Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-07-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-07-21
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788382194104
W czasach PRL-u, kiedy nawet śnieg wydawał się szary, byli tacy, którzy ową szarość próbowali pokolorować. To twórcy kultowych komedii, kabareciarze, ale także… autorzy komiksów. Komiksów, na których socjalistyczna władza nie zostawiała suchej nitki – wszak ich korzenie pochodziły z „imperialistycznego Zachodu”, czyhającego, aby wyprać do cna mózgi młodych czytelników.
Autorzy tego leksykonu (obaj rocznik 1979) ze znawstwem przypominają nie tylko kultowe tytuły doby PRL-u, jak choćby „Tytus, Romek i A’Tomek”, „Kajko i Kokosz” czy „Thorgal”, ale także te mniej popularne, a równie ciekawe. „Od Nerwosolka do Yansa…” to subiektywny przewodnik po najlepszym, co zdarzyło się polskiemu komiksowi w tych niewesołych czasach. Obowiązkowa pozycja przede wszystkim dla zagorzałych fanów opowieści z dymkami, ale również inspiracja dla tych, którzy dopiero rozpoczynają przygodę z polską klasyką komiksową.
Kup Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
Poznaj innych czytelników
126 użytkowników ma tytuł Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią na półkach głównych- Przeczytane 68
- Chcę przeczytać 58
- Posiadam 23
- 2021 6
- Komiks 5
- Polskie 2
- 2022 2
- Komiksy 2
- 2023 2
- Książki 2
Tagi i tematy do książki Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
Dodaj cytat











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią
Ciekawy leksykon poświęcony polskiemu komiksowy z czasów PRL. Każdej pozycji autorzy poświęcają krótki felieton przybliżający historię jego powstania oraz autorów. Trochę szkoda, że pozycja nie ukazała się w formie albumowej gdzie obok tekstu dostalibyśmy kilka przykładowych plansz opisywanego dzieła. Dostajemy jedynie ilustrację okładki (dobre i to).
Ciekawy leksykon poświęcony polskiemu komiksowy z czasów PRL. Każdej pozycji autorzy poświęcają krótki felieton przybliżający historię jego powstania oraz autorów. Trochę szkoda, że pozycja nie ukazała się w formie albumowej gdzie obok tekstu dostalibyśmy kilka przykładowych plansz opisywanego dzieła. Dostajemy jedynie ilustrację okładki (dobre i to).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodróże przez burze, komiksy to jest to! Śpiewała Majka Jeżowska. Piękna okładka z niektórymi bohaterami wspaniałej lektury. Daniel Koziarski (autor "Kapitana Szpica") oraz Wojciech Obremski (napisał inną książkę poświęconą tematyce komiksu "Krótka historia sztuki komiksu w Polsce 1945-2003") stworzyli pięknie wydane kompendium wiedzy o polskim komiksie.
Jest to subiektywny leksykon dla wszystkich zainteresowanych sztuką komiksu. Fascynujące ilustracje bezpośrednio pochodzące z tych komiksów, które pozwalają "zobaczyć" o co chodzi w tekście prozatorskim. Czyta się szybko i przyjemnie. Można sporo się dowiedzieć, a to najważniejsze. Obszerna bibliografia z pozwala na uzupełnienie wiadomości. Plus za spis ilustracji, ale ogromny minus za brak spisu treści! Musicie odnajdywać interesującą Was tematykę (jeśli jest) po spisie ilustracji. Nie sądzę, aby w leksykonie spis treści był zbędny, chociaż faktycznie hasła są ułożone alfabetycznie.
Ciekawie czyta się wypowiedzi samych twórców na temat ich dzieł. Szkoda, że nie są to jednak wypowiedzi specjalnie dla twórców tego leksykonu. Na przykład Grzegorz Rosiński od "Thorgala" mówi o stworzeniu komiksu jako zadaniu do wykonania. Po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego współpraca ze scenarzystą na Zachodzie była niemal niemożliwa, seria rozwijała się tak prężnie... Plansze często ginęły, więc artysta musiał ostatecznie wyjechać i nigdy nie wrócił do Polski na stałe. Wybrał świat wikingów, bo nie ma w nim cenzury. Wyeliminował wszelką współczesność, aby była to neutralna historia. Nie ma w nim też nieuzasadnionej przemocy i wulgarności. Cykl spotkał się z dużym zainteresowaniem wśród czytelników. Przetłumaczono go także na tak rzadkie języki jak arabski czy koreański. Tu też ciekawostka: amerykański wydawca stanowczo domagał się przywdziania nagich piersi jednej z bohaterek, a rysownik szybko szukał czegoś na kształt stanika. Doczekał się także słuchowiska, a głosu Thorgalowi użyczył aktor Jacek Rozenek. Grzegorz Rosiński zrezygnował jednak z tworzenia kolejnych tomów, ale sprawuje opiekę artystyczną nad serią i chętnie pojawia się na przykład na Międzynarodowym Festiwalu Komiksów w Łodzi.
