Cykl

Okładka książki Cykl
Monika Jagodzińska Wydawnictwo: Psychoskok fantasy, science fiction
101 str. 1 godz. 41 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Psychoskok
Data wydania:
2016-03-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-17
Liczba stron:
101
Czas czytania
1 godz. 41 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379006434
Tagi:
cykl fantasy Monika Jagodzińska inny wymiar zastępy anielskie Psychoskok opowiadania
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
377
282

Na półkach:

Przyznam, że po opisie wydawała mi się naprawdę ciekawa, nie spojrzałam natomiast jak długa jest owa powieść, czy raczej bardziej opowiadanie, bo to nawet nie było porządnie napisane czy w ogóle rozbudowane. No nie powiem, szału to tu raczej nie było, a sama mam sobie za złe, że nie sprawdziłam jak długie jest to cacko, nie oszukujmy się, gdybym spojrzała na coś innego niż opis i okładka to w życiu bym po to nie sięgnęła, nawet jeśli opis byłby zniewalający.

Miała to być ciekawa opowieść o aniołach, jednak czy zauważyliście na początku zdania "miała"? Otóż to, zamiast ciekawej opowieści dostaliśmy - no w zasadzie to chaos i troszeńkę bezsensownego tekstu, w dodatku narracja drażniła mnie na tyle, że to sto czy ponad sto stron męczyłam rok. ROK. Dawno się tak nie umęczyłam, a chciałam naprawdę dotrwać do końca, bo co to dla mnie te sto stron. Jedyne co w miarę mi się podobało to opis no i okładka, bo reszta to jeden wielki misz masz (wypełniony samymi kropkami) i lenistwo autorki, gdyż można byłoby z tego zrobić z tego coś naprawdę dobrego, ale każdemu się raptem spieszy do wydania TEGO. Oczywiście nie mam na zamiaru obrażać ani ubliżać autorce, ale nie oszukujmy się, mogła zrobić to lepiej. O wiele.

Pióro i styl autorki jest niestety nijaki, naprawdę spodziewałam się czegoś z grubsza innego, no nie wiem chociażby bardziej wartościowego do czego warto wrócić, a tu takie coś. Jest mi ogromnie przykro, że tak wyszło i że nie jest to przychylna mini recenzja, a zwykłe stwierdzenie przykrych i nieprzyjemnych faktów, bo jest wiele innych o niebo lepszych tekstów, które według mnie bardziej zasługują na wydanie, bo jedyne co wyniosłam z lektury to ból głowy. Niezbyt często narzekam na narrację, chyba mój mózg wypiera nieprzyjemne wspomnienia, bo w chwili, w której to piszę nie jestem w stanie poprawnie stwierdzić czy to była pierwszoosobowa czy cholera wie jaka, ale była naprawdę irytująca. Psychoskok jest naprawdę interesującym wydawnictwem, które w swojej ofercie mają fajne i ciekawe książki, ale także te czarne owce, które zrobione są na odwal się. Doceniam jednak interesującą i minimalistyczną okładkę.



Pozdrawiam, Sara ❤

Przyznam, że po opisie wydawała mi się naprawdę ciekawa, nie spojrzałam natomiast jak długa jest owa powieść, czy raczej bardziej opowiadanie, bo to nawet nie było porządnie napisane czy w ogóle rozbudowane. No nie powiem, szału to tu raczej nie było, a sama mam sobie za złe, że nie sprawdziłam jak długie jest to cacko, nie oszukujmy się, gdybym spojrzała na coś innego niż...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
234
122

Na półkach: ,

Ten, kto mnie zna, wie że książki. Wydawnictwa Psychoskok nie zawsze przypadają mi do czytelniczego gustu. Zazwyczaj czuję ogromny zapał do ich propozycji, pięknych okładek, a następnie pozostaje tylko ogromny smak goryczy po zapoznaniu się z tekstem. Jednak jakiś czas temu otrzymałam e-book debiutu Moniki Jagodzińskiej "Cykl". Do początkujących autorów podchodzę z optymistycznym nastawieniem, bo wiem, że większa część z nich ma naprawdę ogromny potencjał, który serwuje nam już od pierwszej książki. Dodatkowo propozycja ta pochodzi z gatunku fantasy, co jak wiadomo ostatnimi czasy, stało się dla mnie bliski tematem. Dawniej odchodziłam od niego, bo zawsze kierowałam się przekonaniem, że ów gatunek ma mi do zaoferowania tylko solidną dawkę nudów. Zainteresowały mnie również wysokie opinie na jednym ze znanych portali czytelniczych. Czy się zawiodłam?

