
Droga do Wyraju

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Demony Welesa (tom 1)
- Data wydania:
- 2021-06-23
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-06-23
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366737136
Wąpierz Elgan wiódł w miarę spokojne życie, do czasu, gdy na jego drodze stanął Smęt. Pokraczny, śmierdzący demon, sprowadzony przez samozwańczego szamana, powoli popada w obłęd, który mogą ujarzmić tylko bogowie. Aby zapobiec katastrofie, jaką zwiastuje coraz gorszy stan niesfornego demona, wąpierz Elgan wyrusza na poszukiwanie lasu Czarnoboga, by oddać mu w opiekę istotę odrzuconą przez innych bogów.
Do wyprawy rychło dołącza piękna szamanka Dorada, dla której podróż okaże się prawdziwą lekcją życia, a nieco później rudowłosy Mirosław, skrywający niejedną tajemnicę. Elgan wraz z towarzyszami przemierza ziemie, na których ludzie wyprawiają uczty zaduszne, by przywołać dziady, a wiejskie baby i chłopi stoją w kolejkach po wróżby.
Podczas wędrówki Elgan i Dorada próbują rozwikłać zagadkę znikających z wiosek dzieci. Wszystko wskazuje na to, że w zbrodnie zamieszane są potężne siły z zaświatów. Im bliżej rozwiązania znajduje się Elgan, tym większe niebezpieczeństwo grozi Doradzie.
Czy Elgan zdąży odprowadzić Smęta do Czarnoboga, zanim demon oszaleje? Czy odkryje, kto stoi za porwaniami? Czy przy okazji uda mu się dowiedzieć czegoś o sobie? Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, wystarczy wyruszyć w drogę do Wyraju!
Kup Droga do Wyraju w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Wyróżniona opinia
Droga do Wyraju
Cóż to za debiut! Wciąknęłam całkowicie w przygody wąpierza Elgana i jego pokręconych towarzyszy. Przygody jakie mają mogłby zniechęcić niejednego, ale oni są bardzo zdesperowani, bo towarzyszy im smrodek, który nie działa integracyjnie. Jednak właśnie za jego sprawą zawiązuje się przyjaźń, a może to nie przyjaźń przecież jak wąpierz może coś powiedzieć o uczuciach. Elgan jest dość nietypowym wąpierzem, lubi swoją małą wioskę i nie bardzo mu się spieszy do powrotu na łono Wyraju. Jednak jego życie co chwilę się komplikuje, a już zwłaszcza kiedy w domu klientki znajduje pokracznego demona, który cóż...nie pachnie najlepiej i do tego co chwilę ma coś na kształt załamania nerwowego, które powoduje że w sekundę zaczyna płakać. Podziwiam naszego wąpierza za cierpliwość, wręcz anielską, czy tam archanielską, bo z jego kompanami to nic tylko uciec z wrzaskiem do najbliższego lasu. Dorada, szamanka, w sumie to jest turbo irytująca. Przemądrzała baba, co ma swoją wizję na wszystko i nawet jeśli czasami coś tam wyjdzie jej dobrze i pomaga, to jednak głównie wkurza. Trochę brak jej instyntku samozachowawczego i w sumie najlepiej to wszędzie wejść z buta i walnąć kopniakiem z półobrotu. Smęt no to jest 100% słodkości, tylko ten zapach, ale wianek na szyję i można powiedzieć, że całkiem fajny z niego demon. Wszystko to skąpane jest w świecie, gdzie stwory ze słowiańskich wierzeń są na porządku dziennym i mają się dobrze, bogowie rządzą światem i toczą własną politykę, tajemnice są trudne do rozwikłania, a droga daleka. Najbardziej jestem zaintrygowana przeszłością Elgana i mam nadzieję, że więcej się o niej dowiemy z drugiej części tej serii. Czyta się mega szybko, bo jest naprawdę lekko napisana. Oby więcej takich debiutów fantastycznych w Polsce.
