Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-01-01
- Liczba stron:
- 282
- Czas czytania
- 4 godz. 42 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381784368
Nagle silniki ożyły! Numer 2 ryknął większą mocą, a zaraz za nim numer 1 i 4. Słysząc ten cud, „Skipper” i Hurd rzucili się z powrotem za wolanty i gorączkowo pracowali, aby utrzymać moc w silnikach. Udało im się. Harry wrócił do swojej wieżyczki i zaczął strzelać, a Bilyeu wrócił do karabinów maszynowych w nosie i poszarpanej skrzynki z mapami, którą trafił pocisk 20 mm. Nie wiem skąd reszta z tyłu wiedziała, że nie musimy się już ratować. Nasze radio zostało zniszczone, ale zdawało się, że wszyscy o tym wiemy i każdy wrócił na swoje stanowisko. Wołanie Merle Wolfa w interkom, abyśmy nie skakali było bezużyteczne, gdyż krzyczał w niesprawny mikrofon.
Nie mogłem wrócić z powrotem do swojej wieżyczki z powodu nogi, ale zacząłem ją obsługiwać stojąc na kładce pokładu z górną połową w wieżyczce. To ograniczało pole widzenia, ale było lepsze niż nic. Czy podczas tej wojny było trochę rycerskości? Kiedy spadaliśmy w dół, dymiąc jak lokomotywa i gdy jeden właz awaryjny poleciał w dół, myśliwce zdawały się powstrzymywać przed dalszymi atakami. Może po prostu oszczędzały amunicję, ale lubię myśleć, że okazały nam pewną litość.
Kiedy nasze problemy zostały przezwyciężone, Packer policzył nas na pokładzie i lecieliśmy tuż nad wodą. W tym czasie byliśmy daleko od naszej formacji i zupełnie sami. Niemieckie myśliwce, widząc nasze odrodzenie, znurkowały za nami, aby nas wykończyć. Bliskość wody utrudniała im ataki, ponieważ mogli z łatwością uderzyć w morze nawet podczas płytkiego nurkowania. Przeciw nam było co najmniej tuzin Fw 190, sfrustrowanych i wściekłych, że wciąż lecimy. Nadlatywały pod każdym kątem. Merle Wolf ostrzeliwał jednego z atakujących, który zaraz potem sam oddał kilka celnych serii z działek i w lewym bocznym stanowisku ulokował dwa trafienia. Merle upadł i wydawał się nieprzytomny. Nadbiegł Jimmie Poe, który strzelał na przemian z lewego i prawego stanowiska. Ahlborn strzelał do myśliwców atakujących nas od czoła, pomagając Lt. Bilyeu, który teraz obsługiwał trzy karabiny na raz.
Z punktu widzenia Niemców właśnie umieraliśmy i dlatego stali się nieustraszeni. Jeden podleciał tak blisko, że przeciął nam linkę anteny radiowej. Pociski kalibru 20 mm trafiały w moją wieżyczkę. Sądzę, że byli pewni, iż mnie wykończyli. W pewnym sensie tak było, ponieważ oba kaemy były niesprawne. Aby się upewnić, że spadamy, dwa Focke-Wulfy przeleciały obok nas, a trzeci z tyłu. Ten ostatni był moim koszmarem. Siedział tam, a jego skrzydła błyskały, gdy otwierał ogień. Gorączkowo przeładowywałem broń. Na skraju paniki krzyczałem: „Rozwal go, Harry, rozwal go!”. Górna wieżyczka była wówczas naszą jedyną bronią, która mogła ich sięgnąć. Na przemian modliłem się i przeklinałem... rozwal go Harry!
Jeden z pocisków kalibru 20 mm przeleciał przez dziób samolotu i eksplodował na ścianie grodzi tuż przed nogami pilotów, poważnie raniąc bombardiera 2/Lt. Evereta A. Coppage’a w pośladki. Kolejny pocisk wleciał od przodu do kabiny pilotów, ciężko raniąc Capt. Fostera w prawą nogę. Odłamki tego samego pocisku zraniły Lt. Stoffela w lewą nogę. Nie mogąc zatamować krwawienia Capt. Foster wiedział, że jest poważnie ranny i będzie potrzebował natychmiastowej pomocy lekarskiej. Poszedł do przodu samolotu, żeby wyskoczyć, mając nadzieję, że Niemcy szybko go znajdą i zabiorą do szpitala. Kiedy odkrył, że nie ma na sobie spadochronu, wrócił do kabiny, wyjął spadochron spod swojego fotela. Po założeniu go wrócił na dolny pokład części nosowej i wyskoczył przez właz.
Po chwili Capt. Foster pociągnął za linkę, ale ze zdumieniem zobaczył, że wysunęła mu się z dłoni. Musiał ręcznie wyciągnąć czaszę spadochronu. Opadając ku ziemi miał przy sobie przewód maski tlenowej i zawiązał go wokół prawej nogi, aby spowolnić upływ krwi z rany. Wylądował ciężko na polu i leżał tam, nie mogąc wstać z powodu poranionej nogi. Nagle z jednej strony nadbiegała gromada wyjących z wściekłości chłopów z widłami i drągami w rękach, a z przeciwnej strony nadjeżdżał mały otwarty samochód z żołnierzami. Tylko o krótką chwilę żołnierze byli szybsi i uchronili go przed linczem.
Kup Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux
Poznaj innych czytelników
12 użytkowników ma tytuł Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux na półkach głównych- Przeczytane 6
- Chcę przeczytać 6
- Posiadam 3
- III Rzesza 1
- - Wydawnictwo Napoleon V - 1
- II wojna światowa 1
- Historia, Militaria 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux
Dodaj cytat



















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Fortece nad kanałem. Część III. Od Kilonii po Bordeaux
"Kolejna dobra część"
Trzecia część opracowania nie odbiega jakością od pozostałych. Mamy dokładnie rozpisaną każdą misję bombową 8 Armii Lotniczej USA. Relacja jest wzbogacona o liczne raporty i wspomnienia świadków. Często jeżeli samolot zostaje zestrzelony, mamy wspomnienia pilotów i ich ucieczkę z wrogiego terytorium. Jeżeli wyprawa była eskortowana przez myśliwce, autor dokładnie opisuje ich działania. Również są one poprzetykane wspomnieniami pilotów. Do tego dochodzą przeciwdziałania Luftwaffe zobrazowane tym samym schematem. Warto wspomnieć, że książka jest bogato ilustrowana ciekawymi zdjęciami. Są one duże i stanowią dodatkową atrakcję. W załącznikach dostaniemy dokładne mapy każdej wyprawy z zaznaczonymi stratami. Wydanie w twardej oprawie na kredowym papierze. Jeden z lepszych cykli wydawnictwa Napoleon V. Polecam, naprawdę warto.
"Kolejna dobra część"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część opracowania nie odbiega jakością od pozostałych. Mamy dokładnie rozpisaną każdą misję bombową 8 Armii Lotniczej USA. Relacja jest wzbogacona o liczne raporty i wspomnienia świadków. Często jeżeli samolot zostaje zestrzelony, mamy wspomnienia pilotów i ich ucieczkę z wrogiego terytorium. Jeżeli wyprawa była eskortowana przez myśliwce,...