"Okrywa się puchowy kocem. Zaczyna zagłębiać się w świat, o którym czyta. Zaczyna żyć w nim. Przeżywa. Przeżywa z bohaterami ich losy. Raz uśmiecha się. Raz w jej oczach goszczą łzy."

Zagłębiając się w fabułę, następuje nowy rok. Dla naszego gatunku jest to rzecz normalna i nieunikniona. Jednak wraz z nim Ziemia wita nowych aniołów, którzy przybywają, aby służyć ludziom. Starają się dawać z siebie wszystko, by na koniec odejść w służbę Anioła Stróża, otrzymując pod swoją pieczę jedną osobę. Posiadają moce, które potrafią skruszyć ludzkie serca tym samym, skłaniając do refleksji i naprawienia swoich błędów. Cechują się spokojem, mądrością napełniają ludzi dobrym nastawieniem i wewnętrznym spokojem. Jednak nie każdy podatny jest na ich siłę, czy ciężka praca warta jest świeczki?

"Cykl" to książka, która szczerze mnie zaskoczyła. Nigdy tak naprawdę nie czytałam książki, która skrywa w sobie losy aniołów. Również nie zastanawiałam się nad ich rolą w naszym życiu, a tu czytając o nich, miałam takową okazję. Ta małych rozmiarów książeczka składa się z dwunastu rozdziałów. Każdy z nich odpowiada jednemu miesiącowi pracy aniołów. Wszystkie części przedstawiają historię różnych osoób, które zmagają się z problemami. Jedne dotyczą sfer duchowych, cielesnych, a jeszcze inne fizyczności, rodziny. Przewija się ból, zdrada, bicie prawdziwe horrory. Anioły odgrywają tu role zbawców, którzy nawracają rzesze ludzi.

"Długo siedziałam cicho. Bałam się. Byłam zależna. Myślałam, że jestem zależna. Myliłam się. To ty chciałeś, żebym tak myślała. To koniec. Odchodzę."


Książkę czytało się szybko jednak z małymi potknięciami. O ile sam pomysł był świetny sam w sobie i jego wykonaniu, o tyle styl lekko kulał. Nie mam tu na myśli błędów, bo takich tu nie znajdziecie, ale zbyt duże skupisko powtórzeń i próba wyodrębnienia każdego zdania. Mimo to wybaczam autorce, bo to jej debiutancka powieść, a poza tym za korektę z pewnością ktoś w wydawnictwie odpowiadać musiał.

Tradycyjnie znalazłam kilka naprawdę dobrych cytatów, co mam w zwyczaju używać w recenzji. Nie jest to propozycja, która zapadła mi głęboko w pamięci, ale książka poprawna, przyjemna. Przyznać muszę, że to pierwsza książka tego wydawnictwa, która mi się nawet pokuszę się o stwierdzenie, podobała. Myślę, że gdyby była dłuższa, to znudziłaby potencjalnego odbiorcę, a tak w porę autorka znalazła sensowne zakończenie. Dziękuję za te chwile.

Moja ocena: 5/10

Ten, kto mnie zna, wie że książki. Wydawnictwa Psychoskok nie zawsze przypadają mi do czytelniczego gustu. Zazwyczaj czuję ogromny zapał do ich propozycji, pięknych okładek, a następnie pozostaje tylko ogromny smak goryczy po zapoznaniu się z tekstem. Jednak jakiś czas temu otrzymałam e-book debiutu Moniki Jagodzińskiej "Cykl". Do początkujących autorów podchodzę z...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1770
263

Na półkach: ,

Zgodnie z wiarą chrześcijańską każdy ma anioła stróża, który czuwa, by zło i nieszczęścia tego świata omijały nas szerokim łukiem. Nie można ich dostrzec, jednak czasami zdarza się, że można odczuć ich obecność. Jednak jak oni postrzegają swoją „pracę”? Na czym ona polega?

19-letnia Monika Jagodzińska pochodzi z małej miejscowości w województwie wielkopolskim. W październiku ubiegłego roku spełniło się jej marzenie – wydawnictwo Psychoskok wydało jej debiut – „Cykl”, który składa się z dwunastu opowiadań. Każde z nich jest przedstawione z perspektywy innego anioła stróża, który obserwuje poczynania swojego podopiecznego i w razie potrzeby daje mu impuls do działania.