Oceny książki Droga do Wyraju
Poznaj innych czytelników
2016 użytkowników ma tytuł Droga do Wyraju na półkach głównych- Przeczytane 1 043
- Chcę przeczytać 973
- Posiadam 161
- 2021 52
- 2022 43
- Fantastyka 33
- Ulubione 21
- 2024 21
- Fantasy 19
- 2023 19
































OPINIE i DYSKUSJE o książce Droga do Wyraju
Świetna. Wydaje się króciutka, ale zawiera się w niej tyle wydarzeń i przygód! Żałuję, że tak długo czekałam z czytaniem jej.
Elgan totalnie przypadł mi do gustu jako bohater. Doradę też ostatecznie polubiłam i była konsekwentnie wykreowaną bohaterką.
Podobał mi się i świat przedstawiony i magia i bohaterowie i styl pisania. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Świetna. Wydaje się króciutka, ale zawiera się w niej tyle wydarzeń i przygód! Żałuję, że tak długo czekałam z czytaniem jej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toElgan totalnie przypadł mi do gustu jako bohater. Doradę też ostatecznie polubiłam i była konsekwentnie wykreowaną bohaterką.
Podobał mi się i świat przedstawiony i magia i bohaterowie i styl pisania. Nie mogę się doczekać kolejnego tomu.
Zabierając się za odsłuch tego audiobooka nie miałam względem niego w sumie żadnych wymagań. Jedynie miał mnie, no wiecie... wciągnąć. Przez lekturą doczytałam tylko gdzieś, że jest to debiut literacki pani Szczubełek i tak też zamierzałam go ocenić...
Lubię historie oparte na mitologii słowiańskiej. Jest z czego czerpać, tak uważam. Więc kolejna powieść, która miała traktować o słowiańskim folklorze od razu przykuła moją uwagę. Na wybór właśnie tego audiobooka miał jeszcze wpływ, że za interpretację zabrał się pan Kamil Maria Małanicz (po dziś dzień pamiętam, jak podobał mi się czytany przez niego audiobook "Polowanie na małego szczupaka").
Sama historia "Drogi do Wyraju" była dość płaska. Mało było istotnych informacji na temat świata przedstawionego, a bohaterowie powieści szwendali się od miejsca do miejsca, jak w grze RPG, załatwiając pewne "questy". Miałam problem by się wyciągnąć. Czytałam co prawda gorsze i bardziej nudne książki, ale jak na debiut to mogę ocenić powieść ma mocne 4. Nie wiem czy zabiorę się za jej kontynuację pt. "Magia wyklęta". Może kiedyś...
#literaturapolska
#fantasy
#polskiefantasy
#lubimyczytac
#drogadowyraju
#kamilmariamalanicz
#audiobook
#storytel
Zabierając się za odsłuch tego audiobooka nie miałam względem niego w sumie żadnych wymagań. Jedynie miał mnie, no wiecie... wciągnąć. Przez lekturą doczytałam tylko gdzieś, że jest to debiut literacki pani Szczubełek i tak też zamierzałam go ocenić...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLubię historie oparte na mitologii słowiańskiej. Jest z czego czerpać, tak uważam. Więc kolejna powieść, która miała...
"Droga do Wyraju" to magiczny słowiański świat w którym bogowie, demony i ludzie tworzą wspólną opowieść pełną przygód, tajemnic i dobrego humoru.
Wąpierz Elgan, początkująca szamanka Dorada, młody wróż Mirosław, znachor i specyficznie pachnący demon, z taką ekipą nie można się nudzić.
Wyprawa do Czarnoboga nie jest łatwa i prosta, po drodze nasi bohaterowie próbują rozwiązać zagadkę znikających dzieci ale też poznać siebie.
"Droga do Wyraju" to magiczny słowiański świat w którym bogowie, demony i ludzie tworzą wspólną opowieść pełną przygód, tajemnic i dobrego humoru.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWąpierz Elgan, początkująca szamanka Dorada, młody wróż Mirosław, znachor i specyficznie pachnący demon, z taką ekipą nie można się nudzić.