Mniej więcej w takim stylu, który odpowiednio skróciłam, jest prowadzony cały leksykon- fakty, ciekawostki, anegdoty, ale przede wszystkim widać pasję twórców do komiksu. Dla fanów i wszystkich, którzy chcą się czegoś o komiksie więcej dowiedzieć.
Podróże przez burze, komiksy to jest to! Śpiewała Majka Jeżowska. Piękna okładka z niektórymi bohaterami wspaniałej lektury. Daniel Koziarski (autor "Kapitana Szpica") oraz Wojciech Obremski (napisał inną książkę poświęconą tematyce komiksu "Krótka historia sztuki komiksu w Polsce 1945-2003") stworzyli pięknie wydane kompendium wiedzy o polskim komiksie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to subiektywny...
„Cudze chwalicie, swego nie znacie” przyznaje, że to przysłowie idealnie oddawało moją wiedzę na
temat komiksu okresu PRL. O ile z zagranicznymi komiksami kontakt miałem nie raz, o tyle z
rodzimego rynku kojarzyłem jedynie Thorgala oraz „Tytusa, Romka i A’Tomka”. Czy mój stan wiedzy
diametralnie zmienił się po lekturze? Zanim padnie odpowiedź na to pytanie, kilka słów o samej
pozycji.
Książka ma charakter encyklopedyczny. Każdy rozdział poświęcony jest jednemu
komiksowi/serii i zbudowany jest w podobny sposób. Poza tytułem, autorami i planszą lub stroną
tytułowa komiksu jest też krótki rys każdego dzieła, np. krótki opis fabuły, okoliczności powstawania
komiksu czy kilka słów na temat jego autorów.
Jestem pod ogromnym wrażeniem jak wiele się dowiedziałem z tej książki. Z pewnością, nie
wyczerpuje ona tematu, bo sami autorzy podkreślają, że ich wybór jest subiektywny. Jednak
zamieszczenie zarówno tych popularnych jak i mało znanych tytułów sprawia, że będzie to
interesująca lektura nie tylko dla osób nowych w temacie. Ogromnym atutem jest przystępność tej
pozycji. Dzięki wielu ciekawostkom możemy doskonale wczuć się w klimat epoki. Dodatkowym
walorem jest możliwość poznania znakomitych, a często nieco zapomnianych, autorów rodzimych
komiksów. „Od Nerwosolka…” to doskonała książka dla osób w każdym wieku. Dla jednych będzie
sentymentalną podróżą w przeszłość, dla innych możliwością poznania popkultury z czasów ich
rodziców czy dziadków.
„Cudze chwalicie, swego nie znacie” przyznaje, że to przysłowie idealnie oddawało moją wiedzę na
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo totemat komiksu okresu PRL. O ile z zagranicznymi komiksami kontakt miałem nie raz, o tyle z
rodzimego rynku kojarzyłem jedynie Thorgala oraz „Tytusa, Romka i A’Tomka”. Czy mój stan wiedzy
diametralnie zmienił się po lekturze? Zanim padnie odpowiedź na to pytanie, kilka słów o...
Wygląda to na zbiór niepowiązanych ze sobą artykułów. Bez chronologii i jakiegoś planu. Redakcja też kuleje.
Raczej nie polecam.
Wygląda to na zbiór niepowiązanych ze sobą artykułów. Bez chronologii i jakiegoś planu. Redakcja też kuleje.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRaczej nie polecam.
#Wyzwanie LC sierpień 2022
Muszę przyznać, że wiele, wiele lat temu, gdy jeszcze nie
potrafiłam czytać, pasjami oglądałam komiksowe historyjki zamieszczane w czasopismach dla dzieci i nie tylko. Ja "czytałam" takie jak: "Miś", "Świerszczyk" czy "Płomyczek", ale w domu pojawiał się również "Sztandar Młodych" i "Przekrój", z którego wycinałam przygody "Profesora Filutka" i wklejałam sobie do zeszytu, tworząc niejako swój "własny" komiks...