Opowiadania są krótkie, a z każdego z nich bije smutek i bezradność bohaterów. Autorka postawiła sobie wysoko poprzeczkę i nie sięgnęła po błahe problemy, lecz te, z którymi wiąże się najwięcej emocji – samotność, brak akceptacji, przemoc w rodzinie, nieuleczalna choroba najbliższych, czy wygórowane ambicje. Zdarzenia z życia wzięte zostały opisane prostym językiem, jednak na zaledwie 101 stronach został zgromadzony tak ogromny ładunek emocjonalny, że nie potrafiłam przeczytać wszystkich opowiadań od razu. Musiałam je dawkować, by nie przytłoczył mnie nadmiar odczuć. Wrażenia potęguje również to, że żaden z bohaterów nie posiada imienia, przez co znacznie łatwiej się z nimi utożsamiać.


Jedynym mankamentem, który dawał się co jakiś czas we znaki, są błędy ortograficzne. „Nie ważne”, czy „chodź” zamiast „choć” trochę raziły, jednak nie było większych kwiatków, a ich obecność nie wpływała za bardzo na odbiór treści.

Podsumowanie: „Cykl” Moniki Jagodzińskiej jest niepozorny. Spodziewałam się lekkich historii z aniołami w roli głównej, tymczasem młoda autorka stworzyła opowiadania skłaniające do dłuższego zastanowienia się nad naszym zachowaniem. Może ktoś wyciągnął do nas pomocną dłoń, a my z niej nie skorzystaliśmy? Może nie wykorzystaliśmy dobrej porady? Na te i inne pytania warto odpowiedzieć po lekturze „Cyklu”, który gorąco polecam!
______________
https://ja-ksiazkoholik.blogspot.com/2017/09/monika-jagodzinska-cykl.html

Zgodnie z wiarą chrześcijańską każdy ma anioła stróża, który czuwa, by zło i nieszczęścia tego świata omijały nas szerokim łukiem. Nie można ich dostrzec, jednak czasami zdarza się, że można odczuć ich obecność. Jednak jak oni postrzegają swoją „pracę”? Na czym ona polega?

19-letnia Monika Jagodzińska pochodzi z małej miejscowości w województwie wielkopolskim. W...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
395
81

Na półkach: , ,

"Ktoś woła, nie mówiąc nic. Nie wypowiadając żadnego słowa. Niemo. Ktoś potrzebował pomocy. Ktoś cierpiał, ale nie chciał ratunku. Nie jawnie".

,,Cykl" to nieco inna i niesamowita powieść, która nie ma w sobie schematów. Jest czymś nowym i świeżym. Do tego opowiedzianym w niezwykły sposób. Od samego początku zostałam wciągnięta w świat stworzony przez autorkę. Nie zawiodłam się do samego końca. Mój apetyt rósł w miarę czytania.

Powieść składa się z dwunastu części, każda z nich to jeden miesiąc, czyli jedna opowieść. Każda z nich dotyczy innej historii. Dotyczą one różnych przeżyć, doświadczeń, problemów... . Każdy z nas przechodzi przez coś innego, piszemy inną historie, idziemy różnymi ścieżkami. ,,Cykl" jest właśnie o życiu, o nas, o ludziach, naszej ludzkiej słabości. Słabości, którą pomagają przezwyciężać nam nasi przyjaciele- Aniołowie. To oni ochraniają nas każdego dnia, pomagają nam wznieść się ponad naszą marność.

Wszystko rozpoczyna się z nadejściem nowego roku, o godzinie dwunastej w nocy na ziemię stępują rzesze aniołów, których zadaniem jest stanąć między ludźmi. Ich wyzwaniem jest niesienie pomocy, tym który cierpią. Ludzkie cierpienie sprawia ból, jest dla nich ciężkim doświadczeniem, jednak wykonanie zadania daje im radość, energię i siłę. Przekazują odwagę innym, by mogli działać, ratując istnienie. To niełatwe zadnie, które wymaga niezwykłej determinacji. Czy Aniołowie sprostają wyzwaniu? Przekonajcie się sami i nie dajcie czekać swoim kompanom.

Powieść od pierwszych stron przykuwa uwagę i robi wrażenie. Co wpływa na całkowity odbiór książki, którą czyta się bardzo szybko, ponieważ sam pomysł jest nietuzinkowy. Dodatkowo autorka pisze w sposób lekki. Co składa się na to,że książka połyka nas, a my pochłaniamy ją. Działanie obu stronę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że chciałoby się czytać i czytać ,,Cykl", a tu "bam" cała książka przeczytana. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Pozostaje w pamięci i to bardzo mocno.
Dlatego polecam !