Wyprawa do Czarnoboga nie jest łatwa i prosta, po drodze nasi bohaterowie próbują...
„Droga do Wyraju. Demony Welesa” autorstwa Kamili Szczubałek stała na moich półkach już od kilku lat. Sięgnęłam po nią dopiero w formie audiobooka - i przepadłam. Całkowicie i doszczętnie. Ta historia pochłonęła mnie swoją oryginalnością i bogactwem słowiańskich nawiązań tak bardzo, że z niecierpliwością czekałam na każdą kolejną chwilę, kiedy mogłam znów jej posłuchać. Świat wykreowany przez Szczubałek jest niezwykle plastyczny, wielowymiarowy i przesycony magią. To nie jest słodka, baśniowa opowieść o duchach i bóstwach - to historia momentami mroczna, melancholijna, ale i skłaniająca do refleksji nad ludzką naturą, przeznaczeniem i tym, co kryje się po drugiej stronie rzeczywistości.
Na początku poznajemy Elgana - wąpierza, który zdecydowanie odstaje od swoich pobratymców. Nie tylko zachowaniem, ale też faktem, że nie pamięta niczego ze swojego ludzkiego życia. Elgan żyje w spokoju, z dala od konfliktów, starając się raczej pomagać ludziom niż im szkodzić. Spokój ten zostaje jednak przerwany, gdy na jego drodze staje Smęt - pomniejszy demon o wyjątkowo odrzucającym zapachu, który z tego powodu nie może wkroczyć na Welesowe ziemie. Wąpierz, kierowany współczuciem (a może ciekawością?),postanawia pomóc stworzeniu i doprowadzić je do Lasu Czarnoboga.
Tak zaczyna się ich wspólna podróż - trudna, niebezpieczna, ale też pełna humoru i zaskoczeń. Do Elgana i Smęta szybko dołącza młoda, pełna wewnętrznego ognia szamanka Dorada, córka serdecznego przyjaciela wąpierza, a wkrótce także kolejne barwne postacie. Ich drogi splatają się coraz ciaśniej, a wraz z upływem dni tajemnica goni tajemnicę. Gdy w jednej z wiosek zaczynają znikać dzieci, bohaterowie wplątują się w intrygę, która sięga znacznie głębiej, niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. To, co szczególnie urzeka w książce, to sposób, w jaki autorka łączy elementy słowiańskiej mitologii z ludzkimi emocjami. Demony, bogowie i duchy nie są tu jedynie tłem - są integralną częścią świata, jego rytmu i sensu. Szczubałek potrafi tworzyć obrazy niemal filmowe, a jej język jest bardzo przystępny.
„Droga do Wyraju. Demony Welesa” autorstwa Kamili Szczubałek stała na moich półkach już od kilku lat. Sięgnęłam po nią dopiero w formie audiobooka - i przepadłam. Całkowicie i doszczętnie. Ta historia pochłonęła mnie swoją oryginalnością i bogactwem słowiańskich nawiązań tak bardzo, że z niecierpliwością czekałam na każdą kolejną chwilę, kiedy mogłam znów jej posłuchać....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana jest niezwykle lekko i z ogromnym wyczuciem stylu – od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat, z którego trudno się wyrwać. Historia rozwija się płynnie, a narracja sprawia, że kolejne rozdziały pochłania się niemal jednym tchem. To jedna z tych powieści, które czyta się szybko, ale zostają w głowie na dłużej.
Na szczególne uznanie zasługuje klimat – Słowiański. Motywy z mitologii i ludowych wierzeń są wplecione w fabułę. Książka dzięki temu zyskuje wyjątkowy, nieco tajemniczy nastrój. Obecność wampierza (czyli słowiańskiego odpowiednika wampira) dodaje historii nie tylko grozy, ale też głębi – to postać, która intryguje i budzi emocje, nie będąc jedynie prostym potworem z legend.
