka dotyczy sytuacji, gdy trzeba się wypowiedzieć o miejscu, w którym się nie było. Tak się dzieje nie tylko podczas spotkań towarzyskich, lecz także wszędzie tam, gdzie wymagane jest alibi (cudzołóstwo, przestępstwo). Ten temat jest dla autora okazją do przejrzenia dzieł klasyków opisujących kraje, których w rzeczywistości nie odwiedzili. Bayard demaskuje Marco Pola opisującego Chiny, do których prawdopodobnie nawet się nie wybrał, Chateaubrianda, który zmyślił relacje z podróży po Ameryce, Karla Maya, który nigdy nie dotarł na Dziki Zachód. Prowokacyjna teza książki głosi jednak, że wbrew popularnej metodzie obserwacji uczestniczącej fizyczna obecność w danym miejscu nie decyduje o walorach jego opisu, a lepsze wyniki zapewnia metoda „obserwacji z dystansu”. Choć Blaise Cendrars bez wątpienia nigdy nie jechał koleją transsyberyjską, jego słynny poemat – relacja z tej podróży – okazał się przełomowy dla XX-wiecznej poezji.
Kup Jak mówić o miejscach, w których się nie było? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Jak mówić o miejscach, w których się nie było?
Poznaj innych czytelników
71 użytkowników ma tytuł Jak mówić o miejscach, w których się nie było? na półkach głównych- Chcę przeczytać 55
- Przeczytane 16
- 2025 2
- Książki podróżne 1
- Esej i publicystyka 1
- Posiadam 1
- Do kupienia 1
- Scan [całość 600 dpi] 1
- Pożyczone z biblioteki 1
- Literatura frankofońska 1






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Jak mówić o miejscach, w których się nie było?
Książka dla wykwalifikowanych dyletantów. Daje narzędzia w postaci zabawnych kwantyfikatorów, które ułatwiają tytułowe zadanie. Niemniej, lepiej mówić o Rejkiawiku czy Taszkencie nawet jeśli się w nim nie było, niż o Dubaju czy Zanzibarze znając to miejsce z perspektywy hotelowego basenu.
Książka dla wykwalifikowanych dyletantów. Daje narzędzia w postaci zabawnych kwantyfikatorów, które ułatwiają tytułowe zadanie. Niemniej, lepiej mówić o Rejkiawiku czy Taszkencie nawet jeśli się w nim nie było, niż o Dubaju czy Zanzibarze znając to miejsce z perspektywy hotelowego basenu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak ja lubię takie książki! Skrzący się inteligentnym dowcipem tekst nie pozostawia wątpliwości, że autor szanuje czytelnika i ufa jego zdolnościom poznawczym. Lekka ironia połączona z lekką formą służą przekazaniu niebanalnych, przekornych myśli i obserwacji. Autor proponuje całkiem nietuzinkowe spojrzenie na literaturę i rzeczywistość, co jest odświeżającą odmianą w zalewie książek-wat (pisanych na akord głównie przez Anglosasów i raz po raz ogłaszanych przez działy marketingu kolejnymi "wybitnymi" odkryciami intelektualnymi) . Nie jest to może książka wielkiego ciężaru, KTÓRĄ KAŻDY W ŻYCIU MUSI PRZECZYTAĆ, ale gdy ma się już jako takie pojęcie o najważniejszym dorobku literackim - warto, bo daje mnóstwo intelektualnej zabawy i przyjemności.
Jak ja lubię takie książki! Skrzący się inteligentnym dowcipem tekst nie pozostawia wątpliwości, że autor szanuje czytelnika i ufa jego zdolnościom poznawczym. Lekka ironia połączona z lekką formą służą przekazaniu niebanalnych, przekornych myśli i obserwacji. Autor proponuje całkiem nietuzinkowe spojrzenie na literaturę i rzeczywistość, co jest odświeżającą odmianą w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPochwała wyobraźni przez wzięcie w nawias fizycznej podróży - podana w estetycznej formie.
Pochwała wyobraźni przez wzięcie w nawias fizycznej podróży - podana w estetycznej formie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiedziałem o czym ta książka będzie. Może to jakaś dowcipna opowieść o zmyślaniu? Sam jestem z pokolenia które wyrastało w systemie gdzie tylko niektórym dane było jeździć za granicę, nie mówiąc już o jeżdżeniu w odległe, tajemnicze, fasynujące regiony świata. Podróżowanie było więc marzeniem, czymś dostępnym tylko dla osób mieszkających na Zachodzie. Stąd w mojej głowie głębokie przekonanie że tylko osobista wizyta gdziekolwiek jest "prawomocnym" podróżowaniem, nie mówiąc już o tym że jest to ogromny przywilej móc podróżować. No i jak wogóle "można" cokolwiek o jakimś miejscu powiedzieć jeśli się tam wogóle nigdy nie było? Autor natomiast stawia wszystko do góry nogami. Stawia tezę że nasza własna wyobraźnia jest czymś nieslychanie bardziej ciekawym niż fizyczne przemieszczanie się po mapie. Tezę tą można rozwijać nie tylko na przykładzie literatury, co zrobił autor. Np. w historii muzyki, Debussy skomponował piękne utwory w stylu hiszpańskim, sam zaś po Hiszpanii nigdy nie podróżował. Czy to przyklad że nasza wyobraźnia może zastąpić (albo i nawet przewyższyć) wszystko co nam może dać wizyta osobista w jakimś miejscu? Już nie wspominając o tym że sama nasza obecność w danym miejscu zmienia to miejsce. Temat naprawdę fascynujący. Wartościowa książka z kategorii "inne", Zostanie w mojej pamięci.
Nie wiedziałem o czym ta książka będzie. Może to jakaś dowcipna opowieść o zmyślaniu? Sam jestem z pokolenia które wyrastało w systemie gdzie tylko niektórym dane było jeździć za granicę, nie mówiąc już o jeżdżeniu w odległe, tajemnicze, fasynujące regiony świata. Podróżowanie było więc marzeniem, czymś dostępnym tylko dla osób mieszkających na Zachodzie. Stąd w mojej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to