" Okrywa się puchowym kocem. Zaczyna zagłębiać się w świat, o którym czyta. Zaczyna żyć w nim. Przeżywa. Przeżywa z bohaterami ich losy. Raz uśmiecha się. Raz w jej oczach goszczą łzy".


Za możliwość zapoznania się z książką bardzo dziękuję autorce.

"Ktoś woła, nie mówiąc nic. Nie wypowiadając żadnego słowa. Niemo. Ktoś potrzebował pomocy. Ktoś cierpiał, ale nie chciał ratunku. Nie jawnie".

,,Cykl" to nieco inna i niesamowita powieść, która nie ma w sobie schematów. Jest czymś nowym i świeżym. Do tego opowiedzianym w niezwykły sposób. Od samego początku zostałam wciągnięta w świat stworzony przez autorkę. Nie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1191
568

Na półkach:

Dzisiaj chcę wam zaprezentować książkę polskiej autorki. Jakiś czas temu bardzo rzadko zdarzało się, że czytałam polskie autorki, ale zmieniło się to. Wystarczyła jedna książka i przekonałam się a to jest następna książka, która zapowiada się obiecująco na polskim rynku wydawniczym. Zapraszam na recenzję.

„"Zaczął się nowy rok. Zaczęła się misja. Nasza misja. Staliśmy w szeregach. Obok ludzi. Mieliśmy dwanaście miesięcy. Dwanaście długich miesięcy. Pięknych? Pełnych bólu? Zapewne i jedno i drugie. Mieliśmy być przy nich. Pomagać."

„Cykl” jest to debiutancka powieść Moniki Jagodzińskiej, która napisała historię oczami anioła. Powieść może i jest skromnie napisana, bo liczy ponad sto stron, ale za to, co znajdziemy w środku w całej zupełności nam rekompensuje. Powieść opowiedziana jest oczami anioła, który stara poznać i obserwować ludzi przez rok. Książka podzielona jest na dwanaście miesięcy a każdy rozdział to inna historia. Aniołowie dostają trudne zadanie czasami nie do przeskoczenia, czyli z nieszczęśliwą miłością, depresją i niezrozumieniem przez rodzinę, ale to nie wszystko, co tam znajdziemy, bo jest tego o wiele więcej. Każdy z nich musi być czujny i w odpowiednim momencie zareagować. Lecz czy zdołają wszystkim pomóc? Ja właśnie poznałam odpowiedź na nurtujące mnie pytania a wam pozostaje sięgnąć po książkę.

„Czerpałam teraz z każdej sekundy wśród tych ludzi. Karmiłam się ich oddaniem dla siebie nawzajem. Karmiłam się każdym słowem wypowiedzianym szczerze. Karmiłam się ciepłem, jakie emanowali. Mój duch wzmacniał się. Moja siła rosła.”

Autorka książki bardzo dobry sposób opisywała sytuacje zdarzeń książki, język i styl, z jakim się czyta jest zrozumiały dla czytelnika. Ta powieść skradła moje serce i zamknęła je bezpowrotnie. Z każdą stroną, kiedy czytałam nie mogłam się oderwać od niej gdyż za każdym razem byłam ciekawa, co wydarzy się dalej i dają nam wiele do myślenia. Sceny są tak precyzyjnie napisane, że zamykając oczy wszystko sobie dokładnie wyobrażałam bez większego problemu.

Podsumowując „Cykl” jest to zbiór historii, które pozwalają nam na chwilę przystanąć i zastanowić się nad swoim życiem. Zmusza nas do refleksji a dzięki tej książce dowiemy się, że pomoc aniołów jest nam potrzebna, choć może ich nie widzimy lub nie jesteśmy ich świadomi.

Zachęcam Was do przeczytania książki.

Za możliwość przeczytania dziękuje Autorce książki.

Dzisiaj chcę wam zaprezentować książkę polskiej autorki. Jakiś czas temu bardzo rzadko zdarzało się, że czytałam polskie autorki, ale zmieniło się to. Wystarczyła jedna książka i przekonałam się a to jest następna książka, która zapowiada się obiecująco na polskim rynku wydawniczym. Zapraszam na recenzję.

„"Zaczął się nowy rok. Zaczęła się misja. Nasza misja. Staliśmy w...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
249
90

Na półkach:

12 różnych historii
12 miesięcy
12 problemów
12 rozwiązań?


"Miłość powinna dawać radość. Miłość powinna dawać szczęście. Miłość powinna dodawać, a nie podcinać skrzydła"

Wybija dwunasta godzina, zaczyna się Nowy Rok. To czas, gdy ludzie żegnają się ze starym , a witają nowy. To czas, gdy chcemy "pozbyć" się dawnego życia, zmienić coś w sobie. Składamy obietnice, wyznaczamy nowe cele i cieszymy się nimi. Ale co stanie się, gdy Nowy Rok zaczniesz od "najgorszych" rzeczy, co stanie się, gdy będziesz chciał zakończyć wtedy swoje życie?