Muszę przyznać, że sięgnęłam po tę książkę w ramach „projektu słoik” – czyli losowania pozycji z listy, po które prawdopodobnie długo bym sama nie sięgnęła. I właśnie za to lubię ten projekt – potrafi zaskoczyć i przypomnieć, że czasem warto dać szansę tytułom spoza naszej strefy czytelniczego komfortu.
Podsumowując – to lektura, którą z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto lubi literaturę z nutą magii, folkloru i słowiańskich wierzeń. To nie tylko ciekawa historia, ale też piękne zanurzenie się w świat dawnych mitów.
Książka napisana jest niezwykle lekko i z ogromnym wyczuciem stylu – od pierwszych stron wciąga czytelnika w świat, z którego trudno się wyrwać. Historia rozwija się płynnie, a narracja sprawia, że kolejne rozdziały pochłania się niemal jednym tchem. To jedna z tych powieści, które czyta się szybko, ale zostają w głowie na dłużej.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa szczególne uznanie zasługuje klimat –...
Na początku dzisiejszej recenzji małe pytanie. Czy mówi Wam coś nazwisko Szczubełek dokładniej Kamila Szczubełek. Nie jest to nowe wcielenie Jamesa Bonda a pisarka, która nieźle moim zdaniem namieszała na naszej scenie fantastycznej. Jej debiut “Droga do Wyraju” będąca pierwszym tomem serii “Demony Welesa” przenosi nas do niesamowitego świata pełnego słowiańskich wierzeń i tajemnic z którymi przyjdzie nam się zmierzyć ramię w ramie z niezwykle ciekawymi bohaterami. Wstęp brzmi już trochę jak gotowa już recenzja, ale jest kilka rzeczy, o których chciałbym tu wspomnieć. Najpierw jednak porozmawiajmy o fabule.
Spokojne życie wąpierza Edgara zostaje zakłócone przez pojawienie się niezwykle śmierdzącego demona Smęta, przywołanego przez samozwańczego szamana, którego niczym niewiastę w bajkach z naszego dzieciństwa będzie trzeba ratować. Oczywiście nie będzie to wyprawa dla jednej osoby. Trzeba zebrać drużynę. Dlatego dołącza do niego piękna i inteligentna Dorada skrywająca w swej przeszłości kilka tajemnic i potrafiąca więcej niż wąpierzowi się wydaje. Zapomniałbym o rudowłosym Mirosławie. W końcu w każdej drużynie rudy musi być. Kto czytał Harry’ego Pottera ten dobrze to rozumie. Podróż nie będzie ani prosta, ani przyjemna w końcu będą musieli znaleźć jedynego boga, który może przygarnąć demona by nie czekały go setki lat samotnej tułaczki. Edgara czeka również zderzenie z przeszłością oraz zagadka znikających dzieci w jednej z mijanych wiosek. Co z tego będzie musicie przekonać się sami.
Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo dobrze. Mamy standardową powieść drogi i to nie chodzi mi tu tylko o dotarcie do kolejnego punku na mapie, a znalezienie swojego wewnętrznego ja. Najlepiej widać to po Doradzie, która do tej pory trzymana trochę pod kloszem dowiaduje się jak wygląda prawdziwe życie, zwłaszcza gdy żyjesz między demonami. Sam Edgar też ciągle czegoś szuka. Swojej historii co już od początku jest dość mocno zaakcentowane. Ze Smętem nie jest inaczej. On chce gdzieś przynależeć, chce mieć swój kawałek podłogi. To jest piękne. Takie życiowe. Jak do tego dorzucimy niebezpieczną podróż pełną przygód to już jestem kupiony. Jak i wielu innych czytelników. Zwłaszcza że niema tu wątku stricte romantycznego. Widać relację budowaną z każdym kolejnym rozdziałem, ale nie dostrzeżemy spijania sobie z dziubków dwójki kochanków zakochanych w sobie na zabój.
