Uzależniony. Droga do trzeźwości

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2020-09-21
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-09-21
- Liczba stron:
- 340
- Czas czytania
- 5 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381196758
W świecie dragów, używek, dopalaczy coraz częściej gubią się młodzi ludzie. Wydaje się im, że są panami świata, że nad wszystkim panują, a palenie i ćpanie w każdej innej postaci to przecież tylko forma odreagowania i rozrywki… Na początku nawet wydaje się im, że przecież pomagają się skupić, zebrać myśli, dają kopa, wszystko staje się łatwe i osiągalne, ale… do czasu. Organizm domaga się coraz więcej i więcej, myśli zaczynają krążyć wyłącznie wokół wiadomego tematu, trzeba zdobyć środki na zaspokojenie najważniejszej potrzeby – ważniejszej nawet od jedzenia czy spania – ćpania…
Kiedy poznajemy głównego bohatera, który jednocześnie jest narratorem tej całej opowieści, stoi on u progu nowej drogi życia – za chwilę ma stanąć na ślubnym kobiercu z kobietą, którą kocha i która zaakceptowała jego przeszłość, i obdarzyła go uczuciem równie żarliwym. Adam – bo tak ma na imię – w oczekiwaniu na ceremonię ślubną zatapia się we wspomnieniach i tu zaczyna się nasza historia… Wraz z głównym bohaterem, krok po kroku, zagłębiamy się w jego przeszłość, poznajemy jego myśli, uczucia, dylematy rozterki. Razem z nim upadamy i podnosimy się, idziemy dalej.
To niezwykła opowieść o powolnym zdrowieniu, a także poznawaniu siebie, bo bez tego nie można w pełni wrócić do zdrowia. Autorka wskazuje, że tylko bezwzględna szczerość, przede wszystkim wobec siebie samych, jest niezbędna do skutecznej walki z uzależnieniem. Przy okazji poznajemy również historie osób, które przewijają się przez życie głównego bohatera.
Poznajemy funkcjonowanie różnych ośrodków odwykowych w Polsce, zasady jakie tam panują, ludzi, którzy tam mieszkają i poddają się leczeniu, a także ich terapeutów. Od środka zaglądamy do tego świata, który może stać się dla jednych przestrogą, dla innych iskierką nadziei na wyrwanie się ze świata uzależnienia.
Kup Uzależniony. Droga do trzeźwości w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Uzależniony. Droga do trzeźwości
Poznaj innych czytelników
65 użytkowników ma tytuł Uzależniony. Droga do trzeźwości na półkach głównych- Przeczytane 38
- Chcę przeczytać 27
- Posiadam 13
- Współpraca 2
- Psychologia 1
- Książka recenzencka 1
- 100/2020 1
- Współpraca recenzencka 1
- Biografia 1
- Kupić? 1






























OPINIE i DYSKUSJE o książce Uzależniony. Droga do trzeźwości
„Nie traktowałem całej swojej przeszłości jako błąd, ale jako nauczkę, jak lekcję”.
Często młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, co kryją za sobą używki. Tłumaczą to chęcią spróbowania, odreagowania, chwilową rozrywką. Przecież zakazany owoc smakuje najlepiej, a ja panuję nad swoimi pragnieniami. Tylko że te niewinne pragnienie, szybko zmienia się w nałóg, który już nie jest tak łatwy do kontrolowania.
Zazwyczaj do tego rodzaju książek podchodzi się z pewną dozą ostrożności.
Czytając biografie z życia człowieka, który sam prowadzi do swojego zniszczenia, dochodzimy do wniosku, że przecież to wszystko jest już nam znane z innych tekstów czy filmów. Jednak potrafimy też z takich rzeczy wyciągnąć pewne wnioski i może to dzięki nim, jesteśmy takim człowiekiem, w takim miejscu. Przecież życie nie daje drogowskazów, sami je sobie tworzymy. Ty budując swoje, ominęłaś te ciemne ścieżki, nie zbaczając z wytyczonej drogi.
Nasz bohater myślał, że jest niezniszczalny, że nie ma problemu. Problem mieli jego rodzice, bo to przecież oni patrzeli na upadek swojego dziecka, to oni próbowali wyciągać go z tej nory zła, to oni walczyli. On, mógł tylko na odczepnego przyjmować ich pomocną dłoń, aby wreszcie dali mu spokój. Tak więc rozpoczął leczenie, które niestety nie doszło do końca. I tak kręciło się jego życie. Od czepialstwa rodziców, po ucięcie walki.
Dopiero dotarcie do dna, otrzeźwiło chłopaka i pokazało mu, to wszystko, co widzieli jego rodziciele. Może to była ostatnia szansa, która mu pozostała.