Miałam ostatnio problem i kiedy już myślałam, że ... dostałam wiadomość od autorki z zapytaniem o zrecenzowanie tej książki. Zgodziłam się i napiszę jedno. Dziękuję AUTORKO za tę książkę, dałaś mi wiarę i silnego kopa. Kiedy myślałam, że już nic nie spotka mnie dobrego... BUM zjawia się "Cykl". Zanim zacznę, wspomnę tylko, że mimo wszystko to Pani stała się moim światełkiem i aniołem. Dziękuję.


"Zaczął się nowy rok. Zaczęła się misja. Nasza misja. Moja misja. Staliśmy w szeregach. Obok ludzi. Mieliśmy dwanaście miesięcy. Dwanaście długich miesięcy. Pięknych? Pełnych bólu? Zapewne i jedno i drugie. Mieliśmy być przy nich. Pomagać. Czasem działaniem. Czasem tylko poczuciem, że nie są sami. Byłem świadomy powagi zadania"


Książka jest naprawdę króciutka, mogę napisać, że za krótka. Chciałam delektować się nią jeszcze przez długi czas. Chciałam mieć uśmiech na twarzy czytając każdą historię zawartą tutaj. Mimo smutnych wydarzeń jest nadzieja.

"Nie ważne co zrobię. I tak to nie będzie wystarczające"

Uwielbiam motyw aniołów w książkach, ale przeważnie to były typowe młodzieżówki itd. Tutaj dostałam książkę z refleksją, dająca do zrozumienia i skłaniająca do przemyślenia. To "opowiastki" mimo wszystko o ludziach takich jak my. Pewnie dlatego odczuwałam to całą sobą i cieszyłam się z każdego zdania. Zmierzamy się z lękami jak i przeciwnościami.

"Ktoś woła, nie mówiąc nic. Nie wypowiadając żadnego słowa. Niemo. Ktoś potrzebował pomocy. Ktoś cierpiał, ale nie chciał ratunku. Nie jawnie"

Wywołuje dużo emocji, czasem miałam łzy w oczach, uśmiech na twarzy, ale i czułam nadchodzącą nadzieję dla bohaterów. To było coś innego, magicznego, a zarazem tak rzeczywistego. Wiem jak to brzmi, ale jest coś tutaj, że chce się krzyczeć i śmiać. Kibicowałam wszystkim, dzieliłam smutki i radość. Język bardzo prosty i lekki, choć miałam chwilowo poczucie zdezorientowania. Kto kim był? Czyimi oczami widziałam daną sytuację.

Jaką rolę spełniają ANIOŁOWIE? Czy istnieją naprawdę? Tego musicie dowiedzieć się w "Cyklu".

Trzymam kciuki za dalszą karierę autorki, mimo paru błędów książkę warto przeczytać. Mam nadzieję, że uda mi się w przyszłości również sięgnąć po kolejne powieści.

Polecam i dziękuję autorce za możliwość przeczytania tych historii.

"Długo siedziałam cicho. Bałam się. Byłam zależna. Myślałam, że jestem zależna. Myliłam się. To ty chciałeś, żebym tak myślała. To koniec. Odchodzę"

12 różnych historii
12 miesięcy
12 problemów
12 rozwiązań?


"Miłość powinna dawać radość. Miłość powinna dawać szczęście. Miłość powinna dodawać, a nie podcinać skrzydła"

Wybija dwunasta godzina, zaczyna się Nowy Rok. To czas, gdy ludzie żegnają się ze starym , a witają nowy. To czas, gdy chcemy "pozbyć" się dawnego życia, zmienić coś w sobie. Składamy obietnice,...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
530
212

Na półkach:

Chciałam, żeby ta recenzja była inna niż wszystkie do tej pory, ze względu na to, że książka też jest zupełnie inna. Taak, ostatnio często to powtarzam, jednak dziś sami przekonacie się, że znowu mam rację. Mam nadzieję, że książka was do siebie zachęci.