Opisy to już inna para kaloszy. Ich mógłby moim zdaniem pozazdrościć sam Tolkien chociaż u niego to wszystko było tak rozwlekle napisane, że aż nużyło. Tutaj mamy zachowaną równowagę. Autorka znakomicie kształtuje i odsłania przed nami świat przy okazji nie zdradzając zbyt wiele. Wyobraźnia czytelnika może działać na pełnych obrotach zapewniając mu niesamowite wrażenia. To takie fantastyczne biuro podróży do którego chcielibyśmy się zapisać. To takie safari na którym liczycie na chwile grozy, ale również piękne widoki. W końcu nie wszystko idzie po ich myśli, a przeciwnicy z którymi będą musieli się zmierzyć robią to w imieniu bardzo krwawego boga. I tutaj mamy kolejny plus i to ogromny. Znakomicie budowane napięcie oraz wrogowie z krwi i kości. Czego więcej chcieć?
Na to pytanie niema jednej odpowiedzi, ale wiele zależy do tego jaką formę książki akceptujecie. Ja jestem otwarty na każdą chociaż ostatnio z powodu letnich obowiązków bardziej mi podchodzą audiobooki. Lektor w przypadku tej książki to mistrz. Kamil Maria Małanicz, tak go zwą. Znakomicie udało mu się oddać charakter każdej postaci, bo w porównaniu do niektórych modulował głos, ale w tak udany sposób, że nie potrzebowałbym opisu kto to mówi, żeby zrozumieć całość. Smęta w jego wykonaniu nie sposób nie kochać. To człowiek orkiestra który sam mógłby dubingować cały film. Muszę zobaczyć inne książki w jego wydaniu.
“Droga do Wyraju” to znakomity debiut łączący w sobie wszystkie najważniejsze elementy. Przygodę, bohaterów o różnych charakterach, tajemnice oraz przeciwników trudnych do pokonania. Nawet wyżej wymieniony Tolkien budował na tym samym schemacie i zobaczcie jak dobrze mu to wyszło. Już oczami wyobraźni widzę nawet grę planszową, bo ta fabuła znakomicie by się na ten typ rozgrywki nadawała. Obaczymy jednak co dalej z tym wyjdzie widziałem już drugi tom, ale na niego będę musiał chwilę poczekać, bo teraz wpadło mi coś innego do czytania. Jak na razie wróżę Kamili Szczubełek spory sukces i trzymam mocno kciuki, a za tę książkę daję 5-/5.
Więcej recenzji na blogu: link w profilu
Na początku dzisiejszej recenzji małe pytanie. Czy mówi Wam coś nazwisko Szczubełek dokładniej Kamila Szczubełek. Nie jest to nowe wcielenie Jamesa Bonda a pisarka, która nieźle moim zdaniem namieszała na naszej scenie fantastycznej. Jej debiut “Droga do Wyraju” będąca pierwszym tomem serii “Demony Welesa” przenosi nas do niesamowitego świata pełnego słowiańskich wierzeń i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZupełne zaskoczenie! Czy historia Wąpierza w magicznym świecie (który dość blisko kojarzy sie ze słowiańską mitologią) moze być wciągająca? Oczywiscie, ze tak!
Szczególnie jeśli dodamy do tego małego demona o specyficznym zapachu, Szamankę na początku nauki, wróża, którego dzieciństwo obfitowało w porwania i starego znachora.
Tak, taką to ekipę poznajemy i towarzyszymy im w drodze do Czarnoboga.
Historia rozwija sie płynnie i komplikuje ze strony na stronę, a nie wszystko okazuje sie być tym, na co wygląda.
Dobra książka z ciekawym lektorem.
Warto dać im szansę!
Zupełne zaskoczenie! Czy historia Wąpierza w magicznym świecie (który dość blisko kojarzy sie ze słowiańską mitologią) moze być wciągająca? Oczywiscie, ze tak!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczególnie jeśli dodamy do tego małego demona o specyficznym zapachu, Szamankę na początku nauki, wróża, którego dzieciństwo obfitowało w porwania i starego znachora.
Tak, taką to ekipę poznajemy i towarzyszymy im...
Miła lektura. Fajnie zbudowane postacie i wartka akcja. Osadzone w naszych starsłowiańskich wierzeniach. Polecam.