Książkę przeczytałam z zapartym tchem i ogromną liczbą emocji, które mną targały. Czułam się jak realny obserwator tego procesu destrukcji i próby odrodzenia. Kibicowałam mu, aby za chwilę użyć słów nie odpowiednich, myśląc, że może to go otrzeźwi. W pewnym momencie się poddałam. Był dla mnie tylko nieszkodliwym człowieczkiem, którego los pokarał za krzywdy rodziców.
Polecam książkę każdemu, a szczególnie młodym osobom, może dzięki takim faktom, będą oni lepiej dobierać sobie rozrywki.
Dziękuję za egzemplarz do recenzji autorce.
„Dotarło do mnie, co zrobił ze mną nałóg. Nie ja go kontrolowałem, ale on mnie. I to dość mocno. (...) Tak bardzo chciałem, tak mocno pragnąłem, że aż nie potrafiłem przestać. Talizman przyciągał mnie tak bardzo”.
„Nie traktowałem całej swojej przeszłości jako błąd, ale jako nauczkę, jak lekcję”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęsto młodzi ludzie nie zdają sobie sprawy, co kryją za sobą używki. Tłumaczą to chęcią spróbowania, odreagowania, chwilową rozrywką. Przecież zakazany owoc smakuje najlepiej, a ja panuję nad swoimi pragnieniami. Tylko że te niewinne pragnienie, szybko zmienia się w nałóg, który już nie...
Wyjść na prostą krętą drogą
Biografie mogą być bardzo różne, jednak mnie osobiście zazwyczaj nudzą. Nieważne jest to, że dotyczą znanych ludzi, plotek z ich życia, czy ukrywanych przez lata faktów, które dla większości Czytelników są bardzo istotne, po prostu nie lubię ich czytać i już.
Książka, o której za chwilę przeczytacie, nie jest jednak tradycyjną biografią. Monika Jagodzińska napisała powieść na podstawie życia Adama Gałęskiego. Od początku coś przyciągało mnie do tej pozycji — od okładki zaczynając, a na opisie kończąc. Byłam bardzo ciekawa historii człowieka, który zaczął od wiary, że nic złego się nie dzieje i nad wszystkim panuje, sięgnął dna, by przejść przez niezwykle trudną i wymagającą, ale zakończoną sukcesem drogę do trzeźwości.
Adam jako młody, nie do końca świadomy konsekwencji chłopak zaczął sięgać po używki. W pewnym momencie stracił kontrolę, chociaż sam tego jeszcze nie zauważał i utknął w tym świecie na dobre. Dzięki ogromnej pomocy rodziny, ale przede wszystkim swoim chęciom kilkukrotnie podejmował decyzję o rzuceniu nałogu i podjęciu leczenia. Bywał różnych ośrodkach, z których po chwili uciekał, gdyż było to silniejsze od niego. Kiedy wreszcie uświadomił sobie, co tak naprawdę jest ważne, przemyślał swoje życie i ustalił priorytety, zdecydował, że chce to na zawsze rzucić. To właśnie w tym momencie rozpoczęło się najtrudniejsze — droga do trzeźwości z wieloma przeszkodami i trudnościami.
Monika Jagodzińska opisuje życie Adama Gałęskiego z wszystkimi jego blaskami i cieniami. Niekiedy pisze o rzeczach, z których wszyscy dobrze zdajemy sobie sprawę, innym razem mocno zaskakuje Czytelnika. Opisuje walkę z uzależnieniem od narkotyków, pobyty w zamkniętych ośrodkach leczenia i problemy, z którymi zazwyczaj muszą mierzyć się ludzie, którzy chcą wyjść z uzależnienia.
Powieść to naprawdę dobra książka, niezwykle trudna i poruszająca historia pokazuje prawdziwą walkę, którą trzeba stoczyć tak naprawdę w głównej mierze z samym sobą, a jej wynik zależy od cierpliwości, motywacji i samozaparcia. Lektura dla jednych będzie uświadomieniem do czego może prowadzić uzależnienie od narkotyków, dla innych przestrogą, by trzymać się od nich z daleka, a być może dla niektórych nawet nadzieją, że jeśli tylko się tego chce, można podjąć leczenie i znowu żyć normalnie.
Jeśli szukacie pozytywnej i lekkiej powieści, to lepiej nie sięgajcie po tę pozycję. Jeśli jednak trudne tematy nie są Wam straszne, potrzebujecie książki realnej, prawdziwej wręcz do bólu i mocnej, do tego z dobrym warsztatem i lekkim jak na podejmowane tematy piórem Autorki to z pewnością będzie to udana lektura. Bardzo polecam, ja zapamiętam przeczytane słowa na bardzo długo.
Recenzja powstała dzięki współpracy z Autorką — bardzo dziękuję za możliwość poznania tej niezwykle ważnej historii.
Wyjść na prostą krętą drogą
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiografie mogą być bardzo różne, jednak mnie osobiście zazwyczaj nudzą. Nieważne jest to, że dotyczą znanych ludzi, plotek z ich życia, czy ukrywanych przez lata faktów, które dla większości Czytelników są bardzo istotne, po prostu nie lubię ich czytać i już.