Książka „Od Nerwosolka do Yansa: 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią” nie jest właściwie komiksem, lecz zbiorem opracowań najpopularniejszych komiksów z czasów PRL -u. Większość z nich sama czytałam a nawet niektóre mam jeszcze z tamtych czasów. Niestety część zbiorów uległa zniszczeniu lub zagubieniu podczas przeprowadzki, część zabrał mój starszy brat, który właściwie przyczynił się do tego, że ja stałam się książkoholiczką.
Autorzy tej publikacji prowadzą nas po alfabetycznie zebranych komiksach, opowiadając o ich twórcach, publikacjach oraz w skrócie opisując treść danego komiksu. Do większości załączono okładkę lub fragment ilustracji i treści. Bardzo dużo można się dowiedzieć o samych ciekawych historiach związanych z procesem tworzenia każdego komiksu.
Ja, gdy w końcu nauczyłam się czytać jakoś porzuciłam dziecięce komisy na rzecz innej literatury. Lecz do dzisiaj pamiętam komiksy pana Bohdana Butenki ("Gapiszon" oraz "Gucio i Cezar"),dzięki którym właśnie nauczyłam się czytać. Po krótkim czasie wróciłam jednak do komiksu za sprawą "Tytusa, Romka i A'Tomka" oczywiście.
Niektórzy twierdzą, że komiksy są dla dzieci. Faktycznie, może być taki pogląd, lecz są również dla młodzieży i dla dorosłych też, bo przecież książki są również dla dzieci i dla dorosłych, więc nie rozumiem dlaczego tak się dyskwalifikuje ten rodzaj literatury.
Nie jestem wielką fanką komiksów, lecz od czasu do czasu zdarza mi się coś takiego przeczytać. Mam sentyment do tych starych tytułów. Lubiłam czytać i jednocześnie oglądać serię o przygodach "Kapitana Klossa" czy "kapitana Żbika" oraz czytając w magazynie "Relax" "Czarną różę" . Być może od tych tytułów "zaraziłam się" skłonnością do czytania kryminałów. Zostało mi to do dziś.
Muszę przyznać, że autorzy "Od Nerwosolka do Yansa - 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią.", czyli Daniel Koziarski i Wojciech Obremski bardzo sprawnie skomponowali zbiór tych komiksów, tworzących dość ciekawą lekturę. W zasadzie nie ma w tym nic dziwnego, gdyż obaj są wielkimi pasjonatami oraz sami tworzą komiksy, więc ich wiedza na ten temat jest bardzo duża i profesjonalna.
Chociaż czasy PRL-u ja pamiętam doskonale, nie tęskniąc za nimi, to muszę powiedzieć, że w tamtych czasach książek wydawało się dużo mniej, lecz bardziej tęsknie się na nie wyczekiwało i czytało z większą radością. Komiksy drukowane w czasopismach były taką namiastką literatury, którą niemal wszyscy chętnie czytali. Komiksy wydawane w formie książki były już dla większych fanów literatury tego gatunku. Teraz rynek wydawniczy zarzuca nas wieloma treściami, że człowiek nie jest w stanie ogarnąć wszystkich nowości.
Polecam tę publikację nie tylko fanom komiksów, ale przede wszystkim tym czytelnikom, którzy nie przeczytali jeszcze żadnego z nich. Warto poznać coś, o czym się mówi, że jest tylko dla dzieci, gdy nawet się tego nie poznało.
Książkę otrzymałam jako nagrodę w konkursie portalu "Na Kanapie" za co jeszcze raz bardzo dziękuję.
#Wyzwanie LC sierpień 2022
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że wiele, wiele lat temu, gdy jeszcze nie
potrafiłam czytać, pasjami oglądałam komiksowe historyjki zamieszczane w czasopismach dla dzieci i nie tylko. Ja "czytałam" takie jak: "Miś", "Świerszczyk" czy "Płomyczek", ale w domu pojawiał się również "Sztandar Młodych" i "Przekrój", z którego wycinałam przygody "Profesora...
Książka jest swoistym leksykonem peerelowskich komiksów. Znajdują się tu nie tylko utytułowane pozycje jak Funky Koval czy poczytny Kapitan Żbik, ale także nasze-nienasze, bo zagraniczne wydania jak Thorgal i Yans czy ponadczasowe Tytus, Romek i A’Tomek i Kajko i Kokosz, ale i mniej znane i nieco zapomniane perełki komiksu, jak chociażby Gapiszon i Zuzia, Doman czy też Kubuś Piekielny. To podróż od lat 50-tych, do czasów nam współczesnych, bo otrzymujemy też informacje które z serii zostały zrenderowane, ponownie wydane czy też nadal się ukazują.