Jak już wspomniane zostało w opisie te 128 stron to opowiadania. Różne opowiadania, różne historie, różne kryzysy, ale i piękne chwile. Każde opowiadanie miało coś w sobie co łapało za serce. Czy to mała dziewczynka krzywdzona przez ojca, czy chłopak zmagający się z chorobą swojej ukochanej, czy rozłąka. I wiecie co? Najbardziej bliskie mi opowiadanie było we wrześniu. Nowy rok szkolny, nowe zobowiązania i rozstanie z ukochanym na wiele kilometrów. Te krótkie, a zarazem życiowe i prawdziwe historyjki, były też mocno optymistyczne.

Na co dzień nie zdajemy sobie sprawy, że tak naprawdę nie jesteśmy w tym wszystkim sami. Przecież czuwają nad nami Anioły. I to nie tylko nasze Stróże, ale i ich pomocnicy. Mimo, że ich nie zauważamy oni są. Wiecie zawsze też wierzyłam, że nasi bliscy, który odchodzą z tego świata są gdzieś tam u góry, patrzą na nas, opiekują się i dopingują nas w tym naszym życiu, bo kurcze przecież nas kochali, więc dlaczego miało by być inaczej?

Autorka przez te cienką książkę dała sporo do myślenia, do zmienienia nastawienia na świat. Jasne mamy bliskich, ale nie zawsze potrafimy się otworzyć, tak jak bohaterka jednego z opowiadań, jednak mamy Stróża, który wstawia się za nami i zawsze znajdzie sposób, by było dobrze.

Urzekł mnie temat, urzekł mnie styl: lekki i przyjemny. Każda akcja nie była jakoś strasznie długa, ale Pani Monika sprawiła, że nad każdą się zastanowiłam, każdą przeżywałam. Najbardziej bolały mnie literówki, może nic nie znaczące jeśli chodzi o czytanie, bo nie przeszkadzały, ale to wydało wydawnictwo, więc dlaczego nikt nie przyłożył się, żeby zrobić coś dobrze? Szczególnie, że jest to piękna książka. No i zrobiło mi się smutno bardzo nawet no :(

Książka mimo iż pokazuje nam bliskość Aniołów, pokazuje też okrutność ludzką. No, bo kto traktuje małe dziecko tak źle, kto rości sobie jakieś chore prawa do kobiety i może ją poniżać? Ugh czytając nie można było być obojętnym na losy postaci. Jedne cieszyły jak zakochanie inne przerażały. Przez 12 miesięcy otworzyliśmy się na krzywdę ludzką, ale i na dobrodziejstwa życia.

Piękna, wzruszająca i cudowna opowieść. Nie przekoloryzowana, a prawdziwa. Dla mnie to nie gatunek fantastyczny, ale realistyczny, bo ja wierzę w to, co napisała autorka, wierzę w Anioły strzegące nas na każdym kroku naszego ziemskiego życia.

Polecam gorąco nie tylko starszym, ale i młodszym czytelnikom, by wiedzieli, że z każdej sytuacji jest wyjście i że jest ktoś oprócz rodziców, znajomych czy rodzeństwa, kto chce dla nas jak najlepiej, chce naszego szczęścia.

Chciałam, żeby ta recenzja była inna niż wszystkie do tej pory, ze względu na to, że książka też jest zupełnie inna. Taak, ostatnio często to powtarzam, jednak dziś sami przekonacie się, że znowu mam rację. Mam nadzieję, że książka was do siebie zachęci.

Jak już wspomniane zostało w opisie te 128 stron to opowiadania. Różne opowiadania, różne historie, różne kryzysy,...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
26
1

Na półkach: ,

:) recenzja CYKLu
http://sakramencka-rebelia.blogspot.com/2017/07/cykady-na-cykladach-i-tak-to-znowu.html

:) recenzja CYKLu
http://sakramencka-rebelia.blogspot.com/2017/07/cykady-na-cykladach-i-tak-to-znowu.html

Pokaż mimo to

1
avatar
1099
818

Na półkach: ,

Reasumując jestem przekonana, że gdyby ten ebook przeszedł korektę, miałby na pewno większe grono, jeszcze większe grono czytelników. Mam jednak nadzieję, że znajdą się osoby, które przymkną na to oczy i się skuszą? Bo potencjał jest, pomysł bardzo fajny, który niesie ze sobą wartości. Ogólnie jest dobrze, ale ten brak korekty nie pozwalał mi swobodnie podążać za śladem pokrzywdzonych ludzi przez los i ich stróżów. Musicie sami się zdecydować, czy ją przeczytać, czy też nie. Wszystko w Waszych rękach.

Cała recenzja niebawem na blogu.