Książka, o której za chwilę przeczytacie, nie jest jednak tradycyjną biografią....
Uzależniony. Droga do trzeźwości. Na podstawie życia Adama Gałęskiego.
Książka jest zaliczana bardziej do biografii Adama, czyli głównego bohatera. W pozycji zawarte są same autentyczne wydarzenia. Jest to pierwsza pozycja autorki i jak najbardziej do mnie przemawia. Na samym wstępie dodam, że jest dość ciężka pozycja dla osób, które nie rozumieją problemu uzależnenia.
W książce przedstawiono przede wszystkim postać Adama i pokrótce jej uwczesnej dziewczyny Kaśki. Oboje aby się rozlużnić zaczeli popalać maryśkę. Zaczeli unikać zajęć w szkole na rzecz zapalenia wspólnie skręta. Jak się można domyślić osoby te były uczniami i nie mieli pracy. Wtedy zaczyna się problem skąd brać pieniądze na towar, którego potrzeba coraz więcej. Wtedy wpadają na pomysł przerzucenia się na dopalacze i tu zaczyna się problem, ponieważ Adam oraz jej dziewczyna nie umieli już bez tego żyć. Coraz bardziej brakuję pieniędzy, dlatego zaczyna się oszukiwanie, udawany odwyk, który nic nie zmienia w jego życiu. W życiu bohatera wiele się dzieje i w końcu staje roztraju dróg ma ich aż trzy do wyboru. Pierwszy to w ślady swojego kolegi, druga to więzienie a trzecia na wprost czyli powrót do normalnego życia w trzeźwości. Teraz zaczyna się najdłuższa droga w jego żywocie. Czy Adamowi uda się wytrzeźwieć i wrócić do normalności? Czy uda się także uratować inne osoby przed złotym strzałem?
Książka ta wzbudza w czytelniku wiele emocji od smutku przez złość aż po radość. Narracja w większości w pierwszej osobie jeszcze lepiej pozwala wczuć się w postać i jego problemy. Pozycja jest napisana łatwym i przejrzystym językie, dzięki temu czyta się szybko a książka się nie dłuży. Pozycję tę polecam każdemu, a szczególnie osobą, które uwielbiają biografie i historie pisane na fakach. Uważam, że to powinna to przeczytać każda młoda osoba, która ma zamiar próbować używek.
Problem uzależnień niestety dotyka coraz więcej osób. I nie są to tylko alkohol i papierosy ale ciężkie narkotyki, które bardzo szybko uzależniają. Powinno się o tym mówić głośno. W naszym świecie jest to cały czas temat tabu a osoby nadużywające środków odurzających raczej się omija niż im pomaga. Trzeba pamiętać ze samemu ciężko jest się przyznać do problemu a co dopiero z nim walczyć. Na szczęście bohater książki miał dużo więcej szczęścia, ponieważ miał kochająca go rodzinę.
W mojej ocenie jest to pozycja otwierająca oczy i pozwala poczuć emocje głównego bohatera. Na pewno ponownie sięgnę po pozycję pani Moniki. W mojej ocenie jest to 9/10.
Uzależniony. Droga do trzeźwości. Na podstawie życia Adama Gałęskiego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest zaliczana bardziej do biografii Adama, czyli głównego bohatera. W pozycji zawarte są same autentyczne wydarzenia. Jest to pierwsza pozycja autorki i jak najbardziej do mnie przemawia. Na samym wstępie dodam, że jest dość ciężka pozycja dla osób, które nie rozumieją problemu uzależnenia.
...
Narkotyki i pozostałe używki wśród młodzieży były, są i będą zawsze obecne. Wzrasta jednak świadomość rodziców i nastolatków co do przyczyn sięgania po używki, jak również ich skutków. Przyczyny sięgania po narkotyki przez młodzież są różne i duży związek z tym ma okres ich dojrzewania. Sięganie po alkohol lub narkotyki często jest próbą ucieczki, a także chęcią doznania nowych wrażeń. Stosowanie używek wśród młodzieży może prowadzić do ich uzależnienia. Granica między tym, co jeszcze kontrolują, a tym, co jest już poza nimi, jest bardzo cienka. I właśnie o tym boleśnie na własnej skórze przekonał się Adam Gałęski.
Adam wychowywał się w pełnej rodzinie, wydawałoby się, że nie ma powodów by wskoczyć w szpony nałogu. Zaczynał w wieku około 18 lat od popalania marihuany. Wraz ze swoimi ówczesnymi przyjaciółmi coraz częściej oddawał się narkotycznemu upojeniu. Narkotyki sprawiały, że czuł się szczęśliwy i niezwyciężony. Oczywiście to były zgubne odczucia, ale on sam jeszcze o tym nie wiedział. Bardzo szybko zaczęło mu brakować pieniędzy na kolejne skręty. Ze swoją dziewczyną spróbowali o wiele tańszych i łatwiej dostępnych dopalaczy, które sprawiały, że świat stawał się po prostu jeszcze piękniejszy niż po marihuanie.
Nie trudno sobie wyobrazić, że dopalacze jeszcze bardziej uzależniły od siebie Adama. Do tego stopnia, że rodzice zaczynali podejrzewać, że z ich synem coś się złego dzieje. Bardzo źle wyglądał. Kiedy tajemnica Adama wyszła na jaw a rodzice poznali prawdę o swoim synu, rozpoczęła się jego długa walka o powrót do trzeźwości. To nie była łatwa droga, bo Adam wiele razy ulegał nałogowi.
Mówią, że kiedy uzależniony człowiek dotknie dna, wtedy dopiero się otrząśnie i zacznie walczyć o siebie. Adam też dotknął takiego przysłowiowego dna, dopiero wtedy dotarło do niego co robi sobie i swoim najbliższym.
Po wielu nieudanych próbach Adamowi udało się w końcu wygrać z nałogiem. Dziś jest szczęśliwym człowiekiem, i wiedzie mam nadzieję szczęśliwe życie u boku swojej ukochanej żony.
Przyznam się szczerze, że po raz pierwszy w życiu przeczytałam pamiętnik. Początkowo obawiałam się czy w ogóle podołam, ale pomyślałam, że będzie to ciekawe doświadczenie. Zaczęłam czytać z obawą, która była totalnie bezpodstawna, bo lektura bardzo szybko wciągnęła mnie bez reszty. Jest to historia opowiadana przez Adama o tym jak wpadł w szpony nałogu i jak z nich wychodził. Całość napisana jest w pierwszej osobie, dlatego bardzo szczegółowo wchodzimy w postać Adama. Jego oczami poznajemy co robiły z nim narkotyki, jaki miał stosunek do rodziców, opisuje nam co czuł w każdym momencie życia aż do szczęśliwego zakończenia.
Ważne jest by tu wspomnieć o rodzicach Adama. Choć w książce nie jest im zbyt dużo uwagi poświęcone, to wiedzcie że przeżyli piekło. Sama jestem mamą i wiem, że gdybym musiała patrzeć jak moje dziecko stacza się po równi pochyłej w dół, nie wiem co bym zrobiła. Najpewniej próbowałabym je ratować i nie przebierałabym w środkach. Po prostu rodzice zrobią wszystko by ratować swoje dziecko. Tylko jak uratować narkomana, który nie chce się leczyć? Rodzice Adama zrobili wszystko co mogli, a kiedy zmuszeni byli praktycznie wyrzucić Adama z domu, musieli podjąć tą najtrudniejszą decyzję z bólem serca. Jednak mimo tego wszystkiego nadal kochali swojego syna i podejrzewam, że ich jedynym marzeniem było zobaczyć trzeźwego Adama, ale tak naprawdę trzeźwego.
Tego typu książki są bardzo potrzebne po to by czytelnik zobaczył jak łatwo wpaść w uzależnienie a tym samym jak bardzo trudno z niego wyjść. Mam nadzieję, że ta historia ustrzeże kogoś przed tym. Myślę, że książka ta powstała w takim właśnie celu, żeby ocalić choć jedną istotę.
Choć sama nie byłam nigdy uzależniona od niczego, zdaje sobie sprawę, że to poważny problem dzisiejszego świata. W szpony nałogów wpadają nie tylko nastolatki, ale też dorośli ludzie, którzy próbują przetrwać w żałobie czy pomóc sobie z różnymi życiowymi problemami. Prawda jest taka, że żadne narkotyki, dopalacze czy alkohol nie zwrócą nam ukochanej osoby, ani nie rozwiążą naszych problemów. Wręcz je pogłębią.
Polecam Wam tą poruszająca historię walki o życie. I gwarantuję, że nie będziecie się mogli oderwać od niej.
Dziękuję Monice Jagodzińskiej za egzemplarz książki do recenzji. A Ciebie Adamie miło było poznać. Cieszę się, że Ci się udało. Jesteś przykładem, że wyjście z nałogu jest trudne ale też wykonalne. Gratuluję Ci tego sukcesu i życzę szczęścia i wytrwałości.
Polecam
Narkotyki i pozostałe używki wśród młodzieży były, są i będą zawsze obecne. Wzrasta jednak świadomość rodziców i nastolatków co do przyczyn sięgania po używki, jak również ich skutków. Przyczyny sięgania po narkotyki przez młodzież są różne i duży związek z tym ma okres ich dojrzewania. Sięganie po alkohol lub narkotyki często jest próbą ucieczki, a także chęcią doznania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam. Uzależnienie od dopalaczy może dobić człowieka tak samo jak narkotyki.
Główny bohater myśli ,że wszystko się da a rodzice i tak będą pozwalać mu mieszkać w swoim pokoiku. Adam udawał chęć wyleczenia byle tylko starzy mu pomagali finansowo.
Dzienne dochodzenie ma terapię nie były dobrym pomysłem bo sprawdzanie źrenicy nic nie daje w wypadku dopalaczy.Adam nie chciał wyjść z nałogu bo to życie za mgła mu odpowiadalo.
MONAR ,zapewne każdemu znana organizacja, dociera do psychiki 25 latka. Dopiero ero tam chce się zmienić i chce uratować swoją byłą dziewczynę. Niestety ta nie zgadza się na leczenie i umiera. Adam widzi,że życie bez dopalaczy też ma sens i wspina się w Monarowej hierarchi. Każdy upadek boli bardziej niż przypuszczał, już nie chce zawieść rodziców a zacząć na nowo.
Dziękuję za ukazanie jak z perspektywy uzależnionego wygląda walka z nałogiem. MONAR dobrze,że jesteś!
Polecam. Uzależnienie od dopalaczy może dobić człowieka tak samo jak narkotyki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater myśli ,że wszystko się da a rodzice i tak będą pozwalać mu mieszkać w swoim pokoiku. Adam udawał chęć wyleczenia byle tylko starzy mu pomagali finansowo.
Dzienne dochodzenie ma terapię nie były dobrym pomysłem bo sprawdzanie źrenicy nic nie daje w wypadku dopalaczy.Adam nie...
"Boże, jak łatwo stracić wszystko, co się osiągnęło. Walka z nałogiem to dosłownie walka o życie".
Pierwsza książka Moniki Jagodzińskiej oczarowała mnie dojrzałością. "Wiara, nadzieja, miłość" opowiada historię nastoletniej dziewczyny, nieakceptowanej przez rówieśników. Przytyki ze strony młodzieży popychają ją w kierunku psychologicznych zmian, a dokładniej anoreksji. "Uzależniony. Droga do trzeźwości" przedstawia natomiast autentyczną historię Adama Gałęskiego, chłopaka, którego zniszczył nałóg. Obydwa wydarzenia uświadamiają nam kruchość życia i wartość przyjaźni oraz rodziny. Obie książki zawierają mądrość życiową i stanowią drogowskaz dla pogubionych. Dlatego tak bardzo cenię sobie lektury młodej autorki.
Adama poznajemy jako dwudziestoparoletniego narzeczonego, w dzień, który miał stać się najważniejszym dniem jego życia, czyli w dzień ślubu. Opowiada nam historię swojego nastoletniego życia, którego o mały włos nie stracił, gdyby wybrał inną drogę. Mówi, do czego doprowadziły go narkotyki i dopalacze. Miał jednak na tyle odwagi i determinacji, by wkroczyć na odpowie
"Boże, jak łatwo stracić wszystko, co się osiągnęło. Walka z nałogiem to dosłownie walka o życie".
Pierwsza książka Moniki Jagodzińskiej oczarowała mnie dojrzałością. "Wiara, nadzieja, miłość" opowiada historię nastoletniej dziewczyny, nieakceptowanej przez rówieśników. Przytyki ze strony młodzieży popychają ją w kierunku psychologicznych zmian, a dokładniej anoreksji. "Uzależniony. Droga do trzeźwości" przedstawia natomiast autentyczną historię Adama Gałęskiego, chłopaka, którego zniszczył nałóg. Obydwa wydarzenia uświadamiają nam kruchość życia i wartość przyjaźni oraz rodziny. Obie książki zawierają mądrość życiową i stanowią drogowskaz dla pogubionych. Dlatego tak bardzo cenię sobie lektury młodej autorki.
Adama poznajemy jako dwudziestoparoletniego narzeczonego, w dzień, który miał stać się najważniejszym dniem jego życia, czyli w dzień ślubu. Opowiada nam historię swojego nastoletniego życia, którego o mały włos nie stracił, gdyby wybrał inną drogę. Mówi, do czego doprowadziły go narkotyki i dopalacze. Miał jednak na tyle odwagi i determinacji, by wkroczyć na odpowiednie tory, a więc udać się na odwyk.Wiele razy go przerywał i wracał do Monaru. Jak sam opowiada, to dzięki uporowi, wsparciu i siłe rodziców, którzy wyrzucili go z domu i pozbawili środków do funkcjonowania, jest teraz szczęśliwym człowiekiem. Poniekąd strach przed śmiercią, tułaczką, pomogły mu w podjęciu takiej, a nie innej decyzji. Bowiem drogi miał trzy:
"Pierwsza to droga Krzyśka, skręt w lewo - (...) zaćpam się na amen, nie będzie już co zbierać, bądź też coś mi się stanie, czułem, że następnym razem nie będę miał już tyle szczęścia; drugą drogą było dla mnie więzienie - skręt w prawo - miałem już kradzieże za uszami, teraz ochroniarz mnie widział, jeśli skręcę tutaj, dalej będę potrzebował pieniędzy (...); no i trzecia droga, na wprost - leczenie, żeby jakoś odbić się od dna".