Więcej na: https://www.monime.pl/od-nerwosolka-do-yansa/
Książka jest swoistym leksykonem peerelowskich komiksów. Znajdują się tu nie tylko utytułowane pozycje jak Funky Koval czy poczytny Kapitan Żbik, ale także nasze-nienasze, bo zagraniczne wydania jak Thorgal i Yans czy ponadczasowe Tytus, Romek i A’Tomek i Kajko i Kokosz, ale i mniej znane i nieco zapomniane perełki komiksu, jak chociażby Gapiszon i Zuzia, Doman czy też...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemna, ładnie wydana książka o komiksach mojej młodości. Może nie nowatorska i nie pogłębiająca mojej komiksowej wiedzy, ale będzie się ładnie prezentować na półce wśród mojej kolekcji :)
Przyjemna, ładnie wydana książka o komiksach mojej młodości. Może nie nowatorska i nie pogłębiająca mojej komiksowej wiedzy, ale będzie się ładnie prezentować na półce wśród mojej kolekcji :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torecenzja:
http://www.magazynsuplement.us.edu.pl/od-nerwosolka-do-yansa-50-komiksow-z-czasow-prl-u-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia/
recenzja:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://www.magazynsuplement.us.edu.pl/od-nerwosolka-do-yansa-50-komiksow-z-czasow-prl-u-ktore-musisz-przeczytac-przed-smiercia/
Komiksy są dla dzieci. Ile razy ktoś z Was spotkał się z taką opinią? W moim przypadku, bardzo często, gdy sięgałam po komiks, spotykałam się z lekką nutą zażenowania, bo przecież komiksy są dla dzieci. Co więcej, komiksów przecież się nie czyta, tylko ogląda obrazki. Zawsze wtedy mam wrażenie, że człowiek wypowiadający taką tezę nigdy żadnego nie przeczytał, choćby dla samych "obrazków". ;)
Jako fanka komiksów, które fascynowały mnie od najmłodszych lat, bardzo cieszę się, że otrzymałam egzemplarz "Od Nerwosolka do Yansa - 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią". Biorąc tę książkę do ręki, najbardziej nie mogłam się doczekać ilustracji, które w środku znajdę. Daniel Koziarski i Wojciech Obremski to idealny duet do napisania takiej pozycji ze względu na to, że sami są pasjonatami i twórcami komiksów z ogromnym zasobem wiedzy. Uwielbiam komiksowe grafiki, a te, które zaprezentowali nam autorzy posiadają niebywały klimat PRL-u, który jak wiemy nie był zbyt kolorowy. Bardzo podoba mi się to, że na każdą z pozycji poświęcona jest jedna strona (nie licząc ilustracji). Dzięki temu, możemy dowiedzieć się najważniejszych informacji o danym komiksie, bez zanudzenia się niepotrzebnymi szczegółami. Autorzy przybliżają nam kulisy ich powstawania i nie raz zaskoczą ciekawostką, o której pewnie niewielu z Was wie. Przykład: Agnieszka Osiecka ułożyła tekst, do jednego z komiksów o Kajko i Kokoszu. Swoją drogą, co za kobieta! Z reklamą Coca-Coli też sobie poradziła, po prostu człowiek renesansu.
Wszystkie komiksy ułożone są w kolejności alfabetycznej, niestety w książce brakuje jednego istotnego elementu - spisu treści. Może jest to celowy zabieg autorów, jednak ja, kilkukrotnie chciałam pokazać komuś jakiś jeden konkretny tytuł i nie miałam możliwości szybkiego wyszukania do w spisie. Z drugiej strony książka nie jest aż tak gruba, a piękne ilustracje pomagają nam łatwo utożsamić tytuł komiksu z jego okładką.
Mimo, iż teraz gustuję w nieco innych komiksach, czytałam kolejne strony tej książki z lekkim wzruszeniem, rozpoznając kilka kochanych pozycji, czytanych za młodych lat, a kilka takich, o których geniuszu tylko słyszałam od rodziców. Co ciekawe, wielokrotnie słyszałam od nich, że jestem niepoważna czytając komiksy, a oni nigdy nie mogliby ich czytać. Otóż - oboje mogliby startować w konkursie na najdłuższe nosy, a sam Pinokio zostałby pokonany, przez tych dwóch kłamczuchów. Podałam im "Od Nerwosolka do Yansa", pokazując swoją nową zdobycz - oboje znali ponad połowę z tych komiksów, a fabułę kilku mogli streścić mi tak szczegółowo, jakby czytali je wczoraj. Zatem śmiało mogę stwierdzić, że to kompendium, jest dobre zarówno dla młodszych czytelników, siejąc w nich zaciekawienie i możliwość poznania historii polskiego komiksu, jak i dla starszych, którzy z pewnością, będą wertować kolejne pozycje z kręcącą się łzą wzruszenia w oku.
Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakapanie.pl. Serdecznie dziękuję.
Komiksy są dla dzieci. Ile razy ktoś z Was spotkał się z taką opinią? W moim przypadku, bardzo często, gdy sięgałam po komiks, spotykałam się z lekką nutą zażenowania, bo przecież komiksy są dla dzieci. Co więcej, komiksów przecież się nie czyta, tylko ogląda obrazki. Zawsze wtedy mam wrażenie, że człowiek wypowiadający taką tezę nigdy żadnego nie przeczytał, choćby dla...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ ogromnym zainteresowaniem sięgnąłem po arcyciekawą pozycję pt.: Od Nerwosolka do Yansa - 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią. Kto w dzieciństwie ich nie czytał? Kto nie kojarzy takich bohaterów jak Thorgal, Tytus, Romek i A'Tomek, czy Kapitan Żbik i Kajko i Kokosz? Zapewne większość od razu przypomni sobie kolorową rzeczywistość "czarnobiałych" czasów, gdy w Polsce Ludowej nie było za kolorowo. Takie pozycje na rynku były czymś wyjątkowym, a ich nakłady sięgały milionów! Moda na czytanie historyjek obrazkowych, które publikowano w czasopismach, a prym wiódł Sztandar Młodych, a także w osobnych zeszytach, zachwyciła wiele pokoleń. Fanów komiksów nie brakuje, a sądząc po ilości wypożyczanych w "moich" bemowskich" bibliotekach, taka forma literatury cieszy się coraz większą popularnością.
Na ponad 300 stronach leksykonu, autorzy - Daniel Koziarski i Wojciech Obremski, przedstawiają czytelnikom najważniejsze dzieła w tej dziedzinie. Obaj są pasjonatami komiksów, a pan Daniel jest współtwórcą serii Kapitan Szpic. Natomiast pan Wojciech napisał m.in.: Krótką historię komiksu w Polsce (1945-2003).
Jest ich pięćdziesiąt i ja wierzę autorom, bo nie ma spisu treści. Może to i lepiej, ponieważ co kilka stron autorzy zaskakują czytelnika komiksem, który zapewne część z Was kiedyś miała w rękach. Najpierw przypominamy sobie okładkę, a potem dany komiks jest rozkładany na czynniki pierwsze. Poznajemy bądź przypominamy sobie, kto jest autorem scenariusza, rysunków, zdobywamy wiedzę na temat powstania komiksu, jak i dowiadujemy się ciekawostek od samych twórców komiksu. Poszczególne rozdziały nie są zbyt długie, są takie, byśmy mogli przypomnieć sobie lekturę minionych lat.
Z wielkim sentymentem przedzierałem się przez kolejne tytuły. Sporą część komiksów przeczytałem, ale autorzy czasem zaskoczyli mnie tytułem, o którym nie miałem zielonego pojęcia. Dzięki temu na pewno powrócę do przeczytania wielu z nich. Sporą część posiadamy w bibliotece, więc nie omieszkam wkrótce zaznajomić się z nieznanymi dla mnie i przypomnieć sobie te, które czytałem z rumieńcami na twarzy. Ciekawym eksperymentem jest fakt, że Szkoła latania jest lekturą, więc wspólnie z moim synem Pawłem zagłębiliśmy się w czytaniu i oglądaniu przygód Kajka i Kokosza.
Polecam wszystkim czytelnikom, którym taka forma tekstu jest mało znana. Tutaj poznają wszystko, o czym powinni wiedzieć na temat polskiego komiksu.
Z ogromnym zainteresowaniem sięgnąłem po arcyciekawą pozycję pt.: Od Nerwosolka do Yansa - 50 komiksów z czasów PRL-u, które musisz przeczytać przed śmiercią. Kto w dzieciństwie ich nie czytał? Kto nie kojarzy takich bohaterów jak Thorgal, Tytus, Romek i A'Tomek, czy Kapitan Żbik i Kajko i Kokosz? Zapewne większość od razu przypomni sobie kolorową rzeczywistość...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to