Reasumując jestem przekonana, że gdyby ten ebook przeszedł korektę, miałby na pewno większe grono, jeszcze większe grono czytelników. Mam jednak nadzieję, że znajdą się osoby, które przymkną na to oczy i się skuszą? Bo potencjał jest, pomysł bardzo fajny, który niesie ze sobą wartości. Ogólnie jest dobrze, ale ten brak korekty nie pozwalał mi swobodnie podążać za śladem...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
372
34

Na półkach: ,

Przeczytałam ostatnio książkę, która skłoniła mnie do refleksji bardziej, niż wiele innych, które przeczytałam przed nią. Opowieść o aniołach, cierpieniu, odwadze i nadziei. Delikatną, subtelną i aż do bólu prawdziwą.

„Cykl” Moniki Jagodzińskiej to dwanaście różnych historii, o dwunastu osobach. Dwanaście miesięcy zebranych w jednej książce. Poruszają one problemy, każda z nich inny. Jednak ludzie nie radzą sobie z nimi sami. Do pomocy mają siłę aniołów. Gdy nadchodzi Nowy Rok, to wraz z nim, w chwili wybicia dwunastej godziny, zwiastującej nowe możliwości, na Ziemię zstępują anioły, by zająć miejsce między ludźmi. Mają jeden cel, czuwać nad ludźmi. Wiedzą, że czas który je czeka, nie będzie dla nich łatwy. Z jednej strony przepełniony będzie radością, z której czerpać będą energię, a z drugiej smutkiem, bólem i cierpieniem. Jednak są zdeterminowani i pewni siebie. Mają na celu nieść pomoc, ukojenie. Ich zadaniem jest napełniać ludzi odwagą, poruszać ich serca, otworzyć oczy. Ich ingerencja ujawnia się poprzez innych ludzi. Przywracają wiarę. Przywracają nadzieję. Dają miłość, zrozumienie, akceptację. Wszystko po to, by po upływie misji móc stać się prawowitym Aniołem Stróżem - opiekunem jednego człowieka. Współpraca tych istot sprawia, że ludzkie istnienie nigdy nie jest pozostawione same sobie. Nie zawsze jednak jest to proste.

"Cykl" otworzył mi drzwi do świata, o którym, prawdę mówiąc mimo swojej wiary, nigdy nie pomyślałam, że może naprawdę istnieć. Nie mogłam się oprzeć ogarniającemu mnie zdumieniu, gdy czytałam każdą kolejną stronę. Może to dziwne, ale ten zbiór historii bardzo mnie rozstroił i do tej pory, a skończyłam go wczoraj, nie mogę zebrać myśli i ciężko mi jest cokolwiek napisać. Myślę nad nim i myślę, chcę wam opisać swoje odczucia ale gubię się. Bardzo ciężko jest go ocenić, bo z jednej strony jest naprawdę ciekawie napisany, ale z drugiej strony, tematyka też książki jest dosyć wyjątkowa i porusza tematy, których po prostu nie powinno się oceniać.

Dziewczyna, która cierpi, bo dowiedziała się, że umiera i zamknęła się w sobie.

Chłopak, który cierpi, bo przez jego zachowanie, przesłonięte mgiełką alkoholu, jego ukochana wpada pod samochód i ginie.

Dziewczyna, którą rodzice ranią, nie widząc, że ich troska o nią jest zbyt wielka i zbyt przepełniona chorobą. Nie widzą, że ich córka cierpi, nie dając sobie rady z naporem obowiązków.

To są tylko 3 z 12 historii. Historii, które poruszają nie tylko serce, ale i duszę.

Ja nie czekałam długo, by zacząć czytać tę książeczkę, nie jest ona gruba, ma trochę ponad 100 stron. Jednak, mimo że nie grzeszy obszernością, to w tych 100 stronach znajdziemy o wiele więcej, niż w niejednej 500 stronicowej powieści, jest przepełniona prawdą, bo opowiada o tym, co każdemu z nas może się przydarzyć. Porusza nie tylko kwestię wiary, ale też i nadziei, miłości.

Książkę czyta się błyskawicznie i z ogromną przyjemnością. Przeczytałam ją praktycznie podczas jednego posiedzenia, z przerwą na sen (tak to jest, gdy czyta się w nocy) i gdy ją skończyłam, to czułam się niesamowicie podbudowana, podniesiona na duchu. Ja sama wsiąknęłam w nią, poznając kolejnych bezimiennych bohaterów, kolejne duchy, które im pomagały i nie potrafiłam się od nich oderwać. I szczerze mówiąc, nawet nie próbowałam, bo zbyt dobrze czułam się czytając ją, czułam się uduchowiona. I wcale nie przesadzam. Gdy ją skończyłam, to trochę smutno było mi zostawiać ten świat. Jeśli to dzieło miało dawać nadzieję, skłaniać do refleksji i wzbudzać w człowieku dawno uśpione uczucia, to udało się. Niesamowicie podoba mi się takie spojrzenie na świat, jest bardzo podbudowujące. Myśl, że obok mnie, mimo że go nie widzę, jest Anioł Stróż, jest niezwykle przyjemna i budzi w sercu pewien rodzaj ciepła, które bardzo rzadko odczuwamy.