Wielu młodych ludzi próbuje używek, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciężko się potem od nich uwolnić. Mówią: "A co mi szkodzi, tylko spróbuję". Czasem to tylko decyduje o dalszym życiu. Historia Adama powinna być przestrogą dla każdego.
"Dotarło do mnie, co zrobił ze mną nałóg. Nie ja go kontrolowałem, ale on mnie. I to dość mocno. (...) Tak bardzo chciałem, tak mocno pragnąłem, że aż nie potrafiłem przestać. Talizman przyciągał mnie tak bardzo".
Adam Gałęski obrazuje, jak wygląda życie w Monarze, od nowicjusza po tzw. prezesa. To ciągła praca fizyczna i psychiczna, praca nad sobą i współpraca z innymi. Zanim jednak ukończył leczenie, wiele razy przez swoje wybryki "spadł" z wyższego szczebla na najniższy. Ile wtedy traci się wiary, nadziei, jednak grunt, to się nie poddawać i mieć silną wolę.Ta powieść uświadamia, że wraz z uzależnionym, terapię przechodzą również najbliżsi.
Mądra, wartościowa książka. Warto przeczytać.
dnie tory, a więc udać się na odwyk.Wiele razy go przerywał i wracał do Monaru. Jak sam opowiada, to dzięki uporowi, wsparciu i siłe rodziców, którzy wyrzucili go z domu i pozbawili środków do funkcjonowania, jest teraz szczęśliwym człowiekiem. Poniekąd strach przed śmiercią, tułaczką, pomogły mu w podjęciu takiej, a nie innej decyzji. Bowiem drogi miał trzy:
"Pierwsza to droga Krzyśka, skręt w lewo - (...) zaćpam się na amen, nie będzie już co zbierać, bądź też coś mi się stanie, czułem, że następnym razem nie będę miał już tyle szczęścia; drugą drogą było dla mnie więzienie - skręt w prawo - miałem już kradzieże za uszami, teraz ochroniarz mnie widział, jeśli skręcę tutaj, dalej będę potrzebował pieniędzy (...); no i trzecia droga, na wprost - leczenie, żeby jakoś odbić się od dna".
Wielu młodych ludzi próbuje używek, bo nie zdaje sobie sprawy z tego, że ciężko się potem od nich uwolnić. Mówią: "A co mi szkodzi, tylko spróbuję". Czasem to tylko decyduje o dalszym życiu. Historia Adama powinna być przestrogą dla każdego.
"Dotarło do mnie, co zrobił ze mną nałóg. Nie ja go kontrolowałem, ale on mnie. I to dość mocno. (...) Tak bardzo chciałem, tak mocno pragnąłem, że aż nie potrafiłem przestać. Talizman przyciągał mnie tak bardzo".
Adam Gałęski obrazuje, jak wygląda życie w Monarze, od nowicjusza po tzw. prezesa. To ciągła praca fizyczna i psychiczna, praca nad sobą i współpraca z innymi. Zanim jednak ukończył leczenie, wiele razy przez swoje wybryki "spadł" z wyższego szczebla na najniższy. Ile wtedy traci się wiary, nadziei, jednak grunt, to się nie poddawać i mieć silną wolę.Ta powieść uświadamia, że wraz z uzależnionym, terapię przechodzą również najbliżsi.
Mądra, wartościowa książka. Warto przeczytać.
"Boże, jak łatwo stracić wszystko, co się osiągnęło. Walka z nałogiem to dosłownie walka o życie".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka Moniki Jagodzińskiej oczarowała mnie dojrzałością. "Wiara, nadzieja, miłość" opowiada historię nastoletniej dziewczyny, nieakceptowanej przez rówieśników. Przytyki ze strony młodzieży popychają ją w kierunku psychologicznych zmian, a dokładniej anoreksji....
Książka pt " Uzależniony. Droga do trzeżwości" Moniki Jagodzińskiej to druga pozaycja autorki, ktorą miałam okazję przeczytać.
Muszę przyznać, że pierwszą swoją książką Wiara Nadzieja Miłość, Monika bardzo wysoko postawiła poprzeczkę, gdyż problem poryszany w ww. historii, również traktował o ważnym problemie społecznym, jeśli będziecie mieli okazje, koniecznie przeczytajcie tę któciótką historię naszpikowaną niesamowitą treścią i bogatym przekazazem.
Ta młoda pisarka nie boi się podejmować problemów dzisiejszego świata, wręcz przeciwnie- pokazuje że nie ma sytuacji bez wyjścia oraz że walczyć o siebie musimy każdego dnia.
Przedstawiona w jej najnowszej książce historia Adama Gałęskiego pokazuje siłę problemu, ale także przyświetla jej moje ulubione hasło " Niemożliwe nie istnieje", bowiem mimo trudności Adam problem ze substancjami psychooaktywnymi, dzięki walce o siebie samego- pokonał nałóg! Jak? Tego nie będę zdradzać, dowiecie się zagłębiając się w te opowieść.
Narkomania i inne uzależnienia to nie tylko choroba uzależnionego. To łańcuch powiązany. Najczęsciej najbardziej cierpi rodzina, gdyż to ona trzeźwym okiem patrzy jak bliska osoba niszczy sobie życie. Niestety pomóc takiej osobie może tylko ona sama. Na nic starania rodziny, rozliczne prośby, grośby czy lament. W momencie tzw "cugu" jesteśmy największymi wrogami tej osoby.
" – Adamie, jak ty wyglądasz? Co się z tobą dzieje? – Matka
bezradnie załamała ręce.
„Kurwa, następna. Akurat musiała wyjść do łazienki, jak ja
wróciłem do domu. To się nazywa pech”.
Podeszła do mnie bliżej. Powoli. Jakby bała się, że mnie
przepłoszy. Zmierzyła mnie wzrokiem, zaczynając od stóp,
a kończąc na czubku głowy. Stałem jak spetryfikowany. Nie
miałem pojęcia, co wydarzy się za chwilę. Mama przyglądała
mi się jeszcze przez następne dobre kilka minut. W końcu nie
wytrzymałem rosnącego z każdą sekundą napięcia.
– Co? Co się tak patrzysz?
Strach na jej twarzy ustąpił miejsca zdziwieniu. „Ups. Chy‑
ba zabrzmiało ostrzej, niż planowałem”. – Przełknąłem ślinę."
Podsumowując, polecam tę lekturę każdemu, kto zetknął się z problemem uzalezniania. Być może ma w rodzinie lub w gronie przyjaciół osobę uzależnioną, może warto również " zainteresowanemu" pokazać, że nie ma sytuacji bez wyjścia, trzeba tylko obrać własciwy kierunek i czekać na dobre wiatry. Nigdy nie ma gwarancji, że misja zakończy się sukcesem. Ale trzeba próbować- zawsze warto!
Książka pt " Uzależniony. Droga do trzeżwości" Moniki Jagodzińskiej to druga pozaycja autorki, ktorą miałam okazję przeczytać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że pierwszą swoją książką Wiara Nadzieja Miłość, Monika bardzo wysoko postawiła poprzeczkę, gdyż problem poryszany w ww. historii, również traktował o ważnym problemie społecznym, jeśli będziecie mieli okazje, koniecznie...
Autorka porusza trudny temat. Mianowicie uzależnienia. Tu akurat na podstawie życia Adama Gałęskiego, uzależnienie od narkotyków.
Historia na pewno daje do myślenia. Nie wiem co mógł przeżywać, nie jestem w stanie tego pojąć. Nigdy nie byłam uzależniona i na pewno nie chce tego przeżyć. Poświęcać wszystko co najważniejsze, okłamywać rodzinę, kraść, żeby tylko zdobyć pieniądze.
Włóczenie od ośrodka do ośrodka. Ciągle ucieczki, powroty do domu.
Najważniejsze, że miał taką rodzinę, która nigdy go nie opuściła. Rodzice, chociaż na pewno było im ciężko, nigdy się od niego nie odwrócili. Pomagali jak mogli, chociaż ich ciepliwość była już na granicy.
Można mu tylko pozazdrościć takiej rodziny. Nie jeden w takiej sytuacji zostaje sam. Chociaż na własne życzenie. A wtedy kończy się tragicznie.
Myślę, że to pozycja, która powinna zagościć na półce u każdego. Nigdy nie wiadomo co może nas spotkać, lub kogoś nam bliskiego.
Polecam 😘
Autorka porusza trudny temat. Mianowicie uzależnienia. Tu akurat na podstawie życia Adama Gałęskiego, uzależnienie od narkotyków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria na pewno daje do myślenia. Nie wiem co mógł przeżywać, nie jestem w stanie tego pojąć. Nigdy nie byłam uzależniona i na pewno nie chce tego przeżyć. Poświęcać wszystko co najważniejsze, okłamywać rodzinę, kraść, żeby tylko zdobyć...
Ostatnio coraz częściej zdarza mi się czytać książki pisane na faktach i autentycznych przeżyć. Do takich zalicza się ta powieść i cieszę się niezmiernie, że poznałam historię Adama. Dopalacze i różne używki stały się ostatnio bardzo modne wśród młodzieży i niestety są one łatwe do zdobycia. Ciężko je wykryć w organizmie. Przeważnie ktoś znajomy namawia na niewinne spróbowanie a potem nawet nie można się spostrzec, gdy dopada uzależnienie. Bez używek taki człowiek nie jest w stanie funkcjonować, nic go nie cieszy, nie obchodzi, dopada depresja i wycieńczenie organizmu. Jeśli rodzina się nie domyśli i szybko nie zadziała lub uzależniony sam nie dozna czegoś co nim wstrząśnie, to może być już za późno na jakąkolwiek pomoc.
Tak było z Adamem. Zachęcony namową kolegi ze szkoły, chłopak próbuje palenia marihuany. Tak wciąga go ten narkotyk jak i jego znajomych, że młodzieniec kradnie pieniądze rodzicom a potem sprzedaje swój samochód by tylko była kasa na kolejną działkę. Przypadkiem odkrywa sklep z dopalaczami, które są dużo tańsze ale wcale nie zdrowsze dla organizmu. Od tej pory staje się stałym bywalcem a zdobytym towarem dzieli się ze swoją dziewczyną Kaśką i jej bratem. Ich sielanka nie trwa wiecznie, brakuje pieniędzy. Żeby zdobyć nowy towar , Adam kradnie gry komputerowe, odżywki dziecięce, paliwo. Jednak i to nie wystarcza. Udając skruchę prosi rodziców o pomoc. Ci załatwiają mu pobyt w ośrodku dla uzależnionych.
Jak myślicie, czy chłopak przyłoży się do zaleceń i wyjdzie z nałogu? Czy rodzice wybaczą synowi jego wyskoki i będą go wspierać. Czy mężczyzna ma jeszcze jakąś szansę na normalne życie?
Zachęcam do poznania tej książki i odpowiedzenia na zadane przeze mnie pytania. Lektura jest warta uwagi. Autorka naprawdę w świetny sposób przedstawiła losy Adama i jego paczki, etapy uzależnienia, jego oszustwa, próby leczenia w ośrodkach dla uzależnionych, jego pokusy, bunty i wpadki. Powieść czyta się lekko, szybko a treść z przesłaniem zmusza do refleksji i uwierzenia, że tylko od nas zależy jak pokierować swoim życiem by wyjść na prostą i być szczęśliwym. Widzimy też jak ważne jest wsparcie rodziny.
Ostatnio coraz częściej zdarza mi się czytać książki pisane na faktach i autentycznych przeżyć. Do takich zalicza się ta powieść i cieszę się niezmiernie, że poznałam historię Adama. Dopalacze i różne używki stały się ostatnio bardzo modne wśród młodzieży i niestety są one łatwe do zdobycia. Ciężko je wykryć w organizmie. Przeważnie ktoś znajomy namawia na niewinne...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki, które oparte są na autentycznych wydarzeń są pozycjami po które lubię sięgać. Tym razem w moje ręce trafiła książka Moniki Jagodzińskiej "Uzależniony. Droga do trzeźwości" Książka została napisana na podstawie wydarzeń z życia Adama Gałęskiego. To już druga książka autorki, która opisuje problemy młodych ludzi.
Adam Gałęski to młody dwudziestoparoletni mężczyzna, który ma problem. Tym problemem początkowo były narkotyki, a w późniejszym czasie dopalacze. Chłopak na początku nie widzi swojego problemu i wypalenie dopalacza uważa za formę wyluzowania, w zasadzie coś normalnego. W oszustwach jest dobry i rodzice nie zauważają, że ich syn ma problem. Dopiero, któregoś dnia Adam odkrywa, że tak nie można żyć. Jego życie kręci się od dawki do dawki, a reszta nie ma znaczenia i życie przepływa między palcami.
Wyznaje rodzicom, że ma problem i postanawia się zgłosić na leczenie. Jednak to nie będzie takie proste i przed chłopakiem stoi długi i trudny powrót do normalności.
"Bardzo ważne jest, żebyś wszystko starannie przepracował, aż do znudzenia. Musisz powtarzać wszystko wielokrotnie, bo tylko to gwarantuje ci sukces..."
Dopalacze to problem, z którym ciężko sobie poradzić. Są przede wszystkim łatwo dostępne (choć to się powoli zmienia) i tanie, a walka z nimi i ich handlem jest naprawdę trudna. Jednak warto powtarzać i edukować młodzież jakim złem są dopalacze.
Monika Jagodzińska świetnie przedstawiła obraz osoby uzależnionej, która próbuje wyjść na prostą. To nie jest łatwa droga jak i w przypadku innych używek jednak mamy tu do czynienia z bohaterem, który w pewnym momencie swojego życia dostrzega ten problem. W książce przeczytacie o walce z nałogiem, o chęci wrócenia do normalności, o życiu w wielu ośrodkach w Polsce dla uzależnionych, oraz o uczuciach jakie towarzyszą osobie uzależnionej jak i rodzinie takiej osoby.
Książkę po mimo trudnej tematyki czyta się szybko, trzymamy kciuki za bohatera żeby w końcu uświadomił sobie jaki ma problem, a oszukiwanie samego siebie nie prowadzi w dobrym kierunku.
Książki, które oparte są na autentycznych wydarzeń są pozycjami po które lubię sięgać. Tym razem w moje ręce trafiła książka Moniki Jagodzińskiej "Uzależniony. Droga do trzeźwości" Książka została napisana na podstawie wydarzeń z życia Adama Gałęskiego. To już druga książka autorki, która opisuje problemy młodych ludzi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAdam Gałęski to młody dwudziestoparoletni mężczyzna,...