Miła lektura. Fajnie zbudowane postacie i wartka akcja. Osadzone w naszych starsłowiańskich wierzeniach. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem przyjemna historia osadzona w świecie naszych słowiańskich wierzeń. Może to nie arcydzieło, ale czyta się zaskakująco przyjemnie; książka wciąga, fabuła jest ciekawa, mimo że dość szablonowa.
Wąpierz Eldan, który ceni sobie spokój jest jednocześnie całkiem efektywny jeśli chodzi o pakowanie się w kłopoty. Jak na wampira ma też dobre serce (choć niebijące) więc gdy na jego drodze pojawia się smutny i zaniedbany demon na skraju szaleństwa ten postanawia mu pomóc i postanawia odprowadzić go do jedynego słowiańskiego boga, który nie gardzi wyrzutkami. Po drodze Eldan spotyka innych współtowarzyszy podróży. Przyjdzie im zmierzyć się również z kryminalną zagadką.
Dobre czytadło na wakacje. Na tyle dobre, że czeka już na mnie druga część.
Całkiem przyjemna historia osadzona w świecie naszych słowiańskich wierzeń. Może to nie arcydzieło, ale czyta się zaskakująco przyjemnie; książka wciąga, fabuła jest ciekawa, mimo że dość szablonowa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWąpierz Eldan, który ceni sobie spokój jest jednocześnie całkiem efektywny jeśli chodzi o pakowanie się w kłopoty. Jak na wampira ma też dobre serce (choć niebijące) więc gdy...
Uważam, że "Droga do Wyraju" jest całkiem udanym debiutem. Świat zapowiada się obiecująco, choć jego potencjał został tu zaledwie muśnięty. Na przestrzeni lat wykorzystanie słowiańskiej mitologii przestało być czymś niezwykłym, jednakże pani Szczubełek udało użyć jej dość zręcznie. Tworzy intrygujący klimat. Nie przytłacza sztampowością, tylko powoli wciąga w swoją, jak na razie jeszcze niezbyt rozbudowaną, opowieść.
Autorka zagrała dość bezpiecznie jeśli chodzi o fabułę. Główna linia opiera się na podróży z punktu A do B, z kilkoma przygodami po drodze. Na pewno ten koncept ułatwił jej wydanie pierwszej książki. Widzę potencjał na więcej i kłuje mnie, że niektóre wątki nie zostały potraktowane odważniej. Pojawiło się klika ciekawych zalążków fabularnych, jednakże na razie pozostają w uśpieniu.
Ten brak odwagi uderzył najbardziej w postacie, odbierając im głębi. Na chwilę obecną są zbyt mało rozwinięte, żeby powiedzieć o nich coś więcej. Po prostu są. Główne skrzypce gra Elgan. Mimo jego chłodnej otoczki czuć, że autorka wpakowała w jego kreację najwięcej serca. Informacje o nim są dość skromne, ale zdecydowanie najbardziej podsycają apetyt. Reszta przy nim wypada dość generycznie. Nie dostają przestrzeni, przeszłości, przez co ich charaktery nie mają podstaw, żeby się wybić. Wyjątkiem na minus jest Dorada, która w tym tomie przedstawia się jako irytująca postać.
Mimo kilku zgrzytów, coś kazało mi dać szansę tej książce. I nie żałuję. Ba nawet sięgnęłam 2 razy, przez swoją pamięć złotej rybki! I też wiem, że dalej jest lepiej! Autorka zdecydowanie się poprawiła i naprawiła problemy tej części, czyniąc tym samym z "Demonów Welesa" obiecującą serię.
Uważam, że "Droga do Wyraju" jest całkiem udanym debiutem. Świat zapowiada się obiecująco, choć jego potencjał został tu zaledwie muśnięty. Na przestrzeni lat wykorzystanie słowiańskiej mitologii przestało być czymś niezwykłym, jednakże pani Szczubełek udało użyć jej dość zręcznie. Tworzy intrygujący klimat. Nie przytłacza sztampowością, tylko powoli wciąga w swoją, jak na...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to