Dzisiejsza recenzja będzie krótka, bo nie wiem co więcej powiedzieć. To jest jedna z tych książek, po których przeczytaniu dosłownie brakuje słów, a w głowie jest mętlik. A pisanie czegoś na siłę jest bez sensu. Sami musicie się przekonać jaka ta książka jest, do czego was z całego serca zachęcam. Nie jest to może szczyt literatury, nie znajduje się na podium, ale jeśli w waszym życiu macie teraz trochę smutku i szukacie czegoś lekkiego, co podniesie was na duchu, to "Cykl" jest właśnie dla was. Ja nie żałuję tej chwili, którą spędziłam nad tą książka i chętnie sięgnę po kolejne książki pani Moniki, jeśli tylko zostaną wydane.

Życie człowieka składa się z wielu cykli podzielonych na poszczególne etapy. Dzieciństwo, szkoła, praca, dom, miłość, spełnianie marzeń, pasja, rodzina, dzieci, starość, śmierć. Zazwyczaj u każdego przebiegają one podobnie, jednak są tacy, których życie przebiega całkowicie inaczej. Mam na myśli np. osoby, które porzucają możliwość zakochania się i wstępują do zakonu, by oddać się miłości do Boga. Są też tacy, którzy nie radzą sobie z problemami i kończą swoją egzystencję szybciej, pozbawiając się tego, co zostało nam podarowane przez Boga. I nie mówię tutaj tylko o życiu, ale także o prawie do wyboru, szczęścia, miłości, cierpienia.

Staramy się każdy etap przejść z godnością, nie rozglądając się dookoła i nie przejmując rzucanymi pod nogi kłodami. Ale człowiek jest słaby. Może z tym walczyć, ale nie zawsze uda mu się podnieść, wyprostować i silniej stąpać po ziemi. Czasami wystarczy mały podmuch wiatru i przewrócimy się. W chwili upadku nie myślimy o tym, że może jest ktoś, kto pomaga nam się podnieść, kto cały czas czuwa nad nami i skłania nas do działania. Ktoś, kto w nasze serce wlewa nadzieję i choć tego nie widzimy, trzyma nas za rękę, gdy się podnosimy. Ciągnie nas w górę i upewnia się, że stoimy pewnie.

I ta książka doskonale to ukazuje. Co prawda nie aż tak dosłownie, jak ja to ujęłam.

My go nie widzimy, ale każdy z nas go ma. Anioła Stróża, który pomaga nam. A może to tylko intuicja? A może za intuicją stoi właśnie anioł?

Jeśli się nie mylę, "Cykl" jest debiutem autorki. Jeśli tak, to bardzo dobrym. Jeśli nie, to też bardzo dobrym. Monika jest z mojego roku, jest moją rówieśniczką, co zauważyłam niedawno. I jak tak teraz o tym myślę, to nie mogę uwierzyć, że w tak młodym człowieku, drzemie, a raczej żyje, tak ogromna wiara i wrażliwość. Bo nie zaprzeczycie, ale osoby w moim wieku, raczej nie grzeszą taką otwartością na świat, taką wrażliwością. Przyznam się wam, że odkąd wiem, że autorka jest w moim wieku, ten niezwykle głęboki zbiór historii, stał się dla mnie jeszcze głębszy, jeszcze bardziej poruszający.

Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić wam tę książeczkę z całego serca, naprawdę warto, nie tylko ze względu na tematykę, ale także i wartości przekazywane czytelnikom przez autorkę.

Przeczytałam ostatnio książkę, która skłoniła mnie do refleksji bardziej, niż wiele innych, które przeczytałam przed nią. Opowieść o aniołach, cierpieniu, odwadze i nadziei. Delikatną, subtelną i aż do bólu prawdziwą.

„Cykl” Moniki Jagodzińskiej to dwanaście różnych historii, o dwunastu osobach. Dwanaście miesięcy zebranych w jednej książce. Poruszają one problemy, każda...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Więcej
Monika Jagodzińska Cykl Zobacz więcej
Monika Jagodzińska Cykl Zobacz więcej
Monika Jagodzińska Cykl Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd